Jerzy Węgierski – żołnierz ZWZ, AK, łagiernik znany z Archipelagu Gułag, historyk, profesor kilku politechnik

prof. dr hab. inż.  Jerzy  Węgierski        w bazie Nauka Polska – Ludzie nauki 

Dyscypliny KBN: transport
Specjalności: budowa i eksploatacja kolei, transport kolejowy
Uzyskany tytuł profesora:1976, nauki techniczne

Jerzy Julian Węgierski ( w Wikipedii) 

Jerzy Julian Węgierski (ur. 13 lutego 1915 we Lwowie) – polski uczony, pisarz i wojskowy, emerytowany profesor Wydziału Budownictwa Lądowego Politechniki Krakowskiej, wykładowca Politechniki Śląskiej i Politechniki Warszawskiej. Żołnierz ZWZ i AK, uczestnik powstania lwowskiego w ramach Akcji Burza. Wieloletni więzień syberyjskich łagrów. Autor dziewięciu książek i wielu artykułów naukowych oraz wspomnień z dziejów Lwowa w II wojnie światowej i historii ZWZ-AK-NIE Obszaru Nr 3 (Lwów).

Uczeń IV Gimnazjum im. Jana Długosza (matura w 1932 roku), absolwent Wydziału Inżynierii Lądowej i Wodnej Politechniki Lwowskiej z 1938 roku, asystent tej uczelni w latach 1937-38.

Ewakuowany do Lwowa z Zakopanego, gdzie pracował tuż przed wojną, był we wrześniu 1939 roku podczas obrony Lwowa w Obywatelskiej Straży Bezpieczeństwa. Podczas pierwszej okupacji sowieckiej krótki czas pracował jako asystent w Lwowskim Instytucie Politechnicznym, skąd został usunięty. Następnie pracował jako majster, a później geodeta przy budowie drogi Przemyśl-Lwów-Złoczów. Podczas okupacji hitlerowskiej pracował na budowie tej drogi jako inspektor nadzoru, później zaś jako inżynier w Urzędzie Budowy Dróg. Od sierpnia 1942 roku członek AK, organizował i dowodził rejonem wiejskim IV (Winniki) Dzielnicy Wschodniej Inspektoratu Lwów-miasto. Od kwietnia 1944 roku organizował 2 pluton oddziału leśnego 14 Pułku Ułanów Armii Krajowej na terenie podlwowskiego przysiółka Druga Wólka. Na czele tego oddziału, rozbudowanego do szwadronu, brał udział w akcji Burza w dniach 22 – 27 lipca 1944 r., osłaniając walczące we Lwowie oddziały sowieckie i AK przed znajdującymi się na przedpolu Lwowa oddziałami niemieckimi.

Podczas drugiej okupacji sowieckiej, od sierpnia 1944 roku pracował jako inżynier we Lwowie przy odbudowie lotniska i mostów. Po zejściu do podziemia był w organizacji „NIE” oficerem informacyjnym dzielnicy wschodniej. Zdradzony, został aresztowany przez NKWD 14 lutego 1945. Po ciężkim śledztwie w więzieniu przy ul. Łąckiego (był torturowany – od tamtego czasu nie słyszy na jedno ucho), został we wrześniu 1945 skazany na 10 lat łagrów.

Od 1949 roku na terenie ZSRR powstały specjalne łagry przeznaczone dla więźniów politycznych, tzw. Specłagry. Regulamin w nich był mniej surowy, niż w obozach katorżniczych, ale ostrzejszy niż w zwykłych. Węgierski przebywał w obozach koncentracyjnych na środkowym Uralu. Trafił do miejscowości Spassk. Z obozu wywożono codziennie dwa samochody trupów. Jemu udało się przeżyć. We wrześniu 1949 roku przeniesiono go do łagru w Jekybastuzie. Tam Jerzy Węgierski poznał Aleksandra Sołżenicyna. Po latach Sołżenicyn uwiecznił postać Węgierskiego w Archipelagu GUŁag.  Węgierski mieszkał w łagrze z przyszłym noblistą w jednym baraku. Pracowali w tej samej brygadzie. . Po buncie w obozie w Jekybastuzie – Węgierski znalazł się w więzieniu i w karnym obozie w Żezkazganie w Kazachstanie – do 1954 roku. Administracyjnie skazany na dożywotne zesłanie, w ramach repatriacji powrócił do PRL w końcu 1955 roku, wraz ze zwolnioną tymczasem matką.

Po powrocie z zesłania do Polski pracował w latach 1956-1967 jako generalny projektant w Biurze Projektów Przemysłu Węglowego w Gliwicach, później w Instytucie Urbanistyki i Architektury w Katowicach, oraz w latach 1968-1982 w PKP w Katowicach. Uzyskał stopień doktora nauk technicznych (1964), w 1973 roku habilitował się na Politechnice Krakowskiej, w 1976 roku otrzymał nominację na profesora nadzwyczajnego. Wykładał na Politechnice Śląskiej i Warszawskiej oraz – po przejściu na emeryturę – na Politechnice Krakowskiej

IZABELLA WRÓBLEWSKA – WSPÓŁ-ZEK SASZY 

Zwoje  4(8)1998

…….

Po śmierci Stalina i Berii zlikwidowano Spec-obozy i więźniom zaczęto nawet płacić za pracę. Z wypłaty potrącano oczywiście koszty utrzymania, zresztą podobno sprawiedliwie. Dawano też nieco lepsze jedzenie. Dziś Węgierski uważa, że miał szczęście. Obozy, w których przebywał znacznie różniły się warunkami od tych opisywanych przez Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.

Na wolność wyszedł w sierpniu 1954 roku i osiedlił się w Kazachstanie. Tam się ożenił i postawił domek. Domek stawiało się w jeden dzień, prosto z ziemi. Rok później zaczęła się repatriacja Polaków z terenów Związku Sowieckiego. Do Lwowa nie miał po co wracać, przyjechał pociągiem na Śląsk. Tam przebywali jego koledzy z Politechniki Lwowskiej. Pomogli mu znaleźć zajęcie. Pracował w biurach projektów górniczych, kierował zakładem naukowo-badawczym instytutu resortowego Polskich Kolei Państwowych w Katowicach. Doktoryzował się na Wydziale Górniczym Politechniki Śląskiej, habilitował na Wydziale Budownictwa Lądowego Politechniki Krakowskiej. Działał w „Solidarności.” Na początku stanu wojennego przeszedł na emeryturę.  ….

…….Listy od Aleksandra Sołżenicyna trzyma w domowym archiwum. Większość z lat 1963 i 1964, ostatni z lat siedemdziesiątych. Mówi:

     „Wspominam go jako bardzo sympatycznego człowieka. Cały czas prowadził notatki, coś tam sobie zapisywał. W obozie obowiązywała zasada, że nikt się nikogo nie wypytywał, co robi, czym się zajmuje. Myślałem, że może jest rusycystą i spisuje sobie więzienny żargon.     Sam nie pamiętałem go z nazwiska. Kiedy na początku lat 60-tych przeczytałem w jednym z tygodników kilka odcinków Jednego dnia Iwana Denisowicza, opisywana rzeczywistość obozowa wydała mi się bardzo bliska. Wreszcie uświadomiłem sobie: przecież to jest obóz w Ekibastuzie! Nazwisko Sołżenicyn nic mi jednak nie mówiło. Dopiero jak zobaczyłem fotografię autora – poznałem. To był Sasza.”

Napisał od razu do Sołżenicyna list. Jakiś czas potem ten przysłał mu egzemplarz Jednego dnia, drukowany w Roman Gazietaw 1963 roku z dedykacją i pozdrowieniami w środku.

Kilka lat później Węgierski wyjechał służbowo do Moskwy i spotkał się z rodziną rosyjskiego pisarza. Już wtedy dowiedział się, że Sasza zamierzał o nim napisać w swojej kolejnej książce, ale obawiał się, że może mu tym zaszkodzić. W końcu i tak napisał.

Profesor Węgierski czyta książki rosyjskich twórców w oryginale. Uważa, że język rosyjski jest w zasadzie nieprzekładalny, w szczególności jeśli chodzi o specyficzny obozowy żargon i piętrowe metafory.

Kiedy za prezydentury Lecha Wałęsy pojechał do Katynia, miał się tam spotkać z Sołżenicynem. Autor Archipelagu Gułag zaproszenie przyjął, kiedy dowiedział się, że przyjedzie Węgierski. W ostatniej chwili jednak zrezygnował. Jerzy Węgierski uważa dziś, że Sołżenicyn jest wielkim człowiekiem, ale w ostatnich latach stał się narodowym prorokiem Rosji i być może już teraz nie napisałby tak ciepłych słów o nim samym.

