Lustracja śląskiego ośrodka akademickiego

POZEW AGENTA ODRZUCONY

niezalezna.pl, 28-03-2008

Marek Doropowicz, TW „Zbyszek” był jednym z najbardziej płodnych agentów SB w środowisku akademickim w Katowicach. W latach 80. Doropowicz studiował prawo w Katowicach, był zarejestrowany przez bezpiekę jako Tajny Współpracownik o kryptonimie „Zbyszek”. Napisał kilkaset donosów na kolegów ze studiów, w tym ponad 100 na działacza Niezależnego Zrzeszenia Studentów Przemysława Miśkiewicza. – Zamienił nasze życie w piekło. Kilku kolegów zostało przez niego wyrzuconych ze studiów. Spośród kilku agentów, którzy na mnie donosili ten był szczególnie perfidny. Dzięki decyzji sądu sprawiedliwości stało się zadość – tłumaczy Miśkiewicz. 

Teczkę „Zbyszka” opisała „Gazeta Polska” w lipcu 2006 r.

GROŹBY AGENTA, 04-10-2008 

———–

ESBECY PROFESOROWIE. 

Naukowe kariery uniwersyteckich agentów

Od agenta do profesora
Arkadiusz Nowak swoją współpracę z bezpieką zaczynał jako TW, ale w latach 80. był też konsultantem służb o pseudonimie „Ewa”. Pisał ekspertyzy z zakresu prawa rolnego i gruntowego. Równocześnie rozwijała się jego kariera naukowa. Co ciekawe, z notorycznego repetenta zmienił się w nieomal wzorowego studenta, przewodniczącego roku. Napisał też doktorat, zrobił habilitację.

Ogółem lustracji podlegało 1600 pracowników naukowych Uniwersytetu Śląskiego, który od czasu powstania nazywano „Czerwonym uniwersytetem”. Żadna inna uczelnia w Polsce nie była tak zindoktrynowana jak UŚ. Niektóre jego wydziały były prawdziwą „kuźnią kadr” aparatu partyjnego i bezpieczeństwa. Jednocześnie w żadnej innej uczelni w stanie wojennym nie było tak licznych internowań pracowników, studentów i naukowców.

————-

Lustracja na Uniwersytecie Śląskim

Były agent SB wstrzymał lustrację na Uniwersytecie Śląskim

Dziennik, 31.07.2007

Były współpracownik Służby Bezpieczeństwa zainicjował i lansował powstanie uchwały, która wstrzymała lustrację na dwóch wydziałach Uniwersytetu Śląskiego. Chodzi o prof. Piotra Iwanka, dyrektora Instytutu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UŚ, który w archiwach IPN figuruje jako TW „Piotr” – pisze DZIENNIK.

Naukowe kariery uniwersyteckich agentów

Dziennik28.07.2007

Uniwersytet Śląski, a zwłaszcza niektóre jego wydziały, to prawdziwa kuźnia kadr aparatu partyjnego. Tajnymi współpracownikami byli wybitni dziś profesorowie i autorytety w wielu dziedzinach – pisze DZIENNIK.

Arkadiusz Nowak w swojej karierze napisał kilkaset donosów! TW „Andrzej” już w latach 70. donosił m.in. na Waleriana Pańkę (działacz opozycji, internowany w stanie wojennym, a w latach 90. prezes Najwyższej Izby
Kontroli – przyp. red.) i prof. Wiesława Chrzanowskiego

Współpracownikiem SB – pseudonim „Arski”- był również profesor Janusz Arabski, znany anglista, dyrektor Instytutu Języka Angielskiego Uniwersytetu Śląskiego. Zwerbowany został w 1968 roku na „zasadzie dobrowolności”. Arabski, wówczas asystent na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, składał donosy na pracowników konsulatu USA, ich kontaktów, swoich kolegów i współpracowników. Po dwóch latach bezpieka zorientowała się, że jest on członkiem PZPR.

Profesor Jan Iwanek, dyrektor Instytutu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa, był agentem SB o pseudonimie „Piotr” od 1972 roku. Na współpracę zgodził się dobrowolnie jako student III roku prawa UŚ. W aktach zachowała się charakterystyka TW „Piotr” z 14 lutego 1976 roku: „[.] W trakcie współpracy okazał się jednostką wartościową o dużej wiedzy teoretycznej, posiadający szerokie kontakty w środowisku studenckim. Przekazał szereg ciekawych informacji o głównych działaczach młodzieżowego ruchu studenckiego. Od listopada 1974 roku jest członkiem
PZPR.

Agenturalną przeszłość ma także anglista, profesor Wojciech Kalaga. „Zobowiązanie do współpracy z SB podpisał wiosną 1976 roku. Pracował wtedy na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Został zarejestrowany jako TW „Lester”. Agentem był przez niecały rok” –

Informatorem bezpieki – pseudonim „Irek” – okazał się także profesor Ireneusz Opacki, jeden z najwybitniejszych polskich literaturoznawców. W 1975 roku, kiedy zaczął współpracę z SB, był jeszcze wykładowcą na KUL w Lublinie, ale szykował się do przenosin na uniwersytet do Katowic..W 1980 roku profesor został założycielem „Solidarności” na Uniwersytecie Śląskim. Był tak aktywnym działaczem związku, że przygotowano nawet wniosek o jego internowanie w czasie stanu wojennego. Władze nie zdecydowały się na taki krok. W 1982 Opacki został odwołany ze stanowiska prorektora.

———–

Lustracja na Uniwersytecie Śląskim 

————–

Ofiara lustracji i gorliwości rektora

GW, 17.05.2007

Rektor PCz January Bień (w poprzedniej kadencji parlamentu senator SLD- przyp. red.) już 21 marca wezwał swych podwładnych do złożenia oświadczeń lustracyjnych. Alfred Egeman był jedynym pracownikiem częstochowskiej uczelni, który tego nie uczynił.

Za niesubordynację rektor Bień pozbawił go funkcji publicznej, czyli stanowiska starszego wykładowcy. Razem z pismem informującym o tej decyzji w kopercie znalazł świadectwo pracy ze zwolnieniem dyscyplinarnym od 20 kwietnia, czyli dnia, w którym mijał termin złożenia oświadczenia..

Skoro Trybunał Konstytucyjny zwolnił starszych wykładowców z obowiązku lustracyjnego, sąd powinien przywrócić go do pracy, na poprzednio zajmowane stanowisko – informuje Mikołaj Pietrzak, który w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka kieruje programem „Prawa człowieka a rozliczanie z przeszłością”. Przedstawiciele fundacji nazywają go programem pomocy ofiarom lustracji i raportu WSI. Zaangażowani w program gromadzą informacje o poszkodowanych przez nie, a w niektórych wypadkach udzielają takim osobom pomocy prawnej.

————-

Kto ze śląskich naukowców donosił na kolegów?

 

06.06.2006
Dr Mirosława Błaszczak-Wacławik wyrzucona została z Instytutu Filozofii Uniwersytetu Śląskiego: „z uwagi na negatywne oddziaływanie wychowawcze na studentów”. – Nie wiem, kto stał za tym zwolnieniem, ale sądzę, że byli to koledzy z uczelni – wyjaśnia. Liczy, że wiele prawdy odkryje także w swojej teczce w IPN.

Weryfikacje wśród naukowców przeprowadzono w pierwszych miesiącach stanu wojennego. Potem przyszła kolej na osoby internowane. Wszystkich internowanych pracowników UŚ wyrzucono następnie z pracy, a na przykład z Politechniki Śląskiej – zostawiano. Jak to tłumaczyć? Nie wiadomo. Łaskawiej potraktowana została kadra katowickiej Akademii Ekonomicznej, a to chyba z uwagi na rektora, który był wówczas partyjnym dygnitarzem.

Prawdopodobnie czystki polityczne w Politechnice Śl., Uniwersytecie Śl. oraz Wyższej Szkole Inżynierskiej w Radomiu były poligonem doświadczalnym dla ówczesnej władzy. •

Prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach przesłuchują naukowców, którzy w stanie wojennym stracili pracę na śląskich uczelniach za działalność w „Solidarności”. Śledztwo toczy się w sprawie „przekroczenia uprawnień i złośliwego naruszania praw pracowniczych przez funkcjonariuszy państwa komunistycznego”, za co grozi do 3 lat więzienia.

Najpierw przesłuchano pokrzywdzonych z Uniwersytetu Śląskiego, gdzie czystek dokonywano od kwietnia do czerwca 1982 roku. Dr Mirosławę Błaszczak-Wacławik z Instytutu Filozofii pierwszą poproszono na przesłuchanie. Ta znana w środowisku działaczka „Solidarności” (Komitet Zakładowym NSZZ „S”, ekspert „Solidarności” w Hucie Katowice) została zwolniona z pracy „z uwagi na negatywne oddziaływanie wychowawcze na studentów”. – Nie wiem, kto stał za moim zwolnieniem, w jaki sposób weryfikował pracowników uczelni – mówi dr Błaszczak-Wacławik. – Pod zwolnieniem jest podpis tylko rektora UŚ, jednak nie sądzę, by w tej sprawie decyzja zapadała jednoosobowo. Za tą czystką nie stał ktoś z zewnątrz, tylko koledzy z uczelni.

Prokurator Zbigniew Woźniak z IPN przypuszcza, że na wydziałach funkcjonowały specjalne komisje weryfikujące naukowców, ale ostateczna decyzja należała do komisji uczelnianej. – Próbuję ustalić skład personalny tych komisji, do nazwisk jednej z nich udało mi się dotrzeć, rozszyfrowuję podpisy. Poprosiłem o pomoc Uniwersytet Śląski i otrzymałem odpowiedź, że dokumentów nie ma, a jeśli były, zabrała je rzeka Rawa, kiedy zalała archiwum. IPN zajrzał do teczek personalnych pracowników zwolnionych w 1982 r. – Zawierały pozytywne opinie o wynikach pracy naukowej i dydaktycznej, o nagrodach, awansach i publikacjach – dodaje prokurator. – To byly zwolnienia polityczne za przynależność do „Solidarności”.

Wielu naukowców wyjechało za granicę albo do innych miast. Musieli zmienić zawód, bo wilczy bilet zamykał im wstęp do szkół wyższych. Po 1989 r. niektórzy wracali na uczelnię. Od tego samego rektora, który ich wcześniej zwolnił – prof. Sędzimira Klimaszewskiego – otrzymywali pismo, w którym czytali: „W związku z ustawą o szczególnych uprawnieniach niektórych osób do ponownego nawiązania stosunku pracy przeprowadziłem analizę decyzji podjętych w warunkach stanu wojennego i stwierdzam, że miały one charakter polityczny”. Rektor sam się przyznał w 1989 r., że w 1982 r. wyrzucał z przyczyn politycznych.

IPN zwrócił się do kolejnych zakładowych komisji „Solidarność” z prośbą o informacje. Odpowiedziała tylko Politechnika Śląska. W wykazie osób zwolnionych i represjonowanych jest ponad 70 nazwisk. Motywy zwolnień są podobne jak na Uniwersytecie Śląskim: „negatywne oddziaływanie wychowawcze na studentów”. Wypowiedzenia podpisywał ówczesny rektor Politechniki Śląskiej prof. Marian Starczewski. Niektórzy nie czekali na formalne wypowiedzenie. Nazbyt wyraźnie dawano im do zrozumienia, że czas się rozstać, że droga awansu jest zamknięta. – Atmosfera była nie do zniesienia, trzeba było odejść – mówi dr inż. Jan Czaja, który współtworzył „Solidarność” na Wydziale Górniczym PŚ. – Rozstałem się z uczelnią po 12 latach pracy, porzucając ambicje i marzenia o karierze naukowej.

————–

Uchwała Senatu UŚ z 25 września 2007 r.

 

W związku z przypadkami współpracy niektórych nauczycieli akademickich Uniwersytetu Śląskiego ze służbami specjalnymi PRL Senat Uniwersytetu Śląskiego potępia postępowanie osób, które działały na szkodę innych ludzi, a także organizacji oraz instytucji i tym samym sprzeniewierzyły się podstawowym wartościom zawodu nauczyciela akademickiego, a zwłaszcza wymogowi zachowania nienagannej postawy etycznej.

Senat uważa, że fakty te muszą być uwzględniane we wszystkich postępowaniach uniwersyteckich, w których postawa etyczna jest brana pod uwagę. Upływ czasu nie jest w tym przypadku czynnikiem łagodzącym haniebność dokonanych czynów. Szczególny charakter zawodu nauczyciela akademickiego sprawia, że do jego wykonywania nie wystarczają tylko kompetencje merytoryczne, ale równie ważna jest postawa etyczna.

Jednocześnie, Senat Uniwersytetu Śląskiego opierając się na źródłach historycznych podkreśla, że zdecydowana większość nauczycieli akademickich zachowała się godnie w czasach zniewolenia. Jest wiele przykładów postaw bezkompromisowych wobec aparatu władzy — ludzi, którzy pozostali wierni idei uniwersytetu jako miejsca poszukiwania prawdy i wolnej myśli. Uniwersytet Śląski jak żadna inna polska uczelnia w okresie stanu wojennego został poddany bezprecedensowym represjom łącznie z aresztowaniem Rektora prof. dr. hab. Augusta Chełkowskiego i Prorektor prof. dr hab. Ireny Bajerowej. Z jednej strony świadczy to o stopniu inwigilacji jego społeczności, do której władza nie miała zaufania, a z drugiej o skali zaangażowania pracowników uczelni w ruch wolnościowy. Dlatego uznajemy za bezpodstawne, niesprawiedliwe i krzywdzące wszelkie uogólnienia oparte na jednostkowych przypadkach haniebnych zachowań niektórych pracowników. Takie uogólnienia bezkrytycznie powielające propagandowe hasła komunistyczne są szczególnie krzywdzące dla większości członków społeczności Uniwersytetu Śląskiego, którzy w trudnych chwilach zachowali się godnie i mają prawo być dumni z osiągnięć Alma Mater Silesiensis.

Senat Uniwersytetu Śląskiego za właściwe uznaje poszukiwanie prawdy o przeszłości Uczelni i przygotowanie wnikliwego raportu w tej sprawie przez senacką Komisję Historyczną.

———

Przyjaciele bezpieki na uniwersytecie

Gazeta Polska – ONET Kiosk

Sędzimir Klimaszewski, w latach 80. rektor Uniwersytetu Śląskiego, zmarł w 2001 r. W nekrologu widniały słowa „przyjaciel studentów”.

Jednym z „przyjaciół” rektora był Wiesław Asman, student matematyki, który w obawie przed internowaniem ukrywał się przez wiele miesięcy. W związku z nieobecnościami na zajęciach decyzją władz uczelni został skreślony z listy studentów. W sierpniu 1982 r. dzięki pomocy i życzliwości osób trzecich udało mu się nawiązać kontakt z rektorem Klimaszewskim i umówić na spotkanie. Dzięki troskliwej „opiece” rektora z gabinetu został wyprowadzony w kajdankach przez funkcjonariuszy SB, a następne miesiące spędził w obozie dla internowanych. Rektor był też „przyjacielem” pracowników naukowych, z których wielu, jak chociażby dr Barbara Kowalczyk czy nieżyjący już dr Sławomir Bugajski, musiało poszukać sobie innej pracy. W notatce służbowej z 13 grudnia 1983 r. z przeprowadzonej rozmowy z rektorem UŚ prof. Sędzimirem Klimaszewskim czytamy:

W wyniku tej rozmowy sędzia oświadczył, że prawdopodobnie skorzysta z przepisów prawnych mówiących o tym, że uznaje się za słuszną wersję S. Bugajskiego., lecz podtrzymuje się decyzję o zwolnieniu z pracy w Uniwersytecie Śląskim ze względu na dobro zakładu pracy.

SB oddziaływało na uczelnię również poprzez tajnych współpracowników. Jednym z najbardziej aktywnych był TW „Stefan”, pracownik naukowy na wydziale fizyki, który nie tylko donosił na swoich kolegów, ale dał się nawet zamknąć na 48 godzin w jednej celi z Bugajskim, aby uzyskać jego większe zaufanie. Przyniosło to zresztą wymierny efekt, gdyż Bugajski przekazał mu prowadzenie kolportażu na wydziale fizyki, w związku z czym bezpieka wiedziała, kto jest kim w podziemiu. Z notatki służbowej: W czasie rozmowy S. Bugajski zaproponował TW „Stefan” żeby przejął jego rolę, jako głównego kolportera nielegalnych wydawnictw wśród pracowników U. Śl. TW „Stefan” na propozycję ww wyraził zgodę. S. Bugajski poinformował, że partię ulotek (ok. 100 szt.) otrzymywać będzie w piątki od pracownika Zakładu Fizyki Teoretycznej U. Śl. mgr Marka Szopy.

Reklamy

Jedna odpowiedź

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: