Rektorzy pod lupą IPN – ośrodek olsztyński

Rektorzy pod lupą IPN – ośrodek olsztyński


Paweł Piotr Warot

Rektorzy uwikłani (fragment)

„Rektorzy uwikłani” to ci spośród rektorów olsztyńskich szkół wyższych, którzy w różnej formie podjęli współpracę z komunistyczną policją polityczną. Nie oznacza to bynajmniej, by wszyscy spośród rektorów miasta nad Łyną współpracowali z bezpieką.

W niniejszym artykule, powstałym w większości na podstawie materiałów odnalezionych w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie i Białymstoku, starano się jednak przedstawić tych, którzy na współpracę bądź innego rodzaju kontakty wyrazili zgodę. Niestety, z przykrością należy stwierdzić, że władze rektorskie mimo rozlicznych próśb odmówiły dostępu do zbiorów archiwalnych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, które z pewnością uzupełniłyby wiedzę o prezentowanym problemie.

Budowie od podstaw nowych miast i konstruowaniu modelu nowych społeczności lokalnych, czego przykładem była nie tylko Nowa Huta, gdyż nowe socjalistyczne społeczeństwo budowano też na tzw. Ziemiach Odzyskanych, towarzyszyła walka o świadomość, szczególnie młodego pokolenia, niepamiętającego dwudziestolecia niepodległości. Jej narzędziem miał być głównie kontrolowany system edukacji.

Z tego powodu ważne było, by funkcje kierownicze – rektorskie i dziekańskie na uczelniach wyższych – pełnili ludzie „ideowo pewni”, rozumiejący potrzebę wciągania młodzieży akademickiej do „aktywnego udziału w budownictwie socjalizmu-.

Olsztyńskie uczelnie państwowe, podobnie jak inne w całym kraju, angażowały więc ludzi najbardziej aktywnych, oddanych budowie nowego ustroju. Kształtowanie ideowego i politycznego oblicza środowiska akademickiego, właściwe przygotowanie młodzieży studenckiej do życia w społeczeństwie socjalistycznym, a zwłaszcza ukształtowanie socjalistycznej postawy ideowo-moralnej, „naukowego światopoglądu”, było w oczach ówczesnych władz najistotniejszym zadaniem.

Proces wychowania był funkcją wszystkich realizowanych na uczelniach zadań, gdyż zdawano sobie sprawę, że wszystko, co się dzieje na nich i z czym styka się młodzież akademicka, oddziałuje na nią wychowawczo. Dlatego socjalistyczne wychowanie tej młodzieży musiało być brane pod uwagę przez większość rektorów we wszystkich podejmowanych decyzjach.

W okresie komunizmu Olsztyn był miastem trzech wyższych uczelni: dwóch państwowych – utworzonej w 1950 r. Wyższej Szkoły Rolniczej/ Akademii Rolniczo-Technicznej (WSR/ART)’ oraz powstałej w 1969 r. Wyższej Szkoły Nauczycielskiej/Wyższej Szkoły Pedagogicznej (WSN/ WSP), a także reaktywowanego w 1949 r. Wyższego Seminarium Duchownego „Hosianum”.

Wychowanie nowych ludzi, polegające na indoktrynacji młodego pokolenia, by przystosowało się do życia w systemie komunistycznym i w pełni ten system zaakceptowało, wymagało sprawdzonych i odpowiednio wyszkolonych „luminarzy socjalistycznego patriotyzmu”.

Jeszcze w 1988 r. Jan Bojarski, przewodniczący Społecznej Rady Szkół Wyższych, mówił w Olsztynie podczas inauguracji przedostatniego w okresie PRL roku akademickiego: Wychowanie człowieka w duchu realizacji podstawowych wartości ustroju socjalistycznego, kształtowanie patriotycznych i twórczych postaw, a także zaangażowania emocjonalnego i ideowego – jest obecnie zadaniem równie ważnym jak sama praca badawcza…”.

Dlatego też pierwszym rektorem WSR został Marian Gotowiec, który tuż przed objęciem funkcji na uczelni przeszedł specjalne szkolenie w Moskwie.

Wedle zaleceń komunistycznych władz Olsztyna, funkcje rektorów uczelni olsztyńskich (początkowo tylko WSR, następnie także WSP), sprawować musiały osoby „pewne”. Udało się ustalić, że często byli to tajni współpracownicy komunistycznego aparatu represji, których współpraca z bezpieką zaczynała się niekiedy już podczas studiów.

Werbowano ich, by dostarczali informacji na temat środowiska studenckiego, które było w PRL naturalnym miejscem rodzącej się opozycji – o czym olsztyńska bezpieka przekonać się miała już w październiku 1956 r., w trakcie tzw. olsztyńskiej rewolucji. Działalność agenturalna, zwłaszcza rektorów uczelni, miała zagwarantować spokój i w zarodku eliminować niebezpieczeństwa grożące systemowi, również te potencjalne.

Chociaż „upartyjnienie” na uczelniach olsztyńskich (zwłaszcza w WSR/ ART, gdzie np. w 1980 r. wśród profesorów i docentów 57 proc. stanowili członkowie partii) było jednym z największych w kraju, to obawiano się jednak, że zagraniczne kontakty naukowców, którzy w PRL obok środowisk dziennikarskich i twórczych mieli ich najwięcej, mogą zagrażać komunistycznemu porządkowi.

Tajnym służbom zależało więc na ograniczeniu niepożądanych wpływów Zachodu i wiążącej się z tym swobodnej wymiany myśli. Przez osobowe źródła informacji SB docierała do interesujących ją zagranicznych instytucji, osób, ale także kolegów tajnych współpracowników, naukowców z tego samego wydziału, katedry czy zakładu naukowego, po to, by zwalczyć wszelką wrogą działalność oraz uzyskać informacje operacyjne, wykorzystywane również do innych spraw.

SB, pozyskując naukowców olsztyńskich uczelni, którzy piastowali na nich godności rektorów, często przy ich pomocy typowała potencjalnych agentów wywiadu PRL. Tym bardziej że WSP była, co przyznawało jej kierownictwo, uczelnią kadrową, mającą w systemie komunistycznym poważne zadania ideologiczno-wychowawcze. Z tego powodu występowało tam zjawisko, jak dotąd przemilczane, polegające na tym, że oprócz pracowników naukowych także studentów traktowano jako źródło kadr do służby w „resorcie”…………………

Zakończenie

Rektorzy olsztyńskich uczelni, którzy współpracowali ze Służbą Bezpieczeństwa PRL, w ramach swoich obowiązków konfidencjonalnych przez całe dziesięciolecia dostarczali SB licznych informacji o sprawach w zasadniczy sposób tę służbę interesujących.

Dzięki nim SB miała dokładny obraz sytuacji panującej w środowisku akademickim miasta nad Łyną. Rektorzy ci byli odpowiedzialni za rozpoznawanie nastrojów panujących wśród wykładowców oraz studentów ART i WSP (niektórzy potrafili już jako studenci donosić na swoich kolegów – np. członków olsztyńskiego Duszpasterstwa Akademickiego). To oni mieli ujawniać przede wszystkim osoby negatywnie nastawione do Polski Ludowej, informować o wrogich wystąpieniach na olsztyńskich uczelniach. Wszyscy wykazywali przy tym – co podkreślali sami funkcjonariusze SB – „pryncypialnie lojalną postawę” wobec władz bądź byli do nich „lojalnie ustosunkowani” za pieniądze lub ułatwienia w wyjazdach zagranicznych. Podróżując bez przeszkód do światowych ośrodków naukowych, podejmowali niekiedy współpracę z komunistycznym wywiadem gospodarczym. Spotykając Polaków za granicą, nie mieli oporów, by po powrocie do kraju informować Departament I o działaniach i nastrojach panujących wśród angielskiej czy szwedzkiej emigracji

z:

lNSTYTUT PAMIĘCI NARODOWEJ

KOMISJA ŚCIGANIA ZBRODNI PRZECIWKO NARODOWI POLSKIEMU

Naukowcy władzy, władza naukowcom

Studia pod redakcją Piotra Franaszka

Warszawa 2010

Advertisements

Jedna odpowiedź

  1. […] Piotr Warot jest znanym badaczem i m.in. autorem tekstu Rektorzy uwikłani w […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: