Lustracja uczelni PRL – Sami profesorowie się obniżają

baner historia PRL

Dziennik wypadków V

Lustracja uczelni PRL –

Sami profesorowie się obniżają

w: Estreicher Karol – Dziennik wypadków tom V 1973-77

r.1977

2 lutego środa

Rano, o 8.30, jedziemy przejmować Modlnicę.

Budżet Modlnicy wynosił 800 tyś. złotych rocznie — budżet Muzeum UJ 100 tyś.! Oto różnica! Mały dwór na peryferiach był uprzywilejowany przez rektorów. Muzeum było tępione.

Kradzieże, które stwierdziłem w Modlnicy były nieprawdopodobne! Brak większości dywanów, dzieł sztuki, porcelany, obrazów. Zostały „zagubione”!

Popłoch wśród urzędników uniwersyteckich. Wicedyrektor administracyjny wciąż telefonuje do Waltosia.

Niewątpliwie część zabytkowych mebli, talerzy, różnych przedmiotów została z Mo­dlnicy wyniesiona. Po prostu ukradziona!

Przejęcie dworu w Modlnicy odbyło się w sympatycznej atmosferze życzliwości. Dwór urządził, przed 10-ciu laty— Stefan Grzybowski nie małym kosztem pieniędzy jubileuszowych (dywany, obrazy, porcelana, meble). Majewski nie potrafi usunąć grzyba ze ścian budynku. Zaduch! Dworem zarządzał „Wydział Socjalny UJ”. Przez dziesięć lat rozkradziono mnóstwo rzeczy. Muzeum UJ było trzymane na uboczu, odsuwane od spraw Modlnicy. Była to dojna krowa dla rektorów (Klimaszewski, Karaś) i dla „socjal­nych” urzędników. Kupowano na koszt UJ dziesięć butelek koniaku (na przykład), a zu­żywano pięć. Reszta szła „do rektoratu”, a stamtąd do mieszkań Klimaszewskiego czy dyrektorów administracyjnych. Szczęśliwie wszystko to odbywało się bez współzarządu Muzeum UJ, pod moim kierownictwem. Budżet Muzeum UJ wynosił 20, 50, 100 tysię­cy — budżet Modlnicy 900 tysięcy!

Marzec

2 marca środa

Byłem na filmie Zanussiego Barwy ochronne o profesorach szkół wyższych. Film jest dobry, miejscami trafny, dowcipny i zjadliwy. Pokazuje straszliwe wady naszego szkolnictwa wyższego: nadętych rektorów, ważnych kacyków, bezwzględnych tyranów, a da­lej pokazuje cynicznych docentów podlizujących się władzom uniwersyteckim. Film jest niestety prawdziwy. I nie ma, co protestować, gniewać się, drzeć szaty z tego powodu, że „obniża się powagę uczonych”.

Sami profesorowie się obniżają, a raczej owi mianowani rektorzy, rozpanoszeni przez dwudziesto-, trzydziesto-letnie władanie szkołami wyższymi, ciągnący ze swych posad ogromne zyski moralne i materialne.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: