Zarządzanie nauką za pomocą paszportów (w PRL)

Zarządzanie nauką za pomocą paszportów ( w PRL)

Patryk Pleskot

„Władcy paszportów”. Biuro Współpracy Naukowej z Zagranicą PAN. Szkic analizy

(fragmenty)

w: Stłamszona nauka? Inwigilacja środowisk akademickich i naukowych przez aparat bezpieczeństwa w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku,pod red. Piotra Franaszka, Warszawa 2010

Biuro Współpracy Naukowej z Zagranicą (BWNzZ) PAN było jed­ną z najważniejszych placówek Polskiej Akademii Nauk, odgrywało też pierwszoplanową rolę w kwestii kształtowania i realizowania współpracy naukowej polskich uczonych zrzeszonych w Akademii z zagranicą.

Jednocześnie stanowiło jednostkę administracyjną najmniej związaną z badaniami naukowymi, a najbardziej zbliżoną do SB. Zbliżenie to wcale nie przeszkadzało w objęciu działalności Biura opieką SB i założeniu sprawy operacyjnej „Kooperanci”, prowadzonej w latach 1970-1976. Ukazuje to zarazem poważne znaczenie placówki – w tym czasie nie prowadzono prawdopodobnie żadnej innej sprawy obiektowej w stosunku do struktur PAN. Widocznie uznano, że kontrola Biura wystarczy, by zapewnić kontrolę całej Akademii. Warto zatem przyjrzeć się bliżej tej ważnej instytucji, której rolę wcale nie jest łatwo zdefiniować…..……………..

Warto zaznaczyć i przypomnieć, że większość materiałów zgromadzonych w ramach SO „Kooperanci” nie dotyczyła samego Biura. Gros zgromadzonych raportów, notatek czy sprawozdań dotyczy poszczególnych zakładów i instytucji PAN, a także UW i Politechniki Warszawskiej, ze szczegółowymi opisami ich kadr. Analizowano mechanizmy funkcjonowania Akademii, organizację studiów doktoranckich, zarządzenia, decyzje, statuty, wewnętrzne spory i niesnaski, postawy ideologiczno-polityczne, kwestie kadrowe, życiorysy, materiały administracyjne, sprawy tajemnicy państwowej, problematykę przyjazdów zagranicznych uczonych, wyjazdów polskich delegacji itp.

Do najobszerniejszych dokumentów dołączonych do sprawy zaliczał się ponadstustronicowy raport NIK dotyczący działalności PAN z 1970 r. Skupił się on na kwestiach osobowych, doskonaleniu kadr, a także współpracy z zagranicą. Sprawa założona teoretycznie tylko na BWNzZ była narzędziem rozpracowania wszystkich struktur Akademii. Dlatego też zgromadzone w niej materiały mogą się okazać przydatne dla badaczy interesujących się poszczególnymi jednostkami akademickimi.

Wniosek o zakończenie sprawy obiektowej „Kooperanci” wystosował zastępca naczelnika Wydziału III Departamentu III MSW na początku kwietnia 1976 r. Zatwierdzono go 10 kwietnia. Rezultaty zebranych w ramach „Kooperantów” materiałów dotyczących Biura prezentowały się – przynajmniej na piśmie – mizernie: w streszczeniu sprawy stwierdzono jedynie, że „stosowane formy współpracy PAN z zagranicą wykraczały niejednokrotnie poza akty normatywne”. Ponadto czasami „miały również miejsce przypadki kierowania przez ośrodki zagraniczne do PAN (rozmowy i stypendia) naukowców i osób wykazujących zainteresowania wywiadowcze oraz prowadzących wrogą działalność ideologiczną”. Konkretów nie podano, niemniej słowa te pokazują, że SB chodziło nie tyle o kontrolę Biura, ile o obsługiwaną przez nie współpracę z zagranicą.

W rubryce „powód zakończenia (zaniechania)” wpisano: „zmiana zakresu zainteresowań operacyjnych. Aktualnie Wydz[iał] III zabezpiecza operacyjnie administrację PAN. Placówki naukowe są natomiast ochraniane przez jednostki terenowe”.

Materiały te miały być wykorzystane w nowo założonej sprawie „Antyk”, której obiektem stała się już oficjalnie cała Akademia’.

Biuro Współpracy Naukowej z Zagranicą PAN jest świetnym przykładem na to, jak trudno odtworzyć i ocenić skomplikowane i niejednoznaczne relacje między komunistycznymi władzami, partią, SB, tajnymi współpracownikami, uczonymi i strukturami akademickimi.

Po pierwsze, jak przekonują świadkowie epoki, BWNzZ było niemalże ekspozyturą MSW w Akademii: jego pracownicy pełnili funkcje operacyjne; decydowali (przynajmniej pośrednio) o tym, kto otrzyma paszport, a kto nie.

Roli tej prawie w ogóle nie ukazują źródła pisane, jawne i tajne.

Trudno odtworzyć, jak konkretna decyzja Biura o danym wyjeździe przekładała się proceduralnie na wydanie paszportu. Wiemy natomiast, że od lat siedemdziesiątych coraz powszechniej paszporty były gromadzone w sejfach przy Biurze, co jeszcze bardziej zwiększało jego rolę w ich wydawaniu.

Po drugie, placówka pełniła funkcje wybitnie administracyjno-urzędnicze, na co zresztą często narzekały kręgi decyzyjne. Na tej płaszczyźnie – najlepiej widocznej w źródłach – Biuro stanowiło obsługujący wyjazdy pracowników PAN trybik w biurokratycznej machinie.

Wreszcie na trzecim poziomie, komórka ta stała się obiektem inwigilacji ze strony SB – kontrolujący stawali się kontrolowanymi.

Ukazuje to wielostopniowy system ideologiczno-politycznych ograniczeń i nadzoru nad międzynarodową aktywnością polskich uczonych.

Tylko dzięki licznym mankamentom, wadom i pewnej nieudolności poszczególnych szczebli tej kontroli naukowcy mogli utrzymywać długotrwałe i owocne kontakty z zachodnimi partnerami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: