Z historii najnowszej UMK

baner historia PRL

Głos Uczelni – maj 2009

Sławomir Kalembka Przed dwudziestu laty 4 czerwca a UMK

Wprowadzenie stanu wojennego w grudniu 1981 r. było wstrząsem dla Uniwersytetu, a zwłaszcza tej mniejszości, która zaangażowała się w próby demokratyzacji i unowocześnienia życia publicznego, tak wewnątrz uczelni, jak i w skali narodowej. Pod względem personalnym UMK ostatecznie wyszedł z tego względnie obronną ręką. Nikt z internowanych nie stracił pracy, stopniowo też wracali na studia uwięzieni działacze NZS-u. O ironio, wyższe władze partyjne z czasem najbardziej skoncentrowały się na uczelnianej organizacji PZPR-owskiej. Rozwiązano ją. Był to bodajże jedyny taki przypadek w Polsce. Owszem, usuwano w innych uczelniach i instytucjach niektórych aktywistów partyjnych, a nawet rozwiązywano egzekutywy, ale tylko na UMK rozpędzono całą organizację i grupa spoza uczelni, wyznaczona przez KW toruński, wieczorami przesłuchiwała na V p. gmachu rektoratu towarzyszy, którzy nadal chcieli grzać się przy ciepełku „przodującej siły”.

Kiedyś o zmroku, w zimny dzień, szedłem koło rektoratu do biblioteki. Zauważyłem wówczas jednego ze znanych profesorów, jak przemyka się niepewnym truchtem do hallu budynku, aby stanąć przed „ciałem inkwizycyjnym”. „Kierownictwo” partyjne nie chciało darować organizacji PZPR-owskiej na UMK, że kilku jej członków zaangażowało się w ruch reformatorski „struktur poziomych”, przy obojętności lub krytycznym stosunku do niego całej reszty. No, ale to już sprawa do miłych wspomnień byłych towarzyszy, ale jak dotąd nikt z nich nie opublikował o tym żadnych refleksji, a protokoły owej komisji weryfikacyjnej gdzieś się rozpłynęły.

Po ochłonięciu z pierwszego szoku po wprowadzeniu stanu wojennego, uważnie zacząłem przyglądać się polityce gen. Jaruzelskiego i towarzyszy. Wydawało mi się, że winien on wykorzystać okazję, aby rozwiązać partię, wprowadzić silne rządy i zracjonalizować gospodarkę. Zaraz jednak przyszła refleksja, iż na rządy autorytarne i istotne reformy społeczno-gospodarcze nie zgodzi się Moskwa, co tylko wzmocni opór aparatu partyjnego i centralnej biurokracji. Było dla mnie jasne, że Polska Ludowa, podobnie jak cały „obóz pokoju i socjalizmu”, grzęznąć będzie w zastoju i bezładzie, marnując kolejne lata i demoralizując społeczeństwo, zwłaszcza jeśli idzie o jego stosunek do pracy i państwa. W jednym z pewnością się pomyliłem. Sądziłem, że ten stan permanentnego gnicia systemu może trwać jeszcze i kilkanaście lat. Wpływała na to obserwacja społeczeństwa w ogóle, ale i społeczności uniwersyteckiej. Ludzie w większości byli niechętni rządom komunistycznym, ale równocześnie byli zmęczeni i pozbawieni entuzjazmu, jaki był po sierpniu 1980 r. Wystarczy stwierdzić, że w połowie lat osiemdziesiątych w różne formy czynnej działalności opozycyjnej zaangażowanych było nie więcej niż kilkanaście osób. Nieco lepiej było wśród studentów, ale i tam liczba czynnie działających wydatnie zmniejszyła się. Wynikało to i z tego, że szczególnie zaangażowani aktywiści NZS-u kończyli studia lub opuszczali uczelnię z innych powodów.

Ponowne ożywienie działań opozycyjnych nastąpiło w 1988 r. Przyszła nowa fala strajków, choć nie tak silna jak w 1980 i 1981 r. Dla mnie pouczającym zaskoczeniem była oficjalna zgoda Wydziału Spraw Wewnętrznych Urzędu Wojewódzkiego w Toruniu udzielona 18 listopada 1988 r. na założenie ogólnokrajowego Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej. Inicjatywa ta wyszła ze środowiska uniwersyteckiego….

Władze partyjno-milicyjne w coraz bardziej złożonej sytuacji szamotały się, niepewne decyzji „góry”, drżąc o swe kariery. Wieści o rozmowach w Warszawie między przywódcami „Solidarności” a przedstawicielami władzy o możliwości zwołania „okrągłego stołu” skłoniły rektora Jana Kopcewicza do zorganizowania, w siedzibie filii PISM przy Rynku Staromiejskim, spotkania dyskusyjnego ludzi różnych orientacji politycznych. Dodać trzeba, że w salce tej filii stał wielki, okrągły stół. Najistotniejsze było II posiedzenie. Zwołano je 5 października pod wieczór i trwało prawie trzy godziny. Uczestniczyły w nim 23 osoby – w tym 9 partyjnych i 9 zdecydowanych opozycjonistów. Obecni, po ożywionej dyskusji, postanowili wystąpić do władz o zorganizowanie Wojewódzkiego Okrągłego Stołu. W obradach mieliby uczestniczyć przedstawiciele władz wojewódzkich, partii politycznych oraz działających na tym terenie formalnych i nieformalnych grup społecznych i politycznych. Zebrani w siedzibie PISM wybrali ze swego grona delegację do rozmów w sprawie owego WOS. Byli to: rektor prof. Jan Kopcewicz (PZPR), Kazimierz Jaworski (szef miejscowego PAX-u) oraz doc. Andrzej Tyc (po śmierci profesora Karola Górskiego przewodniczący toruńskiego Klubu Inteligencji Katolickiej). Mieli oni rozmawiać z I sekretarzem KW PZPR Zenonem Dramińskim i komendantem wojewódzkim milicji i SB płk. Łukasiakiem. Następne spotkanie ustalono na 12 października. Okazało się ono jednak bezcelowe. Władze wojewódzkie były przeciwne tej idei, a nasz gest dobrej woli, przede wszystkim wobec rektora, zbędny…

Wydarzenia ciągle nabierały tempa, a obrady „okrągłego stołu” stały się faktem. Zapadła decyzja o „kontraktowych” wyborach. Teraz stanęło przed nie tak znowu licznymi aktywistami „Solidarności” ważne zadanie – znaleźć godnych kandydatów do odnowionego Senatu i „kontraktowego” Sejmu.

Kandydatami na senatorów w okręgu toruńskim zostali: prof. Stanisław Dembiński, fizyk, usunięty przez władze stanu wojennego 4 sierpnia 1982 r. z godności rektora UMK, oraz doc. Alicja Grześkowiak, prawniczka, która jesienią 1982 r., wraz z dziekanem Łopuskim, demonstracyjnie usunęła się ze stanowiska prodziekana. Z UMK, z innych list, zgłoszono jeszcze rektora prof. Jana Kopcewicza i dr. Błażeja Wierzbowskiego, a na posła prof. Eugeniusza Ochendowskiego…..

Advertisements

Jedna odpowiedź

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: