Warto by przypatrzyć się przeszłości niektórych profesorów

baner

Witold Gadowski: „W Polsce zaczynają się tworzyć strefy ‚no-go’, a są to niektóre uniwersytety”

wpolityce.pl

….W Polsce zaczynają się tworzyć strefy „no-go zone”, a są to niektóre uniwersytety, które nie wpuszczają do swoich sal ludzi posiadających inne poglądy niż postpeerelowscy profesorowie

mówi Gadowski.

Publicysta zwraca uwagę na potrzebę lustracji środowisk uniwersyteckich.

Dużo się mówi o lustracji sędziów, o pani Małgorzacie Gersdorf, a nie mówi się o profesurze. Może warto się przypatrzeć kto kształci naszą młodzież. Warto by przypatrzyć się przeszłości niektórych profesorów, w tym z Uniwersytetu Jagiellońskiego, a szczególnie z wydziału prawa. Tam jest prawdziwa strefa no-go zone. Tam żaden człowiek myślący po polsku się nie prześlizgnie….

Odkryć Prawdę- także akademicką !

baner

Odkryć Prawdę – film Aliny Czerniakowskiej

1.jpg

2

3.jpg

PZPR – po śmierci silniejsza niż za życia

baner historia PRL

PZPR – po śmierci silniejsza niż za życia

https://blogjw.wordpress.com/2017/02/02/pzpr-po-smierci-silniejsza-niz-za-zycia/

Wojciech Saletra- jako „wielki humanista i patriota” miał dystans do siebie, ale nie do SB, TW „Tadeusz”

baner człowiek nauki

Wojciech Saletra w Wikipedii

Wojciech Jarosław Saletra (ur. 26 września 1955 w Kielcach) – polski nauczyciel akademicki i polityk, poseł na Sejm I kadencji.

..W 1979 ukończył studia na Wydziale Humanistycznym Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Kielcach. W 1988 na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych. W 2007 został doktorem habilitowanym. Specjalizuje się w zakresie historii administracji oraz historii politycznej i wojskowości.

Zawodowo pracował jako nauczyciel historii i wiedzy o Polsce i świecie współczesnym w Zespole Szkół Ekonomicznych im. Oskara Langego w Kielcach. W 1985 został nauczycielem akademickim w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Kielcach, pracował również w innych kieleckich szkołach wyższych m.in. na stanowisku docenta w Wyższej Szkole Handlowej im. Bolesława Markowskiego w Kielcach oraz jako dziekan wydziału zamiejscowego Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza. W 2008 objął stanowisko profesora nadzwyczajnego na Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym Jana Kochanowskiego w Kielcach. Został też wicedyrektorem do spraw naukowych w Instytucie Nauk Politycznych na tej uczelni, a w 2012 został wybrany na dziekana Wydziału Zarządzania i Administracji, przekształconego w 2015 w Wydział Prawa, Administracji i Zarządzania. W 2016 uzyskał reelekcję. Jest redaktorem naukowym „Studiów Humanistyczno-Społecznych”.

W 1979 wstąpił do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Był m.in. sekretarzem komitetu uczelnianego PZPR na kieleckiej WSP. Po jej rozwiązaniu został założycielem postkomunistycznej Socjaldemokracji RP. W latach 1990–1993 pełnił funkcję przewodniczącego rady wojewódzkiej tej partii w Kielcach. W wyborach w 1991 uzyskał mandat posła na Sejm I kadencji. Został wybrany w okręgu kieleckim z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Zasiadał w Komisji Młodzieży, Kultury Fizycznej i Sportu oraz Komisji Ustawodawczej, a także w licznych podkomisjach. W 1992 jego nazwisko pojawiło się na tzw. liście Macierewicza. W 1993 nie ubiegał się o reelekcję. Od 1994 do 1998 wchodził w skład kieleckiej rady miasta II kadencji (pełniąc czasowo funkcję przewodniczącego)[1]. Reprezentował również miasto w sejmiku samorządowym. W 1998 wycofał się z działalności politycznej. W 2014 kandydował bez powodzenia do sejmiku świętokrzyskiego z listy SLD Lewica Razem[2].

W 2016 rozpoczął się jego proces lustracyjny z inicjatywy Instytutu Pamięci Narodowej zarzucającego mu złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego[

Wojciech  Saletra w bazie OPI – Nauka Polska

Miejsca pracy:

Aktualne:

Nieaktualne:

Pełnione funkcje:

Były poseł i dziekan z UJK kłamcą lustracyjnym. Saletra ma zakaz pełnienia funkcji publicznych przez 4 lata

wrota-swietokrzyskie.pl – 25 września 2015 r.

…60 urodziny i jubileusz 35-lecia pracy zawodowej obchodzi w tym roku prof. UJK  dr hab. Wojciech Saletra, dziekan Wydziału Prawa, Administracji i Zarządzania. Z tej okazji w piątek, 25 września, w Centrum Przedsiębiorczości i Biznesu odbyła się uroczystość z udziałem znamienitych gości. Wśród nich był Adam Jarubas, marszałek województwa świętokrzyskiego.

W jubileuszowym spotkaniu udział wzięli przedstawiciele świata nauki oraz przyjaciele prof. Wojciecha Saletry. Były wspomnienia, gratulacje i prezenty. Jednym z nich była trzytomowa księga jubileuszowa.
Jak zauważyła prof. UJK dr hab. Barbara Zbroińska, Wojciech Saletra kieruje wydziałem, który  należy do najbardziej dynamicznie rozwijających się i mających najlepszą sytuację finansową. Wszyscy zgodnie podkreślali, że do największych zasług profesora Saletry należy fakt, że dzięki jego staraniom w Kielcach uruchomiono kierunek prawo, który będzie kształcił prawników na pięcioletnich jednolitych studiach magisterskich o profilu praktycznym, to znaczy, że absolwenci będą przygotowywani do prac w różnych instytucjach. To drugi, obok lekarskiego, tak prestiżowy kierunek, który pojawił się w ofercie kieleckiego uniwersytetu.
Prof. zw. dr hab. Jerzy Jaskiernia w wygłoszonej laudacji określił prof. Saletrę jako wielkiego humanistę, ale i patriotę związanego z jego małą ojczyzną. – W swoich pracach szukał korzeni patriotyzmu właśnie tu – na ziemi świętokrzyskiej. Mamy do czynienia z uczonym i historykiem bardzo rzetelnym, przywiązującym wagę do źródeł i co najważniejsze – wiernym swoim poglądom – mówił prof. Jaskiernia. Dodał, że kiedy Wojciech Saletra został w 2012 r. dziekanem wydziału, okazało się, że ma także talent organizatorski.
Marszałek Adam Jarubas zauważył, że jubilat ma wielki dystans do siebie.
Podczas uroczystości wszyscy zgodnie podkreślali duże doświadczenie zawodowe profesora oraz znakomity dorobek naukowy. Prof. UJK  dr hab. Wojciech Saletra był nauczycielem historii i wiedzy o Polsce i świecie współczesnym w Zespole Szkół Ekonomicznych im. Oskara Langego w Kielcach, nauczycielem akademickim w Szkole Pedagogicznej i Wyższej Szkole Handlowej im. Bolesława Markowskiego w Kielcach. Pełnił także funkcję dziekana Wydziału Zamiejscowego Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza, wicedyrektora ds. naukowych Instytutu Nauk Politycznych Wydziału Zarządzania i Administracji UJK, by w 2012 r.  zostać dziekanem tego wydziału, który zmienił właśnie nazwę na Wydział Prawa, Administracji i Zarządzania.
Członek SZMP i PZPR – b. informacji o datach wstąpienia do tych organizacji; w latach 1979-85 nauczyciel w II Liceum Ekonomicznym w Kielcach; w latach 1985-1988 pracownik naukowy Instytutu Historii Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Kielcach; w latach 80. również lektor KM PZPR i Zarządu Wojewódzkiego SZMP w Kielcach; w listopadzie 1988 r. został etatowym pracownikiem KW PZPR w Kielcach – oddelegowanym następnie na funkcję sekretarz KU PZPR WSP w Kielcach. Źródło: AIPN Ki 004/4182, t. I, k. 3, 8, 23.

Były poseł i dziekan z UJK kłamcą lustracyjnym. Saletra ma zakaz pełnienia funkcji publicznych przez 4 lata

wpolityce.pl

Dziekan Wydziału Prawa, Administracji i Zarządzania Uniwersytetu Jana Kochanowskiego (UJK) w Kielcach i b. poseł SLD Wojciech Saletra, złożył nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne – orzekł w poniedziałek kielecki sąd okręgowy. Orzeczenie jest nieprawomocne…

…Prokurator pionu lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej zarzucił Saletrze, że w 2008 r. – kiedy pełnił funkcję wicedyrektora Instytutu Nauk Politycznych kieleckiej uczelni – zataił w złożonym wówczas oświadczeniu lustracyjnym, iż w latach 1984-87 był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa, o pseudonimie „Tadeusz”….

..Sąd ustalił, że w toku współpracy lustrowanego z SB, która miała miejsce przez ok. 2 lata, sporządził on – oprócz zobowiązania o współpracy – także 12 pisemnych informacji. Według sądu, jedna z nich jest na tyle ogólna, że nie może stanowić podstawy ustaleń o współpracy. W całości sąd podzielił opinię biegłego, który badał dokumenty i „w sposób kategoryczny i niebudzący wątpliwości” określił, które zostały własnoręcznie sporządzone przez Saletrę…

Dezubekizacja także kadry naukowo-dydaktycznej, naukowej, naukowo-technicznej

banerSejm za obniżeniem świadczeń b. funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL

PAP

Emerytury i renty ponad 32 tys. byłych funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL nie będą mogły być wyższe niż średnie świadczenia w ZUS – zakłada uchwalona w piątek wieczorem przez Sejm tzw. ustawa dezubekizacyjna…

W myśl ustawy „za służbę na rzecz totalitarnego państwa” od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. emerytury i renty sięgną maksymalnie średniego świadczenia w ZUS. Informację o przebiegu służby funkcjonariuszy w okresie PRL ma sprawdzać IPN. Od decyzji obniżającej świadczenia będzie przysługiwało odwołanie do sądu.

 …Zmiany dotyczą także kadry naukowo-dydaktycznej, naukowej, naukowo-technicznej oraz słuchaczy i studentów m.in. Centrum Wyszkolenia MSW i Wyższej Szkoły Oficerskiej MSW w Legionowie.

Lektury na rocznicę stanu wojennego

Adam Łomnicki, prof. UJ, PAN, biolog, miał nadzieję, że „choroba” lustracji nie potrwa długo

baner człowiek nauki

Adam Łomnicki, prof. UJ, PAN, biolog, miał nadzieję, że „choroba” lustracji nie potrwa długo

Adam Łomnicki w Wikipedii

polski biolog ewolucyjny, ekolog, członek Polskiej Akademii Nauk, Polskiej Akademii Umiejętności, Academia Europaea i American Society of Naturalists, członek redakcji Evolutionary Ecology Research[2], profesor Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży[….

W 1957 ukończył Wydział Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Jagiellońskiego, broniąc pracy magisterskiej pod kierunkiem Romana Wojtusiaka[1].

Po otrzymaniu dyplomu rozpoczął pracę w Zakładzie Ochrony Przyrody PAN. Zajmował się głównie badaniami w terenie, opisując m.in. kozice tatrzańskie. W 1959 wyjechał do Wielkiej Brytanii i przez trzy miesiące przebywał na Oxfordzie, pracując z Charlesem Eltonem.

Doktoryzował się w zakresie zoologii i ekologii w 1961[4]. W 1964 dzięki otrzymaniu stypendium Institute of International Education wyjechał do Ann Arbor i odbył staż na University of Michigan. Habilitował się w 1970[5]. W roku akademickim 1976/1977 przebywał na Cambridge University[1].

W 1981 uzyskał tytuł profesora. W latach 1981–87 był dyrektorem Instytutu Biologii Środowiskowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pełnił różne funkcje w wewnętrznych strukturach PAN, był m.in. przewodniczącym Komitetu Ekologii (1987–1990) oraz Komitetu Biologii Ewolucyjnej (1990–2007). Od 2000 roku przewodniczy Radzie Naukowej Instytutu Ochrony Przyrody PAN[3]. Jest członkiem Polskiej Akademii Umiejętności, Academia Europaea i American Society of Naturalists[3]. Należy do redakcji Evolutionary Ecology Research[2].

Oświadczenie lustracyjne

Jako emeryt nie podlegam ustawie lustracyjnej, mogę zatem bezkarnie pozwolić sobie na przedstawienia własnych doświadczeń, jako współpracownika Służby Bezpieczeństwa (SB) PRL. Po raz pierwszy zgłosił się do mnie pan, przedstawiający się jako oficer kontrwywiadu, po moim powrocie ze Stanów Zjednoczonych w roku 1965. Oczywiście zdawałem sobie sprawę, że to nie żaden wysłannik kontrwywiadu, ale zwykłego SB, niemniej jednak starałem się być miły wobec rozmówcy i przejawiać chęć do współpracy. Poza tym byłem w dobrej sytuacji, ponieważ znacznie wcześniej, jeszcze przed wyjazdem do Stanów, jeden z przyjaciół bywający często za granicą ostrzegał mnie, aby SB nie informować o osobach żyjących i pracujących w Polsce i skupiać się na krytyce polskich placówek konsularnych za granicą……

….Pisząc ten tekst nie chciałbym potępiać osób, które różnych ważnych informacji SB dostarczyły. W latach 1960-tych i wczesnych 1970-tych nie było opracowanych metod porozumiewania się z SB, opracował je dopiero KOR w drugiej połowie lat 1970. Ja byłem w lepszej sytuacji, bo od roku 1958 miewałem możliwość czytania paryskiej „Kultury” i jej 3 wydawnictw. Inni mieszkańcy PRL byli takich lektur pozbawieni i mogli się w kontaktach z SB lub PZPR być zagubieni. Poza tym, SB nie traktowała mnie chyba poważnie i wysyłała do mnie pracowników drugiej kategorii. Dlatego łatwo było zniechęcić ich do dalszych kontaktów, bez okazywania im jakiejkolwiek wrogości. Możliwe, że z mądrzejszymi SBkami miałbym więcej kłopotów. Obserwując młodych ludzi nie znających PRL-u i starych, których PRL skrzywdził, zaangażowanych w przeprowadzanie lustracji, mogę ich zrozumieć. Demokracja w Polsce nie rozwijała się przez wieki, wypracowując sposoby obrony obywateli przed władzą, ale spadła na nas nagle po wielu latach rządów totalitarnych albo autorytarnych. Lustratorzy są szczerze przekonani, że wykrycie wszystkich informatorów SB doprowadzi do całkowitej likwidacji korupcji, do w pełni uczciwych rządów, sprawiedliwości społecznej i dobrobytu. Są uczciwi i moim zdaniem działają w dobrej wierze. ….

….Ideą lustracji jest bowiem doprowadzenie do samokrytyki i identyfikacji takiej, jaką dawniej stosowano w wykrywaniu kapitalistów, obszarników i drobnomieszczan podszywających się pod inteligencję pracującą w roku 1952, albo przechrztów w roku 1968. Nie dziwi mnie dziennikarz Rzeczypospolitej – pan Terlikowski, pouczający księdza kardynała Stanisława Dziwisza, jak należy właściwie rozumieć Ewangelię, bo w dawnych czasach czytałem wiele podobnych tekstów. Lustracja jest chorobą, która będzie trwać dopóty, dopóki społeczeństwo nie zorientuje się, że to jeszcze jedna nagonka, powtórka tego, co znamy z PRLu. Nadzieja w tym, że choroba ta nie potrwa długo.

Adam Łomnicki

Wielkanoc 2007