Alicja Małecka-Mierzwa – resortowa wychowawczyni, z SB do szkoły

Alicja Małecka-Mierzwa w Katalogu IPN 

http://katalog.bip.ipn.gov.pl/informacje/99304

Dane osoby z katalogu funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa

W okresie od 1.02.1976 do 1.06.1979 oraz od 1.04.1983 do 31.05.1988 służba w MO.
W dniu 12.12.2014 Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy orzeczenie Sądu Okręgowego dla Warszawy-Pragi, uznając, że Małecka-Mierzwa Alicja złożyła niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Orzeczenie jest prawomocne…..

WSO MSW, LEGIONOWO, KATEDRA NAUK SPOŁECZNO-POLITYCZNYCH,  STARSZY ASYSTENT, 01-06-1988

ASW, LEGIONOWO, WYDZIAŁ BEZPIECZEŃSTWA PAŃSTWA, KATEDRA PRAWA, WYKŁADOWCA, kpt., 01-10-1989-31-07-1990

Od bezpieki do wychowawcy młodzieży

Gazeta Polska Codziennie, Numer 641 – 17.10.2013

PROCES Alicja Małecka-Mierzwa pracowała w SB i była szefową wydziału wychowawczo-politycznego w Akademii Spraw Wewnętrznych – kuźni kadr komunistycznej bezpieki. W III RP zajęła się edukacją młodzieży – przez wiele lat była dyrektorem szkół na warszawskiej Białołęce.
Maciej Marosz
Dziś lustrowana przed warszawskim sądem nie przyznaje się do zatajenia pracy w SB. Jest to kolejny przykład świadczący o tym, że 1989 r. do szkół jako nauczyciele i wychowawcy trafili funkcjonariusze komunistycznej bezpieki.
Małecka-Mierzwa w swoim oświadczeniu lustracyjnym, które zgodnie z ustawą lustracyjną musiała złożyć jako dyrektor szkoły, nie wpisała, że była funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa. W związku z zatajeniem tego faktu IPN zarzucił jej kłamstwo lustracyjne…….

Resortowi wychowawcy. Kto uczy nasze dzieci

http://niezalezna.pl/47796-resortowi-wychowawcy-kto-uczy-nasze-dzieci

Była szefowa wydziału wychowawczo-politycznego w Akademii Spraw Wewnętrznych – kuźni kadr komunistycznej bezpieki w III RP – zajęła się edukacją młodzieży. Nauczyciel historii oraz wiedzy o społeczeństwie figuruje w dokumentach komunistycznej bezpieki jako jej tajny współpracownik. Obecny rektor wojskowej uczelni w czasach PRL był żołnierzem wojskowych służb specjalnych – pisze „Gazeta Polska”.

Te przykłady pokazują, w jakim stopniu w życiu społecznym nadal są obecne komunistyczne służby specjalne, i to w jednej z najważniejszych dziedzin – edukacji. Po 1989 r. pracownicy wojewódzkich i miejskich wydziałów PZPR masowo przechodzili do oświaty – miało to być chwilowe. Najczęściej spotykana wówczas argumentacja dotyczyła wieku: „Przecież ci ludzie zaraz pójdą na emeryturę”. Jednak – jak pokazują przytoczone przykłady – przez 23 lata niewiele się zmieniło. Byli funkcjonariusze służb specjalnych PRL oraz osoby figurujące w archiwach IPN jako tajni współpracownicy nadal edukują nasze dzieci – można ich spotkać zarówno na wyższych uczelniach, jak i w szkołach w małych miejscowościach.

…..Z SB do szkoły

Alicja Małecka-Mierzwa od wielu lat pracuje w stołecznej oświacie. W swoim oświadczeniu lustracyjnym, które zgodnie z ustawą lustracyjną musiała złożyć jako dyrektor szkoły, nie wpisała, że była funkcjonariuszem SB. Od 1975 r. Alicja Małecka-Mierzwa pracowała w MSW, natomiast od 1979 r. jako referent techniki operacyjnej w Wydziale „T” SB KWMO w Tarnobrzegu. Jak wynika z akt IPN, później skierowano ją do pracy w wydziale paszportów podlegającym SB, pełniła tam funkcję inspektora. Piotr Dąbrowski, prokurator pionu lustracyjnego IPN, przypomniał jej przed sądem, że w 1988 r. napisała raport do przełożonych, z którego jednoznacznie wynika, że wówczas była funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa. Przed podjęciem pracy w szkole była zatrudniona w wydziale ds. nieletnich w milicji. O jej przeszłości w SB świadczyły wyłącznie dokumenty, które zachowały się w IPN. Od 1988 r. przez trzy lata była też wykładowcą w katedrze nauk społeczno-politycznych Akademii Spraw Wewnętrznych w Legionowie – kuźni kadr komunistycznej bezpieki. Małecka-Mierzwa twierdzi, że nikomu nie szkodziła i dlatego nie wykazała w oświadczeniu lustracyjnym z 2008 r. informacji o pracy w SB i Akademii Spraw Wewnętrznych.

Leonard Łukaszuk – prof. prawnik, płk. SB, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, ‚Człowiek Naukowego Renesansu’

baner człowiek nauki

Leonard Łukaszuk w Wikipedii

Leonard Łukaszuk właśc. Leonard Bolesław Łukaszuk (ur. 29 września 1930 w Glinach na Lubelszczyźnie) – polski prawnik i naukowiec, były sędzia Trybunału Konstytucyjnego, pułkownik Służby Bezpieczeństwa PRL.

W latach 19391956 mieszkał na terenie radzieckiej Ukrainy, gdzie w latach 195155 walczył z partyzantką nacjonalistyczną (w obwodach lwowskim i tarnopolskim).

Kariera naukowa

Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego w 1958 roku. W 1968 został doktorem, a w 1974 uzyskał habilitację. Profesorem zwyczajnym jest od 1994.

Od 1994 pracuje w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie wykłada m.in. prawo morza i międzynarodową ochronę własności intelektualnej. Współpracuje również z PISMi Akademią Dyplomatyczną.

Od 1987 roku współpracuje z Akademią Marynarki Wojennej w Gdyni oraz szczecińskim Ośrodkiem Myśli Morskiej Stowarzyszenia „Civitas Christiana” (d. PAX).
Jest autorem licznych programów nauczania, podręczników, zeszytów naukowych i studiów z dziedziny prawa morza. Aktywnie uczestniczy w krajowych i zagranicznych konferencjach dotyczących tej dziedziny.

Działalność sędziowska

W roku 1985 Sejm wybrał go na członka i wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego, którym pozostał przez pełną kadencję do 1993 roku. Brał udział m.in. w zaakceptowaniu decyzji ministra Samsonowicza o wprowadzeniu religii do szkół w 1990 roku oraz obaleniu przez Trybunał sejmowej uchwały lustracyjnej z 1992 roku.

Praca w administracji publicznej

W latach 1959 – 1990 funkcjonariusz MBP, Kd/s BP i Służby Bezpieczeństwa MSW PRL[2]

W latach 19671973 Leonard Łukaszuk był wicedyrektorem gabinetu ministra spraw wewnętrznych (w czasach urzędowania ministrów Moczara, Świtały i Szlachcica).

Biuletyn Informacji Publicznej – IPN

Imiona LEONARD BOLESŁAW
Nazwisko ŁUKASZUK

………….

Inne informacje o funkcjonariuszu i służbie

Do służby w organach bezpieczeństwa państwa skierowany na podstawie nakazu pracy. W okresie od 1.04.1967 do 14.02.1973 zastępca dyrektora Gabinetu Ministra SW, od 15.02.1973 do 28.02.1982 dyrektora Biura Prawnego MSW, od 1.03.1982 do 15.04.1985 zastępca dyrektora Biura Organizacyjno-Prawnego MSW. W dniu 1.03.1975 mianowany przez Ministra Spraw Wewnętrznych docentem w ASW. Od 1.03.1975 do 30.09.1976 praca na umowę zlecenie w ASW. Członek kolegium redakcyjnego „Zeszytów Naukowych ASW”. Od 1.10.1976 do 30.09.1985 praca w niepełnym wymiarze godzin (1/2 etatu) w ASW na stanowisku docenta/adiunkt Zakładu 2 Instytutu III. Podczas służby na etacie niejawnym zatrudniony w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Z materiałów wynika, że Łukaszuk Leonard pracując na etacie niejawnym został zdekonspirowany jako funkcjonariusz resortu a informację o tym fakcie podała m.in. Radio Wolna Europa (IPN BU 003175/551, k. 205).

Prof.Leonard Łukaszuk

strona Instytutu Stosunku Miedzynarodowych UW

http://www.pl.ism.uw.edu.pl/prof-leonard-lukaszuk/

SYLWETKA

Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego (1958). Doktor nauk prawnych (1968). Doktor habilitowany nauk prawnych (1974). Profesor nadzwyczajny nauk prawnych (1985). Profesor zwyczajny (1994).
W ISM od 1994 r.

ZAINTERESOWANIA BADAWCZE

Międzynarodowe prawo morza, międzynarodowa ochrona własności intelektualnej, zagadnienia teorii i metodologii badań i nauczania prawa międzynarodowego.

DYDAKTYKA

Międzynarodowe prawo morza, międzynarodowe prawo lotnicze i kosmiczne, nowe tendencje w prawie międzynarodowym, prawo międzynarodowe publiczne.

NAJWAŻNIEJSZE PUBLIKACJE……

85-LECIE PROFESORA LEONARDA ŁUKASZUKA

oficynamorska.pl

25 września br. w Akademii Marynarki Wojennej odbyła się niecodzienna konferencja naukowa. Jubileusz swego 85-lecia obchodził profesor dr hab. Leonard Łukaszuk. Konferencja odbywała się pod patronatem Rektora-Komendanta Akademii MW w Gdyni kmdr. prof. dr. hab. Tomasza Szubrychta.

…Najlepiej sylwetkę Profesora charakteryzują słowa Rektora-Komendanta AMW, zamieszczone w przygotowanej do druku i wydanej przez naszą Fundację książce Jubilatowi poświęconej, a zatytułowanej „Mare Nostrum”: „(…)Profesor Leonard Łukaszuk jest postacią nietuzinkową. Dorobek naukowy Jubilata imponuje nie tylko z uwagi na jego liczbę (ponad kilkaset pozycji) i fakt upowszechnienia wyników badań poza granicami Polski (w ponad 10 krajach), ale również ze względu na wieloaspektowość zainteresowań naukowych. W swojej wieloletniej karierze akademickiej Pan Profesor najmocniej związany był z prawem międzynarodowym publicznym, a w szczególności problematyką prawa morza, międzynarodowego prawa humanitarnego konfliktów zbrojnych oraz prawa lotniczego i kosmicznego. Jubilat zgłębiał również zagadnienia bezpieczeństwa międzynarodowego, współczesnej dyplomacji, międzynarodowej ochrony własności intelektualnej, teorii państwa i prawa oraz metodologii i metodyki badań jak również nauczania prawa oraz historii doktryn politycznych i prawnych. Nie sposób również nie wspomnieć o Jego współpracy z wieloma ośrodkami akademickimi i naukowymi w kraju i za granicą, członkostwie w wielu organizacjach, instytucjach i towarzystwach naukowych, udziale w negocjacjach międzynarodowych i w niezliczonych konferencjach naukowych. Profesor Leonard Łukaszuk jest niewątpliwie jednym z najbardziej międzynarodowo uznanych przedstawicieli polskiej myśli prawniczej, a z uwagi na interdyscyplinarny charakter twórczości naukowej zasługuje na miano Człowieka Naukowego Renesansu (…).”

Stalinowski funkcjonariusz też świętował 30-lecie TK. Razem z Rzeplińskim

niezalezna.pl

Leonard Łukaszuk, od 1953 r.  funkcjonariuszem bezpieki, pierwszy wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego z 1986 r. był jednym z gości 30-lecia Trybunału Konstytucyjnego. Przed jego działalnością, jeszcze w latach 80-tych przestrzegało Radio „Wolna Europa…..

Jerzy Bafia -prawnik, prof. wydawał wyroki śmierci wobec przeciwników władzy komunistycznej

baner człowiek nauki

Jerzy Mieczysław Bafia  w Wikipedii

(ur. 5 maja 1926 w Płocicznie, zm. 4 lipca 1991) – prawnik, polityk, profesor nauk prawnych, członek PZPR, szef Kancelarii Sejmu PRL (1969-1972), dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego (1971-1972), Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego (1972-1976), minister sprawiedliwości (1976-1981).

W 1950 ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Po 1950 został sędzią Sądu Powiatowego w Krakowie, później awansował do tamtejszego Sądu Wojewódzkiego, następnie został prezesem Sądu Wojewódzkiego w Warszawie. Oficjalnie w 1954 delegowany do Sądu Najwyższego, w rzeczywistości już rok wcześniej orzekał w tajnej sekcji Sądu Najwyższego wydającej m.in. wyroki śmierci wobec przeciwników politycznych władzy komunistycznej. W 1955 skierowany do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie do 1969 pełnił m.in. funkcję dyrektora departamentu prawno-organizacyjnego. Od 1970 profesor prawa na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1969–1972 szef Kancelarii Sejmu, a następnie poseł VI i VII kadencji w latach 1972–1980. W latach 1971-1972 dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego. W latach 1972–1976 Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego. Od marca 1976 do czerwca 1981 minister sprawiedliwości w rządach Piotra Jaroszewicza, Edwarda Babiucha, Józefa Pińkowskiego i Wojciecha Jaruzelskiego……

 

Stalinowscy mentorzy NPW

Nasz Dziennik, 22 stycznia 2013  – Zenon Baranowski

….Jerzy Bafia jako zaufany człowiek władz komunistycznych w 1955 r. został dyrektorem departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości. O takich ludziach sędzia w stanie spoczynku dr Zbigniew Szczurek, więziony za działalność w młodzieżowej grupie antykomunistycznej „Orlęta” z Gdyni, mówił niedawno w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. „Dzieje tworzenia wojskowego prawa karnego okresu stalinowskiego to przekształcanie prawa karnego z narzędzia wymiaru sprawiedliwości w narzędzie terroru. Prawo wtedy stało się atrapą bezprawia. Prawu karnemu wyznaczono nowe zadania: wspieranie władzy i wojnę z osobami, które walczyły o niepodległość Polski” – przypominał sędzia. I dalej o orzekaniu w sekcji tajnej w Sądzie Najwyższym (casus Bafii): „Tego tworu nawet nie sposób nazwać sądem. Ale wydawał wyroki, i to na ogół najcięższe, w pierwszej i drugiej instancji. Uzyskał miano sądu kapturowego”….

Instytut Nauk Prawnych Państwowej Akademii Nauk obchodzi w tym roku 50-lecie swojej działalności.

lex.pl

….Poważną rolę w wyznaczaniu kierunków działalności Instytutu odgrywa Rada Naukowa. Funkcje jej przewodniczących w ciągu 50-letniego istnienia Instytutu pełnili wybitni prawnicy, profesorowie Jan Wasilkowski, Jan Gwiazdomorski, Manfred Lachs, Maurycy Jaroszyński, Witold Czachórski, Jerzy Bafia, Jerzy Jodłowski, Leszek Kubicki, Andrzej Szajkowski, a od 2004 r. Ewa Łętowska.

Jan Wasilkowski – rektor UW w czasach stalinowskich, prawnik- prezes SN

baner człowiek nauki

Jan Wasilkowski

serwis UW

. W czasie II wojny światowej był jeńcem oflagu. W 1947 r. został profesorem zwyczajnym prawa cywilnego UW, a pod koniec roku dziekanem Wydziału Prawa. W tym samym czasie awansował na Sędziego Sądu Najwyższego.

Oprócz niewątpliwej wiedzy, w karierze prawniczej pomagała mu przynależność do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W czasach stalinowskich był rektorem, zamieniając się w bezwolnego wykonawcę dyrektyw komunistycznej polityki. Na uczelni pracował do 1967 r., konsekwentnie stosując jako metodę badawczą materializm dialektyczny i historyczny. Po odejściu na emeryturę przewodniczył Komisji Kodyfikacyjnej przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Od 1961 r. do 1973 r. był posłem na sejm

 

ROBERT GAWKOWSKI – JAN WASILKOWSKI REKTOR CZASÓW STALINOWSKICH

Uniwersytet Warszawski – nr 4 (59) Październik 2012 PISMO UCZELNI

…..Po zakończeniu II wojny światowej wrócił do kraju i poparł odradzający się nurt współpracującej z komunistycznym porządkiem Polskiej Partii Socjalistycznej. W 1947 r. został profesorem zwyczajnym prawa cywilnego UW, a pod koniec roku dziekanem Wydziału Prawa. W tym samym czasie awansował na Sędziego Sądu Najwyższego. Oprócz niewątpliwej wiedzy, w karierze prawniczej pomagała mu przynależność do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, której profesor był członkiem od samego….początku. Jesienią 1949 r. Wasilkowski został wybrany rektorem UW i sprawował swą funkcję przez trzy lata. Za jego kadencji wydzielił się Wydział Lekarski, dając początek Akademii Medycznej. W 1951 r. weszła w życie „Ustawa o szkolnictwie wyższym i pracownikach nauki”. Ustawa wzmacniała centralne sterowanie uczelnią i wprowadzała nowe, radzieckie wzorce nadawania stopni naukowych. Od tej chwili najniższym stopniem naukowym był „kandydat nauk”, a rektor UW zamieniał się w bezwolnego wykonawcę dyrektyw stalinowskiej polityki. W tym czasie nasiliła się nagonka na „niepoprawnie myślących” naukowców. Na UW od prowadzenia zajęć odsunięto m.in. fi lozofa Władysława Tatarkiewicza. Od czasów rektora Wasilkowskiego rozpoczęto tworzenie galerii portretów w Pałacu Kazimierzowskim. Na obrazach widnieją ubrani w togi i gronostaje rektorzy UW. Ciekawe, bo w stalinowskim okresie właśnie zaprzestawano używania tóg, traktując uroczysty ubiór rektora jako burżuazyjny przeżytek.

 

Jan Wasilkowski w Wikipedii 

…..W latach 1947–1949 dziekan Wydziału Prawa i Administracji UW, zaś w latach 1949–1952 rektor Uniwersytetu Warszawskiego. Był wieloletnim kierownikiem Katedry Prawa Cywilnego i Prawa Cywilnego Porównawczego. Od 1952 członek Polskiej Akademii Nauk, w latach 1953–1956 kierownik Zakładu Nauk Prawnych PAN (obecnego Instytutu Nauk Prawnych). Był współtwórcą projektu kodeksu cywilnego PRL, przewodniczył pracom Komisji Kodyfikacyjnej przy Ministrze Sprawiedliwości PRL, uchwalonego w 1964 i obowiązującego do dziś.

W latach 1956–1967 pełnił funkcję pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. W latach 1961–1972 poseł na Sejm III, IV i V kadencji. Był członkiem PPS, następnie PZPR, od 1964 do 1969 członek KC PZPR.

Dwukrotnie odznaczony Orderem Sztandaru Pracy I klasy oraz Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą i Krzyżem Komandorskim (1954) Orderu Odrodzenia Polski. Doktor honoris causa Uniwersytetu Karola w Pradze i Uniwersytetu Wrocławskiego.

Naukowcy wobec aparatu władzy ludowej

 

Miniaturka

Granice kompromisu. Naukowcy wobec aparatu władzy ludowej, red. Piotr Franaszek, Warszawa 2015, 343 s.

Czy naukowiec w PRL mógł być wolny? Czy jego badania naukowe, niezależnie od dziedziny, mogły być prowadzone bez ideologicznej otoczki, bez „układania” się z władzami? Jak daleko sięgały granice kompromisu? Naukowcy w systemie politycznym PRL musieli poruszać się w rzeczywistości wyznaczanej przez władze. Ponieważ nie był to okres jednolity, nie brakuje w nim różnorodnych postaw – od pełnego zaangażowania w budowę nowego ustroju po całkowitą jego negację. Pośrodku rozpościerał się cały konglomerat postaw, które nierzadko trudne są do jednoznacznej oceny. Warto o nich pamiętać, dyskutować i pisać.

Seria DZIENNIKARZE – TWÓRCY – NAUKOWCY podejmuje niezwykle interesujący temat funkcjonowania wymienionych środowisk w systemie totalitarnym.

Publikacja w ramach centralnego projektu badawczego IPN „Aparat bezpieczeństwa wobec środowisk twórczych, dziennikarskich i naukowych”

Spis treści Piotr Franaszek, Wstęp . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

7 Krzysztof Kawalec, Milicyjny przegląd uczelni wrocławskich z lat sześćdziesiątych (na przykładzie Uniwersytetu) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

12 Patryk Pleskot, Kontakty polskich humanistów ze środowiskiem „Annales” w optyce komunistycznej ideologii (1945–1989) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

23 Mariusz Patelski, Z szeregów Demokratycznej Armii Krajowej do stalinowskich więzień. Nieznane karty z biografii opolskiego matematyka – profesora Eugeniusza Szczepankiewicza . . . . . . . . .

37 Cecylia Kuta, Działania aparatu represji wobec profesora Jana Kielanowskiego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

51 Paweł Szulc, Andrzej Burda – prawnik na usługach państwa i partii . . . . . . . . . . .

78 Przemysław Benken, Od „utrwalacza władzy ludowej” do roli doradcy Solidarności – zmienne koleje losu profesora Wiktora Herera . . . . . . . . . . . . . . . . .

100 Aleksandra Arkusz, Ruta Nagucka – filolog, tajny współpracownik ps. „Mag” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

125 Zbigniew Bereszyński, Instytut Śląski w Opolu w krzywym zwierciadle doniesień tajnego współpracownika ps. „Jan” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

145 Sylwia Galij-Skarbińska, Agent niepokorny. Historia tajnego współpracownika ps. „Stanisław” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

170 Wojciech Kunicki, Przypadek Zenona Rudnickiego. Przyczynek do inwigilacji środowisk kościelnych i akademickich w Łodzi . . . . . . . . . . . . . . . . . .

188 Maciej Maciejowski, W kręgu komunistycznej klienteli. Przypadek profesora Bogdana Dopierały . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Włodzimierz Suleja, Kryptonim „Ekonomista” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

236 Andrzej Synowiec, Stanisław Nahlik – dyplomata, uczony, tajny współpracownik SB . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

246 Piotr Franaszek, Przemysław Mroczkowski – filolog, historyk literatury angielskiej, figurant sprawy operacyjnego rozpracowania o kryptonimie „Topola” . . . . . . . . . .

274 Mirosław Sikora, Magia systemów sterowania, czyli profesor Węgrzyn, Francuzi i (kontr)wywiad PRL 1958–1976 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

292 Wykaz skrótów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

329 Indeks osób .

Tadeusz Płużański – profesor filozofii, mimo wieloletniego więzienia, współpracownik rtm. W.Pileckiego

baner człowiek nauki

Tadeusz Płużański (1920-2002) – sylwetka i publikacje

KUL

Urodzony 15 sierpnia 1920 r. w Miechowie, dzieciństwo spędził w Wilnie. Ochotnik wojny 1939 roku, 20 września ranny w potyczce w pobliżu Janowa Lubelskiego. Pod koniec 1940 roku aresztowany przez gestapo w sprawie tajnej organizacji „Gryf Pomorski”, trafił do obozu w Stutthof. To niewiarygodne, ale zdołał to przetrwać. Wyszedł z obozu dopiero z chwilą zakończenia wojny, 9 maja 1945 roku….Po wojnie jako współpracownik rotmistrza Witolda Pileckiego był jego kurierem do generała Władysława Andersa. Był oficerem Armii Krajowej i członkiem organizacji NIE…

Aresztowany w maju 1947 roku, sądzony w procesie jednego z największych bohaterów Armii Krajowej, rotmistrza Witolda Pileckiego (twórcy konspiracji w obozie w Oświęcimiu, do którego trafił z własnej woli). „Masz u mnie dwa wyroki śmierci” – usłyszał Płużański od szefa departamentu śledczego UB, osławionego pułkownika Józefa Różańskiego…Witold Pilecki przyznał się do zbierania informacji o sytuacji w Polsce na rzecz II Korpusu i do zorganizowania trzech skrytek broni. Składowi sędziowskiemu przewodniczył ppłk Jan Hryckowian, oskarżał prok. mjr Czesław Łapiński. Gorzką ironią był fakt, że kilka lat wcześniej obaj byli oficerami Armii Krajowej…

W tym procesie o szpiegostwo (czyli o kontakty z II Korpusem Wojska Polskiego gen. Władysława Andersa) Pilecki został skazany na karę śmierci i stracony. 11 marca 1948 roku zapadły przepowiedziane wyroki dla Płużańskiego. Ale był mu pisany inny los… Po z górą dwóch miesiącach w celi śmierci został nagle ułaskawiony – i z nowym wyrokiem dożywocia ponad osiem lat spędził w więzieniu we Wronkach.

Wyszedł na wolność 10 czerwca 1956 roku.Przez rok pracował jako ślusarz (zawód ten zdobył w niewoli…). Studiował ekonomię polityczną jako eksternista w Wyższej Szkole Handlowej w Poznaniu. W 1957 roku podjął studia na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Podczas studiów, aby przeżyć, pracował jako dziennikarz w Agencji Robotniczej, dokąd trafił dzięki pomocy dawnych kolegów. Magisterium uzyskał w 1961 roku, doktorat zrobił zaledwie trzy lata później (1964). Nadrabiał stracony w niewoli czas: habilitował się w roku 1969, a tytuł profesora otrzymał w roku 1979. Główny przedmiot badań Płużańskiego stanowił personalizm.

Jeszcze przed uzyskaniem profesury udało mu się doprowadzić do zatarcia śladów skazania przez Ministerstwo Sprawiedliwości PRL. Naczelna Prokuratura Wojskowa w 1990 r. podjęła rewizję procesu grupy rotmistrza Pileckiego. Pierwotnie wniosek przewidywał rehabilitację, jednak Płużański wywalczył anulowanie wyroków. „O ułaskawienie i rehabilitację może się zwracać ktoś, kto ma poczucie winy, a ja i moi współtowarzysze nigdy jej nie mieliśmy” (w 1990 roku w mowie sądowej w związku z wnioskiem Naczelnej Prokuratury Sądowej o rehabilitację)……. Prof. Tadeusz Płużański pracował bardzo intensywnie: w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, w Instytucie Polskiej Akademii Nauk oraz równocześnie w Instytucie Religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i w Podyplomowym Studium Religioznawstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Miał również zajęcia w Katedrze Filozofii Szkoły Głównej Handlowej. W ostatnich latach życia wykładał w Prywatnej Wyższej Szkołle Handlowej w Warszawie.

Został odznaczony Medalem Za Wojnę Obronną 1939, Krzyżem Oświęcimskim, Medalem Komisji Edukacji Narodowej. Swoje wspomnienia zebrał w książce „W otchłani”, a wiersze – które zaczął pisać w późnym wieku – w tomikach „De profundis” i „Światło w labiryncie”.
Tadeusz Płużański zmarł 16 sierpnia 2002 r. Miał 82 lata.

Premiera książki prof. Tadeusza Płużańskiego „Z otchłani”

blogpress

Jak wspominał Tadeusz M. Płużański, jego ojca aresztowano po dwóch tygodniach od ślubu. Jego pierwsza żona, Stanisława Płużańska również działała w konspiracji. Została skazana w procesie odpryskowym sprawy Pileckiego…

„Nie wszyscy ci ubecy byli tępi. Ich przełożonym był przecież Józef Goldberg – Różański, przedwojenny prawnik prowadzący swoją kancelarię, który wiedział, że nie chodzi o to, żeby zabić od razu, ale żeby wcześniej od swoich ofiar coś wyciągnąć. Oprawcami mojego taty byli m.in. oficerowie Armii Krajowej: prokurator Czesław Łapiński oraz główny sędzia w tym procesie Jan Hryckowian, który był szefem Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie. Ojciec mówił o nich, że to były ludzkie szmaty, osoby niegodne niczego. Robili to z pobudek czysto finansowych. Ten aparat tworzyli przede wszystkim konformiści. Oni nie mieli problemu, żeby swoich kolegów z AK oskarżać i sądzić. Ryszard Bugajski w swoim spektaklu [„Śmierć rotmistrza Pileckiego”] pokazuje, że Hryckowian przeżywał rozterki moralne, co nie było prawdą. Drugim sędzią w tym procesie był Józef Badecki, który orzekł w sumie chyba 30 wyroków śmierci”

– kontynuował.

Mimo że stalinowscy sędziowie skazali Płużańskiego seniora na karę śmierci, ze względu na młody wiek został on, podobnie jak inna współpracowniczka Pileckiego Maria Szelągowska, ułaskawiony przez Bolesława Bieruta, który zamienił ich wyroki na dożywotnie więzienie…..

To, co ja podziwiam w swoim ojcu, to jest to, że on jednak potrafił się otrząsnąć po tym i że, gdy wyszedł na wolność w 1956 roku, był w stanie podjąć studia i w miarę normalnie żyć. Został nawet profesorem filozofii”

– dodał Płużański junior…

O tym aspekcie życia prof. Płużańskiego opowiedział więcej pisarz Bohdan Urbankowski.

„Miałem zaszczyt być studentem Tadeusza Płużańskiego. W czasie, gdy Adam Schaff wpajał młodzieży prymitywny materializm, Płużański pokazywał, że są inne drogi. Był człowiekiem ogromnej delikatności i pięknej polszczyzny, co wiązało się z jego późniejszą działalnością literacką (…) Gdy młodzi poeci czytali wiersze, wszyscy czekali na jego interpretację. Potrafił znajdować głębię w literaturze”

– wspominał Urbankowski.

Tadeusz Płużański: Z otchłani

Hej-kto-Polak

„Przyjdą, wyprowadzą, pieprzną ci w łeb”. Rozmowa z profesorem Tadeuszem Płużańskim (Wywiad został przeprowadzony w 1996 roku)

W wieku 36 lat poszedł pan na studia. Wybrał pan filozofię, dlaczego?

– W więzieniu znalazłem się na samym dnie ludzkiej egzystencji – byłem numerem, niewolnikiem, po prostu nikim. Filozofia była rodzajem sprzeciwu i jednocześnie wyzwolenia od przeszłości. Dzięki niej poznałem nową prawdę o człowieku.

W końcu zdecydował się pan jednak na napisanie wspomnień. Co pana do tego skłoniło?

– W 1990 r. musiałem wrócić do tych spraw. Naczelna Prokuratura Wojskowa podjęła rewizję naszego procesu.

Podstawą rewizji był niewłaściwy skład sądu, który wydał wyrok. Brakowało jednego ławnika.

– Z prawnego punktu widzenia był to powód wystarczający, ale nie miał nic wspólnego z wagą sprawy, w której zapadły trzy wyroki śmierci, z czego jeden – na Witoldzie Pileckim został wykonany. Naczelna Prokuratura Wojskowa mówiła o umorzeniu postępowania, z uwagi na przedawnienie sprawy. W dalszym ciągu traktowani byliśmy jak „płatni szpiedzy”, „zdrajcy narodu polskiego”. Dopiero w październiku 1990 r. sąd, pod wpływem nacisków politycznych, uznał, że umorzenie sprawy nie wystarczy i uchylił nam wyroki w całości. Mimo tego nie odzyskałem zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Po raz kolejny okazało się, że prawo jest uzależnione od polityki….

Po wyroku śmierci odmówił pan podpisania prośby o ułaskawienie. Czy zwracał się pan kiedyś do władz o rehabilitację?

– O ułaskawienie i rehabilitację może się zwracać ktoś, kto ma poczucie winy. Nie byłem żadnym szpiegiem Andersa, działałem w interesie Polski. Rehabilitacja to sprawa państwa, które chce się oczyścić od zarzutu niesprawiedliwych wyroków. Dziś podstawowym problemem jest wina osób zatrudnionych w czasach stalinowskich w bezpiece, sądownictwie. Bez ich rzetelnego osądzenia nie może być mowy o państwie prawa.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Marek Radwan

 

 

Wiktor Herer – ekonomista, wykładowca, ubek, oprawca „Anody”. doradca „Solidarności”

baner

Wiktor Herer w katalogu IPN

Funkcjonariusz/pracownik/żołnierz aparatu bezpieczeństwa…..

….Inne informacje o funkcjonariuszu i służbie
W okresie od lipca do września 1945 starszy instruktor propagandy Zarządu Polityczno-Wychowawczego KBW. Z dniem 10.01.1952 przekazany do pracy w Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego.

„Anoda” i jego oprawca

Piotr Bączek – Nasz Dziennik, 21.08.2014

….Herer urodził się 19 stycznia 1920 r. w Czerniowcach pod Lwowem.  ….Wiktor Herer związał się z komunistycznymi organizacjami w gimnazjum we Lwowie. Po latach w jednej z opinii stwierdzono, że „od najwcześniejszej młodości aktywny w ruchu rewolucyjnym”. W ankiecie podał, że jest „bezwyznaniowcem” i wskazał, że jest narodowości polskiej. Tymczasem w spisie kadry bezpieki sporządzonym w 1978 r. przez archiwum MSW podano „narodowość żydowska”.

Już w 1933 r. wstąpił do czerwonego harcerstwa, „Pionier”. Był też członkiem Komunistycznego Związku Młodzieży Zachodniej Ukrainy. W 1934 r. został zatrzymany za kolportaż nielegalnych ulotek propagujących komunizm. W związku z tym przeniósł się do Warszawy, gdzie w 1938 r. ukończył prywatne gimnazjum. W 1936 r. ponownie policja zatrzymała Herera, ale tym razem w więzieniu przebywał sześć tygodni.

W latach 1935-1938 działał w szkolnych przybudówkach nielegalnego Komunistycznego Związku Młodzieży. Przyjął pseudonim „Adaś”. W 1938 r. został sekretarzem Rewolucyjnego Związku Niezamożnej Młodzieży Polskiej, w tym też roku przeniósł się do Lwowa. Po wkroczeniu armii sowieckiej aktywnie działał w organizacjach komunistycznych. Przyjął obywatelstwo radzieckie, zajmował kierownicze stanowiska w komunistycznej organizacji młodzieżowej Komsomole, był też kierownikiem klubu „młodzieży robotniczej dzielnicy Łyczaków”.

Wstąpił na wydział rolny Politechniki Lwowskiej, potem przeniósł się na wydział ekonomiczny Instytutu Handlu Radzieckiego we Lwowie…..

Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej uciekł w głąb Związku Sowieckiego. W październiku 1941 r. rozpoczął studia w Tbilisi na wydziale ekonomicznym.

W 1943 r. przerwał studia i wstąpił do dywizji kościuszkowskiej. Herer ukończył szkołę oficerów polityczno-wychowawczych, znalazł się w korpusie oficerów oświatowych. Był kolejno zastępcą dowódcy plutonu gospodarczego, potem zastępcą dowódcy baterii w artyleryjskiej szkole w Tambowie, a następnie oficerem polityczno-oświatowym, instruktorem propagandy i lektorem pułku. W 1944 r. wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej.

Początkowo Herer – jak napisał w życiorysie, który zachował się w IPN – służył w 1. Dywizji Piechoty armii gen. Berlinga. W 1944 r. trafił do 3. Dywizji Piechoty, w której był lektorem w 3. pułku artylerii lekkiej. W sierpniu 1944 r. jednostka prowadziła walki na przyczółku warecko-magnuszewskim. W dniach 16-22 września oddziały te próbowały forsować Wisłę w rejonie Czerniakowa……

W 1945 r. po przekształceniu jego jednostki w Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego został starszym instruktorem polityczno-wychowawczym. …….

Z zachowanych w IPN dokumentów wynika, że we wrześniu 1945 r. został skierowany do służby w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego i od razu został zastępcą kierownika Wydziału IV Departamentu V. Na to stanowisko osobiście rekomendowała go właśnie Brystygierowa, szefowa tego departamentu.

Herer bardzo szybko awansował w MBP. Po roku był już pełniącym obowiązki naczelnikiem wydziału. W 1945 r. miał stopień porucznika, cztery lata później już podpułkownika. Był jedną z ważniejszych osób w Departamencie V. Pamięć o nim przetrwała przez lata PRL, nawet w wydanej w 1981 r. podziemnej broszurze „Więźniowie polityczni w Polsce” napisano: „Jednym z wybitniejszych naczelników wydziałów był mjr Wiktor Herer […]. Prowadził on często śledztwa osobiście. […] W tym okresie prawie wszyscy aresztowani przechodzili przez ręce mjr. Herera”.

Przesłuchiwał m.in. Wiesława Chrzanowskiego,…….

W kwietniu 1946 r. Brystygierowa tak scharakteryzowała Herera: „Samodzielny, bardzo zdolny, posiada dobrą orientację, spryt i łatwość werbowania agentury. Myśli kategoriami kierownika swoim odcinkiem pracy w skali krajowej. Reaguje natychmiast na wszelkie fakty i zachodzące zjawiska w terenie. Daje WUBP jasne, konkretne wskazówki we wszystkich bieżących sprawach. W stosunku do swych pracowników jest wymagający, ale wskazuje dostateczną cierpliwość, by uczyć ich pracy i podciągać. Moralnie stoi na wysokim poziomie. Za dobrą pracę otrzymał premię pieniężną”.

W kolejnej charakterystyce służbowej stwierdzono: „Dobrze pracuje z agenturą, umie werbować, umie kierować agentem. Bardzo samodzielny, przejawia dużo wartościowej inicjatywy, orientuje się szybko. Decyzje podejmuje szybko, czasem jednakże niedostatecznie przemyślane”..…….

Na odcinku planowania i nauki

W październiku 1951 r. zastępca przewodniczącego Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego skierował do szefa MBP wniosek o skierowanie Herera do pracy planowo-ekonomicznej w zespole wojskowym tej Komisji. PKPG powstała w 1949 r., była kształtowana na sowieckich wzorach i formą „superministerstwa”, które centralnie nadzorowało komunistyczną gospodarkę.”….W styczniu 1952 r. kierownictwo bezpieki przychyliło się do tego wniosku i Herer został przekazany do PKPG. Od tego czasu Herer uaktywnił się także na polu nauki, zajął się planowaniem ekonomicznym, wydał kilka prac, został wykładowcą uczelni…..

…. Leszek Żebrowski przytoczył wspomnienie W. Chrzanowskiego, który opowiadał, że Herera na zebranie kierownictwa „Solidarności” przyprowadził Jacek Kuroń: „W 1981 roku na posiedzeniu Komisji Krajowej ”Solidarności„ w Gdańsku Jacek Kuroń przyprowadził nową grupę doradców. Opowiadał to prof. Wiesław Chrzanowski, współtwórca statutu związku. Usiadł koło niego starszy pan, który wydał się Chrzanowskiemu znajomy, jednak skojarzenia wydawały się niemożliwe. Gdy Jacek Kuroń przedstawił ekspertów, okazało się, że to Wiktor Herer… nowy specjalista od rolnictwa. Tu profesor Chrzanowski nie wytrzymał. Wstał i powiedział, że ’przecież ten człowiek to jest ubek, który nas przesłuchiwał’.

Kuroń na to odpowiedział: ’jak wam się nie podoba, to możecie wyjść’. Podczas przesłuchania Herer powiedział Chrzanowskiemu, że jego i jego kolegów chce nie tylko unicestwić fizycznie, ale i pohańbić w oczach społeczeństwa, zohydzić moralnie”.

Nie bez racji Leszek Żebrowski podsumował: „Jego kwalifikacją na doradcę od rolnictwa było chyba to, że jego ofiary leżą w ziemi”.

Mimo to Herer został działaczem „Solidarności”. Opublikował w „Tygodniku Solidarność”, razem z Władysławem Sadowskim, kilka artykułów ekonomicznych….W połowie lat 80. był współautorem książki „U źródeł polskiego kryzysu”. W 1989 r., wspólnie z Władysławem Sadowskim i Tadeuszem Kowalikiem, krytykował z pozycji lewicowych plan Balcerowicza.

Strona prof. Mirosława Dakowskiego

ZDERZENIA Z BARIERAMI ROZWOJU – A TORTUROWANIE RODOWICZA-ANODY Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski
15.01.2009.
ZDERZENIA Z BARIERAMI ROZWOJU

Przygotowując się na Sąd Boży palę zbędne książki (na pohybel GAZOWATYM). Natknąłem się dziś w piwnicy na książkę :

Wiktor Herer Władysław Sadowski

ZDERZENIA Z BARIERAMI ROZWOJU

Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne Warszawa 1989

Prof. Wiktor Herer był w 1980-tym ekonomistą – reformatorem partyjnym. Przyjeżdżał, m.inn. do Inst. Badań Jądrowych w Świerku z wykładami na temat „reform”. Jak na „komucha” pięknie mówił. Mój przyjaciel Andrzej nawet się z nim zbliżył. Później się okazało, że uprzednio był on (WH) w jakichś „strukturach siłowych”, co ostudziło zapał reformatorów świerkowych. Ale „nikomu nie szkodził”…., wg. słów „profesora”.

Ubecy a ideolodzy

Jerzy Robert Nowak „Zbrodnie UB” Warszawa 2001 http://www.jerzyrobertnowak.com/

…..Prawdziwie szokującym okazało się dla mnie odkrycie, znany przeze mnie od lat ekonomista – profesor Wiktor Herer w swoim czasie przez kilka lat pracował jako naczelnik w Departamencie V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego pod kierownictwem osławionej Julii Brystygierowej.
W wydanej w 1981 r. w Gdańsku przez podziemne wydawnictwo Młodej Polski książce „Więźniowie polityczni w Polsce” C. Leopolda i K. Lechickiego (właściwe nazwiska A. Rybickiego i A.J. Wręgi) pisano na s. 11: Jednym z wybitniejszych naczelników wydziałów mjr Wiktor Herer, absolwent ekonomii w Tbilisi, późniejszy profesor i wicedyrektor Instytutu Planowania przy Radzie Ministrów.
Prowadził on często śledztwa osobiście. Jesienią 1945 r. prawie wszyscy aresztowani w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego przechodzili przez ręce mjr. Herera…….