Eward Faciejew – TW „Adam Strzelecki”

 

Eward Faciejew – TW ps. „Adam Strzelecki”.

Znany trener AZS tajnym współpracownikiem SB  

Do najwybitniejszych przedstawicieli życia sportowego na polskich uczelniach wyższych należy od lat Edward Faciejew, trener judo, pracujący od 1977 r. na rzecz Akademickiego Związku Sportowego przy Wyższej Szkole Inżynierskiej w Opolu, a następnie (od 1996 r.) Politechnice Opolskiej. Jego wychowankowie niejednokrotnie odnosili błyskotliwe sukcesy na zawodach krajowych i międzynarodowych. Niestety istnieje również przysłowiowa druga strona medalu, starannie dotąd ukrywana przed ludźmi oklaskującymi sportowe osiągnięcia znanego trenera. 

Jak wynika z zachowanych w oryginale dokumentów, urodzony w 1949 r. Edward Faciejew współpracował przez szereg lat ze Służbą Bezpieczeństwa jako TW ps. „Adam Strzelecki”. Był też z tego tytułu wynagradzany w formie pieniężnej.

Z racji swojej działalności zawodowej na polu sportowym Edward Faciejew dość często bywał za granicą. Wyjeżdżał on za granicę również w celach prywatno-turystycznych, łącząc to z działalnością o charakterze zarobkowym. Tak np. w czerwcu 1981 r. Faciejew wyjechał do Austrii, gdzie już od roku przebywał jego brat Kazimierz. 

W związku ze swoim długotrwałym pobytem w Austrii w latach 1981-1982 Edward Faciejew stał się obiektem zainteresowania Wydziału II Komendy Wojewódzkiej MO w Opolu.

Sprawiły to alarmujące w tonie informacje, nadesłane przez Graniczny Punkt Kontrolny w Zebrzydowicach. W dniu 15 listopada 1982 r. indagowany przez SB Faciejew złożył obszerną relację pisemną ze swojego pobytu w Austrii. Zobowiązał się on także na piśmie do zachowania w tajemnicy treści rozmowy przeprowadzonej z nim „przez pracownika kontrwywiadu”. 

W późniejszym czasie Wydział II KW MO/WUSW w Opolu nadal interesował się Edwardem Faciejewem i jego wyjazdami za granicę. W dniu 12 marca 1982 r. kpt. Kazimierz Jama, inspektor Sekcji IV Wydziału II Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Opolu, przeprowadził z nim rozmowę operacyjną przy okazji odbierania przez niego paszportu w związku z wyjazdem służbowym do Wielkiej Brytanii. Faciejew wybierał się wówczas na Mistrzostwa Europy Judo w charakterze obserwatora trenera. Kolejna taka rozmowa odbyła się w dniu 5 czerwca 1986 r. w związku z planowanym wyjazdem Faciejewa do Włoch z reprezentacją akademicką judo kobiet. Na zakończenie owej rozmowy pobrano od Faciejewa „oświadczenie o zachowaniu w tajemnicy faktu i treści przeprowadzonej rozmowy oraz zapewniono sobie następny kontakt”.

Do następnej rozmowy operacyjnej doszło 10 września 1986 r. Tym razem rozmawiano w mieszkaniu prywatnym. Oprócz kpt. Jamy, w rozmowie uczestniczył również kpt. Jan Wójtowicz, kierownik Sekcji IV Wydziału II WUSW w Opolu. Celem rozmowy było rozpoznanie możliwości wykorzystania Faciejewa w charakterze osobowego źródła informacji. Edward Faciejew nie sprawił zawodu swoim rozmówcom. Uznano, że „F.E. posiada predyspozycje na osobowe źródło informacji: jest spostrzegawczy, potrafi nawiązywać kontakty i wyciągać trafne wnioski dot. tych kontaktów”. We wnioskach sformułowanych w odnośnej notatce służbowej nie omieszkano również odnotować, że Faciejewowi zależy „na wyjazdach zagranicznych ze względów m. in. materialnych, co można wykorzystać jako argument w następnej rozmowie”. Sam Faciejew ze swej strony zaakceptował propozycję następnego spotkania, W tej sytuacji kpt. Jama zaproponował przerejestrowanie Faciejewa z kategorii osoby zastrzeżonej (OZ) na kandydata na tajnego współpracownika. 

W niedługi czas potem, 26 września 1986 r., kpt. Jama przeprowadził udaną rozmowę z Edwardem Faciejewem. W napisanym własnoręcznie przez siebie oświadczeniu ten ostatni zobowiązał się „do dobrowolnej współpracy z organem polskiego kontrwywiadu” oraz do zachowania faktu współpracy „w ścisłej tajemnicy przed osobami bliskimi, dalszymi i obcymi, zarówno zamieszkałymi w Polsce, jak i poza granicami”. Dla zakonspirowania współpracy Faciejew obrał sobie pseudonim „Adam Strzelecki”. 

TW ps. „Adam Strzelecki” miał być wykorzystywany w ramach prowadzonej przez Wydział II SB sprawy obiektowej krypt. „Columbus” – „do rozpoznania środowiska ob.[ywateli] PRL przebywających po odmowach powrotu do kraju w Austrii, a także do rozpoznania innych osób biorących udział w międzynarodowym ruchu osobowym”. Planowano również wykorzystanie go do „rozpoznania cudzoziemców przyjeżdżających na nasz teren w ramach utrzymywanych kontaktów sportowych”. 

Już w czasie rozmowy pozyskaniowej „Adam Strzelecki” własnoręcznie sporządził pierwszą informację pisemną dla SB. Obejmowała ona zwięzłą charakterystykę siedmiu osób wyjeżdżających za granicę lub aktualnie za granicą mieszkających. W późniejszym czasie spod ręki „Adama Strzeleckiego” wyszła większa liczba pisemnych informacji, odebranych przez kpt. „Jamę” w trakcie kolejnych spotkań. W przeciwieństwie do wielu innych TW, „Adam Strzelecki” z reguły sam opracowywał informacje na piśmie. Kpt. Jama uzupełniał je o swoje uwagi, wnioski itp. Tylko sporadycznie zdarzało się, że „Adam Strzelecki” ograniczał się do podania informacji ustnych, na podstawie których powstawały notatki służbowe kpt. „Jamy”. 

Informacje przekazywane przez „Adama Strzeleckiego” dotyczyły głównie środowiska sportowego, przede wszystkim opolskiego. Nie brakowało wśród nich informacji o charakterze obciążającym w stosunku do osób trzecich. Tak np. „Adam Strzelecki” kilkakrotnie informował SB, że niektórzy sportowcy przy okazji wyjazdów zagranicznych prowadzą działalność handlową lub dopuszczają się innych nieprawidłowości. Podawał nazwiska konkretnych osób, które, jego zdaniem, zachowywały się niewłaściwie za granicą. Na początku lipca 1988 r. opisał on też przypadek Henryka Krakowczyka, trenera judo z klubu ROW Rybnik, który wyjechał z kraju jako zagrożony represjami działacz „Solidarności”. „Adam Strzelecki” informował, że „Henryk Krakowczyk utrzymuje zastanawiająco aktywny kontakt z najbliższą rodziną w kraju, do Austrii wyjeżdżała jego żona z synami, on sam dosyć często i bez przeszkód przyjeżdża do Polski”. 

„Adam Strzelecki” przekazywał również informacje o osobach spoza środowiska sportowego. Tak np. w dniu 26 lutego 1988 r. przekazał on informację na temat nauczycielek ze Szkoły Podstawowej nr 12 w Opolu, utrzymujących kontakty rodzinne z RFN. W nawiązaniu do otrzymanej informacji, kpt. „Jama” polecił wówczas „Adamowi Strzeleckiemu”, aby starał się „wziąć udział w zajęciach WF w Szkole Podstawowej nr 12”, a w trakcie pobytu w szkole próbował „rozpoznać nauczycieli prowadzących ten przedmiot”. 

Na przełomie 1986 i 1987 r. „Adam Strzelecki” opisał sprawę Zbigniewa Semeniuka, dziennikarza „Trybuny Opolskiej”, który nie powrócił do kraju z wycieczki do Szwecji. Jednym ze źródeł informacji był dla niego brat Bogusław, zatrudniony w redakcji „TO”. 

Według informacji przekazanej przez „Adama Strzeleckiego” w dniu 12 listopada 1986 r., Zbigniew Semeniuk relacjonował zlot piłkarzy weteranów w Byczynie i przy tej okazji ujawnił publicznie, że „Wojciech Jaruzelski oraz inni dostojnicy państwowi trzymają w Starej Miłosnej k. Warszawy prywatne konie w państwowej stadninie”. Konsekwencją tej publikacji było zwolnienie Semeniuka z pracy w „Trybunie Opolskiej”. Dziennikarz odwołał się na piśmie do samego gen. Jaruzelskiego i dzięki temu został przywrócony do pracy, ale na innym niż poprzednio stanowisku. W jakiś czas potem Semeniuk, wyjechał wraz z synem do Szwecji i „po zejściu z promu podjął decyzję o pozostaniu w tym kraju”. W dniu 28 stycznia 1987 r. „Adam Strzelecki”, powołując się na informacje uzyskane w rozmowie z bratem, przekazał, że przebywający za granicą Semeniuk prawdopodobnie „dwukrotnie wystąpił na łamach prasy szwedzkiej, udzielając wywiadów dziennikarzom tego kraju”. O wystąpieniach tych miał mówić również redaktor naczelny „Trybuny Opolskiej” na posiedzeniu kolegium redakcyjnego. „Adam Strzelecki” przekazał również, że Semeniuk przebywał w 1985 r. wraz z reprezentacją Polski na Mistrzostwach Europy w judo kobiet w Malmö. Miał on wówczas nawiązać kontakt z zamieszkałymi tam Polakami, przy czym, zdaniem „Adama Strzeleckiego”, kontakt ten miał „tendencje rozwojowe”. 

W charakterystyce opracowanej w listopadzie 1986 r. kpt. Kazimierz Jama tak pisał o motywach, jakie w jego odczuciu mogły powodować „Adamem Strzeleckim”: „Na podstawie zbyt krótkiego okresu współpracy trudno jednoznacznie określić, jakim motywem kieruje się t.w. Wydaje się jednak, że najistotniejszy jest motyw osiągania korzyści osobistych i materialnych, wynikających z podjęcia się takiej roli. Jeszcze nie wynagradzany, należy jednak wynagrodzić t.w. w najbliższym okresie celem odpowiedniego kształtowania jego motywów utrzymywania kontaktu ze Służbą Bezpieczeństwa”. 

Zgodnie z sugestią kpt. Jamy, w dniu 24 grudnia 1986 r. wypłacono „Adamowi Strzeleckiemu” sumę 5 tysięcy złotych „tytułem pokrycia kosztów związanych z realizacją zadań”. Taką samą sumę, z identycznym uzasadnieniem, wypłacono „Adamowi Strzeleckiemu” w dniu 9 stycznia 1988 r. W dniu 22 lutego 1989 r., z tego samego tytułu, wypłacono mu kwotę 8 tysięcy złotych. 

Edward Faciejew bez wątpienia zasłużył na trwałe miejsce w historii polskiego sportu akademickiego. Trudno byłoby kwestionować jego pozytywne dokonania na tym polu. W pełni sprawiedliwa ocena owej postaci jest jednak niemożliwa bez uwzględnienia faktu, że znany i ceniony trener judo miał kiedyś również drugie oblicze jako TW ps. „Adam Strzelecki”. 

Zbigniew Bereszyński

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: