List do Premiera Donalda Tuska w obronie IPN

  Dokument Nr 3923 List do Premiera Donalda Tuska w obronie IPN Warszawa  30-03-2009  

Do: 
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów 

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
00-583 Warszawa
Al. Ujazdowskie 1/3

infoobywatel@kprm.gov.pl 

Szanowny Panie Premierze,

z niepokojem przyjęliśmy słowa, w których zapowiada Pan pozbawienie Instytutu Pamięci Narodowej środków finansowych na
działalność. Zdumienie nasze budzi fakt, że jest to reakcja na wydanie książki przez prywatne wydawnictwo, z czym
Instytut Pamięci Narodowej nie miał nic wspólnego.
Pragniemy przypomnieć Panu Premierowi, że Instytut Pamięci Narodowej jest instytucją finansowaną ze środków publicznych
i ma służyć społeczeństwu, a nie doraźnym celom polityków, nawet tym sprawującym najwyższą władzę.Otrzymanie od narodu
mandatu do sprawowania władzy państwowej jest służbą społeczeństwu, a nie narzędziem do walki politycznej czy wyrażania
swoich osobistych sympatii lub uprzedzeń.
Zadaniem i powinnością organów władzy państwowej jest zagwarantowanie takim instytucjom jak Instytut Pamięci Narodowej
możliwości wykonywania ustawowych i statutowych celów. Obowiązkiem ich jest także ochrona praw obywatelskich, w tym
wolności słowa i wolności badań naukowych.

Jako naród mamy prawo poznać historię swojego kraju, czego pozbawiano nas przez kilkadziesiąt lat, tym bardziej jesteśmy
zaniepokojeni, że w wolnym i demokratycznym kraju, Premier Rządu przemawia do nas – obywateli- językiem gróźb i szantażu
cenzury. Ubolewamy, że stara się Pan Premier narzucić historykom zakres badań naukowych i chce pozbawić nas – obywateli –
możliwości poznania prawdy.

Niżej podpisany/a:
Anita Czerwińska 
Społeczny Komitet Obrony IPN 
01-703 Warszawa 
anita.czerwinska@yahoo.pl  

 
  Tu możesz poprzeć petycję

 

 
 


Reklamy

komentarze 4

  1. Czuma: IPN to wspaniała instytucja
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,6452536,Czuma__IPN_to_wspaniala_instytucja.html
    Gdyby mnie pan premier pytał, to – oczywiście – będę doradzał utrzymanie IPN, bo to instytucja wspaniała – powiedział minister Andrzej Czuma pytany o działalność IPN. Jak dodał, zasługi IPN-u to publikacje nt. najnowszej historii Polski i fenomenie narodu, który – jak podkreślił – w 1939 roku skazany był na biologiczną zagładę, a po 50 latach wybił się na niepodległość.

  2. Prezydent: IPN atakują ci, którzy mają coś na sumieniu
    LECH KACZYŃSKI BRONI DZIAŁALNOŚCI INSTYTUTU

    http://www.tvn24.pl/-1,1593660,0,1,prezydent-ipn-atakuja-ci–ktorzy-maja-cos-na-sumieniu,wiadomosc.html

    – Zamieszanie wokół IPN jest przejawem walki Polski, która ma coś na sumieniu z tą, która nie ma. Ta, która ma, jest jeszcze bardzo silna w naszym kraju – uważa prezydent.

    A według Lecha Kaczyńskiego „żaden autorytet nie ma immunitetu jeśli chodzi o swój życiorys” i to „bez względu na zasługi”. – Bardzo często słyszę, że pan Janusz Palikot, czy Stefan Niesiołowski mogą mówić to, co mówią. Posługują się oni zwrotami obraźliwymi. Jeżeli natomiast kilka ostrych słów powie pan Kurtyka, to od razu jest to wykroczenie poza kompetencje – dziwił się prezydent. – Muszą być jednakowe standardy – zaznaczał.

    – W Polsce problem ludzi, którzy mają coś na sumieniu jeśli chodzi o współpracę ze służbami jest dużo większy niż myślałem. O wszystkich wolno mówić prawdę. Jeśli natomiast chodzi o Aleksandra Kwaśniewskiego i jego ewentualną współpracę ze służbami, to nie chce o tym mówić bo nie mam odpowiedniej wiedzy – ucinał prezydent

    Podkreślił jednak, że całe zamieszanie wokół Instytutu jest przejawem walki „Polski, która ma coś na sumieniu z tą, która nie ma”. – Ta, która ma jest jeszcze bardzo silna w naszym kraju. Co chwila docierają do mnie informacje o kolejnych osobach, które miały kontakty ze służbami. Nie chcę mówić kto, ale powiem, że te informacje są smutne. A szczególnie smutne są wtedy, kiedy dotyczą ludzi, którzy grają role innych osób niż w rzeczywistości są – podkreślał Lech Kaczyński.

  3. Premier o IPN: będzie zmiana

    http://www.tvn24.pl/-1,1593819,0,1,premier-o-ipn-bedzie-zmiana,wiadomosc.html
    Dla IPN konsekwencje najnowszej biografii Lecha Wałęsy są coraz poważniejsze: premier zapowiedział nowelizację ustawy o Instytucie. – Nie stać nas na to, żeby takie instytucje niszczyły narodową legendę. To uderza w pozycję Polski – uważa Donald Tusk. Szczegóły projektu poznamy w sobotę.
    Według premiera Polska nie może sobie pozwolić na „niszczenie wielkiej narodowej legendy” Lecha Wałęsy, bo godzi to w nasze interesy. – Jeśli chcemy pokazać światu, że Polska była i jest liderem przemian w tej części świata, musimy powstrzymać tych, którzy niszczą ten wizerunek. Nie stać nas na to, żeby takie instytucje niszczyły coś, co może być fundamentem ekskluzywnej pozycji w tej części Europy – argumentował.

    Zapewnił też, że nie pozwoli, „żeby 20 lat po obaleniu komunizmu niszczyć to, co w Polsce jest tak ważne”. – Stanowisko ws. IPN przedstawię w sobotę w czasie posiedzenia rady krajowej. Będzie ono dotyczyło także innych instytucji i polityków, którzy popełniają nie tylko błąd, ale i grzech w roku tak ważnej dla nas rocznicy obalenia komunizmu – zapowiedział Tusk.

  4. W świecie SLD nie ma miejsca na IPN
    KOMENTARZ JERZEGO JACHOWICZA
    czwartek 2 kwietnia 2009

    http://www.dziennik.pl/opinie/article353209/W_swiecie_SLD_nie_ma_miejsca_na_IPN.html
    IPN, jako instytucja pielęgnująca pamięć narodową, od momentu jego powstania jest solą w oku SLD. Stał się obiektem krytyki i ataku różnych środowisk ogarniętych strachem przed ujawnieniem informacji, jakie kryją dokumenty pozostawione po komunistycznych organach bezpieczeństwa.
    Odebrać IPN-owi, dać Kościołowi – pamiętam, jak taki pomysł pięć lat temu wysunęli senatorowie SLD. Ich ówczesny lider, senator Tadeusz Jarzembowski, chciał, aby z budżetu przenieść 20 mln z IPN na Świątynię Opatrzności Bożej w Wilanowie. Chcąc podkreślić złośliwość i perfidię swojej propozycji, zgłosił ją 13 grudnia. Ten fałszywy gest, określany przez wielu mianem prowokacji w iście ubeckim stylu, był próbą nie tylko uderzenia w IPN, ale przy okazji i upokorzenia Kościoła.
    Podejmowanie najróżniejszych działań w celu likwidacji IPN-u wynika z tego, że w idealnym świecie SLD nie ma miejsca na taką instytucję jak IPN. Jest ona bowiem murem, który ciągle oddziela resztę społeczeństwa od przeszłości komunistycznej. Ale oddziela też SLD od społeczeństwa, bo określa jego rodowód. Epitety nadawane Instytutowi przez działaczy lewicy, takie jak „współczesna inkwizycja” lub „miejsce, w którym gloryfikuje się mordy polityczne powojennego podziemia” – chodzi o walkę w latach 40. AK-owskiej partyzantki z placówkami Urzędów Bezpieczeństwa i MO – są wyrazem zagrożeń, jakie dla lewicy niesie Instytut. Największy strach zagląda w oczy lewicy postkomunistycznej, ponieważ Instytut przypomina okres rządów dyktatorskich i robi to szczegółowo. Jak dyktatura działała, jakie mechanizmy w niej obowiązywały, kto był oprawcą, a kto ofiarą i jakie stosowano sposoby obezwładniania ofiar. Grzebanie w przeszłości, to pokazywanie też, że wiele działań opozycyjnych w PRL było pod pełną kontrolą politycznych służb. Pamiętać też trzeba, że niezwykle ważnym obszarem działalności IPN-u jest prawne rozliczenie zbrodni z okresu PRL. A przecież zamieszani są w te zbrodnie patroni duchowi dzisiejszej lewicy, hołubieni przez nich ludzie traktowani jako pomniki ich przeszłości. Środowisko postkomunistycznej lewicy zdaje sobie świetnie sprawę, że każda ciemna karta wydobyta z archiwów Instytutu dotycząca ludzi z nimi związanymi osłabia ich obecną pozycję polityczną, ponieważ podcina korzenie tego środowiska.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: