Lustrowanie prof. Cieszewskiego

baner

Tomasz Sekielski lustruje prof. Cieszewskiego. Ujawnia dokumenty, które świadczą, że ekspert Macierewicza był zarejestrowany jako współpracownik SB. Profesor zaprzecza

wpolityce.pl 3.12.2013

Tomasz Sekielski w programie „Po prostu” (TVP1) opublikował materiały IPN,  z których wynika, że ekspert komisji Macierewicza prof. Chris Cieszewski został zarejestrowany jako tajny współpracownikiem SB. Nie zachowała się jego teczka pracy. Sam profesor kategorycznie zaprzecza, jakoby kiedykolwiek podjął współpracę z PRL-owskimi służbami bezpieczeństwa.

Z materiałów pokazanych w programie wynika, że Krzysztof Cieszewski został zarejestrowany 10 lutego 1982 roku pod pseudonimem „Nil”.

Poproszony o komentarz do sprawy prof. Antoni Dudek stwierdził:

Można powiedzieć, że w jakiejś formie współpracował ze służbą bezpieczeństwa w 82 roku, czyli w okresie stanu wojennego. To była epoka sprzyjająca masowym werbunkom, wiadomo szczególna stanu wojennego, presja psychologiczna, zagrożenie internowaniem i wieloletnim więzieniem.

Sekielski podkreślał, że prof. Cieszewski podczas swojej wizyty w Polsce nie chciał mówić o swojej działalności opozycyjnej….

…Z dokumentów SB wynika, że współpraca Krzysztofem Cieszewskim zawieszona została w lipcu 1985 roku.

TVP lustruje prof. Cieszewskiego. Naukowiec dla wPolityce.pl: „Jeżeli ktoś twierdzi, że współpracowałem – kłamie”

wpolityce 3.12.2013

…..

W audycji „Po prostu” Tomasza Sekielskiego ma się dziś wieczorem ukazać materiał, według którego Cieszewski współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa jako agent o pseudonimie „Nil”.

W rozmowie z portalem wPolityce.pl naukowiec temu mocno zaprzeczył.

Nigdy nie widziałem akt IPN, więc nie wiem, co one mówią, ale nigdy nie byłem i nie mogłem być agentem SB. Nigdy z nią nie kolaborowałem ani nigdy nikogo nie zdradziłem. Jeżeli ktoś twierdzi, że “coś na mnie jest”, to kłamie.

Zdecydował się też na opisanie swojego zaangażowania w pracę opozycji w PRL i powody pospiesznego wyjazdu do Kanady w 1983 r.:

Byłem aktywnym działaczem „Solidarności”. W czasie stanu wojennego kolportowałem pismo „Głos”, współpracowałem też z prof. Witakowskim w ruchu „Wola”, dla którego rekrutowałem i szkoliłem ludzi oraz opracowywałem nowe pomysły na druk materiałów, m.in. na przenośnych urządzeniach i folii perforowanej.

W NZS w czasie strajku na SGGW odpowiadałem za wydawanie przepustek. Narażało mnie to na – mówiąc delikatnie – nieprzychylność kolegów, bo to moim zadaniem było nie wypuszczać „łamistrajków” ani nie wpuszczać nikogo do środka.

Później włączyłem się do strajku w szkole pożarniczej, mieszkałem razem ze studentami, a po pacyfikacji strajku uciekłem w przebraniu strażaka „z moją klasą”, przewiezioną przez milicję na Dworzec Zachodni. Następnie wróciłem do strajku na SGGW.

Na początku zaangażowałem się w NZS, ale z uwagi na różnicę zdań na temat sposobu działania organizacji, zrezygnowałem i poświęciłem się ruchowi Wola.

Osobą odpowiedzialną za inwigilowanie mojej grupy był Maciej Kuncewicz. Dowiedziałem się o tym niedługo po tym, kiedy zostałem aresztowany. W mojej teczce założonej przez Służbę Bezpieczeństwa znajdowała się sprawa dotycząca „Woli”, organizacji, dla której Kuncewicz wydrukował pewne materiały, oznaczając każdą stronę napisem „Drukarnia NIL”. Kiedy zostałem aresztowany przez SB, powiedziałem, że niczego nie podpiszę i że wolę raczej trafić do więzienia. Funkcjonariusze odpowiedzieli na to, że jeśli pójdę siedzieć, razem ze mną trafią do więzienia jeszcze inni związani ze mną ludzie, o których działalności SB dowiedziała się od Kuncewicza. Kiedy to usłyszałem, odpowiedziałem, że potrzebuję kilku dni do namysłu. Dostałem czas do poniedziałku, a w piątek wsiadłem na pokład samolotu odlatującego do Kanady. W poniedziałek funkcjonariusz SB zatelefonował do mojej matki, od której dowiedział się, że przebywam w Kanadzie. Esbek zmusił moją matkę do spotkania z nim, na nic jednak to się nie zdało. Matka była już weteranką odmawiania współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa.

Nikt z mojej grupy nie trafił do więzienia. Ja z kolei spędziłem cztery lata śpiąc w swoim samochodzie, dopóki nie ukończyłem swojego pierwszego kierunku studiów i nie znalazłem stałej pracy. Ani moi przełożeni, ani też moi współpracownicy nigdy nie zostali złapani.

W mojej teczce założonej przez Służbę Bezpieczeństwa znajdowała się sprawa dotycząca „Woli”. Teczka ta zawierala jednen z numerow Woli, ktory zostal dla nas wydrukowany przez drukarnie NIL, ktora jak sie okazalo pozniej byla kontrolowana przez SB. W zwiazku z tym nie sądzę, żeby agent bezpieki o pseudonimie „NIL” kiedykolwiek istniał. Służba Bezpieczeństwa posiadała sklep drukarski o nazwie „Drukarnia NIL”, z którym był związany Kuncewicz. Znakiem firmowym „Drukarnia NIL” został przez tego agenta o pseudonimie „Joanna” (czyli Macieja Kuncewicza, studenta Zoologii na SGGW) oznaczony jeden z naszych druków „Woli”. A bylo to tak: Kuncewicz zaproponował nam darmowy druk jednego z naszych materiałów. Powiedział, że dysponuje nadwyżką papieru i ma sporo wolnego czasu, toteż chętnie nam pomoże. Zauważyłem jednak na papierze znak firmowy i zapytałem, dlaczego wydrukowal cos co nie bylo na matrycach. Zbyl to pytanie odpowiedzia ze „chlopcy chcieli to dla swojego ego za darmowa prace”. Było to tuż po tym, kiedy dostarczył nam wszystkie materiały. Z tego właśnie powodu spaliłem niemal wszystkie wydrukowane przez niego egzemplarze. Wydrukowaliśmy je ponownie sami bez napisu „Drukarnia NIL”. Nigdy o tym nie powiedziałem Kuncewiczowi. Kiedy później zostałem aresztowany przez SB i w czasie przesłuchania pokazano mi właśnie jeden z wydruków z emblematem „Drukarnia NIL”, od razu zrozumiałem ze on był kretem i co SB wiedziała o naszej grupie.

Od tej pory ostrzegałem wszystkich w Polsce i w Kanadzie o roli Kuncewicza w SB, ale szczegółów na temat jego esbeckiej działalności dowiedziałem się dopiero wiele lat później, z opracowań Dr. Cecyli Kuty.

Nie interesuje mnie, co kto o mnie myśli, ale leży mi na sercu sytuacja wszystkich przyzwoitych ludzi w Polsce, którzy być może podzielają moją jasno wyrażoną opinię o kłamliwych i nieetycznych mediach.

Jak powiedział Mark Twain, kłamstwo obiegnie dookoła połowę świata zanim prawda zdąży włożyć buty. Jestem pewien, że „przemysł pogardy” ruszy teraz pełną parą i że trudno mi będzie odkłamać skierowane pod moim adresem pomówienia

– zakończył prof. Cieszewski.

Czy Chris Cieszewski, ekspert Macierewicza to TW „Nil”? TVP: „Pracował z esbecją kilka lat”

wyborcza.pl 3.12.2013

Czy Chris Cieszewski – jeden z kluczowych ekspertów Antoniego Macierewicza – był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB? Tak twierdzi Tomasz Sekielski, który przedstawił tę teorię w programie TVP „Po Prostu”. Na podstawie dokumentów z IPN oskarżył także Stanisława Piotrowicza, posła PiS i wiceprzewodniczącego zespołu Macierewicza, że w stanie wojennym oskarżał aresztowanych członków „Solidarności”….

….Według programu TVP „Po Prostu”, którym kieruje Tomasz Sekielski, Cieszewski był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „Nil”. Współpracować miał od czasu stanu wojennego – od lutego 1982 roku, kiedy to został zarejestrowany jako TW – dowodził Sekielski. Jakie informacje przekazywał służbie bezpieczeństwa „Nil”? Tego nie wiadomo. Osobowa teczka współpracy Cieszewskiego nie zachowała się. Współpracę – według akt SB – zakończyć miał w lipcu 1985 roku…..

TVP lustruje prof. Cieszewskiego. Naukowiec: Proszę ostrzec czytelników przed kłamstwem

niezalezna.pl 3.12.2013

TYLKO U NAS: prof. Cieszewski wyjaśnia, jak w stanie wojennym dostał się do Kanady

niezalezna.pl3.12.2013

Prof. Chris Cieszewski w rozmowie z portalem niezalezna.pl wyjaśnia, jak w stanie wojennym udało mu się wyjechać za granicę. Dziś w programie „Po prostu” Tomasz Sekielski oskarżył naukowca o tajną współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa, sugerując m.in., że bez podjęcia współpracy Cieszewski nie wyjechałby w stanie wojennym do Kanady…….

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: