Normatywy bezprawia

1

Normatywy bezprawia

Krakowska Loża Historii Współczesnej IPN

Dyskusja wokół książki IPN

„Ewidencja operacyjna i archiwum
organów bezpieczeństwa PRL w latach
1944-1989

Panel: Komaniecka-Łyp i Rafał Dyrcz
Prowadzenie: Roman Graczyk

Kraków, 16 stycznia 2019 r.

[dokumentacja, transmisja na żywo w niepoprawneradio.pl – Józef Wieczorek]

plakat

Reklamy

Reakcje na niewłaściwe decyzje personalne na uczelniach. Przykład UW  – lata 1968-1980 

Reakcje na niewłaściwe decyzje personalne na uczelniach

Przykład UW  – lata 1968-1980 

Screen Shot 09-22-18 at 02.52 PM

Screen Shot 09-22-18 at 02.52 PM 001.PNG

OGŁOSZENIE -UWAGA:

Chciałbym, poznać reakcje senatów, organizacji NSZZ „Solidarność”  ……

na niewłaściwe decyzje personalne podjęte na uczelniach  w latach 1980-1990 .

Wyszukiwarka „Google” nie daje rezultatów , co jednak nie jest dowodem, że takich reakcji nie było.

Proszę o wpisywanie informacji  w komentarzach.

 

Weryfikacja kadr akademickich pod batutą prof. Stefana Żółkiewskiego 

Weryfikacja kadr akademickich pod batutą prof. Stefana Żółkiewskiego – odsuwanie od wpływu na młodzież [ Grzegorz Braun – 1.50.00-2.08.20 min ]

Screen Shot 07-26-18 at 11.23 AM.PNG

Screen Shot 07-26-18 at 11.35 AM.PNG

 

 

Adam Łomnicki, prof. UJ, PAN, biolog, miał nadzieję, że „choroba” lustracji nie potrwa długo

baner człowiek nauki

Adam Łomnicki, prof. UJ, PAN, biolog, miał nadzieję, że „choroba” lustracji nie potrwa długo

Adam Łomnicki w Wikipedii

polski biolog ewolucyjny, ekolog, członek Polskiej Akademii Nauk, Polskiej Akademii Umiejętności, Academia Europaea i American Society of Naturalists, członek redakcji Evolutionary Ecology Research[2], profesor Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży[….

W 1957 ukończył Wydział Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Jagiellońskiego, broniąc pracy magisterskiej pod kierunkiem Romana Wojtusiaka[1].

Po otrzymaniu dyplomu rozpoczął pracę w Zakładzie Ochrony Przyrody PAN. Zajmował się głównie badaniami w terenie, opisując m.in. kozice tatrzańskie. W 1959 wyjechał do Wielkiej Brytanii i przez trzy miesiące przebywał na Oxfordzie, pracując z Charlesem Eltonem.

Doktoryzował się w zakresie zoologii i ekologii w 1961[4]. W 1964 dzięki otrzymaniu stypendium Institute of International Education wyjechał do Ann Arbor i odbył staż na University of Michigan. Habilitował się w 1970[5]. W roku akademickim 1976/1977 przebywał na Cambridge University[1].

W 1981 uzyskał tytuł profesora. W latach 1981–87 był dyrektorem Instytutu Biologii Środowiskowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pełnił różne funkcje w wewnętrznych strukturach PAN, był m.in. przewodniczącym Komitetu Ekologii (1987–1990) oraz Komitetu Biologii Ewolucyjnej (1990–2007). Od 2000 roku przewodniczy Radzie Naukowej Instytutu Ochrony Przyrody PAN[3]. Jest członkiem Polskiej Akademii Umiejętności, Academia Europaea i American Society of Naturalists[3]. Należy do redakcji Evolutionary Ecology Research[2].

Oświadczenie lustracyjne

Jako emeryt nie podlegam ustawie lustracyjnej, mogę zatem bezkarnie pozwolić sobie na przedstawienia własnych doświadczeń, jako współpracownika Służby Bezpieczeństwa (SB) PRL. Po raz pierwszy zgłosił się do mnie pan, przedstawiający się jako oficer kontrwywiadu, po moim powrocie ze Stanów Zjednoczonych w roku 1965. Oczywiście zdawałem sobie sprawę, że to nie żaden wysłannik kontrwywiadu, ale zwykłego SB, niemniej jednak starałem się być miły wobec rozmówcy i przejawiać chęć do współpracy. Poza tym byłem w dobrej sytuacji, ponieważ znacznie wcześniej, jeszcze przed wyjazdem do Stanów, jeden z przyjaciół bywający często za granicą ostrzegał mnie, aby SB nie informować o osobach żyjących i pracujących w Polsce i skupiać się na krytyce polskich placówek konsularnych za granicą……

….Pisząc ten tekst nie chciałbym potępiać osób, które różnych ważnych informacji SB dostarczyły. W latach 1960-tych i wczesnych 1970-tych nie było opracowanych metod porozumiewania się z SB, opracował je dopiero KOR w drugiej połowie lat 1970. Ja byłem w lepszej sytuacji, bo od roku 1958 miewałem możliwość czytania paryskiej „Kultury” i jej 3 wydawnictw. Inni mieszkańcy PRL byli takich lektur pozbawieni i mogli się w kontaktach z SB lub PZPR być zagubieni. Poza tym, SB nie traktowała mnie chyba poważnie i wysyłała do mnie pracowników drugiej kategorii. Dlatego łatwo było zniechęcić ich do dalszych kontaktów, bez okazywania im jakiejkolwiek wrogości. Możliwe, że z mądrzejszymi SBkami miałbym więcej kłopotów. Obserwując młodych ludzi nie znających PRL-u i starych, których PRL skrzywdził, zaangażowanych w przeprowadzanie lustracji, mogę ich zrozumieć. Demokracja w Polsce nie rozwijała się przez wieki, wypracowując sposoby obrony obywateli przed władzą, ale spadła na nas nagle po wielu latach rządów totalitarnych albo autorytarnych. Lustratorzy są szczerze przekonani, że wykrycie wszystkich informatorów SB doprowadzi do całkowitej likwidacji korupcji, do w pełni uczciwych rządów, sprawiedliwości społecznej i dobrobytu. Są uczciwi i moim zdaniem działają w dobrej wierze. ….

….Ideą lustracji jest bowiem doprowadzenie do samokrytyki i identyfikacji takiej, jaką dawniej stosowano w wykrywaniu kapitalistów, obszarników i drobnomieszczan podszywających się pod inteligencję pracującą w roku 1952, albo przechrztów w roku 1968. Nie dziwi mnie dziennikarz Rzeczypospolitej – pan Terlikowski, pouczający księdza kardynała Stanisława Dziwisza, jak należy właściwie rozumieć Ewangelię, bo w dawnych czasach czytałem wiele podobnych tekstów. Lustracja jest chorobą, która będzie trwać dopóty, dopóki społeczeństwo nie zorientuje się, że to jeszcze jedna nagonka, powtórka tego, co znamy z PRLu. Nadzieja w tym, że choroba ta nie potrwa długo.

Adam Łomnicki

Wielkanoc 2007

Jarosław Gowin – Uczelnie same winny się oczyszczać

baner

Jarosław Gowin – Uczelnie same winny się oczyszczać 

GOŚĆ STUDIA 3: 17.09.2016 – JAROSŁAW GOWIN

http://www.katowice.tvp.pl/26984916/17092016-jaroslaw-gowin

 

Abolicja dla ukrywających dokumenty z czasów PRLu

Wyższe Szkoły Blagowania i Fikcyjnych Tytułów Nadawania

baner historia PRL

Wyższe Szkoły Blagowania i Fikcyjnych Tytułów Nadawania (tytuł – jw)

z: Karol Estreicher jr – Dziennik wypadków T. VII , 1981 – 1984. Wyd. Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, 2013

(czerwone wyróżnienia – jw)

Rok 1982

Szkoła Główna Blagowania i Statystowania” – oto właściwa nazwa! Pojecie planowania potrzebne jest sprawującym władzę – zachłannie, drapieżnie, bezwzględnie -jako jeden, z wygodnych terminów, gdyż pustych, a bałamutnych.

Kto sprawuje władzę w imieniu proletariatu? Najczęściej są to niedokształceni agitatorzy w dawniejszym pokoleniu legitymujący się pobytem w więzieniu kapitalistycznym gdzie czytali pisma Marksa i Engelsa, potem zaś (w najlepszym razie) kombatanci z czasów II wojny.

Obecnie jednak są to aparatczycy wychowani i wykształceni przez partię na wątpliwej jakości kursach ekonomicznych lub w szkołach partyjnych – poczerń już jako wpływowym dygnitarzom posłuszne szkoły wyższe (np. Szkoła Główna Planowania i Statystyki) nadają im tytuły magistrów, doktorów, docentów, a nawet profesorów) zależnie od stanowiska, usług oraz łapówek.

Edward Gierek otrzymał na Akademii Górniczej (właść. Gómiczo-Hutniczej ~ przyp. D. Matelski) w Krakowie tytuł inżyniera na postawie jakiegoś fikcyjnego rozporządzenia. Młody Jaroszewicz miał w najbliższym czasie zostać w Krakowie inżynierem i docentem, a niedawno (już po wspomnianych aferach prezydent Krakowa J. Gajewicz nagle zaczął podpisywać się jako „dr” – podobnie wiceprezydent Żmuda).

Masowe fabrykowanie tytułów naukowych odbywa się w tej chwili (wiosna 1982) w ramach nowej blagi, czyli tzw. Reformy gospodarczej, która ma uratować zbankrutowaną ekonomię polską. Ta „reforma” to nowy mit, mający dostarczyć nowych rządzących stanowisk partyjnym dygnitarzom, jeszcze nie skompromitowanym za rządów Bieruta, Gomułki i Gierka. I ci nowi towarzysze potrzebują znowu tytułów z wyższych uczelni.

Wszyscy ci dygnitarze mianujący się w swych życiorysach wykształconymi fachowcami (niemal wyłącznie z zakresu inżynierów i ekonomistów, a zwłaszcza tych ostatnich, bo to w praktyce jest niesprawdzalne) wiedzą, że przecie nikt nie będzie miał siły i odwagi dochodzić na czym. jak i kiedy otrzymali owe tytuły.

Do tego dołączyła się w ostatnich miesiącach nowa kasta tytulantów.. Najciemniejszego gatunku wojskowi – żandarmi, milicjanci, agenci, obskurni oficerowie -nagle okazuje się, że są pułkownikami, generałami, a prócz tego doktorami (nawet habilitowanymi), docentami, profesorami.

Zaczęło się to jeszcze za Gierka (w latach sześćdziesiątych). Jako Minister Szkolnictwa Wyższego wypłynął niejaki generał Sylwester Kaliski (rzekomo znakomity uczony, fizyk, odkrywca promieni lasera, etc.). Był to pospolity żołdak (tak się zachowywał i przemawiał), ale rozsławiano go jako uczonego. Nie mając powodzenia w PAN zorganizował jakiś Komitet dla Spraw Nauki i Techniki (ok. 1970), który zdaje się, że uwiądł śmiercią naturalną nieuctwa, blagi, bezczelności.

Dodam, że nie są to sprawy ostatnich piętnastu lat. Właściwie tak było już od początku Polski socjalistycznej, od 1945 roku.

Najgłośniejszy w 1963 roku był wypadek „profesora” Haraschina na prawie, w Uniwersytecie Jagiellońskim. Haraschin, niedouczony urzędnik pocztowy, został prokuratorem i profesorem U J, brał łapówki. rozdawał tytuły. Pamiętam jak we Wrocławiu, w 1950 roku, funkcjonowała jakaś Wyższa Szkoła Prawa (nadająca tytuły), do której uczęszczali najciemniejsi kaci i śledczy z UB.

Niejaki Antoniszczak (wiceprezydent Krakowa, przepadły poseł na Sejm z 1957 roku), figura niewyraźna, fanfaron i mitoman – nie wykształcony zupełnie (niedawno wyrzucono go z partii za nadużycia) zaczął opowiadać, że jest polonistą („my humaniści”) ponieważ rzekomo był uczniem prof. Kleinera. Prezydent Krakowa Barszcz (skompromitowany w 1980 popełnił samobójstwo?) używał bezprawnie tytułu mgr inż. Politechniki. W rzeczywistości był majstrem budowlanym, wielkim dawcą i odbiorcą łapówek. Został ministrem budownictwa. Niemożliwie kompromitował rząd,….