„Twarze bezpieki” wbrew prawu

baner

„Twarze bezpieki” wbrew prawu

Rzeczpospolita

NIK uznała, że starostwo w Stalowej Woli złamało przepisy, organizując wystawę „Twarze rzeszowskiej bezpieki”.

Powód? Plansze z podobiznami byłych ubeków i esbeków znajdowały się na chodniku i trawniku należącym do drogi powiatowej. NIK uznała, że zorganizowanie wystawy nie należy do zadań własnych powiatu. Starostwo nie miało też zezwolenia na wystawienie plansz w miejscu publicznym i powinno uiścić stosowną opłatę.

„Czyn ten stanowi naruszenie dyscypliny finansów publicznych” – ocenia NIK. Winnymi w ocenie kontrolerów są starosta i podlegający mu dyrektor Zarządu Dróg Publicznych.

– To jakiś absurd – mówi oburzony starosta Wiesław Siembida. –……

Rok temu starostwo w porozumieniu z rzeszowskim oddziałem IPN zorganizowało w Stalowej Woli wystawę „Twarze rzeszowskiej bezpieki”. Przez miesiąc kilkadziesiąt plansz z podobiznami ubeków i esbeków było wystawionych przy ul. Popiełuszki. Zajmowały część chodnika i trawnika należącego do tzw. pasa drogi powiatowej. W związku z tym jeden z radnych złożył skargę do NIK.

– Przez półtora miesiąca kontrolerzy sprawdzali w starostwie, jakie szkody powstały z tego tytułu – opowiada starosta. Przed kilkoma dniami dostał z NIK wystąpienie pokontrolne podpisane przez dyrektora Sikorę.

NIK wyliczyła, że starostwo powinno zapłacić podległemu mu Zarządowi Dróg Publicznych 3720 zł. „Nie ma znaczenia, że środki z opłaty stanowią dochód budżetu powiatu” – uznali kontrolerzy.

– To nie była reklama kosiarek czy wódki – odpowiada starosta. Nie zgadza się z ustaleniami kontroli i zapowiada odwołanie. – Może to jakaś walka między IPN a dyrektorem NIK i ja stałem się jej ofiarą? – zastanawia się.

Chodzi o to, że pion śledczy IPN w Rzeszowie skierował do sądu wniosek stwierdzający, że dyrektor delegatury NIK Stanisław Sikora skłamał w oświadczeniu lustracyjnym. Z zebranych dowodów wynika, że miał być tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Robin.

Reklamy

komentarze 2

  1. Oczywiście , ten starosta powinien beknąć . Takie sygnały są potrzebne bo jacyś frustraci chcą zrobić u mnie, na Wydziale Medyczno -Rolnym Uniwersytetu Przymiotnikowego na dalekiej Prowincji , wystawę dla studentów IVi V roku
    ” Poznaj ubecką gebę swojego promotora”- nie dopuszczę po moim trupie. Lubię popularność ,ale żeby tak beszcześcić moją młodość i oddana pracę dla Resortu to już za wiele.

  2. Ja bym chciał obejrzeć wystawę ‚ Twarze akademickiej bezpieki” ale wątpię czy się doczekam. Jakoś środowisko akademickie nie chce się obejrzeć w lustrze.
    Rektorzy wolą zatrudniać TW niż inwigilowanych, a teczki
    akademickie nadal są bardziej tajne niż teczki SB.
    Ciekawe czy pokazanie wystawy ‚ Twarze akademickiej bezpieki” czy pokazanie dokumentów uczelnianych z okresu wielkiej czystki akademickiej lat 80-tych byłoby wbrew prawu ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: