KUL w szponach SB

baner ośrodki lustro

KUL. Między oporem a lojalnością-Maciej Sobieraj, historyk lubelskiego IPN, Gość Lubelski DODANE 28.04.2014 

Pierwsza część cyklu o inwigilacji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego: Kontekst historyczny i wyjątkowe zainteresowanie służby bezpieczeństwa

Historia katolickiej uczelni pod rządami komunistycznymi to postulat do pilnego opracowania z uwzględnieniem wszystkich dostępnych źródeł. Możliwość korzystania z nich do niedawna jeszcze niedostępnych, zwłaszcza proweniencji esbeckiej i partyjnej, otworzyło nowe perspektywy badawcze dotychczas znane tylko od strony skutków, natomiast nie znany był kontekst podejmowanych przez władze decyzji, których celem było maksymalne ograniczenie funkcjonowania uniwersytetu, zwłaszcza w odniesieniu do „świeckich” kierunków. KUL, w przeciwieństwie do Akademii Teologii Katolickiej, która była uczelnią państwową (powołaną w 1954 r. w miejsce zlikwidowanych na UJ i UW Wydziałach Teologicznych) był uczelnią prywatną, całkowicie utrzymywaną przez społeczność katolicką i podległą Episkopatowi…. O ile archiwum KUL jest dostępne dla badaczy, jak również archidiecezjalne (w ograniczonym zakresie), o tyle dostęp do materiałów Komisji Episkopatu do Spraw KUL jest zamknięty, przynajmniej dla piszącego te słowa. Niezwykle istotne mogły być także zapiski prymasa Stefana Wyszyńskiego, ponieważ stał on na czele wspomnianej Komisji i do lubelskiej uczelni miał stosunek bardzo emocjonalny ze względu na jego relacje z okresu II RP, kiedy był jej pracownikiem naukowym, a po wojnie krótko wielkim kanclerzem jako biskup ordynariusz lubelski w latach 1946-1948. Bez możliwości zbadania tych materiałów każda historia KUL-u w czasach PRL będzie ułomna. Decyzje dotyczące KUL-u zapadały bowiem na szczeblu centralnym i były wypadkową w aktualnych relacjach na linii Kościół–Państwo. Wynikało to z faktu, że KUL należał do centralnych instytucji kościelnych, a wielu przyszłych biskupów było jego absolwentami….

Jak SB działała na KUL?- Maciej Sobieraj, historyk lubelskiego IPN Gość Lubelski, DODANE 29.04.2014 

Sposoby werbunku i akcje dezintegrujące środowisko uniwersyteckie.

Działania werbunkowe SB można sprowadzić do dwóch elementów – doraźnego pozyskania oraz perspektywicznego. Dotyczyły one w takim samym stopniu pracowników naukowych i studentów oraz pracowników administracji.

Pod obserwacją

Pierwszym krokiem była obserwacja potencjalnych kandydatów pod kątem ich aktualnego stanowiska na uczelni, możliwości awansu, sytuacji rodzinnej (dyskretny wywiad środowiskowy, np. w miejscu zamieszkania rodziców, rodzeństwa itp.), materialnej, charakterystyki psychologicznej, zachowań o charakterze obyczajowym, stosunku do PRL (kwestia postępowości, naturalnie w rozumieniu funkcjonariusza SB). Dopiero analiza zebranych informacji i uzasadnienie przedstawione przełożonemu do akceptacji dawało podstawę do podjęcia rozmowy mającej na celu pozyskanie. Oczywiście na pewnym etapie działań operacyjnych funkcjonariusz przeprowadzał rozmowy, np. z okazji starań o paszport (w przypadku kulowców bardzo częsty powód do rozmowy) lub jakikolwiek pretekst, który obligował do spotkania z oficerem SB. Musimy zdawać sobie sprawę, że do połowy lat 70. ub. wieku trudno było uniknąć rozmowy, gdy występował o nią funkcjonariusz SB czy to na gruncie nieoficjalnym, a na takim charakterze rozmowy najbardziej mu zależało, czy też na oficjalne spotkanie za formalnym wezwaniem..

…Powszechnie przyjęło się, że działania dezintegracyjne wobec ludzi Kościoła podjęto dopiero w latach 70. ub. wieku, a ich apogeum przypadło na początek stanu wojennego ze spektakularnym porwaniem i zamordowaniem ks. J. Popiełuszki. Badając jednak akta KUL-u śmiało można powiedzieć, że takie działania prowadzone były już od końca lat 50. Kluczowym w tym przypadku była dobrze usytuowana sieć agenturalna, która umożliwiała efektywne działania, skutkujące skłóceniem środowiska i rzucaniem podejrzeń o agenturalność wobec zdecydowanych przeciwników władzy komunistycznej…..

 

W szponach SB – Maciej Sobieraj, historyk lubelskiego IPN,Gość Niedzielny – Lubelski  DODANE 14.05.2014 

Pracownicy naukowi i studenci KUL funkcjonowali w dychotomii. Byli pod wielkim ciśnieniem władzy komunistycznej, która nie przebierała w środkach, by od wewnątrz rozbić katolicką uczelnię.

W związku z tym, że walka pod dywanem rozgrywała się na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej, a konkretnie między sekcjami filozofii praktycznej (prof. Strzeszewski) i filozofii teoretycznej (o. prof. Krąpiec) główne działania werbunkowe podejmowane były właśnie wobec pracowników naukowych tego wydziału. Dotyczyło to zarówno osób z ustaloną już pozycją naukową, jak i młodszych, mających w perspektywie awans naukowy wspomagany często przez SB. Praktycznie od pozytywnej opinii SB zależał awans naukowy, przyspieszenie lub opóźnienie druku, blokada przez cenzurę niektórych publikacji albo daleko posunięte ingerencje, które mogły wypaczać treść publikacji i w rezultacie wycofanie książki lub artykułu przez autora. Były zbiorcze opinie wobec całej grupy habilitantów i doktorantów KUL-u albo indywidualne. Wykorzystywany był w tym względzie także Urząd do Spraw Wyznań, który był de facto pasem transmisyjnym wszelkiego rodzaju opinii SB na temat KUL-u jako całości, jego agend czy poszczególnych pracowników. Bardzo często opinia sporządzona przez funkcjonariusza SB była w dosłownym brzmieniu wysyłana przez lubelski Wydział do Spraw Wyznań do MSzW, ale podpisana przez kierownika wydziału..

„Józef” „Docent” i inni

Nie będę opisywał szczegółowo każdego przypadku, ale jeżeli chodzi o rektorów KUL SB nawiązała kontakt operacyjny z o. Krąpcem (TW „Józef”) co najmniej od 1957 r. i to nie na szczeblu lokalnym, ale na poziomie Departamentu III, a potem IV. Oficerem prowadzącym przez cały czas był kpt., a ostatecznie gen. Konrad Straszewski, w latach 80. ub. wieku dyrektor Departamentu IV, a następnie podsekretarz stanu MSW…………..

Funkcjonariusze typowali na potencjalnych tajnych współpracowników tych, którzy mieli szerokie towarzyskie kontakty, łatwo nawiązywali znajomości, cieszyli się zaufaniem kolegów i wykładowców, działali w stowarzyszeniach akademickich lub poprzez długie studiowanie („wieczni studenci” na KUL-u nie należeli do rzadkości) byli umocowani w środowisku. Osobną grupę stanowili ci, którzy mogli po studiach zrobić karierę naukową, kościelną lub cywilną w koncesjonowanych stowarzyszeniach katolickich lub redakcjach prasowych periodyków związanych z Kościołem……..Ten smutny przegląd aktywów jakimi dysponowała SB na KUL-u może sprawiać wrażenie, że był całkowicie przeżarty agenturą, jednak rzeczywistość była całkiem inna. Piszę to jako historyk i świadek jednocześnie, który z lubelską uczelnią związał blisko 20 lat swojego życia jako student i jako pracownik. Większość tych osób znałem, a z niektórymi miałem zajęcia. Owszem, byli wśród kulowców agenci, nawet z przysłowiowej górnej półki, jednak większość pracowników naukowych nie dało się zwerbować, a nawet niektórzy, których na krótko SB zarejestrowała potrafili wyrwać się z tego kręgu zła i zapisać chwalebne karty w kontestowaniu systemu komunistycznego bądź czynnie wspierając w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych opozycję antykomunistyczną lub w sposób nieskrępowany prowadzić wykłady bez ideologicznego obciążenia czy to z historii, literatury, czy filozofii….

Powielaczowa rewolucja

Mimo intensywnych działań SB nie udało się zainstalować na KUL-u Socjalistycznego Związku Studentów Polskich, mimo nacisku rektora Krąpca, więcej powstała na uczelni młodzieżowa organizacja studencka całkowicie niezależna od władzy komunistycznej. Studenci KUL, mimo szykan i aresztowań nie dali się zastraszyć i właśnie na KUL-u rozpoczęli „rewolucję powielaczową”, która pozbawiła władzę monopolu prasowego i książkowego. Studenci z wilczymi biletami po marcu ’68 mogli na KUL-u skończyć studia, w czym pomógł ustępujący rektor Granat, mając ciche poparcie prymasa Wyszyńskiego……..

Opór, niezłomność czy lojalność. Kariera za wszelką cenę czy jednak wierność pewnym niezmiennym zasadom. Żyć w prawdzie czy fałszu. Służyć Bogu i Ojczyźnie czy raczej Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek. W takiej dychotomii funkcjonowali pracownicy naukowi i studenci KUL. Byli pod wielkim ciśnieniem władzy komunistycznej, która nie przebierała w środkach, by od wewnątrz rozbić katolicką Uczelnię, posługując się na szeroką skalę agenturą i prowokacją, ale nie udało się władzy komunistycznej złamać KUL-u, a może bardziej kulowców, bo oni tworzyli Uniwersytet.

I jeszcze na koniec osobista refleksja. Między bajki należy złożyć opowieści o ewangelizowaniu esbeków, nieświadomości w kontaktowaniu się z funkcjonariuszami aparatu represji, prowadzenia rozmów za pełną wiedzą przełożonych itp. Nie było rozmów, które nie miałyby konsekwencji, nawet jeżeli interlokutorowi wydawało się, że przekazuje ogólnie znane lub nieistotne informacje. Prawie każda z nich była weryfikowana, a gdyby takie fantazjowanie powtarzało się, to taki agent po prostu był z sieci eliminowany. I to by było na tyle…

Dariusz Rosiak: ojciec Krąpiec współpracował z SB

dominikanie.pl

………

Dominikanie wiedzieli

Już w 2007 roku z dokumentami IPN dotyczącymi o. Krąpca zapoznała się  zakonna Komisja ds. Zbadania Zakresu i Sposobu Infiltracji przez Służby Specjalne Polskiej Prowincji Dominikanów w latach 1945-1989. Powołał ją dwa lata wcześniej ówczesny prowincjał polskich dominikanów, o. Maciej Zięba.

„Dla mnie nie ulega wątpliwości, że »Józef« był świadomym informatorem spec służb PRL i wykonawcą ich poleceń” – oświadczył w 2007 roku szef zakonnej komisji, dominikanin i historyk o. Józef Puciłowski.

28 listopada 2007 roku rozmowę na ten temat odbył z o. Krąpcem kolejny prowincjał polskich dominikanów, o. Krzysztof Popławski. W jej trakcie były rektor przyznał się do kontaktów z Konradem Straszewskim z SB.

„Zaprzeczył natomiast, by działał na szkodę osób czy Kościoła. Uważał te kontakty za konieczne ze względu na jego pozycję na KUL-u, najpierw jako kierownika katedry, a potem jako rektora” – relacjonuje obecny prowincjał, o. Paweł Kozacki……

– Chyba żadna instytucja w Polsce nie była poddana takim działaniom operacyjnym i administracyjnym jak KUL. To trzeba wyraźnie powiedzieć. KUL chciano zlikwidować lub przekształcić w zakład wyższy dla kleru – tłumaczył M. Sobieraj. W tym miejscu autor odniósł się do osoby o. Krąpca, jego negatywnego, jak i pozytywnego wkładu dla KUL. Zaznaczył przy tej okazji konieczność napisania pełnej biografii o. Krąpca, lecz nie hagiografii. – Jednak bez wątpienia KUL był wyspą wolności – podkreślił pracownik IPN….

KUL, jako jedyna uczelnia katolicka w bloku państw socjalistycznych, przy czym uczelnia prywatna podległa Episkopatowi Polski, całkowicie utrzymywana przez społeczność katolicką, poddana była różnorodnym szykanom i daleko posuniętej inwigilacji przez aparat bezpieczeństwa PRL…

….KUL nie był monolitem w sensie ideowym, bo dzielił ludzi na KUL stosunek do prymasa Wyszyńskiego. Były liczne animozje ideowe, nie mówiąc o personalnych, także środowisko studencie było dosyć zróżnicowane. Coraz bardziej widziałem, że KUL był uwikłany w rzeczywistość peerelowską. Była to enklawa wolności i nauki, ale funkcjonująca w rzeczywistości PRL. Władze włożyły ogromny wysiłek, wiadomo to z dokumentów operacyjnych, aby uczelnię inwigilować i wywierać na nią wpływ – podkreślał prof. Wrona….

 

Przykład politycznej oceny profesorów w okresie instalacji systemu komunistycznego

baner historia PRL

Przykład politycznej oceny profesorów

w okresie instalacji systemu komunistycznego

[UMCS]

z: Dorota Gałaszewska-Chilczuk Miejsce partii komunistycznej na „czerwonym” Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w latach 1944–1989 Pamięć i Sprawiedliwość 7/2 (13), 261-281 – 2008 r.

http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Pamiec_i_Sprawiedliwosc/Pamiec_i_Sprawiedliwosc-r2008-t7-n2_(13)/Pamiec_i_Sprawiedliwosc-r2008-t7-n2_(13)-s261-281/Pamiec_i_Sprawiedliwosc-r2008-t7-n2_(13)-s261-281.pdf

1950 maj 14, Lublin – Charakterystyki profesorów UMCS pod względem politycznym sporządzone przez sekretarza POP przy UMCS, Adama Bielickiego, dla Ministerstwa Oświaty

  1. Prof. Aleksander Wolter, p.o. dziekan Wydziału Prawnego, bezpartyjny, lojalny wobec władz państwowych i partii, objawia pozytywny i czynny stosunek do takich spraw, jak walka o pokój, o socjalistyczną organizację pracy, popiera działalność Z[wiązku] A[kademickiej] M[łodzieży] P[olskiej].
  1. 2. Prof. Leon Halban, bezpartyjny, podkreśla publicznie swą przynależność do pozytywnego odłamu katolików, jako katolik bierze czynny udział w akcji walki o pokój, marksistą nie jest, ale ustosunkowuje się lojalnie do partii i do władzy ludowej. Dorota Gałaszewska-Chilczuk 280
  1. 3. Prof. Mieczysław Biernacki, bezpartyjny, politycznie zupełnie nieczynny, jako profesor i wychowawca ustosunkowuje się pozytywnie do zagadnień socjalistycznej organizacji pracy, do partii odnosi się z rezerwą.
  1. Prof. Gabriel Brzęk, bezpartyjny, całkowicie lojalny wobec władzy ludowej i partii, praktykujący katolik, marksistą nie jest.
  1. 5. Prof. Stefan Harrasek, bezpartyjny, wierzący katolik, z wykształcenia idealistyczny fi lozof, ostatnio jednak stara się usilnie przystosować do wymogów obecnych, studiuje marksizm, bierze czynny udział w akcji w związku z walką o pokój, wobec partii okazuje skwapliwą lojalność.
  1. 6. Prof. Stefan Lewicki, były dziekan Wydziału Rolnego, uważa się za miczurinistę, ale nie może znaleźć płaszczyzny porozumienia z młodzieżą demokratyczną, utrudniał wzięcie udziału młodzieży w akcji siewnej, nieprzychylnie ustosunkowany do ZAMP, konserwatywny.
  1. 7. Prof. Narcyz Łubnicki, bezpartyjny, pochwala osiągnięcia Polski Ludowej, rozwij a ożywioną działalność kulturalno-oświatową dość pozytywnie, jednakże praca z nim nie jest łatwa ze względu na jego wybujały indywidualizm, jego stosunek do fi lozofi i marksizmu spowodował potępienie jego pracy na ten temat wydanej parę lat temu w „Annales” UMCS przez marksistów polskich i radzieckich, stosunek do partii niejasny, stosunki z młodzieżą układają się nie najlepiej.
  1. 8. Prof. Adam Malicki, bezpartyjny, objawia pozytywny stosunek do władzy państwowej i do partii, równocześnie jednak może budzić zastrzeżenia jego zamiłowanie do działania przez innych, przy czym on woli pozostawać w cieniu, ma duży wpływ osobisty na niektórych profesorów, jego rola w sprawie byłego zast[ępcy] prof. Anczykowskiego nie wydaje się jasna, ambitny, istnieją poważne zarzuty dotyczące przeszłości.
  1. 9. Prof. Józef Motyka, dziekan Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego, członek stały PZPR, były sekretarz POP, szczerze przywiązany do ideologii partii, stosuje dialektykę w swych badaniach naukowych, najlepiej czuje się w laboratorium.
  1. 10. Prof. Józef Parnas, prorektor UMCS, stały członek partii o długim już stażu, bojowy aktywista, walczy uparcie o demokratyzację uczelni i o socjalistyczne formy pracy na uczelni.
  1. 11. Prof. Henryk Romanowski, bezpartyjny, katolik, na ogół lojalny, zawiódł jednak w okresie „cudu” lubelskiego, związek zawodowy jako prezes prowadził raczej w oportunistyczny sposób, wydaje się, że żadnej wrogiej działalności nie prowadził, zdecydowanie bierny.
  1. 12. Prof. Zdzisław Raabe, prodziekan Wydziału Weterynaryjnego, bezpartyjny hurrakomunista, krzykliwy ateista, w swych wyskokach nieobliczalny, stosunek do partii bynajmniej niejasny, ma duży wpływ na życie uczelni, politycznie wyraźnie się nie angażuje.
  1. 13. Prof. Witold Sławiński, bezpartyjny, tajemniczy, wobec partii płaszczący się, ale negatywny, wzbraniał się wziąć udział w akcji zbierania podpisów pod Apelem Sztokholmskim.
  1. 14. Prof. Konstanty Strawiński, stały członek PZPR, mało aktywny, schorowany, dawniej był pod wpływem b[yłego] rektora Raabego.
  1. 15. Prof. Stanisław Ziemecki, bezpartyjny, politycznie nieczynny, do partii odnosi się z rezerwą, zawsze pełen podziwu dla nauki amerykańskiej. Miejsce partii komunistycznej na „czerwonym” Uniwersytecie 281
  1. 16. Prof. Mieczysław Ziemnowicz, prodziekan Wydziału Matematyczno- -Przyrodniczego, bezpartyjny, praktykujący katolik, jeśli nie klerykał, stosunek do partii raczej negatywny, intrygant, poglądy wyrażane na posiedzeniach Rady Wydziału i Senatu niekiedy zdecydowanie wsteczne np. „nawet hitlerowcy uznawali, że najlepszą jest klasztorna metoda wychowania młodzieży”.
  1. 17. Prof. Żuliński Tadeusz, dziekan Wydziału Weterynarii, bezpartyjny, nie objawia szczególnie nic pozytywnego, nie mogłem sprawdzić istniejącej opinii ujemnej z terenu uczelni.
  1. 18. Prof. Alfred Trawiński, bezpartyjny, poza jego pozytywnym wystąpieniem na naradzie wytwórczej rolników nie miałem żadnej sposobności poznania go, o jakiejś działalności politycznej nic mi nie wiadomo, nie mam jednak żadnych podstaw do wydawania opinii nieprzychylnej.
  1. 19. Prof. Józef Gajek, bezpartyjny, ani pozytywnego, ani negatywnego stosunku do władzy ludowej i partii nie ujawnia, polityk, żyje blisko z profesorami Łubnickim, Noskiem, Ziemnowiczem i niewyjaśniony jest jego stosunek do działaczy KUL-owskich. Źródło: APL, Referat organizacji masowych – wydzielonych, 51/VI/18, k.

Grzegorz Leopold Seidler – komunistyczny rektor UMCS, z obozu poparcia Jaruzelskiego

baner człowiek nauki

Grzegorz Leopold Seidler w WikiOrmianie 

Grzegorz Leopold Seidler (ur. 18 września 1913 w Stanisławowie, zm. 28 grudnia 2004 w Lublinie) – profesor nauk prawnych, wieloletni rektor UMCS, poseł na Sejm PRL IX kadencji…..W marcu 1945 roku Grzegorz Seidler powrócił do pracy naukowej na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie jako adiunkt prowadził wykłady z ustroju państw współczesnych. Wykłady z zakresu współczesnych kierunków nauki prawa prowadził również w krakowskiej Akademii Handlowej….

Po uzyskaniu docentury Grzegorz Seidler aktywnie włączył się w organizację w krakowskiej Akademii Handlowej Katedry Filozofii Marksistowskiej. W styczniu 1950 roku Seidler został przyjęty do Podstawowej Organizacji Partyjnej (POP) Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej przy Akademii Handlowej. Po wstąpieniu w szeregi partyjne objął kierownictwo Katedry Podstaw Marksizmu-Leninizmu Akademii Handlowej. W ocenie sekretarza Komitetu Uczelnianego PZPR, Grzegorz Seidler wykładał filozofię prawa w sposób interesujący i rzeczowy wykorzystując w konstrukcji wykładów idee profesora Jerzego Landego odrzucając jednak w całości wyznawany wcześniej również przez siebie idealizm swojego mistrza.

W 1950 roku Grzegorz Seidler został skierowany decyzją władz do Lublina, gdzie aktywnie włączył się w budowę Wydziału Prawa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej odznaczając się szczególnie w tworzeniu Katedry Teorii Państwa i Prawa, której został kierownikiem oraz objął funkcję prodziekanem Wydziału Prawa. 22 stycznia 1951 roku Grzegorz Seidler otrzymał nominację na profesora nadzwyczajnego UMCS. Na lubelskiej uczelni prowadził wykłady z materializmu dialektycznego i historycznego odwołując się przy tym z dużą częstotliwością do tez marksistowsko-leninowskich. Praca profesora Seidlera została doceniona przez czynniki partyjne, które wskazywały na wzorowe funkcjonowanie prowadzonej przez niego Katedry oraz odpowiedni dobór kadry naukowej. Zaufanie, jakim cieszył się Seidler w kręgach aparatu partyjnego może obrazować fakt, iż w okresie ścisłej reglamentacji wyjazdów zagranicznych, uzyskał pozwolenie na wyjazd do Stanów Zjednoczonych, gdzie na zaproszenie Fundacji Forda wystąpił jako prelegent historii doktryn politycznych. O niezwykle silnej pozycji społeczno-politycznej Grzegorza Seidlera świadczy fakt, iż powołany został na członka Komisji Oświaty i Nauki Komitetu Centralnego PZPR oraz przewodniczącym Wojewódzkiej Komisji Nauki Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Lublinie. Aktywnie działał również w pracach komitetu nauk prawnych PAN. Pozycja w aparacie partyjnym umożliwiła Seidlerowi podjęcie skutecznej inicjatywy nawiązania kontaktów naukowych pomiędzy lubelskim UMCS z Uniwersytetem im. Iwana Franki we Lwowie.

W 1954 roku Grzegorz Seidler został redaktorem powołanej sekcji wydawniczej „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska….W 1959 roku Grzegorz Seidler został wytypowany przez władze partyjno-państwowe na stanowisko rektora UMCS.  Funkcje rektora Grzegorz Seidler sprawował łącznie przez trzy pełne kadencje i jedną niepełną, a więc na stanowisku rektorskim pozostawał od 1 września 1959 roku do 11 kwietnia 1969 roku, a więc prawie przez 10 lat…..W czasie wydarzeń marcowych w 1968 roku Grzegorz Seidler zdecydowanie wystąpił przeciwko protestującym studentom UMCS na znak solidarności ze studentami warszawskimi. Słusznie postrzegany przez protestujących żaków jako przedstawiciel władzy komunistycznej doznał z ich strony wielu upokorzeń,…..podał nazwiska 14 osób relegowanych z lubelskiej uczelni. Zarządzenie to zostało wydane przez Grzegorza Seidlera niezgodnie z obowiązującym prawem,…. Ówczesny minister oświaty i szkolnictwa wyższego Henryk Jabłoński dokonując oceny wydarzeń marcowych złożył podziękowania Grzegorzowi Seidlerowi za spacyfikowanie protestów lubelskiej młodzieży akademickiej.

Po wprowadzeniu 13 grudnia 1981 roku w Polsce stanu wojennego, profesor Grzegorz Seidler aktywnie włączył się w akcję poparcia dla obozu generała Wojciecha Jaruzelskiego. W jednym z programów telewizyjnych wyemitowanym w czasie trwania stanu wojennego powiedział, że stan wojenny przypomina operację, której wykonanie jest niezbędne dla uratowania choremu życia. 30 września 1983 roku profesor Grzegorz Seidler przeszedł na emeryturę, prowadził jednak w dalszym ciągu wykłady na UMCS w niepełnym wymiarze godzin. W 1985 roku został posłem na Sejm PRL IX kadencji pełniąc mandat poselski do 1989 roku, w latach 1989-1992 natomiast został wybrany na członka Trybunału Stanu.

Na przełomie lat 80-ych i 90-ych zaangażowany był w działalność ruchu rotariańskiego

 

Z BIP IPN – Dane osoby z katalogu kierowniczych stanowisk partyjnych i państwowych b. PRL

Członek PZPR od 1950. ….Po wojnie pracował na UJ, w 1950 podjął pracę na UMCS w Lublinie (w 1950 został profesorem nadzwyczajnym, w 1957 profesorem zwyczajnym). W latach 1959-1969 był rektorem tej uczelni. W latach 1969 – 1972 kierował Instytutem Kultury Polskiej w Londynie. W okresie 1973-1976 pracownik naukowy ASW (patrz Katalog Funkcjonariuszy IPN). Poseł do Sejmu PRL w 1985. Autor wielu prac naukowych z dziedziny teorii państwa i prawa oraz historii myśli politycznej. Wielokrotnie wyjeżdżał na sympozja naukowe. W trakcie nich współpracował (jako KO, nr rejestracyjny I/14743) z Wydziałem II KW MO w Lublinie i Departamentem I MSW w Warszawie (zbierając i przekazując informacje) ….. Pełnił m.in. funkcję członka Egzekutywy Rady Uczelnianej PZPR na UMCS oraz funkcje radnego MRN w Lublinie (b.d.b.). Prowadził także szkolenia ideologiczne dla asystentów UMCS. Zmarł 28 grudnia 2004…28 listopada 1957 roku Centralna Komisja Kwalifikacyjna przyznała Grzegorzowi Leopoldowi Seidlerowi tytuł profesora zwyczajnego nauk prawniczych. Uzyskanie tytułu profesorskiego umożliwiło Seidlerowi jego zaangażowanie w prowadzenie zajęć dydaktycznych zgodnie z obowiązującą linią partii. Jego zasługi na tym polu podkreślono w uzasadnieniu wniosku, w którym prezes krakowskiego Oddziału Polskiej Akademii Umiejętności Adam Krzyżanowski napisał, że profesor Seidler jest wyznawcą marksizmu i w swojej działalności przyjmuje on maksymalistyczną teorię Marksa podnosząc jego doktrynę do rzędu jedynej doktryny naukowej.

Odsłonięcie popiersia prof.G.L. Seidlera

27.10.2014
serwis UMCS

Ktoś ukradł popiersie byłego rektora UMCS

Dziennik Wschodni 5.01.2016

Pod koniec ubiegłego roku ze skweru przed Chatką Żaka na miasteczku akademickim UMCS skradziono popiersie byłego rektora uczelni Grzegorza Leopolda Seidlera…Monument został odsłonięty w październiku 2014 roku w ramach obchodów 70-lecia uniwersytetu. Wykonali go pracownicy Wydziału Artystycznego lubelskiej uczelni. – Jest zrobiony z żywicy imitującej metal szlachetny. Dlatego nie wykluczamy, że ktoś ukradł popiersie licząc, że sprzeda je jako złom….Prof. Grzegorz Leopold Seidler (1913–2004) był prawnikiem i historykiem idei, członkiem Trybunału Stanu i z ramienia PZPR posłem na Sejm PRL IX kadencji. Był rektorem UMCS od 1959 do 1969 roku

Policja zatrzymała złodziei pomnika byłego rektora UMCS

Kurier Lubelski 2.02.2016

Wiemy, kto zniszczył i ukradł popiersie Grzegorza Leopolda Seidlera, byłego rektora UMCS. Zarzuty usłyszeli trzej mężczyźni. Jeden zrzucił popiersie z cokołu, jego dwaj koledzy przenieśli ważący około 50 kilogramów pomnik na swoją stancję.

Czytaj więcej: http://www.kurierlubelski.pl/aktualnosci/art/9354951,policja-zatrzymala-zlodziei-pomnika-bylego-rektora-umcs,id,t.html

 

 

Łukasz Czuma -prof. KUL, ekonomista, opozycjonista, zasłużony na polu zohydzania socjalizmu

prof. dr hab.  Łukasz  Czuma  w bazie Nauka Polska – Ludzie nauki

Dyscypliny KBN: ekonomia
Specjalności: historia doktryn politycznych i ekonomicznych, historia doktryn społeczno-prawnych, historia gospodarcza Polski XX w., katolicka nauka społeczna
Miejsca pracy: (juz nie)Aktualne:

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II; Wydział Nauk Społecznych; Instytut Ekonomii i Zarządzania

Wyższa Szkoła Służby Społecznej im. ks. Franciszka Blachnickiego w Suwałkach (w likwidacji)

Państwowa Wyższa Szkoła Techniczno-Ekonomiczna im. ks. Bronisława Markiewicza w Jarosławiu; Instytut Ekonomii i Zarządzania

Wyższa Szkoła Menedżerska w Legnicy; Wydział Zarządzania i Marketingu

profesor zwyczajny Wyższa Szkoła Biznesu – National Louis University w Nowym Sączu; Wydział Zamiejscowy w Tarnowie; Zakład Ekonomii Nauk Społecznych i Prawa
Nieaktualne:

