MARZEC 1968 R. – WSPOMNIENIA STUDENTA POLITECHNIKI WARSZAWSKIEJ cz. 3

MARZEC 1968 R. –

WSPOMNIENIA STUDENTA POLITECHNIKI WARSZAWSKIEJ – cz. 3

Władysław Grodecki

Powoli opadały emocje spowodowane wydarzeniami na Uniwersytecie i Politechnice Warszawskiej w dniu 8 i 9 marca 1968 r. Napastliwe artykuły prasowe starające się zohydzić postawę manifestującej młodzieży, partyjne hasła: „studenci do nauki”, przypisywanie ich działaniom motywacji antypaństwowych i antyradzieckich, nazywanie ich „wichrzycielami”, chuliganami i „syjonistami” było bardzo irytujące środowisko akademickie. Tym bardziej, że znaczna część studentów i ich wychowawców zupełnie nie wiedziała o co tu chodzi?

Np. na spotkaniu Wydziału G i K jeden z wykładowców z rozbrajającą szczerością zapytał: „Powiedzcie mi co to jest syjonizm, bo nie wiem?” Jak to możliwe by profesor pochodzący z nominacji władz komunistycznych, a przynajmniej z przyzwolenia POP PZPR na uczelni był tak nieuświadomiony? Przecież stanowili oni część nomenklatury sprawującej władze, utrwalającej wpływy sowieckie w Polsce! Łatwo było powołać posłusznego ćwoka na ważny urząd w administracji państwowej, trudniej na stanowisko rektora czy dziekana poważnej uczelni.

Ten człowiek nie mógł być „przywieziony w teczce z KC”, ten człowiek musiał mieć jakiś dorobek naukowy, cieszyć się uznaniem, dysponować jakąś wiedzą. Dotyczyło to szczególnie uczelni technicznych. Na Politechnice Warszawskiej było wielu wybitnych naukowców, ludzi przedwojennych, ludzi pewnej kultury, pewnej klasy. Przykładem tego byli moi profesorzy czy rektor prof. Dionizy Smoleński i jego poprzednik prof. Jerzy Bukowski. Kiedyś ten ostatni powiedział: „Inżynier powinien być nie tylko dobrym fachowcem, ale także humanistą, powinien uprawiać sport, znać języki obce, znać i rozumieć świat, umieć zachować się w towarzystwie…” Ci profesorzy byli z nami w najtrudniejszych chwilach, a my staraliśmy się zrozumieć ich rozdarcie między pragnieniem zachowania przyzwoitości, a realiami ustrojowymi. W podobnej sytuacji było ZSP, które starało się lawirować między w partią, a studentami, dlatego w 1973 r. zastąpiono ją bardziej posłusznym- Socjalistycznym Zrzeszeniem Studentów Polskich.

Kolejne dni, 12 i 13 marca były znacznie spokojniejsze. We wtorek 12 marca na wiecu w Gmachu Głównym wyłoniono prowizoryczny komitet dziesięcioosobowy, który udał się do Rektora. Wspólnie ustalono datę następnego wiecu- środa godz. 12.00. Rektor zastrzegł sobie radiofonizację sali, wyłączny udział studentów Politechniki i spokojne opuszczenie gmachu po skończonym wiecu!

Kolejny dzień, południe, środa 13 marca. Do gmachu wpuszczano studentów po okazaniu indeksu i legitymacji studenckiej. Porządku strzegła 120 osobowa służba porządkowa. Wiec legalny z udziałem Senatu PW i Polskiej Kroniki Filmowej. Wiec otworzył Przewodniczący RU ZSP Nowak, a później głos zabrał Rektor, który bardzo krytycznie wyraził się o użyciu milicji przeciw studentom. Żądał sprostowania kłamliwych informacji prasowych o wydarzeniach studenckich, zwolnienia aresztowanych, zwiększenie swobód obywatelskich i zaprzestania pouczania studentów – „STUDENCI DO NAUKI”! Rektor uznając Komitet Studencki zapewnił, że pracownicy naukowi zawsze opowiedzą się po stronie studentów, gdy zaistnieje ku temu logiczna konieczność! Nic dziwnego, że wystąpienie Rektora zostało przyjęte przychylnie!

Komitet Studencki opracował 11 punktową deklarację do, której dodano jeszcze 2 punkty, przegłosowano ją i złożono na ręce Rektora. Uchwalono również rezolucję solidarności do wszystkich uczelni w kraju. Ponadto zwrócono się do Senatu Uczelni z prośbą o wyrażenie swej opinii na temat naszej rezolucji. Rektor zapewnił, że Senat zbierze się w ciągu dwóch dni, uzgodni swe stanowisko i rezolucję przekaże Władzom Centralnym!

Po tej deklaracji Rektor i Senat opuścili aule, a studenci wypowiedzieli swe uwagi dotyczące rezolucji. Przed rozwiązaniem wiecu o godz. 16.15 ustalono termin następnego spotkania – sobota 16 marca 1968 r. o godz. 12.00 i odśpiewano hymn „Jeszcze Polska nie zginęła…”

WIZYTA W KRAKOWIE

Chwilowe zawieszenie akcji protestacyjnej było okazją do wyjazdu do Krakowa, mojego Krakowa! W wielu miastach uniwersyteckich w Polsce studenci podjęli akcję solidarnościową ze studentami Warszawy, ale ze względu na milczenie mediów ogólnopolskich, na blokadę informacji o wydarzeniach 8 i 9 marca na Uniwersytecie i Politechnice Warszawskiej wiedza w różnych ośrodkach była różna. Zresztą nawet w prasie warszawskiej starano się przemilczeć ten problem, np. w „Życiu Warszawy” informację o tym co działo się 8 marca ma Uniwersytecie i Politechnice umieszczono na 8 stronie. W tej sytuacji trzeba było jechać do Gdańska, Łodzi, Wrocławia, Katowic czy Krakowa i zawieść jakąś bibułę. Zgłosiłem się, zabrałem trochę materiałów i 15 marca rano pociągiem pospiesznym ruszyłem pod Wawel.

Nie ukrywam, że trochę się bałem kontroli milicji na dworcu w Warszawie, w pociągu czy później w Krakowie, tym bardziej, że dzień wcześniej na wiecu w Katowicach Edward Gierek groził:

Dzisiaj MO naszego województwa zatrzymała samochód z Warszawy wiozący na Śląsk grupę warszawskich studentów, którzy jechali zamącić spokojną śląską wodę. Chcę z tego miejsca stwierdzić, że śląska woda nie była i nigdy nie będzie wodą na ich młyn. I jeżeli poniektórzy będą nadal próbowali zawracać nurt naszego życia z obranej przez naród drogi, to śląska woda pogruchocze im kości.”

Nie zapomniano Cyrankiewiczowi „obcinania rąk” w 1956 r. w Poznaniu, a zapomniano Gierkowi gruchotanie kości!

Kraków po tym co widziałem w Warszawie wydał mi się spokojny i senny, więc nawet jako emisariusz z Warszawy nie czułem zagrożenia. Co prawda imponująco było oplakatowane osiedle studenckie, ale w centrum życie toczyło się dość normalnie. Opowiadano mi o manifestacji 11 marca w Rynku Głównym, pacyfikacji Collegium Novum i Collegium Witkowskiego z 13 marca oraz pobiciu profesora Karola Estreichera?

DAJCIE IM SZANSĘ, OSTATNIĄ, OSTATNIĄ, OSTATNIĄ…

Wróciłem do Warszawy 17 marca wieczorem i od razu poprosiłem Andrzeja, kolegę z pokoju by mi zdał relację co wydarzyło się na uczelni w czasie mojej nieobecności? W sobotę 16 marca odbył się zapowiedziany wcześniej wiec w Gmachu Głównym. Przedstawiciel Komitetu Studenckiego zaprezentował stanowisko senatu: „z ubolewaniem stwierdzamy, że nieliczne grupy prowodyrów w dniach 8,9 i 11 marca …” Odwołano się do „logiki myślenia”!

Przekazano również informację, że ukarano dowódcę oddziału szturmującego Gmach Elektroniki w dniu 9 marca, a przedstawiciel Komitetu Studenckiego zapewnił, że w towarzystwie Rektora i I Sekretarza Komitetu Zakładowego PZPR przekazał I Sekretarzowi PZPR i Premierowi tekst Rezolucji Politechniki z 13 marca. Odpowiedź I Sekretarza , jak zapewnił Rektor PW nastąpi w ciągu najbliższych dni.

W tej sytuacji ustalono termin kolejnego wiecu- wtorek 19 marca o godz. 12.00, a nieco sfrustrowany tłum zaczął skandować: „DAJCIE IM SZANSĘ, OSTATNIĄ, OSTATNIĄ, OSTATNIĄ…”

I N T E R P E L A C J A

Jeszcze przed moim wyjazdem do Krakowa, 11 marca 1968 r. było wystąpienie Sekretarza KW w Warszawie, masówki potępiające wystąpienia studentów w zakładach pracy i wydarzenie bez precedensu w historii parlamentaryzmu krajów okupowanych przez Sowietów.

Była to interpelacja poselską skierowana do Prezesa Rady Ministrów Józefa Cyrankiewicza posłów Klubu Poselskiego „Znak” : Konstantego Łubieńskiego, Tadeusza Mazowieckiego, Stanisława Stommy, Janusza Zabłockiego i Jerzego Zawiejskiego. Klub ten w czasach stalinowskich był związany z Tygodnikiem Powszechnym i grupą pracowników naukowych KUL. Deklarował poparcie dla Gomułki, ale domagał się zwiększenia udziału katolików w życiu społecznym. Pozwolę sobie przytoczyć fragmenty tego dokumentu:

Z głębokim przejęciem wypadkami w dniach 8, 9 III 1968 r. na UW i PW , w trosce o spokój w naszym kraju w skomplikowanej sytuacji międzynarodowej, oraz w trosce o właściwe wychowanie i kształcenie młodzieży na podstawie art. z konstytucji PRL art. 70 i 71 Regulaminu Sejmu PRL zapytujemy?

1) Co zamierza rząd uczynić aby powściągnąć brutalną akcję MO i ORMO wobec młodzieży akademickiej i ustalić odpowiedzialność za brutalne potraktowanie tej młodzieży?

2) Co zamierza rząd uczynić aby merytorycznie odpowiedzieć młodzieży na stawiane przez nią pytania, które nurtują także szeroką opinię publiczną, a dotycząca demokratycznych swobód obywatelskich i polityki kulturalnej rządu?

Interpelacja Klubu Poselskiego „Znak” odbiła się szerokim echem w środowisku studenckim i zmusiła rząd do przerwania milczenia!

PODPIS STUDENTÓW UNIWERSYTETU POD REZOLUCJĄ POLITECHNIKI

W przeddzień wyznaczonego terminu udzielenia odpowiedzi Rządu na naszą rezolucję ( w poniedziałek 18 marca 1968 r. ) na Politechnice było bardzo spokojnie, choć wyczuwało się atmosferę ogromnego napięcia. Tymczasem na Uniwersytecie jak zwykle w samo południe miał miejsce kolejny wiec.

Zaproszony został przedstawiciel KC PZPR i władze uczelni. Kto mógł wejść? Przed bramą uczelni sprawdzano dokumenty wszystkich wchodzących na dziedziniec UW. Wpuszczano tylko studentów Uniwersytetu , ale gdy pokazałem legitymację PW wysoki, barczysty „bramkarz” uśmiechnął się i dał znak bym wchodził. Nieco dalej, przed Audytorium Maximum kilku działaczy ZMS otoczyło mnie zachęcając bym zawrócił. Około 11.30 sala była pełna- około 3 tys. studentów. Przez dłuższy czas czekaliśmy na pojawienie się przedstawiciela KC PZPR i władz uczelni, bezskutecznie. Wszyscy czuli się bardzo zawiedzeni, bardzo rozczarowani, tym bardziej, że Rektor prof. Stanisław Turski nawet nie zgodził się na zalegalizowanie wiecu. Atmosfera bezradności, nawet wściekłości sięgnęła zenitu gdy jeden z mówców oznajmił, że wszyscy zatrzymani przez ORMO studenci otrzymali karty powołania do odbycia zasadniczej służby wojskowej. W tej sytuacji były i krzepiące informacje, to wieści o strajkach solidarnościowych ze studentami Warszawy w innych ośrodkach akademickich, a najważniejszą była wiadomość, że:

Rezolucja studentów Politechniki Warszawskiej została dostarczona I Sekretarzowi PZPR Władysławowi Gomułce, Premierowi Józefowi Cyrankiewiczowi i do Kancelarii Sejmu PRL przez Rektora i innych przedstawicieli tej uczelni.

Ponieważ treść tej rezolucji odpowiadała wszystkim podstawowym żądaniom jakie stawiała władzom młodzież Uniwersytetu, przyjęto ją jako wspólną dla obu uczelni. Negatywna odpowiedź władz na tekst tej rezolucji uznano za odmowę żądań studentów UW!

Mimo kilku prób zerwania wiecu przez działaczy ZMS udało się go doprowadzić do końca, a nawet zastanawiano się nad opracowaniem wspólnej rezolucji wszystkich uczelni w kraju. W atmosferze oczekiwania na to co przyniosą najbliższe dni, a nawet godziny opuściliśmy Audytorium Maximum. Tymczasem jeszcze tego dnia ( poniedziałek 18 marca 1968 r. ) w dzienniku wieczornym o godz. 20.00 wspomniano o rezolucji studentów Politechniki, ale nie odpowiedziano na większość pytań, a skwitowano ją krótkim, obraźliwym komentarzem. Trzy godziny później Polskie Radio podało wiadomość, że wiece potępiające „wybryki” studentów odbyły się w 5 województwach.

Tej nocy nie spaliśmy w Rivierze słuchając wieści z kraju i zza granicy; wiece poparcia odbywały się niemal na każdej polskiej uczelni i wielu uniwersytetach zagranicznych. Na wtorek (19 marca 1968 r. ) zapowiedziano wiec w Łodzi, w Krakowie studenci bojkotują zajęcia. Deklaracje poparcia od literatów płynęły z całego świata i z różnych miast Polski. A w Warszawie na scenie Teatru Narodowego wystawiono „Ciężkie Czasy” Michała Bałuckiego w reżyserii Kazimierza Dejmka. Spektakl przyjęto niezwykle entuzjastycznie! Gdy wybiła północ ( godz.0.00 19. 03. 1968 r. ) Polskie Radio po raz pierwszy wspomniało o zamieszkach studenckich poza Warszawą. Godzinę później potwierdzono tę informację, a o godz. 2.00 dowiedzieliśmy się, że : Rada Naczelna ZSP potępiła ostatnie wydarzenia na ulicach Warszawy i innych miast Polski.

Tego dnia rano w Życiu Warszawy na 5 stronie przeczytałem: „Wydarzenia zapoczątkowane nielegalnym wiecem na UW w dniu 8 bm. odbiły się szerokim echem zarówno w środowisku studenckim jak i w społeczeństwie. Nosiły one od początku prowokacyjny charakter i miały na celu przeciwstawienie studentów polityce partii i rządu; leżały w interesie ludzi wywodzących się z kręgu skompromitowanych swoją przeszłością polityczną i powiązanych z międzynarodowym ruchem syjonistycznym”.

WYSTĄPIENIE WŁADYSŁAWA GOMUŁKI

– ODPOWIEDŹ NA REZOLUCJĘ POLITECHNIKI

Ani ja ani inny przeciętny student niewiele jeszcze z tego rozumieliśmy, ale wyczuwaliśmy, że cała młodzież studencka została wykorzystana do jakieś brudnej prowokacji. Byliśmy też pewni co powie Gomułka w swym wieczornym wystąpieniu! Dołączyłem więc do kilkudziesięcioosobowej grupy studentów zebranych na 13 piętrze i z niecierpliwością czekaliśmy na rozpoczęcie transmisji . Nim to się stało opowiedziałem jak studenci krakowscy przyjęli wiadomości z Warszawy i co działo się w ostatnich dniach pod Wawelem. Punktualnie o godz. 18.00 na monitorze pojawił się Sekretarz KW Józef Kępa, a jego wystąpienie przerywanego raz po raz okrzykami na cześć Gomułki. Śpiewano : „Sto lat, sto lat…”.

Szef partii mocno podenerwowany ostro potępił Nadzwyczajne Posiedzenie Warszawskiego Oddziału Związku Literatów Polskich z 29 lutego, a zwłaszcza jego głównych inspiratorów: Jasienicę, Kisielewskiego i Słonimskiego. Zabolały go bardzo słowa Kisielewskiego „dyktatura ciemniaków”, gdyż bardzo często je powtarzał, natomiast prawie zupełnie nie poruszył problemu ostatnich wydarzeń w stolicy i nie ustosunkował się do rezolucji, którą mu dostarczono. Przemówienie I Sekretarza kwitowane było przez zebranych salwami śmiechu i może było śmieszne, ale przecież dotyczyło bardzo poważnych problemów i dla nas, studentów oznaczało jedno, trzeba przygotowywać się do strajku! Definitywna decyzja w tej sprawie miała zapaść w trakcie wiecu 20 marca o godzinie 12.00.

O tej porze wejście główne do Gmachu było jednak zamknięte. Trzeba było wchodzić od strony ul. Noakowskiego i Alei Niepodległości. Służba porządkowa ( POP PZPR ) dwukrotnie, dokładnie sprawdzała legitymacje studenckie ( raz przy wejściu na teren PW, a drugi raz przy wejściu do Gmachu Głównego ). Opóźniło to o przeszło godzinę rozpoczęcie wiecu. Doszły do tego inne nieprzewidziane wydarzenia: 1) Rektor nie zalegalizował wiecu 2) Rozwiązał Komitet Studencki 3) przestały działać organizacje młodzieżowe, wybrano natomiast Komitety Studenckie, które sprawować mają kierowniczą rolę na uczelniach warszawskich.

Atmosferę strachu i niepewności potęgowało zachowanie niektórych studentów i profesorów, którzy chcieli storpedować wszelkie poczynania organizatorów. W tej sytuacji przemawiali przedstawiciele innych uczelni i niektórzy członkowie rozwiązanego już Komitetu Studenckiego. Jednemu z mówców udało się zreferować sytuację w Krakowie i naświetlić gospodarczy aspekt zmian, na które czeka społeczeństwo. Inny przeczytał rezolucję PAFAWAGU do studentów Wrocławia. Najważniejsze, że mimo zastraszania członków Komitetu i studentów, wysiłków rozładowania atmosfery buntu przeciw oburzającemu zachowaniu prasy ze strony członków partii udało się uchwalić 48 godzinny strajk.

Już niektórzy kierowali się w stronę wyjścia, gdy niespodziewanie na balkonie pojawiła się prof. Zofia Kietlińska- prorektor PW, która powiedziała m. in. : „Są dwie świętości dla studentów, to Miłość Ojczyzny i Socjalizm…” Resztę przemówienia można pominąć milczeniem, zresztą p. profesor została wygwizdana. Wydaje się, że władze uczelni zdawały sobie sprawę z powagi sytuacji i bardzo prawdopodobne wydawały się w tamtym momencie informacje, że Rektor Politechniki Dionizy Smoleński rozmawiał z Ministrem Oświaty i Szkolnictwa Wyższego prof. Henrykiem Jabłońskim by w prasie ukazała się rezolucja Politechniki, bo studenci zagrozili strajkiem okupacyjnym. Zapowiedział też swe wystąpienie i ponownie uznał Komitet Studencki, jednak rozgniewany tłum zaczął skandować” „ZA PÓŹNO, ZA PÓŹNO, ZA PÓŹNO…”

Aby nic nieprzewidzianego się jeszcze nie wydarzyło jeden z mówców jeszcze raz przypomniał; 21 i 22 marca strajkujemy i na zakończenie zaintonował „Jeszcze Polska nie zginęła… „

Advertisements

Odpowiedzi: 2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: