Stanisław Hoc – dr.hab, prawnik, wykładowca akademicki, ekspert sejmowy, b. funkcjonariusz MSW

Stanisław Hoc w bazie Ludzie Nauki

dr hab.  Stanisław  Franciszek  Hoc

Dyscypliny KBN:    nauki prawne
Specjalności:    prawo karne, kryminologia, kryminalistyka, prawo gospodarcze
Miejsca pracy:    Aktualne:
profesor nadzwyczajny  Uniwersytet Opolski; Wydział Prawa i Administracji; Katedra Prawa Karnego
profesor  Uczelnia Łazarskiego; Wydział Prawa; Katedra Prawa Gospodarczego
Nieaktualne:
profesor  Uniwersytet Opolski; Międzywydziałowy Instytut Prawa i Administracji
profesor  Wyższa Szkoła Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego w Warszawie; Wydział Prawa; Katedra Prawa Gospodarczego
profesor  Wyższa Szkoła Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego w Warszawie; Wydział Prawa; Katedra Prawa Gospodarczego i Handlowego
Pełnione funkcje:    Aktualne:
Kierownik  Uniwersytet Opolski; Wydział Prawa i Administracji; Katedra Prawa Karnego
Nieaktualne:
Kierownik  Wyższa Szkoła Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego w Warszawie; Wydział Prawa; Katedra Prawa Gospodarczego i Handlowego
Ukończone studia:
1969,  prawo,  Uniwersytet Wrocławski,
Rozprawa doktorska:
Przestępstwo przeciwko porządkowi publicznemu w ujęciu art. 270 kk PRL, 30/03/1976,  Uniwersytet Wrocławski; Wydział Prawa i Administracji,

Uzyskany stopień doktor nauk prawnych w zakresie prawa, specjalność: prawo karne,
Rozprawa habilitacyjna:
Zagadnienia odpowiedzialności karnej za szpiegostwo, 23/02/1988,  Uniwersytet Śląski w Katowicach; Wydział Prawa i Administracji,

Uzyskany stopień doktor habilitowany nauk prawnych

Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Opolskiego

RADA NAUKOWA

……Stanisław Hoc (Uniwersytet Opolski)…..

RADA WYDZIAŁU PRAWA I ADMINISTRACJI KADENCJI 2008-2012

Samodzielni pracownicy naukowo – dydaktyczni

……dr hab. Stanisław Hoc, prof. UO…..

Samodzielna Katedra Prawa Karnego

Kierownik katedry:
dr hab. Stanisław Hoc prof. UO

Prof. Stanisław Hoc „Karnoprawna ochrona informacji”

niwserwis.pl

Prof. Stanisław Hoc jest nie tylko wykładowcą akademickim, ale ma też ogromną, wieloletnią praktykę w organach odpowiedzialnych za zwalczanie przestępczości……Jest także od ponad 10 lat stałym ekspertem Sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. „Karnoprawna ochrona informacji” to nie pierwsza jego publikacja. Prof. Hoc jest autorem książek: „Przestępstwa propagandy antypaństwowej w polskim prawie karnym” (Wrocław 1981), „Zagadnienia odpowiedzialności karnej za szpiegostwo” (Warszawa 1985), „Przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej” (Opole 2002, 2003), „Ochrona informacji niejawnych i innych tajemnic ustawowo chronionych. Wybrane zagadnienia” (Opole 2006)…..

Kancelaria Radcowska Chmaj i Wspólnicy

chmaj.pl

Eksperci

prof. dr hab. Stanisław Hoc – specjalista w zakresie: prawa celnego, prawa karnego, prawa dewizowego, administracji gospodarcze

O POTRZEBIE NOWELIZACJI ART. 5 UST. 1 PKT 2B
USTAWY O AGENCJI BEZPIECZEŃSTWA WEWNĘTRZNEGO ORAZ AGENCJI WYWIADU- STANISŁAW HOC
Uniwersytet Opolski

Przegląd policyjny

Szkolony przez Moskwę esbek ekspertem PO

niezalezna.pl 14.08.2012

Prof. Stanisław Hoc, doradca i darczyńca Platformy Obywatelskiej, do 1990 r. był funkcjonariuszem Departamentu II MSW. Jest także absolwentem czteroletnich studiów habilitacyjnych w ZSRS.

Ze zgromadzonych w Instytucie Pamięci Narodowej akt osobowych funkcjonariuszy służb specjalnych PRL wynika, że Stanisław Hoc karierę rozpoczął w Komendzie Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Opolu w październiku 1969 r. Przez kolejne lata wspinał się po szczeblach esbeckiej kariery – w 1983 r. trafił do Departamentu II MSW, gdzie zajmował się m.in. analizą informacji na temat działalności wywiadów zachodnich….

….Stanisław Hoc w styczniu 1977 r. został skierowany na szkolenie do Związku Sowieckiego. W tym czasie był już wykładowcą Wyższej Szkoły Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego w Legionowie, która kształciła kadry służb specjalnych PRL i Milicji Obywatelskiej. W 1980 r. Stanisław Hoc wziął udział w organizowanym przez WSO seminarium pt. „Imperializm”, na którym przedstawił materiał dotyczący funkcji i zadań wywiadu RFN wobec Polski ludowej.

Po zlikwidowaniu SB Stanisław Hoc w 1990 r. został wiceszefem kontrwywiadu Urzędu Ochrony Państwa. W czasie pracy w UOP przełożonym Hoca był Konstanty Miodowicz, obecny poseł Platformy Obywatelskiej.

Aktualnie Hoc jest kierownikiem Samodzielnej Katedry Prawa Karnego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu w Opolu. Wykłada również na uczelni Łazarskiego w Warszawie. Jako ekspert m.in. z dziedziny ochrony tajemnic niejawnych jest konsultantem Platformy Obywatelskiej w sejmowej komisji ds. służb specjalnych

 

Reklamy

Uniwersytet Opolski potwierdza związek z dawną, komunistyczną przeszłością

 

Uniwersytet Opolski potwierdza związek z dawną, komunistyczną przeszłością

Niezależna Gazeta Obywatelska w Opolu, 03/08/2011

Jest projekt tablicy Kowalczyków i komitet honorowy, potrzebne są tylko pieniądze

……W 2011 roku mija czterdzieści lat od desperackiego, antykomunistycznego  protestu, którym było wysadzenie w nocy z 5 na 6 października 1971 roku auli Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu przez pracowników tej uczelni,  braci Jerzego i Ryszarda Kowalczyków.  Pięć lat temu, podczas obchodów 35 rocznicy tego ważnego wydarzenia, my, organizatorzy konferencji na Uniwersytecie Opolskim Dramat braci Kowalczyków: ślepy zaułek czy początek opolskiej drogi do niepodległości? (w której udział wzięli naukowcy z UO i Instytutu Pamięci Narodowej oraz publicyści)  – z Opolskiego Stowarzyszenia Pamięci Narodowej i  Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” zwróciliśmy się do Senatu UO, z propozycją wmurowania na budynku Uniwersytetu tablicy upamiętniającej protest braci Kowalczyków.  Senat UO propozycję naszą odrzucił.

Przyczyną odmowy wmurowania tablicy i przedmiotem gorszącego sporu o ocenę historycznego faktu, stała się jednoznacznie wartościująca czyn braci Kowalczyków treść napisu. Decyzją swą, władze UO  potwierdziły związek z dawną, komunistyczną przeszłością, o którą opolska uczelnia jest często oskarżana.  Używana dziś ironiczna nazwa dawnej opolskiej WSP  – „Czerwona Sorbona” – stała się symbolem powrotu do dawnych, niechlubnych tradycji tej uczelni .

W związku z zaistniałą sytuacją wystąpiliśmy do Urzędu Miasta Opola o godne uczczenie 40 rocznicy tego wydarzenia. Władze uznały doniosłą wagę wydarzenia dla najnowszej historii naszego miasta i zmagań o niepodległość Polski. Ustalono, że właściwym miejscem dla uczczenia czynu braci Kowalczyków będzie ściana opolskiego Ratusza.

Treścią tablicy będzie symbol i przytoczone poniżej słowa:

(ZNAK POLSKI WALCZĄCEJ)

KONTYNUATOROM WALKI O WOLNĄ I NIEPODLEGŁĄ POLSKĘ

W NOCY Z 5 NA 6 PAŹDZIERNIKA 1971 R.
BRACIA JERZY I RYSZARD KOWALCZYKOWIE
WYSADZILI AULĘ WYŻSZEJ SZKOŁY PEDAGOGICZNEJ W OPOLU
KU PRZESTRODZE I OPAMIĘTANIU ZBRODNIARZY Z SB, MO, LWP
I ICH MOCODAWCÓW Z PZPR,
SPRAWCÓW MASAKRY ROBOTNIKÓW WYBRZEŻA W GRUDNIU 1970 R.

CZYNEM TYM UNIEMOŻLIWILI MAJĄCĄ ODBYĆ SIĘ NASTĘPNEGO DNIA HANIEBNĄ CELEBRACJĘ WRĘCZANIA ZBRODNIARZOM NAGRÓD I ORDERÓW ZA PRZELANIE POLSKIEJ KRWI………..

 

Marian Marek Drozdowski – prof.historyk, od Zakładu Historii Partii przy KC PZPR do „Solidarności”

prof. zw. dr hab. Marian Marek Drozdowski
Dyscypliny KBN:nauki historyczne

Specjalności:dzieje Polonii, historia gospodarcza, historia Polski XIX-XX w., historia Stanów Zjednoczonych XVIII-XX w. 

Miejsca pracy: Aktualne:Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego

Nieaktualne: Instytut Historii im. Tadeusza Manteuffla PAN, Uniwersytet Opolski; Wydział Historyczno-Pedagogiczny; Instytut Historii

Marian Marek Drozdowski (ur. 1932) – historyk, prof, nadzwyczajny od 1972 r., prof. zwyczajny od 1989 r., pracownik naukowy WSE w Szczecinie (1951-1955), INS przy KC PZPR (1955-1957), Zakładu Historii Partii przy KC PZPR (1958-1963), IH PAN (1958-2002), zastępca dyrektora ds. naukowych IH PAN (1968-1973), członek Komitetu Nauk Historycznych PAN (1969-1981). Członek PZPR, pracownik KW PZPR w Szczecinie (1951-1955), sekretarz POP TH PAN (1966-1968), wystąpił 1981.

Źródło: Spętana Akademia. Polska Akademia Nauk w dokumentach władz PRL. Materiały Służby Bezpieczeństwa (1967–1987), tom 1. Wybór, wstęp i opracowanie Patryk Pleskot, Tadeusz Paweł Rutkowski, Warszawa 2009,.Wydawnictwo: IPN ♣

Marian Marek Drozdowski

 Gdynia Moje Miasto  

 

W 1950 r. rozpoczął studia na Wyższej Szkole Ekonomicznej w Szczecinie, gdzie po zakończeniu studiów pracował w katedrze filozofii doc. Mieczysława Gordona. W 1955 r. rozpoczął studia doktoranckie w Instytucie Nauk Społecznych. Ukończył je w Instytucie Historii PAN, z którym związany jest etatowo od 1958 r. Do 1967 r. pracował w Zakładzie Dziejów II RP. W 1960 r. obronił w IH PAN rozprawę doktorską pt. „Polityka gospodarcza rządu polskiego w latach 1936-1939”, której promotorem był prof. Leon Grosfeld. Rozprawę habilitacyjną pt. „Klasa robotnicza Warszawy 1918-1939. Skład i struktura społeczna” obronił w 1966 r. W 1972 r. otrzymał stopień profesora nadzwyczajnego, w 1989 r. profesora zwyczajnego nauk historycznych. Od 1997 r. jest profesorem zwyczajnym Uniwersytetu Opolskiego.
W 1966 r. za zorganizowanie dyskusji na łamach „Współczesności” o etyce historyka został poddany brutalnej krytyce KC PZPR. Podobną krytykę przeżył w 1968 r. za dyskusję o II Rzeczypospolitej na łamach „Miesięcznika Literackiego” oraz publikację tekstów Idy Kamińskiej i jej męża na łamach „Warszawy II Rzeczypospolitej”. W 1968 r. cenzura wstrzymała publikację jego książki pt. „Szkice z dziejów Drugiej Rzeczypospolitej”.
W latach 1990-1996 prezesował Towarzystwu Miłośników Historii w Warszawie. od 1995 r. przewodniczy Radzie Naukowej przy Muzeum Łazienek Królewskich. Od 1996 r. kieruje Prymasowską Radą Muzeum Kolekcji im. Jana Pawła II…
Profesor Marian Marek Drozdowski będąc badaczem dziejów II Rzeczypospolitej stał się orędownikiem postaci Eugeniusza Kwiatkowskiego i jego dzieła, w którym na pierwszym miejscu zawsze wskazuje budowę Gdyni.
Laureat Medalu im. Eugeniusza Kwiatkowskiego z 2003 r.♣

Obywatel nr 1/2009 (45) Dwie nowe Polski Z prof. Marianem Markiem Drozdowskim rozmawia Michał Sobczyk

MMD – ..’w roku 1989 r., w którego wydarzeniach uczestniczyłem bardzo aktywnie, jako profesor, działacz „Solidarności”, organizator różnych imprez podziemnych, było widać zmęczenie polskiego społeczeństwa po stanie wojennym, który znaczna część społeczeństwa zaakceptowała. Już nie mieliśmy entuzjazmu, który towarzyszył narodzinom „Solidarności” w 1980 r., nie było już dziesięciu milionów osób tworzących ruch społeczny.

Krystyna Kossakowska-Jarosz, prof. Uniwersytetu Opolskiego,zarejestrowana w latach 1981-1985 jako TW ps. „Szczęsny”

 

Krystyna Kossakowska-Jarosz, TW ps. „Szczęsny” 

tekst:  Zbigniew Bereszyński

Dr hab. Krystyna Kossakowska-Jarosz, aktualnie profesor Uniwersytetu Opolskiego, pracownik naukowo-dydaktyczny Instytutu Filologii Polskiej UO, była zarejestrowana w latach 1981-1985 jako TW ps. „Szczęsny”.  

Krystyna Kossakowska ukończyła w 1976 r. studia polonistyczne na Uniwersytecie Wrocławskim. Bezpośrednio po studiach związała się z Instytutem Śląskim w Opolu, gdzie w latach 1976-1981 pracowała jako redaktor w wydawnictwie. W 1981 r. przeszła do pracy na stanowisku naukowo-badawczym w Zakładzie Kultury IŚ. Wkrótce potem została pozyskana w charakterze tajnego współpracownika na rzecz Wydziału V Komendy Wojewódzkiej MO w Opolu. Pozyskania dokonała por. Urszula Orzeł z Sekcji III Wydziału V KW MO, znająca osobiście Krystynę Kossakowską od 1971 r., od czasu studiów na Uniwersytecie Wrocławskim (również ona ukończyła w 1976 r. studia polonistyczne na tej uczelni). 

Działania zmierzające do zwerbowania Krystyny Kossakowskiej w charakterze tajnego współpracownika SB zostały podjęte jesienią 1981. Najwcześniejszym tego świadectwem jest notatka służbowa z dnia 27 października 1981 r., zawierająca obszerną charakterystykę dr. Stanisława Jałowieckiego, ówczesnego przewodniczącego Zarządu Regionu Śląska Opolskiego NSZZ „Solidarność”, zatrudnionego od 1975 r. jako pracownik naukowo-badawczy w Instytucie Śląskim w Opolu. Notatka ta została spisana na podstawie informacji pozyskanych przez por. Urszulę Orzeł w wyniku rozmowy przeprowadzonej z Krystyną Kossakowską w dniu 23 października 1981 r. Ta ostatnia była w tym czasie traktowana oficjalnie przez SB jako kontakt służbowy – ks „K.K.”.  

Zawarte w notatce informacje miały być wykorzystanie w sprawie operacyjnego rozpracowania krypt. „Gracz”, której figurantem był Stanisław Jałowiecki. Zachęcona wynikami rozmowy, por. Orzeł proponowała jednak wykorzystanie tych informacji także w działaniach mających na celu „opracowanie” Krystyny Kossakowskiej jako kandydatki na tajnego współpracownika SB. Sporządzona przez nią notatka kończyła się następującymi uwagami: „K.s. »K.K.« oceniam jako osobę pozytywną, obiektywną, nie mającą uprzedzeń do SB. Inteligentną, o dużym poczuciu patriotyzmu. Z rozmowy wynika, że [w/w] nie zgadza się z działalnością »Solidarności«, nie popiera grup opozycyjnych i antypaństwowych. Wobec powyższych faktów istnieje możliwość opracowania w/wym. na kandydata na T.W.”.  

Z początkiem grudnia 1981 r., na krótko przed wprowadzeniem stanu wojennego, por. Orzeł przedłożyła formalny wniosek o „opracowanie” Krystyny Kossakowskiej w charakterze kandydata na tajnego współpracownika SB. „Celem opracowania kandydata na tajnego współpracownika – pisano we wniosku – będzie zapewnienie dopływu informacji o działalności przewodniczącego Zarządu Regionu NSZZ »Solidarność«, komisji zakładowej [NSZZ “Solidarność”] w Instytucie Śląskim oraz o osobach w nim zatrudnionych. Ponadto rozpoznanie istniejących grup nieformalnych oraz ich działalności na rzecz »Solidarności« i innych grup opozycyjnych i antypaństwowych”. W założonym przez siebie kwestionariuszu osobowym kandydatki por. Orzeł, uzasadniając planowany werbunek, pisała m. in.: „Kandydat z racji zajmowanego stanowiska posiada możliwości bieżącego informowania nas o działalności komisji zakładowej »Solidarności« w Instytucie Śląskim, aktualnej sytuacji wewnętrznej Instytutu oraz, z racji kontaktów służbowych z W[wyższą] S[szkołą] P[pedagogiczną], o podjęciu działalności na rzecz »Solidarności« oraz innych grup opozycyjnych i antypaństwowych”. Wniosek o „opracowanie” Krystyny Kossakowskiej jako kandydatki na tajnego współpracownika SB został zaakceptowany przez naczelnika Wydziału V KW MO w Opolu, mjr. Andrzeja Mikołajewa.  

Planowanego pozyskania dokonano w dniu 13 stycznia 1982 r. W wyniku przeprowadzonej wówczas rozmowy „kandydatka na t.w. dobrowolnie wyraziła zgodę na współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa, napisała własnoręcznie zobowiązanie i obrała sobie pseudonim »Szczęsny«”. W złożonym na piśmie oświadczeniu Krystyna Kossakowska jako TW ps. „Szczęsny” zobowiązała się „do współpracy z organami służby bezpieczeństwa w zwalczaniu wrogiej i przestępczej działalności skierowanej przeciwko PRL”, a także “do zachowania w tajemnicy faktu współpracy”.  

Według wpisu dokonanego przez por. Orzeł w kwestionariuszu osobowym TW ps. „Szczęsny”, w trakcie rozmowy pozyskaniowej ta ostatnia miała przekazać następujące informacje, odnoszące się do sytuacji w Instytucie Śląskim w początkach stanu wojennego: Refleksje dotyczące funkcjonowania stanu wojennego i prowadzenia propagandy w tym stanie. Informacje o internowaniu [Henryka] Żarczyńskego, które zadaniem pracowników Instytutu było błędem.  

Ocenę postawy [dr. Michała] Lisa, komisarza wojennego Instytutu, który w opinii załogi Instytutu Śląskiego jest człowiekiem kontrowersyjnym, charakteryzującym się przedsierpniowymi metodami sprawowania władzy; wobec powyższego nie powinien być powoływany na stanowisko komisarza wojennego.  

[…] informację o składzie personalnym komisji zakładowej NSZZ »S« w Instytucie Śląskim”.  

W okresie do lutego 1983 r. TW ps. „Szczęsny” przekazała ogółem 11 informacji , dotyczących sytuacji w Instytucie Śląskim. Wbrew pierwotnym oczekiwaniom SB, nie było jednak wśród nich najbardziej pożądanych przez tę służbę informacji na temat działalności Stanisława Jałowieckiego oraz innych przejawów działalności opozycyjnej. „Po wprowadzeniu stanu wojennego tajny współpracownik nie miał możliwości udzielania informacji o aktualnej sytuacji figuranta [Jałowieckiego]” – pisała por. Orzeł w datowanej 1 września 1983 r. charakterystyce TW ps. „Szczęsny”. Należy dodać w tym miejscu, że Stanisław Jałowiecki ukrywał się od momentu wprowadzenia stanu wojennego, w związku z czym nie pojawiał się na terenie Instytutu Śląskiego; w maju 1982 r. został aresztowany, a po zwolnieniu z aresztu w początkach 1983 r. nie powrócił już do pracy w Instytucie.  

W 1983 r. Wydział V KW MO w Opolu zawiesił współpracę z TW ps. „Szczęsny” na okres jednego roku. Z końcem stycznia 1985 r. zdecydowano się na formalne rozwiązanie współpracy. Oficjalnym tego powodem były problemy związane ze zmienioną sytuacją życiową TW. W prowadzonym przez por. Urszulę Orzeł kwestionariuszu osobowym TW ps. „Szczęsny” powody rozwiązania współpracy przedstawiono w następujący sposób: „W związku z tym, że w dniu 3.04.1983 tajny współpracownik ps. »Szczęsny« zawarł związek małżeński i obowiązki rodzinne absorbowały go w sposób całkowity, dalsza współpraca okazała się niemożliwa. Poza tym mąż tajnego współpracownika nie był zadowolony ze wszystkich kontaktów żony poza miejscem pracy. Odbywane spotkania przeprowadzano z nieregularnością, a ich jakość zdecydowanie się obniżyła. Tajny współpracownik od dłuższego czasu ma poważne kłopoty ze zdrowiem, co również wpłynęło na brak możliwości odbywania spotkań”.  

W 1985 r. wykorzystaniem TW ps. „Szczęsny” był zainteresowany Wydział III Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Opolu, sprawujący kontrolę operacyjną Instytutu Śląskiego w ramach sprawy obiektowej krypt. „Silesia”. Wydział ten zabiegał o przejęcie TW ps. „Szczęsny” do własnej sieci osobowych źródeł informacji. Starania spotkały się jednak z odmownym przyjęciem ze strony Wydziału V WUSW.  

Zachowała się oryginalna teczka pracy TW ps. „Szczęsny”, założona z datą 19 stycznia i zamknięta formalnie z dniem 1 lutego 1985 r. Zawarte w niej dokumenty, oparte na informacjach pozyskanych od TW ps. „Szczęsny”, obejmują w praktyce tylko okres do lutego 1983 r. Zachował się także wykonany z datą 28 kwietnia 1987 r. mikrofilm, obejmujący fotokopie wybranych dokumentów z teczki personalnej i teczki pracy TW ps. „Szczęsny”.  

[sygnatury akt: IPN Wr 0064/956 (zmikrofilmowana teczka personalna) oraz IPN Wr 0010/298 (oryginalna teczka pracy). Dokumenty znajdują się w zasobach IPN – Oddział Wrocław] 

Zbigniew Bereszyński

Nauka Polska – Baza Ludzi Nauki

dr hab. Krystyna Konstancja Kossakowska-Jarosz

Dyscypliny KBN:nauki filologiczne, Specjalności: folklorystyka, piśmiennictwo i kultura popularna, regionalistyka, socjologia literatury

Miejsca pracy: Aktualne: profesor Uniwersytet Opolski; Wydział Filologiczny; Instytut Filologii Polskiej,

Pełnione funkcje:Aktualne:Prezes Opolskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk

Rozprawa doktorska:Polskie kalendarze powszechne na Górnym Śląsku w latach 1919-1939, 13/04/1989,

Rozprawa habilitacyjna: Śląsk znany, Śląsk nie znany. O kulturze literackiej na Górnym Śląsku przed I progiem umasowienia, 09/12/1999, Uniwersytet Opolski; Wydział Filologiczny,Uzyskany stopień doktor habilitowany nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, specjalności: historia literatury, socjologia literatury,

dr hab. Krystyna Kossakowska-Jarosz, prof UO
Katedra Literatury Romantyzmu

strona Instytutu Filologii Polskiej UO

Eward Faciejew – TW „Adam Strzelecki”

 

Eward Faciejew – TW ps. „Adam Strzelecki”.

Znany trener AZS tajnym współpracownikiem SB  

Do najwybitniejszych przedstawicieli życia sportowego na polskich uczelniach wyższych należy od lat Edward Faciejew, trener judo, pracujący od 1977 r. na rzecz Akademickiego Związku Sportowego przy Wyższej Szkole Inżynierskiej w Opolu, a następnie (od 1996 r.) Politechnice Opolskiej. Jego wychowankowie niejednokrotnie odnosili błyskotliwe sukcesy na zawodach krajowych i międzynarodowych. Niestety istnieje również przysłowiowa druga strona medalu, starannie dotąd ukrywana przed ludźmi oklaskującymi sportowe osiągnięcia znanego trenera. 

Jak wynika z zachowanych w oryginale dokumentów, urodzony w 1949 r. Edward Faciejew współpracował przez szereg lat ze Służbą Bezpieczeństwa jako TW ps. „Adam Strzelecki”. Był też z tego tytułu wynagradzany w formie pieniężnej.

Z racji swojej działalności zawodowej na polu sportowym Edward Faciejew dość często bywał za granicą. Wyjeżdżał on za granicę również w celach prywatno-turystycznych, łącząc to z działalnością o charakterze zarobkowym. Tak np. w czerwcu 1981 r. Faciejew wyjechał do Austrii, gdzie już od roku przebywał jego brat Kazimierz. 

W związku ze swoim długotrwałym pobytem w Austrii w latach 1981-1982 Edward Faciejew stał się obiektem zainteresowania Wydziału II Komendy Wojewódzkiej MO w Opolu.

Sprawiły to alarmujące w tonie informacje, nadesłane przez Graniczny Punkt Kontrolny w Zebrzydowicach. W dniu 15 listopada 1982 r. indagowany przez SB Faciejew złożył obszerną relację pisemną ze swojego pobytu w Austrii. Zobowiązał się on także na piśmie do zachowania w tajemnicy treści rozmowy przeprowadzonej z nim „przez pracownika kontrwywiadu”. 

W późniejszym czasie Wydział II KW MO/WUSW w Opolu nadal interesował się Edwardem Faciejewem i jego wyjazdami za granicę. W dniu 12 marca 1982 r. kpt. Kazimierz Jama, inspektor Sekcji IV Wydziału II Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Opolu, przeprowadził z nim rozmowę operacyjną przy okazji odbierania przez niego paszportu w związku z wyjazdem służbowym do Wielkiej Brytanii. Faciejew wybierał się wówczas na Mistrzostwa Europy Judo w charakterze obserwatora trenera. Kolejna taka rozmowa odbyła się w dniu 5 czerwca 1986 r. w związku z planowanym wyjazdem Faciejewa do Włoch z reprezentacją akademicką judo kobiet. Na zakończenie owej rozmowy pobrano od Faciejewa „oświadczenie o zachowaniu w tajemnicy faktu i treści przeprowadzonej rozmowy oraz zapewniono sobie następny kontakt”.

Do następnej rozmowy operacyjnej doszło 10 września 1986 r. Tym razem rozmawiano w mieszkaniu prywatnym. Oprócz kpt. Jamy, w rozmowie uczestniczył również kpt. Jan Wójtowicz, kierownik Sekcji IV Wydziału II WUSW w Opolu. Celem rozmowy było rozpoznanie możliwości wykorzystania Faciejewa w charakterze osobowego źródła informacji. Edward Faciejew nie sprawił zawodu swoim rozmówcom. Uznano, że „F.E. posiada predyspozycje na osobowe źródło informacji: jest spostrzegawczy, potrafi nawiązywać kontakty i wyciągać trafne wnioski dot. tych kontaktów”. We wnioskach sformułowanych w odnośnej notatce służbowej nie omieszkano również odnotować, że Faciejewowi zależy „na wyjazdach zagranicznych ze względów m. in. materialnych, co można wykorzystać jako argument w następnej rozmowie”. Sam Faciejew ze swej strony zaakceptował propozycję następnego spotkania, W tej sytuacji kpt. Jama zaproponował przerejestrowanie Faciejewa z kategorii osoby zastrzeżonej (OZ) na kandydata na tajnego współpracownika. 

W niedługi czas potem, 26 września 1986 r., kpt. Jama przeprowadził udaną rozmowę z Edwardem Faciejewem. W napisanym własnoręcznie przez siebie oświadczeniu ten ostatni zobowiązał się „do dobrowolnej współpracy z organem polskiego kontrwywiadu” oraz do zachowania faktu współpracy „w ścisłej tajemnicy przed osobami bliskimi, dalszymi i obcymi, zarówno zamieszkałymi w Polsce, jak i poza granicami”. Dla zakonspirowania współpracy Faciejew obrał sobie pseudonim „Adam Strzelecki”. 

TW ps. „Adam Strzelecki” miał być wykorzystywany w ramach prowadzonej przez Wydział II SB sprawy obiektowej krypt. „Columbus” – „do rozpoznania środowiska ob.[ywateli] PRL przebywających po odmowach powrotu do kraju w Austrii, a także do rozpoznania innych osób biorących udział w międzynarodowym ruchu osobowym”. Planowano również wykorzystanie go do „rozpoznania cudzoziemców przyjeżdżających na nasz teren w ramach utrzymywanych kontaktów sportowych”. 

Już w czasie rozmowy pozyskaniowej „Adam Strzelecki” własnoręcznie sporządził pierwszą informację pisemną dla SB. Obejmowała ona zwięzłą charakterystykę siedmiu osób wyjeżdżających za granicę lub aktualnie za granicą mieszkających. W późniejszym czasie spod ręki „Adama Strzeleckiego” wyszła większa liczba pisemnych informacji, odebranych przez kpt. „Jamę” w trakcie kolejnych spotkań. W przeciwieństwie do wielu innych TW, „Adam Strzelecki” z reguły sam opracowywał informacje na piśmie. Kpt. Jama uzupełniał je o swoje uwagi, wnioski itp. Tylko sporadycznie zdarzało się, że „Adam Strzelecki” ograniczał się do podania informacji ustnych, na podstawie których powstawały notatki służbowe kpt. „Jamy”. 

Informacje przekazywane przez „Adama Strzeleckiego” dotyczyły głównie środowiska sportowego, przede wszystkim opolskiego. Nie brakowało wśród nich informacji o charakterze obciążającym w stosunku do osób trzecich. Tak np. „Adam Strzelecki” kilkakrotnie informował SB, że niektórzy sportowcy przy okazji wyjazdów zagranicznych prowadzą działalność handlową lub dopuszczają się innych nieprawidłowości. Podawał nazwiska konkretnych osób, które, jego zdaniem, zachowywały się niewłaściwie za granicą. Na początku lipca 1988 r. opisał on też przypadek Henryka Krakowczyka, trenera judo z klubu ROW Rybnik, który wyjechał z kraju jako zagrożony represjami działacz „Solidarności”. „Adam Strzelecki” informował, że „Henryk Krakowczyk utrzymuje zastanawiająco aktywny kontakt z najbliższą rodziną w kraju, do Austrii wyjeżdżała jego żona z synami, on sam dosyć często i bez przeszkód przyjeżdża do Polski”. 

„Adam Strzelecki” przekazywał również informacje o osobach spoza środowiska sportowego. Tak np. w dniu 26 lutego 1988 r. przekazał on informację na temat nauczycielek ze Szkoły Podstawowej nr 12 w Opolu, utrzymujących kontakty rodzinne z RFN. W nawiązaniu do otrzymanej informacji, kpt. „Jama” polecił wówczas „Adamowi Strzeleckiemu”, aby starał się „wziąć udział w zajęciach WF w Szkole Podstawowej nr 12”, a w trakcie pobytu w szkole próbował „rozpoznać nauczycieli prowadzących ten przedmiot”. 

Na przełomie 1986 i 1987 r. „Adam Strzelecki” opisał sprawę Zbigniewa Semeniuka, dziennikarza „Trybuny Opolskiej”, który nie powrócił do kraju z wycieczki do Szwecji. Jednym ze źródeł informacji był dla niego brat Bogusław, zatrudniony w redakcji „TO”. 

Według informacji przekazanej przez „Adama Strzeleckiego” w dniu 12 listopada 1986 r., Zbigniew Semeniuk relacjonował zlot piłkarzy weteranów w Byczynie i przy tej okazji ujawnił publicznie, że „Wojciech Jaruzelski oraz inni dostojnicy państwowi trzymają w Starej Miłosnej k. Warszawy prywatne konie w państwowej stadninie”. Konsekwencją tej publikacji było zwolnienie Semeniuka z pracy w „Trybunie Opolskiej”. Dziennikarz odwołał się na piśmie do samego gen. Jaruzelskiego i dzięki temu został przywrócony do pracy, ale na innym niż poprzednio stanowisku. W jakiś czas potem Semeniuk, wyjechał wraz z synem do Szwecji i „po zejściu z promu podjął decyzję o pozostaniu w tym kraju”. W dniu 28 stycznia 1987 r. „Adam Strzelecki”, powołując się na informacje uzyskane w rozmowie z bratem, przekazał, że przebywający za granicą Semeniuk prawdopodobnie „dwukrotnie wystąpił na łamach prasy szwedzkiej, udzielając wywiadów dziennikarzom tego kraju”. O wystąpieniach tych miał mówić również redaktor naczelny „Trybuny Opolskiej” na posiedzeniu kolegium redakcyjnego. „Adam Strzelecki” przekazał również, że Semeniuk przebywał w 1985 r. wraz z reprezentacją Polski na Mistrzostwach Europy w judo kobiet w Malmö. Miał on wówczas nawiązać kontakt z zamieszkałymi tam Polakami, przy czym, zdaniem „Adama Strzeleckiego”, kontakt ten miał „tendencje rozwojowe”. 

W charakterystyce opracowanej w listopadzie 1986 r. kpt. Kazimierz Jama tak pisał o motywach, jakie w jego odczuciu mogły powodować „Adamem Strzeleckim”: „Na podstawie zbyt krótkiego okresu współpracy trudno jednoznacznie określić, jakim motywem kieruje się t.w. Wydaje się jednak, że najistotniejszy jest motyw osiągania korzyści osobistych i materialnych, wynikających z podjęcia się takiej roli. Jeszcze nie wynagradzany, należy jednak wynagrodzić t.w. w najbliższym okresie celem odpowiedniego kształtowania jego motywów utrzymywania kontaktu ze Służbą Bezpieczeństwa”. 

Zgodnie z sugestią kpt. Jamy, w dniu 24 grudnia 1986 r. wypłacono „Adamowi Strzeleckiemu” sumę 5 tysięcy złotych „tytułem pokrycia kosztów związanych z realizacją zadań”. Taką samą sumę, z identycznym uzasadnieniem, wypłacono „Adamowi Strzeleckiemu” w dniu 9 stycznia 1988 r. W dniu 22 lutego 1989 r., z tego samego tytułu, wypłacono mu kwotę 8 tysięcy złotych. 

Edward Faciejew bez wątpienia zasłużył na trwałe miejsce w historii polskiego sportu akademickiego. Trudno byłoby kwestionować jego pozytywne dokonania na tym polu. W pełni sprawiedliwa ocena owej postaci jest jednak niemożliwa bez uwzględnienia faktu, że znany i ceniony trener judo miał kiedyś również drugie oblicze jako TW ps. „Adam Strzelecki”. 

Zbigniew Bereszyński

Robert Duszewski – TW ps. „Doktor”, doktor nauk chemicznych z Zakładów Azotowych

baner

Robert Duszewski – TW ps. „Doktor”

Robert Duszewski urodził się w 1947 r. w Poznaniu. W latach 1965-1970 studiował on chemię na Uniwersytecie Wrocławskim. SB odnotowała fakt jego uczestnictwa w proteście studenckim z marca 1968 r. W 1970 r. zatrudnił się on w Zakładach Azotowych „Kędzierzyn”, gdzie po odbyciu stażu został technologiem laboratorium w Zakładzie Naukowo-Badawczym. Od 1973 r. Duszewski był samodzielnym technologiem. W 1975 r. został on kierownikiem laboratorium w Zakładzie Produkcji Amoniaku, a w 1978 r. kierownikiem Wydziału Wosków w Zakładzie Organiki. W grudniu 1978 r. Robert Duszewski obronił pracę doktorską, uzyskując tytuł doktora nauk chemicznych.

W początkach 1980 r. został on Głównym Specjalistą ds. instalacji OXO. Nazwę taką nosiła nowa instalacja do produkcji alkoholi, projektowana i budowana na rzecz kędzierzyńskich „Azotów” przez zachodnioniemiecką firmę „Zimmer”.

Już pod koniec 1979 r. mł. chor. Stanisław Chudaszek, ówczesny inspektor Wydziału III „A” Komendy Wojewódzkiej MO w Opolu, zaczął interesować się dr Duszewskim jako kandydatem na osobowe źródło informacji. Początkowo chodziło o pozyskanie go w charakterze kontaktu operacyjnego. Już niebawem „poprzeczka” została jednak podniesiona. Z dniem 28 stycznia 1980 r. mł. chor. Chudaszek wystąpił do naczelnika Wydziału III „A” KW MO w Opolu z wnioskiem o zezwolenie na „opracowanie” dr Duszewskiego jako kandydata na tajnego współpracownika. Wniosek ten został zaakceptowany przez Wydziału III „A” KW MO, mjr. Andrzeja Mikołajewa, z dniem 30 stycznia 1980 r. Już przed upływem dwóch tygodni, w raporcie z 12 lutego 1980 r., mł. chor. Chudaszek, zwrócił się o zgodę na pozyskanie dr Duszewskiego w charakterze tajnego współpracownika. Przedstawiając swoje plany i zamierzenia, pisał on: „W chwili obecnej opracowanego kandydata zamierza się wykorzystać w celu informowania nas o sprawach związanych z produkcją na Zakładzie Organiki […] o zaniedbaniach pod względem bezpieczeństwa, a także o konfliktach społecznych wynikających na tym Zakładzie. Po objęciu przez kandydata nowego stanowiska Gł. Spec. ds. OXO (angaż taki otrzymał z dniem 1.01.1980 r.) zamierza się go ukierunkować na sprawy związane z budową tej instalacji”. Nowy współpracownik miał informować „o terminach przewidzianych w umowach, dostawach urządzeń przez firmę »Zimmer« itp.” Planowano również wykorzystanie go do sprawowania kontroli „nad przedstawicielami firmy RFN przebywającymi na terenie Z[akładów]A[zotowych]”.

Z dniem 13 lutego 1980 r. mjr Mikołajew wyraził zgodę na pozyskanie i w dwa tygodnie później, 28 lutego 1980 r., odbyła się zaplanowana przez mł. chor. Chudaszka rozmowa werbunkowa. Dr Robert Duszewski własnoręcznie napisał zobowiązanie następującej treści: „Oświadczam, że treść rozmów przeprowadzonych z pracownikiem Służby Bezpieczeństwa zachowam w ścisłej tajemnicy. Zobowiązuję się do udzielenia pomocy w zakresie interesujących go spraw”. Relacjonując przebieg rozmowy, mł. chor. Chudaszek pisał: „Kandydat na umówione telefonicznie spotkanie przyszedł punktualnie. W czasie rozmowy na tematy ogólne oraz [na temat] jego pracy zaproponowałem mu współpracę z nami; na tę propozycję kandydat wyraził zgodę, oświadczając, że będzie się starał, aby wszelkie informacje przekazane przez niego były pełne i obiektywne. […] Nowo pozyskany TW poinformował mnie o sprawach dotyczących pracy na Z-dzie Organiki oraz o wyjazdach służbowych niektórych pracowników z tego zakładu i przyjmowaniu drobnych upominków od przedstawicieli firm zachodnich, z którymi Z[akłady]A[zotowe] współpracują”. Ponieważ dr Duszewski nie wybrał sobie żadnego pseudonimu, mł. chor. Chudaszek sam postanowił nadać mu pseudonim „Doktor”.

W okresie od 21 marca 1980 do 8 lipca 1982 r. mł. chor./chor. Chudaszek (awansowany w 1981 r. o jeden stopień) odbył 21 spotkań z TW ps. „Doktor”. W spotkaniu z 8 lipca 1982 r. uczestniczył również przedstawiciel pionu I SB, zajmującego się prowadzeniem działalności wywiadowczej. W latach 1980-1982 TW ps. „Doktor” był dwukrotnie wynagradzany pieniężnie za przekazywane informacje. W dniu 30 kwietnia 1980 r. wypłacono mu sumę 500 zł, a w dniu 3 maja 1982 r. – sumę 1500 zł.

W 1982 r. dr Robert Duszewski zaczął starać się o wyjazd do RFN w ramach fundacji Humboldta. Naczelnik Wydziału V KW MO w Opolu (do początku grudnia 1981 r. – Wydział III „A”), mjr Andrzej Mikołajew, w datowanym 29 marca 1982 r. piśmie skierowanym do Inspektoratu Kierownictwa KW MO sugerował operacyjne wykorzystanie tej sytuacji. Informował on również o oczekiwaniach „Doktora”, pisząc: „liczy na to, że dzięki naszej pomocy nie przeszkodzą mu w tym [wyjeździe]] ograniczenia stanu wojennego”.

We wrześniu 1982 r. zapadła decyzja o przekazaniu TW ps. „Doktor” do wyłącznej dyspozycji Wydziału V KW MO w Opolu na okres do 1984 r. Nastąpiło wówczas formalne rozwiązanie współpracy między nim a SB w Kędzierzynie-Koźlu. Akta TW ps. „Doktor” złożono w archiwum Wydziału „C” KW MO, skąd jednak trafiły one później do Departamentu I MSW w Warszawie. Akta ta powróciły do Kędzierzyna-Koźla dopiero w połowie 1986 r. Zawarte w nich dokumenty nie zawierają żadnych informacji na temat tego, co działo się z „Doktorem” w okresie od września 1982 r. Same informacje na temat ruchu akt jasno świadczą jednak o tym, że zajmował się nim wówczas pion wywiadowczy SB na czele z Departamentem I MSW w Warszawie.

Od połowy 1986 r. TW ps. „Doktor” znów spotykał się ze Stanisławem Chudaszkiem, funkcjonującym już wówczas w stopniu starszego chorążego jako starszy inspektor Sekcji V SB Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Kędzierzynie-Koźlu. W okresie od 20 czerwca 1986 do 24 lipca 1987 r. st. chor. Chudaszek spotkał się dziewięciokrotnie z „Doktorem”, a także trzykrotnie wypłacił mu wynagrodzenie pieniężne za przekazane informacje: po 2000 zł w dniach 29 sierpnia i 24 listopada 1986 oraz 3000 zł w dniu 24 lipca 1987 r.

Z dniem 24 lipca 1987 r. prowadzenie „Doktora” przejął st. szer. Jerzy Zapolny, inspektor Sekcji V SB Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Kędzierzynie Koźlu. Dotychczasowa współpraca z TW ps. „Doktor” została wówczas podsumowana w charakterystyce opracowanej przez st. szer. Chudaszka również z datą 24 lipca 1987 r. W dokumencie tym czytamy: „Tajny współpracownik ps. »Doktor«, lat 40, aktualnie realizuje zadania w zakresie rozpoznawania: wszelkiego rodzaju nieprawidłowości występujących w funkcjonowaniu Zakładów Azotowych, a w szczególności Zakładu OXO, powstałych awarii i przestojów oraz produkcji, oraz nastrojów społecznych i sytuacji konfliktowych. Informacje przekazywane przez niego […] mówiły o sytuacji na obiekcie pod względem nieprawidłowości występujących na obiekcie oraz o nastrojach i dyskusjach wśród pracowników Zakładu OXO. Informacje przekazane przez TW były również przekazywane do wykorzystania przez Ref.[erat] II SB, a mówiły o cudzoziemcach pracujących na instalacji OXO”.

Zgodnie z cytowanym powyżej dokumentem, TW ps. „Doktor” dostawał do realizacji również zadania dodatkowe, obejmujące rozpoznawanie „aktualnej sytuacji w działalności Samorządu Pracowniczego oraz Związków Zawodowych”, a także dotyczące „rozeznawania konkretnych osób”. „Zadania te – oceniał st. chor. Chudaszek – tajny współpracownik realizuje i wywiązuje się z nich w stopniu zadowalającym”.

TW ps. „Doktor” własnoręcznie opracowywał informacje w formie pisemnej. Był on „kontrolowany poprzez analizę przekazywanych przez niego informacji, jak również poprzez porównywanie z informacjami TW ps. »Czesław«, »Ernest«, jak również konsultant »Andrzej«, oraz poprzez rozmowy z kierownictwem Zakładów Azotowych”.

W lipcu 1988 r. współpraca z „Doktorem” została zawieszona w związku ze skierowaniem st. szer. Zapolnego na studia podyplomowe w Akademii Spraw Wewnętrznych w Warszawie oraz „brakiem możliwości podjęcia współpracy przez inną osobę”.

W styczniu 1990 r. współpraca z TW ps. „Doktor” została rozwiązana z następującym uzasadnieniem: „W związku ze zmieniającą się sytuacją społeczno-polityczną w naszym kraju, [a także w związku] ze zmianami organizacyjnymi w naszym resorcie, TW ps. »Doktor« kategorycznie nie wyraża zgody na dalszą współpracę z naszymi służbami. Z analizy materiałów, jak również z rozmów z TW, wnioskuję, że w przyszłości nie będzie chciał [on] być wykorzystywany. W związku z powyższym należy rozwiązać współpracę, a materiały złożyć w archiwum Wydz. »C« w Opolu”.

Materiały z teczki pracy TW ps. „Doktor” zachowały się tylko częściowo. Niektóre z nich zostały wyłączone z owej teczki na mocy decyzji MSW nr 003/82. Szereg innych „ulotniło” się z nieznanych bliżej powodów. Konsekwencją tego jest niemożność wyjaśnienia wielu ważnych spraw. Tak np. na spotkaniu w dniu 27 stycznia 1981 r. mł. chor. Chudaszek zlecił „Doktorowi” „rozeznanie przedstawicieli zarządu »Solidarności« w Dyrekcji Technicznej oraz ich działalności”. Czy i jak zadanie to zostało wykonane, nie wiadomo, ponieważ nie zachowały się notatki z następnych spotkań z „Doktorem” w 1981 r.

Dr Robert Duszewski jest aktualnie członkiem zarządu spółki ZAK S.A. w Kędzierzynie-Koźlu, powstałej na bazie dawnych Zakładów Azotowych „Kędzierzyn”. Tajnymi współpracownikami SB były również niektóre inne wysoko usytuowane osoby ze środowiska ZAK. Jedną z nich jest Leszek Grochowski, dyrektor jednostki biznesowej Nawozy – TW ps. „Leszek” w latach 1984-1990. Kolejny tego typu przypadek to Krzysztof Skrzypczak, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” przy ZAK S.A. – TW ps. „Krzysztof” w latach 1988-1989.

Zbigniew Bereszyński

Tadeusz Cielecki – b. komendant MO, podpułkownik, obecnie dziekan na Uniwersytecie Opolskim, dr hab. nauk prawnych

Nauka Polska – Baza Ludzi Nauki
dr hab.  Tadeusz  Zygmunt  Cielecki
Id osoby:   25552
Dyscypliny KBN: nauki prawne
Specjalności: kryminologia, organizacja i zarządzanie, patologia społeczna, pedagogika, prawo policyjne, resocjalizacja, socjologia prawa, wiktymologia
Miejsca pracy: Aktualne:
profesor  Uniwersytet Opolski; Wydział Prawa i Administracji; Katedra Prawa Karnego
Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie; Instytut Prawa
Nieaktualne:
Uniwersytet Opolski; Międzywydziałowy Instytut Prawa i Administracji
Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie; Zakład Prawa
Pełnione funkcje: Aktualne:
Dziekan  Uniwersytet Opolski; Wydział Prawa i Administracji
Ukończone studia:
1963,  Prawo,  Uniwersytet Łódzki,
baner człowiek nauki

dr hab.  Tadeusz  Zygmunt  Cielecki
Id osoby:   25552
Dyscypliny KBN: nauki prawne
Specjalności: kryminologia, organizacja i zarządzanie, patologia społeczna, pedagogika, prawo policyjne, resocjalizacja, socjologia prawa, wiktymologia
Miejsca pracy: Aktualne:
profesor  Uniwersytet Opolski; Wydział Prawa i Administracji; Katedra Prawa Karnego, Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie; Instytut Prawa
Nieaktualne:  Uniwersytet Opolski; Międzywydziałowy Instytut Prawa i Administracji.   Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie; Zakład Prawa
Pełnione funkcje: Aktualne:
Dziekan  Uniwersytet Opolski; Wydział Prawa i Administracji
Ukończone studia:
1963,  Prawo,  Uniwersytet Łódzki,
————–

Tadeusz Cielecki

Serwis UO

Dziekan Wydziału Prawa i Administracji

dr hab. Tadeusz Zygmunt Cielecki, prof. U.O.

Stopnie i tytuły naukowe:

  • Magister prawa- Wydział Prawa Uniwersytetu Łódzkiego-1963
  • Doktor nauk humanistycznych- Wydział Filologiczno-Historyczny Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu – 1982
  • Doktor habilitowany nauk prawnych w zakresie prawa – Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego – 2004.

Miejsca pracy, zajmowane stanowiska:

  • 1963-1995 Komenda Wojewódzka /Milicji/ Policji w Opolu – referent, kierownik sekcji, z-ca komendanta powiatowego, komendant powiatowy, miejski, zastępca komendanta wojewódzkiego.
  • 1996-1998 Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie – prorektor ds. dydaktycznych, po. komendant .
  • 1998-1999 Komenda Wojewódzka Policji w Słupsku – komendant wojewódzki,
  • 1999-2002 Komenda Wojewódzka w Kielcach –komendant wojewódzki.
  • 1999-2002 Akademia Świętokrzyska –Instytut Pedagogiki i Psychologii, Zakład Profilaktyki i Resocjalizacji – adiunkt.
  • 2002 –2004 Uniwersytet Opolski, Wydział Prawa I Administracji – adiunkt.
  • 2005-nadal Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie, Zakład Prawa, profesor nadzwyczajny W.S.Pol.
  • 2004- nadal Uniwersytet Opolski Wydział Prawa I Administracji profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Opolskiego

Pełnione funkcje w Uniwersytecie Opolskim:

  • 01.09.2002- 2004 – zastępca Dyrektora Międzywydziałowego Instytutu Prawa i Administracji
  • 01.09.2002 – nadal – kierownik Zakładu Kryminologii, Kryminalistyki i Wiktymologii
  • 09. 2008- dziekan Wydziału Prawa i Administracji

Zainteresowania naukowe: kryminologia, wiktymologia, kryminalistyka, prawo karne wykonawcze, bezpieczeństwo wewnętrzne, pedagogika resocjalizacyjna, patologia społeczna, prewencja kryminalna

Zainteresowania pozazawodowe: turystyka, myślistwo, fotografika, działka

Działalność społeczna w ostatnich 10 latach:

Rada Fundacji „Pro Lege” w Opolu,

International Police Association Oddział w Opolu,

Ogólnopolskie Forum na Rzecz Ofiar Przestępstw w Warszawie

Rada Naukowo Programowa Stowarzyszenia Muzeum Policji

Komitet Wykonawczy Europejskiej Sieci Doskonalenia Działań Policyjnych,

Ekspert zewnętrzny Państwowej Komisji Akredytacyjnej

Koordynator MS w sprawie Programu Pilotażowego utworzenia Sieci Pomocy Ofiarom Przestępstw

członek zespołu MS ds. opracowania krajowego programu działań na rzecz ofiar przestępstw

————

Były esbek i nadgorliwi milicjanci po latach kadra Uniwersytetu Opolskiego

Kurier Brzeski 18(748 z 13 maja 2009 r

Dziekan z milicyjną przeszłością

Pracownikiem Uniwersytetu Opolskiego jest także prof. Tadeusz Cielecki, były komendant miejski MO w Opolu, a obecnie naukowiec – specjalista z dziedziny kryminalistyki. W grudniu 1981 r., u progu stanu wojennego, podwładni ówczesnego podpułkownika Cieleckiego brutalnie rozprawili się ze studentami prowadzącymi akcję plakatową na terenie Opola. Milicja zatrzymała wówczas 23 uczestników akcji plakatowej, którzy zostali odstawieni do Komendy Miejskiej MO w Opolu. Byli wśród nich również studenci Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu, której tradycje kontynuuje Uniwersytet Opolski.

Zatrzymanych poddawano przesłuchaniom i rewizji osobistej. Niektórzy z nich zostali również dotkliwie poszkodowani fizycznie. U jednego w wyniku oględzin lekarskich stwierdzono pęknięcie żebra, obicie nerek oraz ogólne potłuczenia, u innego – potłuczenia i rozbicie nosa. Zatrzymani zostali także dwaj przedstawiciele opolskiej prasy związkowej NSZZ „Solidarność”. Według relacji zamieszczonej w wydawanym przez opolską „Solidarność” biuletynie „Sygnały”, ppłk Cielecki miał wówczas odgrażać się, że zamknie każdego, kto by rozlepiał plakaty „Solidarności” lub Niezależnego Zrzeszenia Studentów

W 1986 r. ppłk Cielecki, w ewidentny sposób przekraczając swoje milicyjne kompetencje, napisał polityczny donos na dr Damiana Tomczyka, historyka z Instytutu Śląskiego w Opolu, człowieka skądinąd bardzo lojalnego politycznie wobec władz PRL, działacza PZPR. W piśmie skierowanym do rąk własnych szefa WUSW w Opolu, płk. Juliana Urantówki, zarzucał on Tomczykowi, że w artykule opublikowanym na łamach „Trybuny Opolskiej” zanadto „roztkliwia się nad krzywdą ludności cywilnej – dzieci, młodzieży szkolnej, kobiet – jako ofiar bombardowania alianckiego na Opolszczyznę w końcu II wojny światowej”. Ppłk Cielecki postulował interwencję w urzędzie cenzury lub w redakcji „Trybuny Opolskiej”. 

Trudno powiedzieć, by tego rodzaju zacięcie cenzorskie dobrze przystawało do osobowej sylwetki późniejszego pracownika nauki. Taką jednak drogę kariery obrał ostatecznie ppłk Cielecki w III RP.

Pracował on w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie oraz w Akademii Świętokrzyskiej i na Uniwersytecie Opolskim. W 2008 r. został nawet dziekanem Wydziału Prawa i Administracji UO!  Prof. Cielecki i scharakteryzowany powyżej dr Bednarski nie tylko pracują na jednym wydziale Uniwersytetu Opolskiego, ale także razem opiekują się wspomnianym już tutaj Kołem Naukowym Młodych Kryminologów i Kryminalistyków!..

Zbigniew  Bereszyński

————

Radio.Opole.pl > Wiadomości > Opole 111
Tadeusz Cielecki: Nie możemy zamykać oczu na ludzką krzywdę

http://www.radio.opole.pl/index.php?kat=wiadomosci_wiecej&id=28990