Adam Łomnicki, prof. UJ, PAN, biolog, miał nadzieję, że „choroba” lustracji nie potrwa długo

baner człowiek nauki

Adam Łomnicki, prof. UJ, PAN, biolog, miał nadzieję, że „choroba” lustracji nie potrwa długo

Adam Łomnicki w Wikipedii

polski biolog ewolucyjny, ekolog, członek Polskiej Akademii Nauk, Polskiej Akademii Umiejętności, Academia Europaea i American Society of Naturalists, członek redakcji Evolutionary Ecology Research[2], profesor Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży[….

W 1957 ukończył Wydział Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Jagiellońskiego, broniąc pracy magisterskiej pod kierunkiem Romana Wojtusiaka[1].

Po otrzymaniu dyplomu rozpoczął pracę w Zakładzie Ochrony Przyrody PAN. Zajmował się głównie badaniami w terenie, opisując m.in. kozice tatrzańskie. W 1959 wyjechał do Wielkiej Brytanii i przez trzy miesiące przebywał na Oxfordzie, pracując z Charlesem Eltonem.

Doktoryzował się w zakresie zoologii i ekologii w 1961[4]. W 1964 dzięki otrzymaniu stypendium Institute of International Education wyjechał do Ann Arbor i odbył staż na University of Michigan. Habilitował się w 1970[5]. W roku akademickim 1976/1977 przebywał na Cambridge University[1].

W 1981 uzyskał tytuł profesora. W latach 1981–87 był dyrektorem Instytutu Biologii Środowiskowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pełnił różne funkcje w wewnętrznych strukturach PAN, był m.in. przewodniczącym Komitetu Ekologii (1987–1990) oraz Komitetu Biologii Ewolucyjnej (1990–2007). Od 2000 roku przewodniczy Radzie Naukowej Instytutu Ochrony Przyrody PAN[3]. Jest członkiem Polskiej Akademii Umiejętności, Academia Europaea i American Society of Naturalists[3]. Należy do redakcji Evolutionary Ecology Research[2].

Oświadczenie lustracyjne

Jako emeryt nie podlegam ustawie lustracyjnej, mogę zatem bezkarnie pozwolić sobie na przedstawienia własnych doświadczeń, jako współpracownika Służby Bezpieczeństwa (SB) PRL. Po raz pierwszy zgłosił się do mnie pan, przedstawiający się jako oficer kontrwywiadu, po moim powrocie ze Stanów Zjednoczonych w roku 1965. Oczywiście zdawałem sobie sprawę, że to nie żaden wysłannik kontrwywiadu, ale zwykłego SB, niemniej jednak starałem się być miły wobec rozmówcy i przejawiać chęć do współpracy. Poza tym byłem w dobrej sytuacji, ponieważ znacznie wcześniej, jeszcze przed wyjazdem do Stanów, jeden z przyjaciół bywający często za granicą ostrzegał mnie, aby SB nie informować o osobach żyjących i pracujących w Polsce i skupiać się na krytyce polskich placówek konsularnych za granicą……

….Pisząc ten tekst nie chciałbym potępiać osób, które różnych ważnych informacji SB dostarczyły. W latach 1960-tych i wczesnych 1970-tych nie było opracowanych metod porozumiewania się z SB, opracował je dopiero KOR w drugiej połowie lat 1970. Ja byłem w lepszej sytuacji, bo od roku 1958 miewałem możliwość czytania paryskiej „Kultury” i jej 3 wydawnictw. Inni mieszkańcy PRL byli takich lektur pozbawieni i mogli się w kontaktach z SB lub PZPR być zagubieni. Poza tym, SB nie traktowała mnie chyba poważnie i wysyłała do mnie pracowników drugiej kategorii. Dlatego łatwo było zniechęcić ich do dalszych kontaktów, bez okazywania im jakiejkolwiek wrogości. Możliwe, że z mądrzejszymi SBkami miałbym więcej kłopotów. Obserwując młodych ludzi nie znających PRL-u i starych, których PRL skrzywdził, zaangażowanych w przeprowadzanie lustracji, mogę ich zrozumieć. Demokracja w Polsce nie rozwijała się przez wieki, wypracowując sposoby obrony obywateli przed władzą, ale spadła na nas nagle po wielu latach rządów totalitarnych albo autorytarnych. Lustratorzy są szczerze przekonani, że wykrycie wszystkich informatorów SB doprowadzi do całkowitej likwidacji korupcji, do w pełni uczciwych rządów, sprawiedliwości społecznej i dobrobytu. Są uczciwi i moim zdaniem działają w dobrej wierze. ….

….Ideą lustracji jest bowiem doprowadzenie do samokrytyki i identyfikacji takiej, jaką dawniej stosowano w wykrywaniu kapitalistów, obszarników i drobnomieszczan podszywających się pod inteligencję pracującą w roku 1952, albo przechrztów w roku 1968. Nie dziwi mnie dziennikarz Rzeczypospolitej – pan Terlikowski, pouczający księdza kardynała Stanisława Dziwisza, jak należy właściwie rozumieć Ewangelię, bo w dawnych czasach czytałem wiele podobnych tekstów. Lustracja jest chorobą, która będzie trwać dopóty, dopóki społeczeństwo nie zorientuje się, że to jeszcze jedna nagonka, powtórka tego, co znamy z PRLu. Nadzieja w tym, że choroba ta nie potrwa długo.

Adam Łomnicki

Wielkanoc 2007

Jarosław Gowin – Uczelnie same winny się oczyszczać

baner

Jarosław Gowin – Uczelnie same winny się oczyszczać 

GOŚĆ STUDIA 3: 17.09.2016 – JAROSŁAW GOWIN

http://www.katowice.tvp.pl/26984916/17092016-jaroslaw-gowin

 

Abolicja dla ukrywających dokumenty z czasów PRLu

Wyższe Szkoły Blagowania i Fikcyjnych Tytułów Nadawania

baner historia PRL

Wyższe Szkoły Blagowania i Fikcyjnych Tytułów Nadawania (tytuł – jw)

z: Karol Estreicher jr – Dziennik wypadków T. VII , 1981 – 1984. Wyd. Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, 2013

(czerwone wyróżnienia – jw)

Rok 1982

Szkoła Główna Blagowania i Statystowania” – oto właściwa nazwa! Pojecie planowania potrzebne jest sprawującym władzę – zachłannie, drapieżnie, bezwzględnie -jako jeden, z wygodnych terminów, gdyż pustych, a bałamutnych.

Kto sprawuje władzę w imieniu proletariatu? Najczęściej są to niedokształceni agitatorzy w dawniejszym pokoleniu legitymujący się pobytem w więzieniu kapitalistycznym gdzie czytali pisma Marksa i Engelsa, potem zaś (w najlepszym razie) kombatanci z czasów II wojny.

Obecnie jednak są to aparatczycy wychowani i wykształceni przez partię na wątpliwej jakości kursach ekonomicznych lub w szkołach partyjnych – poczerń już jako wpływowym dygnitarzom posłuszne szkoły wyższe (np. Szkoła Główna Planowania i Statystyki) nadają im tytuły magistrów, doktorów, docentów, a nawet profesorów) zależnie od stanowiska, usług oraz łapówek.

Edward Gierek otrzymał na Akademii Górniczej (właść. Gómiczo-Hutniczej ~ przyp. D. Matelski) w Krakowie tytuł inżyniera na postawie jakiegoś fikcyjnego rozporządzenia. Młody Jaroszewicz miał w najbliższym czasie zostać w Krakowie inżynierem i docentem, a niedawno (już po wspomnianych aferach prezydent Krakowa J. Gajewicz nagle zaczął podpisywać się jako „dr” – podobnie wiceprezydent Żmuda).

Masowe fabrykowanie tytułów naukowych odbywa się w tej chwili (wiosna 1982) w ramach nowej blagi, czyli tzw. Reformy gospodarczej, która ma uratować zbankrutowaną ekonomię polską. Ta „reforma” to nowy mit, mający dostarczyć nowych rządzących stanowisk partyjnym dygnitarzom, jeszcze nie skompromitowanym za rządów Bieruta, Gomułki i Gierka. I ci nowi towarzysze potrzebują znowu tytułów z wyższych uczelni.

Wszyscy ci dygnitarze mianujący się w swych życiorysach wykształconymi fachowcami (niemal wyłącznie z zakresu inżynierów i ekonomistów, a zwłaszcza tych ostatnich, bo to w praktyce jest niesprawdzalne) wiedzą, że przecie nikt nie będzie miał siły i odwagi dochodzić na czym. jak i kiedy otrzymali owe tytuły.

Do tego dołączyła się w ostatnich miesiącach nowa kasta tytulantów.. Najciemniejszego gatunku wojskowi – żandarmi, milicjanci, agenci, obskurni oficerowie -nagle okazuje się, że są pułkownikami, generałami, a prócz tego doktorami (nawet habilitowanymi), docentami, profesorami.

Zaczęło się to jeszcze za Gierka (w latach sześćdziesiątych). Jako Minister Szkolnictwa Wyższego wypłynął niejaki generał Sylwester Kaliski (rzekomo znakomity uczony, fizyk, odkrywca promieni lasera, etc.). Był to pospolity żołdak (tak się zachowywał i przemawiał), ale rozsławiano go jako uczonego. Nie mając powodzenia w PAN zorganizował jakiś Komitet dla Spraw Nauki i Techniki (ok. 1970), który zdaje się, że uwiądł śmiercią naturalną nieuctwa, blagi, bezczelności.

Dodam, że nie są to sprawy ostatnich piętnastu lat. Właściwie tak było już od początku Polski socjalistycznej, od 1945 roku.

Najgłośniejszy w 1963 roku był wypadek „profesora” Haraschina na prawie, w Uniwersytecie Jagiellońskim. Haraschin, niedouczony urzędnik pocztowy, został prokuratorem i profesorem U J, brał łapówki. rozdawał tytuły. Pamiętam jak we Wrocławiu, w 1950 roku, funkcjonowała jakaś Wyższa Szkoła Prawa (nadająca tytuły), do której uczęszczali najciemniejsi kaci i śledczy z UB.

Niejaki Antoniszczak (wiceprezydent Krakowa, przepadły poseł na Sejm z 1957 roku), figura niewyraźna, fanfaron i mitoman – nie wykształcony zupełnie (niedawno wyrzucono go z partii za nadużycia) zaczął opowiadać, że jest polonistą („my humaniści”) ponieważ rzekomo był uczniem prof. Kleinera. Prezydent Krakowa Barszcz (skompromitowany w 1980 popełnił samobójstwo?) używał bezprawnie tytułu mgr inż. Politechniki. W rzeczywistości był majstrem budowlanym, wielkim dawcą i odbiorcą łapówek. Został ministrem budownictwa. Niemożliwie kompromitował rząd,….

Stanisław Flejterski – wieloetatowy ekonomista, prof. uniwersytetu, kłamca lustracyjny

baner człowiek nauki

 Stanisław Flejterski w bazie Ludzie Nauki 

Miejsca pracy: Aktualne:

Nieaktualne:

Pełnione funkcje: Aktualne:

Nieaktualne:

Członkostwo: Aktualne:

Członek  Polska Akademia Nauk; Wydziały PAN; Wydział I Nauk Humanistycznych i Społecznych; Komitet Nauk o Finansach

Nieaktualne:

Członek  Polska Akademia Nauk; Wydziały PAN; Wydział I – Nauk Społecznych; Komitet Nauk o Finansach
Członek  Polska Akademia Nauk; Wydziały PAN; Wydział I – Nauk Społecznych; Komitet Nauk Ekonomicznych
Członek  Polska Akademia Nauk; Wydziały PAN; Wydział I Nauk Humanistycznych i Społecznych; Komitet Nauk Ekonomicznych
Uzyskany tytuł profesora:
2007/10/22,   nauki ekonomiczne

…….

Stanisław Flejterski w Wikipedii 

Stanisław Flejterski (ur. 1948, Tomaszów) – polski ekonomista, profesor zwyczajny, autor wielu książek i artykułów z dziedziny bankowości i finansów porównawczych. Redaktor naczelny czasopisma „Europa Regionum”. Prezes Polskiego Stowarzyszenie Programu Neurologiki…..

W 1970 ukończył z wyróżnieniem studia magisterskie na Wydziale Inżynieryjno-Ekonomicznym Transportu Politechniki Szczecińskiej. W 1974 obronił rozprawę doktorską na tym samym wydziale.

W 1998 uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk ekonomicznych. Za rozprawę habilitacyjną otrzymał w 1999 Nagrodę Banku Handlowego w Warszawie S.A. Od 2007 profesor tytularny. Monografia profesorska: Podstawy metodologii finansów została nagrodzona Nagrodą Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Odbył staże naukowe na uniwersytetach w Zurychu, Amsterdamie i Berlinie, praktykę bankową w Banca Nazionale del Lavoro w Rzymie i pobyt studialny w instytucjach finansowych w Nowym Jorku. Uczestnik wielu konferencji międzynarodowych, wykłady gościnne w kilku krajach.

W latach 1974-1977 był przewodniczącym Wojewódzkiej Rady Młodych Pracowników Nauki w Szczecinie. W roku 1985 był sekretarzem Komisji Organizacyjnej Uniwersytetu Szczecińskiego. W latach 1985-1988 był dyrektorem Ośrodka Badań Krajów Południa Uniwersytetu Szczecińskiego. W latach 1999-2005 był prodziekanem do spraw nauki na Wydziale Zarządzania i Ekonomiki Usług Uniwersytetu Szczecińskiego. Od 1999 jest kierownikiem Katedry (wcześniej Zakładu) Bankowości i Finansów Porównawczych. W latach 2007-2011 był członkiem Komitetu Nauk o Finansach Polskiej Akademii Nauk (2007-2014). Członek Szczecińskiego Towarzystwa Naukowego, Polskiego Stowarzyszenia Finansów i Bankowości, SUERF (The European Money and Finance Forum). Prezes Polskiego Stowarzyszenia Programu Neurologiki.

W latach 1991-1999 pełnił funkcje menedżerskie w Banku PEKAO SA , BIG SA i Banku Austria Creditanstalt SA. Od wielu lat jest przewodniczącym rad nadzorczych Funduszu Wspierania Rozwoju Gospodarczego Miasta Szczecina i Szczecińskiego Funduszu Poręczeniowego.

….

Wypromował 12 doktorów nauk ekonomicznych.

W grudniu 2005 został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Posiada ponadto Złoty i Srebrny Krzyż Zasługi, Medal Komisji Edukacji Narodowej, Medal za zasługi w tworzeniu Uniwersytetu Szczecińskiego, Złotą Odznakę SZSP…..

Sylwetka profesora na  prywatnej stronie internetowej 

Pracuje na Wydziale Zarządzania i Ekonomiki Usług, Katedra Bankowości i Finansów Porównawczych Uniwersytetu Szczecińskiego oraz na Wydziale Ekonomii i Informatyki Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu. Główne obszary zainteresowań badawczych to: bankowość, systemy finansowe (Niemcy i inne kraje UE), globalizacja finansowa, fundusze poręczeniowe, pożyczkowe i venture capital, finanse porównawcze, metodologia finansów, finansowe aspekty rozwoju regionalnego i lokalnego.

Pracę doktorską „Problemy wzrostu importu wyrobów przemysłowych z krajów Trzeciego Świata do Polski” obronił w 1974 r., natomiast habilitacyjną „Dywersyfikacja struktury sektora i przedsiębiorstwa bankowego. Geneza, efektywność, konsekwencje” w 1998 r. W latach 1999-2007 był profesorem US, a w 2007 został profesorem tytularnym. Jest autorem ok. 400 publikacji naukowych w 10 językach i ok. 500 publikacji popularno-naukowych i publicystycznych. Najważniejsze książki to m.in.: „Dywersyfikacja struktury sektora i przedsiębiorstwa bankowego. Geneza, efektywność, konsekwencje”, „Różnicowanie struktur we współczesnej bankowości”, „Ekonomia globalna. Synteza”, „Niemiecki system bankowo – finansowy”, „Współczesna ekonomika usług” i „Bankowo-finansowa obsługa jednostek samorządu terytorialnego”.

Sprawuje m.in. funkcje: kierownika Katedry Bankowości i Finansów Porównawczych US, redaktora naczelnego „Europa Regionum”. W dorobku naukowym profesora są projekty i granty badawcze: „Metodologia współczesnych finansów – komparatystyka finansowa”, „Analiza zmian na rynku bankowo-finansowym UE (ze szczególnym uwzględnieniem Niemiec)”, „Model kompleksowej obsługi bankowo-finansowej jednostek samorządu terytorialnego”….

IPN: Flejterski rozpracowywał środowisko akademickie

radioszczecin.pl

Stanisław Flejterski rozpracowywał środowisko akademickie na zlecenie Służb Bezpieczeństwa PRL-u – tak wynika z akt Instytutu Pamięci Narodowej, do których dotarło Radio Szczecin.Szczeciński ekonomista i wykładowca Uniwersytetu Szczecińskiego współpracował z SB w pierwszej połowie lat 70′ i w latach 80′ (1972-74 i 1983-89) z przerwą, gdy objął stanowisko lektora wojewódzkiego oddziału PZPR. Prowadził wówczas pogadanki i wykłady ideowo-polityczne najczęściej wśród załóg w zakładach pracy.

IPN zgromadził w aktach m.in. karty ewidencyjne i donosy własnoręcznie sporządzone przez Flejterskiego. Na tej podstawie Sąd Okręgowy w Szczecinie uznał w środę, że naukowiec skłamał w oświadczeniu lustracyjnym……

..Tymczasem w obronie naukowca stanął szef SLD w regionie Grzegorz Napieralski. Flejterski w 2011 roku bezskutecznie startował do Senatu z poparciem tej partii.
– Jestem za tym, żeby zakończyć ten chocholi taniec. Wierzę w profesjonalizm i uczciwość pana profesora. Jest znakomitym naukowcem i robi się mu ogromną krzywdę – uważa Napieralski. …

Wiktor Herer – ekonomista, wykładowca, ubek, oprawca „Anody”. doradca „Solidarności”

baner

Wiktor Herer w katalogu IPN

Funkcjonariusz/pracownik/żołnierz aparatu bezpieczeństwa…..

….Inne informacje o funkcjonariuszu i służbie
W okresie od lipca do września 1945 starszy instruktor propagandy Zarządu Polityczno-Wychowawczego KBW. Z dniem 10.01.1952 przekazany do pracy w Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego.

„Anoda” i jego oprawca

Piotr Bączek – Nasz Dziennik, 21.08.2014

….Herer urodził się 19 stycznia 1920 r. w Czerniowcach pod Lwowem.  ….Wiktor Herer związał się z komunistycznymi organizacjami w gimnazjum we Lwowie. Po latach w jednej z opinii stwierdzono, że „od najwcześniejszej młodości aktywny w ruchu rewolucyjnym”. W ankiecie podał, że jest „bezwyznaniowcem” i wskazał, że jest narodowości polskiej. Tymczasem w spisie kadry bezpieki sporządzonym w 1978 r. przez archiwum MSW podano „narodowość żydowska”.

Już w 1933 r. wstąpił do czerwonego harcerstwa, „Pionier”. Był też członkiem Komunistycznego Związku Młodzieży Zachodniej Ukrainy. W 1934 r. został zatrzymany za kolportaż nielegalnych ulotek propagujących komunizm. W związku z tym przeniósł się do Warszawy, gdzie w 1938 r. ukończył prywatne gimnazjum. W 1936 r. ponownie policja zatrzymała Herera, ale tym razem w więzieniu przebywał sześć tygodni.

W latach 1935-1938 działał w szkolnych przybudówkach nielegalnego Komunistycznego Związku Młodzieży. Przyjął pseudonim „Adaś”. W 1938 r. został sekretarzem Rewolucyjnego Związku Niezamożnej Młodzieży Polskiej, w tym też roku przeniósł się do Lwowa. Po wkroczeniu armii sowieckiej aktywnie działał w organizacjach komunistycznych. Przyjął obywatelstwo radzieckie, zajmował kierownicze stanowiska w komunistycznej organizacji młodzieżowej Komsomole, był też kierownikiem klubu „młodzieży robotniczej dzielnicy Łyczaków”.

Wstąpił na wydział rolny Politechniki Lwowskiej, potem przeniósł się na wydział ekonomiczny Instytutu Handlu Radzieckiego we Lwowie…..

Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej uciekł w głąb Związku Sowieckiego. W październiku 1941 r. rozpoczął studia w Tbilisi na wydziale ekonomicznym.

W 1943 r. przerwał studia i wstąpił do dywizji kościuszkowskiej. Herer ukończył szkołę oficerów polityczno-wychowawczych, znalazł się w korpusie oficerów oświatowych. Był kolejno zastępcą dowódcy plutonu gospodarczego, potem zastępcą dowódcy baterii w artyleryjskiej szkole w Tambowie, a następnie oficerem polityczno-oświatowym, instruktorem propagandy i lektorem pułku. W 1944 r. wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej.

Początkowo Herer – jak napisał w życiorysie, który zachował się w IPN – służył w 1. Dywizji Piechoty armii gen. Berlinga. W 1944 r. trafił do 3. Dywizji Piechoty, w której był lektorem w 3. pułku artylerii lekkiej. W sierpniu 1944 r. jednostka prowadziła walki na przyczółku warecko-magnuszewskim. W dniach 16-22 września oddziały te próbowały forsować Wisłę w rejonie Czerniakowa……

W 1945 r. po przekształceniu jego jednostki w Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego został starszym instruktorem polityczno-wychowawczym. …….

Z zachowanych w IPN dokumentów wynika, że we wrześniu 1945 r. został skierowany do służby w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego i od razu został zastępcą kierownika Wydziału IV Departamentu V. Na to stanowisko osobiście rekomendowała go właśnie Brystygierowa, szefowa tego departamentu.

Herer bardzo szybko awansował w MBP. Po roku był już pełniącym obowiązki naczelnikiem wydziału. W 1945 r. miał stopień porucznika, cztery lata później już podpułkownika. Był jedną z ważniejszych osób w Departamencie V. Pamięć o nim przetrwała przez lata PRL, nawet w wydanej w 1981 r. podziemnej broszurze „Więźniowie polityczni w Polsce” napisano: „Jednym z wybitniejszych naczelników wydziałów był mjr Wiktor Herer […]. Prowadził on często śledztwa osobiście. […] W tym okresie prawie wszyscy aresztowani przechodzili przez ręce mjr. Herera”.

Przesłuchiwał m.in. Wiesława Chrzanowskiego,…….

W kwietniu 1946 r. Brystygierowa tak scharakteryzowała Herera: „Samodzielny, bardzo zdolny, posiada dobrą orientację, spryt i łatwość werbowania agentury. Myśli kategoriami kierownika swoim odcinkiem pracy w skali krajowej. Reaguje natychmiast na wszelkie fakty i zachodzące zjawiska w terenie. Daje WUBP jasne, konkretne wskazówki we wszystkich bieżących sprawach. W stosunku do swych pracowników jest wymagający, ale wskazuje dostateczną cierpliwość, by uczyć ich pracy i podciągać. Moralnie stoi na wysokim poziomie. Za dobrą pracę otrzymał premię pieniężną”.

W kolejnej charakterystyce służbowej stwierdzono: „Dobrze pracuje z agenturą, umie werbować, umie kierować agentem. Bardzo samodzielny, przejawia dużo wartościowej inicjatywy, orientuje się szybko. Decyzje podejmuje szybko, czasem jednakże niedostatecznie przemyślane”..…….

Na odcinku planowania i nauki

W październiku 1951 r. zastępca przewodniczącego Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego skierował do szefa MBP wniosek o skierowanie Herera do pracy planowo-ekonomicznej w zespole wojskowym tej Komisji. PKPG powstała w 1949 r., była kształtowana na sowieckich wzorach i formą „superministerstwa”, które centralnie nadzorowało komunistyczną gospodarkę.”….W styczniu 1952 r. kierownictwo bezpieki przychyliło się do tego wniosku i Herer został przekazany do PKPG. Od tego czasu Herer uaktywnił się także na polu nauki, zajął się planowaniem ekonomicznym, wydał kilka prac, został wykładowcą uczelni…..

…. Leszek Żebrowski przytoczył wspomnienie W. Chrzanowskiego, który opowiadał, że Herera na zebranie kierownictwa „Solidarności” przyprowadził Jacek Kuroń: „W 1981 roku na posiedzeniu Komisji Krajowej ”Solidarności„ w Gdańsku Jacek Kuroń przyprowadził nową grupę doradców. Opowiadał to prof. Wiesław Chrzanowski, współtwórca statutu związku. Usiadł koło niego starszy pan, który wydał się Chrzanowskiemu znajomy, jednak skojarzenia wydawały się niemożliwe. Gdy Jacek Kuroń przedstawił ekspertów, okazało się, że to Wiktor Herer… nowy specjalista od rolnictwa. Tu profesor Chrzanowski nie wytrzymał. Wstał i powiedział, że ’przecież ten człowiek to jest ubek, który nas przesłuchiwał’.

Kuroń na to odpowiedział: ’jak wam się nie podoba, to możecie wyjść’. Podczas przesłuchania Herer powiedział Chrzanowskiemu, że jego i jego kolegów chce nie tylko unicestwić fizycznie, ale i pohańbić w oczach społeczeństwa, zohydzić moralnie”.

Nie bez racji Leszek Żebrowski podsumował: „Jego kwalifikacją na doradcę od rolnictwa było chyba to, że jego ofiary leżą w ziemi”.

Mimo to Herer został działaczem „Solidarności”. Opublikował w „Tygodniku Solidarność”, razem z Władysławem Sadowskim, kilka artykułów ekonomicznych….W połowie lat 80. był współautorem książki „U źródeł polskiego kryzysu”. W 1989 r., wspólnie z Władysławem Sadowskim i Tadeuszem Kowalikiem, krytykował z pozycji lewicowych plan Balcerowicza.

Strona prof. Mirosława Dakowskiego

ZDERZENIA Z BARIERAMI ROZWOJU – A TORTUROWANIE RODOWICZA-ANODY Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski
15.01.2009.
ZDERZENIA Z BARIERAMI ROZWOJU

Przygotowując się na Sąd Boży palę zbędne książki (na pohybel GAZOWATYM). Natknąłem się dziś w piwnicy na książkę :

Wiktor Herer Władysław Sadowski

ZDERZENIA Z BARIERAMI ROZWOJU

Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne Warszawa 1989

Prof. Wiktor Herer był w 1980-tym ekonomistą – reformatorem partyjnym. Przyjeżdżał, m.inn. do Inst. Badań Jądrowych w Świerku z wykładami na temat „reform”. Jak na „komucha” pięknie mówił. Mój przyjaciel Andrzej nawet się z nim zbliżył. Później się okazało, że uprzednio był on (WH) w jakichś „strukturach siłowych”, co ostudziło zapał reformatorów świerkowych. Ale „nikomu nie szkodził”…., wg. słów „profesora”.

Ubecy a ideolodzy

Jerzy Robert Nowak „Zbrodnie UB” Warszawa 2001 http://www.jerzyrobertnowak.com/

…..Prawdziwie szokującym okazało się dla mnie odkrycie, znany przeze mnie od lat ekonomista – profesor Wiktor Herer w swoim czasie przez kilka lat pracował jako naczelnik w Departamencie V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego pod kierownictwem osławionej Julii Brystygierowej.
W wydanej w 1981 r. w Gdańsku przez podziemne wydawnictwo Młodej Polski książce „Więźniowie polityczni w Polsce” C. Leopolda i K. Lechickiego (właściwe nazwiska A. Rybickiego i A.J. Wręgi) pisano na s. 11: Jednym z wybitniejszych naczelników wydziałów mjr Wiktor Herer, absolwent ekonomii w Tbilisi, późniejszy profesor i wicedyrektor Instytutu Planowania przy Radzie Ministrów.
Prowadził on często śledztwa osobiście. Jesienią 1945 r. prawie wszyscy aresztowani w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego przechodzili przez ręce mjr. Herera…….

13 postulat z sierpnia 1980 r – Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej,.

baner

17 sierpnia 1980 r. przedstawiono 21 postulatów….

niezlomni.pl

17 sierpnia 1980 gdański Międzyzakładowy Komitet Strajkowy przedstawił 21 postulatów…

m.in. 13 Wprowadzić zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej,…

=============

jw – a jak się ma realizacja tego postulatu w 2014 r. w sektorze akademickim ?

Nie ma nawet wykazu przynależności partyjnej kadry akademickiej z tamtych i późniejszych lat  i nie ma woli aby go poznać !