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II; Wydział Nauk Społecznych; Instytut Ekonomii

Wyższa Szkoła Zarządzania i Przedsiębiorczości im. B. Jańskiego w Łomży

Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. ks. Bronisława Markiewicza w Jarosławiu; Instytut Ekonomii i Zarządzania

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II; Wydział Zamiejscowy Nauk Prawnych i Ekonomicznych w Tomaszowie Lubelskim; Katedra Ekonomii i Historii Myśli Ekonomicznej

Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. ks. Bronisława Markiewicza w Jarosławiu; Instytut Zarządzania i Marketingu

Wyższa Szkoła Menedżerska w Legnicy; Wydział Ekonomii

Pełnione funkcje: (juz nie) Aktualne:

Kierownik Wyższa Szkoła Biznesu – National Louis University w Nowym Sączu; Wydział Zamiejscowy w Tarnowie; Zakład Ekonomii Nauk Społecznych i Prawa
Nieaktualne:

Kurator Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II; Wydział Zamiejscowy Nauk Prawnych i Ekonomicznych w Tomaszowie Lubelskim; Katedra Ekonomii i Historii Myśli Ekonomicznej

Prorektor Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. ks. Bronisława Markiewicza w Jarosławiu

Czuma Łukasz

przesłuchanie Łukasza Czumy

strona rodziny Czumów

Łukasz Ignacy Czuma w Wikipedii

Zmarł prof. Łukasz Czuma

serwis KUL

31 maja zmarł prof. Łukasz Czuma, emerytowany profesor KUL; Kierownik Sekcji Ekonomii (1994-97); Kierownik Katedry Teorii Ekonomii (1984-2007); po reaktywacji Sekcji Ekonomii KUL autor programu studiów ekonomicznych; działacz opozycyjny.

Msza św. żałobna zostanie odprawiona w środę, 6 czerwca o godz. 13.30 w Kościele Akademickim KUL, uroczystości pogrzebowe odbędą się na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie.

Urodził się w 1935 r. w Zakopanem. W 1958 r. uzyskał magisterium z filozofii na KUL, w 1962 r. obronił doktorat, rozprawę habilitacyjną z filozofii społecznej i gospodarczej przedstawił w 1972 r., jednak została ona zatwierdzona przez władze PRL dopiero w 1981 r.

Pracę na KUL rozpoczął w 1961 r., najpierw jako asystent, później adiunkt (1964), następnie docent (1985) i profesor (1992). W latach 80. i 90. wykładał również w Instytucie Wyższej Kultury Religijnej.

Jego zainteresowania naukowe obejmowały teorię ekonomii, doktryny ekonomiczne i polityczne, katolicką naukę społeczną, historię gospodarczą Polski i świata.

W latach 1970-71 był więziony pod zarzutem przynależności do nielegalnej, niepodległościowej organizacji „Ruch”. W latach 1980-81 przewodniczył uczelnianej komisji NSZZ „Solidarność”. W 1984 r. oskarżany przez prokuraturę lubelska o „zohydzanie socjalizmu”, w 1985 o przynależność do nielegalnych struktur „Solidarności”.

W 2007 r. odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi na rzecz przemian demokratycznych w Polsce.

Jest autorem licznych prac z zakresu ekonomii i historii, m.in.: Francois Perroux teoria wzrostu zharmonizowanego a wzrost gospodarczy południowych Włoch (1973), Niemarksistowska teoria ekonomii (1989), Zmiany gospodarcze w Polsce XX wieku (1990), Wprowadzenie do ekonomii (1992), Katolicka nauka społeczna (1993), Doktryny ekonomiczne (1997 wraz z A. Jaroszem); w 1996 r. ukazały się jego, napisane wspólnie z braćmi ks. H. Czumą, A. Czumą, B. Czumą, Wspomnienia z PRL-u.

Profesor Łukasz Czuma – pierwszy Rektor WSZIP im Bogdana Jańskiego w Łomży nie żyje

serwis Łomży

W wieku 77 lat, odszedł Łukasz Czuma, profesor KUL, aktywny opozycjonista z czasów PRL, pierwszy wieloletni Rektor WSZIP im Bogdana Jańskiego w Łomży.
– Profesor Łukasz Czuma, to postać niezwykła w historii polskiej nauki, działalności opozycyjnej w trudnych komunistycznych czasach. Człowiek o wielkich walorach osobistych – podkreślają naukowcy z Łomży, którzy przez wiele lat mieli przyjemność go poznać i z nim współpracować.

Józef Zając – matematyk, latający rektor, Chełmianin Roku, wspólpracował z SB

Baza Nauka Polska – Ludzie  Nauki

dr hab. Józef Zając
Dyscypliny KBN: ekonomia, matematyka
Specjalności: analiza zespolona, ekonomia matematyczna, statystyka i ekonometria, układy dynamiczne
Miejsca pracy:
Aktualne:

profesor Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II; Wydział Nauk Społecznych; Instytut Ekonomii i Zarządzania

profesor Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Chełmie; Instytut Matematyki i Informatyki

Nieaktualne:

profesor Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II; Wydział Nauk Społecznych; Instytut Ekonomii

Instytut Matematyczny PAN

profesor Uniwersytet Rzeszowski; Wydział Ekonomii; Zakład Metod Ilościowych
Pełnione funkcje:
Aktualne:

Rektor Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Chełmie
Członkostwo:

Aktualne:

Członek Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich; Komisje KRASP; Komisja ds. Infrastruktury Informacyjnej

Członek Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich; Komisje KRASP; Komisja Akredytacyjna

Józef Zając 

strona prywatna

Józef Zając – prof. dr hab. KUL, docent Uniwersytetu w Joensuu – Finlandia. Od 1973 do 1996 pracownik IM PAN, gdzie otrzymał stopień doktora i tytuł doktora habilitowanego. Specjalista z zakresu zastosowań analizy zespolonej i matematyki w ekonomii. Autor ponad 80 prac naukowych publikowanych w recenzowanych czasopismach krajowych i zagranicznych. Wieloletni uczestnik współpracy z ośrodkami naukowymi w Finlandii, Japonii, Meksyku, Niemczech, Ukrainie i USA. Wykładowca na University of Joensuu, CUNY, Columbia University, Metropolitan University i Nationale Politechnico w Meksyku, etc. Recenzent MEN podręczników szkolnych z zakresu matematyki. Medale i wyróżnienia m.in.: Złoty Krzyż Zasługi, Nagroda Rektora UMCS, Medal i List Gratulacyjny KEN, Special Prize Japońskiego Towarzystwa Naukowego, Tanaka Medal przyznany przez Rektora OsakaCity University, oraz nagroda specjalna Rektora KUL. Wykładowca przedmiotów matematycznych i ekonomicznych, które prowadzi zarówno w języku polskim jak i angielskim. Promotor trzech doktoratów z matematyki, które odbyły się w Instytucie Matematyki PAN i na Uniwersytecie Łódzkim, oraz jednej rozprawy z ekonomii, przeprowadzonej na KUL. Organizator studiów matematyczno-informatycznych na KUL (1996), oraz PWSZ w Chełmie (2001). Pełnione funkcje: dziekan Wydziału Ekonomii i Zarządzania w Akademii Polonijnej (1998-2001), kierownik Katedry Zastosowań Matematyki w Ekonomii w Instytucie Ekonomii KUL (od 1997), Rektor PWSZ w Chełmie (od 2001).

LATAJĄCY REKTOR

Forum Akademickie 2006/3

Prywatna pasja rektora nie tylko owocuje wzbogaceniem oferty uczelni, ale wnosi też wkład w rozwój regionu, w którym uczelnia działa. Rektor zorganizował aeroklub oraz stara się o budowę lotniska w pobliżu Chełma…

Józef Zając (matematyk) w Wikipedii

Czy Chełmianinem Roku może być osoba współpracująca z SB?

naszemiasto.pl 2011-09-30,

– Osoba współpracująca ze służbami bezpieczeństwa PRL nie jest godna do noszenia tytułu Chełmianina Roku – stwierdził radny Mariusz Kowalczuk (PO) podczas sesji rady miasta. Chodziło mu o prof. Józefa Zająca, który to jako kandydat do senatu napisał w oświadczeniu, że ze służbami współpracował. Prof. Zając w czwartek na zwołanej konferencji prasowej odniósł się do zarzutów.

….- Jako pracownik Polskiej Akademii Nauk często podróżowałem zagranicę – mówi prof. Zając. – Były to wyjazdy naukowe. Po powrocie musiałem złożyć sprawozdania. Obejmowały one treści które nigdy nie godziły w ludzką wolność, prawa człowieka i obywatela.

Prof. Zając dodał, że do tej pory już trzy instytucje bardzo szczegółowo sprawdzały jego oświadczenie lustracyjne: jako rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego czy przy uczestnictwie w Konferencji Rektorów Szkół Zawodowych. – Wszędzie tam w dobrej wierze oświadczałem, że współpracowałem ze służbami bezpieczeństwa państwa – dodaje prof. Zając.

– Jesteśmy przekonani, że prof. Józef Zając jest liderem w wyścigu o urząd senatora i te niegodne próby jego zdyskredytowania nie powiodą się – powiedział Józef Górny, szef chełmskich struktur PSL, z którego to komitetu startuje prof. Zając. ..

Prof. Zając uhonorowany przez prezydenta Komorowskiego

naszemiasto.pl 2011-10-02,

Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski uhonorował prof. Józefa Zająca prezydent Bronisław Komorowski. Order wręczyła podczas inauguracji roku akademickiego PWSZ – prof. Maria Orłowska, Sekretarz Stanu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Decyzja o przyznaniu orderu zapadła 29 września, czyli dzień po tym, jak radny miejski Mariusz Kowalczuk zarzucał Zającowi współpracę ze służbą bezpieczeństwa państwa i wskazał, że jest on niegodny do noszenia tytułu Chełmianina Roku. Dodatkowo prof. Zając kandyduje do senatu w wyborach parlamentarnych. 

Jest kolejny niezbity dowód na to, że moja współpraca z organami państwa była w granicach obowiązujące wówczas prawa i opierała się na relacja z wyjazdów naukowych – mówi prof. Józef Zając. ..

Rektor uczelni wyższej z Chełma zostanie wiceministrem

Gazeta wyborcza Lublin, 5.12.2011

Józef Zając, rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Chełmie i senator PSL zostanie sekretarzem stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Nominacja – w tym tygodniu.

– Nie będą kłamał, że nie toczę takich rozmów – mówi „Gazecie” sam zainteresowany. – Propozycja najpierw wyszła z klubu parlamentarnego PSL. W piątek, przy okazji imienin Barbary, odbyłem też długą rozmowę z panią minister Kudrycką – ujawnia….Zając nie należy do partii, ale w wyborach parlamentarnych kandydował do Senatu z listy PSL. W kampanii wyborczej poparli go także politycy PJN i Ligi Polskich Rodzin.

W Państwowej Komisji Wyborczej senator, jeszcze jako kandydat, złożył oświadczenie, że był współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa w PRL. Jak tłumaczył, jedynie składał sprawozdania z zagranicznych wyjazdów naukowych kiedy pracował w PAN-ie.

– Sprawozdania te obejmowały treści, które nigdy nie godziły w ludzką wolność oraz prawa człowieka i obywatela. Jestem człowiekiem, dla którego zawsze: teraz i w przeszłości, szczególnie ważne są uczciwość, prawość i poczucie odpowiedzialności za słowa i czyny. Niech czyny, a nie intrygi świadczą o wartości człowieka – mówił we wrześniu.

Leon Koj- profesor filozofii, więzień w okresie stalinowskim

 

Leon Koj -biografia

strona – Leon Koj (1929-2006) | Projekt Instytutu Filozofii UMCS   

Leon Koj urodził się 3 lutego 1929 roku w Tarnowskich Górach…, 

W latach 1948-1954 studiował filozofię w Lublinie na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, specjalizując się w logice.

W trudnym dla wielu okresie od maja 1950 do listopada 1951 roku był więźniem skazanym wyrokiem Komisji Specjalnej (par. 22 i par. 23 MKK).. W latach 1953-1956, po obronie pracy magisterskiej…pełnił funkcję asystenta na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Od roku 1956 pracował na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W roku 1962 uzyskał doktorat..

…  W roku 1971… uzyskał stopień doktora habilitowanego i tytuł docenta …W roku 1987 uzyskał tytuł profesora nadzwyczajnego, a w roku 1991 zwyczajnego (opiniowali: prof. W. Marciszewski i prof. J. Pelc).

W latach 1971-1973 był zastępcą kierownika Wyższego Studium Nauczycielskiego przy UMCS w Lublinie, a po przekształceniu tego Studium w Wydział Pedagogiki i Psychologii pełnił funkcję prodziekana do roku 1978.

Od roku 1973 był kierownikiem Zakładu Logiki i Metodologii Nauk UMCS. W czasie powstawania NSZZ „Solidarność” był współtwórcą nowego związku zawodowego w UMCS, działając w jego władzach. ..

Baza Ludzi Nauki – Nauka Polska

prof. zw. dr hab.  Leon  Koj  (nie żyje) 

Dyscypliny KBN:nauki filozoficzne Specjalności:metodologia nauk, semiotyka

Miejsca pracy:Nieaktualne:

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II; Wydział Filozofii; Sekcja Filozofii Teoretycznej

Uniwersytet Zielonogórski; Wydział Humanistyczny; Instytut Filozofii

Członkostwo:Nieaktualne:

Członek  Polska Akademia Nauk; Prezydium Polskiej Akademii Nauk; Komitet Etyki w Nauce

Członek zwyczajny  Towarzystwo Naukowe Warszawskie; Wydział II Nauk Historycznych, Społecznych i Filozoficznych

Leon Koj w Wikipedii

…Za osiągnięcia w pracy naukowej i dydaktyczno-wychowawczej został odznaczony Medalem Komisji Edukacji Narodowej, Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem Zasłużony dla Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Był wielokrotnym laureatem nagródMinistra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki oraz Rektora UMCS. W latach pięćdziesiątych XX w. został skazany na mocy orzeczenia Komisji Specjalnej do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym na 18 miesięcy obozu pracy za działalność na rzecz obrony Kościoła rzymskokatolickiego i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w epoce stalinizmu...

Tadeusz Daniszewski – historyk partyjny, KC PZPR. formował czerwonych janczarów

Tadeusz Daniszewski w Wikipedii

Tadeusz Daniszewski (ur. 10 czerwca 1904 w Warszawie, zm. 9 sierpnia 1969 w Warszawie) – wieloletni dyrektor Szkoły Partyjnej KC PPR i PZPR oraz kierownik Zakładu Historii Partii…

..Po zajęciuLublina powrócił do kraju i w listopadzie 1944 podjął działalność w PPR. Jego głównym zadaniem było zorganizowanie Centralnej Szkoły PPR. Po utworzeniu był dyrektorem szkół w Lublinie, a następnie wŁodzi do grudnia 1948.

Od lutego 1948 równolegle organizował w Warszawie Dwuletnią Szkołę Partyjną przy KC PPR-PZPR, której dyrektorem był do 1950. Jednocześnie od września 1948 był kierownikiem Wydziału Historii Partii KC PPR (później KC PZPR), a od 1957 do czerwca 1968 dyrektorem Zakładu Historii Partii przy KC PZPR. W czasie jego 20-letniego kierowania tą placówką przekształciła się ona z kilkuosobowej komórki badawczej o niewielkiej kolekcji druków socjalistycznych w rozbudowaną instytucję naukowo-badawczą, dysponującą rozległym archiwum i jedną z największych bibliotek specjalistycznych w zakresie polskiego i międzynarodowego ruchu robotniczego. Uczestniczył w I Zjeździe PPR. Od Kongresu Zjednoczeniowego PPR i PPS (15-21 grudnia 1948 w Warszawie) do V Zjazdu PZPR był członkiem KC PZPR. Jako delegat KC wziął udział w marcu 1951 w zjeździe KP Szwecji. Przez wszystkie te lata łączył działalność polityczną i organizatorską z pracą naukową. Był kierownikiem Katedry Historii Ruchu Robotniczego w Szkole Partyjnej przy KC PZPR i w Instytucie Nauk Społecznych, prowadził wykłady z historii polskiego i międzynarodowego ruchu robotniczego. 24 lutego 1956 nadano mu tytuł profesora nadzwyczajnego. W latach pięćdziesiątych związany z „frakcją” puławian. W 1959 został zastępcą przewodniczącego Komitetu Nauk Historycznych PAN. Był również członkiem Rad Naukowych Instytutu Historii Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR oraz Zakładu Historii Stosunków Polsko-Radzieckich PAN, członkiem Komisji Koordynacyjnej badań w zakresie historii najnowszej. W sierpniu 1968 przeszedł na rentę dla zasłużonych.

Hodowla czerwonych janczarów

Polis- Miasto Pana Cogito

Godziemba

Pierwszy kurs szkolenia partyjnego rozpoczął się w połowie grudnia 1944 roku w Lublinie, gdzie widoczne były jeszcze ślady po okupacji niemieckiej, ale jak pisał pierwszy dyrektor Szkoły Tadeusz Daniszewski: Zwlekać nie można było. Partia, która zwiększała swe szeregi z dnia na dzień – musiała mieć nie tylko zahartowany, ale i mocny ideologicznie trzon, musiała mieć wyszkolone kadry, by móc spełnić swe historyczne zadanie. Kurs trwał do początków lutego 1945 roku i wzięło w nim udział zaledwie 90 uczestników, zamiast planowanych 150.

Głównym kryterium doboru kadry Szkoły w Lublinie była ich dostępność, stąd obecność wśród „wykładowców” wielu prominentnych działaczy komunistycznych (Jakuba Bermana, Romana Zambrowskiego, Stanisława Radkiewicza, Hilarego Minca czy Romana Werfla), którzy przebywali wówczas w Lublinie – stolicy komunistycznej Polski. Oprócz nich w gronie wykładowców znaleźli się przedstawiciele przyszłej elity – Adam Schaff oraz Żanna Kormanowa. W przypadku pozostałej grupy wykładowców decydujące znaczenie miała ich przynależność do Komunistycznej Partii Polski lub innych przedwojennych organizacji komunistycznych