Walery Pisarek – prof. językoznawca, w PRL siedział w więzieniach i fedrował węgiel

baner krzywdzeni

Prof. Walery Pisarek doktorem h.c. Uniwersytetu Jana Kochanowskiego

PAP-Nauka w Polsce

….Walery Pisarek urodził się w 1931 r. w Rabce. Szkołę powszechną skończył w 1943 r. na kompletach tajnego nauczania. Po ukończeniu liceum, od 1949 do 1957 r., studiował filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. W tym samym czasie pracował w bibliotece, a następnie jako reporter w „Słowie Powszechnym”. W maju 1951 r. zadebiutował w „Tygodniku Powszechnym” krytyczną notą o Kochanowskim. Studia magisterskie ukończył pracą „Poglądy krytycznoliterackie Juliusza Słowackiego”.

Stopień doktora nauk humanistycznych otrzymał w 1966 r. na wydziale filologiczno-historycznym Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Katowicach na podstawie pracy „Nagłówek wypowiedzi prasowej w oświetleniu lingwistycznym”. W 1973 r. Rada Wydziału Filologicznego UJ na podstawie rozprawy habilitacyjnej „Frekwencja wyrazów w prasie” nadała mu stopień doktora habilitowanego.

W 1982 r. uzyskał tytuł prof. nadzwyczajnego nauk humanistycznych, a w 1994 r. – tytuł prof. zwyczajnego. Jest założycielem studiów dziennikarskich przy UJ i pracownikiem naukowym Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Pełni funkcję honorowego prezesa Rady Języka Polskiego przy Polskiej Akademii Nauk – był pierwszym przewodniczącym rady. W latach 1969–2001 był dyrektorem krakowskiego Ośrodka Badań Prasoznawczych. Uczestniczył w pracach Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych Solidarności……

Walery Pisarek

serwis Instytutu Języka Polskiego UŚ

……Uczonego uznaje się za najwyższy autorytet w zakresie kultury języka. Założył on Radę Języka Polskiego i był jej pierwszym przewodniczącym (19962000). Pełnił także inne niezwykle ważne w świecie nauki funkcje, m.in. przewodniczącego Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego (20012005), przewodniczącego Komisji Językoznawstwa Oddziału Krakowskiego PAN (1990-1996), przewodniczącego Komisji Kultury Języka w Komitecie Językoznawstwa PAN (19901994) oraz wiceprzewodniczącego organizacji AIERI/IAMCR (19761988), z którą jest nadal związany. Działał również w Narodowej Radzie Kultury (19861989) oraz Radzie Upowszechnienia Nauki PAN (19871990), której także przewodniczył. Profesor nadal wykazuje się aktywnością w życiu naukowym. Jest Honorowym Członkiem wielu organizacji i stowarzyszeń, m.in. Polskiego Towarzystwa Językoznawczego (od 2002 roku), Towarzystwa Kultury Języka (od 2004 roku) oraz Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej (od 2008 roku). W 2012 roku został wyróżniony medalem Prezydenta RP „Zasłużony dla Polszczyzny”. Prof. Walery Pisarek jest znany także jako autor wielu tekstów, cieszącego się wielką popularnością konkursu ortograficznego „Ogólnopolskiego Dyktanda”, przewodniczy również jury tego przedsięwzięcia. Oprócz tego od roku 1991 redaguje i wydaje „Zeszyty Prasoznawcze”, kwartalnik poświęcony wielu aspektom mediów i komunikacji społecznej…..

Profesor Walery Pisarek – strażnik języka polskiego

echodnia.eu

„Cokolwiek w życiu robię, staram się to robić jak najlepiej” takie jest motto profesora Walerego Pisarka. A jak pokazuje historia jego życia, wiele w nim musiał się starać.

…W 1947 roku miałem okazję spędzić parę miesięcy w baszcie zamku w Lublinie. Trafiłem tam do więzienia – mówi Walery Pisarek. Był to trudny czas pierwszych wyborów w Polsce, początek nowej epoki, Polski Ludowej. – Uciekam od martyrologii – profesor kończy ten wątek. Więcej uwagi poświęca lubelskiej baszcie. – Dopiero teraz będzie remontowana i urządzana – mówi. Już wtedy wiedział, że zostanie polonistą. Początkowo miał studiować na Katolickim Uniwersytecie Lubelskiem, u profesora Juliusza Kleinera. Ten został przeniesiony do Krakowa, Walery Pisarek pojechał za nim. W 1949 roku został studentem pierwszego roku polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Do gorących zwolenników nowej władzy nie należał. – Kolejny raz zostałem aresztowany, musiałem przerwać studia, ale to nie jest ważne. Ważne jest, że w 1957 roku wreszcie je skończyłem. …

….Student Walery Pisarek pomógł też władzy ludowej w wydobyciu węgla. Niesfornego młodziana skierowano do pracy w kopalni Brzeszcze. To trudna kopalnia, pokłady węgla są bardzo niskie i kilkanaście godzin trzeba pracować na kolanach. – Było ciężko, ale praca mi się podobała. Zdałem nawet egzamin na młodszego rębacza – mówi. W głowie pojawiła się nawet myśl o stałej pracy w kopalni. Być może zostałby sztygarem, gdyby nie Krystyna, późniejsza żona. Przyjeżdżała w odwiedziny jako kuzynka, bo tylko krewni mogli się widywać z więźniami, a taki status miał Walery Pisarek. – Absolutnie nie chciała, abym został górnikiem. Nie dlatego, że jest to coś deprecjonującego, ale dlatego, że jest to niebezpieczny zawód – mówi profesor….

Prof. Walery Pisarek, zanim został mistrzem słowa, fedrował na kopalni. Walczy o 500 tys.

krakow.naszemiasto

Wybitny językoznawca stara się o zadośćuczynienie za niesłuszne skazanie. Przed sądem opowiedział, jak w 1951 r. był przesłuchiwany i więziony przez UB…..5 listopada 1951 r. został aresztowany i po rewizji w mieszkaniu przewieziony do siedziby Urzędu Bezpieczeństwa przy ówczesnym pl. Wolności w Krakowie. Potem były wielogodzinne przesłuchania połączone z biciem po twarzy i opowiadaniem bez końca swojego życiorysu, bez snu, jedzenia.Nie był to zresztą jego pierwszy kontakt z UB.

– Z jeszcze większą przemocą fizyczną i psychiczną ze strony funkcjonariuszy zetknąłem się już w 1947, gdy jako licealista zostałem zatrzymany w Lublinie – opowiadał profesor w sądzie. Gdy zatrzymano go ponownie, studiował już polonistykę w Krakowie, na UJ. Ubecy zarzucili mu, że nie powiadomił służb, że jego znajomy z Jaszczowa koło Lublina w 1949 r. nielegalnie przechowywał broń palną.

Pisarka oskarżono także o udział w przygotowaniach do stworzenia nielegalnej organizacji, redagowanie i kolportowanie ulotek o „treści wrogiej ludowemu ustrojowi państwa”. Tę działalność przerwało aresztowanie przyszłego profesora.Potem był pobyt w areszcie Montelupich, wyrok sądu wojskowego, czekanie na rewizję, wynik ogłoszonej amnestii i w końcu prawomocne orzeczenie Najwyższego Sądu Wojskowego. Ostatecznie Walery Pisarek został skazany na cztery lata więzienia i przepadek mienia.

– Dalej trafiłem do więzienia w Nowym Wiśniczu, a w końcu do Ośrodka Pracy Więźniów w Jawiszowicach. Tam mieszkaliśmy w dawnych barakach obozu zagłady KL Auschwitz – opowiadał językoznawca. By szybciej odbyć karę, zgłosił się do pracy w kopalni Brzeszcze. Jedna dniówka liczyła się za dwa dni pobytu w więzieniu. Codziennie wstawał o 5 rano, potem w innymi więźniami wędrowali kolumną półtora kilometra i razem z cywilami zjeżdżali do sztolni, by fedrować węgiel…..- Nie mogłem wrócić na studia, bo UB nie oddało moich dokumentów, na przykład świadectwa maturalnego. Nie wróciłem też do pracy w dzienniku „Słowo Powszechne”, bo ciążył na mnie wyrok przeciw władzy ludowej – zeznał. Zaczepił się u ogrodnika, potem w fabryce opakowań szklanych. Jeszcze upomniało się o niego wojsko i na kilka miesięcy wrócił do kopalni. Studia ukończył dopiero później.W latach 60. uczył w szkole podstawowej, ale stracił posadę, gdy okazało się, że ma gruźlicę i pylicę. Chorób nabawił się w kopalni.

Z inicjatywy ministra sprawiedliwości krakowski sąd unieważnił w ubiegłym roku wyrok z lat 50. na Pisarka. Teraz profesor stara się o zadośćuczynienie w wysokości 500 tys. zł.

Stanisław Mikołajczak – prof. językoznawca z UAM, internowany w stanie wojennym, w III RP założyciel AKO

 

Nauka Polska – Baza Ludzie Nauki

prof. dr hab. Stanisław Kazimierz Mikołajczak

Dyscypliny KBN: nauki filologiczne
Specjalności: językoznawstwo polskie
Miejsca pracy: Aktualne:

profesor zwyczajny Uniwersytet im. Adama Mickiewicza; Wydział Filologii Polskiej i Klasycznej; Instytut Filologii Polskiej
Uzyskany tytuł profesora:

2004/10/18, nauki humanistyczne
Rozprawa habilitacyjna:

Składnia tekstów naukowych. Dyscypliny humanistyczne, 01/01/1988, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza; Wydział Filologii Polskiej i Klasycznej,

Uzyskany stopień doktor habilitowany nauk humanistycznych w zakresie językoznawstwa, specjalność : językoznawstwo polskie,……

Stanisław  Mikołajczak w Wikipedii 

Ukończył studia na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Na tej samej uczelni uzyskał stopień naukowy doktora. Habilitował się również na UAM w 1988 na podstawie rozprawy zatytułowanej Składnia tekstów naukowych. Dyscypliny humanistyczne]. W 2004 otrzymał tytuł profesora nauk humanistycznych. Specjalizuje się w zakresie językoznawstwa polskiego.

Zawodowo związany z Uniwersytetem im. Adama Mickiewicza. Doszedł do stanowiska profesora zwyczajnego w Instytucie Filologii Polskiej na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej. Obejmował funkcje prodziekana tego wydziału i kierownika Zakładu Gramatyki Współczesnego Języka Polskiego i Onomastyki. Został też członkiem Komitetu Językoznawstwa PAN i redaktorem serii językoznawczej Poznańskie Studia Polonistyczne.

W okresie PRL był członkiem Stronnictwa Demokratycznego. W 1980 zaangażował się w działalność NSZZ „Solidarność”, został internowany w okresie stanu wojennego na okres od 13 grudnia 1981 do 5 lipca 1982 . W latach 90. działał w Partii Chrześcijańskich Demokratów, zasiadał we władzach krajowych tego ugrupowania. W okresie rządu Hanny Suchockiej był dyrektorem zespołu doradców wicepremiera Pawła Łączkowskiego. W kadencji 1998–2002 sprawował mandat radnego Poznania z ramienia Akcji Wyborczej Solidarność. W 2011 stanął na czele Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

z: Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w oczach służb specjalnych PRL. Wybór źródeł z lat 1982-1989 – Kazimierz Świrydowicz (red.)   

Władze AKO im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego

Prof. Stanisław Mikołajczak w Zielonej Górze

23 maja w kawiarni „Pod Aniołami” w Zielonej Górze odbyło się comiesięczne spotkanie Ruchu im. Lecha Kaczyńskiego. Zaproszonym gościem był prof. Stanisław Mikołajczak – przewodniczący Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przedmiotem wykładu Profesora była  Zasada solidarności społecznej w wychowaniu i utrzymaniu dzieci i młodzieży  jako gwarant suwerenności demograficznej Polski. …..

gloria.tv

 Prof. Stanisław Mikołajczak – suwerenność demograficzna Polski cz. 1

Prof. Stanisław Mikołajczak – suwerenność demograficzna Polski cz. 2

Andrzej Bogusławski – prof. UW, językoznawca, internowany w stanie wojennym za (?) walkę o kształt nauki polskiej

Andrzej Bogusławski w Wikipedii

Andrzej Stanisław Bogusławski (ur. 1 grudnia 1931) – polski językoznawca ifilozof języka. Początkowo zajmował się rusycystyką językoznawczą, by później poświęcić się pracy nad teorią języka. Członek Komitetu Językoznawstwa PAN, członek zwyczajny Towarzystwa Naukowego Warszawskiego (Wydział I), członek krajowy czynny Wydziału Filologicznego Polskiej Akademii Umiejętności, wieloletni kierownik Katedry Lingwistyki Formalnej na Uniwersytecie Warszawskim.

W swoich pracach Bogusławski porusza szeroki zakres zagadnień: od słownikarstwa, przez sprawy czysto gramatycznesemantykę językoznawczą,semiotykę logiczną i logikę formalną, po związki językoznawstwa z filozofią iteologią

———————-

Internowani 1981-82

UNIWERSYTET WARSZAWSKI –Joanna Mantel-Niećko

Jest to relacja kierownika jednej z jednostek organizacyjnych Uniwersytetu  Warszawskiego obejmująca to, co leżało w polu jego widzenia i uzupełniona informacjami z drugiej ręki…

Wobec nieskuteczności starań o zwolnienie internowanych rodzi się myśl zabiegania o zwolnienie poszczególnych osób drogą bezpośredniej rozmowy z ministrem Kiszczakiem. Na rozmowę tę udaje się 5 lutego 1982 rektor Samsonowicz, który składa wniosek o zwolnienie wszystkich internowanych, a szczególnie zabiega o zwolnienie prof. Andrzeja Bogusławskiego. Rektor ma bowiem sygnały o złym samopoczuciu profesora, a zarazem nadzieję, że Bogusławskiego jako jedynego profesora z Warszawy uda się wydobyć najłatwiej, stwarzając w ten sposób precedens skuteczności starań Uniwersytetu o zwolnienia. Rektor zostaje poinformowany, że prof. Bogusławski mógłby dawno być na wolności, ale nie godzi się na nią wyjść. Aby przekonać prof. Bogusławskiego do wyjścia na wolność, do ośrodka odosobnienia w Jaworzu udaje się 12 lutego na życzenie min. Kiszczaka doc. Mantel-Niećko, pełniąca obowiązki dziekana Wydziału Neofilologii. Udaje się tam ona helikopterem, w towarzystwie płk Romanowskiego (z ramienia MSW – pełnomocnika min. Kiszczaka d/s internowanych) oraz 12 internowanych osób, przewożonych z Białołęki do Jaworza. Nota bene 12 internowanych eskortuje 12-osobowa straż; zużycie paliwa – 600 1. ropy; internowanym wieziono piłki futbolowe. W drodze powrotnej przewieziono tymże helikopterem zwolnionego Waldemara Kuczyńskiego.W rozmowie w cztery oczy z J. Mantel-Niećko Bogusławski wyraża zgodę na wyjście, po czym płk Romanowski żąda od niego – jako warunku wyjścia – podpisania deklaracji lojalności. Bogusławski odmawia. Wtedy Mantel-Niećko żąda skontaktowania z min. Kiszczakiem, zarzucając władzy niedotrzymanie słowa danego środowisku uniwersyteckiemu, iż jedynym warunkiem wyjścia Bogusławskiego jest jego zgoda na wyjście. Usiłuje ona również wydobyć prof. Bogusławskiego za swoim poręczeniem – bezskutecznie. Następnego dnia płk Romanowski przekazał rektorowi Samsonowiczowi, że min. Kiszczak pod pojęciem „zgoda internowanego na wyjście” rozumie podpisanie przez niego deklaracji lojalności….

W lutym lub marcu 1982 UW rozpoczyna starania o zwalnianie internowanych na przepustki. Pomysł ten – nie wiem, czy powstały w UW, czy inspirowany z zewnątrz – był związany z nadzieją, że uzyskawszy zwolnienie na jakiś czas, uda się może, przedłużając przepustkę, uzyskać i zwolnienie…..Między 18 a 22 kwietnia 1982 na przepustkę w związku z kolokwium habilitacyjnym wychodzi prof. Andrzej Bogusławski z neofilologii i wraca do obozu….

——————– 

l lutego 82

Do

Generała Wojciecha Jaruzelskiego

Przewodniczącego Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego 

 

My, niżej podpisani pracownicy Uniwersytetu Warszawskiego prosimy o spowodowanie zwolnienia internowanego w dniu 13 grudnia 1982 roku prof. dr hab. Andrzeja Bogusławskiego, pracownika Wydziału Neofilologii.

Internowanie prof. A.  Bogusławskiego budzi szczególny niepokój środowiska akademickiego. Jest on bowiem, o ile nam wiadomo, jedynym internowanym profesorem z Warszawy. Tymczasem cała działalność prof. A. Bogusławskiego koncentrowała się na walce o kształt nauki polskiej. Toteż w społeczności akademickiej narasta przekonanie, że internowanie prof. A. Bogusławskiego nie zostało spowodowane wymogami stanu wojennego, a jakimiś innymi względami, ze stanem tym nie mającymi nic wspólnego. Narastaniu tego przekonania sprzyja dodatkowo to, że władze nie informują szczegółowo o powodach internowań. Taka sytuacja tworzy klimat utrudniający normalizacje życia akademickiego.

Środowisko nasze szczerze pragnie uczciwego ułożenia stosunków z władzami, a dalsze przetrzymywanie w odosobnieniu prof. Andrzeja Bogusławskiego, człowieka dobrze znanego w świecie nauki, stoi temu na przeszkodzie. (s.135)

wg: Joanna Mantel- Niećko, przy współpracy Marii Stanowskiej, Haliny Suwały, Beaty Chmiel, Ewy Pankiewicz 

Próba sił – Źródła do dziejów Uniwersytetu Warszawskiego po 13 grudnia 1981 

Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 1991

Jan Miodek – profesor, językoznawca, zarejestrowany jako TW „Jam”, wygrywa procesy z Grzegorzem Braunem

baner człowiek nauki

Baza OPI – Nauka Polska – Ludze nauki

prof. dr hab. Jan Franciszek Miodek

Id osoby: 32263

Dyscypliny KBN: nauki filologiczne

Specjalności: kultura języka, nauka o współczesnym języku polskim

Miejsca pracy: Aktualne:

Uniwersytet Wrocławski; Wydział Filologiczny; Instytut Filologii Polskiej

Pełnione funkcje: Aktualne:

Dyrektor Uniwersytet Wrocławski; Wydział Filologiczny; Instytut Filologii Polskiej

Członkostwo: Aktualne:

Członek Polska Akademia Nauk; Prezydium Polskiej Akademii Nauk; Rada Języka Polskiego

Członek Polska Akademia Nauk; Wydziały PAN; Wydział I – Nauk Społecznych; Komitet Językoznawstwa

Ukończone studia: 1968, Uniwersytet Wrocławski,

Uzyskany tytuł profesora:1995/08/22, nauki humanistyczne

1995/08/22, nauki humanistyczne

————–

Dyscypliny KBN: nauki filologiczne
Specjalności: kultura języka, nauka o współczesnym języku polskim
Miejsca pracy: Aktualne:
Uniwersytet Wrocławski; Wydział Filologiczny; Instytut Filologii Polskiej
Pełnione funkcje: Aktualne:
Dyrektor  Uniwersytet Wrocławski; Wydział Filologiczny; Instytut Filologii Polskiej
Członkostwo: Aktualne:
Członek  Polska Akademia Nauk; Prezydium Polskiej Akademii Nauk; Rada Języka Polskiego
Członek  Polska Akademia Nauk; Wydziały PAN; Wydział I – Nauk Społecznych; Komitet Językoznawstwa
Ukończone studia:
1968,  Uniwersytet Wrocławski,
Uzyskany tytuł profesora:
1995/08/22,   nauki humanistyczne

Jan Miodek w Wikipedii

Jan Franciszek Miodek (ur. 7 czerwca 1946Tarnowskich Górach) – językoznawca, piszący i opowiadający o kulturze języka polskiego; profesor i dyrektor Instytutu Filologii PolskiejUniwersytetu Wrocławskiego; członek Komitetu Językoznawstwa Polskiej Akademii Nauk oraz Rady Języka Polskiego….

1983 otrzymał stopień naukowy doktora habilitowanego, a także stanowisko docenta Uniwersytetu Wrocławskiego. Podstawę kolokwiumstanowiły dwie książki – Rzecz o języku. Szkice o współczesnej polszczyźnie oraz Kultura języka w teorii i praktyce.

Od maja 1989 jest dyrektorem Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. W 1991 senat tej uczelni przyznał mu stanowiskoprofesora nadzwyczajnego, a już w 1995 odebrał tytuł profesorski z rąk Lecha Wałęsy20 października 2005 został doktorem honoris causaPedagogicznego Uniwersytetu Wileńskiego, a 10 marca 2006 roku otrzymał ten tytuł na Uniwersytecie Opolskim.

2007 wytoczył proces o zniesławienie publicyście Grzegorzowi Braunowi, który publicznie oskarżył go o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa. Sąd drugiej instancji prawomocnym wyrokiem skazał Brauna na przeprosiny i wpłacenie grzywny na cele dobroczynne. W uzasadnieniu sąd stwierdził m.in., że publicysta dopuścił się „rażącego niedbalstwa” i „w znacznym stopniu naruszył dobra osobiste, cześć i dobre imię” Jana Miodka. W 2009 roku wyrok został podtrzymany przez Sąd Najwyższy

———–

Prof. Miodek wygrał w SN: Braun ma go przeprosić

Gazeta Prawna

10.09. Warszawa (PAP) – Reżyser Grzegorz Braun ma przeprosić w mediach znanego językoznawcę prof. Jana Miodka za podanie nieprawdy, że było on „informatorem policji politycznej PRL” i zapłacić mu 20 tys. zł. – orzekł w czwartek Sąd Najwyższy. Wyrok jest ostateczny, ale Braun po jego wysłuchaniu oświadczył, że Miodka nie przeprosi.

Sprawa trwa od kwietnia 2007 r., gdy Braun – wrocławski reżyser i dokumentalista przedstawiający się jako szczególnie zainteresowany tematyką lustracji – uczestniczył w dyskusji w programie Polskiego Radia Wrocław. Wyraził tam pogląd, że wśród przeciwników lustracji są tacy, którzy mają osobisty interes, by się jej sprzeciwiać i dodał, że prof. Miodek był „informatorem policji politycznej PRL”.

Prof. Miodek – ceniony językoznawca z Uniwersytetu Wrocławskiego – pozwał za te słowa Brauna i wygrał sprawę w dwóch instancjach. Sąd ustalił, że wprawdzie profesor został w 1978 r. zarejestrowany przez SB jako tajny współpracownik o kryptonimie Jam i wyrejestrowany w 1989 r., ale brak jakichkolwiek danych potwierdzających, że do rzeczywistej współpracy doszło. Takich samych ustaleń dokonała uniwersytecka komisja historyczna badająca sprawę profesora.

Wiadomo, że Miodek – przed naukowym wyjazdem w 1977 r. do RFN, gdzie był lektorem na uniwersytecie w Munster – został dwukrotnie wezwany do SB, gdzie nakazano mu unikać zachodnich dziennikarzy. Po powrocie dwukrotnie wezwano go do urzędu paszportowego. Jedna z tych rozmów została zaprotokołowana i jest pod nią podpis Miodka – ale jego własnym nazwiskiem, a nie kryptonimem, jak podpisywane były doniesienia agentów SB. Z akt sprawy wiadomo też, że prof. Miodekw latach 80. był proszony przez SB o „konsultacje językowe antyradzieckiej ulotki”, oraz że po spotkaniu w urzędzie paszportowym w 1984 r. – przed planowanym wyjazdem naukowym profesora do Gandawy – nigdzie nie wyjechał, bo nie otrzymał paszportu.

W tym stanie rzeczy wrocławskie sądy: okręgowy i apelacyjny nakazały Braunowi przeproszenie Miodka za powiedzenie o nim, że był „informatorem policji politycznej”, bo sam fakt rejestracji nie przesądza o prowadzeniu współpracy, na którą brak dowodów. Sądy uznały, że Braun – skoro, jak sam mówi, interesuje się tematyką lustracji – powinien o tym wiedzieć, a skoro przypisuje Miodkowi współpracę, czyni to ze złą wolą……

———-

W IPN SĄ DOKUMENTY O WSPÓŁPRACY

Dziennik, poniedziałek 21 maja 2007

Profesor Jan Miodek to TW „Jam”

Prof. Jan Miodek był – według dokumentów szczątkowo zachowanych w IPN – tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Jam. Zarejestrowano go w 1979 roku, a jego teczkę skierowano do archiwum dopiero w 1989. Gdy miesiąc temu pojawiła się pierwsza informacja o współpracy profesora, ten twierdził, że jedynie podpisał milicji sprawozdanie z pobytu na stypendium w Niemczech.

Według informacji uzyskanych z IPN przez Uniwersytet Wrocławski (tam pracuje Miodek), profesor był w roku 1978 wytypowany na tajnego współpracownika i w grudniu tego roku bądź w styczniu 1979 zarejestrowano go jako TW „Jam”. Jego teczka została skierowana do archiwum w końcu 1989 roku – już w czasie, gdy premierem był Tadeusz Mazowiecki, ale SB nie była jeszcze zlikwidowana.

Profesor Włodzimierz Suleja, szef wrocławskiego oddziału IPN, wyjaśnia dziennikowi.pl, że w archiwach odnaleziono tylko tzw. wpisy rejestrowe agenta i informacje o pseudonimie i latach współpracy profesora Miodka. „Nie wiemy, co się zostało z teczkami. Czy zostały zniszczone, czy też nie” – dodaje profesor Suleja….

Profesor Miodek przyznał, że w latach 70. wyjeżdżał za granicę, jednak nie ma sobie nic do zarzucenia. Przyznał, że przed wyjazdem na stypendium do Niemiec był wzywany przez milicję, a po powrocie złożył sprawozdanie z dwuletniego pobytu i – jak mówi – „jak idiota” podpisał je. Ale podkreślił, że nie brał od SB żadnych pieniędzy i nie wie, co napisali o nim esbecy…..
———

Historyk IPN zeznaje: Prof. Jan Miodek współpracował z SB

Zeznania Wojciecha Sawickiego wypełniły kolejną rozprawę w głośnym procesie, jaki prof. Jan Miodek wytoczył znanemu wrocławskiemu publicyścieGrzegorzowi Braunowi. To właśnie Braun ogłosił w kwietniu tego roku, że prof. Miodek był współpracownikiem SB. Znany językoznawca zaprzecza i domaga się zadośćuczynienia.

Jak mówił w sądzie Wojciech Sawicki, z teczki TW „Jam” została tylko odkładka. Jednak osoby niszczące esbeckie dokumenty przeoczyły inne źródła. Te zaś – zgodnie z zeznaniami Sawickiego – świadczą o tym, że „TW Jam” to właśnie prof. Jan Miodek.

Sam prof. Miodek odmówił skomentowania tych informacji. Natomiast obrońca Grzegorza Brauna wniósł o przesłuchanie w charakterze świadków byłych oficerów SB prowadzących TW „Jama”.

Wojciech Sawicki mówił też w poniedziałek, że znane są przypadki rejestracji na tajnego współpracownika „kogoś na wyrost”, kto spotkał się z oficerem SB dwa razy, ale nic z tego nie wynikało albo bardzo niewiele. „Znam też przypadki, gdy werbowano znaną osobę ze środowiska uniwersyteckiego, ale oficer SB zwlekał z rejestracją, obawiając się blamażu w razie jego wycofania się” – mówił Sawicki.

Reprezentujący prof. Miodka mec. Henryk Rossa dopytywał czy istnieje możliwość, aby ktoś został zarejestrowany bez swej zgody i wiedzy. Sawicki wyjaśnił, że TW najczęściej byli rejestrowani bez swojej wiedzy i zgody.

Według Sawickiego nie można wykluczyć, że zarejestrowanie Miodka jako TW „Jam” to „wielka mistyfikacja SB”, ale historykowi „ciężko to sobie wyobrazić”. Dodał, że teczka prof. Miodka trafiła do archiwum dopiero po 11 latach, w 1989 r. Zauważył też, że komuś bardzo zależało na zniszczeniu jej zawartości. Zrobiono to, a także przepisano dziennik archiwalny, aby nie można było zidentyfikować TW. Dlatego Sawicki uważa, że „agentura ta musiała być dla SB niezwykle cenna”.

Według niego, dopiero odnalezienie oficerów prowadzących TW „Jama” pomogłoby wyjaśnić czy Miodek był cennym źródłem informacji i współpracował z SB przez 11 lat, czy też został zarejestrowany w 1978 r., spotkał się z esbekami dwa razy i na tym poprzestał – nie mając świadomości, że figuruje w dokumentach SB jako TW.

Kolejna rozprawa 6 grudnia.

O pierwszych poszukiwaniach śladów domniemanej współpracy prof. Miodka z SB w archiwach IPN szczegółowo pisał w maju Dziennik.pl. Także w maju ukazała się obszerna rozmowa z Grzegorzem Braunem w serwisie Pardon.pl.

W kwietniu prof. Jan Miodek opublikował oświadczenie na temat swoich kontaktów z SB.

————–

Profesor Miodek w piekle lustracji

Gazeta Wyborcza

Rano w piątek 20 kwietnia 2007 r. na antenie Polskiego Radia Wrocław jego współpracownik Grzegorz Braun zakomunikował, że profesor Jan Miodek był informatorem policji politycznej w PRL. Rozpętała się medialna burza.

—————–

BRAUN: IDĘ DO STRASBURGA

Niezalezna.pl, 11-09-2009

„Nie jest moją winą, że Jan Miodek przez 11 lat służył Służbie Bezpieczeństwa jako osobowe źródło informacji i był zarejestrowany jako TW „Jam”. Z Grzegorzem Braunem, niezależnym reżyserem i scenarzystą, rozmawia Tomasz Zdunek.

Mieczysław Karaś – rektor UJ, wizjoner socjalistycznej Alma Mater

baner-czlowiek-nauki6

Mieczysław Karaś

Encyklopedia – Interia

KARAŚ Mieczysław (1924-77)
językoznawca; prof. i rektor (1972-77) UJ; kierownik Pracowni Atlasu i Słownika Gwar Polskich PAN; red. Małego atlasu gwar polskich; prace z dialektologii i onomastyki pol. i słowiańskiej (m.in. Polskie dialekty Orawy); nagroda państwowa (zespołowa) 1972.

———

Jarosław Szarek – Ośrodki życia intelektualnego krakowskiej opozycji 1945-1989

OMP

Dekada lat 70. była okresem, w którym komuniści prowadzili politykę indoktrynacji oraz całkowitego podporządkowania społeczeństwa PZPR, której instytucjonalny i ideologiczny monopol był rozbudowywany przez całą dekadę. Wyrażała to m.in. działalność rektora UJ, Mieczysława Karasia, który nakazał zwracanie się na uniwersytecie przez „obywatel” zamiast „pan” organizował dla „niedziele czynu partyjnego” i dążył by Uniwersytet Jagielloński b„uczelnią nie tylko najstarszą, ale przede wszystkim najlepszą u największą, godną określenia Alma Mater, socjalistyczną”.

———-

„LingVaria”

W trzydziestolecie śmierci Profesora Mieczysława Karasia, Profesora i Rektora UJ, a równocześnie Kierownika Pracowni Atlasu i Słownika Gwar Polskich PAN w Krakowie, przemianowanej później na Zakład Dialektologii Polskiej Instytutu Języka Polskiego PAN, wracamy myślą – zgodnie z tytułem niniejszego wystąpienia – tylko do wycinka twórczości wybitnego uczonego, a mianowicie do Jego pracy nad dwoma największymi dziełami dialektologii polskiej, jakimi są Mały atlas gwar polskich oraz Słownik gwar polskich, i do osoby Profesora z którym stykaliśmy się niemal codziennie przez długie lata. Różnorodną działalność i znakomite osiągnięcia naukowe tego wybitnego uczonego scharakteryzowano już w licznych szczegółowych studiach Wymienione poprzednio zadania naukowe łączył profesor Karaś z pracą dydaktyczną na Uniwersytecie Jagiellońskim i z indywidualną niezwykle intensywną i różnorodną pracą naukową głównie na niwie dialektologii, historii języka, języka współczesnego, slawistyki i onomastyki. W ogromnej bibliografii Profesora, liczącej przeszło 300 pozycji, jest wiele dużych pozycji książkowych (zob. Cygal, Rudek 1986). Był autorem syntez i prac materiałowych. Twórczość Mieczysława Karasia jest obfita, ważna i inspirująca
———

 

GW

13 sierpnia 1977. 26 lat temu w Alei Zasłużonych cmentarza Rakowickiego spoczął Mieczysław Karaś, rektor UJ, przewodniczący Komitetu Krakowskiego Frontu Jedności Narodu. Prof. Mieczysław Karaś otrzymał pośmiertnie medal „Merentibus”.

——————

Bajdy, bajki i ziarno prawdy o współczesnej filozofii polskiej

Jerzy Perzanowski

Czystkę na UJ zdecydowano odwlec do 1963 r., w którym prof. Ingarden przechodził na emeryturę. Wykonanie jej powierzono Wydziałowi Nauki przy KW PZPR w Krakowie (pod kierunkiem tow. mgr. Bogdana Kędziorka) oraz Komitetowi Uczelnianemu PZPR na UJ, którym naonczas kierował niezapomniany tow. doc. Mieczysław Karaś. Wykonawcami zaś byli filozofowie partyjni z UJ, którym dano trzy lata na dokształcenie się. Oni też na akcji tej najwięcej zyskali (katedry i swobodę działania).

Portret rektora-mobbera

Irena Bajerowa – językoznawca, jako prorektor internowana, obecnie doktor honoris causa Uniwersytetu Śląskiego

baner-krzywdzeni

Baza OPI

Ludzie nauki
identyfikator rekordu:  o68531
prof. zw. dr hab. Irena Bajerowa, em.
Dyscypliny KBN: nauki filologiczne
Specjalności: językoznawstwo polskie
Miejsca pracy, zajmowane stanowiska, pełnione funkcje: – Komitet Historii Nauki i Techniki PAN – Członek
– Komitet Językoznawstwa PAN – Członek
– Rada Języka Polskiego PAN – Członek
– Wydział I Filologiczny PAU – Członek krajowy czynny

Uniwersytet Śląski: By trwała pamięć o bohaterach

Sesję uświetniła swoją obecnością profesor Irena Bajerowa, która w 1981 r. pełniła funkcję prorektora UŚ. W nocy z 12 na 13 grudnia została internowana wraz z rektorem prof. Augustem Chełkowskim.

———-

PODWÓJNY JUBILEUSZ PROFESOR IRENY BAJEROWEJ

Gazeta Uniwersytecka, miesięcznik Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach  kwiecień 2002 r. numer 7 (96)

Profesor Irena Bajerowa – wspaniały człowiek, wybitny naukowiec, historyk języka, współtworzyła „naszą” polonistykę: „uniwersytet w 1968 roku nie powstał na jałowym ugorze. Powstał przecie ze złączenia się 2 szkół wyższych: Filii UJ i Wyższej Szkoły Pedagogicznej. Przyszłam na tę WSP w 1955 roku, w 2 lata po rozpoczęciu pracy katedry języka polskiego, w 5 lat po utworzeniu (po raz drugi) katowickiej WSP.” Tworzyła ten uniwersytet, broniła go, tłumaczyła, ściągała językoznawców, zachęcała do współzawodnictwa z innymi uczelniami.

————–

JUBILEUSZE PROF. IRENY BAJEROWEJ

Profesor Irena Bajerowa – wybitny historyk języka – jest autorką wielu prac z dziedziny metodologii badań językoznawczych, terminologii i słownictwa technicznego oraz języka religijnego. Najważniejsze z jej prac to: Kształtowanie się polskiego języka literackiego w XVIII w.; Polski język ogólny XIX w. (pełna bibliografia obejmuje 144 pozycje!). Prof. Bajerowa była kierownikiem Katedry Języka Polskiego WSP w Katowicach, kierownikiem Zakładu Historii Języka Polskiego UŚ od początku działalności uczelni, od roku 1980 do wprowadzenia stanu wojennego piastowała funkcję Prorektora ds. Nauczania UŚ, a w latach 1988-1992 przewodniczyła badaniom Polskiego Towarzystwa Językoznawczego

—————-

Profesor Irena Bajerowa doktorem honoris causa Uniwersytetu Śląskiego

Strona UŚ

Decyzją Senatu Uniwersytetu Śląskiego tytuł doktora honoris causa otrzyma profesor Irena Bajerowa, wybitny badacz dziejów języka polskiego, współorganizatorka katowickiej polonistyki, długoletni profesor Uniwersytetu Śląskiego, doskonały dydaktyk i wychowawca pokoleń polonistów, krzewicielka idei miłości do języka i ziemi ojczystej jako wartości podstawowych, niezłomna patriotka walcząca o wolność ojczyzny i prawa człowieka.

Uroczystość odbędzie się w czwartek 4 grudnia w auli Wydziału Teologicznego UŚ w Katowicach przy ul. Jordana 18 o godz. 10.00.