Julian Haraschin – „Krwawy Julek” na progu kariery naukowej na UJ

baner historia PRL

Julian Haraschin – „Krwawy Julek” na progu kariery naukowej na UJ

 – ujęcie Stefana Grzybowskiego:  Wspomnienia 1999 [ wyd. Zakamycze]

1

2

34.jpg5

Reklamy

Komentarze 2

  1. W początkach komuny do akademii szło się dostać z nadania partyjnego lub wojskowego. Obecnie też są takie „krwawe Julki”, tylko nie naganem czy tetetką dochodzą do pozycji. Zmieniły się czasy i zmieniła się zatem broń tego typu osobników o mentalności NKWD i SS Einsatrzgruppen – w swojej mentalności są tak samo antyintelektualni, również wykazują zbliżony instynkt stadny. W naszych czasach każdy boi się o opinię w środowisku. Bronią zatem jest szkalowanie osób potencjalnie niebezpiecznych. Aby się takowym stać, wystarczy prezentować sobą poziom merytoryczny przekraczający znacznie poziom przeciętny. Również tacy uszlachceni osobnicy wykazują strach przed osobami wykazującymi się wiedzą, dorobkiem, twórczą myślą, doświadczeniem. Z tego powodu będą bronić zacięcie swojego korytka i bagienka. Młody twórczy naukowiec może pozwiedzać cały nasz kraj, a i tak znaleźć się na oucie, ponieważ zawsze pojawi się gęsta atmosfera wokół jego osoby; a ciężko udawać głupszego niż się jest, zwłaszcza na zjeździe, sympozjum lub konferencji. Dostawią takiemu łatkę trudnego, antypatycznego, aspołecznego, nie umiejącego pracować w zespole. Prawdą jest, że ludzie bardzo uzdolnieni są często indywidualistami, są również bardzo zasadniczy. Najgorzej jak się wytknie ewidentne błędy w rozumowaniu i działaniu jakiejś gwieździe; potrafi rozpętać się taka awantura, że niewiele brakuje do ucieczki na czworaka. Więcej, potem się nagle okazuje, że jest jakaś superstruktura, ponieważ informują się o istnieniu „osobników potencjalnie niebezpiecznych”. Ponieważ brakuje możliwości zgłoszenia mobbingu i stalkingu, Komisja Etyczna to znowu bractwo zaglądania w gacie niepokornym, w zasadzie pozostaje chyba tylko indywidualna rozprawa z takimi osobnikami.

    Najlepsze jest jeszcze potem pomawianie za plecami, że NN jest „trepem i partaczem”. Wyjaśnienie bardzo proste, a bo NN nie nasz, nienamaszczony przez nasz gang, ergo trep, partacz i zwykły wycieruch. Tacy ludzie nie mają również kompletnie honoru – potrafią zadzwonić i domagać się zrobienia dla nich konkretnej roboty; wysługują się innymi, aby się pod tym potem podpisać. Normalny człowiek, jak kimś pogardza, nie dąży z nim do kontaktu. Oni jak mogą mieć owcę do strzyżenia, to ją wynajdują. Później się jej – swoim zwyczajem – pozbywają.

    Również w obecnych czasach nie sposób nie zauważyć faworyzowania na uczelniach osób o poglądach lewicowo-liberalnych. Ponieważ komuna zmutowała w demoliberalizm i socjalizm, to się nic nie zmieniło pod tym względem. Z tego powodu współczesne „krwawe Julki” uczestniczące w ustawkach, wendettach oraz innym zwalczaniu potencjalnej konkurencji są nadal wyznawcami lewicowych poglądów. Również podobnie jak w dawniejszych czasach tępią oni „reakcję” i „faszyzm”. Posuwają się również do zniesławiania oraz gróźb karalnych wobec osób prezentujących inny odeń światopogląd. Najgorsze, kiedy „osobnik potencjalnie niebezpieczny” jest jednocześnie „faszystą”. Tak się składa, że nie każdy osobnik bardzo uzdolniony jest na tyle odrealniony, aby prezentować lewicową wizję państwa i społeczeństwa.

    Gdyby współczesne „krwawe Julki” mogły, to wzięłyby podobnie jak i praszczur naganta albo tetetkę i rozprawiły się w ten sposób z „osobnikami potencjalnie niebezpiecznymi” oraz „faszystami”. Prawdopodobnie to są również ich mokre sny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: