Stanisław Jałowiecki – socjolog, legenda Solidarności opolskiej, w Polsce uznany za kłamcę lustracyjnego, broniony przez Trybunał w Strasburgu

baner-czlowiek-nauki1Baza OPI

Ludzie nauki
identyfikator rekordu:  o82096
dr Stanisław Jałowiecki
Dyscypliny KBN: socjologia
Specjalności: polityka społeczna, socjologia wartości
Miejsca pracy, zajmowane stanowiska, pełnione funkcje: – Instytut Filozofii i Socjologii UO
– Państwowy Instytut Naukowy – Instytut Śląski w Opolu

Stanisław Jałowiecki w Wikipedii

(ur. 26 grudnia 1946 w Tanvaldzie w Czechach) – polski polityk, poseł do Parlamentu Europejskiego wybrany z listy Platformy Obywatelskiej w 2004.

Ukończył studia socjologiczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1975 uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych. W latach 19811983 był przewodniczącym regionu „Solidarności” Śląska Opolskiego. Od 1998 do 2002 z ramienia Akcji Wyborczej Solidarność pełnił funkcję marszałka województwa opolskiego oraz radnego sejmiku.

W 2004 został jedynym eurodeputowanym z województwa opolskiego, zasiada w Komisji Transportu i Turystyki, jest członkiem Delegacji do Wspólnej Komisji Parlamentarnej UE-Turcja oraz zastępcą członka w Komisji Rozwoju Regionalnego.

1 lutego 2007 Sąd Najwyższy orzekł, że Stanisław Jałowiecki był konsultantem SB[1]. W trakcie procesu lustracyjnego Stanisław Jałowiecki zrezygnował z członkostwa w PO.

————

SN: Jałowiecki kłamcą lustracyjnym

GW, 2007-02-02

SN rozpatrywał kasację Jałowieckiego, który chciał uchylenia wyroku sądu lustracyjnego. Ten uznał go za kłamcę lustracyjnego, mimo że zaznaczył, iż Jałowiecki nie był informatorem czy tajnym współpracownikiem SB, a tylko konsultantem służb.
Sąd lustracyjny oparł się na esbeckim raporcie z czerwca 1973 r., według którego Jałowiecki został zwerbowany w Katowicach jako socjolog i dokonał analizy trzech ulotek. – Nie umieścił tego jednak w oświadczeniu lustracyjnym i to był jego błąd – uznał sąd lustracyjny. 

———

Parlament Europejski – Posłowie

Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) i Europejskich Demokratów

Stanisław JAŁOWIECKI 

Życiorys

Magister socjologii UJ (1970); doktor nauk humanistycznych UJ (1975). Działalność naukowa Politechnika Śląska, Gliwice (1970 – 1975); Zakład Socjologii i Demografii w IŚ, Opole (1975-1981, 1997-1998). Dziennikarz free-lance w USA, dziennikarz i wicedyrektor RWE inc. w Monachium (1985-1994), w Warszawie (1994 – 1996). Pracownik Uniwersytetu Śląskiego (2000 – ).

Przewodniczący Zarządu Regionu i członek KK „Solidarności (1981-1983).

Marszałek Województwa Opolskiego (1998-2002).

Wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Ziem Górskich (2003- ).

————-

Strona europarlementarzysty Stanisława Jałowieckiego

—————-

W Encyklopedii Solidarności

Stanisław Jałowiecki, ur. 26 XII 1946 w Tanvaldzie (obecnie Czechy). Absolwent socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie (1970), od 1975 doktor.

1970-1975 pracownik naukowo-dydaktyczny Politechniki Śląskiej w Gliwicach, 1975-1981 pracownik naukowy Instytutu Śląskiego w Opolu.

W „S” od 1980, przewodniczący KZ w IŚ, w 1981 przewodniczący ZR Śląsk Opolski, członek KK. Po 13 XII 1981 działacz podziemia, redaktor pism podziemnych „Solidarność Walcząca” i „Sygnały Wojenne”. Aresztowany 14 V 1982, skazany przez Sąd Wojskowy we Wrocławiu na sesji wyjazdowej w Opolu na 10 miesięcy więzienia. Osadzony w KW MO i w AŚ w Opolu, zwolniony w I 1983.

1983-1985 na emigracji w USA. 1985-1994 dziennikarz Radia Wolna Europa w Monachium, 1986-1988 wicedyrektor. 1994-1997 dziennikarz Radio Free Europe Inc. Warszawa. 1998-2002 marszałek Województwa Opolskiego, od 2002 pracownik naukowy Instytutu Śląskiego w Opolu, nauczyciel akademicki na Uniwersytecie Opolskim.1998-2002 w RS AWS, od 2004 w PO, poseł do Parlamentu Europejskiego, członek Komisji Transportu i Turystyki. 

 

Advertisements

komentarze 4

  1. Trybunał w Strasburgu broni polskiego europosła

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Trybunal-w-Strasburgu-broni-polskiego-europosla,wid,10859224,wiadomosc.html?ticaid=1786a
    PAP | dodane 2009-02-17 (15:00)

    Polska nie zagwarantowała wystarczającego prawa do obrony europosłowi Stanisławowi Jałowieckiemu (PO), uznanemu za „kłamcę lustracyjnego” zgodnie z dawną ustawą lustracyjną. Uznał tak Europejski Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który nie zakwestionował samej idei lustracji.

    Zgodnie ze skargą Jałowieckiego, Trybunał uznał, że naruszono jego prawo do rzetelnego procesu sądowego, zapisane w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Naruszony artykuł Konwencji mówi, że każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy przez niezawisły i bezstronny sąd oraz prawo do możliwości przygotowania obrony.

    Jałowiecki dowodził, że w postępowaniu przed sądami krajowymi nie mógł się odpowiednio bronić, gdyż nie miał właściwego dostępu do akt sprawy i nie mógł sporządzać notatek (akta znajdowały się w kancelarii tajnej sądu lustracyjnego, do której, jak każdy lustrowany w trybie tajnym, miał dostęp, ale nie mógł wynosić ani akt, ani notatek na zewnątrz).
    Trybunał uznał, że przyznanie ABW władzy w zakresie utrzymywania lub znoszenia tajności dokumentów jest niezgodne z bezstronnością procesu lustracyjnego i zasadą równości stron. Zaznaczył, że skarżący nie mógł wynosić swoich notatek, sporządzonych w trakcie procesu bądź w kancelarii tajnej. Zwrócił uwagę, że ograniczony dostęp osoby lustrowanej do akt sprawy i uprzywilejowana – zdaniem Trybunału – pozycja Rzecznika Interesu Publicznego w procedurze lustracyjnej spowodowała, że nie została zagwarantowana równość stron.

    Według Trybunału, „nieograniczony dostęp do tych dokumentów i nieograniczone korzystanie z wszelkich poczynionych notatek, w tym – jeżeli to konieczne – możliwość otrzymania kopii odpowiednich dokumentów” jest szczególnie ważne w procedurze, w której chodzi nie tylko o dobre imię lustrowanego, ale też i o zakaz pełnienia funkcji publicznych przez 10 lat.

    Stanisław Jałowiecki został uznany za kłamcę lustracyjnego, co potwierdził Sąd Najwyższy. Jałowiecki zataił w swym oświadczeniu lustracyjnym, iż w październiku 1973 r. jako tzw. konsultant SB w Katowicach udzielił jej pomocy w postaci socjologicznej analizy kilku nielegalnych ulotek. Jałowiecki mówił, że padł ofiarą prowokacji SB, a notatki z ulotek robił w MO na użytek swego wykładu, nie dla SB.

  2. Jałowiecki nie miał prawa do obrony
    http://www.rp.pl/artykul/10,264673_Jalowiecki_nie_mial_prawa_do_obrony.html
    Rz 18.02.2009
    Polska nie zagwarantowała wystarczającego prawa do obrony europosłowi Stanisławowi Jałowieckiemu (PO), uznanemu za „kłamcę lustracyjnego” zgodnie z dawną ustawą lustracyjną. Uznał tak Europejski Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który nie zakwestionował samej idei lustracji

  3. Zwycięstwo Jałowieckiego
    http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,6290284,Zwyciestwo_Jalowieckiego.html
    GW 18 lutego 2009
    Proces lustracyjny Stanisława Jałowieckiego był nierzetelny i niezgodny z przepisami Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Tym samym nie można już nazywać opolskiego europosła kłamcą lustracyjnym

    Skargę na państwo polskie za przeprowadzenie procesu lustracyjnego wniosła do Trybunału w Strasburgu w sierpniu 2007 r. mecenas Iwona Kornaś-Pierzak. Wypunktowała procesowe uchybienia niezgodne z Europejską Konwencją Praw Człowieka:

    >> Jałowiecki nie wiedział, że jego pierwsze wyjaśniające spotkanie u Rzecznika Interesu Publicznego [prokuratora lustracyjnego – red,] ma charakter czynności procesowych. Czyli, że wszystko co mówił, mogło być wykorzystane przeciwko niemu. Bez możliwości obrony.

    >> Już na etapie postępowania przygotowawczego nie miał możliwości zapoznania się z dokumentacją wytworzoną przez funkcjonariuszy SB, a w postępowaniu sądowym nie miał możliwości sporządzania notatek, czy w jakikolwiek inny sposób utrwalania treści zasobów archiwalnych.

    >> Obrońca miał mało czasu na zapoznanie się z aktami.

    Mecenas zakwestionowała również materiał dowodowy. Sąd lustracyjny bowiem jako dowód świadczący przeciwko Jałowieckiemu, przyjął fotokopie wykonane z mikrofilmów. Uznał, że skoro Jałowiecki nie zaprzeczył autentyczności swego pisma, należy je uznać za prawdziwe.

    – Taki materiał dowodowy nie ostałby się przed żadnym sądem karnym w Polsce. Normalnie od podejrzanego, jeżeli to możliwe, odbiera się wiele specjalnie przygotowanych próbek pisma, a nie opiera się na jego subiektywnej ocenie oraz kserokopiach, w szczególności fragmentów dokumentów, które przynajmniej w części mogą być sfabrykowane – uważa mec. Iwona Kornaś-Pierzak. – A w tajnych aktach wyczytałam, że przy okazji innych spraw, w których Jałowiecki był przez SB inwigilowany, odbierano od niego próbki pisma – dodaje.

    We wniosku do Trybunału w Strasburgu mecenas zasygnalizowała też niezgodną z prawem dowolność sądu w traktowaniu materiałów. W aktach sprawy są bowiem popodkreślane przez sędziów tylko te zdania, które świadczą na niekorzyść Jałowieckiego.

    Europejski Trybunał Praw Człowieka opublikował wyrok we wtorek. Jego zdaniem doszło do naruszenia zasady równości stron procesu. Bo prokurator lustracyjny miał nieograniczony dostęp do dokumentów, które wykorzystywał w oskarżeniu. Uznał, że proces Jałowieckiego naruszył artykuł 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, gdyż Jałowieckiego pozbawiono prawa do rzetelnej obrony.

    – W tej sytuacji skoro proces był nierzetelny nie można uznać Jałowieckiego za kłamcę lustracyjnego – uważa obrońca Jałowieckiego. Trybunał przyznał też Jałowieckiemu 3 tys. euro na pokrycie kosztów sądowych.

    Wyrok Trybunału nie jest prawomocny. – Teraz czekamy na ruch państwa polskiego – zapowiada mecenas Iwona Kornaś-Pierzak. Tyle, że ustawa, na mocy której był prowadzony proces lustracyjny Jałowieckiego już nie obowiązuje.

    Ważne dla rodziny

    – Skargę do Trybunału złożyła moja żona. Ja już miałem dość, ona chciała dalej walczyć i wynajęła prawników – mówi nam Jałowiecki. – Oczywiście cieszę się, że mój proces lustracyjny został uznany za nieważny, że nie mogę mieć w papierach iż jest kłamcą lustracyjnym. Można powiedzieć, że wszystko jest niebyłe. Choć to za dużo powiedziane, bo co napluto na mnie, to napluto. Co przeżyłem, to przeżyłem. Cieszę się z tego wyroku głównie z uwagi na moich najbliższych. Dla nich to było ważne, są szczęśliwi.

    Przypomnijmy, że w 1980 r. Jałowiecki współtworzył opolską „Solidarność”. Na pierwszym zjeździe w 1981 r. został przewodniczącym zarządu regionu. Po wprowadzeniu stanu wojennego ukrywał się, tworzył konspiracyjne struktury. Złapany w maju 1982 r., został skazany na 10 miesięcy więzienia. Po wyjściu, nękany przez SB, zdecydował się na emigrację. Pracował w Radiu Wolna Europa. Wrócił do Polski w 1994 r. W 1998 r. został marszałkiem województwa z ramienia AWS, a w 2004 r. jedynym opolskim eurodeputowanym z listy PO.

    Źródło: Gazeta Wyborcza Opole

  4. Lustracja w Polsce kontra Strasburg
    http://www.rp.pl/artykul/55717,265889_Lustracja__w_Polsce_kontra_Strasburg.html
    ETPC stwierdził, że w postępowaniu lustracyjnym wobec Stanisława Jałowieckiego naruszone zostało prawo do rzetelnego procesu. Kolejny raz podkreślił, iż nie można przyjąć, że ciągle istnieje interes publiczny uzasadniający nakładanie ograniczeń w dostępie do dokumentów uznanych w poprzednim reżimie za niejawne. ETPC dopuszcza istnienie takich sytuacji, jednakże to, co jest dopuszczalne jako wyjątek, nie może być regułą. Procedury lustracyjne z założenia nie są związane z działaniami obecnych służb specjalnych. Sytuacja, w której służby te (ABW) decydują o uchyleniu bądź utrzymaniu niejawności dokumentów, godzi w prawo do rzetelnej procedury. Skarżący miał dostęp do akt, ale jedynie w kancelarii tajnej sądu. Mógł również robić notatki, ale nie mógł wynosić ich poza kancelarię. W ocenie ETPC czynny udział oskarżonego w procesie wymaga zapewnienia mu możliwości posługiwania się notatkami w celu przygotowania obrony, niezależnie od tego, czy korzysta z pomocy obrońcy. Biorąc pod uwagę przedmiot postępowania lustracyjnego – nie tylko dobre imię lustrowanego, ale również pozbawienie mandatu posła oraz dziesięcioletni zakaz pełnienie funkcji publicznych – ETPC uznał, że dla skarżącego istotny był nieograniczony dostęp do akt, możliwość sporządzania i korzystania z notatek, a nawet uzyskania kopii dokumentów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: