Z życia rektorów III RP w PRL

1

2

Edward Bryk – wybitny okulista, prof. , z AK, represjonowany po „wyzwoleniu”

pacanow.pl Sławni Ludzie

Prof. dr hab. med. Edward Bryk urodził się w Poznaniu w 1923 roku. Później wraz z rodziną przeniósł się do Zborówka w gminie Pacanów, gdzie ukończył szkolę powszechną. Tutaj też po raz pierwszy rozpoczął rysować. Przed wojną ukończył trzy klasy gimnazjum w Tarnowie. W czasie okupacji kontynuował naukę w tajnym nauczaniu, zdając egzamin dojrzałości w 1942 roku w Busku Zdroju, a następnie w Staszowie. Po maturze studiował Historię Powszechną konspiracyjnym systemem na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, zaliczając pierwszy rok. Od 1941 roku działał w wojskowej organizacji Związek Walki Zbrojnej, początkowo będąc kolporterem podziemnej prasy, a później łącznikiem i żołnierzem dywersyjnego oddziału. W tym czasie ukończył kurs podoficerski i podchorążych i walczył z Niemcami jako dowódca plutonu Armii Krajowej w grupie bojowej „Wichra” (kilka tygodni w zgrupowaniu „Grota-Kujawskiego”) do końca okupacji.
W 1944 roku został aresztowany przez NKWD i skazany na kilka lat obozu pracy w głębi ZSRR. Uciekł z transportu pod Baranowiczami i piechotą wrócił do Polski. Pod przybranym nazwiskiem rozpoczął w tym samym roku studia medyczne w Lublinie. Wkrótce doświadczył ponownych represji. Po opuszczeniu więzienia i zaliczeniu trzeciego roku studiów medycznych przeniósł się na Wydział Lekarski UJ. Absolutorium otrzymał w 1949 roku, po czym rozpoczął prace zawodową w AM jako asystent Kliniki Okulistycznej. Dyplom lekarza Akademii Medycznej w Krakowie otrzymał w 1951 roku. Od 1953 roku pracował w Zakładzie Kardiologii miasta Krakowa. W 1955 roku został usunięty ze względów politycznych z Krakowa i pracował jako ordynator szpitala okulistycznego w Starachowicach, skąd wrócił ponownie do Krakowa w 1956 roku i zorganizował Pracownię Dna Oka. Odtąd współpracował z Kliniką Okulistyczną, Kliniką Kardiologiczną, z Zakładem Biologii i innymi klinikami i zakładami Akademii Medycznej, rozpoczynając systematyczną pracę naukowa skoncentrowaną głownie na patologii dna oka. Jako jeden z pierwszych wprowadził do diagnostyki angiografię fluorescencyjną. Po habilitacji kierował okulistyką w rzeszowskiej katedrze krakowskiej AM. Wysoka koncentracja tematyki prac badawczych i znakomite opanowanie metody postawiły prof. Edwarda Bryka w rzędzie najlepszych specjalistów w tej dziedzinie w Polsce, który napisał cykl prac monograficznych opartych na ogromnym materiale z zakresu patologii naczyń dna oka przy najczęstszych schorzeniach chorób wewnętrznych. Doprawdy, imponujący jest dorobek naukowy prof. Edwarda Bryka. Ale oprócz medycyny profesor posiadał jeszcze jedną wielką pasję. Było nią malarstwo. Przez całe życie, od małego dziecka, niezależnie od dyscyplin lekarskich prof. Edward Bryk zajmował się studiami malarskimi, chociaż łączenie tych czasochłonnych kierunków było nadzwyczaj trudne….

Edward Bryk w Wikipedii

 

 

 

 

Sprawa lustracyjna rektora UTH Radom. Co IPN znalazł w archiwach

Małgorzata Rusek- GW Radom, 

Sąd w Lublinie w nieprawomocnym wyroku orzekł, że Z.Ł. złożył, w związku z pełnioną na UTH Radom funkcją, niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, że nie współpracował ze służbami bezpieczeństwa PRL.

Sierpień 1973 roku. Grupa młodych ludzi na kursie przygotowawczym w Kielcach szykuje się na wyjazd do Leningradu na studia. Wyjeżdżającymi interesuje się Służba Bezpieczeństwa. Chce mieć wśród nich kontakt, aby wiedzieć, co się dzieje w 200-osobowej grupie polskich studentów studiujących w Leningradzie, sprawdzić, czy nie prowadzą wrogiej dla komunistycznej Polski działalności, nie szmuglują druków bezdebitowych, nie handlują towarami. Oficer departamentu III SB MSW wyławia z grupy jednego ze studentów. Ten, po rozmowie z esbekiem, własnoręcznie pisze oświadczenie:

Ja niżej podpisany zobowiązuję się zachować w tajemnicy fakt i treść prowadzonej ze mną rozmowy przez pracownika Służby Bezpieczeństwa MSW. Zobowiązuję się równocześnie udzielić pomocy Służbie Bezpieczeństwa na terenie Związku Radzieckiego, jeśli zaistnieje potrzeba.

Podpisuje się imieniem i nazwiskiem – Z.Ł., wpisuje też adres zamieszkania.

Kryptonim „Cichocki”

Ponad 40 lat później w wolnej Polsce z archiwów Instytutu Pamięci Narodowej ktoś z pracowników instytucji wyciągnie ten dokument. I wiele innych. IPN ma bowiem wątpliwości co do prawdziwości złożonego w 2008 roku przez Z.Ł. oświadczenia lustracyjnego, które ten złożył w związku ze sprawowaną wtedy funkcją dziekana Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego w Radomiu. W 2014 roku jest już rektorem.

Badacze IPN przeprowadzą kwerendę w zasobie archiwalnym Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów – Archiwach Oddziałowych Instytutu Pamięci Narodowej oraz w zbiorze wyodrębnionym. Nabierają podejrzeń, że oświadczenie wówczas dziekana, a teraz rektora nie jest zgodne z prawdą. Według ich oceny Z.Ł. był tajnym i świadomym współpracownikiem Departamentu III Służby Bezpieczeństwa MSW w kategorii tajny współpracownik o kryptonimie „Cichocki” oraz tajnym i świadomym współpracownikiem Departamentu I Służby Bezpieczeństwa MSW w kategorii tajny współpracownik o kryptonimie „Ekłalizer” (pisownia oryginalna). Departament III zajmował się zwalczaniem wszelkiej działalności antypaństwowej w kraju, zaś departament I zdobywaniem tajnych dokumentów i informacji dotyczących politycznych, ekonomicznych, militarnych i wywiadowczych planów i zamierzeń skierowanych przeciwko PRL i krajom obozu socjalistycznego. IPN składa do sądu wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego Z.Ł. Do akt sprawy dołącza odnalezione w archiwach odręczne oświadczenie Z.Ł. sporządzone w Kielcach 9 sierpnia 1973 roku o treści: „Ja niżej podpisany zobowiązuję się zachować w tajemnicy…”, a także dwa odręcznie napisane doniesienia z 1973 roku. Z.Ł. był wtedy studentem Leningradzkiego Instytutu Elektrotechnicznego im. Włodzimierza Ilicza Lenina…..

 

Sprawujący funkcję rektora UTH Radom identyfikowany jako TW „Ekłalizer”

mobbing lekturaJest nieprawomocne orzeczenie w sprawie lustracyjnej rektora UTH Radom

GW Radom, Małgorzata Rusek

Wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego złożył do Sądu Okręgowego w Lublinie Instytut Pamięci Narodowej. Instytut miał wątpliwości co do prawdziwości złożonego w 2008 r. przez Z.Ł. oświadczenia lustracyjnego, które składał w związku ze sprawowaną wówczas funkcją dziekana Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego w Radomiu (obecnie do końca sierpnia 2020 roku sprawuje funkcję rektora UTH Radom)….. jak wynika z wniosku o wszczęcie postępowania lustracyjnego, że Z.Ł. był tajnym i świadomym współpracownikiem Departamentu III Służby Bezpieczeństwa MSW w kategorii tajny współpracownik o kryptonimie „Cichocki” oraz tajnym i świadomym współpracownikiem Departamentu I Służby Bezpieczeństwa MSW w kategorii tajny współpracownik o kryptonimie „Ekłalizer” (pisownia oryginalna)……

IPN dołączył do akt sprawy odnalezione w archiwach m.in. odręczne oświadczenie Z.Ł. sporządzone w Kielcach 9 sierpnia 1973 r. o treści: „Ja niżej podpisany zobowiązuję się zachować w tajemnicy fakt i treść prowadzonej ze mną rozmowy przez pracownika Służby Bezpieczeństwa MSW. Zobowiązuję się równocześnie udzielić pomocy Służbie Bezpieczeństwa na terenie Związku Radzieckiego jeśli zaistnieje potrzeba”. Dokument, jak dowodzili prokuratorzy IPN, został podpisany przez Z.Ł. imieniem i nazwiskiem wraz z podaniem miejsca zamieszkania.

W dokumentach zachowały się też dwa odręcznie napisane doniesienia z 1975 r. Ł. był wówczas studentem Leningradzkiego Instytutu Elektrotechnicznego im. Włodzimierza Ilicza Lenina.

Jak wynika z przedstawionych przez IPN dokumentów, po raz drugi Z.Ł. zarejestrowano jako tajnego współpracownika w 1987 r., gdy był już pracownikiem naukowym radomskiej uczelni.

Sąd: Oświadczenie lustracyjne niezgodne z prawdą

Proces lustracyjny Z.Ł. rozpoczął się przed Sądem Okręgowym w Lublinie w maju 2018 r. Z.Ł. zaprzeczał, że był tajnym współpracownikiem służby bezpieczeństwa, wyjaśniał, że pokazane mu doniesienia nie były sporządzone przez niego. Także pytany wówczas przez „Wyborczą” odpowiadał, że nie był TW, a złożone przez niego oświadczenie lustracyjne było „prawidłowe”…..