Andrzej Ceynowa – b.rektor, twórca antylustracyjnego fortelu akademickiego, identyfikowany przez IPN jako TW „Lek”

Baza Ludzi Nauki – Nauka Polska

dr hab. Andrzej Ceynowa

Dyscypliny KBN:nauki filologiczne

Specjalności:filologia angielska, kulturoznawstwo amerykańskie, literaturoznawstwo

Miejsca pracy:Aktualne: profesor nadzwyczajny Uniwersytet Gdański; Wydział Filologiczny; Instytut Anglistyki

Nieaktualne:profesor nadzwyczajny Uniwersytet Gdański; Wydział Filologiczno-Historyczny; Instytut Anglistyki,profesor Uniwersytet Kazimierza Wielkiego; Wydział Humanistyczny; Instytut Neofilologii i Lingwistyki Stosowanej,profesor Wszechnica Mazurska; Wydział Filologii

Pełnione funkcje:Aktualne: Wiceprezes Gdańskie Towarzystwo Naukowe,Dziekan Uniwersytet Gdański; Wydział Filologiczny,

Nieaktualne:Przewodniczący Rady Fundacja Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego, Członek Zarządu Gdańskie Towarzystwo Naukowe,Rektor Uniwersytet Gdański

——

Andrzej Ceynowa w Wikipedii

Andrzej Ceynowa (ur. 22 listopada 1951Gdańsku) – doktor habilitowanyprofesor UGfilolog języka angielskiego, literaturoznawca. Od2002 r. do 31.08.2008 r. Rektor Uniwersytetu Gdańskiego. Od 01.09.2008 dziekan (nowo utworzonego z podziału Wydziału Filologiczno-Historycznego) Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Gdańskiego.

1969 r. rozpoczął studia w Instytucie Filologii Angielskiej Uniwersytetu Adama MickiewiczaPoznaniu. Studia te z powodzeniem ukończył w 1974 r., po czym w tym samym roku rozpoczął pracę w rodzinnym mieście na stanowisku asystenta w Zakładzie Filologii Angielskiej Uniwersytetu Gdańskiego. W roku 1978uzyskuje stopień naukowy doktora na Uniwersytecie Adama MickiewiczaPoznaniuRozprawę habilitacyjną Sztuka czarnego teatru 1968-1982 przedstawił w 1993 uzyskując stopień doktora habilitowanego nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa. W roku 1995mianowany na stanowisko profesora UG. Andrzej Ceynowa jest promotorem 10 prac doktorskich.

Rok 1981 jest dla Andrzeja Ceynowy początkiem zagranicznej kariery naukowej. W latach 19811982 piastuje stanowisko Fulbright Visiting Professor na Yale University oraz City College of New York. W latach 19891991 wykładał na George Washington University w Waszyngtonieoraz na Central Washington University w Ellensburgu. W międzyczasie w latach 19901991 pracuje w Instytucie Smithsona jako pracownik naukowy National Museum of American HistoryNational MallWaszyngtonie.

W roku 1992 zostaje pełnomocnikiem rektora Uniwersytetu Gdańskiego ds. kontaktów z Fundacją Fulbrighta. W latach 19931996 pełni funkcję Wicedyrektora Instytutu Anglistyki UG ds. Nauki. W roku 1996 wybrany na stanowisko prorektora ds. nauki. W 1998 został prezesem gdańskiego oddziału Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Zasiadał też w prezydium Zrzeszenia. Od 2001 przewodniczący Wydziału I oraz członek zarządu Gdańskiego Towarzystwa Naukowego. W latach 2001 – 2002 wiceprzewodniczący Komisji Edukacji Europejskiej przyMinistrze Edukacji Narodowej. W roku 2000 Andrzej Ceynowa został promotorem doktoratu honoris causa Madeleine Albright na Uniwersytecie Gdańskim.

W roku 2002 został wybrany na stanowisko Rektora Uniwersytetu Gdańskiego.

——-

Przywódcy antylustracyjnego buntu na uniwersytetach współpracowali z SB

Wprost, 2007-04-01

Prof. Andrzej Ceynowa, rektor Uniwersytetu Gdańskiego i prof. Józef Włodarski, dziekan wydziału filologiczno-historycznego gdańskiej uczelni, współpracowali z PRL-owską Służbą Bezpieczeństwa – wynika z dokumentów, do których dotarł „Wprost”. Obaj profesorowie byli w ostatnich dniach organizatorami antylustracyjnego buntu na polskich uczelniach.

Włodarski wraz z Ceynową inicjowali uchwalenie przez Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich stanowiska potępiającego lustrację na uniwersytetach. Prof. Ceynowa jest nawet twórcą tzw. antylustracyjnego fortelu akademickiego. Polega on na tym, że profesorowie objęci lustracją na własną prośbę będą przenoszeni na funkcję asystenta. A asystenci lustracji nie podlegają.

———-

Agenci w gronostajach

Wprost, Numer: 14/2007 (1267)

Lek na Wałęsę
Z dokumentów, do których dotarł „Wprost”, wynika, że tajnym współpracownikiem SB o kryptonimie Lek był prof. Andrzej Ceynowa, dziś rektor Uniwersytetu Gdańskiego, w latach 80. kontaktujący się z Lechem Wałęsą. Na potrzeby bezpieki inwigilował dyplomatów i obcokrajowców mających kontakt z Uniwersytetem Gdańskim. „Wprost” dotarł do raportu sporządzonego przez funkcjonariusza kontrwywiadu kpt. Kurkowskiego w maju 1989 r. na podstawie informacji dostarczonych przez agenta Leka. Ceynowa relacjonował swoje rozmowy z goszczącym w Gdańsku amerykańskim dyplomatą Johnem Brownem. Był on u Ceynowy w domu na kolacji. Profesor opowiadał też o wizycie w Trójmieście Dennisa Chamberlina, amerykańskiego fotografa, który chciał zrobić fotoreportaż o Polsce. Opisywał też wizytę amerykańskiego profesora Kevina Lewisa u Lecha Wałęsy, podczas której Ceynowa występował jako tłumacz. „Wałęsa zachowywał się bardzo nietaktownie wobec Amerykanina. Zbył go, rozmawiając z nim zaledwie ok. 2 minut, po czym prawie wyprosił Kevina ze swojego biura. Powyższa sytuacja i zachowanie Wałęsy zrobiły na amerykańskim naukowcu szokujące wrażenie” – donosił Ceynowa.

———–

Gdański IPN: Ceynowa jest kłamcą lustracyjnym

polskieradio.pl,Piątek, 27 listopada 2009

Były rektor Uniwersytetu Gdańskiego Andrzej Ceynowa jest kłamcą lustracyjnym – uważa gdańskie biuro lustracyjne IPN. Jak poinformował rzecznik prasowy gdańskiego Instytutu, Jan Daniluk, IPN skierował do sądu wniosek o wszczęcie postępowania w tej sprawie.

Daniluk wyjaśnił, że materiał dowodowy zgromadzony przez prokuratorów IPN wskazuje, iż były rektor „w sposób świadomy i tajny współpracował z ogniwami operacyjnymi organów bezpieczeństwa państwa w charakterze tajnego informatora przy operacyjnym zdobywaniu informacji”, co zataił w swoim oświadczeniu.

Daniluk powiedział PAP, że w archiwach IPN znajdują się zachowane dokumenty SB, w tym meldunki spisane przez funkcjonariuszy, sporządzone na podstawie informacji pochodzących od tajnego współpracownika o ps. „Lek”. Dokumenty te zostały skonfrontowane m.in. z informacjami pozyskanymi od świadków oraz z innych źródeł.

„Konfrontacja potwierdziła treści meldunków SB, a ich analiza prowadzi do wniosku, iż część informacji zawartych w tych meldunkach mogła pochodzić tylko od Andrzeja C.” – powiedział Daniluk.

Dodatkowo prokuratorzy IPN porównali meldunki SB z informacjami zawartymi w meldunkach pochodzących z prowadzonych przez Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych obserwacji przebywających na Wybrzeżu stypendystów Fullbrighta, pracowników Ambasady USA. Jak wyjaśnił Daniluk, konfrontacja ta „potwierdza fakt, iż TW ‘Lek’ jest tożsamy z osobą Andrzeja C.”.

Zdaniem IPN były rektor UG współpracował z SB w latach 1988-1990.

Ceynowa zaprzeczył, aby kiedykolwiek współpracował z SB. „Zawsze tak twierdziłem i nic się w tej sprawie nie zmieniło” – powiedział.

Ceynowa był rektorem UG w latach 2002-2008. Obecnie jest dziekanem Wydziału Filologicznego UG. W oświadczeniu lustracyjnym złożonym w 2007 roku Ceynowa napisał, że nie współpracował z SB.

Proces z „Wprost”

——-

Wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec Andrzeja C. b. Rektora Uniwersytetu Gdańskiego

serwis IPN

W dniu 26.11.2009 r. Oddziałowe Biuro Lustracyjne IPN w Gdańsku skierowało do Sądu Okręgowego w Gdańsku Wydziału IV Karnego wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec Andrzeja C. b. Rektora Uniwersytetu Gdańskiego. Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, iż w/w w sposób świadomy i tajny współpracował z ogniwami operacyjnymi organów bezpieczeństwa państwa w charakterze tajnego informatora przy operacyjnym zdobywaniu informacji. Naczelnik Oddziałowego Biura Lustracyjnego prokurator Andrzej Golec

—————-

IPN: Ceynowa skłamał w oświadczeniu

Rzeczpospolita, Ewa Łosińska 27-11-2009

Nie zachowała się teczka pracy TW „Leka” ani jego zobowiązanie do współpracy, a funkcjonariusz, który go zwerbował, nie żyje. Jednak dokumenty, jakie odnaleziono w archiwum IPN, pozwalają – zdaniem prokuratora – na skierowanie wniosku do sądu. – Czy były rektor będzie miał proces lustracyjny, zależy od sądu – mówi Andrzej Golec, naczelnik Biura Lustracyjnego w Gdańsku.

Były rektor Uniwersytetu Gdańskiego nie współpracował z SB

PAP, 2011-03-15

Andrzej Ceynowa, b. rektor Uniwersytetu Gdańskiego, złożył w grudniu 2007 r. prawdziwe oświadczenie lustracyjne, że nie współpracował z aparatem bezpieczeństwa PRL – orzekł we wtorek Sąd Okręgowy w Gdańsku.

Reklamy

Wojciech Henryk Kalaga – TW „Lester, anglista z UŚ, zerwał współpracę z przyczyn etycznych

baner-czlowiek-nauki3

Baza OPI

Ludzie nauki
identyfikator rekordu:  o68558
prof. dr hab. Wojciech Henryk Kalaga
Dyscypliny KBN: nauki filologiczne
Specjalności: filologia angielska, literaturoznawstwo angielskie, semiotyka, teoria literatury i kultury
Miejsca pracy, zajmowane stanowiska, pełnione funkcje: – Instytut Kultury i Literatury Brytyjskiej i Amerykańskiej UŚ – Dyrektor
– Katedra Filologii Angielskiej WSL w Częstochowie – Kierownik
– Komitet Nauk o Literaturze PAN – Członek
– Wyższa Szkoła Lingwistyczna w Częstochowie

Wojciech Kalaga CURRICULUM VITAE 

 

 

Stopnie naukowe  
1998 tytuł naukowy profesora nauk humanistycznych
1986 habilitacja w dziedzinie  teorii literatury
1979 doktorat w dziedzinie literatury angielskiej
1972 magisterium w dziedzinie filologii angielskiej
 
 
 
 
Zatrudnienie/stanowiska  
   
Czerwiec 1995 – nadal Profesor nadzwyczajny, Uniwersytet Śląski
Październik 2005- nadal Profesor zwyczajny, Wyższa Szkoła Lingwistyczna
Październik1995 – wrzesień 2005 Profesor, Wyższa Szkoła Lingwistyczna
1987 – 1995 Docent , Uniwersytet Śląski
1990 – 1995 Senior Fellow, Murdoch University, Australia
1979 – 1987 Adiunkt, Uniwersytet Śląski
1983-1984 Fulbright Visiting Professor, Yale University, USA
1975-1979 Starszy asystent, Uniwersytet Śląski
1972-1975 Asystent, Uniwersytet Jagielloński  

cd…………………

 

————

ESBECY PROFESOROWIE

Dziennik, sobota 28 lipca 2007 

Naukowe kariery uniwersyteckich agentów

„Lester” unika spotkań
Agenturalną przeszłość ma także anglista, profesor Wojciech Kalaga. „Zobowiązanie do współpracy z SB podpisał wiosną 1976 roku. Pracował wtedy na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Został zarejestrowany jako TW „Lester”. Agentem był przez niecały rok” – mówi dr Dziuba z IPN. „Lester” sześć razy spotkał się z oficerem SB i złożył kilka donosów – głównie na temat „obywatela Wielkiej Brytanii, który przebywał w Polsce na jego zaproszenie”.

Kalaga odmówił dalszej współpracy, pisząc w liście przekazanym oficerowi SB:  „Czuję się głębokim patriotą i zawsze jestem gotów tego dowieść, nie mogę jednak postępować wbrew socjalistycznej etyce nauczyciela i marksistowskiej, a także ogólnoludzkiej etyce pracownika naukowego. [.] Dwulicowość wobec przedstawiciela nauki, choćby był to obcokrajowiec, kłóci się z etyką naukowca w socjalizmie [.]”. To wystarczyło, aby Kalaga przestał być TW.

————-

Wojciech  Kalaga TW „Lester”

—————

serwis UŚ

PROF. KRZYSZTOF KŁOSIŃSKI I PROF. WOJCIECH KALAGA WE WŁADZACH KOMITETU NAUK O LITERATURZE PAN

Prof. zw. dr hab. Krzysztof Kłosiński z Instytutu Nauk o Literaturze Polskiej im. Ireneusza Opackiego na Wydziale Filologicznym UŚ został wybrany dn. 26 czerwca 2007 na przewodniczącego Komitetu Nauk o Literaturze PAN (KNoL) w kadencji 2007-2010. Jednym z dwu wiceprzewodniczących KNoL został prof. zw. dr hab. Wojciech Kalaga, dyrektor Instytutu Kultury i Literatury Brytyjskiej i Amerykańskiej. Ponadto członkami Komitetu są trzej profesorowie z Instytutu Nauk o Literaturze Polskiej: prof. zw. dr hab. Marian Kisiel (dyrektor Instytutu), prof. UŚ dr hab. Adam Dziadek (dyrektor Wydawnictwa Uniwersytetu Śląskiego) i prof. dr hab. Piotr Wilczek (dziekan Wydziału Filologicznego).

27. czerwca 2007 

————

Jubileusz prof. zw. dr. hab. Wojciecha Kalagi

serwis  Uniwersytetu Śląskiego

W sobotę 12 grudnia 2009 r. o godz. 17:00 w sali Rady Wydziału w budynku Centrum Dydaktyczno-Naukowego Instytutów Neofilologicznych w Sosnowcu (ul. gen. Grota-Roweckiego 5) odbędzie się uroczystość związana z 60. rocznicą urodzin prof. zw. dr. hab. Wojciecha Kalagi, dyrektora Instytutu Kultur i Literatur Anglojęzycznych na Wydziale Filologicznym UŚ. W czasie uroczystości Jubilatowi zostanie wręczona okolicznościowa księga pt. „Znaki, tropy, mgławice”.

W jubileuszu weźmie udział JM Rektor Uniwersytetu Śląskiego prof. zw. dr hab. Wiesław Banyś.

Do udziału w uroczystości zostali zaproszeni współpracownicy i przyjaciele Jubilata. W programie spotkania znajdą się wystąpienia okolicznościowe: prof. zw. dr. hab. Janusza Arabskiego oraz dr. Emanuela Prowera. Przewidziano m.in występ artystów Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach. 

Wojciech Kalaga

Urodzony w 1949 roku, prof. zw. dr hab. Wojciech Kalaga, anglista i filozof, teoretyk literatury angielskiej, jest dyrektorem Instytutu Kultur i Literatur Anglojęzycznych na Uniwersytecie Śląskim oraz kierownikiem Zakładu Teorii Literatury i Kultury w tymże instytucie. Studiował anglistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. W roku 1979 uzyskał stopień doktora w dziedzinie literatury angielskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim a w roku 1986 habilitację na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 1998 roku jest profesorem nauk humanistycznych.

Wojciech Kalaga prowadził badania i wykładał na uniwersytetach Yale, Mannheim, Queensland i Murdoch. Jest członkiem szeregu stowarzyszeń i komitetów naukowych, w tym wiceprzewodniczącym Komitetu Nauk o Literaturze Polskiej Akademii Nauk, oraz redaktorem serii wydawniczych (m in. „Literary and Cultural Theory” w wydawnictwie Lang Verlag) i periodyku „ER(R)GO: Teoria – Literatura – Kultura”.

Wśród publikacji Wojciecha Kalagi znajdują się monografie, w tym „Nebulae of Discourse: Interpretation, Textuality, and the Subject” (wydana w 1997 r., następnie przetłumaczona na język polski i czeski), tomy zbiorowe redagowane lub współredagowane oraz wiele artykułów naukowych.

Janusz Arabski – anglista z UŚ, TW „Arski” z Krzyżem Komandorskim

baner-czlowiek-nauki1

Baza OPI

Ludzie nauki
identyfikator rekordu: o68553
prof. dr hab. Janusz Arabski
Dyscypliny KBN: nauki filologiczne
Specjalności: filologia angielska, językoznawstwo stosowane
Miejsca pracy, zajmowane stanowiska, pełnione funkcje: – Instytut Języka Angielskiego UŚ – Dyrektor
– Katedra Filologii WSZMiJO w Katowicach – Kierownik
– Komitet Językoznawstwa PAN – Członek
– Państwowa Komisja Akredytacyjna – Członek
– Zespół Kierunków Studiów Humanistycznych PKA – Członek

KRZYŻ KOMANDORSKI DLA PROF. DR. HAB. JANUSZA ARABSKIEGO

Gazeta Uniwersytecka, miesięcznik Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach styczeń 2005 r. numer 4 (124)

Prof. zw. dr hab. Janusz Arabski jest długoletnim dyrektorem Instytutu Języka Angielskiego UŚ i specjalistą w zakresie językoznawstwa angielskiego oraz językoznawstwa stosowanego. Kieruje prowadzonymi w Instytucie badaniami leksykograficznymi, badaniami nad językami specjalistycznymi i nad procesem przyswajania języka obcego. W tej ostatniej dziedzinie jest autorytetem międzynarodowym. Prof. Arabski jest również prezesem International Association of Applied Psycholinguistics i członkiem wielu prestiżowych organizacji naukowych, m.in. International Association of University Professors of English, Komitetu Językoznawstwa PAN. Należy także do dwu rad redakcyjnych czasopism specjalistycznych o zasięgu międzynarodowym. Została Mu również powierzona funkcja eksperta Państwowej Komisji Akredytacyjnej oraz Uniwersyteckiej Komisji Akredytacyjnej.

Profesor Janusz Arabski był dotąd odznaczony Krzyżem Kawalerskim i Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

W uznaniu wybitnych zasług położonych dla rozwoju polskiej anglistyki Prof. zw. dr hab. Janusz Arabski otrzymał w dniu 26 listopada 2004 roku od Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

Panu Profesorowi serdecznie gratulujemy i życzymy zdrowia, wytrwałości oraz dalszych osiągnięć w pracy naukowej i organizacyjnej na rzecz społeczności akademickiej naszego uniwersytetu.

————-

ESBECY PROFESOROWIE,

Naukowe kariery uniwersyteckich agentów

Dziennik, sobota 28 lipca 2007

„Arski” boi się FBI
Współpracownikiem SB – pseudonim „Arski”- był również profesor Janusz Arabski, znany anglista, dyrektor Instytutu Języka Angielskiego Uniwersytetu Śląskiego. Zwerbowany został w 1968 roku na „zasadzie dobrowolności”. Arabski, wówczas asystent na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, składał donosy na pracowników konsulatu USA, ich kontaktów, swoich kolegów i współpracowników. Po dwóch latach bezpieka zorientowała się, że jest on członkiem PZPR.

Mimo że werbunek takich osób nie był dozwolony i często stanowił dobry pretekst do zerwania współpracy, Arabski tego nie zrobił. „TW wyraża zgodę na kontynuowanie współpracy z naszą służbą po przeniesieniu się do Katowic. Podejmie współpracę z osobą, która powoła się na >pana Franciszka z Poznania<” – melduje esbek. Tak też się stało.

„Arski” kontynuował kontakty z SB. Robił karierę. Wyjeżdżał często za granicę. Ale w listopadzie 1983 roku oficer służb specjalnych Jerzy Maśnica – oficer prowadzący – spotkał się z nim w Katowicach po jego powrocie z USA. Agent skarżył mu się „na nielojalność aparatu wobec jego osoby” i odmówił dalszej współpracy.

Co tak zdenerwowało agenta? W USA Arabski został przesłuchany przez FBI. Zarzucono mu współpracę z SB i wykonywanie zadań dla polskiego wywiadu na terenie Stanów Zjednoczonych. FBI wiedziało, że nosi pseudonim „Arski”. Grożono mu deportacją do Polski. „>Arski< do tej pory trzykrotnie wykonywał zadania dla Departamentu I i zawsze po jego powrocie do kraju spotykali się z nim pracownicy wywiadu […].

>Arski< sądzi, że ujawnienie jego pseudonimu jest wynikiem zdrady w naszym aparacie (niekoniecznie umyślnym). Jak twierdzi, była to jedyna organizacja (SB – przyp. red.) w naszym państwie, do której miał zaufanie. Zarzuca nam, że zniszczyliśmy mu karierę, bowiem obecnie Amerykanie nie dadzą mu już wizy. Ironicznie wypowiadał się też o pracy > >kolegów z Warszawy< (Departament I MSW – przyp. red.), twierdząc, że on bardziej konspiruje się przed żoną” – pisze do swoich przełożonych kapitan Maśnica. Okazało się potem, że powodem wpadki agenta była zdrada szyfranta z polskiej ambasady w Waszyngtonie.

15 marca 1985 roku rozwiązano współpracę z TW „Arski”, a materiały przekazano do archiwum. Oprócz meldunków w zasobach IPN do dzisiaj zachowało się pokwitowanie za wręczoną agentowi „paczkę z artykułami konsumpcyjnymi o wartości 444,70 zł (dołączono rachunek)”. „Dopiero od pana dowiedziałem się, że byłem tajnym współpracownikiem SB. Przecież teraz kontakty ze służbami specjalnymi są również praktykowane. Wtedy przychodzili ludzie, którzy mówili, że są z wywiadu lub kontrwywiadu – i rozmawialiśmy. W 1983 roku FBI próbowało mnie oskarżyć o szpiegostwo i nie chciało przedłużyć wizy amerykańskiej. W Polsce, po powrocie, w odwecie za odmowę współpracy zablokowano mi paszport” – mówi nam Arabski. Jest zaskoczony, kiedy od reportera
DZIENNIKA dowiaduje się, że wywiad i kontrwywiad były częścią Służby Bezpieczeństwa.

———

TW Arski

———–

First Person: Steve Fallon

Financial Times, January 22 2010

The IPN withheld the real names of “Ewa” and “Zbyszek” because they could not be “unequivocally” linked to me. “Arski”, as I suspected, was identified as a former colleague…..

Jacek Fisiak – profesor anglistyki i ciemnej strony mocy

Baza OPI

Ludzie nauki
identyfikator rekordu:  o31836 prof. zw. dr hab. czł. koresp. PAN Jacek Fisiak Dyscypliny KBN: nauki filologiczne Specjalności: historia języka, językoznawstwo angielskie Miejsca pracy, zajmowane stanowiska, pełnione funkcje:Instytut Filologii Angielskiej UAM
Komitet Językoznawstwa PAN – Członek
Państwowa Komisja Akredytacyjna – Członek Prezydium
Sekcja I – Nauk Humanistycznych i Społecznych CKdsSiT – Członek
Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Brytyjskiej – Prezes
Wydział I – Nauk Społecznych PAN – Członek krajowy korespondent
Wyższa Szkoła Języków Obcych w Poznaniu
Zespół Kierunków Studiów Humanistycznych PKA – Przewodniczący

Jacek Fisiak,Profesor ordinarius

Jacek Fisiak w Wikipedii

Jacek Fisiak (ur. 10 maja 1936 w Konstantynowie Łódzkim) – filolog, polityk, członek korespondencyjny Polskiej Akademii Nauk.

W 1959 ukończył filologię angielską na Uniwersytecie Warszawskim. W 1962 został doktorem, w 1966 doktorem habilitowanym, w 1970 profesorem nadzwyczajnym, w 1977 profesorem zwyczajnym. Od 1965 związany z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (w latach 19851988 rektor). Od 14 października 1988 do 1 sierpnia 1989 był ministrem edukacji narodowej w rządzie Mieczysława Rakowskiego.

Od 1966 do 1990 roku przynależał do PZPR.

19 kwietnia 2006 na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu z okazji przejścia na emeryturę oraz zbliżających się 70. urodzin Jacka Fisiaka zorganizowano uroczystości podkreślające jego zasługi dla poznańskiej anglistyki.

List gratulacyjny ministra nauki i szkolnictwa wyższego odczytał wiceminister, prof. Stefan Jurga.

Fetowaniu profesora sprzeciwiali się byli studenci i pracownicy UAM działający w opozycji w latach 80. XX wieku (m.in. Przemysław Alexandrowicz). Zarzucali mu głównie jawną współpracę z władzami i służbami PRL, przeciwko społeczności akademickiej, m.in. zwalnianie pracowników z powodów politycznych [1]

W pracy naukowej zajmował się językoznawstwem historycznym, kontrastywnym i teoretycznym oraz leksykografią. Promotor ponad 50 prac doktorskich. Doktor honoris causa Uniwersytetu w Jyväskylä oraz Uniwersytetu Opolskiego (10 marca 2005).

———

Dwie twarze byłego rektora – reportaż Piotra Bojarskiego o prof. Fisiaku

GW, 2006-04-18

Potępiał „syjonistów” w marcu 1968 r., wyrzucał z UAM opozycyjnych studentów i naukowców w latach 80. Jednocześnie tworzył najlepszą w kraju anglistykę, windując ją w szarych latach PRL na europejski poziom.prof. Jacek Fisiak – odchodzący w glorii na emeryturę dyrektor i twórca Instytutu Filologii Angielskiej na UAM, a także – rektor uniwersytetu w latach 1985-88 i minister edukacji narodowej w rządzie Mieczysława Rakowskiego.

– Z jeden strony Senat UAM przyjął niedawno uchwałę potępiającą esbeckich kapusiów, z drugiej – fetowany jest człowiek, który w 1981 r. zadenuncjował kolegę – nie może uwierzyć Dariusz Lipiński, poseł PO i doktor fizyki na UAM.

Fisiak robi błyskawiczną karierę naukową. W 1971 r. – w wieku 35 lat – zostaje profesorem.

W latach 70. kierowana przez Fisiaka anglistyka staje się atrakcyjnym miejscem studiów: pracownicy regularnie wyjeżdżają za granicę na stypendia, zorganizowane dzięki rzutkości szefa IFA. – W latach 70. na anglistyce panowała nieco luźniejsza atmosfera. Było paru Anglików i Amerykanów. Były wyjazdy na Florydę, jeden czy dwa pogramy wymiany. Była biblioteka pełna książek anglojęzycznych i czasopism. Studenci mieli świadomość, że Fisiak jest prężnym dyrektorem, dzięki któremu coś na tej anglistyce się dzieje – opowiada radna Katarzyna Kretkowska, w latach 1976-80 studentka anglistyki, potem pracownik naukowo-dydaktyczny. Wybrała studia w Poznaniu, a nie w Krakowie, bo „mówiło się, że tutaj anglistyka jest żywa, a nie taka zapyziała”.

Instytutem Fisiaka interesuje się coraz mocniej Służba Bezpieczeństwa. Prof. Tomasza Schramma, historyka UAM, który w ub. roku ujawnił nazwisko innego historyka – współpracownika SB, to nie dziwi: – W funkcjonowanie dyrektora instytutu, który miał kontakty ze światem zachodnim, wpisane były kontakty z SB.

15 grudnia 1981 r. internowano dwóch pracowników anglistyki: Ewę Siarkiewicz-Bivand i Mirosława Nowakowskiego. Dr Henryk Krzyżanowski nie został ujęty w domu. Opowiada Katarzyna Kretkowska, naoczny świadek wydarzeń z 16 grudnia: – Zebraliśmy się w barku, wymieniając się podziemnymi informacjami. Był tam też Heniś Krzyżanowski. W tym czasie na anglistykę przyjechała ubecja, szukali Henryka. Prof. Fisiak zjechał z ubekami windą na dół. Stanął w drzwiach i powiedział: „Tam jest pan Krzyżanowski”.
Aresztowany Krzyżanowski trafił do obozu internowania w Gębarzewie.
– Fisiak starał się pomóc ubekom. Razem z nimi zjechał windą, szukając Henryka – potwierdza Mirosław Nowakowski,
O tym, jak Fisiak „identyfikował” Krzyżanowskiego „przed pracownikami SB”, po raz pierwszy napisał podziemny „Obserwator Wielkopolski” (nr 95/1985).

Związani z „S” Nina i Mirosław Nowakowscy zostali wyrzuceni z Instytutu Filologii Angielskiej, ale znaleźli miejsce w Instytucie Językoznawstwa. Stracili pracę na UAM, gdy trzy lata później Jacek Fisiak został rektorem. Formalnie rzecz biorąc, powodem zwolnienia było przekroczenie terminów przewidzianych na habilitację – a decyzję podpisał… prorektor do spraw kadry.

Ewa Siarkiewicz, która zakładała w instytucie „S”, została internowana i wywieziona do Gołdapi. Wyszła z obozu w 1982 r. Zwolniła się z pracy w Instytucie Filologii Angielskiej sama – bo jej norweskiemu mężowi nie przedłużono kontraktu w Instytucie Geografii UAM.

W latach 1986-88 r. przez uniwersytet przetoczyła się też fala zwolnień. Rektor wyrzucił ponad 80 pracowników naukowych. – Część z przyczyn politycznych, część tzw. wieloletnich adiunktów. Specjalnie te kategorie osób były przemieszane – opowiada wyrzucony wtedy z UAM Dariusz Lipiński, działacz „S”, który rok wcześniej wyszedł z więzienia (odwołał się do NSA i został po wielu perypetiach przyjęty z powrotem do pracy).
– Na uniwersytecie było wielu „przerośniętych adiunktów”. Trzeba było się habilitować w ciągu ośmiu lat. Jeśli ktoś był adiunktem przez dwadzieścia lat, to nie ma się co dziwić. A jak ktoś przez dwadzieścia lat pisze jedną glossę? Na miłość boską, co to jest? – obrusza się Fisiak.
Prof. Schramm: – Problem adiunktów był orężem, którym można było się bardzo wygodnie i skutecznie posługiwać w stosunku do niejednego naukowca zaangażowanego politycznie.

„Biuletyn Wojenny” – podziemny miesięcznik „S” wyższych uczelni Poznania: „(…) czystka objęła członków S, partyjnych apostatów, którzy po stanie wojennym oddali legitymacje oraz wrogów osobistych (Fisiaka – red.), ale również pewną ilość ludzi neutralnych. Obecność tych ostatnich miała dowieść, iż czystka ma charakter merytoryczny. Argumentem przeciw jest jednak fakt zupełnie przypadkowego doboru ofiar czystki z grupy neutralnej”.

Fisiak: – To nie była czystka. Wszyscy ci ludzie stawali przed powołaną przeze mnie komisją, która oprócz mnie składała się z dziekana wydziału, dyrektora instytutu i prorektora d.s. nauki. Zresztą, z uniwersytetu poleciało też dwóch sekretarzy partii. Przy okazji wykryliśmy dwóch ludzi umysłowo chorych, w których studenci rzucali papierowymi kulkami!

W maju 1986 r. Rektor Fisiak skreślił z listy studentów Włodzimierza Bogaczyka, studenta I roku historii (dziś redaktora naczelnego poznańskiej „GW”). Zdaniem rektora, Bogaczyk popełnił „czyn niegodny studenta”. Został aresztowany i skazany na 10 miesięcy więzienia za kolportaż prasy podziemnej. Bogaczyk odwołał się do ministra, który z powodów formalnych musiał cofnąć decyzję rektora. Mimo to został ponownie wyrzucony z uniwersytetu przez rektora Fisiaka. 

Ze zgromadzonych w IPN akt wynika, że w trakcie protestów studenckich rektor pozostawał w kontakcie z SB.

23 maja 1988 r. Fisiak znowu informuje SB o przeprowadzonych przez kadrę UAM „rozmowach dyscyplinujących ze studentami”, którzy brali udział w majowych protestach. „Proszę Towarzysza Pułkownika o informowanie władz rektorskich w przyszłości o podobnych incydentach” – zwraca się do pułkownika Jelenia rektor UAM. Pisma rektora Fisiaka do płk Jelenia noszą sygnaturę RN 2401/88.

————- 

Profesor ciemnej strony mocy

tutej.pl

 Jacek Fisiak nie był tajnym współpracownikiem ani drobnym kapusiem. On był jawnym funkcjonariuszem służb bezpieczeństwa i członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. To co robił w latach 80–tych  sprawiało mu bardzo wiele satysfakcji – tak o działalności byłego rektora UAM-u mówi Zbigniew Czerwiński, dawniej członek samorządu studenckiego, a obecnie Przewodniczący Sejmiku Województwa Wielkopolskiego.

  Po 1985 roku,  gdy Jacek Fisiak został rektorem, rozpoczęła się wielka czystka wśród pracowników naukowych. Profesor wypowiedzenia wręczał osobiście na korytarzach. Na tę samą godzinę wzywano po 20-30 osób. Odnosiłem wrażenie, że sprawia mu to wielką satysfakcję. Myślę, że ten biznatyński rytuał związany z wręczaniem wypowiedzeń miał zastraszyć środowisko akademickie – relacjonuje Dariusz Lipiński, ówczesny adiunkt na Wydziale Fizyki poznańskiego uniwersytetu. Zwolnienia zbiorowe dotknęły w latach 1985 – 1988 ponad 80 osób.
– W połowie lat 90–tych próbowaliśmy dokonać oceny tego zjawiska. To okazuje się zupełnie niemożliwe. Uważam, że liczba 80 zwolnionych pracowników jest minimalna. Moim zdaniem mogło być ich nawet dwukrotnie więcej – dodaje Lipiński. Czystki dosięgały głównie młodych pracowników naukowych.
Ja również zostałem zwolniony z pracy – dodaje Lipiński. – W mojej sprawie sąd wykazał naruszenie 10 artykułów z kodeksu postępowania administracyjnego i rozporządzenia ministra. 

Profesor Jacek Fisiak pytany dzisiaj przez dziennikarzy o kulisy swojej rektorskiej działalności odpowiedział:
– Wtedy działałem zgodnie z prawem. Z uczelni wyrzuciłem 80 nierobów. Dzisiaj postąpiłbym tak samo.  
Moim zdaniem profesor Fisiak swoją działalnością opowiedział się po” ciemnej stronie mocy” – komentuje Przemysław Aleksandrowicz, ówczesny student historii, a obecnie senator z ramienia PiS-u.

————-

BANKRUT Z CELI NR 68

GW, 2003-03-13

Jak marzec Fisiaka odmienił

„Wczoraj nieliczna grupa nieodpowiedzialnych wichrzycieli dopuściła się przed rektoratem Uniwersytetu A. Mickiewicza w Poznaniu krótkotrwałej politycznej prowokacji. (…) Wszelkie próby przenoszenia wichrzycielskich zapędów – inspirowanych przez bankrutów politycznych – na grunt poznański zostaną z całą stanowczością udaremnione” – grozi nazajutrz „Gazeta Poznańska”. 

Od rana pod presją PZPR wykładowcy na uczelniach apelują do studentów, aby nie brali udziału „w prowokowanych manifestacjach”. Uczelniani sekretarze partii nakazują odczytywać przed rannymi zajęciami stanowisko potępiające „syjonistów”.

Opowiada wieloletni pracownik naukowy UAM: – Na ogół wykładowcy odczytywali ten dokument, dając jednocześnie do zrozumienia – na przykład tonacją głosu – że się od niego dystansują. Jawne nieposłuszeństwo było rzadsze. Odczytania skierowanej przeciwko syjonistom rezolucji odmówił znany i ceniony prof. Wiktor Jassem. Miał żydowskie korzenie, więc czytałby coś poniekąd przeciwko sobie. Odpowiedział, że mu tego czytać nie wypada.

Antysyjonistyczną petycję z nakazem odczytania wręczył prof. Jassemowi Jacek Fisiak, ówczesny sekretarz komitetu zakładowego PZPR na wydziale filologii UAM. Dziś prof. Fisiak jest dyrektorem Instytutu Filologii Angielskiej UAM. – Akcja odczytywania tych petycji była inspirowana szczebel wyżej, przez Komitet Uczelniany UAM albo przez Komitet Wojewódzki partii. Raz sam to odczytałem – opowiada.

Prof. Fisiak zaprzecza, by to on spowodował usunięcie prof. Jassema z UAM. – Bzdura! Niczego nikomu nie donosiłem. Ta informacja musiała dotrzeć od Komitetu Uczelnianego inną drogą. Zachowanie się prof. Jassema widziało kilka innych osób. Kto? Już nie pamiętam, a nie chciałbym komuś coś bezpodstawnie zarzucać – tłumaczy się. 

Przyznaje, że w latach 60. „entuzjastycznie wierzył w politykę partii”, ale marzec 1968 r., a potem wydarzenia grudniowe 1970 r. „odmieniły” jego stosunek do władzy ludowej. Fakty temu przeczą: w PRL Fisiak zrobił prawdziwą karierę – w latach 80. był rektorem UAM, a nawet ministrem oświaty, w PZPR pozostał do samego końca.

—————

 Autonomiczni od przyzwoitości