Andrzej Kus – astronom z grupy donosicieli, TW „Orion”

baner-czlowiek-nauki10

Baza OPI

Ludzie nauki
identyfikator rekordu:  o6479
prof. dr hab. Andrzej Kus
Dyscypliny KBN: astronomia
Specjalności: radioastronomia
Miejsca pracy, zajmowane stanowiska, pełnione funkcje: – Centrum Astronomii UMK – Dyrektor
– Komitet Astronomii PAN – Członek

Kolega Wolszczana donosił.PROF. ANDRZEJ KUS ODDAŁ SIĘ DO DYSPOZYCJI REKTORA

tvn.24, 13.11.2008

Kolejny naukowiec Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu przyznał się do współpracy z PRL-owską służbą bezpieczeństwa – donosi Informacyjna Agencja Radiowa. Przez 17 lat szef astronomów, profesor Andrzej Kus był tajnym współpracownikiem bezpieki o pseudonimie „Orion”.

O swojej przeszłości naukowiec poinformował rektora uczelni. A podczas posiedzenia rady wydziału przeprosił swoich kolegów. Jak mówił, do ujawnienia sprawy skłoniła go wrzawa medialna wokół profesora Aleksandra Wolszczana.

Pan profesor Kus oddał się do dyspozycji rektora. Chodzi oczywiście o stanowisko dyrektora centrum astronomii, nie o stanowisko profesora uniwersytetu – dodał. Podkreślił także, że nie wiadomo jeszcze jaka będzie decyzja rektora, który do przyszłego tygodnia będzie przebywał za granicą.

Do teczki profesora Kusa dotarli miejscowi dziennikarze. Wynika z niej, że naukowiec został zwerbowany do współpracy w 1972 r., tuż przed wyjazdem stypendialnym do Anglii. Od tego momentu spotykał się z oficerami SB 81 razy. Umawiane telefonicznie rozmowy odbywały się w hotelach, parkach, samochodach i mieszkaniach operacyjnych. W latach 70. i 80. wyjeżdżał wielokrotnie za granicę a przed każdą podróżą dostawał listę zadań.

Jak informuje IAR, wśród dokumentów zebranych w drugiej połowie lat 70. są donosy na niemal wszystkich ówczesnych pracowników ośrodka w Piwnicach i astronomów z Polskiej Akademii Nauk. Za przekazywanie informacji profesor Kus miał brać pieniądze i prezenty. Profesor Andrzej Kus oddał się do dyspozycji rektora do czasu wyjaśnienia sprawy.

————-

Prof. Kus przyznał się do współpracy z SB

GW 13.11.2008

Szef astronomów profesor Andrzej Kus był tajnym współpracownikiem bezpieki o pseudonimie „Orion” przez 17 lat.

——

Kolejny profesor z Torunia przyznaje się do współpracy z SB

Rz 13.11.2008

——–

Orion” sam się przyznał. Dotarliśmy do teczki kolejnego tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa – astronoma z UMK

Nowości Czwartek, 13 Listopada 2008


Advertisements

Odpowiedzi: 16

  1. […] Kolega Wolszczana też donosił Napisane dnia listopad 13, 2008 autor nfajw patrz: […]

  2. Obrona profesora Kusa
    Oświadczenie studentów, doktorantów oraz młodych pracowników naukowych Centrum Astronomii UMK w Toruniu
    http://pieterer.sdf-eu.org/petycja.php

  3. […] Andrzej Kus – astronom z grupy donosicieli, TW “Orion” […]

  4. Będzie wniosek o wotum zaufania dla dyrektora Centrum Astronomii UMK
    PAP-Nauka w Polsce, 2008-11-21

    Rektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu zdecyduje o ewentualnym odwołaniu prof. Andrzeja Kusa z funkcji dyrektora Centrum Astronomii po przegłosowaniu wniosku o wotum zaufania dla naukowca przez rady centrum i jego macierzystego wydziału.
    Prof. Kus przyznał się do współpracy w latach 1972-1989 ze Służbą Bezpieczeństwa. Trzy tygodnie temu poinformował o tym rektora UMK prof. Andrzej Radzimińskiego, a tydzień temu – radę Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej. Sprawa została odłożona w związku z długą podróżą służbową rektora.
    Z dokumentów IPN wynika, że prof. Kus, noszący pseudonim “Orion”, donosił na przełożonych i kolegów astronomów od 1972 do 1989 r. Naukowiec spotkał się z oficerami SB 81 razy.

    Po wyjściu na jaw współpracy prof. Kusa z bezpieką, wielu pracowników i studentów stanęło po jego stronie. Studenci w specjalnym oświadczeniu wyrazili zrozumienie i zapewnili o pełnym zaufaniu do naukowca.
    Ostatnio w mediach pojawiły się informacje, że oprócz profesorów Wolszczana i Kusa agentami SB byli dwaj inni toruńscy astronomowie – nestor radioastronomii prof. Stanisław Gorgolewski i prof. Andrzej Strobel.

  5. Ze strony:
    http://pieterer.sdf-eu.org/index.php#oswiadczenie

    Oświadczenie prof. Andrzeja Kusa

    W związku z ujawnieniem przeszłości kol. Aleksandra Wolszczana i presją mediów na wyjaśnienie agenturalnej działalności niektórych pracowników naukowych środowiska astronomów UMK pragnę złożyć oświadczenie, które mam wielką nadzieję, pozwoli lepiej wyświetlić sprawy inwigilacji środowiska akademickiego UMK w latach 70-tych i 80-tych przez tajne służby PRL-u.

    Pod koniec roku 1972, pięć lat po rozpoczęciu pracy na UMK, stałem się obiektem zainteresowania służb kontrwywiadu i niestety podpisałem wówczas dokument o lojalności i zachowaniu tajemnicy państwowej i jak się okazało zobowiązujący mnie do współpracy. Bezpośrednim, jak to widzę dziś, powodem zainteresowania moja osobą były starania o specjalne stypendium British Council ufundowane w rocznicę 500 lat urodzin Mikołaja Kopernika. Po wysłaniu wniosku wyjazdowego z Uczelni do Ministerstwa w bardzo krótkim czasie służby kontrwywiadu nawiązały ze mną kontakt na terenie Instytutu. Naiwnie zgodziłem się na udzielenie informacji o pobycie w W.Brytanii, w szczególności o ewentualnych próbach pozyskania mnie do współpracy ze służbami zachodnimi. Ofertę usunięcia „problemów” z uzyskaniem paszportu odebrałem jako szantaż. Wydawało mi się wtedy, że wyjazd do najlepszego w świecie ośrodka radioastronomii w Cambridge był tak wielką szansą dla mnie i dla ośrodka toruńskiego, że nie miałem prawa go zmarnować. Zobowiązanie do współpracy miało też wówczas abstrakcyjny charakter i wydawało się być tylko jednym z wielu problemów życia w PRL-u, z którymi trzeba było sobie radzić. W konsekwencji tego uwikłania rozważałem poważnie wyjazd z kraju na stałe, a pierwsze dwa długoterminowe staże w latach 70-tych stworzyły dobre warunki dla podjęcia decyzji o emigracji. Ostatecznie plany wyjazdu na stałe uległy zmianie, głównie w związku z wielkimi przemianami politycznymi i szansami na znaczący rozwój badań radioastronomicznych w kraju.

    Zostałem zarejestrowany w roku 1972 jako współpracownik cywilnego kontrwywiadu o pseudonimie „Orion”. Kontakty ze służbami PRL trwały do połowy lat 80-tych miały jak to oceniam charakter sporadyczny, gdyż w latach 72-85 przebywałem na licznych zagranicznych stażach naukowych (łącznie prawie 6 lat). Przedmiotem zainteresowania służb PRL były moje bezpośrednie kontakty i współpraca z zagranicą a także zagraniczna współpraca naukowa naszego zespołu. Nie prowadziłem żadnej działalności wywiadowczej. Wydawało się wtedy, że współpraca ze służbami specjalnymi legalnego państwa jakim był PRL konieczne są dla akceptacji przez władzę zasadności utrzymania i rozwijania zagranicznej współpracy naukowej. Nadrzędnym celem mojej pracy na UMK było zawsze działanie na rzecz rozwoju badań naukowych i rozwoju Uczelni, ale sprzymierzenie się w latach 70-tych w tej sprawie ze służbami PRL oceniam jako życiowy błąd. I choć nie pobierałem jak pamiętam wynagrodzenia ani prezentów i nie pisałem własnoręcznych raportów ani żadnych donosów, to zdaję sobie sprawę z faktu iż wówczas pozornie nieistotne informacje, mogły być i pewnie były wykorzystane przeciwko moim kolegom w kraju i za granicą. Boleję na tym i jest mi bardzo przykro że taka sytuacja miała miejsce. Swoich kolegów i współpracowników przepraszam za zawiedzione zaufanie i za krzywdy, jeśli takie z mojej winy powstały. Współpraca ze służbami PRL była dla mnie ogromnym ciężarem, ciężarem którego nie potrafiłem się pozbyć, a który jak to widzę dziś z perspektywy czasu uniemożliwił mi pełny rozwój naukowy i normalne bezstresowe życie osobiste. Chcę potwierdzić, że to ja i moja współpraca zagraniczna były celem służb i że nie byłem bezwolnym narzędziem w ich rękach. Nie działałem na szkodę opozycji, wręcz przeciwnie, współpracowałem z „Solidarnością”.

    Przepraszam moją najbliższą Rodzinę, w pełni nieświadomą moich powiązań ze służbami PRL, za wszystkie przykrości wynikające obecnie z ujawnienia dokumentów. Mam wielką prośbę i zarazem nadzieję, że nie będą podejmowane nieprzyjazne działania wobec moich najbliższych.

    Przy ocenie mojego postępowania z przed ponad 30 lat bardzo proszę o położenie na szali wagi moje dokonania w ciągu 41 letniej służby dla Uczelni, szczególnie te w ostatnich 20 latach poświęcone działaniom dla rozwoju badań naukowych i rozwoju Centrum Astronomii UMK. Proszę też aby przed negatywnymi skutkami ujawnienia mojej współpracy maksymalnie ochronić zespół kadry Centrum i nie powodować zahamowania rozwoju, dobrze funkcjonującego ośrodka. Apeluję do mediów o rzetelność, odpowiedzialność i właściwe ważenie faktów z przeszłości. Inwigilacja i pacyfikacja środowiska akademickiego przez SB skutkowała podpisaniem dokumentów o współpracy przez niektórych uczonych ale jeśli z tego powodu nie było bezpośredniej szkody dla środowiska to nie można niszczyć tych ludzi metodami publicznego linczu. Media zamiast gnębić ofiary systemu powinny wreszcie zająć się tropieniem brutalnie działających oficerów SB i partyjnych przywódców, którzy ponoszą bezpośrednią i największą odpowiedzialność za nieprawości i niegodziwości czasów PRL-u.

    Biorąc pod uwagę dobro Uniwersytetu i rozumiejąc konieczność oczyszczenia środowiska ludzi nauki UMK, ujawniam powyższe fakty, a do czasu wyjaśnienia wszystkich okoliczności i skutków współpracy ze służbami PRL oddaję się do dyspozycji Magnificencji Rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

    prof. dr hab. Andrzej Kus
    Centrum Astronomii UMK

    Dokument przekazałem Jego Magificencji Rektorowi UMK 27 X 2008
    Dokument przedstawiłem Radzie Wydziału FAiIS UMK 12 XI 2008

  6. Ze strony
    http://pieterer.sdf-eu.org/rtv.php

    Toruń, 19 listopada 2008
    Oświadczenie

    Przed 36-iu laty młody wówczas naukowiec Andrzej Kus, pracujący w Instytucie Astronomii UMK, dał się omotać Służbie Bezpieczeństwa i stał się jej tajnym współpracownikiem. Przez kilkanaście lat musiał dostarczać funkcjonariuszom SB informacji o środowisku astronomów toruńskich i pobytach zagranicznych.

    Ten jego młodzieńczy błąd sprzed lat, z którego nie potrafił się wyplątać, nie może przyćmić jego całego ogromnego dorobku naukowego i organizacyjnego, jak i faktu, że to dopiero pod jego kierownictwem toruńska radioastronomia stanęła na światowym poziomie.

    Po latach możemy powiedzieć, że informacje które przekazywał SB nie wyrządziły większych szkód w środowisku astronomicznym, a w szczególności nie doprowadziły do zdekonspirowania osób uprawiających w tym środowisku nielegalną działalność opozycyjną. To właśnie tu na terenie Instytutu Astronomii UMK niżej podpisani organizowali i budowali podziemne radio i telewizję w czasach stanu wojennego. W 1985 roku po wpadce Jana Hanasza i Zygmunta Turły, emitujących plansze telewizyjne, Andrzej Kus był indagowany przez SB, lecz nie ujawnił niczego co wiedział w tej sprawie lub czego się domyślał.

    12 listopada profesor Andrzej Kus stanął odważnie na forum Rady Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UMK i sam dobrowolnie, ze skruchą i żalem wyznał kompromitującą prawdę o swojej współpracy z SB. A dwa tygodnie wcześniej poinformował o tym JMRektora UMK.

    Był to akt wielkiej odwagi cywilnej, której zabrakło wielu innym byłym tajnym współpracownikom SB. Taka postawa budzi w nas szacunek, podziw i sympatię. Dla nas ta sprawa jest już zamknięta.

    Podpisali:
    Twórcy i konstruktorzy podziemnego radia i telewizji „Solidarność Toruń” w czasach stanu wojennego, astronomowie:

    Zygmunt Turło,
    Eugeniusz Pazderski,
    Jan Hanasz.

    Oświadczenie wysłane zostało do „Nowości” 18 listopada 2008 roku.

  7. Ze strony
    http://pieterer.sdf-eu.org/leszek.php
    Toruń, 20 listopada 2008
    Uwagi do artykułu „Niechciane kontakty”

    Pytam dziennikarzy Gazety Pomorskiej:
    Czy profesor Andrzej Strobel powiedział im, że ukrywał mnie w swoim domu po wprowadzeniu stanu wojennego? Zapewne nie, bo w cytowanej wypowiedzi broni on swoich współpracowników, pomija własne zasługi.

    Kamila Mróz i Adam Willma mogliby jednak o tym przeczytać w książce Wojciecha Polaka „Czas ludzi niepokornych”. Gdyby przed opublikowaniem artykułu „Niechciane kontakty” jego autorzy posiedli tę informację, to powinni napisać przede wszystkim, że Andrzej Strobel był ofiarnym współpracownikiem solidarnościowego podziemia, narażając tym siebie i swoją rodzinę.

    Na szczęście oprócz zasobów IPN istnieją także inne źródła pisane, warto do nich zaglądać. Wynika z nich, że w środowisku toruńskich astronomów przez lata stanu wojennego funkcjonowali czołowi działacze NSZZ „Solidarność”, którzy kierowali całym regionem.

    Czy ich bardzo aktywna konspiracyjna działalność byłaby możliwa, gdyby pracowali w otoczeniu infiltrowanym skutecznie przez SB?

    Leszek Zaleski

    Artykuł „Niechciane kontakty” ukazał się w Gazecie Pomorskiej 20 listopada 2008 i jest dostępny pod tym adresem.

  8. ze strony:
    http://pieterer.sdf-eu.org/krzysztof.php
    9 listopada 2008
    Oświadczenie indywidualne – lustracja naukowców

    Z przykrością czytam medialne doniesienia o współpracy kolejnego znanego astronoma ze służbami PRL. Prof. Kusa znam z warsztatów w Centrum Astronomii UMK oraz z obozu naukowego w Świdrze i zapamiętałem go jako dobrego naukowca.

    Źle się stało, że w Polsce nie zrobiono takiej lustracji jak w Niemczech na początku lat 90. i dzisiaj musimy to roztrząsać zamiast koncentrować się na przyszłości. Prof. Wolszczan i prof. Kus nie byli zapewne wyjątkami – pewnie takich przykładów byłoby wiele na każdej większej uczelni, stąd taki opór wobec ustawy lustracyjnej w roku ubiegłym.

    W rzeczywistości największą winę za patologie poprzedniego systemu – na co wskazują również sygnatariusze apeli toruńskich środowisk naukowych – ponoszą członkowie aparatu PZPR i bezpieki. Zwróćmy jednak uwagę z jakimi „honorami” wypowiadano się w mediach o zmarłym niedawno Mieczysławie Rakowskim, podczas gdy uległych bezpiece naukowców traktuje się wielokrotnie gorzej. Stąd też dawni komunistyczni oprawcy nie muszą się do niczego przyznawać, w przeciwieństwie do naukowców. To utrwala opór wobec lustracji, ale wydarzenia ostatnich miesięcy pokazują, że sprawy nie można i nie należy zamiatać pod dywan. Stąd też myślę, że najlepiej jak już ktoś, kto współpracował z SB przyzna się przed, a nie po publikacji medialnej i z własnej woli wyjaśni okoliczności, tak jak zrobił to prof. Kus. Takich ludzi jest niewiele, zwróćmy uwagę, że także prof. Wolszczan przyznał się do współpracy, jak już wiedział, że będzie publikacja w „Gazecie Polskiej”.

    Nie negując potrzeby lustracji, trzeba więc zwracać uwagę na szerszy aspekt problemu. Uważam, że prawda zwyciężyć może w pełni tylko wtedy, gdy ostatecznie upadnie polityka „grubej kreski” jako polityka niepamięci. Upaść musi jednak przede wszystkim takie myślenie władz i części mediów, które „grubą kreskę” sankcjonuje niemal 20 lat po upadku komunizmu. Ustawa o emeryturach esbeckich może być tu krokiem w dobrym kierunku, ale aby rozliczenie z okresem PRL było pełniejsze, potrzeba czegoś jeszcze. Nie bójmy się mówić o potrzebie nowej ustawy lustracyjnej, która pozwoliłaby otworzyć akta IPN, tak jak już dawno zrobiono to w Niemczech. Odkładanie tego przez rządzących na bliżej nieokreśloną przyszłość, to dalsze przeciąganie takiego stanu rzeczy, w którym w dość przypadkowy sposób dowiadywać będziemy się o współpracy np. prof. Kusa czy prof. Wolszczana ze służbami PRL, pozbawieni prawa do samodzielnej weryfikacji informacji.

    Dla mnie jednak najlepszą „weryfikacją” prof. Kusa jest to, co robi dla młodzieży i astronomii polskiej, od wielu lat przyczyniając się do najświetniejszej popularyzacji nauki i techniki, na co niewątpliwie sprawa jego dawnych kontaktów z SB nie ma żadnego wpływu. Tacy profesorowie nie powinni być traktowani na równi z tymi, którzy swe tytuły naukowe zdobywali na wydziałach marksizmu – leninizmu i do dziś sieją zamęt w umysłach młodzieży, opowiadając jaka to lustracja jest zła, zamiast samemu poddać się lustracji.

    Krzysztof Kowalczyk

    Krzysztof Kowalczyk – uczestnik warsztatów Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci w Centrum Astronomii UMK w Piwnicach w latach 2003-2004, student fizyki UMCS

  9. Rada Centrum Astronomii UMK przegłosowała wotum zaufania wobec prof. Kusa
    Gazeta Pomorska, 4 grudnia 2008,
    http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081204/TORUN01/55363560

    Udało nam się dowiedzieć, że wotum zaufania dyrektor Centrum Astronomii UMK otrzymał zdecydowaną większością głosów.

  10. Astronomowie: Wotum zaufania dla prof. Kusa
    GW 2008-12-03
    http://miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,6020931,Astronomowie__Wotum_zaufania_dla_prof__Kusa.html
    Rada Centrum Astronomii toruńskiego UMK przegłosowała dziś wotum zaufania dla prof. Andrzeja Kusa, dyrektora tej placówki, który przyznał się do kontaktów z SB.

    Naukowcy z CA UMK odpowiadali na pytanie: Czy zabiegamy o utrzymanie prof. Andrzeja Kusa na stanowisku dyrektora Centrum. „Tak” – odpowiedziało 10 osób, „nie” – dwie, dwie wstrzymały się od głosu.

