Uniwersytet Jagielloński po odwilży

baner

Uniwersytet Jagielloński po odwilży 21 marca 2016 Monika Komaniecka

Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/a/uniwersytet-jagiellonski-po-odwilzy,9764393/

DP

Walery Pisarek – prof. językoznawca, w PRL siedział w więzieniach i fedrował węgiel

baner krzywdzeni

Prof. Walery Pisarek doktorem h.c. Uniwersytetu Jana Kochanowskiego

PAP-Nauka w Polsce

….Walery Pisarek urodził się w 1931 r. w Rabce. Szkołę powszechną skończył w 1943 r. na kompletach tajnego nauczania. Po ukończeniu liceum, od 1949 do 1957 r., studiował filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. W tym samym czasie pracował w bibliotece, a następnie jako reporter w „Słowie Powszechnym”. W maju 1951 r. zadebiutował w „Tygodniku Powszechnym” krytyczną notą o Kochanowskim. Studia magisterskie ukończył pracą „Poglądy krytycznoliterackie Juliusza Słowackiego”.

Stopień doktora nauk humanistycznych otrzymał w 1966 r. na wydziale filologiczno-historycznym Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Katowicach na podstawie pracy „Nagłówek wypowiedzi prasowej w oświetleniu lingwistycznym”. W 1973 r. Rada Wydziału Filologicznego UJ na podstawie rozprawy habilitacyjnej „Frekwencja wyrazów w prasie” nadała mu stopień doktora habilitowanego.

W 1982 r. uzyskał tytuł prof. nadzwyczajnego nauk humanistycznych, a w 1994 r. – tytuł prof. zwyczajnego. Jest założycielem studiów dziennikarskich przy UJ i pracownikiem naukowym Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Pełni funkcję honorowego prezesa Rady Języka Polskiego przy Polskiej Akademii Nauk – był pierwszym przewodniczącym rady. W latach 1969–2001 był dyrektorem krakowskiego Ośrodka Badań Prasoznawczych. Uczestniczył w pracach Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych Solidarności……

Walery Pisarek

serwis Instytutu Języka Polskiego UŚ

……Uczonego uznaje się za najwyższy autorytet w zakresie kultury języka. Założył on Radę Języka Polskiego i był jej pierwszym przewodniczącym (19962000). Pełnił także inne niezwykle ważne w świecie nauki funkcje, m.in. przewodniczącego Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego (20012005), przewodniczącego Komisji Językoznawstwa Oddziału Krakowskiego PAN (1990-1996), przewodniczącego Komisji Kultury Języka w Komitecie Językoznawstwa PAN (19901994) oraz wiceprzewodniczącego organizacji AIERI/IAMCR (19761988), z którą jest nadal związany. Działał również w Narodowej Radzie Kultury (19861989) oraz Radzie Upowszechnienia Nauki PAN (19871990), której także przewodniczył. Profesor nadal wykazuje się aktywnością w życiu naukowym. Jest Honorowym Członkiem wielu organizacji i stowarzyszeń, m.in. Polskiego Towarzystwa Językoznawczego (od 2002 roku), Towarzystwa Kultury Języka (od 2004 roku) oraz Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej (od 2008 roku). W 2012 roku został wyróżniony medalem Prezydenta RP „Zasłużony dla Polszczyzny”. Prof. Walery Pisarek jest znany także jako autor wielu tekstów, cieszącego się wielką popularnością konkursu ortograficznego „Ogólnopolskiego Dyktanda”, przewodniczy również jury tego przedsięwzięcia. Oprócz tego od roku 1991 redaguje i wydaje „Zeszyty Prasoznawcze”, kwartalnik poświęcony wielu aspektom mediów i komunikacji społecznej…..

Profesor Walery Pisarek – strażnik języka polskiego

echodnia.eu

„Cokolwiek w życiu robię, staram się to robić jak najlepiej” takie jest motto profesora Walerego Pisarka. A jak pokazuje historia jego życia, wiele w nim musiał się starać.

…W 1947 roku miałem okazję spędzić parę miesięcy w baszcie zamku w Lublinie. Trafiłem tam do więzienia – mówi Walery Pisarek. Był to trudny czas pierwszych wyborów w Polsce, początek nowej epoki, Polski Ludowej. – Uciekam od martyrologii – profesor kończy ten wątek. Więcej uwagi poświęca lubelskiej baszcie. – Dopiero teraz będzie remontowana i urządzana – mówi. Już wtedy wiedział, że zostanie polonistą. Początkowo miał studiować na Katolickim Uniwersytecie Lubelskiem, u profesora Juliusza Kleinera. Ten został przeniesiony do Krakowa, Walery Pisarek pojechał za nim. W 1949 roku został studentem pierwszego roku polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Do gorących zwolenników nowej władzy nie należał. – Kolejny raz zostałem aresztowany, musiałem przerwać studia, ale to nie jest ważne. Ważne jest, że w 1957 roku wreszcie je skończyłem. …

….Student Walery Pisarek pomógł też władzy ludowej w wydobyciu węgla. Niesfornego młodziana skierowano do pracy w kopalni Brzeszcze. To trudna kopalnia, pokłady węgla są bardzo niskie i kilkanaście godzin trzeba pracować na kolanach. – Było ciężko, ale praca mi się podobała. Zdałem nawet egzamin na młodszego rębacza – mówi. W głowie pojawiła się nawet myśl o stałej pracy w kopalni. Być może zostałby sztygarem, gdyby nie Krystyna, późniejsza żona. Przyjeżdżała w odwiedziny jako kuzynka, bo tylko krewni mogli się widywać z więźniami, a taki status miał Walery Pisarek. – Absolutnie nie chciała, abym został górnikiem. Nie dlatego, że jest to coś deprecjonującego, ale dlatego, że jest to niebezpieczny zawód – mówi profesor….

Prof. Walery Pisarek, zanim został mistrzem słowa, fedrował na kopalni. Walczy o 500 tys.

krakow.naszemiasto

Wybitny językoznawca stara się o zadośćuczynienie za niesłuszne skazanie. Przed sądem opowiedział, jak w 1951 r. był przesłuchiwany i więziony przez UB…..5 listopada 1951 r. został aresztowany i po rewizji w mieszkaniu przewieziony do siedziby Urzędu Bezpieczeństwa przy ówczesnym pl. Wolności w Krakowie. Potem były wielogodzinne przesłuchania połączone z biciem po twarzy i opowiadaniem bez końca swojego życiorysu, bez snu, jedzenia.Nie był to zresztą jego pierwszy kontakt z UB.

– Z jeszcze większą przemocą fizyczną i psychiczną ze strony funkcjonariuszy zetknąłem się już w 1947, gdy jako licealista zostałem zatrzymany w Lublinie – opowiadał profesor w sądzie. Gdy zatrzymano go ponownie, studiował już polonistykę w Krakowie, na UJ. Ubecy zarzucili mu, że nie powiadomił służb, że jego znajomy z Jaszczowa koło Lublina w 1949 r. nielegalnie przechowywał broń palną.

Pisarka oskarżono także o udział w przygotowaniach do stworzenia nielegalnej organizacji, redagowanie i kolportowanie ulotek o „treści wrogiej ludowemu ustrojowi państwa”. Tę działalność przerwało aresztowanie przyszłego profesora.Potem był pobyt w areszcie Montelupich, wyrok sądu wojskowego, czekanie na rewizję, wynik ogłoszonej amnestii i w końcu prawomocne orzeczenie Najwyższego Sądu Wojskowego. Ostatecznie Walery Pisarek został skazany na cztery lata więzienia i przepadek mienia.

– Dalej trafiłem do więzienia w Nowym Wiśniczu, a w końcu do Ośrodka Pracy Więźniów w Jawiszowicach. Tam mieszkaliśmy w dawnych barakach obozu zagłady KL Auschwitz – opowiadał językoznawca. By szybciej odbyć karę, zgłosił się do pracy w kopalni Brzeszcze. Jedna dniówka liczyła się za dwa dni pobytu w więzieniu. Codziennie wstawał o 5 rano, potem w innymi więźniami wędrowali kolumną półtora kilometra i razem z cywilami zjeżdżali do sztolni, by fedrować węgiel…..- Nie mogłem wrócić na studia, bo UB nie oddało moich dokumentów, na przykład świadectwa maturalnego. Nie wróciłem też do pracy w dzienniku „Słowo Powszechne”, bo ciążył na mnie wyrok przeciw władzy ludowej – zeznał. Zaczepił się u ogrodnika, potem w fabryce opakowań szklanych. Jeszcze upomniało się o niego wojsko i na kilka miesięcy wrócił do kopalni. Studia ukończył dopiero później.W latach 60. uczył w szkole podstawowej, ale stracił posadę, gdy okazało się, że ma gruźlicę i pylicę. Chorób nabawił się w kopalni.

Z inicjatywy ministra sprawiedliwości krakowski sąd unieważnił w ubiegłym roku wyrok z lat 50. na Pisarka. Teraz profesor stara się o zadośćuczynienie w wysokości 500 tys. zł.

Jerzy Przystawa – fizyk, prof, opozycjonista, w PRL odmawiał przyjęcia tytułu profesora

baner krzywdzeni

Jerzy  Przystawa w Encyklopedii Solidarności

, ur. 29 IV 1939 w Czortkowie, woj. tarnopolskie (obecnie Ukraina), zm. 3 XI 2012 we Wrocławiu. Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, Wydz. Fizyki (1962), w 1968 doktorat, w 1976 habilitacja.

… od 1962 nauczyciel akademicki w Instytucie Fizyki Teoretycznej UWr. W 1956 uczestnik wieców i manifestacji studenckich we Wrocławiu; w 1968 uczestnik wydarzeń marcowych.

Od IX 1980 w „S”, następnie członek KZ na UWr, w 1981 łącznik między KZ a ZR Dolny Śląsk.

13-15 XII 1981 współorganizator, następnie członek KS na uczelni; 14-24 XII 1981 członek RKS „S” Dolny Śląsk, w XII 1981 także członek KOS na Dolnym Śląsku; 12 III 1982 zatrzymany, przetrzymywany w AŚ we Wrocławiu, następnie internowany w Ośr. Odosobnienia w Nysie, zwolniony 4 VII 1982. W l. 80. autor tekstów publikowanych w podziemnych pismach wrocławskich, m.in. w „Aspekcie”, „Obecności”, „Solidarności Walczącej”, „Biuletynie Dolnośląskim”, „Z dnia na dzień”, a także na łamach „Bazy”, „Kultury Niezależnej”, „Kręgu”, „Walki” i „CDN” (pod ps.: Andrzej Łaszcz, Józef Put, Czesław Odrowąż, A.Ł.); uczestnik Duszpasterstwa Ludzi Pracy, Duszpasterstwa Akademickiego, Komitetu Pomocy Internowanym i ich Rodzinom; autor odczytów i wykładów na tematy społeczno-polityczne, wygłaszanych pomieszczeniach kościelnych, prywatnych mieszkaniach.

1981-1989 wielokrotnie odmawiano mu wydania paszportu, wielokrotnie wzywany na posterunki MO, przesłuchiwany.

W 1982 i 1989 odmówił przyjęcia tytułu profesora w proteście przeciwko polityce władz wobec środowiska naukowego

W V 1988 uczestnik strajku studentów i pracowników UWr.; w 1989 protestu przeciwko obradom Okrągłego Stołu, tzw. Porozumienia Szczecińskiego (członek Sekretariatu Krajowego).

W 1990 wystąpił „S”; w 1991 współorganizator Ruchu Na Rzecz Jedno-Mandatowych Okręgów Wyborczych; w 1991 założyciel, następnie prezes Stowarzyszenia Inicjatyw Polsko-Niemieckich. 1990-1998 radny Miasta Wrocław.

Autor wielu publikacji z zakresu kwantowej teorii ciała stałego, także artykułów i książek o tematyce społeczno-politycznej.

Marek Golińczak

Śp. profesor Jerzy Przystawa (1939 – 2012) wybitny polski patriota, naukowiec i działacz polityczny

wpolityce.pl 9 listopada 2012,

….. Trzykrotnie, od roku 1982, odmawiał zgody na nadanie mu tytułu naukowego profesora, usiłując w tak dramatyczny sposób spowodować szerszą dyskusję nad opłakanym stanem polskiej nauki i położeniem nauczycieli. Nie przyjął też nigdy przyznawanych mu odznaczeń……..

