Jerzy Śliwowski- TW ‚Kazus”, prawnik UMK, legenda i autorytet

baner-czlowiek-nauki6

abcnet

KRAJOWY REJESTR UJAWNIONYCH KONFIDENTOW – NAUKA 

TW „CASUS” – prof. JERZY ŚLIWOWSKI (1907 – 1983), prawnik. jak każdy donosiciel dla naukowców polskich i pokomunistycznej inteligencji – „ogromny autorytet naukowy”, donosił m. in. na prof. Stanisława Salmonowicza. Na UMK zawieszono poświęconą mu tablicę, a jego imieniem nazwano audytorium.

——–

IPN- PRZEGLĄD MEDIÓW – 2 marca 2005 r.

Prof. Stanisław Salmonowicz z Wydziału Prawa i Administracji (WPiA) Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu (UMK) ujawnił we wtorek, że prof. Jerzy Śliwowski, jeden z założycieli wydziału, był agentem SB i donosił na niego. „Musieliśmy ujawnić, kto donosił na prof. Salomonowicza, bo zaczęto podejrzewać o to innego, cenionego naukowca” – powiedział PAP we wtorek dziekan WPiA prof. Zbigniew Witkowski. Wyjaśnił, że kilka dni temu pojawiła się wiadomość, że agent +Casus+, który donosił na Salmonowicza, jest patronem jednego z największych audytoriów wydziału prawa. Podejrzenia padły na zmarłego profesora Władysława Bojarskiego. Salmonowicz wiedział o tym, że nieżyjący już prof. Śliwowski donosił na niego, bo korzystając ze statusu pokrzywdzonego zapoznał się z zawartością swojej teczki przechowywanej w Instytucie Pamięci Narodowej. „Przyznam, że to zaskakująca i smutna prawda” – podkreślił Witkowski. Śliwowski był dotąd uważany z jedną z największych osobowości naukowych w historii UMK. Jego imieniem nazwano nowoczesne audytorium w wybudowanej kilka lat temu nowej siedzibie WPiA. Niektórzy torunianie już zażądali usunięcia tablicy. Serwis PAP 1.03.2005 r., Nasz Dziennik 2.03.2005 r. 

————–

Profesor jako zwierzę łowne

GW, 2007-03-20

Prof. Salmonowicz ujawnia TW „Kazusa”
Przeszłość zmarłego w 1983 roku profesora Jerzego Śliwowskiego, współzałożyciela wydziału prawa UMK, którego imieniem nazwano audytorium w nowym budynku i którego portret zawisł tam na eksponowanym miejscu, ujawnił sam profesor Salmonowicz – po tym, gdy IPN pokazał mu, jako pokrzywdzonemu, własną teczkę.
Polak: – Śliwowski był legendą wydziału. Po wojnie bronił z urzędu zbrodniarzy hitlerowskich, może dlatego UB się nim zainteresowało?
Salmonowicz: – Ujawniłem go nie dlatego, że na mnie donosił, bo donosiło wielu, ale by uchronić od podejrzeń inną osobę, na temat której już plotkowano.
Ta inna osoba to profesor prawa, także nieżyjący i także mający „swoją” salę na wydziale.
Gdy prof. Salmonowicz, przemawiając na wydziałowej radzie, wyjaśnił kolegom, co wie o Śliwowskim, zapadła długa cisza.
Polak: – „Kazus” to był specyficzny agent. Nigdy nie podpisał zobowiązania do współpracy, nie brał pieniędzy, nigdy nie poznał swojego pseudonimu. A jednak donosił od 1968 roku. Zachowały się trzy teczki papierów dokumentujących jego pracę. Przez kilka lat przekazywał istotne informacje dotyczące np. wydziału prawa. Wykonywał także pewne zadania na zlecenie SB. Potem współpraca nabrała jeszcze bardziej specyficznego charakteru. Raz w miesiącu spotykał się z komendantem wojewódzkim MO, zjadali obiad na koszt SB, wypijali pół litra i rozmawiali o niczym. Profesor dzięki tym spotkaniom dostawał paszport, kiedy chciał. Komendant pisał swoje sprawozdania.

Portret prof. Śliwowskiego wisi na uniwersyteckiej ścianie do końca roku akademickiego 2005/2006. Latem znika. Fachowcy odkuwają z muru brązowe litery z nazwiskiem. Tymczasem wolę powrotu na uczelnię zgłasza urlopowany na rok prof. Kryszak.

———-

 

Prof. Polak: Lipna teczka TW Myśliciela

GW, 2008-05-17

– Choćby prof. prawa Jerzy Śliwowski, którego działalność agenturalną ujawniono kilka lat temu. Spotykał się z Zenonem Marcinkowskim, szefem esbecji, późniejszym komendantem wojewódzkim MO w Toruniu. Przez 15 lat regularnie raz w miesiącu jedli razem obiad, a on mu donosił. I nigdy nie został formalnie zarejestrowany, nie poznał nadanego mu pseudonimu „Kazus”. Był wynagradzany, ale nigdy nie były to pieniądze. Marcinkowski przynosił mu co najwyżej dobry alkohol albo jakąś książkę, np. „1859 dni Warszawy” Władysława Bartoszewskiego (śmiech). Jego informacje były cenne, a na dodatek wypełniał zadania.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: