Naukowcy władzy, władza naukowcom

Nowa książka IPN

 

l NSTYTUT PAMIĘCI NARODOWEJ

KOMISJA ŚCIGANIA ZBRODNI PRZECIWKO NARODOWI POLSKIEMU

Naukowcy władzy,

władza naukowcom

Studia

pod redakcją Piotra Franaszka

 

Warszawa 2010

Spis treści

Wstęp……………………………………………………………………………………………7

Wykaz skrótów…………………………………………………………………………… 11

Dorota Gałaszewska-Chilczuk

Polityczna weryfikacja kadry naukowej w latach osiemdziesiątych. Założenia – realizacja- efekty…………………………………………………..15

Henryk Głębocki

Uczelnie wyższe w PRL jako obiekt kontroli operacyjnej

ze strony SB (wybrane problemy na przykładzie

Krakowa w latach 1975-1989)………………………………………………….28

Krzysztof Sychowicz

Działania władz i aparatu bezpieczeństwa wobec środowiska naukowego uczelni białostockich w latach 1980-1989………………….54

Paweł Piotr Warot

Rektorzy uwikłani…………………………………………………………………….82

Piotr Franaszek

Agentura Służby Bezpieczeństwa na Uniwersytecie

Jagiellońskim w latach osiemdziesiątych………………………………….. 120

Adam Dziuba, Mariusz Mrzyk

Skala i metody inwigilacji Uniwersytetu Śląskiego

w latach osiemdziesiątych ………………………………………………………141

Mirosław Sikora

Osobowe źródła informacji Służby Bezpieczeństwa

wśród kadry naukowej Politechniki Śląskiej

wybrane przykłady od lat sześćdziesiątych do końca PRL…………177

Edyta Krężołek

Kontrola operacyjna Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach

w świetle sprawy obiektowej „Bem”…………………………………………240

Maciej Maciejowski

Dyskryminacja wyznaniowa jako przykład represji SB

wobec pracowników Wyższej Szkoły Pedagogicznej

w Szczecinie w połowie lat siedemdziesiątych…………………………….250

Tadeusz Paweł Rutkowski

Władze PRL wobec Polskiej Akademii Nauk

w latach 1982-1984……………………………………………………………….259

Patryk Pleskot

Jak wyjechać na Zachód? Procedury wyjazdów polskich uczonych do państw kapitalistycznych z ramienia uczelni wyższych i PAN w latach 1955-1989……………..292

Aleksandra Pietrowicz

Działania aparatu bezpieczeństwa wobec Instytutu Zachodniego

w Poznaniu w latach 1945-1955………………………………………………326

Krzysztof Kawalec

Casus Jana Trzynadlowskiego………………………………………………….359

Andrzej Czyżewski

Leszka Koiakowskiego boje o paszport……………………………………..371

Pawel Spodenkiewicz

,, Charakteryzowany jako sprytny i cwany Żyd… „. Fabrykowanie

zarzutów wobec lekarzy pochodzenia żydowskiego

w Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi

w drugiej połowie lat sześćdziesiątych………………………………………391

Indeks osób… … 403

  ♣

Seria DZIENNIKARZE – TWÓRCY – NAUKOWCY podejmuje niezwykle interesujący temat funk­cjonowania wymienionych środowisk w systemie totalitarnym.

Dotychczas postępowanie aparatu represji wobec tych grup zawodowych jest tematem tabu. Naukowcy od momentu zainstalowania komunizmu w Polsce stali się głównym celem ataku nowej władzy. Kadra podlegała weryfikacji, przyszli studenci – surowej selekcji. Władza starała się wywierać wpływ na kierunki kształcenia oraz metody prowadzenia badań naukowych. Ludzie nauki poddawani byli nieustannej presji, a próby zachowania wolności bezpardonowo łamano i niszczono. Efektem były zmarnowane kariery naukowe, zacofanie i ogra­niczenie kontaktów z nauką światową.

Warto przeczytać, przemyśleć  i poszerzyć temat.

Zagrożenie dla IPN

baner11

Donald Tusk grozi IPN

Rz

Premier sugeruje odebranie funduszy IPN jako karę za wydanie książki, która powstała poza instytutem.

– Nie dziwię się, że dziś w Polsce narastają coraz większe emocje wokół IPN – tak premier Donald Tusk skomentował książkę Pawła Zyzaka „Lech Wałęsa. Idea i historia”. – Ci, którzy nadużywają cierpliwości Polaków i pieniędzy publicznych, sami stanowią dla tej instytucji największe zagrożenie.

Premier apelował do pracowników IPN, „by nie nadużywali środków publicznych, bo nie będą mogli ich w przyszłości używać – jeśli tak to będzie dalej wyglądało”. Podkreślił, że instytut ma szansę przetrwać tylko, jeśli będzie ideologicznie i politycznie neutralny.

Ale książka Zyzaka, w której młody historyk napisał m.in., że były przywódca „S” był agentem SB i w czasach młodości miał nieślubne dziecko, ukazała się nie nakładem IPN, lecz wydawnictwa Arcana. Opiera się na jego obronionej w 2008 r. pracy magisterskiej, której promotorem na UJ był prof. Andrzej Nowak, naczelny związanego z wydawnictwem pisma „Arcana”.

– IPN to dla wielu polityków chłopiec do bicia. To, co się dziś dzieje, pokazuje, że błąd popełniono na początku lat 90., nie idąc drogą niemiecką. Niemcy utworzyli wtedy urząd, na czele z pastorem Gauckiem, i uporali się z przeszłością – mówi „Rz” ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Ograniczenia dla publikacji takich jak Zyzaka zapowiada Stanisław Żelichowski z PSL. – Trzeba się zastanowić, jak zmienić prawo, by nie pozwolić na tego typu harce, by wszystko było oparte na rzetelnych analizach – mówi.

Dalej w krytyce IPN idzie wiceszef Klubu PO Waldy Dzikowski. Zasugerował, że instytut powinien odpowiadać na polityczne oczekiwania. A Bronisław Komorowski w programie TVP „Tomasz Lis na żywo” stwierdził, że trzeba doprowadzić do zmiany składu Kolegium IPN, by nie było tam ludzi zaangażowanych przeciw Wałęsie. I dodał, że ktoś już go pytał, co zrobić, by w Sejmie przeprowadzić inicjatywę obywatelską mającą na celu rozwiązanie IPN.

Do krytyki instytutu dołączyli posłowie Lewicy. Wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński powiedział wręcz, że należy go jak najszybciej zlikwidować.

IPN broni PiS. – Wałęsa w ostatnich latach został przyzwyczajony, że nawet jeśli sam mówił rzeczy przekraczające granice krytyki politycznej, było mu to wybaczane. Uznano bowiem, że „Lech Wałęsa wielkim Polakiem jest” – mówi poseł Joachim Brudziński. Wypowiedź Tuska o IPN uznał za haniebną. A poseł Zbigniew Girzyński zapowiedział interpelację w jej sprawie.

– Atak premiera na instytut jest niedopuszczalny. Chcę w tej sprawie złożyć interpelację. Publikacja Zyzaka powstała jako praca magisterska na UJ. Pytam się zatem, czy premier ma zamiar wdrożyć plan monitorowania prac magisterskich, by nie pisano na tematy niewygodne dla jego środowiska – mówi „Rz” Girzyński.

Komunistyczna bezpieka końca PRL

Komunistyczna bezpieka końca PRL

Nasz Dziennik,  Wtorek, 14 października 2008, Nr 241 (3258)

„Aparat bezpieczeństwa w Polsce. Kadra kierownicza”

SB w ostatnich 15 latach jej istnienia, czyli od roku 1975 do maja 1990 r., gdy ta przestępcza instytucja została formalnie zlikwidowana, na podstawie uchwały Sejmu z 6 kwietnia 1990 roku

W roku 1989 – gdy kończyła się PRL, bezpieka liczyła 24 000 funkcjonariuszy. Zdaniem Pawła Piotrowskiego, najbardziej charakterystycznym zjawiskiem dla bezpieki lat 70. i 80. było jej niemal całkowite „upartyjnienie”. Wyrażało się to w dwojaki sposób. Z jednej strony – egzekutywy KC PZPR i wojewódzkie zatwierdzały kandydatów na stanowiska w SB, dokonywały też ocen jej działania pod kątem zabezpieczenia interesów „władzy ludowej”. Z drugiej strony – niemal wszyscy funkcjonariusze i pracownicy SB należeli do partii! Sekretarze komitetów zakładowych PZPR w poszczególnych komendach mieli w praktyce decydujący głos w najważniejszych sprawach. Można powiedzieć, że bezpieka była mieczem i tarczą państwa totalitarnego,…

 Bezpieka nie działała więc w próżni. Była ściśle kontrolowana przez rządzącą partię komunistyczną. Była też tej partii bezwzględnie posłuszna.

Byli aparatczycy, odpowiedzialni za politykę i działalność wszystkich instytucji komunistycznego państwa, nie czują się odpowiedzialni za zbrodnie swojej tarczy – bezpieki. Pełnią często wysokie funkcje publiczne, szydzą z ofiar, każą się nazywać „lewicą”…

Bezpieka lat 70. i 80.
była równie okrutna jak UB. Nie musiała już zrywać paznokci i sadzać na nodze od stołka, jej funkcjonariusze byli wykształceni i cyniczni, stosowali bardziej wyrafinowane metody, choć chętnie też wracali do wypróbowanych metod swoich ojców i dziadków z UB.

 Bandyckie grupy „D” (dezintegracja), tworzone w latach 70., były nielegalne nawet w świetle naciąganego do potrzeb ideologicznych prawa peerelowskiego.

Agonia i rozbudowa
W obiegowej opinii wielu ludzi, bezpieka lat 80. była już niegroźna, a jej represyjność nieporównywalna z okresem stalinowskim. Warto tym ludziom uświadomić, że nawet w latach 50. inwigilacja społeczeństwa nie była tak głęboka jak w czasach Jaruzelskiego. Liczba konfidentów i donosicieli różnych kategorii przekroczyła 100 tysięcy ludzi, co tworzyło powszechny klimat zniechęcenia, bezradności i niewiary w przyszłość. Także niebezpiecznej dla każdego społeczeństwa deprawacji, która dziś objawia się niegodziwymi oświadczeniami zdemaskowanych konfidentów, którzy mówią „przepraszam, że musiałem” (!), albo bagatelizują swoją działalność, zapewniając, że donosili, ale nikomu nie zaszkodzili. Czy na takim myśleniu można tworzyć fundamenty zdrowego moralnie społeczeństwa?…

Piotr Szubarczyk
IPN Gdańsk

Aparat bezpieczeństwa w Polsce. Kadra kierownicza. T. I 1944-1956, pod red. Krzysztofa Szwagrzyka, IPN 2005, cena 35 zł. T. II 1956-1975, pod red. Pawła Piotrowskiego, IPN 2007, cena 25 zł. T. III 1975-1990, pod red. Pawła Piotrowskiego, IPN 2008, cena 35 zł. Do nabycia w Gospodarstwie Pomocniczym IPN, tel. (022) 581 88 72, lub w sieci księgarń współpracujących z IPN w całej Polsce, także przez internet: www.ipn.poczytaj.pl