Jan T. Łopuszański – wybitny fizyk, dla jednych pozytywny wzorzec dla młodszego pokolenia, dla innych ‚ Piaget’ z teczek SB

baner-czlowiek-nauki22

Jan T. Łopuszański w Wikipedii

(ur. 21 października 1923 r. we Lwowie, zm. 30 kwietnia 2008 we Wrocławiu) – polski fizyk teoretyk

Tytuł doktora nauk fizycznych uzyskał w 1955 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim, od r. 1959 był profesorem fizyki teoretycznej Uniwersytetu Wrocławkiego.

W r. 1957 został wybrany Prodziekanem, a w latach 19621968 pełnił funkcę Dziekana Wydziału Matematyki, Fizyki i Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego. W latach 19541968 pracował także we Wrocławskim Oddziale Polskiej Akademii Nauk. W latach 19701984 był Dyrektorem Instytutu Fizyki Teoretycznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Według opinii wielu kolegów fizyków, w kraju i zagranicą, był to złoty okres w historii Instytutu, kiedy to nastąpił burzliwy rozwój nowych kierunków badań i owocnych kontaktów zagranicznych. Od roku 1986-go członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk.

Uznany wybitnym specjalista w dziedzinie kwantowej teorii pola, uznawany jest za jeden z filarów polskiej fizyki teoretycznej. W szczególności znane twierdzenie Haaga-Łopuszańskiego- Sohniusa ukierunkowało dalsze badania w dzedzinie supersymetrycznych teorii pola. Jan Łopuszański współpracował z wieloma wybitnymi fizykami zagranicznymi, w tym: z L.Van Howe i T. Ruijgrokiem (Utrecht), K.O. Friedriechsem i B. Zumino (New York), H. Reeh (Princeton, potem Getynga), R. Haagiem i M. Sohniusem (Hamburg). Jest autorem 75 publikacji naukowych, 26 prac przeglądowych.

Jego postawa (naukowa i etyczna) i działalność w dziedzinie organizacji nauki stały się pozytywnym wzorcem dla młodszego pokolenia. Był jednym z głównych inicjatorów Międzynarodowej Zimowej Szkoły Fizyki Teoretycznej w Karpaczu. Promował 11 doktorów, był promotorem doktoratów honoris causa nadanych przez Uniwersytet Wrocławski dwóm Lauretaom Nagrody Nobla, profesorom C. N. Yangowi i A. Salamowi.

———–

Pseudonim Paget

Polska – Gazeta Wrocławska, 15.09.2007

Według Instytutu Pamięci Narodowej wieloletni dyrektor Instytutu Fizyki Uniwersytetu Wrocławskiego współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa
Profesor Jan Łopuszański, wybitny fizyk, w archiwach wrocławskiego IPN jest zarejestrowany jako tajny współpracownik. – Nie podpisałem żadnego zobowiązania – broni się 84-letni naukowiec

Notatka służbowa oficera SB. „W dniu 27 maja 1964 przeprowadziłem po uprzednim uzgodnieniu z tow. Góreckim rozmowę operacyjną z dziekanem wydziału matematyczno-fizyczno-chemicznego Uniwersytetu Wrocławskiego „Ł”. (…) Charakterystyka rozmówcy podana przez kpt. „Z” potwierdziła się, jest on rzeczywiście bardzo bojaźliwy i przeżywa każde zetknięcie z nami. W rozmowie np. często zapominał się, tracił wątek i w ogóle czuł się bardzo skrępowanym, był nienaturalny, co przy jego erudycji i elokwencji jest wprost nienaturalne”.

Informacje o Oppenheimerze
W archiwum wrocławskiego IPN zachowała się cienka teczka i dwa mikrofilmy dotyczące tajnego współpracownika o pseudonimie Paget. Wyjeżdżającym często na zagraniczne uczelnie fizykiem od 1962 do 1970 roku interesował się kontrwywiad. Oficerowie chcieli wiedzieć, kto tam wykłada, jakie ma poglądy polityczne, czy realizowane są tam programy badawcze zlecane przez wojsko lub koncerny przemysłowe. Z jednej z notatek służbowych wynika, że brali pod uwagę możliwość wykorzystania pozycji dziekana do rozpoznania studentów wydziału. A przed półrocznym stypendium w Institute for Advance Study w Princeton w 1964 roku wyjaśniono mu, że departamentowi I szczególnie zależy na informacjach o Robercie Oppenheimerze, ojcu bomby atomowej i wyznaczono listę zadań do realizacji.
W 1968 roku w marcu zbuntowali się studenci polskich uczelni, a w efekcie wybuchła antysemicka i antyinteligencka nagonka. Rada wydziału matematyczno-fizyczno-chemicznego uniwersytetu przyjęła uchwałę potępiającą politykę rządu. Jedną z osób, która ją podpisała, był prof. Łopuszański.
W archiwach IPN-u zachowała się sporządzona przez oficera SB notatka z listopada 1968, w której Paget relacjonuje spotkanie w mieszkaniu wybitnego matematyka, prof. Stanisława Hartmana. Hartman miesiąc wcześniej dowiedział się, że wraz z grupą innych naukowców będzie usunięty z uczelni. Bez jego zgody przeniesiono go do Polskiej Akademii Nauk. Oficer zanotował: „Zdaniem Pageta spotkanie nie miało zabarwienia konspiracyjnej schadzki (…)”. SB podejrzewała Hartmana, że zmobilizuje studentów do strajku w obronie wyrzuconych wykładowców.
W 1970 r. kontrwywiad zawiesił kontakty z Pagetem, który po oświadczeniu rady wydziału o wydarzeniach marcowych, na jakiś czas przestał wyjeżdżać za granicę…..

———-

Zbigniew Oziewicz 23 września 2007

Universidad Nacional Autonoma de Mexico

List otwarty do Redaktora Naczelnego gazety Słowo Polskie Gazeta Wrocławska, w związku z publikacją, w dniu 15 wrzesnia 2007, artykułu Katarzyny Kaczorowskiej pt. „Pseudonim Paget”, oraz w związku z listem profesora Jana Sobczyka opublikowanym w dniu 20 września 2007 roku.

Wielkim rozczarowaniem jest dla mnie fakt, że zamiast potępiać oprawców, wrocławski oddział IPN potępia ofiary esbecji. Kiedy jeszcze owo potępianie jest tak poszlakowe jak w przypadku profesora Łopuszańskiego, czuję się podwójnie zażenowany. Oskarżeniem profesora Łopuszańskiego o TW pan Włodzimierz Suleja ośmieszył i siebie i reprezentowaną przez siebie instytucję. Zamiast piętnować SB i wnioskować o sądzenie esbeków za werbowanie studentów, księży, naukowców i innych, za każdy wymuszony podpis, za szantaże, za aresztowania, za straszenie, groźby, rewizje i cały esbecki terroryzm, IPN piętnuje ofiary, obrzucając je błotem z bagna, którym nie chce się zająć.

Profesor Jan Łopuszański, w przeciwieństwie do swoich oprawcow, to patriota ktory nigdy nie zdradził Ojczyzny i nie robił kariery na gnębieniu innych. W 1941 roku, jako maturzysta, został aresztowany przez NKWD i skazany na 10 lat łagrów – wyrok, który oznaczał dożywocie. Po inwazji Niemiec na Rosję udało mu się uciec z więzienia na Brygitkach we Lwowie, a po wojnie dotrzeć do Wrocławia, gdzie współtworzył fizykę na Uniwersytecie Wrocławskim. Żyje tu od 62 lat, z wciąż nie anulowanym i nie odsiedzianym wyrokiem NKWD. Nie współpracował z esbecją, i nigdy nikomu nie zaszkodził. Wręcz przeciwnie, wielokrotnie bronił atakowane przez SB osoby. Interweniowal w sprawie internowanych. Jako dyrektor Instytutu Fizyki Teoretycznej, po moim aresztowaniu w 1984 roku, zignorował esbeckie polecenie wyrzucenia mnie z Instytutu. W szóstym miesiącu mojego uwięzienia (jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy, w której prokurator domagał się dla mnie pięciu lat więzienia), profesor Łopuszański wraz z śp. profesorem Rzewuskim wszczął mój przewód habilitacyjny. Takich historii było wiele. Wszystkie one świadczą, że profesor Łopuszański jest gorącym patriotą, i powinien byc dumny z własnego życiorysu.

Reklamy

Komentarze 2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: