Opozycjoniści chcą lustracji uczelni, a akademicy nie za bardzo

Opozycjoniści chcą lustracji uczelni

Dziennik Polski – Piotr Subik 2 listopada 2017

List dotyczący potrzeby głębokiego zlustrowania kadry akademickiej skierowało do ministra Jarosława Gowina Ogólnopolskie Stowarzyszenie Internowanych i Represjonowanych. Apeluje w nim o podjęcie przez resort nauki i szkolnictwa wyższego „śmiałych” decyzji, które pozwolą na „oczyszczenie” uczelni z osób, których kariery naukowe mają korzenie w PRL-u. Byli opozycjoniści twierdzą, że z uczelni w całym kraju powinny zniknąć osoby, które pracowały lub współpracowały ze Służbą Bezpieczeństwa oraz ci naukowcy, którzy należeli do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Do tego tytułów naukowych należy pozbawić osoby, które zdobyły je w Akademii Spraw Wewnętrznych (szkoła wyższa MSW), Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy Komitecie Centralnym PZPR oraz Wojskowej Akademii Politycznej im. Feliksa Dzierżyńskiego (podległej Ministerstwu Obrony Narodowej). – To były ośrodki indoktrynacji, a nie ośrodki naukowe, wykształciły wcale niemałą grupę osób, które prezentowały jednostronny, komunistyczny punkt widzenia – przypomina prof. Włodzimierz Bernacki, politolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, poseł PiS i członek sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Przyznaje, że propozycje stowarzyszenia powinny zostać przeanalizowane dokładnie przez ministra Gowina. ….

1

c.jpg

b.jpg

a

Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/a/opozycjonisci-chca-lustracji-uczelni,12634296

Reklamy

Wincenty Danek – pedagog, rektor WSP, wybitny aktywista komunistyczny

Wincenty Danek w biogramie IPN 

Wincenty Danek (1907–1976) – aktywista partii komunistycznej, działacz stalinowskich struktur oświatowych, rektor Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie.

…W styczniu 1945 r., po wkroczeniu do Krzeszowic Armii Czerwonej, zapisał się formalnie do PPR. Został też aktywistą komunistycznej organizacji młodzieżowej Związek Walki Młodych (ZWM), a w lutym 1945 r. objął w nim funkcję kierowniczą. Do 1947 roku pracował w Krzeszowicach w szkole średniej, organizując w niej struktury ZWM.

Jednocześnie rozwijała się jego kariera jako działacza partii komunistycznej. W marcu 1946 r. został członkiem Komitetu Miejskiego PPR w Krzeszowicach, a ponadto z ramienia PPR był przewodniczącym tamtejszej Miejskiej Rady Narodowej. Zarówno w czasie fałszowania przez komunistów tzw. głosowania ludowego w 1946 r., jak i podczas fałszowania wyborów w styczniu 1947 r., jako zaufany działacz PPR był przewodniczącym krzeszowickiej Obwodowej Komisji Wyborczej.

Na przełomie 1947 i 1948 r., w związku z przeniesieniem do Krakowa, przestał pełnić funkcję przewodniczącego MRN w Krzeszowicach. W okresie intensywnej budowy systemu stalinowskiego dzięki rekomendacji partii komunistycznej mianowano go dyrektorem Gimnazjum i Liceum im. Tadeusza Kościuszki w Krakowie. Jednocześnie we wrześniu 1947 roku został naczelnikiem wydziału w krakowskim Kuratorium Oświaty, pół roku później zaś zastępcą przewodniczącego Okręgowej Komisji Dyscyplinarnej przy Kuratorium. Po powstaniu PZPR pozostał aktywistą partyjnym i nadal awansował, obejmując stanowisko kuratora oświaty. Jako zdeklarowany ateista współuczestniczył w przejmowaniu przez stalinowskie państwo kościelnych szkół i zakładów wychowawczych, a także przyczyniał się do usuwania z palcówek oświatowych duchownych, którzy pracowali w nich jako katecheci. We wrześniu 1950 r. został kierownikiem Wydziału Oświaty Wojewódzkiej Rady Narodowej w Krakowie. Zarówno w Kuratorium, jak i w Wydziale Oświaty był aktywnym członkiem Podstawowej Organizacji Partyjnej PZPR. Sprzyjał wprowadzaniu sowieckich wzorców edukacji dzieci i młodzieży w duchu materialistycznym.

W latach 1949–1950 był członkiem różnych stalinowskich gremiów propagandowych, w tym przewodniczącym Komitetu Obrony Pokoju i członkiem Wojewódzkiej Komisji do Spraw Walki z Analfabetyzmem. Pełnił też funkcję przewodniczącego Komisji Egzaminacyjnej do spraw egzaminu państwowego z zakresu samokształcenia ideologicznego.

Następnie przeniesiony został do Wyższej Szkoły Pedagogicznej. Był aktywistą uczelnianej POP PZPR. Od listopada 1954 r. pełnił funkcję II sekretarza Komitetu Uczelnianego PZPR. Ponownie zaczął działać w ZNP. W kwietniu 1953 r. został powołany na stanowisko przewodniczącego Komisji Przydziału Pracy dla Absolwentów WSP w Krakowie. Prowadził kursy formacyjne i organizował odczyty ideologiczne dla pracowników tej uczelni. W latach 1954–1955 otrzymał tytuł docenta. Jako zasłużony działacz partyjny został mianowany na stanowisko rektora WSP (zastępując podczas nieobecności ówczesnego rektora). Wykorzystując swoją pozycję w PZPR, przyczynił się do zarzucenia planów likwidacji WSP i został jej rektorem.

Po 1956 r. deklarował się jako zwolennik polityki Władysława Gomułki, jako rektor WSP wpisując się w antyklerykalną politykę państwa. Zabiegom wokół budowy nowego gmachu uczelni towarzyszyło sięganie po stalinowskie metody przejmowania własności Kościoła. Nie zgodził się na zwrot lokali należących do sióstr urszulanek, zabranych im przez państwo w okresie stalinizmu. Jednocześnie wymusił na KW PZPR decyzję o zaborze części budynku Seminarium Duchowego (w którym zorganizowano akademik). W 1957 r. został członkiem Komisji Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego do spraw dydaktyki na studiach zaocznych.

Zgodnie ze stanowiskiem Komitetu Uczelnianego PZPR, w 1959 r. ponownie został rektorem WSP (funkcję tę pełnił do 1971 r.). Starając się przeciwdziałać planom likwidacji uczelni, podkreślał wysoki stopień upartyjnienia jej kadry oraz sukcesy w indoktrynacji politycznej studentów i promowaniu światopoglądu ateistycznego.

Jako rektor WSP w pełni popierał realizowane przez partię komunistyczną kampanie ideologiczne. W reakcji na list biskupów polskich do biskupów niemieckich angażował się w organizację masówek potępiających polski Episkopat. Sprzeciwiał się również udziałowi studentów WSP w pielgrzymce do Częstochowy z okazji Milenium Chrztu Polski.

W 1967 r. został za zgodą władz PRL członkiem Komisji do Spraw Kształcenia Nauczycieli w Radzie Głównej Szkolnictwa Wyższego.

Po rezygnacji z funkcji rektora WSP (1971) został dyrektorem Instytutu Filologii Polskiej.

Zmarł w sierpniu 1976 r.

W ocenie Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nazwa ul. Wincentego Danka [ w Krzeszowicach – przyp. jw] powinna zostać zmieniona jako wypełniająca normę art. 1 Ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej  (Dz.U. RP z 2016 r. poz. 744).

Wincenty Danek biogram

bibliotekakrzeszowice.pl

…Jedna z ulic w Krzeszowicach została przemianowana na ulicę jego imienia (dawna ul. Apteczna). Na fasadzie krzeszowickiego budynku, dawnego Uzdrowiskowego Domu Gościnnego (obecnie siedziby Liceum Ogólnokształcącego), w 1987 wmurowano tablicę pamiątkową poświęconą Wincentowi Dankowi jako m.in. założycielowi tego liceum.

Radny: IPN to nie jest święta krowa!

przelom.pl/krzeszowice

W związku z ustawą dekomunizacyjną nazwisko polonisty, historyka literatury i rektora Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie ma zniknąć z tablic w Krzeszowicach. Dla wielu osób to zaskoczenie. Do tej pory osoba Danka była znana z bardzo pozytywnych działań społecznych: tajnych kompletów w czasie wojny, tworzenia gimnazjum i liceum w mieście.

Przypomnieli o tym obecni na sesji członkowie Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Krzeszowickiej. Instytut Pamięci Narodowej wytknął mu jednak komunistyczną przeszłość.

– IPN to nie jest święta krowa! To nie czarnoksiężnik z krainy OZ! Nie dajmy człowieka zgnoić! – mówił zdenerwowany Jerzy Ciężki.

Radni zdecydowali, że uchwały zmieniającej nazwę ulicy nie podejmą. Zamiast tego chcą wysłać pismo do wojewody oraz IPN w sprawie pozostawienia nazwiska Danka na tablicach i weryfikacji jego życiorysu.

Bolesław Faron
Wincenty Danek (8 października
1907 – 17 sierpnia 1976) [nekrolog]

Rektor Danek należał do najbardziej wytrwałych bojowników o określenie roli i miejsca wyższych szkół pedagogicznych w polskim systemie kształcenia nauczycieli. Bez przesady można powiedzieć, że miał znaczny udział w przeobrażaniu się szkolnictwa nauczycielskiego po wojnie, że obecny rozwój i stabilizacja Wyższych Szkół Pedagogicznych w kraju jest również rezultatem jego batalii o ten typ szkolnictwa wyższego. Od lat był bowiem Danek rzecznikiem podnoszenia kwalifikacji pedagogów,
równego poziomu wiedzy i równego cenzusu nauczycieli szkół podstawowych
i średnich, po prostu wyższego wykształcenia dla wszystkich p racowników
oświaty. Jeszcze w r. 1957 mówił:
Niewątpliwie problematyka kształcenia kadr nauczycielskich i oświatowych
w szerszym ujęciu stanowi jednolitą całość. Wyrazem takiego stanowiska jest
znana teza, że każdy nauczyciel winien posiadać wykształcenie wyższe, niezależnie
od tego, w jakim typie szkoły pracuje. Teza ta, oparta na tradycjach
postępowego ruchu nauczycielskiego, ugruntowana jest w sposób nie budzący
żadnych wątpliwości na zarysowujących się wyraźnie potrzebach cywilizacyjnych
naszego życia gospodarczego i społecznego .

Proces lustracyjny ambasadora polskiej nauki

Proces lustracyjny prof. Andrzeja Kowalczyka z UMK. Historia jak z filmu!

nowosci.com.pl

W piątek (20.10) ruszył przed Sądem Okręgowym w Toruniu proces lustracyjny znanego toruńskiego fizyka, twórcy tomografu optycznego. Prokuratura IPN zarzuca mu, że obejmując funkcję prodziekana w 2008 r. zataił w oświadczeniu lustracyjnym współpracę z SB. Dowodzi, że ma podpisaną przez niego 28 lipca 1983 r. deklarację o współpracy, teczkę personalną i obfitą w doniesienia teczkę pracy. W tej ostatniej: informacje o kolegach fizykach, działaczach „Solidarność” w Anglii, zagranicznych gościach na UMK oraz informacje od prof. Bauera z Berlina (to naukowiec, który w latach 80. z Torunia uciekł na Zachód).

Prof. dr hab. Andrzej Kowalczyk laureatem Nagrody Ministra

fizyka.umk.pl

Prof. dr hab. Andrzej Kowalczyk został laureatem Nagrody Ministra za wybitne osiagnięcia naukowe lub naukowo-techniczne. Profesor Andrzej Kowalczyk, jak czytamy w liście Pani Minister Barbary Kudryckiej, dołączył do grona ambasadorów polskiej nauki, tych, których osiągnięcia naukowe w obszarze prowadzonych badań zapewniają naszemu krajowi wysoką pozycję i rozgłos na całym świecie, wnosząc nieoceniony wkład w rozwój polskiej myśli naukowej i stanowiąc niezwykle istotna inwestycję w budowę nowoczesnej gospodarki i rozwój społeczeństwa…..

strona domowa -http://www.fizyka.umk.pl/fizyka/?q=node/605&user=akowal

Pozbyć się agentów

www

Oczekujemy na pilną lustrację środowiska naukowego i akademickiego

Domagamy się lustracji w nauce

Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/190623,domagamy-sie-lustracji-w-nauce.html 

Apel Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych z siedzibą w Siedlcach do wicepremiera Jarosława Gowina.

…..Domagamy się ustawy, która jednym aktem prawnym anuluje wszystkie dyplomy nadane przez Akademię Spraw Wewnętrznych, Wyższą Szkołę Nauk Społecznych przy KC PZPR – późniejszą Akademię Nauk Społecznych, Wojskową Akademię Polityczną im. F. Dzierżyńskiego oraz dyplomy nadane obywatelom polskim przez odpowiedniki tych „uczelni” w Związku Sowieckim i krajach satelickich. Oczekujemy na pilną lustrację środowiska naukowego i akademickiego poprzez pozbawienie tytułów naukowych tych, których prace doktorskie i habilitacyjne z lat 1944-1990 nie spełniały wymogów wysokiego poziomu naukowego, lecz [zawierały – red.] jedynie komunistyczną propagandę i fałsze historyczne. W związku z oczekiwaną prawdziwą reformą szkolnictwa wyższego przez środowisko akademickie, które nie przeszło żadnej konstruktywnej transformacji, zwracamy się z prośbą o przeprowadzenie audytu i lustracji uczelni wyższych, również prywatnych…..

O lustracji ludzi nauki na Narodowym Kongresie Nauki

Pion Śledczy IPN ma obowiązek ścigać przestępcze działania funkcjonariuszy komunistycznych

MOŻNA ŚCIGAĆ ZBRODNIE KOMUNISTYCZNE !

 WAŻNA DECYZJA SĄDU  oraz słów kilka o cenzurze 

4 sierpnia Sąd w Katowicach w postępowaniu prowadzonym na wniosek twórcy Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych i Faszystowskich podjął precedensową decyzję, iż Pion Śledczy IPN ma obowiązek ścigać przestępcze działania funkcjonariuszy komunistycznych – w tym wypadku chodzi o bezprawne pozbawienie wolności działaczy Organizacji Młodzieżowej KPN (m.in. Sławomira Skrzypka, Witolda Słowika, A.Słomki). 

Dotychczas sądy i prokuratorzy IPN najczęściej odmawiały ścigania zbrodni z PRLu powołując się na kuriozalną  uchwałę Sądu Najwyższego z 5 VIII 2010, który uznał zbrodnie komunistyczne za przedawnione i to już w 1995 roku! (sic!)  

W efekcie w chwili obecnej toczą  się w całej Polsce  tylko dwa procesy za represje lat 80-tych: o usiłowanie zamordowania Anny Walentynowicz przez SB oraz o utworzenie wojskowych obozów internowania zimą 1981/82 pod namiotami. 

Dzięki licznym staraniom Centrum Ścigania Zbrodniarzy komunistycznych i Faszystowskich (współtworzonego przez Marszałka Seniora Sejmu K.Morawieckiego i posła Andrzeja Melaka) i wnioskom formalnym środowiska Niezłomnych weteranów od 4 sierpnia decyzją Sądu w Katowicach nie może być mowy o przedawnieniu dla ścigania zbrodniarzy komunistycznych – zbrodni przeciwko ludzkości!

Domagać się należy również orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w tej materii (taki wyrok jest obiecywany odd dawna). 

