Grzegorz Leopold Seidler – komunistyczny rektor UMCS, z obozu poparcia Jaruzelskiego

baner człowiek nauki

Grzegorz Leopold Seidler w WikiOrmianie 

Grzegorz Leopold Seidler (ur. 18 września 1913 w Stanisławowie, zm. 28 grudnia 2004 w Lublinie) – profesor nauk prawnych, wieloletni rektor UMCS, poseł na Sejm PRL IX kadencji…..W marcu 1945 roku Grzegorz Seidler powrócił do pracy naukowej na Wydziale Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie jako adiunkt prowadził wykłady z ustroju państw współczesnych. Wykłady z zakresu współczesnych kierunków nauki prawa prowadził również w krakowskiej Akademii Handlowej….

Po uzyskaniu docentury Grzegorz Seidler aktywnie włączył się w organizację w krakowskiej Akademii Handlowej Katedry Filozofii Marksistowskiej. W styczniu 1950 roku Seidler został przyjęty do Podstawowej Organizacji Partyjnej (POP) Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej przy Akademii Handlowej. Po wstąpieniu w szeregi partyjne objął kierownictwo Katedry Podstaw Marksizmu-Leninizmu Akademii Handlowej. W ocenie sekretarza Komitetu Uczelnianego PZPR, Grzegorz Seidler wykładał filozofię prawa w sposób interesujący i rzeczowy wykorzystując w konstrukcji wykładów idee profesora Jerzego Landego odrzucając jednak w całości wyznawany wcześniej również przez siebie idealizm swojego mistrza.

W 1950 roku Grzegorz Seidler został skierowany decyzją władz do Lublina, gdzie aktywnie włączył się w budowę Wydziału Prawa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej odznaczając się szczególnie w tworzeniu Katedry Teorii Państwa i Prawa, której został kierownikiem oraz objął funkcję prodziekanem Wydziału Prawa. 22 stycznia 1951 roku Grzegorz Seidler otrzymał nominację na profesora nadzwyczajnego UMCS. Na lubelskiej uczelni prowadził wykłady z materializmu dialektycznego i historycznego odwołując się przy tym z dużą częstotliwością do tez marksistowsko-leninowskich. Praca profesora Seidlera została doceniona przez czynniki partyjne, które wskazywały na wzorowe funkcjonowanie prowadzonej przez niego Katedry oraz odpowiedni dobór kadry naukowej. Zaufanie, jakim cieszył się Seidler w kręgach aparatu partyjnego może obrazować fakt, iż w okresie ścisłej reglamentacji wyjazdów zagranicznych, uzyskał pozwolenie na wyjazd do Stanów Zjednoczonych, gdzie na zaproszenie Fundacji Forda wystąpił jako prelegent historii doktryn politycznych. O niezwykle silnej pozycji społeczno-politycznej Grzegorza Seidlera świadczy fakt, iż powołany został na członka Komisji Oświaty i Nauki Komitetu Centralnego PZPR oraz przewodniczącym Wojewódzkiej Komisji Nauki Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Lublinie. Aktywnie działał również w pracach komitetu nauk prawnych PAN. Pozycja w aparacie partyjnym umożliwiła Seidlerowi podjęcie skutecznej inicjatywy nawiązania kontaktów naukowych pomiędzy lubelskim UMCS z Uniwersytetem im. Iwana Franki we Lwowie.

W 1954 roku Grzegorz Seidler został redaktorem powołanej sekcji wydawniczej „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska….W 1959 roku Grzegorz Seidler został wytypowany przez władze partyjno-państwowe na stanowisko rektora UMCS.  Funkcje rektora Grzegorz Seidler sprawował łącznie przez trzy pełne kadencje i jedną niepełną, a więc na stanowisku rektorskim pozostawał od 1 września 1959 roku do 11 kwietnia 1969 roku, a więc prawie przez 10 lat…..W czasie wydarzeń marcowych w 1968 roku Grzegorz Seidler zdecydowanie wystąpił przeciwko protestującym studentom UMCS na znak solidarności ze studentami warszawskimi. Słusznie postrzegany przez protestujących żaków jako przedstawiciel władzy komunistycznej doznał z ich strony wielu upokorzeń,…..podał nazwiska 14 osób relegowanych z lubelskiej uczelni. Zarządzenie to zostało wydane przez Grzegorza Seidlera niezgodnie z obowiązującym prawem,…. Ówczesny minister oświaty i szkolnictwa wyższego Henryk Jabłoński dokonując oceny wydarzeń marcowych złożył podziękowania Grzegorzowi Seidlerowi za spacyfikowanie protestów lubelskiej młodzieży akademickiej.

Po wprowadzeniu 13 grudnia 1981 roku w Polsce stanu wojennego, profesor Grzegorz Seidler aktywnie włączył się w akcję poparcia dla obozu generała Wojciecha Jaruzelskiego. W jednym z programów telewizyjnych wyemitowanym w czasie trwania stanu wojennego powiedział, że stan wojenny przypomina operację, której wykonanie jest niezbędne dla uratowania choremu życia. 30 września 1983 roku profesor Grzegorz Seidler przeszedł na emeryturę, prowadził jednak w dalszym ciągu wykłady na UMCS w niepełnym wymiarze godzin. W 1985 roku został posłem na Sejm PRL IX kadencji pełniąc mandat poselski do 1989 roku, w latach 1989-1992 natomiast został wybrany na członka Trybunału Stanu.

Na przełomie lat 80-ych i 90-ych zaangażowany był w działalność ruchu rotariańskiego

 

Z BIP IPN – Dane osoby z katalogu kierowniczych stanowisk partyjnych i państwowych b. PRL

Członek PZPR od 1950. ….Po wojnie pracował na UJ, w 1950 podjął pracę na UMCS w Lublinie (w 1950 został profesorem nadzwyczajnym, w 1957 profesorem zwyczajnym). W latach 1959-1969 był rektorem tej uczelni. W latach 1969 – 1972 kierował Instytutem Kultury Polskiej w Londynie. W okresie 1973-1976 pracownik naukowy ASW (patrz Katalog Funkcjonariuszy IPN). Poseł do Sejmu PRL w 1985. Autor wielu prac naukowych z dziedziny teorii państwa i prawa oraz historii myśli politycznej. Wielokrotnie wyjeżdżał na sympozja naukowe. W trakcie nich współpracował (jako KO, nr rejestracyjny I/14743) z Wydziałem II KW MO w Lublinie i Departamentem I MSW w Warszawie (zbierając i przekazując informacje) ….. Pełnił m.in. funkcję członka Egzekutywy Rady Uczelnianej PZPR na UMCS oraz funkcje radnego MRN w Lublinie (b.d.b.). Prowadził także szkolenia ideologiczne dla asystentów UMCS. Zmarł 28 grudnia 2004…28 listopada 1957 roku Centralna Komisja Kwalifikacyjna przyznała Grzegorzowi Leopoldowi Seidlerowi tytuł profesora zwyczajnego nauk prawniczych. Uzyskanie tytułu profesorskiego umożliwiło Seidlerowi jego zaangażowanie w prowadzenie zajęć dydaktycznych zgodnie z obowiązującą linią partii. Jego zasługi na tym polu podkreślono w uzasadnieniu wniosku, w którym prezes krakowskiego Oddziału Polskiej Akademii Umiejętności Adam Krzyżanowski napisał, że profesor Seidler jest wyznawcą marksizmu i w swojej działalności przyjmuje on maksymalistyczną teorię Marksa podnosząc jego doktrynę do rzędu jedynej doktryny naukowej.

Odsłonięcie popiersia prof.G.L. Seidlera

27.10.2014
serwis UMCS

Ktoś ukradł popiersie byłego rektora UMCS

Dziennik Wschodni 5.01.2016

Pod koniec ubiegłego roku ze skweru przed Chatką Żaka na miasteczku akademickim UMCS skradziono popiersie byłego rektora uczelni Grzegorza Leopolda Seidlera…Monument został odsłonięty w październiku 2014 roku w ramach obchodów 70-lecia uniwersytetu. Wykonali go pracownicy Wydziału Artystycznego lubelskiej uczelni. – Jest zrobiony z żywicy imitującej metal szlachetny. Dlatego nie wykluczamy, że ktoś ukradł popiersie licząc, że sprzeda je jako złom….Prof. Grzegorz Leopold Seidler (1913–2004) był prawnikiem i historykiem idei, członkiem Trybunału Stanu i z ramienia PZPR posłem na Sejm PRL IX kadencji. Był rektorem UMCS od 1959 do 1969 roku

Policja zatrzymała złodziei pomnika byłego rektora UMCS

Kurier Lubelski 2.02.2016

Wiemy, kto zniszczył i ukradł popiersie Grzegorza Leopolda Seidlera, byłego rektora UMCS. Zarzuty usłyszeli trzej mężczyźni. Jeden zrzucił popiersie z cokołu, jego dwaj koledzy przenieśli ważący około 50 kilogramów pomnik na swoją stancję.

Czytaj więcej: http://www.kurierlubelski.pl/aktualnosci/art/9354951,policja-zatrzymala-zlodziei-pomnika-bylego-rektora-umcs,id,t.html

 

 

Reklamy

Jerzy Hołowiecki – profesor medycyny, KO nr ew. 27543 w MSW

prof. dr hab.  Jerzy  Hołowiecki
Dyscypliny KBN: nauki medyczne
Specjalności: choroby wewnętrzne, hematologia, transplantologia kliniczna
Miejsca pracy: Aktualne: konsultant naukowy  Centrum Onkologii – Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie; Oddział w Gliwicach
Nieaktualne:  Śląska Akademia Medyczna w Katowicach; Wydział Lekarski w Katowicach; Katedra i Klinika Hematologii i Transplantacji Szpiku
Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach; Wydział Lekarski w Katowicach; Katedra i Klinika Hematologii i Transplantacji Szpiku
Pełnione funkcje: Aktualne:
Przewodniczący Rady Naukowej  Instytut Hematologii i Transfuzjologii
Nieaktualne:
Kierownik  Śląska Akademia Medyczna w Katowicach; Wydział Lekarski w Katowicach; Katedra i Klinika Hematologii i Transplantacji Szpiku
Kierownik  Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach; Wydział Lekarski w Katowicach; Katedra i Klinika Hematologii i Transplantacji Szpiku
Członkostwo: Aktualne:
Członek krajowy korespondent  Polska Akademia Umiejętności; Wydział V Lekarski
Nieaktualne:
Członek  Polska Akademia Nauk; Wydziały PAN; Wydział VI – Nauk Medycznych; Komitet Patofizjologii Klinicznej
Ukończone studia:
1962,  medycyna,  Śląska Akademia Medyczna w Katowicach,
Uzyskany tytuł profesora:
1988,   nauki medyczne

Jerzy Hołowiecki w Wikipedii

Jerzy Hołowiecki (ur. 8 maja 1937 w Warszawie) – polski lekarz, profesor doktor habilitowany nauk medycznych ze specjalnościami choroby wewnętrzne, onkohematologia i transplantacja szpiku kostnego.

Edukacja

W czasie II wojny światowej rodzinę Hołowieckich deportowano do ZSRR, po jej zakończeniu powrócił do Polski i osiadł w Wałbrzychu, gdzie uczęszczał do szkoły podstawowej i gimnazjum. W 1953 przeprowadził się do Bytomia i kontynuował naukę w II Liceum Ogólnokształcącym. Dwukrotny laureat ogólnopolskich olimpiad z dziedziny chemii. Po uzyskaniu świadectwa dojrzałości w 1955 podjął studia na Wydziale Lekarskim Śląskiej Akademii Medycznej. Dyplom lekarza zdobył w 1962. Staże naukowe odbywał w renomowanych klinikach, m.in. w Londynie (Birch Hill Hospital, Kings College Hospital), Wiedniu (Instytut Białaczek i Hematologii L. Boltzmanna) i Zurychu.

Specjalizacje:

  • 1966 – I stopnia z chorób wewnętrznych
  • 1970 – II stopnia z chorób wewnętrznych
  • 1977 – z hematologii

Stopień naukowy doktora nauk medycznych uzyskał broniąc pracę Badania nad wpływem surowic chorych na zapalenie kłębków nerkowych na hodowle komórek ludzkiej nerki w 1968.

Kariera zawodowa

W 1970 zorganizował laboratorium hematologiczne, a w 1972 Pracownię Hematologii. Rok później został ordynatorem Oddziału Hematologii.

W 1988 otrzymał stanowisko profesora nadzwyczajnego, a w 1993 – stanowisko profesora zwyczajnego. Od 1988 kieruje Katedrą i Kliniką Hematologii i Transplantacji Szpiku w Katowicach.

Od 1996 przewodniczy Polskiej Szkole Hematologii działającej pod patronatem Polskiego Towarzystwa Hematologii i Transplantologii.

Odznaczenia i nagrody

Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski

  • Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski
  • Złoty Krzyż Zasługi
  • Medal 40-lecia Polski Ludowej
  • Medal Komisji Edukacji Narodowej
  • Odznaka „Za wzorową pracę w służbie zdrowia”
  • Złota Odznaka „Zasłużony w rozwoju województwa katowickiego”
  • Nagroda Sodalis Honoris Causa Associato Medicorum Bohemoslovakorum J. E. Purkyne
  • Specjalna Nagroda Ministra Zdrowia
  • Nagroda Sekretarza Naukowego PAN
  • Złoty Medal Kongresu Onkologii Polskiej

Hołowiecki Jerzy s. Kazimierza, ur. 8.05.1937 – Kontakt Operacyjny

Strona Solidarności Walczącej  Oddział Trójmiasto

Prezentowana poniżej teczka pracy z Kontaktem Operacyjnym dowodzi, że nie tylko Tajni Współpracownicy  byli gorliwymi informatorami Służby Bezpieczenstwa.  Z zamieszczonych dokumentów wyłania się obraz świadomej i bardzo uczynnej współpracy informatora z oficerem bezpieki. Bez najmniejszych skrupułów donosi on na swoich przyjaciół i współpracowników a niekiedy zachęca bezpiekę do aktywniejszego działania przeciw tym osobom. Niewątpliwie jest to postać pozbawiona zasad moralnych w pełni świadoma szkód wrządzanych swoim postępowaniem dlatego w pełni ponosi za nie odpowiedzialność. Fakt, zarejestrorowania informatora jedynie jako Kontakt Operacyjny nie zdejmuje z niego odpowiedziałności za plugawe postępowanie tym bardziej, że SB dopuszczała się odstępstw od rejestrowania niektórych, ważnych informatorów w środowiskach naukowych i wśród duchownych.  Takie odstępstwa stosowano wówczas gdy zachodziła obawa, że cenny informator może mieć zbyt duże opory przed podpisaniem  formalnej współpracy. Niemniej informacje takich delikwentów były cenniejsze  dla SB od raportów TW a sami informatorzy powodowani niskimi pobubkami (awansu zawodowego za cenę krzywd wyrządzanych najbliższemu otoczeniu) zsługują na bardzo surową ocenę i potępienie.

001 Okładka teczki personalnej

002 notatka służbowa

003 spis zawartości teczki

004 spis zawartości teczki str. 2

005 kwestionariusz osobowy

006 kwestionariusz osobowy str. 2

007 kwestionariusz osobowy str. 3

008 kwestionariusz osobowy str. 4

009 kwestionariusz osobowy str. 5

010 kwestionariusz osobowy str. 6

011 kwestionariusz osobowy str. 7 uzasadnienie pozyskania

012 kwestionariusz osobowy str. 8

013 kwestionariusz osobowy str. 9

014 kwestionariusz osobowy str. 10

015 kwestionariusz osobowy str. 11

016 kwestionariusz osobowy str. 12

017 kwestionariusz osobowy str. 13

018 wykaz osób które zapoznały się z aktami

019 karta E 15 Hołowiecki Jerzy

020 karta E 15 Hołowiecki Jerzy str. 2

021 karta E 15 Hołowiecki Kazimierz

022 karta E 15 Hołowiecki Kazimierz str. 2

023 karta E 15 Hołowiecka Urszula

024 karta E 15 Hołowiecka Urszula str. 2

025 karta E 15 Hołowiecki Adam

026 karta E 15 Hołowiecki Adam str. 2

027 karta E 15 Hese Teresa

028 karta E 15 Hese Teresa str. 2

029 karta E 15 Hołowiecka Elżbieta

030 karta E 15 Hołowiecka Elżbieta str. 2

031 raport dotyczący wyrażenia zgody na opracowanie kandydata na TW

032 raport dotyczący wyrażenia zgody na opracowanie kandydata na TW str. 2

033 raport dotyczący wyrażenia zgody na opracowanie kandydata na TW str. 3

034 notatka służbowa z 21.05.1974

035 notatka służbowa z 21.05.1974 str 2

036 notatka służbowa z 27.05.1974

037 notatka służbowa z 27.05.1974 str 2

038 notatka służbowa z 06.06.1974

039 notatka służbowa z 06.06.1974 str. 2

040 notatka służbowa z 06.06.1974 str. 3

041 notatka służbowa z 03.10.1974

042 notatka służbowa z 28.10.1974

043 notatka służbowa z 28.10.1974  str. 2

044 notatka służbowa z 28.02.1975

045 notatka służbowa z 28.02.1975  str. 2

046 notatka służbowa z 02.03.1975

047 notatka służbowa z 02.03.1975 str. 2

048 notatka służbowa z 03.03.1975

049 notatka służbowa z 03.03.1975 str. 2

050 powiadomienie o sprawdzaniu

051 powiadomienie o sprawdzaniu str. 2

052 notatka służbowa z rozmowy z kandydatem na TW 26.02.1976

053 notatka służbowa z rozmowy z kandydatem na TW 26.02.1976 str. 2

054 notatka służbowa z rozmowy z kandydatem na TW 26.02.1976 str. 3

055 notatka służbowa z rozmowy z kandydatem na TW 26.02.1976 str. 4

056 notatka służbowa ze spotkania z „HJ”  15.03.1976

057 notatka służbowa ze spotkania z „HJ”  15.03.1976 str. 2

058 sprawozdanie z pobytu w Wiedniu  22.01.1975

059 sprawozdanie z pobytu w Wiedniu  22.01.1975 str.2

060 sprawozdanie z pobytu w Wiedniu  22.01.1975 str.3

061 sprawozdanie z pobytu w Wiedniu  22.01.1975 str.4

062 sprawozdanie z pobytu w Wiedniu  22.01.1975 str.5

063 sprawozdanie z pobytu w Wiedniu  22.01.1975 str.6

064 sprawozdanie z pobytu w Wiedniu  22.01.1975 str.7

065 notatka służbowa  z ustaleń dot. kandydata na TW „HJ” z 01.07.1976

066_1 notatka służbowa dot. Stelli Hołowieckiej 7.07.1976

066_2 zapytanie o karalnośćStella Hołowiecka

066_2a zapytanie o karalnośćStella Hołowiecka str. 2

066_3 zapytanie o karalność Jerzy Hołowiecki

066_3a zapytanie o karalność Jerzy Hołowiecki str 2

067_ notatka służbowa 7.10.1976

067_2 notatka służbowa 7.10.1976 str. 2

068_1  raport dotyczący kandydata na TW „HJ” 8.12.1976

068_2  raport dotyczący kandydata na TW „HJ” 8.12.1976 str. 2

068_3  raport dotyczący kandydata na TW „HJ” 8.12.1976 str. 3

068_4  raport dotyczący kandydata na TW „HJ” 8.12.1976 str. 4

068_5  notatka służbowa  9.12.1976

068_5a  notatka służbowa 9.12.1976  str. 2

069  notatka służbowa 9.12.1976  str. 3

070  notatka służbowa 9.12.1976  str. 4

071  notatka służbowa 30.12.1976

072  notatka służbowa 30.12.1976  str. 2

073  notatka służbowa 17.02.1978

074  notatka służbowa 17.02.1978  str. 2

075  notatka służbowa 24.05.1978

076  notatka służbowa 15.07.1981

077  notatka służbowa z przeprowadzonej rozmowy z KO „HJ” 15.07.1981 str. 2

078  notatka służbowa z przeprowadzonej rozmowy z KO „HJ” 15.07.1981 str. 3

079  notatka służbowa z przeprowadzonej rozmowy z KO „HJ” 15.07.1981 str. 4

080  notatka służbowa z przeprowadzonej rozmowy z KO „HJ” 15.07.1981 str. 5

081  notatka służbowa z rozmowy z KO „HJ” 6.10.1981

082  notatka służbowa z rozmowy z KO „HJ” 6.10.1981 str. 2

083 notatka służbowa z rozmowy z KO „HJ” 6.10.1981 str. 3

084  notatka służbowa z rozmowy z KO „HJ” 6.10.1981 str. 4

085  notatka służbowa z rozmowy z KO „HJ” 20.06.1982

086  notatka służbowa z rozmowy z KO „HJ” 20.06.1982 str. 2

087 notatka służbowa z rozmowy z KO „HJ” 24.07.1982

088  notatka służbowa z rozmowy z KO „HJ” 24.07.1982 str. 2

089  notatka służbowa z rozmowy z KO „HJ” 26.07.1983

090 notatka służbowa z rozmowy z KO „HJ” 26.07.1983 str. 2

091  notatka służbowa z rozmowy z KO „HJ” 24.10.1983

092  notatka służbowa z rozmowy z KO „HJ” 24.10.1983 str. 2

093  notatka służbowa 2.01.1984

094  notatka służbowa z relacji ustnej KO „HJ” 17.01.1984

095  notatka służbowa z relacji ustnej KO „HJ” 17.01.1984 str. 2

096 powiadomienie o sprawdzaniu 25.01.1984

097 powiadomienie o sprawdzaniu 25.01.1984 str. 2

098 analiza materiałów KO „HJ” 9.08.1985

099 analiza materiałów KO „HJ” 9.08.1985 str. 2

000 potwierdzenie zgodności materiałów KO „HJ” 16.06.2010

Lustracja lubelskiego ośrodka akademickiego

KUL w cieniu teczek

GW 18.01.2005

Lustracja KUL nabiera tempa

GW 15.01.2005

 

STANOWISKO
Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” UMCS
w sprawie Komisji Historycznej
z dnia 27 marca 2007 roku

    Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” UMCS podtrzymuje swoje stanowisko z dnia 9 stycznia 2007 roku dostrzegające potrzebę powołania Komisji Historycznej UMCS. Uważamy, że oświadczenia lustracyjne pracowników są tylko niewielkim wycinkiem odkrywania prawdy o przeszłości Uniwersytetu, a ich weryfikacja odsuwa to odkrywanie w daleką przyszłość.
    Oprócz oświadczeń lustracyjnych problemem jest działalność oficjalnych organów (egzekutyw) PZPR i ich członków. Oni mogli bardziej zaszkodzić pracownikom. To „dzięki” nim dziesiątki pracowników naukowych nie wyjechało na stypendia zagraniczne, nie otrzymało stopni naukowych czy nagród.
    Inny problem, może najważniejszy, to rola pracowników naukowych UMCS tworzących „podwaliny” pod ideologię marksizmu, leninizmu, socjalizmu. To ich opracowania naukowe stawały się podstawą działania PZPR. To oni zapewniali aparat represji PRL (Milicję, UB, SB…) o słuszności ich działania. Pracownicy UMCS prowadzili w ramach WUML stosowne szkolenia dla tych służb.
    Nasze stanowisko w sprawie powołania Komisji Historycznej tym bardziej staje się słuszne w świetle kontrowersji, jakie budzi w środowisku akademickim wykonanie ustawy lustracyjnej.

Józef Kaczor
Przewodniczący KZ NSZZ „S” UMCS

————-

Opcja na prawo 1/49 styczeń 2006 

Agenci na uczelniach

Piotr Bączek 

Według odnalezionego „sprawozdania pokontrolnego” z pracy Wydziału IV Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych z 1989 r. na KUL było 50 informatorów. Kontrola została przeprowadzona na zlecenie Głównego Inspektoratu Ministra Spraw Wewnętrznych. Zanotowano m.in.: Wydział pomimo wakatów umocnił się agenturalnie (ilościowo i jakościowo) w obiektach i środowiskach, np. w KUL z 39 TW w 1983 r. do 50. W wyniku ofensywnej działalności operacyjnej i oficjalnej osiągnięto wysoki stan wiedzy o operacyjnie ochranianych obiektach i środowiskach oraz zmniejszono stan zagrożenia w nich.
Funkcjonariusze SB wyliczyli, że stan siatki tajnych współpracowników na 31 marca 1989 r. wynosił 176 TW, w tym w instytucjach i środowiskach KUL – 50: 4 członków senatu, 19 pracowników naukowych, z których 4 jest jednocześnie wykładowcami Wyższego Seminarium Duchownego, 9 pracowników administracji, 6 studentów, 8 posiadających dotarcie.
———–
Kontakty obywatelskie pracowników UMCS
GW,2007-04-05,
Na UMCS większą grupę od naukowców zarejestrowanych jako TW stanowili informatorzy SB, których określano jako kontakty obywatelskie. Czy to oznacza, że byli agentami bezpieki?
Przed kilkoma dniami napisaliśmy o badaniach historyka lubelskiego IPN dr Doroty Gałaszewskiej-Chilczuk dotyczących polityki PRL wobec UMCS i KUL. Wnioski trafią do książki, która ukaże się nakładem wydawnictwa IPN. Po publikacji „Gazety” list do redakcji przesłał dr Rafał Wnuk, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej lubelskiego IPN
Fakt, że w jakiejś instytucji bezpieka miała mało zarejestrowanych TW, nie oznacza, że nie posiadała w niej swoich źródeł informacji. Przy Wieczorowym Uniwersytecie Marksizmu i Leninizmu przy PZPR – najbardziej „czerwonej” uczelni w PRL, nie było prawdopodobnie ani jednego zarejestrowanego TW. Wszystko zależy od tego, jak zdefiniujemy poszczególne kategorie współpracy
– Wiktor Trościanko, najcenniejszy współpracownik wywiadu PRL w Radiu Wolna Europa, nie był zarejestrowany jako tajny współpracownik (TW), tylko kontakt operacyjny (KO). Analogiczną do kontaktu operacyjnego jest też kategoria kontaktu obywatelskiego i kontaktu służbowego (KS). Nierzadko informacje KO były dla SB znacznie cenniejsze niż te pozyskiwane od TW. KO działali często z pobudek, które dziś określilibyśmy jako ideowe – tak było właśnie w przypadku Wiktora Trościanki, często należeli do PZPR. Czasem informacjami dla SB chcieli też pomóc sobie w karierze. Dochodziło do czegoś na kształt wzajemnego świadczenia usług między bezpieką a kontaktem – ten ostatni dostarczał informacji, a SB pomagała mu załatwić ważne dla niego sprawy. KO nie brali pieniędzy, nie wymagano od nich podpisania deklaracji współpracy, do 1970 r. nie byli rejestrowani w kartotekach. I teraz pojawia się pytanie: czy KO to agenci SB? Uważam, że często spełniali taką funkcję.
——-
GW, 2007-04-02,
Prace nad książką dotyczącą historii największej uczelni w regionie kończy właśnie historyk IPN dr Dorota Gałaszewska-Chilczuk z lubelskiego oddziału instytutu – W tym tygodniu składam do wydawnictwa IPN maszynopis – zapowiada. Praca dotyczy polityki państwa wobec UMCS i KUL w latach 1944-1989. Gałaszewska-Chilczuk obroniła na UMCS doktorat poświęcony tej problematyce. Dotyczył lat 1944-1969. W rozmowie z „Gazetą” nie ukrywała, że złagodziła niektóre wątki dotyczące wpływów w partii władz uniwersytetu i wynikających z tego korzyści dla UMCS – jak np. fundusze na inwestycje.    

– Z badań, które prowadziłam nad doktoratem, jednoznacznie wynikało, że stwierdzenie jakoby „UMCS był czerwoną uczelnią” jest krzywdzące dla uniwersytetu i nie odpowiada prawdzie.

– W aktach IPN nie znalazłam informacji o TW działających na uczelni. To dość zastanawiające, bo trudno uwierzyć, że na uniwersytecie nie było agentury. Pod koniec 1981 r. w akcie protestu rozwiązał się komitet uczelniany PZPR na UMCS. Uczelnia stała się w latach 80. silnym ośrodkiem opozycyjnym. W 1984 stanowisko rektora objął Stanisław Uziak. Występował w obronie pracowników naukowych i studentów zaangażowanych w działalność opozycyjną
———
 
50 agentów SB na KUL?
Gazeta wyborcza,  Paweł P. Reszka, Lublin 11-08-2005

     
 

 

IPN odnalazł tajny dokument lubelskiej SB z 1989 roku. Esbecy chwalą się osiągnięciami: mamy 50 tajnych współpracowników na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. I snują ambitne plany na następne lata

<!–0–>Dokument to „sprawozdanie pokontrolne” z pracy Wydziału IV (SB) Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych z 1989 roku. Kontrolę przeprowadzono na zlecenie ówczesnego Głównego Inspektoratu Ministra Spraw Wewnętrznych. Wypadła dobrze. „Wydział pomimo wakatów umocnił się agenturalnie (ilościowo i jakościowo) w obiektach i środowiskach, np. w KUL z 39 TW w 1983 r. [wówczas była poprzednia kontrola – red.] do 50. W wyniku ofensywnej działalności operacyjnej i oficjalnej osiągnięto wysoki stan wiedzy o operacyjnie ochranianych obiektach i środowiskach oraz zmniejszono stan zagrożenia w nich” – pisali kontrolerzy. W ciężkiej pracy SB nie brakło też obiektywnych trudności: „(…) od śmierci ks. J. Popiełuszki w dalszym ciągu problemem jest dążenie, głównie agentury księżowskiej, do zerwania kontaktu z SB – aktualnie dotyczy to 16 TW na 52 jednostki objęte kontrolą”.

Kontrolerzy SB policzyli siatkę tajnych współpracowników: „Stan na dzień 31 III 1989 r. wynosił 176 TW, uplasowanych w następujących obiektach i środowiskach: KUL – 50, w tym 4 członków senatu, 19 pracowników naukowych, z których 4 jest jednocześnie wykładowcami Wyższego Seminarium Duchownego, 9 pracowników administracji, 6 studentów, 8 posiadających dotarcie”. Jednak z tych liczb wynika, że na KUL było 46 TW, a nie 50 („19 pracowników naukowych, z których 4 jest…”). Czy esbecy mieli kłopoty z arytmetyką? Małgorzata Choma-Jusińska z lubelskiego IPN, która odnalazła dokument: – Pewnie dwukrotnie policzyli wykładowców z WSD, ale żeby rozstrzygnąć tę zagadkę, należałoby dotrzeć do innych statystyk SB.

Raport wylicza niedociągnięcia: „Niewystarczające nasycenie agenturą występuje na odcinku alumnów WSD oraz studentów KUL”. Ambitny plan na rok 1989 zakładał 18 nowych „pozyskań”. SB mogła mieć jednak problemy z jego realizacją – dokument pochodzi z kwietnia 1989 roku, właśnie skończyły się obrady Okrągłego Stołu…

Małgorzata Choma-Jusińska dodaje, że informacje o TW należy traktować ostrożnie: – Nie widziałam teczek agentów, więc nie wiem, jaka była ich faktyczna przydatność do współpracy. Zresztą większość dokumentów zniszczono.

W 1989 r. KUL miał 451 pracowników i ok. 4,5 tys. studentów. Problem infiltracji środowiska KUL bada trzyosobowa komisja kierowana przez prof. Janusza Wronę z UMCS. Powołał ją metropolita lubelski abp Józef Życiński. Prace mają się zakończyć publikacją i potrwają do czterech lat.

Dla Gazety ks. prof. Andrzej Szostek, były rektor KUL

50 pracowników KUL zarejestrowanych w esbeckich dokumentach jako TW na pewno chluby nam nie przynosi. Ale ta liczba nie przytłacza – biorąc pod uwagę skalę inwigilacji i to, jak wiele działań podejmowali komuniści, by „rozpracować” naszą uczelnię.  

——————-

KUL pod nadzorem SB 

——————

„Odczerwieniam” UMCS

Rozmawiała Magdalena Bożko

Rozmowa z dr Dorotą Gałaszewską-Chilczuk z Instytutu Pamięci Narodowej, oddział w Lublinie

http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090213/MAGAZYN/952889464

To miał być wzorcowy uniwersytet; wizytówka nowej władzy, kształcąca dzieci z rodzin chłopskich i robotniczych. 23 października 1944 roku Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego podjął decyzję o otwarciu tej pierwszej państwowej uczelni wyższej. Nieprzypadkowo jej pierwszym rektorem został prof. Henryk Raabe, przedwojenny członek Polskiej Partii Socjalistycznej, który miał być wówczas dowodem intencji demokratycznych polskich komunistów. Było to posunięcie czysto taktyczne, o czym prof. Raabe bardzo szybko się sam przekonał. Jak naczelnik Wydziału Szkół Wyższych Resortu Oświaty PKWN forsował pomysł powołania w Lublinie Akademii Medycyny i Nauk Przyrodniczych, który uzasadniał potrzebami regionu. Tłumaczył, że w Lublinie nie ma sensu otwierania uniwersytetu, skoro KUL właśnie wznawiał działalność. Ten pomysł jednak nie spodobał się kierownictwu PPR, któremu zależało nie tyle na kierunkach kształcenia, a na możliwości skutecznej indoktrynacji.

To była dobra, jak na tamte czasy, uczelnia. Raabe skompletował znakomitą kadrę naukową. Ściągnął ocalonych w czasie wojny profesorów ze Lwowa. Był bardzo dobrym rektorem, któremu UMCS wiele zawdzięcza. Tym bardziej że sytuacja uczelni, o czym się nie zawsze pamięta, była tragiczna. Powstała bez sal wykładowych, mieszkań dla kadry naukowej i studentów. Bez stołówek, bibliotek, urządzeń laboratoryjnych i mebli. Finansowe poparcie od władz państwowych szybko okazało niewystarczające. Paradoksalnie, dzięki temu, że prof. Raabe był wysoko postawionym członkiem PPS, a od sierpnia 1945 roku polskim ambasadorem nadzwyczajnym i pełnomocnikiem Rzeczypospolitej Polskiej w ZSRR, miał spore kontakty i możliwości. Ściągał do Lublina wszystko, co się dało. Od książek, po materiały na ubrania dla profesorów.

– Postawa Raabego była od początku ostro krytykowana przez partyjnych profesorów. Do tego doszły ataki ze strony lubelskiego Komitetu Wojewódzkiego PPR. Szczególnie nie podobała się prowadzona przez niego polityka kadrowa. Zarzucano mu – i jego najbliższym współpracownikom – nielojalność wobec PPR, obsadzanie senatu opozycjonistami czy „jawnymi reakcjonistami”. Władzy partyjne nie akceptowały dbałości wykazywanej przez prof. Raabego w utrzymaniu autonomii przez uczelnie. Za to wszystko musiał zapłacić swoim odejściem.

Nowym rektorem został bezpartyjny prof. Tadeusz Kielanowski, zaś prorektorem Józef Parnas; najpierw aktywny członek PPR, później PZPR, Wojewódzkiej Rady Narodowej i Komitetu Wojewódzkiego w Lublinie. Po odejściu Kielanowskiego na stanowisko rektora Akademii Medycznej w Białymstoku od 1950 r., Parnas przez półtora roku pełnił obowiązki rektora UMCS. Jak wskazują zachowane materiały archiwalne i wspomnienia, był oceniany jako postać co najmniej dziwna. Do tej pory kariera naukowa i stopnie naukowe Parnasa są przedmiotem kontrowersji. Trudności z ustaleniem jego danych personalnych miało samo MSW. Jego teczce założonej w 1964 roku nadano kryptonim „Intrygant”. Liczbę napisanych przez niego życiorysów porównuje się z liczbą życiorysów zostawionych przez Bolesława Bieruta, do którego zresztą nieustannie pisał listy i zapraszał do Lublina. Wysyłał przeróżne donosy do władz partyjnych. Równocześnie pisał do… papieża z prośbą o błogosławieństwo. Partia miała z Parnasem niemały problem. Ale to właśnie on miał nadać, jak sam podkreślał w 1950 roku, uczelni oblicze godnej tradycji PKWN. Na uczelni zaczęli rządzić członkowie partii i Związku Młodzieży Polskiej….