W czerwcu 1991, razem z prof. Mirosławem Dakowskim z Warszawy, wystąpił do Prokuratora Generalnego z powiadomieniem o tzw. „aferze FOZZ” w oparciu o materiały uzyskane od inspektora NIK, Michała Falzmanna. Po śmierci Falzmanna, wraz z M. Dakowskim, opublikował książkę „Via bank i FOZZ”, w której przedstawiono mechanizmy rabunku finansów publicznych. Przez kilkanaście lat był nękany nieskutecznymi lecz dotkliwymi procesami sądowymi wytoczonymi przez osoby zamieszane w aferę FOZZ, nawet jeśli chodziło o aferzystów finansowych, którzy uciekli za granicę.

W 1992 roku zainicjował Ruch Obywatelski na Rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych (JOW) i opublikował kilkanaście książek i broszur na ten temat……Jerzy Przystawa był wzorem postaw obywatelskich dla wszystkich Polek i Polaków. Był bowiem wielkim patriotą i rzecznikiem nas wszystkich.

Profesor Jerzy Przystawa, 1939-2012

Pryzmat, 26.02.2013

…..Utalentowany fizyk, który dwukrotnie (w 1982 i 1989 r.) odmówił przyjęcia tytułu profesora w proteście przeciwko polityce władz wobec środowiska naukowego. Używał zresztą czasem określenia „profesor” jako inwektywy. Dawno temu, aby udowodnić, że PRL-owska prasa wydrukuje dowolne bzdury, byle tylko były właściwie opakowane ideologicznie, zamieścił w magazynie tygodniowym „Gazety Robotniczej” artykuł podpisany tytułem profesorskim i nic niemówiącym nazwiskiem, a donoszący o wielkim odkryciu radzieckiego uczonego prof. Łomorukowa – czyli podwodnych wodospadach, które miały jakoby zrewolucjonizować energetykę…..

Walerian Pańko – prof. prawnik, prezes NIK, w latach 80-tych w „S”, internowany, represjonowany

baner krzywdzeni

Walerian Janusz Pańko w Wikipedii

(ur. 8 października 1941 w Turzym Polu, zm. 7 października 1991 w Słostowicach)

Prawnik, nauczyciel akademicki. Działacz opozycji demokratycznej w okresie PRL, poseł na Sejm X kadencji, prezes Najwyższej Izby Kontroli.

W 1971 obronił doktorat na podstawie pracy pt. Dzierżawa gruntów rolnych w aspekcie ekonomiczno-prawnym. Od 1 października 1974 pozostawał związany z Uniwersytetem Śląskim w Katowicach, kierował Zakładem Administracji Rolnictwa i Gospodarki Przestrzennej na Wydziale Prawa i Administracji tej uczelni . W 1978 otrzymał stopień doktora habilitowanego na podstawie rozprawy zatytułowanej Własność gruntowa w planowej gospodarce przestrzennej.

W październiku 1980 został członkiem „Solidarności”. W latach 1980–1981 pełnił funkcję doradcy „Solidarności” i NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych podczas strajków chłopskich w Rzeszowie i Ustrzykach Dolnych (był współautorem porozumień ustrzycko-rzeszowskich). Organizował Sieć Organizacji Zakładowych „Solidarności” Wiodących Zakładów Pracy Śląska. Przewodniczył zespołowi rolnemu Społecznej Rady Legislacyjnej. Po wprowadzeniu stanu wojennego był internowany w okresie od 13 grudnia 1981 do 16 stycznia 1982. Protestując przeciw działaniom władz państwowych w lutym 1982 wystąpił z PZPR. Był uczestnikiem prac Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych Solidarności.

W 1989 uzyskał tytuł profesora nauk prawnych. Specjalizował się w prawie rolnym oraz zagadnieniach prawnych związanych z gospodarką przestrzenną. Był autorem kilkudziesięciu publikacji naukowych, a także członkiem kilku komitetów i komisji Polskiej Akademii Nauk.

Jako reprezentant strony opozycyjnej brał udział w obradach Okrągłego Stołu. W 1989 z ramienia Komitetu Obywatelskiego uzyskał mandat posła na Sejm kontraktowy, w którym objął przewodnictwo Komisji Samorządu Terytorialnego. Był współzałożycielem i wiceprezesem Fundacji Rozwoju Demokracji. 23 maja 1991 został wybrany na prezesa Najwyższej Izby Kontroli.

…Walerian Pańko poniósł śmierć na cztery dni przed przedstawieniem Sejmowi RP wyników kontroli związanej z aferą FOZZ.

Prof. Walerian Pańko – Człowiek „Solidarności”

serwis NSZZ Solidarność Uniwersytetu Śląskiego

Śp. Profesor Walerian Pańko zawsze niezależny, wymykający się spod wszelkich schematów, niezwykła osobowość, zaznaczył swoją obecność w wielu dziedzinach życia.
Był nie tylko wybitnym naukowcem i nauczycielem akademickim, ale także społecznikiem. Gdy wybuchł Sierpień 1980 r., jako jeden z pierwszych samodzielnych pracowników naukowych Uniwersytetu Śląskiego, nie tylko zapisał się do ówczesnej „Solidarności”, do powstania której przyczynił się swoją działalnością, ale i aktywnie w niej działał. Włączył się w prace związane z dążeniem do zmian ustrojowych w Polsce. Zarażał wszystkich swoim entuzjazmem i pasją działania. Nikt, kto się z Nim zetknął, nie mógł pozostawać wobec Niego obojętny. Trzeba podkreślić, że Jego niezłomna postawa budziła podziw otoczenia, ale i reakcję władz. Już wcześniej, w czerwcu 1976 r., został pozbawiony funkcji prodziekana Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w odwecie za poparcie protestu studenckiego w sprawie cen podręczników. W okresie 1980-1981 aktywnie uczestniczył w pracach legislacyjnych, będąc członkiem Społecznej Rady Legislacyjnej NSZZ „Solidarność” działającej pod przewodnictwem prof. Stefana Grzybowskiego. Był członkiem Komisji ds. ustawodawstwa rolnego działającej przy Ministrze Sprawiedliwości, doradcą NSZZ „Solidarność”, i NSZZ „Solidarność Rolników Indywidualnych”.
Odegrał istotną rolę jako ekspert „Solidarności” w długotrwałych okupacyjnych strajkach chłopskich w Ustrzykach Dolnych i Rzeszowie. Służył swoją konsultacją i pomocą rolnikom indywidualnym, a także był doradcą NSZZ „Solidarność” prowadzącym akcję strajkową w Rzeszowie i Ustrzykach Dolnych. Był współautorem tekstu porozumień ustrzycko-rzeszowskich podpisanych w lutym 1981 r., a następnie doradcą nowopowstałego związku „Solidarność Rolników Indywidualnych”, służąc w ten sposób środowisku, z którego pochodził.
Tworzył Sieć Organizacji Zakładowych „Solidarności” wiodących zakładów pracy na Śląsku. Służył swoją wiedzą prawniczą i doświadczeniem.

W dniu wprowadzenia stanu wojennego został internowany w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. Przebywał kolejno w Jastrzębiu Szerokiej, Warszawie, Białołęce i Jaworzu na Pojezierzu Drawskim. W kajdanach wsadzano Go do więźniarki bądź helikoptera i wieziono na kolejne przesłuchania w atmosferze grozy wywołującej pytania: dlaczego… i gdzie tym razem?. Opowiadał o ciężkich warunkach internowania, podczas którego jednak nie tracił ducha i ofiarnie pomagał innym. Był autorem „Marszu internowanych”, w którym pojawiły się krzepiące słowa: „Wrócimy silniejsi, a z nami ta myśl, że Polska tak łatwo nie zginie”.
Po zwolnieniu z internowania 16 stycznia 1982 r. aktywnie współpracował z Duszpasterstwem Akademickim i Duszpasterstwem Ludzi Pracy na Śląsku. Pamiętamy Jego powrót z internowania, kiedy pojawił się na uczelni i znowu dał impuls do działania, nie pozwalając na poddanie się nastrojom załamania. W tym czasie nadal dyskretnie służył swą pomocą środowisku robotniczemu i chłopskiemu. Za swoją działalność zapłacił kilkakrotnymi aresztowaniami „prewencyjnymi”, a także o parę lat późniejszą profesurą, na którą dobrze zapracował znacznie wcześniej, czy wreszcie zablokowaniem na jakiś czas naukowych kontaktów zagranicznych. Służba Bezpieczeństwa zarejestrowała Profesora pod kryptonimem „Doradca”……

…..Po strajkach w 1988 r. brał udział w reaktywowaniu „Solidarności” w szkołach wyższych. Brał też udział jako reprezentant strony opozycyjnej w negocjacjach „Okrągłego Stołu” – w podzespołach do spraw rolnictwa oraz do spraw samorządu terytorialnego, przygotował opracowanie „Ład przestrzenny i ekologiczny wsi i rolnictwa”……

4 czerwca Walerian Pańko jako kandydat „Solidarności” z okręgu Katowice- Mysłowice został wybrany posłem na Sejm.
Był członkiem Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego – Koła Posłów Niezależnych. Przewodniczył sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego. Ponadto był członkiem Komisji Konstytucyjnej i Komisji Ustawodawczej. Był jednym z założycieli Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej. Dał się poznać na forum parlamentu jako człowiek ogromnej wiedzy i wielkiej pracowitości.

W maju 1991 r. został wybrany na stanowisko Prezesa Najwyższej Izby Kontroli……

Zginął tragicznie w wypadku samochodowym w drodze z Warszawy do Katowic na wykład 7 października 1991 r. Okoliczności tragicznej śmierci nigdy nie zostały wyjaśnione.
Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” Uniwersytetu Śląskiego na kolejne swoje pismo w tej sprawie otrzymała odpowiedź Prokuratury Generalnej o braku możliwości wyjaśnienia okoliczności wypadku.
Zginął tak, jak żył: zawsze na służbie, zawsze w drodze.

Jan Czochralski – jeden z najwybitniejszych uczonych, przez lata poddany ostracyzmowi środowiska akademickiego

baner krzywdzeni

Jan Czochralski w Wikipedii

Jan Czochralski (ur. 23 października 1885 w Kcyni, zm. 22 kwietnia 1953 w Poznaniu) – polski chemik, metaloznawca, wynalazca powszechnie stosowanej do dzisiaj metody otrzymywania monokryształów krzemu, nazwanej później metodą Czochralskiego, podstawy procesu produkcji mikroprocesorów. Najczęściej wymieniany polski uczony we współczesnym świecie techniki………….

Koniec wojny oznaczał dla profesora nowe kłopoty. Ówczesny prokurator apelacyjny w Warszawie wydał postanowienie o aresztowaniu. 7 kwietnia 1945 roku został aresztowany jako „niejaki Jan vel Johan Czochralski, obywatel Rzeszy, dawny honorowy profesor Politechniki Warszawskiej”, pod zarzutem „współpracy z niemieckimi władzami okupacyjnymi na szkodę osób spośród ludności cywilnej, względnie Państwa Polskiego”. Od 18 kwietnia 1945 spędził cztery miesiące w więzieniu w Piotrkowie Trybunalskim, do 14 sierpnia 1945. Jednak Specjalny Sąd Karny w Łodzi na rozprawie w dniu 13 sierpnia 1945 r. uniewinnił go od stawianych zarzutów. W procesie zeznawał Ludwik Solski. Pomimo tego Senat (10 profesorów) Politechniki Warszawskiej odmówił przyjęcia go do pracy uchwałą z 19 grudnia 1945 roku. W ten sposób wykluczono go ze środowiska i skazano na zapomnienie. Czochralski nie mógł się bronić, nie mógł też ujawnić współpracy z AK, za którą groziło kilkuletnie więzienie UB.

Wrócił do Kcyni i założył Zakłady Chemiczne BION, produkujące różnego rodzaju wyroby kosmetyczne i drogeryjne, w tym znany „proszek od kichania z Gołąbkiem”.

Zmarł w Poznaniu 22 kwietnia 1953 roku po rewizji Urzędu Bezpieczeństwa w jego willi w Kcyni. Przyczyną śmierci był atak serca. Został pochowany na starym cmentarzu w rodzinnej Kcyni, ale dopiero w 1998 roku na anonimowym grobie umieszczono tablicę z nazwiskiem.

…. 29 czerwca 2011 roku Senat Politechniki Warszawskiej ogłosił rehabilitację Czochralskiego.

….Sejm RP, na posiedzeniu z dnia 7 grudnia 2012 r., przyjął uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2013 Rokiem Jana Czochralskiego

http://www.janczochralski.com/

Sejm RP w piątek, 7 grudnia 2012 r. przyjął trzy zgłoszone przez Komisję Kultury i Środków Przekazu uchwały dotyczące ustanowienia roku 2013 Rokiem Jana Czochralskiego, Rokiem Juliana Tuwima i Rokiem Witolda Lutosławskiego.

Szczegółowe wyniki głosowania przez posłów na stronie Sejmu RP.
Głosowało – 437 posłów Za – 425 Przeciw – 0 Wstrzymało się – 12 Nie głosowało – 23

Link do filmiku na YouTube z głosowania w Sejmie: tutaj

Uchwała Sejmu RP do pobrania tutaj: Uchwała Sejmu RP

UCHWAŁA

Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
z dnia 7 grudnia 2012 r.
w sprawie ustanowienia roku 2013 Rokiem Jana Czochralskiego

W sześćdziesiątą rocznicę śmierci Jana Czochralskiego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej postanawia oddać hołd jednemu z najwybitniejszych naukowców współczesnej techniki, którego przełomowe odkrycia przyczyniły się do światowego rozwoju nauki.
Odkryta przez niego metoda otrzymywania monokryształów, nazwana od jego nazwiska metodą Czochralskiego, wyprzedziła o kilkadziesiąt lat swoją epokę i umożliwiła rozwój elektroniki. Dziś wszelkie urządzenia elektroniczne zawierają układy scalone, diody i inne elementy z monokrystalicznego krzemu, otrzymywanego właśnie metodą Czochralskiego.
Wkład polskiego uczonego prof. Jana Czochralskiego w dziedzinę światowej nauki oraz techniki został doceniony przez uczonych świata, którzy zaczęli korzystać z jego najważniejszego wynalazku. Wynalazku bez którego trudno byłoby funkcjonować w XXI wieku.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ogłasza rok 2013 Rokiem Jana Czochralskiego.

MARSZAŁEK SEJMU
/ – / Ewa Kopacz

wywiad z dr Pawłem Tomaszewskim (INTiBS PAN, biograf prof. Czochralskiego)

http://www.janczochralski.com/wp-content/uploads/2012/12/10.02-rano-01-Jan-Czochralski.mp3

Kalendarium życia i dokonań Jana Czochralskiego

serwis http://www.nauka.gov.pl

Sylwetka Profesora Czochralskiego

http://bcpw.bg.pw.edu.pl/Content/3576/Czochralski_sylwetka.pdf

…OKRES POWOJENNY

osobisty dramat Profesora Jana Czochralskiego
19 grudnia 1945 roku Senat PW uchwala„ dr Jan Czochralski od końca 1939 roku przestał być uważany przez grono profesorów za profesora Politechniki Warszawskiej i uchwala dać odpowiedź, że sprawa podjęcia pracy w Politechnice przez Jana Czochralskiego jest
nieaktualna”
.
Po decyzji Senatu PW odmawiającej zatrudnienia, prof Jan Czochralski poddany
ostracyzmowi środowiska akademickiego

Jan Marian Włodek – prof. hydrobiolog, PAN, PAU, wyrzucony z UJ z wilczym biletem

Jan Marian Włodek w Wikipedii

Jan Marian Włodek (ur. 26 stycznia 1924 w Krakowie, zm. 26 maja 2012 tamże) – polski hydrobiolog i ichtiolog, profesor nauk przyrodniczych Polskiej Akademii Nauk, członek Wydziału II Historyczno-Filozoficzny Komisji Historii Wojen i Wojskowości Polskiej Akademii Umiejętności, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego Oddział Kraków.

Był synem Jana Włodka (ur. 31 sierpnia 1885, zm. 19 lutego 1940), agronoma, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, legionisty oraz dyplomaty i Zofii Götz-Okocimskiej (ur. 18 lipca 1890, zm. 28 marca 1981) . Jego siostrą jest prof. historii Zofia Włodek.

W czasie okupacji był łącznikiem Armii Krajowej o pseudonimie „Balaton”.

Od 1943 r. był studentem rolnictwa konspiracyjnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, a później absolwentem Wydziału Rolnego Uniwersytetu Jagiellońskiego (1946), doktorem nauk biologicznych UJ (na podstawie pracy Zastosowanie korelacji i regresji czystej jako metody badawczej gospodarstw rolnych ze szczególnym uwzględnieniem krakowianów, którą napisał po wyrzuceniu z uniwersytetu „z wilczym biletem za działalność w Caritas Academica”, gdy nie udało mu się stałego zatrudnienia i pracował dorywczo w placówce podległej miejskiemu wydziałowi zdrowia, jako „referendarz statystyczny”).

Przez pewien czas pracował w Pracowni Rybackiej UJ, a od lipca 1952 w sekcji Rybackiej Polskiej Akademii Umiejętności. Później, aż do końca kariery naukowej, był zatrudniony – od początku istnienia tej instytucji – w Zakładzie Gospodarki Stawowej PAN (przemianowanym później w Zakład Biologii Stawów PAN, a następnie w Zakład Biologii Wód PAN w Krakowie).

…W 1962 na Wyższej Szkole Rolniczej w Krakowie uzyskał stopień doktora habilitowanego na podstawie pracy Obliczenia mnożników Gaussa dla celów doświadczalnictwa rolniczego.

Był jednym z założycieli i wieloletnim (od 1982) przewodniczącym Krakowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Hydrobiologicznego oraz członkiem honorowym tego Towarzystwa, a także Przewodniczącym Komisji Nagród im. prof. Mariana Gieysztora. Był też członkiem Komisji Biologicznej przy Oddziale PAN (od 1966), członkiem Rad Naukowych Zakładu Biologii Wód PAN oraz Zakładu Doświadczalnego Gospodarki Stawowej PAN w Gołyszu….

…. Był też aktywnym działaczem m.in. Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego i rady Fundacji „Polskie Kresy Wschodnie – Dziedzictwo i Pamięć”.

Pochowany został 4 czerwca 2012 na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie,

Magdalena Bajer: Rody uczone (29) Córka i syn czują się związani z warstwą ziemiańską i są przywiązani do rodzinnej Dąbrowicy, choć od końca wojny tam nie mieszkają (pol.). Forum Akademickie 1999, nr 1

……JAN MARIAN WŁODEK – SYN

W 1943 roku zapisał się na konspiracyjne studia rolnicze. Gdy do Krakowa wkroczyły wojska sowieckie, zabrał się wraz z innymi studentami do porządkowania budynku Wydziału Rolniczego. Dzięki pożyczonej od brata biało-czerwonej opasce z pieczątką uniwersytetu Zofia Włodek wyjechała z miasta, żeby ostrzec matkę przed grożącym jej w Dąbrowicy aresztowaniem.

Po skończeniu studiów Jan Włodek (młodszy) chciał się specjalizować w ekonomii rolnictwa, ale podobnie, jak siostra po Studium Spółdzielczości stwierdził, że „zaczyna panować ideologia” i zwrócił się ku… statystyce. Wtedy wyrzucono go z uniwersytetu z wilczym biletem za działalność w Caritas Academica. Po bezskutecznym poszukiwaniu pracy zdobył godziny zlecone w placówce podległej miejskiemu wydziałowi zdrowia, jako „referendarz statystyczny”. Mając trochę wolnego czasu napisał pracę doktorską, a że był już znany jako specjalista w zakresie statystyki rolniczej powierzono mu „zbiorowe korepetycje” z tego przedmiotu dla studentów mających ze statystyką trudności.

Po doktoracie został wreszcie zatrudniony – w Instytucie Biologii Wód Polskiej Akademii Nauk, i wtedy zainteresowania młodego badacza zwróciły się ku statystyce biologicznej. Długo prowadził hodowlę ryb w zakładach doświadczalnych, co było warsztatem dla pracy naukowej z początku w zakresie statystyki genetycznej, a potem już w „czystej genetyce”, czym prof. Włodek zajmuje się do dzisiaj. I on, i siostra mają poczucie znaczenia tradycji w życiu społeczeństwa. Profesor sceptycznie patrzy na szanse kontynuowania pracy badawczej przez kolejne pokolenia w rodzinach inteligenckich. Uważa, że dopóki na naukę przeznaczać się będzie mniej niż pół procent PKB, najlepsi spośród potencjalnych sukcesorów pójdą szukać innych zajęć.

Pytałam, czy w Krakowie, gdzie przetrwały wojnę domy wielu inteligenckich rodzin – takie, jak ten moich rozmówców, przy ul. Wróblewskiego, gdzie przechował się genius loci – czy choćby tam odbywają się dziś spotkania i rozmowy mądrych ludzi na podstawowe tematy? Forum takich dysput jest odrodzona w 1989 roku Polska Akademia Umiejętności, słyszę. Niewielu dawnych jej członków przeżyło wojnę. Instytucję formalnie zniszczyły władze komunistyczne. Jest jednak PAU znowu miejscem wymiany myśli ogniskującym badaczy z różnych dyscyplin, co pani profesor i jej brat uważają za szczególnie cenne. Moja rozmówczyni dodaje z naciskiem: To była naczelna ogólnopolska instytucja opiniotwórcza, kulturotwórcza, która powinna wrócić do tej rangi. To jest na pewno coś do odbudowania. Zofia Włodek i Jan Włodek włączyli się w działalność odrodzonej PAU, co wydaje się, także im samym, zupełnie naturalnym podjęciem jednego z wątków tradycji i naśladowaniem najbliższych wzorów.

W 1993 roku stała się rzecz zupełnie niespodziewana, mówi prof. Jan Włodek, który zabiegał o stypendia francuskie dla uczniów szkoły rolniczej w Dąbrowicy. Dyrekcja nadała szkole imię Jana Włodka seniora. Podczas uroczystości pani profesor odsłaniała tablicę mówiącą o tym fakcie, a pan profesor pomnik ojca. Przyjechało sporo członków rodziny, a witało ich także niemało dawnych pracowników majątku. Pani Zofia mówi: Od początku właściwie było nam bardzo przyjemnie, że tam jest szkoła, że dom służy.

Zmarł prof. Jan Włodek   2012-06-02

strona ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego

..

26 maja 2012 w Krakowie zmarł prof. dr hab. Jan Marian Włodek – wybitny specjalista w dziedzinie hydrobiologii, ale również aktywny działacz wielu stowarzyszeń na rzecz zachowania pamięci historycznej i kulturowej.

Prof. Włodek urodził się 26 stycznia 1924 r. w Krakowie. Jego ojcem był ziemianin z Dąbrowicy, równie wybitny naukowiec, profesor UJ, Jan Włodek, zaś matką córka właściciela browaru okocimskiego, Zofia z Goetz-Okocimskich. W czasie wojny uczęszczał na tajne komplety prowadzone przez profesorów UJ, które odbywały się m.in. w jego rodzinnym domu. Był łącznikiem Armii Krajowej, a po wyzwoleniu Krakowa zaangażował się w odgruzowywanie Wydziału Rolniczego. Początkowo myślał o zrobieniu specjalizacji z ekonomii rolnictwa, lecz szybko zrozumiał, że komunistyczny system polityczny i ideologiczny zawładnie i tą dziedziną nauki, dlatego ostatecznie zajął się statystyką. Niestety, za działalność w Caritas Academica został usunięty z uczelni.  Już jako doktor został przyjęty do Instytutu Biologii Wód Polskiej Akademii Nauk, gdzie pracował przez wiele lat, zajmując się m.in. statystyką genetyczną ryb.

Poza działalnością naukową prof. Włodek udzielał się licznych stowarzyszeniach. Przede wszystkim w Polskim Towarzystwie Ziemiańskim, którego był jednym z założycieli. Było to naturalną reakcją obronną na próby zniszczenia pamięci o polskich ziemianach i ich w wkładzie w polską kulturę i historię podjęte jeszcze w 1994 r. przez komunistyczny reżim. Profesor był również w radzie  Fundacji „Polskie Kresy Wschodnie – Dziedzictwo i Pamięć, członkiem Komisji Historii Wojen i Wojskowości PAU,

przewodniczącym krakowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Hydrobiologicznego, członkiem Komisji Nagród im. prof. Mariana Gieysztora.

Jego wielką zasługą było gromadzenie i opracowywanie pamiątek i wspomnień rodu Włodków i Goetz-Okocimskich. Nakładem Małego Wydawnictwa ukazała się napisana przez niego bibliografia jego ojca, prof. Jana Włodka: Jan Włodek. Legionista, dyplomata, uczony (http://malewydawnictwo.pl/Home/Book1/106). Przed świętami wielkiejnocy 2012 r. profesor odwiedził głodujących w obronie nauczania historii w szkołach w kościele św. Stanisława Kostki na Dębnikach (http://malewydawnictwo.pl/Home/DetailsNews/52).

W niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego trafił do szpitala.

Przy swojej wielkiej erudycji, kulturze osobistej i dorobku naukowy prof. Jan Marian Włodek był osobą niezwykle skromną, a przede wszystkim bardzo pogodną.

(prof. Jan Marian Włodek u głodujących  -fot. Józef Wieczorek)

Józef Kostrzewski – prof., wybitna postać polskiej archeologii, z grupy przywróconych na uczelnię w okresie odwilży

 

Józef Kostrzewski w Wikipedii

Józef Kostrzewski (ur. 25 lutego 1885 w Węglewie k. Gniezna, zm. 19 października 1969 w Poznaniu) – polski archeolog, muzeolog, profesor Uniwersytetu Poznańskiego, twórca poznańskiej szkoły archeologicznej, prowadził m.in. wykopaliska w Biskupinie……

Uczestniczył w Ogólnopolskim Zjeździe Filomackim w Warszawie, po którym został przez władze rosyjskie aresztowany. Po zwolnieniu studiował historię w Krakowie, następnie doktoryzował się w Berlinie pod kierunkiem prof. Gustafa Kossiny.

Po I wojnie światowej angażował się w powstanie Uniwersytetu Poznańskiego. Pełnił funkcję kuratora i otrzymał godność filistra honoris causa korporacji akademickiej Filomatia Posnaniensis[1]. Członek korespondent Polskiej Akademii Umiejętności od 1928, a od 1935 roku jej członek czynny….. 

w czasie II wojny wpisany został na listę wrogów III Rzeszy. Po przegranej przez Polskę kampanii wrześniowej, na uniwersytecie w Poznaniu pojawili się archeolodzy w mundurach SS, a prof. Kostrzewski tylko dzięki pomocy przyjaciół oraz szybkiej ucieczce zdołał ocalić życie. W czasie okupacji ukrywał się pod zmienionym nazwiskiem w Burzynie pod Tuchowem (pow. tarnowski) oraz Zarzeczu k. Niska (folwark Klemensówka), ponieważ tropiło go Gestapo.

Po wojnie od 1957 roku członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk. …..

Józef Kostrzewski- Najwybitniejszy archeolog polski XX wieku 

strona Muzeum Archeologicznego w Poznaniu

Józef Kostrzewski urodził się 25 lutego 1885 roku w Węglewie, w dawnym zaborze pruskim ( obecnie powiat poznański, gmina Pobiedziska), jako starszy syn Stanisława i Elżbiety z domu Brońkańskiej, córki powstańca listopadowego……

W chwili wybuchu wojny Józef Kostrzewski miał 54 lata. Poszukiwany przez Gestapo za przedwojenne polemiki z niemieckimi archeologami, ukrywał się w różnych miejscach Generalnej Guberni pod zmienionym nazwiskiem Edmunda Bogdajewicza. Wspomagany materialnie przez różne osoby, nie rezygnował z pracy naukowej, co więcej, udało mu się napisać w tych trudnych czasach aż 5 książek. W okresie okupacji ucierpiała jednak rodzina Profesora. Wojny nie przeżył jeden z jego synów, Przemysław, a dom w Poznaniu został wyrabowany i zdewastowany. Poważnie zniszczony został też warsztat pracy uczonego.

Okres powojenny – trudna odbudowa

Rok 1945 był dla Józefa Kostrzewskiego czasem powrotu do domu i aktywnego życia. Dowiedziawszy się, że w czasie wojny Niemcy usamodzielnili dawny Dział Prehistoryczny Muzeum Wielkopolskiego, Kostrzewski postarał się z miejsca o jego nowy szyld – „Muzeum Prehistoryczne”, które stało się samodzielną jednostką znaną od 1949 roku pod nazwą Muzeum Archeologiczne. Mimo zaawansowanego już wieku i nienajlepszego stanu zdrowia wyremontował Muzeum i odzyskał jego mienie. Reaktywował także Instytut Prehistoryczny, Polskie Towarzystwo Prehistoryczne, a także powołał na nowo czasopisma „Z otchłani wieków” i „Przegląd Archeologiczny”. Pełnił również rolę konserwatora zabytków na Wielkopolskę, a początkowo także Pomorza i Ziemi Lubuskiej. Wznowił wykopaliska w Biskupinie i rozpoczął na dużą skalę badania powierzchniowe. Okresowe trudności nie przeszkodziły Profesorowi w aktywnym udziale w towarzystwach i międzynarodowych kongresach naukowych. Cały czas był ogromnie czynny w życiu naukowym, wydał kilkaset opracowań naukowych, w tym wiele książek. W 1950 r. powojenne władze wysłały Józefa Kostrzewskiego na uniwersytecką emeryturę, pozwalając mu jednak nadal kierować Muzeum Archeologicznym. Na katedrę prehistorii powrócił po przełomie politycznym w 1956 r. i zawiadywał nią do 1960 roku. Wcześniej, bo w 1958 roku. zrezygnował z kierowania Muzeum. Zmarł w Poznaniu 19 października 1969 roku, w wieku 84 lat.

Zasługi profesora Kostrzewskiego zostały docenione zarówno przez władze polskie, jak i różne zagraniczne towarzystwa i organizacje naukowe. Otrzymał m. in. doktoraty honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego (1947), Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu (1960) oraz odnowił doktorat na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie. Był członkiem Jutlandzkiego Towarzystwa Archeologicznego w Danii (1956), członkiem Polskiej Akademii Nauk (1957), członkiem honorowym Instytutu Zachodniego oraz Jugosłowiańskiego Towarzystwa Archeologicznego w Belgradzie (1965). Otrzymał też Krzyż Komandorski Orderu Grzegorza Wielkiego (1964).

Prywatne archiwum naukowe prof. Józefa Kostrzewskiego

http://www.muzarp.poznan.pl/kostrzewski/index.html

….

Józef Kostrzewski: KALENDARIUM ŻYCIA I TWÓRCZOŚCI
(opracował Andrzej Prinke)

………

1950

1 I 1950 – faktyczne przejęcie Muzeum Prehistorycznego w Poznaniu przez Ministerstwo Kultury i Sztuki od Poznańskiego Wojewódzkiego Związku Samorządowego, co umożliwiło znaczące zwiększenie personelu (17 nowych pracowników, w tym 7 pracowników naukowych) i zniesienie opłat za bilety (przywrócone ponownie od IX 1952); zmiana nazwy na: „Muzeum Archeologiczne w Poznaniu” (formalnie – od 17 XII 1949).

6 V 1950 – likwidacja Akademickiego Koła Gnieźnian (kurator: JK; por.: VI 1947).

30 X 1950 – JK jako profesor Uniwersytetu Poznańskiego przeniesiony na emeryturę (zapewne na skutek denuncjacji politycznej jednego ze studentów; wg Pam. – o inicjałach: „J.K.”; formalne uzasadnienie: ukończony 65 rok życia); nadal jednak prowadzi wykłady zlecone (do 1953 r.); pozostaje również na stanowisku dyrektora Muzeum Archeologicznego (drugie i ostateczne przejście na emeryturę w Muzeum: 30 VIII 1958 r., a na Uniwersytecie: 30 IX 1960 r.) [Pam. 267].

1950 – w związku z przejściem JK na emeryturę, badania wykopaliskowe w Biskupinie przejęło Państwowe Muzeum Archeologiczne w Warszawie [Pam. 257]. ….

1956

jesień 1956 – na wniosek Wydziału Filozoficzno-Historycznego UAM, JK zostaje przywrócony na Katedrę Archeologii, gdzie pozostaje do swej drugiej i ostatecznej emerytury (jesień 1960) [Pam. 283].

5 XII 1956 – IV Walny Zjazd Polskiego Towarzystwa Archeologicznego w Kaliszu; z inicjatywy JK zgłoszono szereg wniosków o rehabilitacje osób represjonowanych w pocz. lat 1950-tych (tzw. „okres błędów i wypaczeń”); podjęto decyzję o likwidacji pisma „Dawna Kultura” i o wznowieniu wydawania dwumiesięcznika „Z Otchłani Wieków”; JK ponownie wybrany na prezesa PTA. Zgłoszono szereg poważnych zarzutów wobec prof. Włodzimierza Hołubowicza [Pam. 275-276].

1959

25 I 1959 – nielegalne zebranie w Muzeum Archeologicznym w Poznaniu, zorganizowane przez ks. kanonika Antoniego Cząstkę z Krakowa (przewodniczący) i ks. Juliana Piskorka SI; wobec odmowy władz na rejestrację Związku, jednomyślnie przyjęto wniosek o rozwijaniu działalności nielegalnie w konspiracji; postanowiono zwołać w dniach 27 VII – 3 VIII 1959 r. w klasztorze SS Prezentek w Krakowie Walne Zebranie członków Związku pod przykrywką rekolekcji (uzgodnione z Kurią Metropolitalną w Krakowie); organizatorzy: ks. kan. A. Cząstka, JK i Stefania Strumiłłowa (tajny sekretariat). Charakterystyka tej organizacji wg Służby Bezpieczeństwa: „Cel działania Związku: zwalczanie ideologii komunistyczno-socjalistycznej jako obcej dla narodu polskiego i narzuconej z zewnątrz oraz udoskonalenie jednostkowego i zbiorowego życia polskiego w oparciu o etykę chrześcijańską na gruncie Kościoła Katolickiego. Realizacja: poprzez indywidualne oddziaływanie w swoim otoczeniu, głównie na środowiska młodzieżowe oraz włączanie się do innych organizacji katolickich, popieranych przez ks. prymasa Stefana Wyszyńskiego (KIK-i, organizacja młodzieżowa „Odrodzenie”)”.

25 II 1959 – uroczyste pożegnanie JK w Muzeum Archeologicznym w związku z jego rezygnacją z dyrektury (por.: 30 VIII 1958)…

29 V 1959 – XIX zebranie Zarządu Klubu Inteligencji Katolickiej w Poznaniu; zaproszeni: JK, mgr Kirył Sosnowski i prof. Michał Szczaniecki.

4 VII 1959 – KW MO w Poznaniu wszczyna „Sprawę Agenturalnego Sprawdzenia Grupową pod kryptonimem ‚Abstynenci’ na aktyw kierowniczy b. FZE” (Filareckiego Związku Elsów).

27 VII – 2 VIII 1959 – JK uczestniczy w nielegalnym zjeździe FZE (Filareckiego Związku Elsów). w klasztorze SS Prezentek w Krakowie, ul. Św. Jana 7 wraz z ok. 50 innymi uczestnikami, z zachowaniem zasad konspiracyjnych; zjazd odbył się pod przykrywką rekolekcji dla działaczy trzeźwościowych (wyłącznie dla członków FZE). W dniu 31 VII JK wygłasza tam referat „Pochodzenie człowieka w świetle Biblii i nauki współczesnej” (publ.: „Tygodnik Powszechny”, roczn. 12:1958, nr 40, s. 1-2). Cały przebieg zjazdu jest inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa, m.in. za pomocą tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Mariusz”, który nadal pozostaje członkiem Związku.

lato 1959 – Smardzewice, pow. Tomaszów Mazowiecki: dwutygodniowy wypoczynek JK u prof. Konrada Jażdżewskiego.

5 IX 1959 – „dalsze rozpracowywanie środowiska b. FZE [tj. Filareckiego Związku Elsów] przejmuje Departament III Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Warszawie, stawiając zadania swym jednostkom w całej Polsce według planu, zatwierdzonego przez wiceministra MSW” (z raportu Służby Bezpieczeństwa).

5 X 1959 – odprawa służbowa w Departamencie III MSW w Warszawie „w sprawie likwidacji nielegalnej działalności b. FZE”.

7 X 1959 – w ramach „ogólnopolskiej akcji profilaktycznej”, w Komendzie Wojewódzkiej MO w Poznaniu przesłuchano kilka osób zaangażowanych w reaktywację ZFE [Filareckiego Związku Elsów] (m.in. syna JK – Bogdana Kostrzewskiego, dyrektora Muzeum Archeologicznego w Poznaniu); przeprowadzono z nimi „rozmowy wyjaśniająco-ostrzegawcze”….

Film: Wybitne postacie Uniwersytetu: prof. Józef Kostrzewski (prod.: Uniwersyteckie Studio Filmowe UAM, 2009 r.