Weryfikowanie Politechniki Warszawskiej

Dorota Gałaszewska-Chilczuk
Rektorzy Politechniki Warszawskiej w latach 1980–1989. Między PZPR a solidarnościową i studencką opozycją 

z książki:

  • Polskie uczelnie w latach osiemdziesiątych. Studia, red. Tomasz Gąsowski, Warszawa 2015, 341 s.

Fragmenty o weryfikacji kadr przed transformacją

Polityczna weryfikacja kadr na Uniwersytecie w Poznaniu przed transformacją ustrojową – 1985/87

baner weryfikacja

Polityczna weryfikacja kadr na Uniwersytecie w Poznaniu przed transformacją ustrojową – 1985/87

w:

Dzieje Uniwersytetu w Poznaniu w latach 1945‒2019 pod redakcją
Stanisława Jankowiaka i Tomasza Schramma. POZNAŃ 2019

https://press.amu.edu.pl/pl/dzieje-uniwersytetu-w-poznaniu-w-latach-19452019-5252.html 

Wojciech Jaruzelski uznał za konieczne wprowadzenie nowelizacji, która prowadziłaby do ukształtowania „socjalistycznego oblicza szkoły wyższej”.

. W kwietniu 1985 r. goszczący w Poznaniu na spotkaniu zorganizowanym przez KZ PZPR minister Miśkiewicz zadeklarował, że w najbliższym czasie zostaną podjęte działania dyscyplinujące szkolnictwo wyższe, że opracowuje się koncepcję etatyzacji uczelni wyższych, a także zapewnił, że w nowy rok akademicki uczelnie wejdą już z nową ustawą.

Mimo oporu środowiska sejm 25 VII 1985 r. znowelizował ustawę o szkolnictwie wyższym. Jak podkreślono w partyjnej analizie, „miała ona stworzyć prawne gwarancje dla socjalistycznego charakteru polskich uczelni”.

Realizowała główny cel – dalsze ograniczenie samorządności. Uczelnią miał kierować rektor wybierany na trzy lata przez senat spośród kandydatów zaaprobowanych wcześniej przez ministra, a wydziałami mieli kierować dziekani wybierani przez Radę Wydziału spośród kandydatów, co do których nowo wybrany rektor i minister nie zgłosili sprzeciwu. Ta ustawa obowiązywała do końca PRL. Zgodnie z nowymi przepisami minister mógł nie potwierdzić prawa sprawowania funkcji aktualnym władzom uczelni. Przygotowaniem do tej akcji była ocena tych osób przez kierownictwo partyjne.

Uzdrowienie” sytuacji na UAM oznaczało przede wszystkim zmianę władz uczelni. Rektor Kaczmarek prowadził jeszcze inaugurację nowego roku akademickiego, zbojkotowaną przez zaproszonych przedstawicieli władz. Powołano komisję, która miała opracować nowy statut uczelni w związku z nowelizacją ustawy. Rektor omówił też plan działań na najbliższy rok. Tymczasem 26 XI 1985 r. minister nauki i szkolnictwa wyższego wystosował list brzmiący: Obywatel prof. dr hab. Franciszek Kaczmarek, Rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Uprzejmie informuję, że na podstawie art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 25 lipca 1985 r. o zmianie ustawy o szkolnictwie wyższym (Dz. U. Nr 36, poz. 167 i Nr 41, poz. 200) nie potwierdzam pełnienia przez Obywatela funkcji rektora Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zgodnie z przytoczonym przepisem oznacza to pełnienie przez Obywatela tej funkcji do dnia 30 listopada 1985 roku. Minister odwołał też wszystkich prorektorów i siedmiu z ośmiu dziekanów.

W ślad za tym odwołano lub zmuszono do rezygnacji 14 prodziekanów.

Minister mianował też nową ekipę rektorską i „patronował” powołaniu nowych dziekanów. Nowym rektorem został prof. Jacek Fisiak. …… Nowego rektora popierał Komitet Zakładowy PZPR. Prorektorami zostali zaakceptowani przez KW PZPR: prof. Tadeusz Nowak, doc. Stanisław Sierpowski i prof. Waldemar Żukowski. Nominacje wręczał minister prof. B. Miśkiewicz podczas spotkania w gabinecie rektora UAM 2 XII 1985 r.

..Senat uczelni został okrojony i zdominowany przez działaczy PZPR i „stronnictw sojuszniczych”. W działaniach władz uczelni pojawiło się kilka nowych elementów. Na początku stycznia 1986 r. nowa ekipa rektorska spotkała się z robotnikami największych poznańskich zakładów pracy: HCP, Pometu, Stomilu i ZNTK. W jego trakcie rektor przedstawił program działania uczelni i plan współpracy ze środowiskiem robotniczym. Trochę jak wspomnienie innej epoki zabrzmiało zaproszenie pracowników nauki i studentów do zakładów pracy by, jak to określono, „przybliżyć społeczności akademickiej życie zakładu i warunki pracy robotnika”.

Podczas styczniowego posiedzenia Senatu UAM rektor Fisiak poinformował zebranych o dokonanych zmianach, odwołaniu ekipy rektora Franciszka Kaczmarka i powołaniu nowej. Przypomniał też członkom senatu, że zgodnie z nową ustawą jest on teraz tylko organem doradczym i opiniodawczym rektora. Profesor Fisiak mówił, że zmiany te zostały różnie przyjęte przez społeczność uniwersytecką. Dodał jednak, że zadaniem uczelni jest służba społeczeństwu, a nowe władze będą wykonywały swe obowiązki w tym duchu dla dobra socjalistycznej ojczyzny i we współpracy z organizacjami społeczno-politycznymi.

Wyrazem kurtuazji było podziękowanie odwołanym władzom uczelni i deklaracja, że rektor będzie kontynuował wszystko to, co było dobre, ale dodawał, że będzie wzbogacał swą działalność o nowe inicjatywy. Okazało się jednak, że sprawa ministerialnego dyktatu nie zostanie załatwiona jednym oświadczeniem narzuconego UAM rektora. Postępowanie ministra oburzyło bowiem środowisko naukowe, które postanowiło dać temu wyraz. Do rektora Kaczmarka skierowany został list otwarty podpisany przez 74 profesorów i docentów. ……. Podobny list napisali przedstawiciele samorządu studentów polskich uczelni do ministra, w którym zdecydowanie zaprotestowali przeciwko odwołaniu ze stanowisk swoich rektorów. Autorzy listu podkreślali, że odwołane ekipy rektorskie zostały wybrane w sposób demokratyczny i cieszą się zaufaniem w swych środowiskach, a decyzja ministra stoi w jaskrawej sprzeczności z jednoznacznie wyrażoną wolą środowiska…. List do rektora Kaczmarka podpisało 1194 studentów. …. Podobnej treści list skierowali do rektora młodsi pracownicy nauki. …… Podkreślano, że „odwołanie władz rektorskich budzi poważne zaniepokojenie o przyszłość uczelni, pozbawionej swych tradycyjnych praw opierających się na autonomii i samorządności”. …….Władze spodziewały się protestów studenckich, toteż rozpoczęto rozmowy ostrzegawcze, grożąc wyrzucaniem z uczelni za ich organizowanie. Jednak mimo gróźb nowo mianowany rektor nie zdecydował się represjonować studentów zaangażowanych w akcję zbierania podpisów. Podczas obrad senatu w dyskusji dr A. Szczuciński, I sekretarz KZ PZPR, polemizował z tezami listów i skrytykował podział wśród pracowników. Uznał za to, że przyjęcie przez nową ekipę rektorską funkcji świadczy o odwadze. Zapowiedział też, co zabrzmiało jak groźba, że KZ PZPR w najbliższym czasie przedstawi zasady polityki kadrowej na UAM.

Nowy rektor przystąpił do realizacji swych zamierzeń. Przedstawił je, co charakterystyczne, na posiedzeniu Komitetu Zakładowego PZPR 29 I 1986 r. Dotyczyło ono właśnie polityki kadrowej uczelni. Wprowadzeniem do dyskusji było wystąpienie I sekretarza KZ PZPR dra Antoniego Szczucińskiego. Przedstawił on bardzo krytyczny obraz sytuacji kadrowej UAM. Podkreślał, że polityka kadrowa była mało stabilna i popełniano liczne błędy. Dodawał, że pracowników cechuje duże zróżnicowanie postaw politycznych. Wskazał także na problem starzenia się kadry. Przechodząc do meritum, podkreślił, że komórki partyjne będą wpływały na kwestię kadr, zaznaczając, że w każdej sprawie osobowej będzie istniał obowiązek zasięgania opinii podstawowych organizacji partyjnych. …… W myśl tych wytycznych nowy rektor podjął działania zmierzające do gruntownego przeglądu kadry. Głównym kryterium miało być realizowanie obowiązków i terminowe uzyskiwanie stopni naukowych. W powszechnym przekonaniu innym kryterium branym pod uwagę przy weryfikacji była postawa polityczna pracowników.

Kryteria weryfikacji opracowane zostały podczas obrad KZ PZPR UAM. Uczestniczył w nim kierownik Wydziału Oświaty i Nauki KC PZPR prof. Bogusław Kędzia, a także sekretarze KW PZPR w Poznaniu. Zaakceptowano wówczas zasady polityki kadrowej i kryteria wydawania przez KZ PZPR opinii o pracownikach. Sytuacja uczelni była skomplikowana bowiem w tym okresie upływał termin rotacji aż 350 adiunktów. Już w trakcie przystępowania do analizy rektor zadeklarował, że można z całą pewnością stwierdzić, że znaczna część z tej grupy nie powinna pracować na UAM, ze względu na niedostateczne postępy w rozwoju naukowym. Jak wspomniano, nie było to jednak jedyne kryterium oceny. Prace weryfikacyjne zostały ukończone do końca czerwca 1986 r.

Z apelem o wnikliwe sprawdzanie każdego przypadku i życzliwe traktowanie ocenianych osób wystąpił prof. J. Maciejewski. Podobnie wypowiedział się doc. dr hab. Janusz Romul, przedstawiciel Związku Nauczycielstwa Polskiego. Skrytykował on nawet wypowiedź rektora, dodając, że ocena pracownika nie może dotyczyć tylko jego postępów naukowych, ale powinna obejmować także pracę dydaktyczną i postawę obywatelską. Dodał, że w tej kwestii kluczowa powinna być opinia bezpośredniego przełożonego. Podkreślił, że negatywna decyzja komisji oceniającej będzie wystawieniem „wilczego biletu” i spowoduje w konkretnych przypadkach, że nikt nie będzie chciał zatrudnić takiej osoby.

Komisja weryfikacyjna oceniła pracę 200 adiunktów. W efekcie 18 osób zwolniono z pracy z powodu „rażącego niewywiązywania się z obowiązków”, 140 osobom wyznaczono termin złożenia pracy habilitacyjnej do dnia 31 VIII 1987 r., grożąc, że w przypadku niedotrzymania tego terminu umowy o pracę zostaną rozwiązane automatycznie. Weryfikacja trwała także w następnych latach, stając się stałym elementem życia Uniwersytetu. W 1987 r. rozwiązano umowy o pracę z kolejnymi dziewięcioma osobami (jednym docentem, jednym adiunktem i siedmioma asystentami), 14 osób (adiunktów i pięciu asystentów) miało być objętych rotacją do końca sierpnia. Nie przedłużono mianowania 10 pracownikom, a warunkowo na rok prolongowano umowę dla 76 osób. …….. Nie poddano tej procedurze profesorów, uznając, że sytuacja w tej grupie jest dobra i nie ma potrzeby przeprowadzania weryfikacji.

Za to po analizie pracowników z pozostałych grup komisja sformułowała 33 oceny negatywne, ale dziewięć osób uzyskało zmianę oceny po uzupełnieniu ankiet. Zaplanowano więc zwolnienie tych osób, w tym jednego docenta oraz 10 adiunktów i starszych asystentów.

.. Dokonywano oceny pracy ideowo- -wychowawczej, aktywności społecznej oraz zaangażowania nauczycieli w proces wychowawczy. Analizowano proces rekrutacji, a także rozwoju kadry naukowej. Nowe trendy znalazły odzwierciedlenie w przemówieniu inaugurującym rok akademicki 1986/1987. Rektor przez kilka pierwszych minut witał przybyłych na tę uroczystość gości, w tym przede wszystkim władze polityczne. Następnie wspomniał o źródłach koncepcji rozwoju Uniwersytetu, nieprzypadkowo podkreślając, że jego program „oparty jest w dużej mierze na wcześniejszych planach rozwoju uczelni, opracowanych przez władze rektorskie z lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych oraz na programie opracowanym w 1983 r. przez komisję KZ PZPR i wzbogaconym o własne przemyślenia”.

Zabrakło więc wspomnienia o zmianach, jakie uczelni przyniósł sierpień 1980 r. Podkreślał, że zadaniem Uniwersytetu jest służba dla dobra nauki, społeczeństwa i socjalistycznego państwa. Deklarując szacunek dla swobody wypowiadania się, rektor zaznaczył, że musi się to odbywać przy poszanowaniu odrębności światopoglądowej, ale jednoczesnym uznaniu zasad ustrojowych i akceptacji zasad konstytucyjnych, na których opiera się polityka państwa i partii.

Co charakterystyczne, rektor z „radością odnotował”, że w 1986 r. żaden pracownik nauki nie został zatrzymany za działalność antypaństwową, a „z nielicznej grupy studentów skazanych prawomocnie i w konsekwencji zawieszonych w prawach, żaden dziś nie znajduje się poza nawiasem Uniwersytetu”.

Dodał jednak, że „nie pójdziemy w kierunku takim, który z uczelni ma uczynić oazę czy azyl dla działalności sprzecznej z interesami społeczeństwa i socjalistycznego państwa”.

. KW PZPR powołał nawet specjalny sztab ds. wyborów władz akademickich na kadencję 1987–1990, który koordynował działania z tym związane, a KZ PZPR UAM dokonał oceny funkcjonowania dotychczasowych władz uczelni i poszczególnych wydziałów, co stało się podstawą do podejmowania dalszych decyzji personalnych.

.. Jak stwierdzono w sprawozdaniu: „organizacje partyjne szukając kadrowych gwarancji prawidłowej realizacji socjalistycznego wychowania młodzieży, rozwoju naukowego, zwiększenia efektywności badań szkół wyższych” zgodnie z interpretacją przepisów ustawy, uznały za kluczową sprawę wybór najlepszego z kandydatów na stanowisko rektora. Było to zadanie ważne, bowiem od rektora zależał skład prorektorów, a także skład władz dziekańskich, które zatwierdzał w porozumieniu z ministrem. Mianował także dyrektorów instytutów, kierowników katedr i zakładów. Dominacja w Senacie UAM członków PZPR dawała gwarancję „właściwego wyboru” rektora. Istniały jednak poważne obawy, że sytuacja taka nie powtórzy się na wydziałach, gdzie PZPR nie miała już takiej przewagi. Wszystkie propozycje kadrowe były więc rozpatrywane przez POP i KZ PZPR. Co charakterystyczne, ale świadczące o pacyfikacji Uniwersytetu, nie wystawiono innych kandydatów, dla wszystkich było bowiem jasne, że minister nie zatwierdzi innego niż wskazany przez PZPR. W myśl znowelizowanej ustawy rektora wybierał senat uczelni, przedstawiając kandydata do zatwierdzenia ministrowi.

W KW PZPR przygotowywano więc listy rektorów, prorektorów, a także dziekanów i prodziekanów.

.. wybór prof. J. Fisiaka na rektora UAM miał ogromne znaczenie polityczne dla poznańskiego środowiska naukowego i wpłynął na stonowanie nastrojów i emocji wyborczych. Partia postanowiła swą aktywnością wyeliminować opozycję także na poziomie wydziałów. „W pozyskiwaniu kandydatów partia prowadziła bardzo szerokie rozmowy, w tym także z autorytetami nieformalnymi opozycjonistów”. Organizowano prawybory, wnikliwie analizowano szanse wszystkich kandydatów, po czym rezygnowano z osób niepopularnych czy „niewybieralnych”, co do których przeprowadzone sondaże w środowisku wskazywały na nikłe szanse wyboru…..

. Dzięki dyscyplinie partyjnej członków podczas głosowania uzyskano, jak stwierdzono, optymalne, w aktualnych realiach, składy władz rektorskich i dziekańskich, a także przyszłych senatorów.

… Większość dziekanów należała do PZPR. Uroczyste wręczenie prorektorom, dziekanom, prodziekanom, dyrektorom instytutów i zastępcom nominacji odbyło się 7 VII 1987 r. W uroczystości uczestniczył, co charakterystyczne, I sekretarz KW PZPR gen. Edward Łukasik i I sekretarz KZ PZPR UAM dr A. Szczuciński. Nowe władze objęły swe funkcje 1 IX 1987 r. rozpoczęły ich sprawowanie od spotkania z kierownictwem KW PZPR…..

…W lutym 1989 r. rozpoczęły się obrady okrągłego stołu. Jednym z obszarów rozmów była kwestia szkolnictwa wyższego. Postulat rejestracji NZS nie znalazł się wśród omawianych spraw. W marcu odbyły się za to wybory do samorządu studenckiego. Ogromny sukces odniosło w nich NZS i związane z nim organizacje, zdobywając w samorządzie 60 mandatów na 70 możliwych.

W zmienionej sytuacji politycznej społeczność uniwersytecka zaczęła się upominać o osoby zwolnione z pracy z przyczyn politycznych.

Polityczna weryfikacja kadr na Uniwersytecie w Poznaniu po wprowadzeniu stanu wojennego – rok 1982

baner weryfikacja

Polityczna weryfikacja kadr na Uniwersytecie w Poznaniu [UAM]

po wprowadzeniu stanu wojennego – rok 1982

w:

Dzieje Uniwersytetu w Poznaniu w latach 1945‒2019 pod redakcją
Stanisława Jankowiaka i Tomasza Schramma. POZNAŃ 2019

https://press.amu.edu.pl/pl/dzieje-uniwersytetu-w-poznaniu-w-latach-19452019-5252.html

Weryfikacja kadr  (s.117-121) [ wyróżnienia – jw]
„Prace nad nowelizacją ustawy nie były jedynym obszarem aktywności władz
partyjnych zmierzających do podporządkowania sobie uczelni. Już w maju 1982 r.
minister zarządził dokonanie przeglądu kadr i oceny nauczycieli akademickich,
co w środowisku uważano za polityczną weryfikację. Do władz uczelni dotarło
pismo ministra zawierające zasady, kryteria i tryb przeglądu i oceniania kadr
akademickich. Były one wzorowane na wprowadzonych w 1979 r. okresowych
ocenach nauczycieli akademickich. Wszyscy pracownicy uczelni, z wyjątkiem
profesorów, byli zobowiązani do wypełnienia stosownej ankiety, dotyczącej ich
aktywności naukowej i dydaktycznej w ostatnich dwóch latach. Ankiety miały
być opiniowane przez bezpośredniego przełożonego, a następnie analizowane
i oceniane przez komisję instytutową lub wydziałową. W jej skład wchodzili:
dyrektor instytutu (lub dziekan), 2–3 samodzielnych pracowników nauki i przedstawiciele działających na uczelni partii politycznych.

Pracami weryfikacyjnymi kierowała komisja uczelniana, na której czele stał rektor. W jej skład wchodzili ponadto prorektorzy: prof. H. Orłowski jako zastępca przewodniczącego, prof. A. Kwilecki, prof. S. Paszyc, doc. J. Trojanek, a także prof. Andrzej Malinowski,
prof. Jadwiga Krzyżaniak, dr Jerzy Parysek, dr M. Karoński, prof. A. Szwarc,
przedstawiciel Wojewódzkiego Komitetu Obrony wicewojewoda poznański mgr
Stanisław Piotrowicz, oraz przedstawiciel ministerstwa mgr Jan Mariański.

Komisja ta zatwierdzała decyzje komisji wydziałowych. Fakt prowadzenia weryfikacji
budził ogromne emocje i sprzeciwy. Powszechnie wyrażano też niezadowolenie
z obowiązku wypełniania ankiet. Obawy dotyczyły przede wszystkim zaangażowanych w działalność Solidarności adiunktów, którym kończył się okres dziewięciu lat zatrudnienia, a nie zdążyli w tym czasie obronić habilitacji.

Zarządzona ocena oczywiście była motywowana politycznie, bowiem, według zarządzenia ministerstwa, ocena dorobku miała dotyczyć ostatnich dwóch lat. Nie było to więc przypadkowe rozporządzenie, gdyż, w powszechnym przekonaniu, w okresie karnawału Solidarności większość pracowników była pochłonięta dokonującymi
się przemianami, co w zasadniczy sposób odbiło się na ich aktywności naukowej.
Skoncentrowanie się na tym okresie przy ocenie było więc wyraźną „karą za Solidarność”. Inna sprawa, że część objętych akcją osób rzeczywiście nie wykazywała
się znaczącym dorobkiem naukowym. Ocenianych adiunktów próbowali bronić
niektórzy członkowie senatu postulując, by ocena dotyczyła dorobku z całego
okresu zatrudnienia. Krytycznie do pomysłu oceny pracowników ustosunkowały
się niektóre wydziały. Wskazywano, że odbywa się ona na podstawie pisma ministra (bez daty i podpisu), nie jest więc zgodna z podstawowymi aktami prawnymi.
Wskazywano, że jest ona sprzeczna nawet z właśnie uchwaloną ustawą o szkolnictwie wyższym.

Jak to określono w raporcie SB, weryfikacja została potraktowana przez większość pracowników UAM jako „wypowiedzenie wojny” przez władze.  Co ciekawe, organizacja partyjna na UAM też miała pewne wątpliwości
co do zasadności weryfikacji, oczywiście z innych powodów. Podkreślano, że
wyrzucenie ok. 100 osób musi spowodować kłopoty w dalszej działalności partii,
w powszechnej opinii obwinianej za te działania. Po drugie wskazywano, że może
to spowodować stworzenie grupy męczenników politycznych, która będzie chodziła w aureolach „ofiar czystki”. Przebywający w Poznaniu wicepremier Rakowski
zadeklarował publicznie, że weryfikacja nie spowoduje wyrzucania ludzi z pracy
za poglądy polityczne. Deklaracji tej nie traktowano jednak poważnie.

Opór środowiska przed polityczną weryfikacją pracowników spowodował, że rektor
Radwański nosił się z zamiarem złożenia rezygnacji z funkcji. Decyzję swą przedstawił podczas posiedzenia Kolegium Rektorskiego 28 maja. Obecni na zebraniu
dziekani nie zabrali głosu w tej sprawie, co miało swoją wymowę. Rektora, by nie
składał rezygnacji, przekonywali tylko prorektorzy. Milczenie dziekanów rektor
uznał za gest przeciwko sobie i zadeklarował, że podczas najbliższego posiedzenia
senatu złoży rezygnację.
Przeciwko weryfikacji zaprotestował nawet Senat UAM w specjalnej uchwale przyjętej 31 V 1982 r., którą poprzedziła burzliwa dyskusja na temat zasad
oceniania pracowników. Trudno było odmawiać władzom prawa oceny pracy
osób zatrudnionych na uczelni. Generalnie opowiadano się więc za przeprowadzaniem okresowej oceny pracowników i to zgodnie z ustawą z 1982 r. Senat
wyraził jednak zastrzeżenia co do zasad oceniania i sposobu przeprowadzenia
weryfikacji.
Jesteśmy zdania, że zawarte w analizie elementy oceny politycznej kadry naukowo-
-dydaktycznej Uczelni, budzący w obecnej sytuacji zrozumiałe niepokoje i wątpliwości,
musi być przeprowadzony w sposób szczególnie wyważony, a oceny formułowane kolegialnie winny być zgodne z duchem Ustawy i deklarowanym przez władze dążeniem
do porozumienia narodowego.
Podkreślano, że ocena musi mieć wnikliwy charakter i nie sprowadzać się
do pospiesznego, mechanicznego stosowania ustalonych kryteriów, a naczelnym kryterium powinna być przydatność do pracy naukowej i dydaktycznej.
W trakcie dyskusji prof. Fedorowski wskazał kilka mankamentów prowadzonej
oceny. Za niewłaściwy uznał pośpiech prowadzenia oceny, podkreślając, że przecież dotyczy ona ludzi. Komisje nie zostały na wydziałach formalnie powołane,
a miały skończyć pracę do 5 czerwca, co wykluczało rzetelną analizę ankiet,
i musiało prowadzić do krzywdzenia ludzi. Skrytykował też zasadę, że ocena
dotyczy ostatnich dwóch lat, w których burzliwe przemiany spowodowały, że
praca naukowa rzeczywiście zeszła na dalszy plan. Zasugerował więc, by ocena
dotyczyła całego okresu zatrudnienia. Wskazał też na fakt, że zaproponowane
w piśmie ministerstwa kryteria są bardzo płynne i dają możliwość dowolnej
interpretacji. Wreszcie prof. Fedorowski stwierdził, że wyniki ankiet nie mogą
być podstawą do zwalniania pracowników, bo ten proces powinien odbywać
się zgodnie z przepisami Karty Nauczyciela. W konkluzji zaproponował, by
ocenę pracowników przesunąć na wrzesień, a więc uwzględnić już działanie
nowej ustawy.

Z argumentami tymi w zasadzie zgodził się rektor Z. Radwański,
podkreślając, że podobne sugestie zgłaszał ministrowi i prezentował na zebraniu
rektorów. „Cel przeprowadzonej oceny wydaje się jasny, chodzi o to, ażeby uprzedzić wejście w życie nowej ustawy o szkolnictwie wyższym i już teraz zwolnić
niektórych pracowników”. Rektor poprosił jednocześnie komisje oceniające, by
w swych pracach kierowały się dobrem uczelni. Krytycznie o akcji oceniającej
wypowiadali się dziekani: Alicja Karłowska-Kamzowa (Wydział Historyczny),
Alojzy Sajkowski (Wydział Filologiczny) i Julian Musielak (Wydział Matematyki
i Fizyki). Dziekan Musielak dodał, że jego zdaniem akcja oceniająca ma charakter
represyjny, szczególnie wobec adiunktów, bowiem nakazuje w terminie 2–3 lat
przeprowadzić habilitację, co jest nierealne. Co ciekawe podobnego zdania był
przedstawiciel KZ PZPR UAM, dr Karoński, uznając że ocena ma charakter
akcji weryfikacyjnej i gdyby ściśle ją przeprowadzić, to trzeba byłoby zwolnić
40% adiunktów. Przekonywał jednak, że nie ma to charakteru akcji politycznej
i żadne listy proskrypcyjne w komitetach partii nie są sporządzane. Zaapelował
równocześnie, by nie być dwulicowymi i akceptować fałszywe opinie oraz tolerować miernotę naukową. Padające głosy rektor uznał za wzywanie do podjęcia
przez niego działań przeciwko ocenie. Profesor Radwański wyjaśnił jednak, że
zadaniem rektora nie jest dyskutowanie z ministrem, ale wykonanie poleconego
mu zadania albo złożenie rezygnacji z funkcji. Kwestią podstawową, dodał, jest więc zaufanie senatu do rektora i przekonanie, że przeprowadzi ocenę w sposób
uczciwy. W związku z tym rektor Radwański poprosił o wyrażenie mu votum
zaufania deklarując, że w przypadku negatywnego wyniku natychmiast złoży
rezygnację. Zabierający głos w dyskusji na ten temat podkreślali jednak, że mają
zaufanie do rektora, który w ciągu tych trudnych miesięcy starał się pracować dla
dobra uczelni. Swe wątpliwości wyraził natomiast dr P. Łączkowski, stwierdzając,
że sprawozdanie rektora miało szereg braków, a nastroje wobec obecnej ekipy
rektorskiej są różne, nie weźmie więc udziału w głosowaniu. Senat większością
głosów (przy pięciu przeciwnych i siedmiu wstrzymujących) poparł jednak rektora. Nie oznaczało to, że wśród pracowników UAM władze rektorskie uznawano za swoje. Wyrazem tego były koncepcje przeprowadzenia absolutoriów
bez udziału aktualnych władz, za to w obecności rektora Ziółkowskiego. Byłoby
to manifestacyjnym nieuznawaniem aktualnych władz uczelni. Plany takie miały
Wydziały: Biologii i Filologii Polskiej. Byłaby to oczywiście manifestacja oporu.
Podczas absolutorium Filologii Polskiej i Klasycznej, za zgodą władz uczelni,
wręczanie kart odbywało się przy akompaniamencie pieśni „Żeby Polska była
Polską”. Nie doszło jednak do innych form manifestacji.
W przyjętej uchwale senat wyraził dezaprobatę z powodu pospiesznego
prowadzenia oceny pracowników. Równocześnie zaapelowano do członków
komisji, by w swym działaniu kierowali się dobrem uczelni i pracowników,
a także dobrymi obyczajami akademickimi, a do wszystkich zatrudnionych,
by zastosowali się do zarządzeń władz uczelni w związku z oceną. Jednak,
mimo iż władze uniwersyteckie starały się wybrać najlepszą dla pracowników
drogę postępowania, nie uchroniło ich to przed krytyką części środowiska.
Na uczelni kolportowano ulotki niesłusznie oskarżające rektora o chęć przekształcenia akcji oceniającej w rozprawę z członkami Solidarności. Poważne
obawy co do przyszłości pojawiły się w momencie, gdy z funkcji I sekretarza KW
PZPR w Poznaniu odwołano Edwarda Skrzypczaka, wybranego na tę funkcję
w sposób demokratyczny i nie z grona aktywistów KW, co nie odpowiadało
grupie „twardogłowych”. Zaniepokoiło to nawet uczelnianą organizację partyjną.
Pierwszy sekretarz KZ PZPR zwołał zebranie sekretarzy POP, podczas którego
dyskutowano o odwołaniu Skrzypczaka. W wypowiedziach podkreślano, że
zdymisjonowano osobę cieszącą się autentycznym autorytetem i popularnością,
co przyniesie szkodę partii, I sekretarz uznał nawet, że odbyło się to niezgodnie
ze statutem partii i namawiał do protestu. Projekt takiego pisma sformułowany
był w ostrym tonie. Służba Bezpieczeństwa obawiała się nawet, że Michał Karoński będzie nawoływał do składania legitymacji partyjnych. Obawy okazały się
nieuzasadnione, ale podczas tego spotkania Karoński złożył rezygnację z funkcji. Na miejsce odwołanego Skrzypczaka na I sekretarza KW PZPR mianowano
gen. Łukasika. Gest ten odczytano jako zapowiedź zaostrzenia kursu, co mogło
się odbić na sposobie przeprowadzenia weryfikacji pracowników UAM. Obawy
co do represyjności oceny okazały się na szczęście przesadzone, a sama akcja
nie była aż tak drastyczna, bowiem generalnie przełożeni starali się wystawiać
ocenianym pracownikom pozytywne opinie. W kręgach partyjnych uznano więc,
że jeśli ma to być prawdziwa weryfikacja to trzeba zmienić władze rektorskie
i powołać nową komisję oceniającą. Komisja uczelniana zakończyła prace 18 VI
1982 r. po przeanalizowaniu decyzji komisji wydziałowych. Na 1700 objętych
nią pracowników ankiety nie złożyło tylko pięć osób. Trzeba podkreślić, że cześć
asystentów, którym mijał ustawowy termin zatrudnienia już wcześniej otrzymała
wypowiedzenia. Dotyczyło to 23 osób. Uwaga Komisji skoncentrowana była na
adiunktach, którzy w okresie minionych dziewięciu lat nie przygotowali rozprawy
habilitacyjnej oraz tych, którzy otrzymali od komisji wydziałowych negatywne
oceny. Decyzją komisji 44 adiunktom przedłużono zatrudnienie, zobowiązując
ich jednocześnie do przygotowania rozprawy habilitacyjnej w ciągu dwóch lat,
13 adiunktów przeniesiono na inne stanowiska, dwie osoby przeniesiono do innych instytutów. Siedem osób otrzymało wypowiedzenia umów o pracę. Komisja
zmieniała też niektóre decyzje komisji wydziałowych, np. na filologii angielskiej
komisja oceniła negatywnie czterech pracowników. Po weryfikacji trzy osoby
przesunięto na inne stanowiska a utrzymano decyzję co do jednej. We wrześniu
dokonano także podsumowania akcji oceniającej pracowników UAM.
Zawieszenie z dniem 31 XII 1982 r. a następnie zniesienie 22 VII 1983 r.
stanu wojennego nie uspokoiło sytuacji na UAM. Z pewnego letargu budzili
się studenci. Wzrost ich aktywności znalazł swe odzwierciedlenie w udziale
w manifestacjach politycznych.

Komitet uczelniany w strukturze PZPR – na przykładzie Politechniki Warszawskiej

Za fasadą. Komitet uczelniany w strukturze PZPR i jego wpływ na zarządzanie kadrami w latach 1948-1968. Zarys problemu na przykładzie Politechniki Warszawskiej

2016 | 27 | 69-110

…..Szczególną uwagę w szkolnictwie wyższym zwracano na właściwy dobór kadr, a programy nauczania wzbogacono o przedmioty ideologiczne. Kryteria polityczne uwzględniano także przy nadawaniu stopni i tytułów naukowych. Przyjmowana na studia
młodzież przechodziła selekcję, głównie pod kątem pochodzenia społecznego. W ten sposób usiłowano zwiększyć liczbę studentów wywodzących się ze środowisk robotniczych i chłopskich, co tylko częściowo zakończyło się powodzeniem. Przy odrzucaniu niewłaściwych kandydatów w okresie stalinowskim pomagali funkcjonariusze UB. Sporządzali oni listy osób, które nie powinny zostać przyjęte na studia.
Etatyzację nauki oraz dopasowywanie jej do wymagań ideologicznych kontynuowano w zasadzie przez cały okres Polski Ludowej. Na nieznaczne odstępstwa godzono się jedynie w czasie kryzysów politycznych i były one wymuszone przez środowiska
akademickie. Największy przełom nastąpił w 1956 r., kiedy to na fali odwilży uczelnie uzyskały niewielką autonomię, którą utrzymały dość długo, bo aż do 1968 r. W tymże roku, niejako za karę, po marcowym buncie młodzieży Sejm PRL znowelizował liberalną ustawę o szkolnictwie wyższym z 1958 r. Przywrócono stan prawny z czasów stalinowskich. Jednocześnie była to ważna cezura dla polskiej nauki w PRL – także dlatego, że to właśnie wtedy komitety uczelniane PZPR uzyskały oficjalną reprezentację
w kierowniczych gremiach uczelni.
Wydarzenia polityczne miały także wpływ na pozycję partii w środowisku akademickim. Chociaż formalnie przez niemal cały omawiany okres organizacje uczelniane miały niewielkie uprawnienia, to w okresie odwilży z reguły cieszyły się większym
autorytetem niż w czasach stalinowskich, kiedy nacisk ideologiczny był największy.
Jednak niekoniecznie decydujące znaczenie miały kontekst polityczny, zapisy prawne i regulacje partyjne….

Poznanie historii akademickiej jest możliwe

 Józef Wieczorek – Poznanie historii akademickiej jest możliwe – Kurier WNET, kwiecień 2019 r.

Screen Shot 04-15-19 at 09.40 AM

Screen Shot 04-15-19 at 09.42 AM

Screen Shot 04-15-19 at 09.42 AM 001

Zapomniana wielka czystka akademicka

Józef Wieczorek -Zapomniana wielka czystka akademicka – Kurier WNET, styczeń 2019 r.

Screen Shot 01-17-19 at 07.57 AM.PNGscreen shot 01-17-19 at 07.58 am

„Weryfikacja” kadr w Instytucie Badań Literackich PAN w 1985 r.

0

Justyna Błażejowska – Opozycja antyreżimowa w Instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk w latach 1956-1989. Wyd. Volumen. 2018

1.jpg

2

3

Weryfikacja kadr akademickich pod batutą prof. Stefana Żółkiewskiego 

Weryfikacja kadr akademickich pod batutą prof. Stefana Żółkiewskiego – odsuwanie od wpływu na młodzież [ Grzegorz Braun – 1.50.00-2.08.20 min ]

Screen Shot 07-26-18 at 11.23 AM.PNG

Screen Shot 07-26-18 at 11.35 AM.PNG