Zmarł profesor Jerzy Węgierski – historyk lwowskiej AK

salon24, 4.06.2012

W dniu dzisiejszym odszedł w wieku 97 lat profesor Jerzy Julian Węgierski – polski uczony, pisarz i wojskowy, emerytowany profesor Wydziału Budownictwa Lądowego Politechniki Krakowskiej, wykładowca Politechniki Śląskiej i Politechniki Warszawskiej….

Grzegorz Mazur, Jerzy Skwara, Jerzy Węgierski

Kronika. 2350 dni wojny i okupacji Lwowa, 1 IX 1939 – 5 II 1946 

serwis – lwow.com

Lwów pod okupacją sowiecką 1939-1941 – Jerzy Węgierski 

http://www.lwow.home.pl/wegierski.html

Jerzy Węgierski- Rocznik 1915

Opowieść o uratowaniu dwóch polskich żołnierzy od niechybnej śmierci. 

Świadkowie historii

Ród Węgierskich

http://www.wegierscy.com.pl/bibliografia.html

Gułag w oczach Zachodu – czyli lustracja intelektualistów postępowych

Gułag

Dariusz Tołczyk
Gułag w oczach Zachodu

PAP – Nauka w Polsce

Autor stwierdza również, że komunizm był dzieckiem zachodniej tradycji intelektualnej i dlatego zachodnim intelektualistom łatwo było się doszukać duchowego pokrewieństwa z sowieckimi komunistami. „Zastanawia jednak to, jak łatwo udawało się im nieraz odnajdywać pokrewieństwo moralne z czekistowskimi katami” – dodaje Tołczyk.

Jak to się mogło stać, że tak wielu ludzi uwierzyło w propagandowy przekaz? Czy był on aż tak doskonały, że pozbawił ludzi zdrowego rozsądku?

W odpowiedzi na te pytania Tołczyk przytacza zdanie badacza komunizmu Francoisa Fureta, który zgłębiając przyczyny zaślepienia zachodnich elit intelektualnych wobec zbrodni stalinowskich, zauważył, że brało się ono przynajmniej częściowo z „niezdolności do tego, by ocenić i zmierzyć rzecz dotąd nieznaną”. „Stalinowski reżim Związku Sowieckiego, od początku swego istnienia, czyli od wczesnych lat trzydziestych, nie miał w historii precedensu. (…) Żadne państwo na świecie nie stawiało sobie za cel zabijania, deportowania i zniewalania swych chłopów. Żadna partia w historii nie zastępowała tak całkowicie państwa i nie kontrolowała aż tak życia społecznego kraju i prywatnych losów jego obywateli” – pisał Furet.

Tołczyk przywołuje też opinię Richarda Pipesa, według którego im bardziej ktoś był inteligentny i wykształcony, tym trudniej było mu zrozumieć prawdziwą naturę reżimu, który nie kierował się racjonalnymi zasadami lecz odruchowo uciekał się do przemocy, by rozwiązać sprzeczności, jakie w normalnym społeczeństwie rozwiązuje się za pomocą kompromisów lub poprzez odwołanie się do woli wyborców. Zdaniem Pipesa, lepiej ten system mogli zrozumieć ludzie biedni i niewykształceni, których doświadczenie życiowe nauczyło że przemoc i brak rozsądku są nieodzowną częścią ludzkiej rzeczywistości.

Witold Kieżun – profesor światowy, mimo gułagu i inicjatyw PZPR, zarejestrowany jako TW „Tamiza”

baner człowiek nauki

Baza Nauka Polska – Ludzie nauki

prof. dr hab.  Witold  Kieżun  

Id osoby:   29644

Dyscypliny KBN: organizacja i zarządzanie

Specjalności: teoria organizacji

Miejsca pracy: Aktualne:Akademia Leona Koźmińskiego; Katedra Zarządzania

Nieaktualne:  Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego; Katedra Zarządzania,  Wyższa Szkoła Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku; Wydział Administracji

————–

Witold Kieżun ::ze  strony osobistej

Witold J. Kieżun urodził się w Wilnie dnia 6 lutego 1922. W roku 1942 ukończył studia w Szkole Budowy Maszyn i Elektrotechniki (dawniejszej Wawelberga i Rotwanda) uzyskując dyplom technika – inżyniera budowy maszyn. Począwszy od 1942 roku studiował na Wydziale Prawa tajnego Uniwersytecie Warszawskiego.

Od października 1939 roku brał udział w wojskowej działalności podziemnej, w Powstaniu Warszawskim, udekorowany osobiście przez dowódcę AK generała Bora-Komorowskiego wojennym orderem Virtuti Militari . Po kapitulacji uciekł z niewoli niemieckiej pod Ożarowem.

W marcu 1945 roku aresztowany w Krakowie przez NKWD. Po ciężkim śledztwie (z pozorowanym rozstrzelaniem ) w więzieniu na Montelupich, wywieziony do Gułagu . Wydany polskim władzom bezpieczeństwa został osadzony w Obozie Pracy Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego w Złotowie. W lipcu 1946 zwolniony z obozu. [Zobacz: wspomnienia]. W 1948 roku prewencyjnie aresztowany na 48 godzin.

Po uzyskaniu stopnia magistra prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim przenosi się do Warszawy, pracując w Narodowym Banku Polskim.W roku akademickim 1951-1952 pracuje jako asystent w SGPiS. Od roku 1961 uczestniczy w seminarium doktoranckim profesora Jana Zieleniewskiego w Zakładzie Prakseologii PAN. Uzyskuje w roku 1964 w SGPiS (obecnie SGH) stopień doktora nauk ekonomicznych ze specjalizacją organizacja i zarządzanie za pracę „Zarządzanie Oddziałem Narodowego Banku Polskiego”, a w roku 1969 stopień doktora habilitowanego za pracę: „Autonomizacja jednostek organizacyjnych. Z Patologii Organizacji.”
Po przejściu prof. Jana Zieleniewskiego na emeryturę obejmuje po nim w roku 1971 kierownictwo Zakładu Prakseologii PAN i nawiązuje kontakt z USA Information Agency opracowując program polsko–amerykańskich badań organizacyjnych. W roku 1973 został usunięty ze stanowiska kierownika Zakładu Prakseologii z inicjatywy organizacji partyjnej. Tytuł naukowy profesora uzyskał w 1975 roku. Wypromował 12 doktorów i 72 magistrów. W roku 1980 wyjechał z kraju na kontrakt w School of Business and Administration Temple University w Filadelfii.

Od 1980 był kolejno profesorem School of Bussines Administration Temple University w Filadelfii, Duquesne University w Pittsburgu,profesorem EHC Universite de Montreal i Universite du Quebec a Montreal, Kierownikiem Rady Programowej Polish Institute of Arts and Sciences McGill University w Montrealu, Profesorem Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie.

W latach 1980 – 1981 wygłosił serię publicznych odczytów na temat: ”Spirit of Solidarity” w 14 uniwersytetach amerykańskich i kanadyjskich. utrzymując kontakt z Centrum Spraw Polskich przy Michigan State University w Ann Arbor, kierowanym przez prof. Andrzeja Ehrenkreutza.

Profesor Kieżun jest autorem ponad 70 zwartych pozycji wydawniczych (książek i skryptów naukowych) i około 300 artykułów, referatów i rozdziałów w zbiorowych monografiach w języku polskim, angielskim, francuskim, hiszpańskim, rosyjskim i czeskim, oraz dwóch pozycji literackich i szeregu utworów muzyki fortepianowej. Zobacz: Publikacje.

————-

Witold Kieżun w Wikipedii—————-

Rozmowa

W wielu środowiskach – szczególnie naukowych i kombatanckich – nikomu nie trzeba przybliżać osoby Pana Profesora. Wydaje się jednak, że młodzi czytelnicy mogą nie być zorientowani, a wiem, że bardzo szukają autorytetów nie wykreowanych sztucznie przez dzisiejsze media.

Profesor Kieżun:  Z dużym niepokojem obserwuję obywatelską pasywność polskiego społeczeństwa.. Ta obywatelska obojętność jest niepokojąca, świadczy ona o pewnej degradacji kulturowej. W badaniach socjologicznych jedynie 3% Polaków oświadczyło, że bardzo się interesuje polityką kraju, w wyborach samorządowych uczestniczy zaledwie jedna czwarta, czy jedna trzecia obywateli. W niedawnych wyborach na wakujące stanowisko senatora głosowało 5,6% uprawnionych. Truizmem jest stwierdzenie, że im człowiek reprezentuje wyższy poziom rozwoju, tym większą wagę przypisuje wartościom wyższego rzędu, tym w większym stopniu potrafi myśleć kategoriami interesu społecznego, tym więcej interesuje się sprawami idei, rozwoju ludzkości i problemami obywatelskiego ładu. Taka postawa kształtuje konstytucyjny postulat społeczeństwa obywatelskiego. Obecna daleko idąca aberacja, brak utożsamiania się z własnym państwem, z jego tradycją, z jego rytuałem, to co wiąże ludzi w USA, w Quebecu, we Francji jest bardzo smutnym zjawiskiem.