    Prof. Kus w połowie listopada przyznał się do kontaktów z SB, oddając się do dyspozycji rektora uczelni prof. Andrzeja Radzimińskiego. Rektor zapowiedział wówczas, że podejmie decyzję po konsultacji ze środowiskiem akademickim. 10 grudnia br. nad wotum zaufania dla prof. Kusa zagłosuje jeszcze rada wydziału fizyki astronomii i informatyki stosowanej UMK.
    —————–
    Astronomowie z UMK: Każdy prowadził jakąś grę
    GW 2008-12-06,

    http://miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,6024489,Astronomowie_z_UMK__Kazdy_prowadzil_jakas_gre.html
    Kus: – Każde takie spotkanie, mimo pozorów luzu, było formą przesłuchania. Nie było przymusu, szantażu, ale pytania były zadawane jak na przesłuchaniu. Później trzeba było podpisać to, co zanotował pytający. Człowiek myślał wtedy tylko, by jak najmniej powiedzieć i jak najszybciej to się skończyło.
    – Przyznaję: popełniłem błędy, których dzisiaj żałuję – mówi Kus. – Nikt z nas nie przypuszczał, że komuna tak szybko upadnie. Pamiętajmy, że KOR powstał dopiero w 1976 r. Gdyby była zorganizowana forma opozycji, ludzie wiedzieliby jak się zachowywać. A tu nikt nikomu nic nie powiedział, nikt nie pomagał, młodzi ludzie byli pozostawieni z tym problemem sami sobie. Ludzie byli trochę pokorni i poddawali się obowiązującym regułom gry, by po prostu przetrwać, robić to, co swoje i nie czynić krzywdy innym.

  11. Rektor toruńskiego UMK: Prof. Kus zostaje
    http://miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,6066392,Rektor_torunskiego_UMK__Prof__Kus_zostaje.html
    Prof. Andrzej Kus, który przyznał się do kontaktów z SB, będzie dalej dyrektorem Centrum Astronomii UMK. Decyzję podjął dziś rektor uczelni prof. Andrzej Radzimiński po zapoznaniu się ze stanowiskami Rady Centrum Astronomii UMK i Rady Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej

    Pierwsze z tych zgromadzeń przegłosowało wotum zaufania dla dotychczasowego szefa astronomów 3 grudnia br. Tydzień później rada wydziału, która rekomendowała uczonego na dyrektora CA UMK w listopadzie 2006 r., uznała, że „nie widzi merytorycznych powodów, dla których miałaby ponownie rozważać tę sprawę”.

    Prof. Kus przyznał się do kontaktów z bezpieką w połowie listopada br., zaznaczając, że w rozmowach z SB starał się nikomu nie szkodzić. Szef toruńskich astronomów oddał się wówczas do dyspozycji rektora.

  12. Prof. Kus pozostaje dyrektorem Centrum Astronomii UMK
    PAP – Nauka w Polsce
    Prof. Andrzej Kus, współpracujący ze Służbą Bezpieczeństwa przez 17 lat, pozostanie na stanowisku dyrektora Centrum Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika (UMK) w Toruniu – zdecydował w poniedziałek rektor prof. Andrzej Radzimiński.
    “Po zapoznaniu się ze stanowiskami Rady Centrum Astronomii UMK oraz Rady Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki UMK, rektor prof. Andrzej Radzimiński informuje, że prof. Andrzej Kus pozostaje na stanowisku dyrektora Centrum Astronomii” – głosi komunikat opublikowany na stronie internetowej uczelni.

    http://aktualnosci.umk.pl/?dzial=Aktualnosci&id=20081215153536
    ———-

    http://nfajw.wordpress.com/2008/12/17/prof-kus-pozostaje-dyrektorem-centrum-astronomii-umk/

  13. […] dnia grudzień 17, 2008 autor nfajw No i rektor UMK – prof. Andrzej Radzimiński zadecydował, że Prof. Andrzej Kus, współpracujący ze Służbą Bezpieczeństwa przez 17 lat, pozostanie na stanowisku dyrektora Centrum Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika (UMK) w […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: