Leszek Kołakowski – marksista, rewizjonista, pozbawiony prawa wykładania

Ludzie nauki
identyfikator rekordu: o11096 prof. dr hab. czł. rzecz. PAN Leszek Kołakowski Dyscypliny KBN: nauki filozoficzne Miejsca pracy, zajmowane stanowiska, pełnione funkcje:Fundacja im. Stefana Batorego – Członek Rady
Wydział I – Nauk Społecznych PAN – Członek krajowy rzeczywisty

Leszek Kołakowski w Wikipedii

Leszek Kołakowski (ur. 23 października 1927 w Radomiu) – polski filozof zajmujący się głównie historią filozofii, historią idei politycznych oraz teodyceą, eseista i publicysta.

Pod koniec 1945 roku wstąpił do PPR[1], następnie w latach 19471966 był członkiem PZPR. Był pracownikiem Instytutu Kształcenia Kadr Naukowych przy KC PZPR. Jeden ze współtwórców warszawskiej szkoły historyków idei. Do 1966 profesor, kierownik katedry marksizmu-leninizmu na Uniwersytecie Warszawskim.

W 1965, wraz z Marią Ossowską i Tadeuszem Kotarbińskim, sporządził opinię w sprawie pojęcia wiadomości, która została wykorzystana przez obronę w procesie Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego, oskarżonych o „rozpowszechnianie (…) fałszywych wiadomości” w Liście otwartym do Partii. W 1966 odebrano mu katedrę i usunięto z PZPR za zbyt radykalną krytykę władz i odchodzenie w nauczaniu studentów od oficjalnego kanonu marksizmu. W 1968, za udział w Wydarzeniach Marcowych, odebrano mu prawo wykładania i publikowania, co zmusiło go do emigracji.

W Anglii na stałe związał się z Uniwersytetem Oksfordzkim, gdzie w latach 19721991był wykładowcą (Senior Research Fellow) w All Souls College, a po przejściu na emeryturę przyznano mu tytuł Honorary Member of Staff. Oprócz tego wykładał m.in. wYale University, University of New Haven, Berkeley University, oraz University of Chicago, gdzie otrzymał oficjalną pozycję „visiting professor”.

Jego słynny esej Tezy o nadziei i beznadziejności, opublikowany w paryskiej Kulturze w 1971, stworzył intelektualny fundament dla strategii opozycji antykomunistycznej, inspirując powstanie KOR-u i Uniwersytetu Latającego. Przypisuje mu się m.in. pomysł stworzenia w PRL wolnych związków zawodowych. Współpracował z Polskim Porozumieniem Niepodległościowym w kraju. W latach 19771980 był oficjalnym przedstawicielem KOR-u za granicą i odpowiadał za kontakty między środowiskiem KOR-u i emigracją.

———-

Biografia Leszka Kołakowskiego

Do 1956 roku jeden z naczelnych ideologów stalinizmu w polskiej filozofii marksistowskiej, po „destalinizacji” — czołowy „rewizjonista” marksistowski. Pod koniec 1945 roku wstąpił do PPR[1], następnie w latach 1947-1966 był członkiem PZPR. Był pracownikiem Instytutu Kształcenia Kadr Naukowych przy KC PZPR. Jeden z współtwórców warszawskiej szkoły historyków idei. Do 1966 profesor, kierownik katedry marksizmu-leninizmu na Uniwersytecie Warszawskim

———–

Notatka KC PZPR informująca o wydaleniu z partii profesora Leszka Kołakowskiego z dnia 23 XII 1966 roku

23 XII 1966, Warszawa (Komitet Centralny PZPR)
Notatka na temat krytycznej postawy prof. filozofii Leszka Kołakowskiego, członka PZPR, wobec polityki partii w połowie lat 60. i rozliczenie jej z działalności w ciągu 10 lat od października 1956 r.

———–

——————–
Strona UW 
W roku 1966, po przedstawieniu na otwartym zebraniu ZMS na Wydziale Historycznym UW krytycznego bilansu październikowej „odwilży”, Leszek Kołakowski został usunięty z PZPR. 29 lutego 1968 roku, na nadzwyczajnym walnym zebraniu Oddziatu Warszawskiego Związku Literatów Polskich, Kołakowski dokonał krytyki polityki kulturalnej PRL. 25 marca tego roku zostat usunięty z pracy w Uniwersytecie; pozostawiono mu natomiast, utworzone ad hoc, „samodzielne stanowisko pracy” w PAN, jednakże bez prawa prowadzenia zajęć, ani też uczestniczenia w seminariach prowadzonych przez innych pracowników. W listopadzie 1968 roku Kołakowski wyjechał za granicę, do końca 1972 r. formalnie będąc jeszcze zatrudnionym w PAN, w której otrzyma! bezptatny urlop.
Reklamy

Komentarze 2

  1. Leszek Kołakowski nie żyje

    17.07.2009 /TVN24, tvn24.pl,

    http://www.tvn24.pl/-1,1610303,0,1,leszek-kolakowski-nie-zyje,wiadomosc.html

    Wybitny polski filozof profesor Leszek Kołakowski nie żyje. Miał 81 lat. Zmarł w piątek w szpitalu w Oksfordzie.

    Pod koniec 1945 roku wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej, następnie w latach 1947-1966 był członkiem PZPR. Był pracownikiem Instytutu Kształcenia Kadr Naukowych przy KC PZPR. Do 1966 profesor, kierownik katedry marksizmu-leninizmu na Uniwersytecie Warszawskim.

    W 1966 r. odebrano mu katedrę i usunięto z PZPR za zbyt radykalną krytykę władz i odchodzenie w nauczaniu studentów od oficjalnego kanonu marksizmu. Publicznie, jako wroga socjalistycznego państwa osobiście piętnuje go pierwszy sekretarz KC PZPR Władysław Gomułka. Kołakowski został oskarżony o „kształtowanie umysłów młodzieży w kierunku rażąco sprzecznym z dominującą tendencją rozwoju kraju i narodu”. W 1968 r., za udział w Wydarzeniach Marcowych, odebrano mu prawo wykładania i publikowania, co zmusiło go do emigracji.

    Za granicą pracował najpierw na McGill University w Kanadzie (1968), a następnie wykładał na University of California w Berkeley (1969), zaś od 1970 r. do emerytury rozwijał działalność naukową i nauczycielską w oxfordzkim All Souls College. Ponadto był zapraszany na wykłady do wielu uniwersytetów i innych instytucji naukowych, jak np. na Uniwersytet w Yale, czy też do Instytutu Myśli Społecznej na Uniwersytecie w Chicago.

    Na emigracji jego poglądy zaczęły stopniowo w kierunku ogólnie rozumianej myśli chrześcijańskiej. Jednak o sobie samym zawsze pisał w duchu sceptycyzmu

  2. http://www.rp.pl/artykul/2,335966_Odszedl_filozof_rewizjonista.html

    Odszedł filozof-rewizjonista
    Autorzy Rzeczpospolitej , Krzysztof Masłoń 17-07-2009

    Pożegnanie Leszka Kołakowskiego. Dopiero po lekturach, m.in. Orwella, doszedł do wniosku, że komunizm w wydaniu sowieckim to okropna doktryna

    Co wyróżniało Leszka Kołakowskiego z otoczenia? Nie był ochrzczony. – Mój ojciec – wyjaśniał – uważał, że chrzest dzieci jest niewłaściwy. Miał pod tym względem przekonania podobne jak anabaptyści. Człowiek może się ochrzcić, kiedy jest już starszy, z własnej woli.
    Podobno w Łodzi wyrzucono go ze szkoły tuż po tym, jak przedstawił się: „Jestem bezwyznaniowy“….

    Za świetlaną przyszłość
    Koniec wojny zastał go w Garbatce, na skraju Puszczy Kozienickiej niedaleko Radomia. Sowietów powitał jako wyzwolicieli. – Owszem, słyszało się, że gwałcili kobiety i kradli, ja tego nie widziałem ani nie znam nikogo, kto by widział, ale to na pewno się zdarzało, chociaż nie na taką skalę jak później w Niemczech – mówił Kołakowski. – Ale ci żołnierze zwykli u nas ginęli i nas wyzwalali.
    Studia filozoficzne rozpoczął w Łodzi, gdzie zanim wstąpił do PPR, zgłosił akces do Akademickiego Związku Walki Młodych „Życie“, udzielając się w radykalnej frakcji tej organizacji zwanej dzierżyńszczakami. Na zebraniach śpiewali pieśń o Polskiej Republice Rad do słów Brunona Jasieńskiego. Po latach utrzymywał, że była to z ich strony prowokacja skierowana wobec ludzkości.
    W Łodzi bohater „Czasu ciekawego, czasu niespokojnego“ (wywiadu-rzeki, jaki przeprowadził z nim Zbigniew Mentzel – rozmowa o książce >A6) poznał m.in. Stefana Żółkiewskiego, Władysława Bieńkowskiego, Kazimierza Brandysa, Jana Kotta, ale też wysokiego rangą aparatczyka Ignacego Logę Sowińskiego.
    Fałszerstwo wyborów do Sejmu w styczniu 1947 roku nie zdziwiło go: „Uważaliśmy, że władzę trzeba zdobyć wbrew większości, bo od tego zależy świetlana przyszłość“.
    W marcu 1950 roku ośmiu studentów, członków PZPR wystąpiło z otwartym, publicznym atakiem na wybitnego filozofa prof. Władysława Tatarkiewicza, protestując przeciwko rzekomemu dopuszczeniu na prowadzonym przez niego seminarium do „czysto politycznych wystąpień o charakterze wyraźnie wrogim budującej socjalizm Polsce“.
    Kilka miesięcy później Tatarkiewiczowi odebrano prawo do wykładania i prowadzenia zajęć, a pod tym donosem czy też, jak wtedy go nazywano, listem otwartym podpisali się prócz Leszka Kołakowskiego m.in. Bronisław Baczko, Irena Rybczyńska i Henryk Holland.

    Generałowie ideologii
    Kołakowski atakował też filozofów ze szkoły lwowsko-warszawskiej, jak również katolickich autorów, którzy pisali o Tomaszu Morusie, polemizował z tzw. konwencjonalizmem.
    Przy okazji rozprawiał się z Panem Bogiem, którego nazywał „mało rozgarniętym“ „autorem rzekomej autobiografii, za jaką uchodzi Pismo Święte“…

    Zbigniew Herbert w rozmowie z Jackiem Trznadlem („Hańba domowa“) powiedział m.in.: „Przełom lat czterdziestych i pięćdziesiątych to rewolucja kulturalna na uniwersytetach, inaczej mówiąc, likwidacja całej bez mała naszej humanistyki. […] A działo się to nie w Pekinie, ale na Krakowskim Przedmieściu.
    Nowi generałowie napoleońscy, tacy jak Kołakowski, nie zajmowali się fizycznie tym brudnym procederem, kierowali ogniem ideologicznym, a do brudnej roboty przydzielona była hurma aktywistów, którzy potem lądowali na wysokich stanowiskach w aparacie partyjnym. W efekcie tego trzęsienia ziemi zniknęli uczeni reprezentujący różne kierunki, o wielkim dorobku, autorytecie naukowo-moralnym: Ajdukiewicz, Ossowscy, Elzenberg, Ingarden, Tatarkiewicz…
    Lista długa i piękna. Żaden z nich nie zaczął mówić nowomową, nie pokajał się, że błądził jako fenomenolog czy neopozytywista. Więc oni mogli, a inni nie? Nikt nie przemówił w ich obronie. Na placu została jedynie słuszna filozofia marksistowska i tak jak u literatów zaczął się cyrk pcheł“…

    Rewizjonizm
    Po XX Zjeździe KC KPZR i sławnym referacie Chruszczowa Kołakowski stanął na czele polskich rewizjonistów. Pierwszym jego tekstem skonfiskowanym przez cenzurę, a zarazem pierwszym, który zaczął funkcjonować poza oficjalnym systemem, był napisany w 1956 r. dla „Po prostu” manifest „Czym jest socjalizm”.
    „Otóż: socjalizm nie jest państwem, którego żołnierze pierwsi wstępują na ziemię innego kraju; państwem, gdzie ilość urzędników rośnie szybciej niż liczba robotników; państwem, gdzie tchórzom żyje się lepiej niż odważnym; państwem, w którym część obywateli otrzymuje płace czterdzieści razy wyższe niż inna część; […] państwem, które źle odróżnia ujarzmianie od wyzwalania; państwem, gdzie rasiści cieszą się wolnością; państwem, które mówi, że świat jest bardzo skomplikowany, ale naprawdę myśli, że świat jest nadzwyczaj prosty […]; państwem, gdzie wielu ignorantów uchodzi za uczonych; państwem, gdzie jest dużo ludzi szlachetnych i dzielnych, ale trzeba wiedzieć o tym skądinąd niż ze znajomości polityki jego rządów”.
    Po całym, znacznie dłuższym, wyliczeniu, czym nie jest socjalizm, Kołakowski przystąpił do jego zdefiniowania, pisząc: „Socjalizm jest to ustrój, który… eh!, co tu dużo mówić! Socjalizm jest to naprawdę dobra rzecz”.
    Jeszcze po Październiku ’56 wdawał się Kołakowski w polemiki z katolicyzmem, a może raczej, światopoglądem religijnym.
    Ostrość tych sporów malała jednak, aż w połowie lat 60. książką „Świadomość religijna i więź kościelna” autor zerwał z całą tradycją marksistowsko-pozytywistyczną i odrzucił rozumienie religii jako „opium dla ludu”. Zainteresowały go relacje miedzy religijnymi prądami odnowy a strukturami społecznymi, w które ruchy te wcielają się, wytwarzając konflikty nie do uniknięcia.

    Wróg PRL
    Ówczesna twórczość filozofa postrzegana była jako mniej lub bardziej zawoalowana krytyka systemu komunistycznego. Często wówczas sięgał do wątków religijnych, np. w głośnym eseju „Kapłan i błazen” z 1959 roku.
    Od 1963 roku Kołakowski znalazł się w centrum działań inwigilacyjnych bezpieki, która nadała mu kryptonim „Senator”.
    Dwa lata później skwapliwie odnotowano udział uczonego w manifestacji w gmachu sądu po ogłoszeniu skazującego wyroku na Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego za napisanie przez nich „Listu otwartego do członków PZPR”. Kołakowski, m.in. z Adamem Michnikiem, Wiktorem Nagórskim i Janem Józefem Lipskim odśpiewali wówczas „Międzynarodówkę”.
    Nie minie wiele lat, a w swoim najbardziej znanym dziele, którym zdobył sławę na Zachodzie, „Głównych nurtach marksizmu” nie tyle opisze marksizm, ile go zdruzgocze.
    Przez 20 lat, od emigracji z Polski aż do 1988 roku, na jego twórczość i osobę obowiązywał w PRL cenzorski zapis. W prasie, radiu i telewizji filozof nie istniał, chyba że jako nieprzejednany wróg ludowej ojczyzny.
    W 1971 r. wydrukował w paryskiej „Kulturze” ważny szkic – „Tezy o nadziei i beznadziejności” wskazujący na celowość podejmowania w kraju działań opozycyjnych. Działaniom tym wydatnie pomagał na obczyźnie, organizując pomoc materialną dla osób represjonowanych, rozpowszechniając apele o wypuszczenie więźniów politycznych i przekazując informacje o sytuacji w Polsce do mediów zachodnich.
    Kierował pracami międzynarodowego komitetu pomocy robotnikom Appeal for Polish Workers, od 1977 roku był mężem zaufania tajnego Polskiego Porozumienia Niepodległościowego i członkiem KOR.
    Po 13 grudnia 1981 roku protestował przeciw rządom gen. Wojciecha Jaruzelskiego, mobilizując opinię publiczną wolnego świata w obronie łamanych w Polsce praw człowieka. Moralnie i materialnie wspierał niezależną kulturę, będąc współtwórcą Funduszu Pomocy Niezależnej Literaturze i Nauce Polskiej. W grudniu 1988 r. po dwudziestoletniej emigracji złożył pierwszą wizytę w kraju i wszedł w skład Komitetu Obywatelskiego przy przewodniczącym NSZZ „Solidarność”……

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: