Jacek Karpiński – genialny informatyk, w pracy niszczony przez komunistów, pasał świnie i sprzedawał jajka (oskarżenie PRL!)

Jacek Karpiński w Wikipedii

Jacek Rafał Karpiński (ur. 9 kwietnia 1927Turynie, zm. 21 lutego 2010 we Wrocławiu[1])  polski inżynier elektronikinformatykżołnierz Szarych SzeregówBatalionie Zośka, uczestnikpowstania warszawskiego, trzykrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych. Projektantminikomputera K-202. Jeden z założycieli Polskiego Towarzystwa Informatycznego i wiceprezes jego pierwszego Zarządu Głównego[2]. Był synem Adama Karpińskiego[3]…Dyplom mgr inż.uzyskał w marcu 1951. Prześladowany za działalność w AK i udział w powstaniu. W latach 1951/1954pracował jako starszy konstruktor w ZWUE T-12 na Żeraniu w Warszawie, skonstruował nadajnik 2 kW NPK-2. Od 1955 adiunkt w IPPT PAN. Udział w konstrukcji pierwszych aparatów USG.

Mimo sukcesów konstrukcyjnych Karpiński był cały czas szykanowany przez różne instytucje. Kierowanie produkcją K-202 powierzono mu jedynie z powodu nacisków Brytyjczyków. Ostatecznie został odsunięty od kierowania Zakładem Mikrokomputerów przy przedsiębiorstwieMERA, gdzie powstawały K-202. Produkcję samego mikrokomputera zarzucono, mimo że na taśmach czekało 200 nieskończonych modeli. Próby skopiowania jego konstrukcji nie powiodły się ani w kraju, ani w ZSRR. Konstruktorowi odmawiano wyjazdu za granicę.

1978 Karpiński wyjechał na Warmię, gdzie pod Olsztynem zajął się hodowlą drobiu i trzody chlewnej. W 1981 władze nie zgodziły się na objęcie przez niego stanowiska dyrektora ani przedsiębiorstwa MERA ani Instytutu Maszyn Matematycznych.

Ostatecznie Karpiński wyemigrował do Szwajcarii, gdzie stworzył m.in. robota sterowanego głosem oraz Pen-Readera, skaner wraz z oprogramowaniem do wczytywania i czytania tekstu po jednej linijce.

Po powrocie do kraju w 1990 zamieszkał we Wrocławiu. Był m.in. doradcą ds. informatyki ministrów Leszka BalcerowiczaAndrzeja Olechowskiego. Próbował bez powodzenia wdrożyć w Polsce produkcję pen-readera oraz kas fiskalnych. Cierpiał z powodu problemów finansowych, częściowo wynikających z pułapek ekonomicznych, w jakie wpadł, próbując wprowadzać swoje wynalazki do produkcji. Ostatecznie dorabiał projektując witryny internetowe[3].

Zniszczyć konstruktora

Gość Niedzielny, 16.10.2008

Komuniści zmarnowali pomysły jednego z najbardziej genialnych konstruktorów w historii Polski.

Kiedy komputery były ogromnymi szafami, zbudował jeden z pierwszych na świecie minikomputerów, wyprzedzający swój czas o dekadę. Gdyby władze nie podkładały mu ciągle kłód pod nogi, Jacek Karpiński byłby dziś sławny i bogaty. Jednak komunistyczni aparatczycy nie mogli lubić naukowca, który w czasie wojny walczył w Armii Krajowej. I to w słynnych Szarych Szeregach, w batalionie „Zośka”….

W 1951 roku Jacek skończył jednak politechnikę i dostał nakaz pracy w laboratorium Polskiego Radia. – Zgłosiłem się, a następnego dnia przylatuje kadrowa z pianą na gębie. I wrzeszczy: „Co tu robi ten dywersant! To sabotaż! Wróg ludu się tu zakradł, won mi stąd!”…

Kiedy w końcu zaczął pracę, był prześladowany, w zakładzie nachodzili go ubecy. Odetchnął dopiero po trzech latach, w Polskiej Akademii Nauk. Zbudował tam maszynę AAH do prognoz pogody, czy AKAT-1, pierwszy na świecie tranzystorowy analizator równań różniczkowych. –

Wtedy w PAN pracowali prawdziwi naukowcy. Dopiero z początkiem lat 60. przyszło na kierownicze stanowiska tałatajstwo, których jedyną kwalifikacją było członkostwo w partii i w UB.

Ci politykierzy robili w latach 60. straszne świństwa prawdziwym naukowcom, jak mojemu promotorowi, sławnemu prof. Groszkowskiemu – mówi. – Ale wcześniej, po 1956 roku, chciało się pracować w Polsce, naprawdę. Po odwilży 1956 roku uważałem, że skoro walczyłem o Polskę w czasie okupacji, to mam obowiązek teraz pracować, żeby było w niej lepiej….

W 1959 r. PAN przedstawiła jego kandydaturę do konkursu UNESCO dla młodych naukowców. Jacek wygrał: zdobył jedno z sześciu stypendiów na dwustu kandydatów. Poszedł na Harvard. A po zakończeniu stypendium dostał propozycje pracy na uczelniach w USA. Jednak uparł się, żeby pracować dla Polski.

Niestety, na polskich uczelniach zamiast naukowców rządzili już komunistyczni aparatczycy….
Być może pan Jacek stał się zagrożeniem dla jakiegoś wpływowego środowiska. Twierdzi, że w 1973 roku kierownictwo ELWRO spotkało się w jego sprawie z PRL-owskim dygnitarzem Piotrem Jaroszewiczem. – Uczestnik tego spotkania przekazał mi, że padły tam słowa: „Towarzyszu premierze, ratujcie nas przed Karpińskim, bo on nas zniszczy ekonomicznie”. Jaroszewicz mówił: „Dobrze, ja go załatwię”. Później się dowiedziałem, że osobiście napisał na mojej teczce w biurze paszportowym: „Nie wydawać paszportu. Powód: dywersja gospodarcza” – twierdzi Karpiński.

Wkrótce pan Jacek został wyprowadzony pod karabinami z zakładu, którym kierował. 200 komputerów, które były w trakcie produkcji, zniszczono.

Karpińskiemu pozwolono wykładać tylko w Instytucie Przemysłu Budowlanego Politechniki, nie w jego specjalności. Nie mógł też wyjechać do świetnej pracy w USA…

W 1978 r. Jacek przeniósł się na wieś, na Mazury. Hodował kury, świnie i krowę. Tam w 1980 roku, po wybuchu „Solidarności”, odnaleźli go dziennikarze. I zapytali, dlaczego sławny konstruktor komputerów zajął się rolnictwem. „Bo wolę mieć do czynienia z prawdziwymi świniami” – odpalił Jacek. …

Polski Bill Gates żyje w biedzie– Jacek Konikowski,Puls Biznesu, pb.pl, 23.05.2008

(lektura obowiązkowa  dla każdego !)

Co się stało z polskim Billem Gatesem?

tvp.pl

strona główna » historia » cykle dokumentalne » zagadki tamtych lat » wideo

Brak granic czasowych na rozliczenia z systemem komunistycznym

Niższe emerytury oficerów SB

Rzeczpospolita, 25.02.2010

– Konstytucja nie określa granic czasowych dokonania rozliczeń z systemem komunistycznym – podkreślił prof. Andrzej Rzepliński, sędzia sprawozdawca Trybunału Konstytucyjnego, który wczoraj ocenił ustawę dezubekizacyjną obniżającą emerytury oficerom służb specjalnych PRL i członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.

Zabranie przywilejów emerytalnych esbekom jest zgodne z konstytucją – uznali sędziowie. Z jednym wyjątkiem: w odniesieniu do członków WRON takie działanie jest niekonstytucyjne. Gen. Wojciech Jaruzelski i inni należący do WRON mogą mieć obniżone emerytury, ale tylko za okres od 13 grudnia 1981 r.

Ustawa odbierająca esbeckie przywileje obowiązuje od stycznia. Pozwoliła na obniżkę świadczeń ok. 30 tys. byłych funkcjonariuszy służb PRL, w tym generałom WRON, którzy w 1981 r. wprowadzili stan wojenny. Emeryturę przeliczono im według najniższego (0,7 proc.) wskaźnika służącego do ustalenia jej wysokości (za każdy rok służby w latach 1944 – 1990). Wcześniej stosowano wskaźnik 2,6 proc….

– Dobrze, że Trybunał podkreślił brak granic czasowych na rozliczenia z systemem komunistycznym. To daje nadzieję, że kiedyś zostanie ukarana „ręka”: aparatczycy PZPR, którzy tworzyli system bezpieczeństwa. Teraz ukarano „miecz” – mówi „Rz” dr Antoni Dudek, historyk.

Dezubekizacja zgodna z konstytucją

Dziennik Polski 25.02.2010

Kurtyka: esbecy to za mało

SZEF IPN O WYROKU TK

tvn.24

Janusz Kurtyka jest zadowolony z obniżającego b. esbekom emerytury wyroku TK. Ma jednak pewne „ale”. – Ci, którzy katowali Polaków jako członkowie Informacji Wojskowej, czy którzy inwigilowali również opozycję, jako członkowie Wojskowej Służby Wewnętrznej, pozostają poza tą ustawą. Wojskowe służby powinny być nią objęte – stwierdził w RMF FM.

 

Włodzimierz Reczek – rektor AWF, wiązał ściśle politykę ze sportem, działacz PKOL i MKOL

Włodzimierz Reczek w Wikipedii

Ukończył Uniwersytet Jagielloński w 1936,….W latach 1952-1973 kierował centralnym organem administracji państwowej ds. sportu – Głównym Komitetem Kultury Fizycznej (od 1960 pod nazwą Główny Komitet Kultury Fizycznej i Turystyki); jego poprzednikiem na tym stanowisku był Józef Faruga, a następcą Bolesław Kapitan.

Pracował jako pedagog na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach od 1973; docent (obronił doktorat w 1968), w latach 1974-1980 rektor uczelni.

W latach 1952-1974 był także prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego; zastąpił na tym stanowisku Alfreda Lotha, jego miejsce zajął z kolei w 1974 Bolesław Kapitan. Członkiem Prezydium PKOl był od 1952.

W 1961 został wybrany na członka Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, pełnił tę funkcję 35 lat. Po rezygnacji w 1996 otrzymał dożywotnie honorowe członkostwo MKOl.

W latach 1981-1984 był prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej; ..Należał również do innych organizacji sportowych i turystycznych, m.in. Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego (do 1950, był wiceprezesem) oraz Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego (od 1950, pierwszy prezes w latach 1950-1954). Był członkiem organizacji międzynarodowych zajmujących się tą problematyką.

Opublikował wiele prac dotyczących kultury fizycznej i turystyki, m.in. książki Model ludowej kultury fizycznej (1956), Model organizacyjny turystyki (1969); we wcześniejszych latach publikował także artykuły na tematy polityczne i ekonomiczne.

Przez wiele lat pozostawał aktywnym uczestnikiem życia politycznego. W latach 1932-1938 działał w lewicowych organizacjach studenckich; później związany z PPS, w okresie od listopada 1945 do grudnia 1948 był sekretarzem Naczelnego Komitetu Wykonawczego PPS. Od 1948 należał do PZPR; w latach 1948-1954 członek Biura Organizacyjnego Komitetu Centralnego, w latach 1948-1972 członek KC. W latach 1945-1956 poseł do KRN, na Sejm Ustawodawczy oraz na Sejm PRL I kadencji. W Sejmie Ustawodawczym był przewodniczącym Komisji Kultury i Sztuki…

————–

Włodzimierz Reczek (1911-2004)

Gościniec, Kwartalnik 3-4 (16-17)/2004

…Był autorem w 1968 r. książki Model organizacyjny turystyki w Polsce, wydanej w ramach Biblioteki Podręczników Katedry Turystyki AWF. Książka ta jest poświęcona wciąż aktualnemu zagadnieniu organizacji turystyki w Polsce. Jest to temat niezmiernie ważny, ponieważ turystyka odgrywa w Polsce i na świecie coraz większą rolę społeczną, kulturalną i gospodarczą. W przedmowie do tej książki prof. dr Stanisław Leszczyński, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk, dyrektor Instytutu Geografii PAN i kierownik Katedry Geografii Ekonomicznej Polski Uniwersytetu Warszawskiego, tak między innymi pisał: Praca dr. Włodzimierza Reczka, obejmująca całokształt zagadnień organizacyjnych, ma szczególne znaczenie, ponieważ daje pełną ocenę modelu organizacyjnego turystyki w Polsce Ludowej. Praca dr. Włodzimierza Reczka przyczyni się w dużej mierze do rozwoju rekreacji i turystyki w naszym kraju dzięki temu, że zaznajamia czytelnika z całokształtem zagadnień organizacyjnych, które wywierają tak poważny wpływ na dalsze losy turystyki w Polsce…

—————–

Nasza Polska, NR 36 (657)     3 września 2008 
Od 56 lat na czele Polskiego Komitetu Olimpijskiego stoją ludzie z PZPR. I to się szybko nie zmieni….Rok 1952 to Igrzyska Olimpijskie w Helsinkach, w których po raz pierwszy wzięli udział sportowcy ze Związku Sowieckiego. I właśnie wtedy fotel prezesa PKOl zajął pierwszy aparatczyk PZPR. Był nim Włodzimierz Reczek, przedwojenny socjalista z Krakowa i przyjaciel Józefa Cyrankiewicza, z którym po wojnie kierowali odrodzoną PPS i doprowadzili do jej zjednoczenia z PPR. Równocześnie od 1952 r. Reczek był przewodniczącym Głównego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki, czyli ministrem sportu, i przetrwał na tym stanowisku 21 lat. O roli, jaką Reczek pełnił w strukturach władzy PRL (dodajmy, że na początku lat 80. kierował jeszcze Polskim Związkiem Piłki Nożnej), świadczy fakt, iż Aleksander Kwaśniewski odznaczył go Orderem Orła Białego zaraz po objęciu prezydentury w 1996 r…
—————- 
ZWIĄZKI POLITYKI I SPORTU W CZASACH PRL-U

Jarosław Grochowski

Kolejnym wydarzeniem   na tych mistrzostwach,[ Mistrzostwach Europy w boksie zorganizowanych w Warszawie w 1953 roku.} które przeszło do historii sportu, był donos Włodzimierza Reczka (ministra kultury fizycznej) do KC PZPR w związku z przyznaniem Zygmuntowi Chychle zwycięstwa nad Sergiejem Szczerbakowem. Zapewniał w nim, że towarzysze radzieccy byli w pełni poinformowani o złożeniu przez polskie kierownictwo w 5 minut po ogłoszeniu werdyktu, protestu wobec przyznania Chychle zwycięstwa!!!. 

 

Trudno w to uwierzyć, ale okazuje się, że sukces sportowy nie miał w wielu przypadkach żadnego znaczenia, można się nawet zastanawiać, czy ludzie odpowiedzialni za propagandę w ogóle go odnotowali

W 1966 toku na naradzie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych nikt nie przedstawił tak wielu pomysłów na zakłócanie i dezorganizacją obchodów kościelnych związanych z milenijnymi uroczystościami, jak właśnie Włodzimierz Reczek. Jednym z jego najwaniejszych pomysłów było przesunięcie terminu międzypaństwowego meczu piłki nonej Polska – Węgry z 24 kwietnia na 3 maja, gdy w Częstochowie miały się odbywać główne uroczystości religijne. Jednak to nie koniec. Przeznaczono ogromne środki z rezerwy budetowej resortu kultury fizycznej na skoordynowanie równie innych terminów meczów reprezentacji Polski z terminami uroczystości kościelnych.

Mój pokój w ING UJ pod obserwacją SB (początek stanu wojennego)

Komentarz: Sprawa  bez wątpienia dotyczyła mojego pokoju a dane świadczą o tym, że dokumenty IPN  są, a w każdym razie bywają wiarygodne, czego nie można powiedzieć o dokumentach uczelnianych, które są utajniane, aresztowane, modyfikowane, brakowane itd  itp   i o dziwo  nikt nie nawołuje do likwidacji takich uczelni ( w przeciwieństwie do IPN) , nie podważa  wiarygodności dokumentów ( w przeciwieństwie do dokumentów IPN).

Co więcej  takie uczelnie piszą fałszywe swoje historie ( wydawane z kieszeni podatnika !) , w których nawet stan wojenny ( dokumentowany m.in,. w dokumentach IPN  !)  nie istnieje i każą to przyswajać  młodzieży  i nikt (niemal) na to nie reaguje.

Nikt (chyba poza mną oskarżonym – do dziś – o negatywne oddziaływanie na młodzież akademicką)  nie oskarża ich  o negatywne oddziaływanie na młodzież akademicką ! o marnotrawienie publicznych pieniędzy otrzymywanych  na poznawanie prawdy,  a nie na jej  fałszowanie i propagowanie  I to jest cała III RP.

ING UJ pod czujną obserwacją SB (po wprowadzeniu stanu wojennego)

Instytut Nauk Geologicznych UJ od samego początku po wprowadzeniu stanu wojennego był pod czujną obserwacją SB . Jak wskazuje dokument – pod okiem samego kpt.Stanisława Knapika

IPNKr 08/292 t.2

Plany ‚ochrony’ środowiska akademickiego przez SB pod koniec PRL

Plany ‚ochrony’ środowiska akademickiego przez SB pod koniec PRL ( przykład krakowski)

 

Tajna informacja dotycząca sytuacji spoleczno-politycznej w środowisku naukowym po wprowadzeniu stanu wojennego

Tajna informacja dotycząca sytuacji spoleczno-politycznej w środowisku naukowym po wprowadzeniu  stanu wojennego – 1982 luty 20, Warszawa

Informacja

dot[ycząca] sytuacji społeczno-politycznej w środowisku naukowym po wprowadzeniu stanu wojennego

Sytuacja społeczno-polityczna w środowisku naukowym kształtowana była od wielu lat i wynika z mechanizmów sterowania nauką, układów personalnych, postaw i działal­ności ideowo-politycznej. Środowisko naukowe, szczególnie Polskiej Akademii Nauk l ośrodków uniwersyteckich, stanowi zaplecze długo i krótko planowanych działań ideologicznych opozycji antysocjalistycznej.

W tym środowisku tkwi główne niebez­pieczeństwo grożące perspektywicznemu i bieżącemu uzdrawianiu sytuacji ideowej i politycznej w PRL.

Wprowadzenie stanu wojennego przyniosło sukces w rozbiciu opozycji politycznej skoncentrowanej m.in. w środowisku naukowym PAN (Instytut Filozofii i Socjologii, Instytut Badań Literackich) i uniwersytetów (w tym głównie Uniwersytetu Warszaw­skiego).

Tym niemniej środowisko to jest aktywnie organizowane i wbrew wielu pozo­rom, pomimo zawieszenia działalności NSZZ „Solidarność” oraz komitetów i stowa­rzyszeń naukowych, prowadzi nadal ożywioną działalność społeczno-polityczną.

Mają miejsce liczne wystąpienia i spotkania prof. Aleksandra] Gieysztora, Wł[adysława] Markiewieża, Wł[adysława] Fiszdona, Z[dzisława] Kaczmarka, H[enryka] Samsonowi-cza, K[lemensa] Szaniawskiego1, J[anusza] Ziółkowskiego2 i innych na łamach prasy, radia, telewizji i zebrań naukowych.

Przyjmują oni podczas spotkań „barwy ochronne” i zamierzają pokonać kolejny „za­kręt” bez lub możliwie z najmniejszymi stratami własnymi i ich przyjaciół politycz­nych.

aLiczne zastrzeżenia wywołuje zagadnienie powiązania badań naukowych z potrze­bami gospodarki narodowej. Koncepcja badań wokół wybranych problemów węzłowych i resortowych pozostaje w poważnym stopniu w sferze teorii3. Na potwierdzenie po­wyższej oceny można przytoczyć fakty rzadkich przypadków zakupów – wykorzystania licencji Politechniki Warszawskiej, w której koncentruje się znaczna ilość wysoko oce­nianej części kadry naukowo-technicznej. Sprawozdania z wyników badań naukowych, szczególnie w sferze ich wykorzystania – wdrożenia do praktyki przemysłowej są często

__________________________________________________________________________

3Przy tym fragmencie na lewym marginesie odręczna pionowa kreska.

1 Klemens Szaniawski (1925-1990) – filozof, logik, prof nadzwyczajny od 1968 r., prof. zwyczajny od 1977 r, pracownik naukowy UL (1945-1948), UW (1949-1990), dziekan Wydziału Filozoficznego/Nauk Społecznych UW (1967-1970), kierownik Zakładu Logiki Instytutu Filozofii UW (1972-1990). Przewodniczący Rady Towarzystw Naukowych przy Prezydium PAN (1981-1984). Działacz „Solidarności”, w 1984 r, został wybrany na rektora UW, ale minister nauki i szkolnictwa wyższego nie zatwierdził jego wyboru.

2 Prawdopodobnie Janusz Ziólkowski (1924—2000) – socjolog, prof. nadzwyczajny od 1972 r., rektor UAM (1981-1982), usunięty przez władze. Uczestnik obrad okrągłego stołu po stronie „Solidarności”, sekretarz stanu ds. sto­sunków międzynarodowych w Urzędzie Rady Ministrów (1991-1992), szef Kańeelarii Prezydenta RP (1991-1995).

________________________________________________________________________

po prostu blefem, a część rozwiązań jest znana w nauce światowej. Wiele placówek naukowych ze środków państwowych rozwija tzw. własne badania naukowe, niestanowiące podstawowego zapotrzebowania gospodarki narodowej z perspektywą szybkiego wykorzystania, np. Zakład Biologii Wód w Krakowie prowadzi badania potoków gór­skich, zamiast podjąć badania ścieków i zanieczyszczeń Wisły w regionie krakowskim z uwzględnieniem wpływu kombinatu Huty im. Lenina na zanieczyszczenie tej rzeki.

Od czasu wprowadzenia stanu wojennego prezes PAN – prof. Al[eksander] Gieysztor utrzymuje rozległe i ożywione kontakty m.in. z rodzinami osób aresztowanych i interno­wanych i uchodzi w tym środowisku za obrońcę ich interesów. Al[eksander] Gieysztor, tkwiąc bezpośrednio w opozycji politycznej, przejmuje inicjatywy tego środowiska, pre­zentując je jako pozytywne – pozorowane działania PAN.

W tych warunkach, szczegól­nie w placówkach nauk społecznych PAN i UW, powstał sojusz kadry o poglądach dog­matycznych, rewizjonistycznych i związanych z nimi skorumpowanych karierowiczów. Funkcjonowanie powyższego sojuszu jest zręcznie sterowane przez wytrawnych graczy politycznych, wśród których wymieniany jest prof. Afndrzej] Werblan. W środowisku naukowym od dłuższego czasu trwa ostra walka polityczna. Kapitulaństwo i ugodowość niektórych partyjnych środowisk naukowych, głównie w PAN (łnstytut Historii, Filo­zofii i Socjologii, Badań Literackich, Podstawowych Problemów Techniki czy Chemii Fizycznej) i uniwersytetach (Uniwersytet Warszawski, Jagielloński, Łódzki czy Wroc­ławski), z antykomunizmem i rewizjonizmem sprzyjało powstawaniu i umacnianiu się wpływów opozycji antysocjalistycznej.

Aktualna działalność polityczno-organizacyjna organizacji partyjnych, względnie jej brak, jak np. KZ PZPR przy PAN, KZ PZPR przy MNSzWiT oraz w bardzo wielu placówkach naukowych, głównie nauk społeczno-politycznych, zmierza do utrwalenia negatywnych procesów w rozwoju sytuacji społeczno-politycznej.

W celu przezwyciężenia kryzysu w organizacjach partyjnych niezbędny jest pro­gram, w tym m.in. w zakresie ostrej walki politycznej.

Struktura organizacyjna i obsada personalna stanowisk kierowniczych centralnej administracji PAN, w szkołach wyższych oraz placówkach naukowych, szczególnie z dyscyplin ideologicznych i społeczno-politycznych, wywołuje bardzo poważne za­strzeżenia. Utrudnia ona, a nawet niejednokrotnie uniemożliwia realizację polityki partii w warunkach stanu wojennego.

Przykładem błędnej polityki w tym zakresie może być powierzenie funkcji prezesa PAN prof. Aleksandrowi] Gieysztorowi oraz utrzymywa­nie 15 wiceministrów, 12 generalnych dyrektorów itp. Średnio około 10-15% pracowni­ków naukowych PAN zatrudnionych jest na dwóch etatach, podobnie jak prezes PAN na stanowisku dyrektora Zamku Królewskiego. Zdecydowana większość placówek PAN zatrudnia pracowników w różnych miastach, np. w Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Szczecinie itp.

W zasadzie wszyscy członkowie rzeczywiści i korespondenci PAN po ukończeniu 70. roku życia i przejściu na emeryturę do śmierci posiadają zawartą umowę zlecenie na kwotę 2 tyś. złotych w macierzystej placówce, np. prof. J[an] Kielanowski w Instytucie Fizjologii i Żywienia Zwierząt PAN.

Aktualna sytuację społeczno-polityczną charakteryzują m.in. następujące przykłady:

-w miesiącu styczniu br. dr Ryszard Herczyński oraz prof. Wł[adysław] Fiszdon wysunęli inicjatywę opracowania dokumentu w imieniu Polskiej Akademii Nauk do prezesa Rady Ministrów – W[ojciecha] Jaruzelskiego na temat zjawisk kryzysowych, przebudowy życia społecznego i wyprowadzenia kraju na drogę rozwoju. Do opraco­wania dokumentu zostali dodatkowo włączeni: prof. W[acław] Gajewski, Z[ofia] Kie-lan-Jaworowskas Wl[adysław] Kunicki-Goldfinger t St[efan] Morawski. Dokument był wielokrotnie korygowany na posiedzeniach wąskiego Prezydium PAN. Ostateczne jego brzmienie zmierza do utrzymania stanu posiadania bez jakichkolwiek zmian organiza­cyjnych, strukturalnych, czy też personalnych. Uważają oni projekt ustawy o Polskiej Akademii Nauk jako doskonały (samorządność, niezależność, wybór władz, państwo jedynie przydziela środki materialne).

Autorzy dokumentu za wszelką cenę dążą, żeby materiał do W[ojciecha] Jaruzelskiego został przekazany przed Plenum KC PZPR i mógł stanowić wyraz zewnętrzny aktywnego uczestnictwa PAN w przemianach społecznych w Polsce. Jest to jaskrawy przykład działalności pozorowanej, obliczonej na efekt propa­gandowy, mający również na celu stępienie krytycznych wystąpień na plenum przeciw­ko anty socjalistycznej działalności grup opozycyjnych w PAN i UW;

– na początku miesiąca lutego br. odbyły się zebrania grupy 48 członków PZPR „kor­poracji” PAN (na ogólną liczbę 80), podczas których grupowy, prof. Jan Rychlewski, zaproponował projekty uchwał partyjnych. Ponieważ dokumenty posiadały charakter marksistowski i pozytywnie oceniały działalność WRON, zostały poddane ostrej krytyce. Wyłoniono następnie komisję, z przewodniczącym prof. K[azimierzem] Zielińskim oraz członkami St[efanem] Żółkiewskim, Wł[adyslawem] Markiewiczem, Jfózefem] Pajest-ką, M[irosławem] Mossakowskim, H[enrykiem] Chołajem3, którą kierował A[ndrzej] Werblan za pośrednictwem Wł[adysława] Markiewicza (większość członków komisji tego faktu nie zna).

Pracę komisji cechowała ostra wymiana poglądów. Projekt uchwały zaproponowany przez St[efana] Żółkiewskiego posiada wiele cech rewizjonistycznych (m.in. neguje po­trzebę wprowadzenia stanu wojennego – patrz załącznikb);

– w ostatnich dniach prof. Wł[adysław] Markiewicz zwrócił się do komisarza wo­jennego przy PAN gen. Dzipanowa4 w sprawie wyrażenia zgody na zorganizowanie panelowej dyskusji politycznej przed Plenum KC PZPR. Na uwagę zasługuje fakt, że Wł[adysław] Markiewicz nie posiadał sprecyzowanego programu oraz listy uczestników i w tych warunkach nie mógł uzyskać zgody na jej zorganizowanie;

-z innych inicjatyw na uwagę zasługuje projekt nowego „apelu” Władysława] Fiszdona i Stfefana] Kieniewicza (członkowie Prezydium PAN) w sprawie zniesienia stanu wojennego. Projekt apelu ma być zgłoszony w dniu 25 II br. na posiedzeniu Pre­zydium PAN;

  • w dniu 4 II br. dyrektor Instytutu Badań Literackich prof. R[yszard] Górski wystą­pił z wnioskiem do sekretarza naukowego PAN prof. Zfdzisława] Kaczmarka w sprawie przyznania etatu docenta J[anowi] J[ózefowi] Lipskiemu. Z podobnym wnioskiem do
  • ______________________________________________________________

b Załącznik nie jest publikowany w tej edycji.

-‚ Henryk Chołaj (ur. 1927) – ekonomista, prof. nadzwyczajny od 1968 r., prof. zwyczajny od 1972 r., pracownik naukowy SGPiS/SGH od 1949 r., dyrektor Instytutu Ekonomii Politycznej SGPiS (1977-1979). Członek kore­spondent PAN od 1973 r., zastępca sekreatarza Wydziału I Nauk Społecznych PAN od 1972 r., zastępca sekretarza naukowego PAN od 1982 r., członek Prezydium PAN (1975-1980). Członek PZPR (1949-1990). 4 Rudolf Dzipanow (ur. 1921) – żołnierz LWP, historyk, gen. brygady od 1966 r., przewodniczący Komisji Historycznej Zarządu Głównego /BoWiD, pełnomocnik – komisarz Komitetu Obrony Kraju w PAN (13 Xli 1981 — 25 VII 1983), pełnomocnik ministra obrony narodowej przy Prezydium PAN.

___________________________________________________________________

sekretarza naukowego PAN w dniu 8 II br. wystąpił dyrektor Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN prof. J. [Ignacy] Malecki o przyznanie docenta R[yszardowi] Herczyńskiemu. W tym też okresie Instytut Historyczny PAN zgłosił do Wydziału Nauk Społecznych i Biura Współpracy Naukowej z Zagranicą wniosek o wyjazd za granicę J[erzego] Jedlickiego, celem wzięcia udziału w Światowym Kongresie Historycznym w Budapeszcie. Osobom zwolnionym z Instytutu Planowania i Rządowego Centrum Informacyjnego Komisji Planowania po wprowadzeniu stanu wojennego zaproponowa­na została praca naukowa w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN, w którym funkcję wicedyrektora pełni prof. A[ndrzej] Trzeciakowski5 – zdecydowany przeciwnik socjali­stycznych stosunków społecznych, były osobisty konsultant L[echa] Wałęsy.

Powyższe inicjatywy konsekwentnie zmierzają do otoczenia szczególną opieką osób i środowisk zaangażowanych w walkę przeciwko socjalistycznym stosunkom społecz­nym w Polsce. Zmierzają one również do zaabsorbowania władz politycznych i admini­stracyjnych sprawami, które nie sprzyjają normalizacji stosunków społecznych.

Wnioski

system nauki polskiej wymaga znacznych reform. Potencjał naukowy winien słu­żyć nauce oraz interesom państwa i społeczeństwa.

W Polskiej Akademii Nauk wska­zane jest rozdzielenie organizacyjne części korporacyjnej PAN (Zgromadzenie Ogólne, wydziały, komitety i towarzystwa naukowe) od części naukowo-badawczej. Centrum Badań Naukowych zajmowałoby się zarządzaniem placówkami naukowymi zgodnie i interesem państwa polskiego, jak np. na Węgrzech i we Francji;

w środowisku naukowym niezbędne jest natychmiastowe przystąpienie do weryfi­kacji kadr i zmiany programów badawczych oraz metod ich finansowania;

-wskazanym jest powołanie komisji rządowej, która przy udziale organizacji partyj­nych oceni działalność PAN i sformułuje wnioski w zakresie uczestnictwa PAN w roz­woju społeczno-gospodarczym Polskic.

_______________________________________________________

Źródło: AIPN, 0236/454, t. 4, k. 194-198, mps.

‚ Poniżej brak autora, podpisów.

5 Witold Andrzej Trzeciakowski (1926-2004) – ekonomista, prof. nadzwyczajny od 1971 r., prof. zwyczajny od 1978 r., pracownik naukowy UL (1969-1980), Instytutu Nauk Ekonomicznych PAN (1981-1989). Ekspert „Solidarności”, członek Prymasowskiej Rady Społecznej (l 981 -l 984), minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, przewodniczący Rady Ekonomicznej (1989-1990).

Źródło: Spętana Akademia. Polska Akademia Nauk w dokumentach władz PRL. Materiały Służby Bezpieczeństwa (1967–1987), tom 1. Wybór, wstęp i opracowanie Patryk Pleskot, Tadeusz Paweł Rutkowski, Warszawa 2009,.Wydawnictwo: IPN