Andrzej Garlicki – historyk, TW „Pedagog”, znawca Piłsudskiego i Rycerzy Okrągłego Stołu

baner-czlowiek-nauki6

Baza OPI

Ludzie nauki
identyfikator rekordu:  o56374 prof. zw. dr hab. Andrzej Garlicki Dyscypliny KBN: nauki historyczne Specjalności: historia najnowsza Miejsca pracy, zajmowane stanowiska, pełnione funkcje:Instytut Informacji Naukowej i Studiów Bibliologicznych UW

——-

Andrzej Garlicki w Wikipedii

(ur. 3 czerwca 1935 w Warszawie) – polski historyk, publicysta, brat Lecha Garlickiego.

Studia historyczne na Uniwersytecie Warszawskim ukończył w 1956. Promotorem jego pracy doktorskiej o początkach Legionów był Henryk Jabłoński. Zajmuje się historią najnowszą Polski. W latach 19631981 był członkiem kolegium tygodnika Kultura, a od 1982 pracował w Polityce. Wchodził również w skład redakcji Przeglądu Historycznego (od 1975). Obecnie jest profesorem w Instytucie Informacji Naukowej i Studiów Bibliologicznych Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. Jego uczniami są m.in. Lidia Mularska-Andziak i Andrzej Kochanowski.

W wywiadzie udzielonym Gazecie Wyborczej historyk przyznał się do współpracy z SB i stwierdził, że miała charakter incydentalny[1].Był członkiem PZPR, w tym wchodził w skład Komisji Ideologicznej Komitetu Uczelnianego PZPR na UW

Najważniejsze publikacje

  • Geneza legionów (1964),
  • Powstanie PSL Piast 1913-1914 (1966)
  • U źródeł obozu belwederskiego (1968)
  • Przewrót majowy (1979)
  • Od maja do Brześcia (1981)
  • Od Brześcia do maja (1986)
  • Józef Piłsudski 1867-1935 (1988)
  • Stalinizm (1993)
  • Bolesław Bierut (1994)
  • Z tajnych archiwów (1988)
  • Rycerze Okrągłego Stołu (2004)
  •  

     

    —–

    Profesor z SB, Wprost Numer: 9/2005 (1161)

    Jeden z najbardziej znanych polskich historyków współpracował z SB – wynika z dokumentów IPN Czy prof. Andrzej Garlicki, jeden z najwybitniejszych polskich historyków, był tajnym współpracownikiem służb specjalnych PRL? Tak wynikałoby z dokumentów Instytutu Pamięci Narodowej, do których dotarli dziennikarze „Wprost”. Informacje o przeszłości Garlickiego wywołały szok na wydziale historii Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie pracuje naukowiec. Sprawą zajęli się w ubiegłym tygodniu na specjalnej naradzie pracownicy wydziału. Na UW ma powstać komisja, która zbada powiązania jego byłych i obecnych pracowników ze Służbą Bezpieczeństwa

    TW Pedagog
    W Wyższej Szkole Pedagogicznej przy ul. Myśliwieckiej w Warszawie, która potem została wchłonięta przez Uniwersytet Warszawski, działał na początku lat 50. agent, który został zarejestrowany jako TW Pedagog. Pedagog to, według składającego raporty oficera bezpieki, prof. Andrzej Garlicki. Dotarliśmy do teczek TW Pedagoga. Został on zarejestrowany jako współpracownik 26 listopada 1953 r. Był wtedy studentem. Z dokumentów, które znajdują się w IPN (zapoznał się z nimi m.in. historyk dr Jan Żaryn), wynika, że podjął współpracę z pobudek ideologicznych – nie pobierał wynagrodzenia. Z notatek sporządzonych przez oficera prowadzącego wynika, że Pedagog chciał donosić na kolegów z uczelni, którzy mieli „nieprawomyślne poglądy i burżuazyjne odchylenia”.
    Pedagog zobowiązał się do rozpracowania środowiska studenckiego w WSP, Związku Harcerstwa Polskiego na Żoliborzu oraz zakonu sióstr zmartwychwstanek. Pierwszy meldunek, jaki złożył, dotyczył „grupy chuligańskiej” i niepewnego działacza ZHP na Żoliborzu. W 1954 r. rozpracował studentkę Wierzbę ze szkoły pedagogicznej, którą podejrzewał o „wrogą, antysocjalistyczną działalność”. Pedagog liczył, że od pracowników Urzędu Bezpieczeństwa otrzyma… pistolet.

    Współpraca urwała się w roku 1955. Po pierwsze, Pedagog nie miał już ochoty donosić. „Nie stawia się na spotkania” – raportowali funkcjonariusze. Po drugie, stał się niewiarygodny dla bezpieki. A to za sprawą innej agentki, która działała w jego środowisku. Doniosła UB, że Pedagog przechwala się przed dziewczynami, iż jest funkcjonariuszem Urzędu Bezpieczeństwa, a nocami „po Żoliborzu z pistoletem w ręku gania reakcyjne bandy”.
    Pedagog wznowił współpracę w 1963 r., kiedy na zlecenie Służby Bezpieczeństwa sporządził analizę tzw. środowisk rewizjonistycznych. SB namierzyła go, ponieważ mieszkał w tym samym domu co Jacek Kuroń, już wtedy inwigilowany przez bezpiekę. Pedagog nie palił się do współpracy, ale po namowach napisał m.in. raporty o postawie Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego. Wystawił im laurki. Sporządził też opinię o działalności Politycznego Klubu Dyskusyjnego na UW. W meldunku z 13 stycznia 1964 r. pisał o Kuroniu: „Zrobił wiele dobrego, nie dopuszczając do nieodpowiedzialnych wystąpień studentów w okresie października.

    ——-

    IPN – PRZEGLĄD MEDIÓW – 2 marca 2005 r

    W „Polityce” list prof. Andrzeja Garlickiego do naczelnego „Polityki” odnoszący się do publikacji „Wprost”. „19 listopada 1953 roku podpisałem zobowiązanie do dobrowolnej współ-pracy z organami bezpieczeństwa. Otrzymałem pseudonim >Pedagog<. Byłem 19-letnim studentem przekonanym stalinistą” – pisze Garlicki. Nr 9/2005 r.  

    ————-

    Uczelnie agentów – atykuł Tadeusza M. Płużańskiego 31, marca 2005 

    Było tajemnicą poliszynela, że naukowa kariera Andrzeja Garlickiego miała w poprzednim systemie mocne oparcie w PZPR. Jednak dopiero teraz, po 15 latach niepodległości okazało się, że ten znany profesor, specjalista od najnowszej historii Polski, a zarazem publicysta „Polityki” był tajnym współpracownikiem służb specjalnych PRL…

    Ostatnio Garlicki wydał dwie książki dotyczące 1989 r.: „Karuzela. Rzecz o Okrągłym Stole” (2003 r.) i „Rycerze Okrągłego Stołu” (2004 r.). Napisał, że przyczyną umów okrągłostołowych i zapoczątkowanych przez nie procesów wolnościowych były przede wszystkim zmiany świadomości elit politycznych władzy i opozycji. Zgodnie z poglądami Garlickiego (dawnymi, a może i obecnymi) powinno być raczej odwrotnie – marksizm zakłada przecież, że to nie świadomość określa byt, ale byt świadomość.
    Z tezami Garlickiego, podtrzymującymi modne we wpływowych środowiskach postępowych mity na temat przełomu politycznego 1989 r. nie zgadza się dr Antoni Dudek z Instytutu Pamięci Narodowej. Ten historyk i politolog w swojej „Reglamentowanej rewolucji” (chyba najlepsza do tej pory książka o genezie 1989 r.) podkreślił, że to nie świadomość, ale rachunek ekonomiczny skłonił władze do rozmów. Dudek zwrócił również uwagę na inspiracyjną rolę służb specjalnych, zarówno polskich, jak i sowieckich. To wszystko Garlicki musi wiedzieć, zarówno jako historyk jak i TW, ale o tym nie pisze ze względu na swój PZPR-owski rodowód, a dziś pokrewieństwo ideowe z postępowcami z Unii Wolności, czyli kiełkującej właśnie Partii Demokratycznej.
    Bibliografię profesora uzupełniają dwie wydane kilka lat temu pozycje pt. „Restauracje Warszawy”, będące owocem kulinarnych zainteresowań autora.



    Advertisements

    komentarze 2

    1. To ci dopiero frant ! „Piękne lata trzydzieste” pana Garlickiego powinny były w kontekście Sanacji nosić tytuł „przygadał kocioł garnkowi”… Ha ha ha ha !!!

    Skomentuj

    Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

    Logo WordPress.com

    Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

    Zdjęcie z Twittera

    Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

    Facebook photo

    Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

    Google+ photo

    Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

    Connecting to %s

    %d blogerów lubi to: