Sędzimir Klimaszewski – b. rektor UŚ, członek KC PZPR, przyjaciel bezpieki

Sędzimir Klimaszewski w Wikipedii

Sędzimir Maciej Klimaszewski (ur. 1937 w Krakowie, zm. 16 marca 2001 wKatowicach) − polski zoolog.

Prorektor ds. Nauczania (w latach 19781980) a następnie rektor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach w latach 19801981 i 19821990 oraz długoletni kierownik Katedry Zoologii na Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska tej uczelni. Pracę zawodową rozpoczął w 1954 w Instytucie Zoologicznym PAN w Warszawie. W latach 19641973 pracował na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi UMCS wLublinie, jako dyrektor Instytutu Biologii oraz kierownik Zakładu Zoologii Systematycznej. Z Uniwersytetem Śląskim w Katowicach związał się w 1973 roku podejmując pracę na nowo zorganizowanym Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska….

Członek Polskiego Towarzystwa EntomologicznegoPolskiego Towarzystwa Zoologicznego i Lubelskiego Towarzystwa Naukowego. Był także członkiem Rady Naukowej Muzeum i Instytutu Zoologii PAN w Warszawie. W roku 1988 otrzymał stopień doktora honoris causa rosyjskiego Uniwersytetu Państwowego w Rostowie nad Donem.

——————

BIP IPN –

Sędzimir Maciej Klimaszewski-Od 05.03.1959 r. w PZPR. Profesor, rektor Uniwersytetu Śląskiego. W 1987 r. członek Komisji Nauki i Oświaty KC PZPR. Źródła: AAN CK/VIII-467.

—————–

Rektor – biolog

Gazeta Uniwersytecka ,  nr 10-11 (55-56) Lipiec 1998

Rozmowa z prof. dr hab. Sędzimirem M. Klimaszewskim

….Przeszedłem całą drogę uczelnianą: od asystenta do rektora. Rektorem zostałem wybrany w 1980 roku. Wybór był podstawą do mianowania przez ministra, co stało się w 1981 roku. Potem miałem przerwę. I w okresie stanu wojennego, kiedy wykładałem w Uniwersytecie Moskiewskim zostałem odwołany, w maju 1982 wróciłem do Polski. Od razu jako rektor.

Jak długo sprawował Pan tę funkcję?

Dużo, za dużo. Do 1990 roku, czyli 8 lat w sposób ciągły.

Jak Pan wspomina ten czas ?

Jako wyjątkowo trudny psychicznie, bo stan wojenny nie był łatwym okresem. Uczelnia miała te same braki, które pewno ma i teraz, to znaczy niedostatek pieniędzy. Z trudem można było zapewnić pobory pracownikom przy górnej granicy stawek, a nie jak było w większości polskich uczelni przy niższej. I wiele innych spraw, których nie sposób w kilku słowach opowiedzieć. Poprzedni rektor był internowany, w styczniu został odwołany.

Obowiązki rektora pełnił profesor Maksymilian Pazdan, ja Uczelnię przejmowałem z jego rąk, a on pozostał moim zastępcą.

Kłopotem była ogólna atmosfera i stosunek do Uniwersytetu, gdzie jak można było domniemywać, zaufaniem obdzielano nas ograniczonym.

Musiał Pan ulegać naciskom politycznym?

Oczywiście, że musiałem, bo był przedstawiciel WRON-u, który w sprawach wszystkich kadrowych był opiniodawcą i stawiającym wnioski. Musieliśmy na przykład ulegać wnioskom o zwolnienie, po czym pracownik się odwoływał do sądu, sąd przywracał go do pracy, a myśmy nie protestowali. Szliśmy po linii najmniejszego oporu, żeby wyjść na swoje. Nie było to proste, były naciski. Chociaż podejrzewam, że mogło być gorzej, bo na Śląsku naciski te były silniejsze niż w innych województwach.

To było wszystko strasznie skomplikowane, pewnie nie wszystko zrobiłem właściwie, miałem ograniczony zasób informacji. Jestem przedstawicielem nauk przyrodniczych i dla mnie pojęcie prohibitu było raczej takie mgliste, w biologii nie było prohibitów….

Są rzeczy z których jestem dumny i takie, z których nie jestem. W tych wariacko trudnych czasach utrzymaliśmy, a nawet zwiększyli, tempo rozwoju habilitacji i profesur w stosunku od poprzedniego okresu. Sądzę, że sumarycznie moje działania miały więcej pozytywów niż negatywów.

————–

Przyjaciele bezpieki na uniwersytecie

Gazeta Polska – ONET pl. 29.11.2006  – P.Harczuk
Sędzimir Klimaszewski, w latach 80. rektor Uniwersytetu Śląskiego, zmarł w 2001 r. W nekrologu widniały słowa „przyjaciel studentów”.

Jednym z „przyjaciół” rektora był Wiesław Asman, student matematyki, który w obawie przed internowaniem ukrywał się przez wiele miesięcy. W związku z nieobecnościami na zajęciach decyzją władz uczelni został skreślony z listy studentów. W sierpniu 1982 r. dzięki pomocy i życzliwości osób trzecich udało mu się nawiązać kontakt z rektorem Klimaszewskim i umówić na spotkanie. Dzięki troskliwej „opiece” rektora z gabinetu został wyprowadzony w kajdankach przez funkcjonariuszy SB, a następne miesiące spędził w obozie dla internowanych. Rektor był też „przyjacielem” pracowników naukowych, z których wielu, jak chociażby dr Barbara Kowalczyk czy nieżyjący już dr Sławomir Bugajski, musiało poszukać sobie innej pracy. W notatce służbowej z 13 grudnia 1983 r. z przeprowadzonej rozmowy z rektorem UŚ prof. Sędzimirem Klimaszewskim czytamy:

W wyniku tej rozmowy sędzia oświadczył, że prawdopodobnie skorzysta z przepisów prawnych mówiących o tym, że uznaje się za słuszną wersję S. Bugajskiego., lecz podtrzymuje się decyzję o zwolnieniu z pracy w Uniwersytecie Śląskim ze względu na dobro zakładu pracy…..

Funkcjonariusze mile widziani 

Jak mówią świadkowie, funkcjonariusze byli stałymi i mile widzianymi gośćmi zarówno w gabinecie rektora, jak i w całej uczelni. Do natychmiastowej ich dyspozycji były wszystkie akta personalne, a drzwi większości dziekanatów stały przed nimi otworem. Przekonali się o tym uczestnicy demonstracji zorganizowanej 23 marca 1988 r. przed budynkiem rektoratu Uniwersytetu Śląskiego. Protestujący, chcąc w rektoracie złożyć petycję, natknęli się na chorążego Janusza Umińskiego, funkcjonariusza SB, jednego z esbeckich „opiekunów” studentów, który przybył wysłuchać relacji rektora.

Reklamy

Henryk Raabe – biolog, ambasador w Moskwie, pierwszy rektor UMCS, instalował system, ale bronił studentów

baner człowiek nauki

Henryk Raabe (1882–1951)

serwis IPN

Funkcjonariusz partyjny i państwowy w okresie szczytowego stalinizmu w Polsce, działacz socjalistyczny i komunistyczny (PZPR), zoolog, pedagog.
Urodził się w Warszawie w 1882 roku. Od 1902 roku był członkiem SDKPiL, od 1926 – członkiem PPS, w latach 1920–1931 był przewodniczącym Centralnej Komisji Porozumiewawczej Związków Zawodowych Pracowników Państwowych. W 1918 został docentem na Uniwersytecie Jagiellońskim, w latach 20. – prezes Związku Zawodowego Nauczycielstwa Polskiego Szkół Średnich. Po 1939 roku znalazł się pod okupacją sowiecką. Kontynuował działalność naukową pod rządami sowieckimi. W latach 1939–1941 był profesorem Uniwersytetu we Lwowie.
Po 1944 roku włączył się aktywnie w budowę systemu totalitarnego. Po utworzeniu przez Stalina Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego i osadzeniu go w tzw. Polsce Lubelskiej, Raabe zaangażował się we współpracę ze współtworzącą PKWN grupą Edwarda Osóbki-Morawskiego i w budowę prokomunistycznej partii socjalistycznej. Środowisko to we wrześniu 1944 roku bezprawnie ogłosiło się „Polską Partią Socjalistyczną”.
W latach 1944–1945 pełnił funkcje wiceprzewodniczącego najwyższych organów prokomunistycznej PPS: Centralnego Komitetu Wykonawczego i Rady Naczelnej. Komuniści mianowali go także „posłem” do fasadowej Krajowej Rady Narodowej. W 1944 roku został jednocześnie profesorem (a w latach 1944–1949 pełnił funkcję rektora) Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Aktywnie uczestniczył w budowie systemu stalinowskiego w Polsce.
Po utworzeniu na mocy uchwał jałtańskich zdominowanego przez komunistów Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej był w latach 1945–1946 ambasadorem w Moskwie.
Dzięki sfałszowanym wyborom w lutym 1947 roku został posłem na Sejm. Do końca życia pozostał członkiem PZPR.
——–

Henryk Raabe (ur. 17 listopada 1882 w Warszawie, zm. 28 stycznia 1951 w Lublinie) – polski zoolog, działacz społeczny i polityk, poseł na Sejm Ustawodawczy. Był docentem Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz organizatorem i od 24 października 1944 do 1 września 1948 pierwszym rektorem Uniwerystetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W latach 1945–1946 pełnił funkcję ambasadora Polski w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Prowadził badania nad pierwotniakami, ze szczególnym uwzględnieniem organizmów chorobotwórczych. Popularyzator nauki.

———

Czy teraz zdołamy lepiej poznać historię UMCS?

Gazeta Wyborcza, 2009-09-18,

Prof. Henryk Raabe to dla Lublina postać ważna. Jego imię nosi jedna z ulic w śródmieściu. Urodził się w 1882 r., zmarł w 1951 r. Zoolog (badał pierwotniaki) i pedagog (w latach 20. kierował Związkiem Zawodowym Nauczycielstwa Polskiego Szkół Średnich), docent na Uniwersytecie Jagiellońskim, profesor Uniwersytetu Lwowskiego i w końcu – w 1944 r., tuż po utworzeniu Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, pierwszy rektor tej uczelni. Kierował nią przez cztery lata.

W 2007 r. IPN zapowiedział, że będzie domagał się od Rady Miasta Lublina usunięcia Raabego jako patrona ulicy. Historyk krakowskiego oddziału instytutu, który koordynował akcję „lustracji ulic”, argumentował, że pierwszy rektor UMCS „brał aktywny udział w budowie systemu totalitarnego” w Polsce..

Prof. Janusz Wrona, historyk z UMCS przypomniał wówczas, że Raabe jako rektor, na początku 1947 r., przed wyborami, nie chciał agitować studentów, by głosowali na listę komunistów i ich sojuszników. – Trzeba głosować tak jak dyktuje sumienie – miał powiedzieć. Nie chciał też usunąć z uczelni studentów, którzy uczestniczyli w strajkach. Stracił zaufanie władzy i przestał być rektorem. – Do końca życia był „na indeksie”, do tego stopnia, że niektórzy, obawiając się późniejszych kłopotów, bali się przyjść na jego pogrzeb! – mówił prof. Wrona. ….

nieoczekiwanie – odnalazł się pokaźny zbiór materiałów dotyczących Raabego. Podczas remontu właściciel jednego z mieszkań w Warszawie odkrył schowek. Zlokalizowany w przedpokoju, niegdyś służył zapewne do przechowywania obuwia. W środku było kilka pudełek po czekoladkach i kilkanaście szarych kopert. Znalazca przyniósł to wszystko do Archiwum Akt Nowych w Warszawie. – Okazało się, że to archiwum Henryka Raabego – mówi dr Dariusz Wierzchoś, archiwista, który właśnie kończy opracowywanie zbioru. – Wśród znalezisk są zdjęcia z początku XX w. Doskonałej jakości, przedstawiają Raabego i jego najbliższą rodzinę. Są też zdjęcia z połowy lat 40., gdy Raabe pełnił funkcję ambasadora w Moskwie. Wśród dokumentów jest np. akt urodzenia czy akty zgonu rodziców, materiały z przewodu doktorskiego, paszport wystawiony mu przez władze sowieckie podczas jego pracy w Uniwersytecie Lwowskim po 1939 r., prace naukowe Raabego z lat 1909 – 1948 z zakresu zoologii, jego korespondencja czy w końcu różnego rodzaju materiały z UMCS, gdy profesor pełnił funkcję rektora.

————-

„Odczerwieniam” UMCS

dziennikwschodni.pl » Magazyn

Rozmowa z dr Dorotą Gałaszewską-Chilczuk z Instytutu Pamięci Narodowej, oddział w Lublinie

To miał być wzorcowy uniwersytet; wizytówka nowej władzy, kształcąca dzieci z rodzin chłopskich i robotniczych. 23 października 1944 roku Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego podjął decyzję o otwarciu tej pierwszej państwowej uczelni wyższej. Nieprzypadkowo jej pierwszym rektorem został prof. Henryk Raabe, przedwojenny członek Polskiej Partii Socjalistycznej, który miał być wówczas dowodem intencji demokratycznych polskich komunistów. Było to posunięcie czysto taktyczne, o czym prof. Raabe bardzo szybko się sam przekonał. Jak naczelnik Wydziału Szkół Wyższych Resortu Oświaty PKWN forsował pomysł powołania w Lublinie Akademii Medycyny i Nauk Przyrodniczych, który uzasadniał potrzebami regionu. Tłumaczył, że w Lublinie nie ma sensu otwierania uniwersytetu, skoro KUL właśnie wznawiał działalność. Ten pomysł jednak nie spodobał się kierownictwu PPR, któremu zależało nie tyle na kierunkach kształcenia, a na możliwości skutecznej indoktrynacji….

To była dobra, jak na tamte czasy, uczelnia. Raabe skompletował znakomitą kadrę naukową. Ściągnął ocalonych w czasie wojny profesorów ze Lwowa. Był bardzo dobrym rektorem, któremu UMCS wiele zawdzięcza. Tym bardziej że sytuacja uczelni, o czym się nie zawsze pamięta, była tragiczna. Powstała bez sal wykładowych, mieszkań dla kadry naukowej i studentów. Bez stołówek, bibliotek, urządzeń laboratoryjnych i mebli. Finansowe poparcie od władz państwowych szybko okazało niewystarczające. Paradoksalnie, dzięki temu, że prof. Raabe był wysoko postawionym członkiem PPS, a od sierpnia 1945 roku polskim ambasadorem nadzwyczajnym i pełnomocnikiem Rzeczypospolitej Polskiej w ZSRR, miał spore kontakty i możliwości. Ściągał do Lublina wszystko, co się dało. Od książek, po materiały na ubrania dla profesorów.

W 1948 r. nie przedłużono mu kadencji rektora. Dlaczego?

– Postawa Raabego była od początku ostro krytykowana przez partyjnych profesorów. Do tego doszły ataki ze strony lubelskiego Komitetu Wojewódzkiego PPR. Szczególnie nie podobała się prowadzona przez niego polityka kadrowa. Zarzucano mu – i jego najbliższym współpracownikom – nielojalność wobec PPR, obsadzanie senatu opozycjonistami czy „jawnymi reakcjonistami”. Władzy partyjne nie akceptowały dbałości wykazywanej przez prof. Raabego w utrzymaniu autonomii przez uczelnie. Za to wszystko musiał zapłacić swoim odejściem.

————-

Żołnierz NSZ broni rektora Raabego

Gazeta Wyborcza 2007.10.19

Zapowiedz IPN dotycząca ulicy noszącej nazwę pierwszego rektora UMCS zbulwersowała prof. Włodzimierza Zwolskiego, emerytowanego wykładowcę lubelskiej AR i studenta prof. Raabego. Zwolski – podczas okupacji żołnierz działającego na Lubelszczyźnie oddziału Narodowych Sił Zbrojnych dowodzonego przez Wacława „Cichego” Piotrowskiego – interweniował w lubelskim IPN (który sprawy nie chce komentować). Podkreśla: – Poszedłem tam wyrazić swoje oburzenie, że szarga się pamięć prof. Raabego. Studia biologiczne na UMCS rozpocząłem w 1945 r. Wśród kolegów na roku byli żołnierze AK, AL i również jak ja NSZ. Rektor Raabe nigdy nie zwracał na to uwagi. Bronił swoich studentów niezależnie od ich orientacji politycznej. Na przykład w 1947 r. zabronił UB wkroczyć na teren uczelni zasłaniając się jej autonomią.

———-

Hajdukiewicz Leszek, Reszka Paweł-

Historia według UMCS

Na początku 1947 roku władza ludowa pokazała po raz pierwszy, że nie zamierza tolerować akademickiej autonomii. Przed pierwszymi wyborami do Sejmu PRL aresztowano kilku słuchaczy. Na uczelni studenci rozpoczęli strajk. Wówczas pierwszy rektor UMCS, zoolog prof. Henryk Raabe, zawiesił zajęcia na czas nieokreślony. Stolica przysłała do Lublina Eugenię Krasowską, wiceminister oświaty. Ta oświadczyła rektorowi: zajęcia muszą być przywrócone! Wykładowcy czekali na studentów, ale ci zbojkotowali wykłady. Spokój wrócił dopiero wtedy, gdy rektor zapewnił, że aresztowani studenci są już wolni.

W styczniu 1947 r. podczas przedwyborczego zebrania studentów, ktoś zapytał rektora, jak głosować. Odpowiedział: jak wam dyktuje sumienie. Po tej wypowiedzi Raabe stracił zaufanie władz.

Władysław Kunicki-Goldfinger – profesor w opozycji do głupoty, internowany członek PAN

baner krzywdzeni

Władysław Kunicki-Goldfinger w Encyklopedii Solidarności

ur.13 II 1916 w Krakowie, zm.14 VIII 1995 w Warszawie. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego (1938), Wydział Biologii, 1948 doktorat, 1950 habilitacja, 1951 prof. nadzw., 1962 prof. zw., 1965 czł. kores. PAN, 1970 czł. rzecz. PAN.

W 1939 asystent na UJ. W 1940 zesłany w okolice Archangielska. Ewakuowany z ZSRR z II Korpusem Polskim gen. Władysława Andersa. W 1947 powrót do Polski. 1948-1951 asystent na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, 1952-1955 kierownik Katedry Mikrobiologii; 1955-1961 kierownik Katedry Mikrobiologii Ogólnej Uniwersytetu Wrocławskiego; 1957-1958 dyrektor Instytutu Botaniki Uniwersytetu Wrocławskiego, kierownik Pracowni Genetyki Bakterii w Instytucie Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN; 1961-1986 kierownik katedry, następnie dyrektor Instytutu Mikrobiologii Uniwersytetu Warszawskiego; 1967-1968 wicedyrektor Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN.

W 1968 sygnatariusz listu protestującego przeciwko działalności cenzury i prześladowaniom środowiska naukowego, w wyniku czego zwolniony z pracy w PAN.

1970 visiting prof. University of California.

W 1976 sygnatariusz „Listu 101” przeciwko zmianom w Konstytucji PRL oraz apelu o powołanie komisji sejmowej dla wyjaśnienia skutków represji wobec robotników Radomia i Ursusa.

W 1978 współzałożyciel Towarzystwa Kursów Naukowych, w jego mieszkaniu wykłady. 1979-1980 przewodniczący Rady Kasy Pomocy Naukowej TKN, udzielającej stypendiów młodym naukowcom na prace badawcze niefinansowane z przyczyn politycznych; w 1982 zorganizowana przez niego na nowo jako Kasa Pomocy Stypendialnej związana ze Społecznym Komitetem Nauki.

Od IX 1980 w „S” na UW. 1980-1985 w Towarzystwie Popierania i Krzewienia Nauk. W 1981 pomysłodawca (wraz z Jackiem Kuroniem i Adamem Michnikiem) Klubów Rzeczypospolitej Samorządnej „Wolność-Sprawiedliwość-Niepodległość”.

13-22 XII 1981 internowany w Ośr. Odosobnienia w Warszawie-Białołęce i Jaworzu; zwolniony na skutek protestów środowiska naukowego.

W 1985 wśród autorów niezależnego raportu ekspertów „Polska w pięć lat po Sierpniu”, zamówionego przez Lecha Wałęsę. W 1986 współautor Apelu 77 intelektualistów w sprawie zwolnienia więźniów sumienia. 31 V 1987 w gronie zaproszonych przez Lecha Wałęsę 63 intelektualistów – sygnatariuszy dokumentu określającego podstawowe cele polskiej opozycji….

1988-1990 w Komitecie Obywatelskim przy Przewodniczącym NSZZ „S” Lechu Wałęsie. W 1989 uczestnik obradach Okrągłego Stołu po stronie opozycyjnej w Podzespole ds. Nauki, Oświaty i Postępu Technicznego.

————-

Władysław Kunicki-Goldfinger (1916-1995)

strona PAN O.Lublin

Zawód nauczyciela sam w swym barwnym życiu określał jako najważniejszą część swej służby. Może była to przesadna skromność? My dziś inaczej widzimy zasługi profesora. Zbliża się rok 1980. Władysław Kunicki-Goldfinger związany jest już z opozycją demokratyczną. Drażni władze, także rektorskie. Płyną anonimy pełne pomówień i kłamstw. Profesor bierze udział w działalności Latającego Uniwersytetu. Zakłada w Instytucie konwersatorium biologii teoretycznej. Coraz bliższe są mu nauki ewolucjonizmu, współpracuje z filozofami z uniwersytetu, PAN, Akademii Teologii Katolickiej. Jest współzałożycielem Towarzystwa Popierania i Krzewienia Nauk. Współpracuje z Komitetem Obrony Robotników, z Kasą Stypendialną dla prześladowanych naukowców. A my byliśmy dumni z Mistrza i Nauczyciela.

————–

W opozycji do głupoty

GW,

Jest 21 grudnia 1981 r. Ciemny, ponury gmach Instytutu Mikrobiologii Uniwersytetu Warszawskiego. Prof. Władysław Jerzy Henryk Kunicki-Goldfinger, świeżo zwolniony z obozu dla internowanych, wraca do pracy. Na spotkanie z nim wyległ cały instytut: adiunkci, asystenci, administracja, sprzątaczki. Rozlegają się brawa, słychać też pochlipywania. – W tym jednym z najważniejszych momentów w historii instytutu wszystkie baby, za przeproszeniem, płakały – wspomina prof. Roman Mycielski, jeden z uczniów Kunickiego.

Tego samego dnia Kunicki idzie do rektora uniwersytetu prof. Henryka Samsonowicza. Jego młodszy kolega z wydziału prof. Andrzej Tarkowski, wybitny embriolog, jest świadkiem następującej sceny w gabinecie rektora. Kunicki opowiada o pierwszych chwilach po przewiezieniu z Białołęki do Jaworza. Internowani stoją w kolejce, oficer pyta kolejno o zawód. Kunicki odpowiada:
– Profesor Uniwersytetu Warszawskiego.
– O k…! – pada z ust oficera.

Kunicki nie był wprawdzie jedynym profesorem, ale jedynym członkiem Polskiej Akademii Nauk internowanym 13 grudnia 1981 r. Na liście osób do internowania był też jego przyjaciel prof. Wacław Gajewski, ale tego dnia nie nocował u siebie i uniknął zatrzymania. Dlaczego władze uznały akurat tych dwóch biologów za tak groźnych przeciwników, iż – nie bacząc na siwe włosy i tytuły naukowe – postanowiły ich internować?

– Uzasadnienie internowania ojca brzmiało następująco: „Wymieniony utrzymuje bliskie kontakty z działaczami antysocjalistycznymi, m.in. z Adamem Michnikiem. W jego mieszkaniu organizowane były wykłady tzw. latającego uniwersytetu prowadzone przez Adama Michnika. W sprzyjających warunkach może inspirować studentów Uniwersytetu Warszawskiego do antysocjalistycznych wystąpień” – mówi syn profesora, historyk Marek Kunicki-Goldfinger.

– Jego teczka w IPN składa się zaledwie z ośmiu kartek – dodaje. – Jak na kilkanaście lat aktywności politycznej to niewiele.


Antoni Jutrzenka-Trzebiatowski, biolog więziony, ale przywrócony do pracy

baner-krzywdzeni2

Nauka Polska  Bazy danych > Ludzie nauki 

prof. dr hab.  Antoni  Jutrzenka-Trzebiatowski 

Id osoby:8653

Dyscypliny KBN:biologia

Specjalności:dendrologia, ekologia, fitosocjologia

Miejsca pracy:Aktualne:

profesor  Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie; Wydział Biologii; Katedra Botaniki i Ochrony Przyrody

Uzyskany tytuł profesora: 2007/10/22,   nauki biologiczne

—————

Antoni Jutrzenka-Trzebiatowski w Wikipedii

(ur. 17 stycznia 1938 w SulęczynieKaszuby) – polski biolog,botanik i fitosocjolog, profesor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Katedrze Botaniki i Ochrony Przyrody, senator I kadencji.

Ukończył w 1962 studia na UMK w Toruniu, doktoryzował się w 1971habilitację uzyskał w 1997. W latach 19561957 pracował jako nauczyciel w szkole podstawowej w Kołodziejach, a po studiach w Toruniu uczył w liceum ogólnokształcącym w Słupsku. W 1963 związał się zawodowo z Wyższą Szkołą Rolniczą w Olsztynie (późniejszą Akademią Rolniczo-Techniczną i wreszcie Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim). Na tej uczelni był kolejno asystentem, starszym asystentem, adiunktem (19711981, w Katedrze Botaniki i Ochrony Przyrody). W latach19801981 zasiadał w senacie tej uczelni.

1980 wstąpił do „Solidarności”, był przewodniczącym komisji zakładowej związku na ART. W1982 został zwolniony z pracy z przyczyn politycznych. W okresie stanu wojennego został aresztowany i skazany na karę 2 lat pozbawienia wolności. Osadzono go w Braniewie, wkrótce zwolniono z uwagi na stan zdrowia. W 1983 powrócił do pracy jako pracownik techniczny, rok później przywrócono go na stanowisku adiunkta (z przerwą na lata 19891991, kiedy był zawodowym senatorem), w 1998 otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego.

Zasiadał w Senacie I kadencji, wybrany z ramienia Komitetu Obywatelskiego w województwie olsztyńskim. Od 2002 politycznie związany zPrawem i Sprawiedliwością, w 2005 wszedł do regionalnego honorowego komitetu poparcia Lecha Kaczyńskiego.

—————

Antoni Jutrzenka-Trzebiatowski w Encyklopedii Solidarności

—————

Przyrodnik z zadośćuczynieniem za represje

GW

Prof. Antoni Jutrzenka-Trzebiatowski, znany przyrodnik i autor opracowań o parkach krajobrazowych na Mazurach otrzyma 25 tys. zł za represje w stanie wojennym.

Wyrok w sprawie profesora wydał we wtorek Sąd Okręgowy w Olsztynie, który uznał, że Jutrzence-Trzebiatowskiemu należy się maksymalne przewidziane przez ustawodawcę odszkodowanie i zadośćuczynienie. – Jestem pełen uznania dla sądu, który był dobrze przygotowany do sprawy. Pomogła zachowana na uczelni dokumentacja wydarzeń stanu wojennego – komentuje dla „Gazety” prof. Jutrzenka-Trzebiatowski. I dodaje, że nie będzie odwoływać się od orzeczenia sądu.

Prof. Jutrzenka-Trzebiatowski w stanie wojennym przewodniczył Solidarności w olsztyńskiej Akademii Rolniczo-Technicznej. Zatrzymano go 8 marca 1982 r. podczas zakładowych uroczystości z okazji Dnia Kobiet. W areszcie został osadzony w celi m.in. z trzykrotnym zabójcą. Oskarżony o „działania wrogie wobec ojczyzny” został skazany na dwa lata więzienia oraz dwuletni zakaz prowadzenia zajęć dydaktycznych.

 

Profesor przebywał w zakładzie karnym do grudnia 1982 r., w tym czasie został zwolniony z uczelni. – Doszło do precedensu. Byłem jedynym naukowcem, który mógł przygotowywać pracę habilitacyjną w więzieniu – opowiada Jutrzenka-Trzebiatowski. – Po wyjściu na wolność uczelnia uznała mnie za nieodpowiedniego pracownika i zostałem zdegradowany do stanowiska technika. Dopiero po 1989 r. przywrócono mi stanowisko adiunkta To o 7-8 lat opóźniło moją habilitację.
Antoni Jutrzenka-Trzebiatowski udowodnił przed sądem, że pobyt w zakładzie karnym znacznie pogorszył mu wzrok, przez co miał utrudnioną pracę z użyciem mikroskopów, oraz niekorzystnie wpłynął na układ krążenia. 
Profesor został senatorem I kadencji z ramienia Komitetu Obywatelskiego. Gdy zasiadał w Senacie, wyrok wobec niego poddano rewizji – został uniewinniony. 
Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn

 

Stanisław Szteyn – profesor wyróżniany, jako TW „Zn” – także

baner-czlowiek-nauki19

Baza OPI

Ludzie nauki
identyfikator rekordu:  o35383
prof. zw. dr hab. Stanisław Szteyn, em.
Dyscypliny KBN: biologia
Specjalności: anatomia porównawcza, neuroanatomia
Miejsca pracy, zajmowane stanowiska, pełnione funkcje: – Wydział Wychowania Fizycznego OSW w Olsztynie

Stanisław Szteyn  w Wikipedii 

(ur. 30 czerwca 1933 w Krakowie), biolog polski, profesor uczelni  olsztyńskich,  rektor Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Olsztynie.

1961 ukończył Wydział Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W latach 1961-1972 był kolejno asystentem i adiunktem w Katedrze Anatomii Zwierząt Wydziału Weterynaryjnego Akademii Rolniczej w Lublinie. Na UMCS obronił w 1965 doktorat nauk przyrodniczych, a w 1972 habilitował się (ze specjalnością anatomia porównawcza). W 1972 przeszedł do pracy w Wyższej Szkole Nauczycielskiej w Olsztynie (od 1974 Wyższa Szkoła Pedagogiczna). W 1980otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego, w 1988 profesora zwyczajnego. Na olsztyńskiej WSP pełnił m.in. funkcję kierownika Zakładu Biologii, dyrektora Instytutu Biologii, kierownika Katedry Anatomii Kręgowców, dziekana Wydziału Matematyczno-Przyrodniczego, prorektora oraz dwukrotnie rektora (1981-1983, 1990-1993). W październiku 1998 przeszedł do pracy na Wydziale Biologii Akademii Rolniczo-Technicznej w Olsztynie (od 1999 Uniwersytet Warmińsko-Mazurski). Po przejściu na emeryturę pozostaje związany z Olsztyńską Szkołą Wyższą im. Józefa Rusieckiego, gdzie wykłada na Wydziale Wychowania Fizycznego.

W pracy naukowej zajmuje się neuroanatomią ssaków. Ogłosił przeszło 100 publikacji naukowych, jest m.in. współautorem podręcznika Anatomia topograficzna zwierząt domowych. Został wyróżniony nagrodami Ministra Szkolnictwa Wyższego, a także odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Komisji Edukacji Narodowej, tytułem Zasłużonego Nauczyciela PRL. Do 1999 pod jego kierunkiem obroniono trzy rozprawy doktorskie oraz przeszło 80 prac magisterskich. Należy do naukowych towarzystw polskich i zagranicznych, m.in. Polskiego Towarzystwa Anatomicznego (członek władz krajowych)

————–

Z pocztu olsztyńskich rektorów – współpracowników SB –

Paweł Piotr Warot – Biuletyn IPN nr.8-9, 2008

TW „Zn” – Stanisław Szteyn (rektor WSP 1981-1983, 1990-1993)

szteyn-tw