Okazuje się, że ma sens presja społeczna, wiece opozycji, miasteczko protestu pod Sadem Najwyższym : Zamknąć Michnika – uniewinnić Miernika ! 

Najbardziej symptomatycznym  jest kolejny fakt cenzury, gdyż pomimo licznego udziału dziennikarzy (w tym PAP) tak ważna wiadomość została całkowicie ocenzurowana w mediach ogólnopolskich typu TVP, tygodnik wSieci itp. z chwalebnym wyjątkiem portalu Solidarni2010 analogicznie jak w przypadku uwięzienia Z.Miernika 

Pełna relacja video z sądu w Katowicach  i dobitne przemówienie A.Słomki, które wszystko objaśnia:   https://www.youtube.com/watch?v=2uqwK7dx2Ww

                                               INFORMACJE NA PORTALACH :

http://www.solidarni2010.pl/35538-sukces-scigamy-zbrodniarzy-komunistycznych—aktualizacja.html        [tu również można poczytać skany dokumentów]

Relacja regionalnej TVP (tylko w nocy!)  https://katowice.tvp.pl/33481450/4082017-godz2130

http://www.radio.katowice.pl/zobacz,30911,Nie-ma-przedawnienia-dla-zbrodni-PRL-u-audio-.html

Info o CENTRUM SCIGANIA ZBRODNIARZY http://www.tvp.info/23122285/centrum-scigania-zbrodniarzy-komunistycznych-i-faszystowskich-aby-bandyci-nie-kierowali-organami-panstwa

Za Biuro Prasowe KPN

(-) Ireneusz Wolański

Kadra naukowa pełniąca służbę na rzecz totalitarnego państwa może mieć obniżoną emeryturę

Ok. 50 tys. b. funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL może mieć obniżone emerytury

http://gosc.pl/doc/4036614.Ok-50-tys-b-funkcjonariuszy-aparatu-bezpieczenstwa-PRL-moze

….Ok. 50 tys. b. funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL może mieć obniżone emerytury i renty na mocy tzw. ustawa dezubekizacyjnej. W przypadku tylu osób IPN potwierdził dotąd fakt pełnienia służby na rzecz totalitarnego państwa – wynika z informacji uzyskanych przez PAP w IPN…..Przepisami ustawy ma być także objęta kadra naukowo-dydaktyczna, naukowa, naukowo-techniczna oraz słuchacze i studenci m.in. Centrum Wyszkolenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Legionowie, Wyższa Szkoła Oficerska MSW w Legionowie, Szkoła Chorążych Milicji Obywatelskiej w Warszawie, a także Wydział Pracy Operacyjnej w Ośrodku Doskonalenia Kadry Kierowniczej MSW w Łodzi

Informacja Archiwum IPN dotycząca tzw. ustawy dezubekizacyjnej

IPN

 

Sprawa lustracyjna prof. Jacka B. z UJ

Kraków. Lustracja prof. Jacka B. Były kontakty, ale czy współpraca?Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/kryminaly/a/krakow-lustracja-prof-jacka-b-byly-kontakty-ale-czy-wspolpraca,11844617/

3 marca 2017

77-letni Jacek B. oświadczenie lustracyjne składał 14 stycznia 2008 r. w związku z pełnieniem funkcji publicznej Dyrektora Instytutu Filologii Słowiańskiej UJ. Po kwerendzie w archiwach krakowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej uznał, że są wątpliwości dotyczące tego oświadczenia. Jacek B. to znana postać nie tylko w Krakowie. Tłumacz, znawca kultury i języka czeskiego, ambasador Polski w Czechosłowacji, a po jej rozpadzie w Czechach (1990-95). ……………….IPN chce procesu Przesłuchiwany w IPN stwierdził, że nigdy opisanych rozmów z funkcjonariuszami nie traktował jako współpracy, ale odczuwał jej „jako nękanie jego osoby w celu pozyskania”. Przed krakowskim sądem będzie składał wyjaśnienia na najbliższej rozprawie 15 marca. Zaprzeczył, aby był tajnym współpracownikiem SB. Nie miał pseudonimu i oficera prowadzącego. Kwestionował treść notatki w zakresie w jakim miałby wskazać osoby, którymi SB winno się interesować. IPN ma odmienne zdanie i uważa, że była tajna współpraca Jacka B. i doszło do przekazywania SB informacji, w tym trzech na piśmie.

Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/kryminaly/a/krakow-lustracja-prof-jacka-b-byly-kontakty-ale-czy-wspolpraca,11844617/

Lustracja dziekana na AGH

Sąd uznał że były już dziekan AGH to kłamca lustracyjny

Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/a/sad-uznal-ze-byly-juz-dziekan-agh-to-klamca-lustracyjny,12184839/ 

Krakowski sąd na trzy lata zakazał pełnienia funkcji publicznych prof. Lechowi B., bo uznał, że były już dziekan z AGH to kłamca lustracyjny. Prof. Lech B. w styczniu 2008 r. złożył oświadczenie lustracyjne w związku z pełnieniem funkcji dziekana na jednym z wydziałów Akademii Górniczo Hutniczej.

Instytut Pamięci Narodowej w Krakowie 7 lat analizował materiały w archiwach i dopiero w 2015 roku zakwestionował prawdziwość dokumentu……..

Alicja Małecka-Mierzwa – resortowa wychowawczyni, z SB do szkoły

Alicja Małecka-Mierzwa w Katalogu IPN 

http://katalog.bip.ipn.gov.pl/informacje/99304

Dane osoby z katalogu funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa

W okresie od 1.02.1976 do 1.06.1979 oraz od 1.04.1983 do 31.05.1988 służba w MO.
W dniu 12.12.2014 Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy orzeczenie Sądu Okręgowego dla Warszawy-Pragi, uznając, że Małecka-Mierzwa Alicja złożyła niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Orzeczenie jest prawomocne…..

WSO MSW, LEGIONOWO, KATEDRA NAUK SPOŁECZNO-POLITYCZNYCH,  STARSZY ASYSTENT, 01-06-1988

ASW, LEGIONOWO, WYDZIAŁ BEZPIECZEŃSTWA PAŃSTWA, KATEDRA PRAWA, WYKŁADOWCA, kpt., 01-10-1989-31-07-1990

Od bezpieki do wychowawcy młodzieży

Gazeta Polska Codziennie, Numer 641 – 17.10.2013

PROCES Alicja Małecka-Mierzwa pracowała w SB i była szefową wydziału wychowawczo-politycznego w Akademii Spraw Wewnętrznych – kuźni kadr komunistycznej bezpieki. W III RP zajęła się edukacją młodzieży – przez wiele lat była dyrektorem szkół na warszawskiej Białołęce.
Maciej Marosz
Dziś lustrowana przed warszawskim sądem nie przyznaje się do zatajenia pracy w SB. Jest to kolejny przykład świadczący o tym, że 1989 r. do szkół jako nauczyciele i wychowawcy trafili funkcjonariusze komunistycznej bezpieki.
Małecka-Mierzwa w swoim oświadczeniu lustracyjnym, które zgodnie z ustawą lustracyjną musiała złożyć jako dyrektor szkoły, nie wpisała, że była funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa. W związku z zatajeniem tego faktu IPN zarzucił jej kłamstwo lustracyjne…….

Resortowi wychowawcy. Kto uczy nasze dzieci

http://niezalezna.pl/47796-resortowi-wychowawcy-kto-uczy-nasze-dzieci

Była szefowa wydziału wychowawczo-politycznego w Akademii Spraw Wewnętrznych – kuźni kadr komunistycznej bezpieki w III RP – zajęła się edukacją młodzieży. Nauczyciel historii oraz wiedzy o społeczeństwie figuruje w dokumentach komunistycznej bezpieki jako jej tajny współpracownik. Obecny rektor wojskowej uczelni w czasach PRL był żołnierzem wojskowych służb specjalnych – pisze „Gazeta Polska”.

Te przykłady pokazują, w jakim stopniu w życiu społecznym nadal są obecne komunistyczne służby specjalne, i to w jednej z najważniejszych dziedzin – edukacji. Po 1989 r. pracownicy wojewódzkich i miejskich wydziałów PZPR masowo przechodzili do oświaty – miało to być chwilowe. Najczęściej spotykana wówczas argumentacja dotyczyła wieku: „Przecież ci ludzie zaraz pójdą na emeryturę”. Jednak – jak pokazują przytoczone przykłady – przez 23 lata niewiele się zmieniło. Byli funkcjonariusze służb specjalnych PRL oraz osoby figurujące w archiwach IPN jako tajni współpracownicy nadal edukują nasze dzieci – można ich spotkać zarówno na wyższych uczelniach, jak i w szkołach w małych miejscowościach.

…..Z SB do szkoły

Alicja Małecka-Mierzwa od wielu lat pracuje w stołecznej oświacie. W swoim oświadczeniu lustracyjnym, które zgodnie z ustawą lustracyjną musiała złożyć jako dyrektor szkoły, nie wpisała, że była funkcjonariuszem SB. Od 1975 r. Alicja Małecka-Mierzwa pracowała w MSW, natomiast od 1979 r. jako referent techniki operacyjnej w Wydziale „T” SB KWMO w Tarnobrzegu. Jak wynika z akt IPN, później skierowano ją do pracy w wydziale paszportów podlegającym SB, pełniła tam funkcję inspektora. Piotr Dąbrowski, prokurator pionu lustracyjnego IPN, przypomniał jej przed sądem, że w 1988 r. napisała raport do przełożonych, z którego jednoznacznie wynika, że wówczas była funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa. Przed podjęciem pracy w szkole była zatrudniona w wydziale ds. nieletnich w milicji. O jej przeszłości w SB świadczyły wyłącznie dokumenty, które zachowały się w IPN. Od 1988 r. przez trzy lata była też wykładowcą w katedrze nauk społeczno-politycznych Akademii Spraw Wewnętrznych w Legionowie – kuźni kadr komunistycznej bezpieki. Małecka-Mierzwa twierdzi, że nikomu nie szkodziła i dlatego nie wykazała w oświadczeniu lustracyjnym z 2008 r. informacji o pracy w SB i Akademii Spraw Wewnętrznych.

Resortowi naukowcy

Koniec systemu odc.30 cz.2 – Resortowi naukowcy

Nepotyzm akademicki wśród tajnych współpracowników

Nepotyzm akademicki  wśród tajnych współpracowników

[ pod uwagę tych, którzy uważają, że środowisko akademickie samo się oczyści, że lustracja i dekomunizacja się zdezaktualizowały,  czyli że prawda się zdezaktualizowała ! ]

Warszawska Gazeta 7-13 kwietnia, 2017

1

Kornel Morawiecki – Lustracja naukowców jest konieczna

Kornel Morawiecki – Lustracja naukowców jest konieczna 

Warto by przypatrzyć się przeszłości niektórych profesorów

baner

Witold Gadowski: „W Polsce zaczynają się tworzyć strefy ‚no-go’, a są to niektóre uniwersytety”

wpolityce.pl

….W Polsce zaczynają się tworzyć strefy „no-go zone”, a są to niektóre uniwersytety, które nie wpuszczają do swoich sal ludzi posiadających inne poglądy niż postpeerelowscy profesorowie

mówi Gadowski.

Publicysta zwraca uwagę na potrzebę lustracji środowisk uniwersyteckich.

Dużo się mówi o lustracji sędziów, o pani Małgorzacie Gersdorf, a nie mówi się o profesurze. Może warto się przypatrzeć kto kształci naszą młodzież. Warto by przypatrzyć się przeszłości niektórych profesorów, w tym z Uniwersytetu Jagiellońskiego, a szczególnie z wydziału prawa. Tam jest prawdziwa strefa no-go zone. Tam żaden człowiek myślący po polsku się nie prześlizgnie….