Lektury na rocznicę stanu wojennego

Wybory do Centralnej Komisji do spraw stopnia i tytułu bez lustracji i dekomunizacji systemu akademickiego

baner

Wybory do Centralnej Komisji do spraw stopnia i tytułu bez lustracji i dekomunizacji systemu akademickiego

https://blogjw.wordpress.com/2016/10/14/wybory-do-centralnej-komisji-do-spraw-stopnia-i-tytulu-bez-lustracji-i-dekomunizacji-systemu-akademickiego/

……..Oszukuje się  społeczeństwo, że lustracja i dekomunizacja się zdezaktualizowały, bo to było dawno i mamy nowe generacje.

Tych, którzy są ich ofiarami wśród kandydatów – brak, i przez lata robiono wszystko aby ich nie było, wiec po co rozdzierać szaty nad kandydatami ?!

Gdyby środowisko akademickiego chciało rzeczywiście naprawić system akademicki winno zbojkotować wybory do CK, o ile nie zostanie przedstawiony program dobrej zmiany systemowej, otwarcia systemu na naukę światową, a nie wsobną…..

Aby IPN zmierzył się z nauką/edukacją historii na szczeblu akademickim

dzieje-uj-2000

Aby IPN realizując politykę historyczną zmierzył się

z nauką/edukacją historii na szczeblu akademickim

  • postulaty obywatela

Członkowie Kolegium IPN na niedawnym spotkaniu Krakowskiego Klubu Wtorkowego podnieśli w dyskusji problem polityki historycznej i edukacji historycznej realizowanej przez IPN -https://www.youtube.com/watch?v=ijryt2kHLEA

Do edukacji historycznej wielką wagę przywiązuje nowy Prezes IPN – dr Jarosław Szarek, który już podpisał porozumienie IPN z MEN [https://men.gov.pl/ministerstwo/informacje/podpisano-porozumienie-o-wspolpracy-men-z-instytutem-pamieci-narodowej.html] co budzi uzasadnione nadzieje na poprawę edukacji historycznej w polskich szkołach.

To krok w dobrym kierunku, tym bardziej, że szefowa MEN do działalności IPN jest pozytywnie nastawiona „ Dyrektorzy szkół i nauczyciele już od wielu lat korzystają z pomocy edukacyjnych wydawanych przez Instytut Pamięci Narodowej. Dzięki podpisanemu dziś porozumieniu chcemy zacieśnić naszą współpracę – powiedziała Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska”.

Dobrze by było jednak usunąć usterki z pomocy edukacyjnych IPN bo np. przed kilku IPN laty wydał ważną pomoc w nauczaniu historii OD NIEPODLEGŁOŚCI DO NIEPODLEGŁOŚCI. Historia Polski 1918-1989” w której brak jest np. informacji o ludobójstwie Polaków w latach 1937-38 podczas tzw. akcji polskiej, co dla edukacji młodego ( i nie tylko młodego) pokolenia Polaków winno mieć ważne znaczenie – a nie ma. Maturzyści nawet ostatnich lat nic o tym ludobójstwie nie słyszeli, nawet jak się najnowszą historią interesują i nawet jak nauczyciele historii wykorzystywali do ich edukacji pomoc przygotowaną przez IPN.

Takie uchybienia należy jak najszybciej naprawić, przykładając jak największą wagę do pomocy historycznych wydawanych przez IPN.

Dla podniesienia poziomu edukacji historycznej przeciętnego Polaka niezbędne jest podniesienie poziomu edukacji historycznej na szczeblu akademickim, bo to na uniwersytetach studiują przyszli nauczyciele historii, autorzy i recenzenci podręczników historycznych, także dla gimnazjów czy liceów.

Niestety na uczelniach, także w instytutach historycznych, nadal pracują i uczą tajni i jawni współpracownicy systemu kłamstwa [https://lustronauki.wordpress.com/], co nie budzi zaufania społecznego do ich działalności naukowej, a w szczególności – edukacyjnej.

Co gorsza uczelnie, które winny być wzorem rzetelności naukowej/historycznej wydają książki historyczne szkodliwe dla edukacji, czego przykładem mogą być „Dzieje Uniwersytetu Jagiellońskiego” – literatura obowiązkowa dla kandydatów na UJ starających się o indeksy w ramach Konkursów Wiedzy o UJ. [Lustracja dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiegohttps://blogjw.wordpress.com/2009/03/25/lustracja-dziejow-uniwersytetu-jagiellonskiego/%5D

Zawartość tego ‚dzieła’ w rozdziałach najnowszych jest po prostu skandaliczna, o czym wielokrotnie pisałem, ale bez reakcji nie tylko władz uczelnianych, ale i środowiska historyków, którzy do tej pory nie widzieli potrzeby aby taką pozycję wycofać z obiegu edukacyjnego. [List do Polskiej Akademii Umiejętności w sprawie wycofania z obiegu edukacyjnego ‚Dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiego’https://blogjw.wordpress.com/2009/08/05/list-do-polskiej-akademii-umiejetnosci/%5D

Źle to świadczy o akademickich historykach, którzy konformizm, poprawność akademicką, przedkładają ponad prawdę historyczną i należytą edukację młodego pokolenia.

Niestety straty osobowe i przede wszystkim moralne Wielkiej Czystki Akademickiej końca PRLu są tak wielkie, że jeszcze wiele czasu musi upłynąć i wiele wysiłków trzeba będzie włożyć, aby je uzupełnić. Beneficjenci czystki aby przetrwać w systemie zbyt się dostosowali do jego standardów.

Uczelnie mające w swych strukturach instytuty historyczne i kadry historyków, w żaden sposób nie są w stanie opracować w należyty sposób własnej historii, szczególnie historii najnowszej. [np. Historia UJ w ujęciu profesora Stanisława Waltosia i refleksje w tej kwestiihttps://blogjw.wordpress.com/2010/06/14/historia-uj-w-ujeciu-profesora-stanislawa-waltosia/%5D

Dobrze by było aby IPN podpisał umowę o współpracy także z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, aby w ramach planowanych reform tego sektora także zreformowano nauki historyczne i przeniesiono w stan nieszkodliwości akademików nie radzących sobie z prowadzeniem badań historycznych i edukacją historyczną na należytym poziomie.

Aby IPN się zmierzył z przebiegiem i skutkami Wielkiej Czystki Akademickiej – postulaty obywatela

mysla-i-mlotem

Aby IPN się zmierzył z przebiegiem i skutkami Wielkiej Czystki Akademickiej

postulaty obywatela

Mimo ogromnej pracy i osiągnięć IPN do tej pory nie ma należytych opracowań na temat oczyszczania środowiska akademickiego z akademików wrogo nastawionych, czy chociażby nieprzydatnych do budowy systemu komunistycznego. O okresie stalinowskim nieco wiadomo, ale im bliżej schyłku PRL tym wiedza na ten temat jest znikoma i niemal nieznana w przestrzeni publicznej, mimo ze przed tzw. transformacją czyszczenie środowiska pod batutą PZPR-SB było poważne. [Wielka czystka na uczelniach(1982) –  https://lustronauki.wordpress.com/2008/11/03/wielka-czystka-na-uczelniach/ , Niechciana pamięć o stanie wojennym i powojennym -https://blogjw.wordpress.com/2014/12/14/niechciana-pamiec-o-stanie-wojennym-i-powojennym/?iframe=true&theme_preview=true].

Nie da się zrozumieć zapaści uczelni i degradacji środowiska akademickiego w III RP bez poznania tej czystki. Potrzebna lustracja lustracji  https://blogjw.wordpress.com/2016/08/20/potrzebna-lustracja-lustracji/]

Od początku transformacji mówiło się o akademickiej luce pokoleniowej, ale nie podejmowano badań nad genezą tej luki, a w każdym nie brano pod uwagę skutków czystki akademickiej. Nie ma nawet oceny strat kadry akademickiej, strat potencjału intelektualnego i moralnego po przeprowadzeniu czystki, ani przebiegu zasiedlania nisz akademickich przez beneficjentów czystki w III RP.

Geolodzy – historycy ‚ziemscy’ badają fragmentaryczne zapisy historii Ziemi w sekwencjach skalnych poświęcając wiele uwagi lukom stratygraficznym powstałych w wyniku erozji czy braku sedymentacji, interpretując po tych analizach fazy regresji morskich czy ruchów tektonicznych. Analizowane są zmiany, nieraz radykalne, świata organicznego zapisane w profilach skalnych, zasiedlanie nisz ekologicznych po okresach masowego wymierania organizmów, przebieg radiacji adaptacyjnej organizmów, które przez okres wymierania przeszły z sukcesem.

Dlaczego historycy ‚ludzcy’ z metodologii badań historyków ‚ziemskich’ nie biorą przykładu ? [ Dlaczego historycy nie chcą się uczyć od geologów ? Głos w dyskusji nad uprawianiem i nauczaniem historii w Polsce. – https://blogjw.wordpress.com/2012/10/08/dlaczego-historycy-nie-chca-sie-uczyc-od-geologow/%5D

Geolodzy stosują znaną dewizę Charlesa Lyella jeszcze z XIX wieku – The Present is the key to the past ” – „Teraźniejszość jest kluczem do poznania przeszłości”, rzecz w tym, żeby klucza nie pomylić, czy go nie zgubić.

Tłumaczyłem to powszechnie znanemu historykowi prof. Januszowi Tazbirowi jednocześnie zdecydowanemu antylustratorowi – ale bez skutku. [List do profesora Janusza Tazbira – na trzeźwo (w sprawie używania kluczy, na dobre i na złe –  https://wobjw.wordpress.com/2010/01/02/list-do-profesora-janusza-tazbira-%E2%80%93-na-trzezwo/]

Efekt jest taki, że znajomość przebiegu i skutków wydarzeń sprzed kilkudziesięciu, a nawet kilkuset milionów lat bywa lepsza niż znajomość wydarzeń sprzed lat kilkudziesięciu.

Najwyższy czas aby historycy ‚ludzcy’ poszli w ślady historyków ‚ ziemskich’.

Aby IPN się zmierzył z utworzeniem bazy członków władz i aktywistów KZ PZPR ( i partii siostrzanych) – postulaty obywatela

sierp i młot.png

Aby IPN się zmierzył z utworzeniem bazy członków władz i aktywistów KZ PZPR ( i partii siostrzanych) – postulaty obywatela

Kilka dni temu członkowie Kolegium IPN na spotkaniu Krakowskiego Klubu Wtorkowego przedstawiali zamierzenia Instytutu Pamięci Narodowej pod nowym kierownictwem –https://www.youtube.com/watch?v=ijryt2kHLEA co skłania do refleksji obywatelskiej. Jako obywatel od lat starający się wspierać IPN w przestrzeni publicznej [ serwis LUSTRACJA I WERYFIKACJA NAUKOWCÓW PRL https://lustronauki.wordpress.com/, Blog akademickiego nonkonformistyhttp://blogjw.wordpress.com/, Archiwum lustracyjne Tom A , Archiwum lustracyjne Tom B, Archiwum lustracyjne Tom C,

rejestracja wideo i audio oraz popularyzacja (internet, niepoprawneradio.pl) cyklu Krakowska Loża Historii Współczesnej IPN, oraz wielu wydarzeń IPN……] uważam za konieczne przekazywanie swoich spostrzeżeń i postulatów na drodze do dobrej zmiany także w działaniach IPN – instytucji o ogromnym znaczeniu dla obecnej i przyszłej Polski.

Kilka postulatów postaram się skreślić w ramach refleksji obywatelskiej po w/w spotkaniu KKW.

Postuluję utworzenie przez IPN bazy członków władz i aktywistów KZ PZPR oraz partii siostrzanych w pierwszej kolejności na uczelniach, a to ze względu na konieczność ochrony młodego pokolenia przed negatywnym oddziaływaniem na młodzież.

Mimo, że PZPR stanowiła przewodnią siłę narodu i bez jej wiedzy i zgody nikt nie mógł być przyjęty do pracy, awansować, wyjechać za granicę do tej pory nie są znane nawet składy członków władz partyjnych, nie mówiąc o negatywnych skutkach przewodzenia nauką i edukacją.

Co więcej w opinii publicznej, także w środowisku patriotyczno-solidarnościowym, rolę partyjniaków po prostu się marginalizuje, a pojęcie lustracji sprowadza się do tajnych współpracowników, gdy jawni współpracownicy są po prostu utajniani.

Co więcej obserwować można obawy przed ujawnianiem jawnych współpracowników i nawet ci, którzy ujawniają tajnych współpracowników jawnych w sposób jawny ujawnić się obawiają.

Przykład może stanowić zamieszczony w moim serwisie Lustracja i weryfikacja naukowców PRL nadesłany mi wykaz władz i aktywistów KZ PZPR Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu w latach 1973 -1989 https://lustronauki.files.wordpress.com/2015/11/pzpr-uam-w-poznaniu-1973-1989.pdf

Takie wykazy winny dotyczyć wszystkich uczelni ( i nie tylko uczelni) i być w sposób jawny dostępne w internecie.

Rzecz jasna należałoby też zmierzyć się z ujawnianiem dokumentów tych organów, aby historię nauki i edukacji w Polsce, w czasach PRLu (także w III RP) można było opierać na faktach.

Dobrym przykładem działalności IPN w tej materii jest ‚Spętana Akademia – Polska Akademia Nauka w dokumentach władz PRL- https://ipn.gov.pl/pl/publikacje/ksiazki/12673,Spetana-Akademia-Polska-Akademia-Nauk-w-dokumentach-wladz-PRL-Materialy-Sluzby-B.html „ ale ta jaskółka wiosny jednak nie uczyniła i prawdziwa historia nauki i edukacji, w szczególności wyższej, nadal jest zamrożona.

Wykaz wysokich funkcjonariuszy partyjnych zamieszczany w bazach IPN http://katalog.bip.ipn.gov.pl/main.do?katalogId=1&pageNo=1&

to tylko czubek góry lodowej, która mimo upływu lat wcale nie topnieje.

List otwarty do min. Jarosława Gowina w sprawie lustracji środowiska akademickiego

baner

List otwarty do min. Jarosława Gowina w sprawie lustracji środowiska akademickiego

Potrzebna lustracja lustracji środowiska akademickiego

związek zawodowy

Potrzebna lustracja lustracji

środowiska akademickiego

Wraca sprawa lustracji i to przez posła PiS – Jerzego Gosiewskiego [Zakaz pracy w szkole i na uczelni dla byłych esbeków?-http://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacja/artykuly/968424,lustracja-zakaz-pracy-w-szkole-dla-esbekow.html] , mimo że przed rokiem ze środowiska PiS wychodziły szokujące opinie o dezaktualizacji lustracji i dekomunizacji. [https://lustronauki.wordpress.com/2015/09/21/nie-dla-dezaktualizacji-lustracji-i-dekomunizacji/]. Czyli próba wkroczenia na drogę do dobrej zmiany ? Ale nie do końca.

Gosiewski argumentuje „ Koniecznie powinniśmy bronić młodych przed złymi wzorcami. Wskazane jest, by nie byli szkoleni czy uczeni przez osoby, które w przeszłości służyły złu i które na pewno nigdy nie będą przekazywać prawdy historycznej. Najbardziej niebezpieczne jest to, że byli pracownicy i współpracownicy służb bezpieczeństwa PRL przekazują złe wzorce postępowania – dodaje.”

W rozmowie z autorką tekstu w Gazecie Prawnej mówiłem m. in.” – Dotychczasowe działania lustracyjne nie przyniosły oczekiwanych efektów. Nie udało się oczyścić np. środowiska akademickiego. Nawet jeżeli komuś udowodniono współpracę z SB, to nie wyciągano wobec niego konsekwencji. Były nawet przypadki, że te osoby pełniły funkcję rektora – mówi Józef Wieczorek z Niezależnego Forum Akademickiego. – Lustracja jest potrzebna. Pytanie tylko, jakie tym razem przyniosłaby skutki. W mojej ocenie nie powinno jej się zawężać np. tylko do nauczycieli humanistów. Powinna objąć wszystkich – konkluduje.”

Mówiłem także o lustracji/weryfikacji środowiska akademickiego u schyłku PRL, tej która doprowadziła do Wielkiej Czystki Akademickiej.[https://lustronauki.wordpress.com/tag/wielka-czystka-akademicka/]

Nad tą czystką rozciągnięto zasłonę i nie ma woli, żadnej opcji, aby poznać zakres, przebieg, skutki tej lustracji/weryfikacji kadr akademickich, co prowadzi do oczywistej konsekwencji nieznajomości przyczyn degradacji polskiej kadry akademickiej, polskiej szkoły (nie tylko wyższej) w III RP.

Mówi się o braku oczyszczenia kadr akademickich w III RP, a nie mówi się o oczyszczeniu kadr akademickich u schyłku PRLu ! I o charakterze tego politycznego oczyszczenia, realizowanego pod batutą SB-PZPR przez nomenklaturowe władze uczelni, oczyszczenia z elementu niewygodnego, wrogo, czy choćby krytycznie nastawionego do systemu komunistycznego, z elementu stanowiącego zagrożenie dla przewodniej siły narodu, i dla komunistycznego systemu wychowywania młodzieży akademickiej.

Nie bez przyczyny takich oskarżano o negatywny wpływ na młodzież, o niewłaściwą dla standardów komunistycznych – etykę (szczególnie jeśli protestowali przeciwko deprawacji młodzieży !), o niewłaściwy charakter – szczególnie jeśli mieli charakter niezłomny, zupełnie nieprzydatny do formowania ludzi złomnych, zniewolonych, którzy nie będą się ‚wychylać’.

Szczególne zagrożenie dla systemu stanowili ci, którzy uczyli myślenia krytycznego i nonkonformizmu naukowego. Tych usuwano dożywotnio, bo i dla III RP stanowili i stanowią zagrożenie.

Niestety do tej pory nie bada się strat kadr akademickich poniesionych w wyniku tej lustracji.

Nie ujawnia się składu komisji lustracyjnych/weryfikacyjnych. Nikt nie biadoli nad osłabieniem potencjału intelektualnego i moralnego w wyniku negatywnej lustracji kadr nie wykazujących ochoty ani do tajnej, ani do jawnej współpracy z systemem zła. Czy nie jest to schizofrenia ?

Czy nie jest potrzebna dogłębna lustracja tej bolszewickiej lustracji ?

Jeszcze raz podkreślam –  w wyniku tej lustracji/weryfikacji nie usuwano tych, którzy byli/ współpracowali z tajnymi/jawnymi współpracownikami systemu komunistycznego, tylko tych którzy nie byli/współpracować nie chcieli z budowniczymi systemu komunistycznego i do budowy tego systemu się nie nadawali ! Nie respektowali wartości/etyki na opak tego przestępczego (także dla nauki i edukacji) systemu.

Nie bez przyczyny organizatorzy/beneficjenci tej lustracji wymazują ją i jej ofiary z pamięci, z badań , z historii.

Pojęcie i praktykę lustracji sprowadzono do ujawniania współpracy tajnej ze służbami państwa komunistycznego. W ramach lustracji ujawnia się zatem, choć z oporami, tajnych współpracowników, co jest bardzo ważne, ale nie wystarczające.

Jawni współpracownicy na ogół są utajniani, mimo ze decydowali niemal o wszystkim !

Nie bada się szkód wyrządzonych przez nich nauce i edukacji w Polsce, zarządzanym, czy „ochranianym” obiektom, osobom. Niestety nie ma woli poznania.

Rzekome badania nad pokrzywdzeniem w PRL prowadzi się tylko wśród beneficjentów, którzy z sukcesem przeszli weryfikację, ale nie wśród poszkodowanych, którzy takiej politycznej, pozamerytorycznej weryfikacji – nie przeszli !

Tak naprawdę widać zatem wielką aprobatę, wielkie uznanie dla niemerytorycznych ocen i tajnych metod pracy, tajnych do dnia dzisiejszego komisji lustracyjnych/weryfikacyjnych. Jak ktoś przez taką weryfikację nie przeszedł widocznie się nie nadawał do budowy jedynie słusznego systemu – i jak tu zaprzeczać ?

System akademicki III RP budują ci, którzy te bolszewickie komisje tworzyli i ci którzy przez taką lustrację przeszli oraz przez nich formowani. Skutki – jak widać!

A jakie są wyniki takich badań nad działalności SB wobec uczelni ? Ano czasem takie, że – w rezultacie powszechnej inwigilacji uczelni podobno nikt nie został pokrzywdzony, nikogo nie wyrzucono !

Czyli co ? – „ochrona” uczelni przez aparat SB była taka znakomita? niezwykle pożyteczna ?

No to może likwidacja SB i PZPR spowodowała dopiero spadek poziomu uczelni ?

I takie bzdury są rozpowszechniane i akceptowane ! Nikt z pokrzywdzonymi i prezentującymi odmienne fakty i poglądy – nie chce rozmawiać ! Jak ktoś dostał akademicki „wilczy bilet”, akademickie dożywocie – to widocznie na to zasługiwał!

Jak nie wyrzucono żadnego tajnego, ani jawnego współpracownika systemu komunistycznego – to strat nie było ! ? A ci co nie chcieli być ani jawnymi, ani tajnymi współpracownikami – sami sobie są winni ! ?

Beneficjenci weryfikacji piszą fałszywe historie, w których ani słowa o systemie komunistycznym, czy o stanie wojennym i przeciwko temu nikt nie protestuje – niemal nikt, bo ja protestują i napisałem n-tą ilość tekstów i listów, ale nad nimi zapadła głucha i chyba złowroga cisza. [https://blogjw.wordpress.com/2009/03/25/lustracja-dziejow-uniwersytetu-jagiellonskiego/].

Historykom, także tych z opcji patriotyczno-solidarnościowej, medialnie walczących podobno o poziom nauczania historii, jakby wcale nie przeszkadzało, że w ich instytutach pracują tajni i jawni współpracownicy systemu kłamstwa.

Co więcej nie przeszkadzają im także zafałszowane historie ich uczelni, nawet jak są zalecane do opanowania przez kandydatów na studia. Te fałszywe historii niekoniecznie piszą ci, którzy byli tajnymi czy jawnymi współpracownikami, więc nawet jakby takich współpracowników pousuwano ( co powinno jednak nastąpić), to i tak skutecznie nie obronimy młodych przed złymi wzorcami.

Zło akademickie znacznie wyszło poza zakres współpracy z systemem komunistycznym, bo było i jest opłacalne i wynagradzane, otoczone prestiżem.

Napisałem przed nie tak dawnymi laty Poradnik dla badających czasy PRL-u na odcinku akademickimhttps://blogjw.wordpress.com/2013/02/10/poradnik-dla-badajacych-czasy-prl-u-na-odcinku-akademickim/ ale największe umysły akademickie nie podjęły nawet dyskusji, nie mówiąc o wdrożeniu w życie.

Jakie umysły – takie wdrożenie.

I to jest skutek tej bolszewickiej lustracji. Nie tylko tajni i jawni współpracownicy systemu kłamstwa fałszują historię !