Exodus „naukowców” w 1968 r.

baner historia PRL

Exodus „naukowców” w 1968 r.

Wśród ponad 400 pracowników nauki, jacy zdeklarowali chęć wyjazdu do Izraela, również znajdziemy wiele ciekawych postaci.

Oto prof. Emanuel Halicz, pułkownik LWP i wykładowca Wojskowej Akademii Politycznej, wyjechał już jako cywilny historyk zajmujący się dziejami Powstania Styczniowego.

Oto Juliusz Katz-Suchy, przed wojną działacz KPZU, od 1946 r. komunistyczny dyplomata, m.in. stały delegat Polski przy ONZ w Nowym Jorku i ambasador w Indiach. Był także dyrektorem Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych oraz wykładowcą historii dyplomacji i stosunków międzynarodowych na UW.

Oto Karol Lapter, kolejny były aktywista KPZU, po wojnie profesor Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR, autor książki pod jednoznacznym tytułem „Pakt Piłsudski-Hitler”.

Wyjeżdżali nie tylko historycy, także ekonomiści.

Tacy, jak Gabriel Temkin, od 16. roku życia członek komunistycznej młodzieżówki, w czasie wojny żołnierz Armii Czerwonej, po powrocie do kraju wykładowca i wicedyrektor Dwuletniej Szkoły przy KC PZPR, później prodziekan w WSNS i doradca ekonomiczny wicepremiera PRL.

Albo prof. Kazimierz Łaski, prorektor SGPiS, który – zanim rozpoczął karierę naukową – do 1950 r. był funkcjonariuszem MBP (służbę zakończył w stopniu majora). Co ciekawe, jeden z jego uczniów, Jerzy Osiatyński, w laurce z okazji 80-lecia urodzin Łaskiego (na łamach „GW” z 17.12.2001 r.) nawet się na ten temat nie zająknął, choć wspomniał, że w czasie wojny walczył on w Gwardii Ludowej.

…wprawdzie była to emigracja inteligencka, jak twierdzi Eisler, ale objęła inteligencję szczególnego rodzaju. Niewielu było wśród niej przedstawicieli inteligencji przedwojennej, wrogo lub przynajmniej nieufnie nastawionej do komunizmu. Ta inteligencja albo zginęła w czasie wojny, albo znalazła się na emigracji, albo żyła stłamszona w PRL. Ważne posady w prasie, wydawnictwach, na uczelniach zajmowali tymczasem inteligenci z naboru komunistycznego, głównie przedwojenni KPP-owcy, a z czasem także ich dzieci. Wielu z nich zaraz po wojnie nosiło mundury wojskowe lub służyło w UB. W latach 60. niemal wszyscy byli już jednak cywilami i jako cywile wyjeżdżali z Polski.

Członkowie KC nie wyjeżdżali…

Powtórzmy więc jeszcze raz i dobitnie: w 1968 r. nikt nie zmuszał Żydów czy też Polaków pochodzenia żydowskiego do wyjazdu. Świadczy o tym fakt, jak niewielu wyjechało byłych funkcjonariuszy partyjnych, choć w pierwszym ćwierćwieczu PRL stanowili oni znaczący odsetek aparatu PPR i PZPR. Nie wyjechał żaden członek KC, żaden kierownik wydziału KC, żaden sekretarz wojewódzki ani żaden minister (jedynie dwóch byłych wiceministrów: hutnictwa – Ignacy Borejdo i budownictwa – Fryderyk Topolski). Wyjeżdżali natomiast ludzie ze średniego i niższego szczebla władzy (w tym aparatu bezpieczeństwa i sądownictwa wojskowego), a także pracownicy nauki, kultury i mediów, czyli frontu propagandowego.

Na pewno dla wielu z nich – a zwłaszcza dla ich rodzin – opuszczenie Polski było osobistym dramatem. Ale jednocześnie stało się ogromną szansą na życie w zachodnim świecie, o czym przez cały okres PRL marzyły miliony Polaków. O tym też trzeba pamiętać, gdy słyszy się o niesprawiedliwości, jaka podobno dotknęła emigrantów z 1968 r. Bowiem to oni (albo ich rodzice) mieli niemały udział w narzuceniu Polsce systemu, który odbierał wolność, własność i godność nie tylko Żydom, ale wszystkim obywatelom. Nie-Żydom nawet w większym stopniu i to przez całe 45 lat.

Trafnie spuentował to Stefan Kisielewski, cytując zasłyszany wówczas dowcip: W ogrodzie szkolnym siedzi Aronek, rozkoszując się słońcem, zielenią, śpiewem ptaków. – Aronek, czemu ty nie jesteś w klasie? – pyta przechodzący dyrektor. – Bo logiki nie ma, panie dyrektorze – odpowiada Aronek. – Jak to?! – No bo ja się zesmrodziłem i pan nauczyciel wyrzucił mnie z klasy. To oni teraz siedzą w moim smrodzie, a ja odpoczywam w ogródku! („Dzienniki”, s. 278).

Paweł Siergiejczyk, Nasza Polska, 12 marca 2008

KTO I DLACZEGO WYJEŻDŻAŁ Z POLSKI PO 1968 ROKU?

Prawda i mity „marcowej” emigracji

Reklamy

Edward Łukawer – relegowany w marcu 68 r. z uczelni na lat 12, ale przywrócony w 1980 r.

baner krzywdzeni

Edward Łukawer w bazie Nauka Polska

prof. dr hab.  Edward  Łukawer   (nie żyje)

Id osoby:   8387

Dyscypliny KBN:ekonomia

Specjalności: makroekonomia

Miejsca pracy:Nieaktualne:

Małopolska Szkoła Wyższa w Brzesku; Katedra Ekonomii,   Śląska Wyższa Szkoła Zarządzania im. gen. Jerzego Ziętka; Wydział Ekonomiczno-Społeczny; Katedra Ekonomii, Prawa i Polityki Społecznej. 

Ukończone studia: 1952,  ekonomia,  Szkoła Główna Planowania i Statystyki,

Uzyskany tytuł profesora: 1987,   nauki ekonomiczne

—————-

Wspomnienie o Profesorze Edwardzie Łukawerze
Profesor Edward Łukawer urodził się 28 marca 1920 roku w Warszawie w rodzinie zamożnej.Z chwilą wybuchu II wojny światowej wyjechał ze swoją matką do Lwowa. Natomiast ojciec z młodszym synem – znacznie wcześniej do Australii. Po zajęciu Lwowa przez wojska radzieckie został zmuszony do podjęcia pracy fizycznej w „Wojenstroju” we Lwowie. W dniu 29 czerwca 1940 roku za odmowę przyjęcia obywatelstwa radzieckiego otrzymał wyrok śmierci zamieniony jednakże na dożywotnie zesłanie na Syberię. W Ałdanie aż do końca 1941 roku pracował przez 12 – 14 godzin dziennie jako prosty robotnik w kopalni odkrywkowej złota. Później – jako drwal w tajdze syberyjskiej. Po podpisaniu w Londynie tzw. traktatu Sikorski-Majski warunki Jego życia uległy nieco poprawie, gdyż zatrudniono Go jako pomocnika księgowego w instytucjach lokalnych (szpital, szkoła podstawowa). W sierpniu 1944 roku skończył się Jego pobyt w Jakucji. Do kraju powrócił dopiero 7 lipca 1946 roku, gdzie podjął pracę zawodową w Centralnym Zarządzie Przemysłu Hutniczego w Katowicach na stanowisku ekonomisty. Jednocześnie rozpoczął studia  w ówczesnym Wyższym Studium Nauk Społeczno-Gospodarczych (obecnie Akademia Ekonomiczna w Katowicach).
Profesor Edward Łukawer rozpoczął prace naukową i dydaktyczną jako asystent   a następnie adiunkt w Katedrze Ekonomii Politycznej w Wyższej Szkole Ekonomicznej   w Katowicach. Pracował tam jednak zaledwie kilka miesięcy, gdyż w okresie nasilenia czystek stalinowskich został na polecenie Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach zwolniony   z pracy z powodu burżuazyjnego pochodzenia, którego nota bene nigdy nie ukrywał. W wyniku odwołania się od tej decyzji do ówczesnego Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego w listopadzie 1952 roku został skierowany do pracy na tym samym stanowisku do Katedry Ekonomii Politycznej w Wyższej Szkole Ekonomicznej w Krakowie. Odtąd Jego losy związane są głównie z tym miastem i z Akademią Ekonomiczną w Krakowie.
.W dniu 12 czerwca 1961 roku uzyskał stopień doktora nauk ekonomicznych na podstawie pracy „Modele gospodarki socjalistycznej i ich funkcjonowanie”, a w czerwcu 1967 roku – stopień doktora habilitowanego za pracę habilitacyjną pt.: „Możliwości funkcjonowania gospodarki socjalistycznej w świetle międzywojennej dyskusji na Zachodzie”. Nie uzyskał jednakże stanowiska docenta, gdyż za aktywny udział w tzw. wydarzeniach marcowych w 1968 roku został odsunięty przez ówczesne władze uczelni od prowadzenia działalności dydaktycznej oraz otrzymał karę nagany. W wyniku polecenia ówczesnego Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego został z dniem 30 września 1969 roku zwolniony z pracy w WSE w Krakowie. Po zwolnieniu przez kilka miesięcy poszukiwał pracy w różnych zawodach. Ostatecznie został zatrudniony jako „młodszy ekonomista” (już jako osoba 49-letnia ze stopniem dr. hab. – sic!)
w „Centrostalu” w Krakowie, a w latach 1977-1980 w Kombinacie Opakowań Blaszanych Lekkich. Podejmowane przez Niego kilkakrotnie starania o ponowne przyjęcie do pracy   w uczelni pomimo „gierkowskiej odwilży” nie przyniosły żadnego rezultatu. Dopiero po
12 latach od zawieszenia w czynnościach zawodowych, a po 11 latach od zwolnienia z pracy przywrócono Mu prawa pracownika nauki.
Pracę podjął więc ponownie w Akademii Ekonomicznej w Krakowie w Instytucie Ekonomii Politycznej początkowo na stanowisku adiunkta (w wieku 60 lat, co był wyrazem dalszego upokarzania Profesora Edwarda Łukawera za Jego działalność opozycyjną w Komitecie Obrony Robotników i prowadzenie wykładów w Towarzystwie Kursów Naukowych tzw. „Latającym Uniwersytecie”). W dniu 1 kwietnia 1981 roku otrzymał stanowisko docenta. Tytuł
i stanowisko profesora otrzymał dopiero 17 września 1987 roku, a więc zaledwie 3 lata przed emeryturą. W latach 1981 – 1982 pełnił funkcję zastępcy dyrektora Instytutu Ekonomii Politycznej. Do osiągnięcia wieku emerytalnego w AE w Krakowie pracował z Zakładzie Analiz Porównawczych Systemów Ekonomicznych. Od 2000 roku do ostatnich dni swojego życia pracował jako profesor zwyczajny w Śląskiej Wyższej szkole Zarządzania im. Gen. Jerzego Ziętka w Katowicach oraz w Małopolskiej Szkole Wyższej w Brzesku.

Wspomnienie o Profesorze Edwardzie Łukawerze

Profesor Edward Łukawer urodził się 28 marca 1920 roku w Warszawie w rodzinie zamożnej.Z chwilą wybuchu II wojny światowej wyjechał ze swoją matką do Lwowa. Natomiast ojciec z młodszym synem – znacznie wcześniej do Australii. Po zajęciu Lwowa przez wojska radzieckie został zmuszony do podjęcia pracy fizycznej w „Wojenstroju” we Lwowie. W dniu 29 czerwca 1940 roku za odmowę przyjęcia obywatelstwa radzieckiego otrzymał wyrok śmierci zamieniony jednakże na dożywotnie zesłanie na Syberię. W Ałdanie aż do końca 1941 roku pracował przez 12 – 14 godzin dziennie jako prosty robotnik w kopalni odkrywkowej złota. Później – jako drwal w tajdze syberyjskiej. Po podpisaniu w Londynie tzw. traktatu Sikorski-Majski warunki Jego życia uległy nieco poprawie, gdyż zatrudniono Go jako pomocnika księgowego w instytucjach lokalnych (szpital, szkoła podstawowa). W sierpniu 1944 roku skończył się Jego pobyt w Jakucji. Do kraju powrócił dopiero 7 lipca 1946 roku, gdzie podjął pracę zawodową w Centralnym Zarządzie Przemysłu Hutniczego w Katowicach na stanowisku ekonomisty. Jednocześnie rozpoczął studia  w ówczesnym Wyższym Studium Nauk Społeczno-Gospodarczych (obecnie Akademia Ekonomiczna w Katowicach).

Profesor Edward Łukawer rozpoczął prace naukową i dydaktyczną jako asystent   a następnie adiunkt w Katedrze Ekonomii Politycznej w Wyższej Szkole Ekonomicznej   w Katowicach. Pracował tam jednak zaledwie kilka miesięcy, gdyż w okresie nasilenia czystek stalinowskich został na polecenie Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach zwolniony   z pracy z powodu burżuazyjnego pochodzenia, którego nota bene nigdy nie ukrywał. W wyniku odwołania się od tej decyzji do ówczesnego Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego w listopadzie 1952 roku został skierowany do pracy na tym samym stanowisku do Katedry Ekonomii Politycznej w Wyższej Szkole Ekonomicznej w Krakowie. Odtąd Jego losy związane są głównie z tym miastem i z Akademią Ekonomiczną w Krakowie.

.W dniu 12 czerwca 1961 roku uzyskał stopień doktora nauk ekonomicznych na podstawie pracy „Modele gospodarki socjalistycznej i ich funkcjonowanie”, a w czerwcu 1967 roku – stopień doktora habilitowanego za pracę habilitacyjną pt.: „Możliwości funkcjonowania gospodarki socjalistycznej w świetle międzywojennej dyskusji na Zachodzie”. Nie uzyskał jednakże stanowiska docenta, gdyż za aktywny udział w tzw. wydarzeniach marcowych w 1968 roku został odsunięty przez ówczesne władze uczelni od prowadzenia działalności dydaktycznej oraz otrzymał karę nagany. W wyniku polecenia ówczesnego Ministerstwa Szkolnictwa Wyższego został z dniem 30 września 1969 roku zwolniony z pracy w WSE w Krakowie. Po zwolnieniu przez kilka miesięcy poszukiwał pracy w różnych zawodach. Ostatecznie został zatrudniony jako „młodszy ekonomista” (już jako osoba 49-letnia ze stopniem dr. hab. – sic!) w „Centrostalu” w Krakowie, a w latach 1977-1980 w Kombinacie Opakowań Blaszanych Lekkich. Podejmowane przez Niego kilkakrotnie starania o ponowne przyjęcie do pracy   w uczelni pomimo „gierkowskiej odwilży” nie przyniosły żadnego rezultatu.

Dopiero po 12 latach od zawieszenia w czynnościach zawodowych, a po 11 latach od zwolnienia z pracy przywrócono Mu prawa pracownika nauki.

Pracę podjął więc ponownie w Akademii Ekonomicznej w Krakowie w Instytucie Ekonomii Politycznej początkowo na stanowisku adiunkta (w wieku 60 lat, co był wyrazem dalszego upokarzania Profesora Edwarda Łukawera za Jego działalność opozycyjną w Komitecie Obrony Robotników i prowadzenie wykładów w Towarzystwie Kursów Naukowych tzw. „Latającym Uniwersytecie”). W dniu 1 kwietnia 1981 roku otrzymał stanowisko docenta. Tytuł  i stanowisko profesora otrzymał dopiero 17 września 1987 roku, a więc zaledwie 3 lata przed emeryturą. W latach 1981 – 1982 pełnił funkcję zastępcy dyrektora Instytutu Ekonomii Politycznej. Do osiągnięcia wieku emerytalnego w AE w Krakowie pracował z Zakładzie Analiz Porównawczych Systemów Ekonomicznych. Od 2000 roku do ostatnich dni swojego życia pracował jako profesor zwyczajny w Śląskiej Wyższej szkole Zarządzania im. Gen. Jerzego Ziętka w Katowicach oraz w Małopolskiej Szkole Wyższej w Brzesku.

————–

Prof. Edward Łukawer (1920 – 2007)

GW 2008-05-14

Minęła 40. rocznica tzw. „wypadków marcowych 1968”. Prof. Łukawer już jej nie doczekał. Zmarł w Krakowie 9 listopada 2007 roku w wieku 87 lat.

Prof. Łukawer, w 1968 roku dr hab. adiunkt w Katedrze Ekonomii Politycznej Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Krakowie (obecnie Uniwersytetu Ekonomicznego), w wypadkach marcowych brał aktywny udział. Represje pomarcowe dotknęły Go – spośród wszystkich represjonowanych pracowników wyższych uczelni krakowskich – chyba najdotkliwiej.
Już bowiem w dniu 28 marca 1968 roku dr Łukawer został zawieszony w czynnościach służbowych – wraz z natychmiastowym ograniczeniem wynagrodzenia do 50 proc. – przez ówczesnego Rektora Uczelni – w związku z postępowaniem wszczętym na wniosek rzecznika dyscyplinarnego przez Komisję Dyscyplinarną dla pracowników nauki Wyższej Szkoły Ekonomicznej. W akcie oskarżenia, poza „burżuazyjnym” pochodzeniem zarzucono Łukawerowi, że protestował publicznie przeciwko zdjęciu z afisza teatralnego „Dziadów” Mickiewicza, nazywaniu literatów polskich wichrzycielami i traktowaniu studenckich wystąpień marcowych jako przejawów chuligaństwa, oraz że w czasie publicznych spotkań ze studentami wyraził całkowite poparcie dla ich postulatów formułowanych w rezolucjach.
W wyniku prawie rok trwającego postępowania Komisja Dyscyplinarna w dniu 5 marca 1969 uchyliła wniosek rzecznika o dyscyplinarne zwolnienie dra Łukawera z pracy w WSE, udzielając Mu jedynie
nagany oraz pozbawiając Go na 2 lata biernego prawa wyborczego do władz uczelni.   Jednak przed upływem ustawowego terminu uprawomocnienia się wyroku Komisji i terminu ewentualnego odwołania się oskarżonego od jej decyzji, ówczesny Rektor WSE w dniu 27 marca 1969 powołując się jedynie na upoważnienie Ministra Oświaty i Szkolnictwa (o to upoważnienie Rektor zwrócił się sam już w dniu 7 marca), rozwiązał z dr. Łukawerem stosunek służbowy, zwalniając go z pracy w WSE w Krakowie. Tym samym dr Łukawer został pozbawiony pracy i środków utrzymania na całe 12 lat, bowiem na Uczelnię powrócił dopiero w 1980 roku dzięki staraniom uczelnianej „Solidarności”.
Już w październiku 1980 roku Tymczasowy Zarząd NSZZ „Solidarność” w Akademii Ekonomicznej, stając na stanowisku, że drowi Łukawerowi została wyrządzona krzywda moralna, którą w ramach odnowy życia społecznego w PRL i w imię elementarnych zasad sprawiedliwości, należy bezwzględnie naprawić, podjął w dniu 28 października Uchwałę wnioskującą przywrócenie dra hab. Edwarda Łukawera do praw pracownika naukowo-dydaktycznego Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Wniosek NSZZ „Solidarność” poparł w listopadzie Zespół Senacki ds. Rozpatrzenia Postulatów Pracowniczych i dr hab. Edward Łukawer pod koniec 1980 roku powrócił na uczelnię w wieku 60 lat na stanowisko adiunkta. W dniu 1 kwietnia 1981 otrzymał stanowisko docenta, a 17 września 1987, a więc na trzy lata przed emeryturą, tytuł i stanowisko profesora.

W okresie owych 12 lat pozostawania poza Uczelnią, na którą kilkakrotnie podejmowane przez Niego próby powrotu nie dały rezultatu, prof. Łukawer ani na chwilę nie zaprzestał pracy naukowej, a nawet dzięki pomocy przyjaciół z Uczelni, prowadził nieformalne prace doktorskie. Można tu dodać, że na wyjazd z Polski – mimo nalegań – nie wyraził zgody. Ta pasja do pracy naukowej i dydaktycznej cechowała Go do ostatnich chwil życia.

—————–

Nadzwyczajne posiedzenie Senatu Wyższej Szkoły Ekonomicznej  w Krakowie 17 marzec 1968 ( z Marzec 1968 w Krakowie w dokumentach- Biblioteka Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego,  Kraków, 2005 )

skanuj0007

Po – marcowa (1968) polityka kadrowa

baner-historia-prl

Po- marcowa (1968) polityka kadrowa 

wg Tadeusz Paweł Rutkowski –

Niestabilna stabilizacja. PZPR wobec nauki (1956-1970)

Przegląd Humanistyczny  4,2006

skanuj0006

skanuj0007

skanuj0008

Jak były agent SB wywiódł w pole „Solidarność”

baner12

TW „Witold” rozdaje karty

Jak były agent SB wywiódł w pole „Solidarność” i PiS. Kulisy antylustracyjnego przewrotu.. 

Nasza Polska 24 lutego 2009

Zbigniew Bereszyński

Poczytaj jak teraźniejszość jest zakotwiczona w przeszłości ( całość na papierze)

skanuj0025

skanuj0026

skanuj0028

Stefan Morawski – estetyk, z którego został ‚oczyszczony’ UW w r. 68

baner-czlowiek-nauki16

Stefan Morawski w Wikipedii

(ur. 20 października 1921 roku w Krakowie, zm. 2 grudnia 2004) – filozof, historyk estetyki, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, honorowy przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Estetyków, uczeń Władysława Tatarkiewicza.
Do roku 1968 pełnił funkcję kierownika katedry estetyki Uniwersytetu Warszawskiego. Został usunięty po Wydarzeniach Marcowych. Wykładał za granicą m.in. w Stanach Zjednoczonych. W Polsce od 1971 roku współpracował z Instytutem Sztuki PAN, a po powrocie do kraju w latach 80. prowadził seminaria na Uniwersytecie Łódzkim. Pod koniec lat 80. powrócił również na Uniwersytet Warszawski, gdzie kierował katedrą filozofii kultury.
Przez cały czas swojej zawodowej działalności Morawski był aktywnym uczestnikiem polskiego i międzynarodowego życia naukowego, życia kulturalnego, a także – ze względu na liczne kontakty z artystami różnych dziedzin – życia artystycznego. Jego publikacje (m.in. liczne artykuły drukowane w artystycznej i literackiej prasie), będące krytycznym komentarzem do aktualnie dziejących się wydarzeń wywierały niemały wpływ na przemiany w życiu kulturalnym. Będąc aktywnym uczestnikiem życia naukowego i łącząc badawcze zainteresowania, Stefan Morawski pozostawał wierny formule myślenia krytycznego. Krytyczną niezgodę na zastaną rzeczywistość uznawał za obowiązek i powołanie intelektualisty, filozofa, humanisty we współczesnym świecie – obowiązek i powołanie powoli zaniedbywane i zapominane w ostatnich dekadach XX wieku.
————–
CZŁONKOWIE HONOROWI POLSKIEGO TOWARZYSTWA ESTETYCZNEGO

Stefan Morawski urodził się 20 października 1921 roku w Krakowie. Maturę uzyskałw 1939 roku w gimnazjum w Łodzi, w której mieszkał od pięciu lat. W czasie II wojnyświatowej nauczał na tajnych kompletach w Krakowie, Częstochowie i Piotrkowie.Jako żołnierz Armii Krajowej brał udział w Powstaniu Warszawskim – był dowódcą drużyny, został ranny. W 1942 roku studiował filozofię i psychologię na tajnym Uniwersytecie Warszawskim. Absolutorium uzyskał w przeddzień powstania. Popowstaniu mieszkał krótko w Zakopanem, gdzie pracował jako posługacz domowy.Następnie przenosi się do Warszawy. Rozpoczyna studia medyczne, które przerywa,by wrócić – tym razem już na stałe – do zainteresowań filozoficznych.
W kwietniu1945 roku, jeszcze przed ukończeniem studiów, obejmuje stanowisko asystenta w Katedrze Historii Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Pracę magisterską o intelekcie i intuicji w systemach Bergsona i Russella pisał pod kierunkiem Władysława Tatarkiewicza, który był także promotorem jego pracy doktorskiej poświęconej estetyce Edmunda Burke’a i obronionej w 1947 r. Osiem lat później uzyskał stopień naukowy doktora habilitowanego. W międzyczasie ukończył również filologię angielską, którą studiował w Uniwersytecie Jagiellońskim i w Uniwersyteciew Sheffield.

Podejmuje pracę w Katedrze Teorii Marksizmu w Wyższej Szkole Nauk Społecznych, potem kieruje Katedrą Podstaw Marksizmu-Leninizmu w Uniwersytecie Jagiellońskim. Równocześnie wykłada w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej, Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej i w Akademii Sztuk Pięknych. W 1952 r.zostaje pracownikiem Instytutu Sztuki, a cztery lata później – Katedry Estetyki wUniwersytecie Warszawskim, której kierownikiem zostaje w 1962 roku. W tym samym roku inicjuje w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN spotkania w ramach ogólnopolskiego konwersatorium estetycznego, które odegrało ważną rolę wkształceniu kolejnych pokoleń polskich estetyków. Równocześnie, wraz zWładysławem Tatarkiewiczem, zaczyna współredagować Estetykę (w 1965 r.przekształconą w Studia Estetyczne.) W latach 1958-60 piastował funkcję prodziekana, a w latach 1965-67 – dziekana Wydziału Społeczno-Filozoficznego UW.W 1964 r. uzyskuje tytuł profesora.
baner-krzywdzeni4
Po wypadkach 1968 roku Stefan Morawski został
zwolniony z Uniwersytetu Warszawskiego
i przez kilkanaście lat nie prowadził na polskich uczelniach działalności dydaktycznej.

Podejmuje pracę kustosza w Muzeum Narodowym, a od roku 1971 – aż do czasu przejścia na emeryturę – jest zatrudniony w Instytucie Sztuki PAN. Pod koniec lat siedemdziesiątych zakłada rocznik PolishArt. Studies, które w znaczący sposób przyczyniło się do popularyzacji w świeciepolskiej myśli estetycznej.

Stefan Morawski wykładał na wielu uniwersytetach zagranicznych – m.in. w Stanach Zjednoczonych, Niemczech i Holandii. Był aktywnym uczestnikiem wszystkich najważniejszych międzynarodowych kongresów i konferencji filozoficznych oraz estetycznych. Przez wiele lat przewodniczący Sekcji Estetyki przy PTF.
————-
Marzec 68
Strona SWS

12 marca – Dalsze wiece studenckie na Politechnice, SGGW, SGPiS i Akademii Wychowania Fizycznego. Wydział Filozoficzny UW (Map. 6) uchwala przygotowaną przez prof.prof. Stefana Morawskiego i Jerzego Szackiego rezolucję (Dok. 41) solidaryzującą się ze studentami.

25 marca
25 marca – Minister Jabłoński arbitralną decyzją zwalnia z pracy profesorów wydziału filozoficznego UW (obejmował socjologię i filozofię) Bronisława Baczkę (Fot. 58), Leszka Kołakowskiego (Fot. 60), Stefana Morawskiego (Fot. 59), docentów Zygmunta Baumana (Fot. 61) i Marię Hirszowicz (Fot. 62) oraz profesora wydziału ekonomii politycznej Włodzimierza Brusa (Fot. 63, Dok. 81, Dok. 82, Dok. 83) obarczając ich „dużą moralną i polityczną odpowiedzialnością za ostatnie wydarzenia na UW” – zainteresowani dowiadują się o tym z prasy. Odwołani zostają też prof.Stefan Żółkiewski (Fot. 45) z Instytutu badań Literackich PAN i doc.Janina Zakrzewska (Fot. 44) z wydziału prawa. Wszyscy wymienieni podlegają odtąd zakazowi publikacji; nie wolno ich nawet cytować. Początek czystki na wyższych uczelniach, którego wynikiem jest pojawienie się tzw. marcowych docentów, czyli doktorów nie posiadających habilitacji, a nawet magistrów, mianowanych na stopień docenta.

Jacek Fisiak – profesor anglistyki i ciemnej strony mocy

Baza OPI

Ludzie nauki
identyfikator rekordu:  o31836 prof. zw. dr hab. czł. koresp. PAN Jacek Fisiak Dyscypliny KBN: nauki filologiczne Specjalności: historia języka, językoznawstwo angielskie Miejsca pracy, zajmowane stanowiska, pełnione funkcje:Instytut Filologii Angielskiej UAM
Komitet Językoznawstwa PAN – Członek
Państwowa Komisja Akredytacyjna – Członek Prezydium
Sekcja I – Nauk Humanistycznych i Społecznych CKdsSiT – Członek
Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Brytyjskiej – Prezes
Wydział I – Nauk Społecznych PAN – Członek krajowy korespondent
Wyższa Szkoła Języków Obcych w Poznaniu
Zespół Kierunków Studiów Humanistycznych PKA – Przewodniczący

Jacek Fisiak,Profesor ordinarius

Jacek Fisiak w Wikipedii

Jacek Fisiak (ur. 10 maja 1936 w Konstantynowie Łódzkim) – filolog, polityk, członek korespondencyjny Polskiej Akademii Nauk.

W 1959 ukończył filologię angielską na Uniwersytecie Warszawskim. W 1962 został doktorem, w 1966 doktorem habilitowanym, w 1970 profesorem nadzwyczajnym, w 1977 profesorem zwyczajnym. Od 1965 związany z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (w latach 19851988 rektor). Od 14 października 1988 do 1 sierpnia 1989 był ministrem edukacji narodowej w rządzie Mieczysława Rakowskiego.

Od 1966 do 1990 roku przynależał do PZPR.

19 kwietnia 2006 na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu z okazji przejścia na emeryturę oraz zbliżających się 70. urodzin Jacka Fisiaka zorganizowano uroczystości podkreślające jego zasługi dla poznańskiej anglistyki.

List gratulacyjny ministra nauki i szkolnictwa wyższego odczytał wiceminister, prof. Stefan Jurga.

Fetowaniu profesora sprzeciwiali się byli studenci i pracownicy UAM działający w opozycji w latach 80. XX wieku (m.in. Przemysław Alexandrowicz). Zarzucali mu głównie jawną współpracę z władzami i służbami PRL, przeciwko społeczności akademickiej, m.in. zwalnianie pracowników z powodów politycznych [1]

W pracy naukowej zajmował się językoznawstwem historycznym, kontrastywnym i teoretycznym oraz leksykografią. Promotor ponad 50 prac doktorskich. Doktor honoris causa Uniwersytetu w Jyväskylä oraz Uniwersytetu Opolskiego (10 marca 2005).

———

Dwie twarze byłego rektora – reportaż Piotra Bojarskiego o prof. Fisiaku

GW, 2006-04-18

Potępiał „syjonistów” w marcu 1968 r., wyrzucał z UAM opozycyjnych studentów i naukowców w latach 80. Jednocześnie tworzył najlepszą w kraju anglistykę, windując ją w szarych latach PRL na europejski poziom.prof. Jacek Fisiak – odchodzący w glorii na emeryturę dyrektor i twórca Instytutu Filologii Angielskiej na UAM, a także – rektor uniwersytetu w latach 1985-88 i minister edukacji narodowej w rządzie Mieczysława Rakowskiego.

– Z jeden strony Senat UAM przyjął niedawno uchwałę potępiającą esbeckich kapusiów, z drugiej – fetowany jest człowiek, który w 1981 r. zadenuncjował kolegę – nie może uwierzyć Dariusz Lipiński, poseł PO i doktor fizyki na UAM.

Fisiak robi błyskawiczną karierę naukową. W 1971 r. – w wieku 35 lat – zostaje profesorem.

W latach 70. kierowana przez Fisiaka anglistyka staje się atrakcyjnym miejscem studiów: pracownicy regularnie wyjeżdżają za granicę na stypendia, zorganizowane dzięki rzutkości szefa IFA. – W latach 70. na anglistyce panowała nieco luźniejsza atmosfera. Było paru Anglików i Amerykanów. Były wyjazdy na Florydę, jeden czy dwa pogramy wymiany. Była biblioteka pełna książek anglojęzycznych i czasopism. Studenci mieli świadomość, że Fisiak jest prężnym dyrektorem, dzięki któremu coś na tej anglistyce się dzieje – opowiada radna Katarzyna Kretkowska, w latach 1976-80 studentka anglistyki, potem pracownik naukowo-dydaktyczny. Wybrała studia w Poznaniu, a nie w Krakowie, bo „mówiło się, że tutaj anglistyka jest żywa, a nie taka zapyziała”.

Instytutem Fisiaka interesuje się coraz mocniej Służba Bezpieczeństwa. Prof. Tomasza Schramma, historyka UAM, który w ub. roku ujawnił nazwisko innego historyka – współpracownika SB, to nie dziwi: – W funkcjonowanie dyrektora instytutu, który miał kontakty ze światem zachodnim, wpisane były kontakty z SB.

15 grudnia 1981 r. internowano dwóch pracowników anglistyki: Ewę Siarkiewicz-Bivand i Mirosława Nowakowskiego. Dr Henryk Krzyżanowski nie został ujęty w domu. Opowiada Katarzyna Kretkowska, naoczny świadek wydarzeń z 16 grudnia: – Zebraliśmy się w barku, wymieniając się podziemnymi informacjami. Był tam też Heniś Krzyżanowski. W tym czasie na anglistykę przyjechała ubecja, szukali Henryka. Prof. Fisiak zjechał z ubekami windą na dół. Stanął w drzwiach i powiedział: „Tam jest pan Krzyżanowski”.
Aresztowany Krzyżanowski trafił do obozu internowania w Gębarzewie.
– Fisiak starał się pomóc ubekom. Razem z nimi zjechał windą, szukając Henryka – potwierdza Mirosław Nowakowski,
O tym, jak Fisiak „identyfikował” Krzyżanowskiego „przed pracownikami SB”, po raz pierwszy napisał podziemny „Obserwator Wielkopolski” (nr 95/1985).

Związani z „S” Nina i Mirosław Nowakowscy zostali wyrzuceni z Instytutu Filologii Angielskiej, ale znaleźli miejsce w Instytucie Językoznawstwa. Stracili pracę na UAM, gdy trzy lata później Jacek Fisiak został rektorem. Formalnie rzecz biorąc, powodem zwolnienia było przekroczenie terminów przewidzianych na habilitację – a decyzję podpisał… prorektor do spraw kadry.

Ewa Siarkiewicz, która zakładała w instytucie „S”, została internowana i wywieziona do Gołdapi. Wyszła z obozu w 1982 r. Zwolniła się z pracy w Instytucie Filologii Angielskiej sama – bo jej norweskiemu mężowi nie przedłużono kontraktu w Instytucie Geografii UAM.

W latach 1986-88 r. przez uniwersytet przetoczyła się też fala zwolnień. Rektor wyrzucił ponad 80 pracowników naukowych. – Część z przyczyn politycznych, część tzw. wieloletnich adiunktów. Specjalnie te kategorie osób były przemieszane – opowiada wyrzucony wtedy z UAM Dariusz Lipiński, działacz „S”, który rok wcześniej wyszedł z więzienia (odwołał się do NSA i został po wielu perypetiach przyjęty z powrotem do pracy).
– Na uniwersytecie było wielu „przerośniętych adiunktów”. Trzeba było się habilitować w ciągu ośmiu lat. Jeśli ktoś był adiunktem przez dwadzieścia lat, to nie ma się co dziwić. A jak ktoś przez dwadzieścia lat pisze jedną glossę? Na miłość boską, co to jest? – obrusza się Fisiak.
Prof. Schramm: – Problem adiunktów był orężem, którym można było się bardzo wygodnie i skutecznie posługiwać w stosunku do niejednego naukowca zaangażowanego politycznie.

„Biuletyn Wojenny” – podziemny miesięcznik „S” wyższych uczelni Poznania: „(…) czystka objęła członków S, partyjnych apostatów, którzy po stanie wojennym oddali legitymacje oraz wrogów osobistych (Fisiaka – red.), ale również pewną ilość ludzi neutralnych. Obecność tych ostatnich miała dowieść, iż czystka ma charakter merytoryczny. Argumentem przeciw jest jednak fakt zupełnie przypadkowego doboru ofiar czystki z grupy neutralnej”.

Fisiak: – To nie była czystka. Wszyscy ci ludzie stawali przed powołaną przeze mnie komisją, która oprócz mnie składała się z dziekana wydziału, dyrektora instytutu i prorektora d.s. nauki. Zresztą, z uniwersytetu poleciało też dwóch sekretarzy partii. Przy okazji wykryliśmy dwóch ludzi umysłowo chorych, w których studenci rzucali papierowymi kulkami!

W maju 1986 r. Rektor Fisiak skreślił z listy studentów Włodzimierza Bogaczyka, studenta I roku historii (dziś redaktora naczelnego poznańskiej „GW”). Zdaniem rektora, Bogaczyk popełnił „czyn niegodny studenta”. Został aresztowany i skazany na 10 miesięcy więzienia za kolportaż prasy podziemnej. Bogaczyk odwołał się do ministra, który z powodów formalnych musiał cofnąć decyzję rektora. Mimo to został ponownie wyrzucony z uniwersytetu przez rektora Fisiaka. 

Ze zgromadzonych w IPN akt wynika, że w trakcie protestów studenckich rektor pozostawał w kontakcie z SB.

23 maja 1988 r. Fisiak znowu informuje SB o przeprowadzonych przez kadrę UAM „rozmowach dyscyplinujących ze studentami”, którzy brali udział w majowych protestach. „Proszę Towarzysza Pułkownika o informowanie władz rektorskich w przyszłości o podobnych incydentach” – zwraca się do pułkownika Jelenia rektor UAM. Pisma rektora Fisiaka do płk Jelenia noszą sygnaturę RN 2401/88.

————- 

Profesor ciemnej strony mocy

tutej.pl

 Jacek Fisiak nie był tajnym współpracownikiem ani drobnym kapusiem. On był jawnym funkcjonariuszem służb bezpieczeństwa i członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. To co robił w latach 80–tych  sprawiało mu bardzo wiele satysfakcji – tak o działalności byłego rektora UAM-u mówi Zbigniew Czerwiński, dawniej członek samorządu studenckiego, a obecnie Przewodniczący Sejmiku Województwa Wielkopolskiego.

  Po 1985 roku,  gdy Jacek Fisiak został rektorem, rozpoczęła się wielka czystka wśród pracowników naukowych. Profesor wypowiedzenia wręczał osobiście na korytarzach. Na tę samą godzinę wzywano po 20-30 osób. Odnosiłem wrażenie, że sprawia mu to wielką satysfakcję. Myślę, że ten biznatyński rytuał związany z wręczaniem wypowiedzeń miał zastraszyć środowisko akademickie – relacjonuje Dariusz Lipiński, ówczesny adiunkt na Wydziale Fizyki poznańskiego uniwersytetu. Zwolnienia zbiorowe dotknęły w latach 1985 – 1988 ponad 80 osób.
– W połowie lat 90–tych próbowaliśmy dokonać oceny tego zjawiska. To okazuje się zupełnie niemożliwe. Uważam, że liczba 80 zwolnionych pracowników jest minimalna. Moim zdaniem mogło być ich nawet dwukrotnie więcej – dodaje Lipiński. Czystki dosięgały głównie młodych pracowników naukowych.
Ja również zostałem zwolniony z pracy – dodaje Lipiński. – W mojej sprawie sąd wykazał naruszenie 10 artykułów z kodeksu postępowania administracyjnego i rozporządzenia ministra. 

Profesor Jacek Fisiak pytany dzisiaj przez dziennikarzy o kulisy swojej rektorskiej działalności odpowiedział:
– Wtedy działałem zgodnie z prawem. Z uczelni wyrzuciłem 80 nierobów. Dzisiaj postąpiłbym tak samo.  
Moim zdaniem profesor Fisiak swoją działalnością opowiedział się po” ciemnej stronie mocy” – komentuje Przemysław Aleksandrowicz, ówczesny student historii, a obecnie senator z ramienia PiS-u.

————-

BANKRUT Z CELI NR 68

GW, 2003-03-13

Jak marzec Fisiaka odmienił

„Wczoraj nieliczna grupa nieodpowiedzialnych wichrzycieli dopuściła się przed rektoratem Uniwersytetu A. Mickiewicza w Poznaniu krótkotrwałej politycznej prowokacji. (…) Wszelkie próby przenoszenia wichrzycielskich zapędów – inspirowanych przez bankrutów politycznych – na grunt poznański zostaną z całą stanowczością udaremnione” – grozi nazajutrz „Gazeta Poznańska”. 

Od rana pod presją PZPR wykładowcy na uczelniach apelują do studentów, aby nie brali udziału „w prowokowanych manifestacjach”. Uczelniani sekretarze partii nakazują odczytywać przed rannymi zajęciami stanowisko potępiające „syjonistów”.

Opowiada wieloletni pracownik naukowy UAM: – Na ogół wykładowcy odczytywali ten dokument, dając jednocześnie do zrozumienia – na przykład tonacją głosu – że się od niego dystansują. Jawne nieposłuszeństwo było rzadsze. Odczytania skierowanej przeciwko syjonistom rezolucji odmówił znany i ceniony prof. Wiktor Jassem. Miał żydowskie korzenie, więc czytałby coś poniekąd przeciwko sobie. Odpowiedział, że mu tego czytać nie wypada.

Antysyjonistyczną petycję z nakazem odczytania wręczył prof. Jassemowi Jacek Fisiak, ówczesny sekretarz komitetu zakładowego PZPR na wydziale filologii UAM. Dziś prof. Fisiak jest dyrektorem Instytutu Filologii Angielskiej UAM. – Akcja odczytywania tych petycji była inspirowana szczebel wyżej, przez Komitet Uczelniany UAM albo przez Komitet Wojewódzki partii. Raz sam to odczytałem – opowiada.

Prof. Fisiak zaprzecza, by to on spowodował usunięcie prof. Jassema z UAM. – Bzdura! Niczego nikomu nie donosiłem. Ta informacja musiała dotrzeć od Komitetu Uczelnianego inną drogą. Zachowanie się prof. Jassema widziało kilka innych osób. Kto? Już nie pamiętam, a nie chciałbym komuś coś bezpodstawnie zarzucać – tłumaczy się. 

Przyznaje, że w latach 60. „entuzjastycznie wierzył w politykę partii”, ale marzec 1968 r., a potem wydarzenia grudniowe 1970 r. „odmieniły” jego stosunek do władzy ludowej. Fakty temu przeczą: w PRL Fisiak zrobił prawdziwą karierę – w latach 80. był rektorem UAM, a nawet ministrem oświaty, w PZPR pozostał do samego końca.

—————

 Autonomiczni od przyzwoitości