Stanisław Wroński – historyk na froncie partyjnym, w czasie wojny w sowieckim zgrupowaniu partyzantów

baner człowiek nauki

Stanisław Wroński w Wikipedii

Stanisław Wroński (ur. 17 czerwca 1916 w Sielcach w pow. Jędrzejów, zm. 13 listopada 2003 w Warszawie) – historyk, działacz komunistyczny i państwowy w okresie PRL.

Ukończył studia w Szkole Partyjnej przy KC PZPR (1951), w Instytucie Nauk Społecznych przy KC PZPR (1953) oraz na UW (1957). Od 1944 członek PPR, następnie członek PZPR.

W latach 30. działacz ruchu młodzieży komunistycznej, podczas II wojny światowej uczestnik ruchu oporu na terenie Polski, Białorusi, Ukrainy i Słowacji (Brygada Partyzancka im. A. Newskiego, którą dowodził Wiktor Karasiow – jednostka frontowa NKWD). W latach 1946–1949 sekretarz generalny Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej (TPPR). W latach 1951–1956 był wykładowcą w Szkole Partyjnej przy KC PZPR i w Instytucie Nauk Społecznych przy KC PZPR. W latach 1957–1963 pracownik naukowy PAN oraz Wojskowego Instytutu Historycznego. W latach 1963–1971 prezes i redaktor naczelny Spółdzielni Wydawniczej „Książka i Wiedza”.

W latach 1964–1968 zastępca członka Komitetu Centralnego PZPR, w latach 1968–1980 członek KC. W latach 1971–1974 minister kultury i sztuki, w 1974 minister bez teki (od lutego do czerwca). W latach 1974–1987 redaktor naczelny pisma „Nowe Drogi„. W latach 1974–1985 członek Rady Państwa. W latach 1969–1985 poseł na Sejm PRL V, VI, VII i VIII kadencji.

W latach 1972–1980 prezes zarządu głównego Związku Bojowników o Wolność i Demokrację, a w latach 1980–1987 przewodniczący zarządu głównego TPPR. Od 1987 przedstawiciel PZPR w redakcji miesięcznika „Problemy Pokoju i Socjalizmu” (w Pradze).

Odznaczony Orderem Budowniczych Polski Ludowej.

————-

Po raz trzeci do urzędu
Rzeczpospolita,22.08.2001
NSA ponownie uchylił decyzję o pozbawieniu uprawnień kombatanckich Stanisława Wrońskiego.

Już po raz drugi Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzję o pozbawieniu uprawnień kombatanckich Stanisława Wrońskiego, w przeszłości ministra kultury i sztuki, prezesa byłego ZBoWiD. Nie ma podstaw do przyjęcia, że udział w partyzantce radzieckiej jest tożsamy ze służbą w strukturach NKWD – stwierdził sąd.

85-letni dziś Stanisław Wroński, który w poprzednich latach pełnił wiele eksponowanych funkcji partyjnych i państwowych, uzyskał uprawnienia kombatanckie w 1976 r. z tytułu pobytu w obozach jenieckich i działalności w ruchu oporu w latach 1941-45. Należał do partyzanckiego oddziału im. Aleksandra Newskiego, działającego m.in. na Kresach Wschodnich, Lubelszczyźnie, Rzeszowszczyźnie i Słowacji. W 1998 r. uprawnienia mu odebrano, z motywacją, że radzieckie ugrupowania partyzanckie stanowiły „organa represji ZSRR”. Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych zgromadził zresztą wówczas sporą dokumentację na temat partyzantki radzieckiej, w tym opracowania historyków ukraińskich, dokumenty z Białorusi i związane ze Słowackim Powstaniem Narodowym.

W czerwcu 1999 r. NSA uchylił decyzję kierownika UdSKiOR. Za nieuzasadnione uznał uogólnione twierdzenie, jakoby wszystkie radzieckie oddziały partyzanckie miały charakter organów represji ZSRR, działających, jak przewiduje ustawa kombatancka, przeciwko narodowi i państwu polskiemu. Zgodnie z wytycznymi sądu Urząd miał wykazać, czy rzeczywiście „oddziały partyzanckie, w których S. Wroński pełnił służbę, miały charakter specjalnych formacji, które prowadziły działalność przeciwko ludności polskiej bądź podlegały NKWD”…

„Utożsamianie służby w partyzantce sowieckiej ze służbą w organach represji ZSRR działających przeciwko narodowi i państwu polskiemu jest niesłuszne, celem zaś ugrupowań, w których służyłem, była walka z Niemcami i UPA. Oddziały te nigdy nie walczyły z AK” – napisał S. Wroński w skardze do NSA. Do partyzantki radzieckiej uciekł z Kowla, po masakrach ludności polskiej na Wołyniu; taką drogę wybrało wówczas wielu Polaków. Z tych m.in. względów nie mogą być obiektywne, jego zdaniem, źródła ukraińskie, na które powołuje się Urząd. Również z załączonego przepraszającego pisma Antoniego R., uczestnika Słowackiego Powstania Narodowego, wynika, że pomylił majora Kroka z kimś innym…

————-

Agent czy tylko partyzant; Postacie

Rzeczpospolita, 28.01.2003,

Przed stołecznym Sądem Okręgowym rozpoczyna się dzisiaj proces o ochronę czci wytoczony przez Stanisława Wrońskiego, ministra kultury i sztuki w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych, prof. Wojciechowi Roszkowskiemu, znanemu historykowi dziejów najnowszych. Roszkowski zarzucił Wrońskiemu agenturalną przeszłość.

 W drugim tomie swej pracy „Najnowsza historia Polski 1914-1993” pozwany historyk napisał o byłym ministrze, że „był związany z KGB”. Informacje te – według Roszkowskiego – pochodziły z dwóch źródeł. Otóż w czerwcu 1972 r. w paryskiej „Kulturze” ukazał się tekst, w którym napisano: „Generał Moczar został zdjęty z prezesury ZBoWiD. Na jego miejsce przyszedł Stanisław Wroński. W pewnym skrócie można to określić jako zmianę UB na KGB”. Druga pozycja, na którą powołuje się Roszkowski, to praca „Polacy w radzieckim ruchu partyzanckim 1941-1945”. Jej autor Mieczysław Juchniewicz napisał m.in., że Wroński był zastępcą dowódcy oddziału specjalnego partyzantki radzieckiej im. Aleksandra Newskiego.

Roszkowski powiedział „Rzeczpospolitej”, że nie było jego zamiarem dokuczenie Wrońskiemu. Chciał jedynie ukazać uzależnienie w latach siedemdziesiątych Wojska Polskiego i ZBoWiD od decydentów na Kremlu…

Roszkowski dodaje, że wiedza o całej sprawie dostępna w czasie pisania książki (a robił to w 1983 r.) uległa rozszerzeniu. Od tego czasu powstało wiele prac dokumentujących działalność radzieckiej partyzantki na Kresach Wschodnich. Wynika z nich m.in., że uczestniczyła ona w represjonowaniu Polaków i walczyła z Armią Krajową. Roszkowski powołuje się także na opinię Wojskowego Instytutu Historycznego z maja 2000 r. Wynika z niej, że oddział im. Newskiego powstał w lutym 1943 r. jako oddział specjalny białoruskiego NKWD „Olimp”. Był przeznaczony do działań rozpoznawczo-dywersyjnych. Kolejny dowód Roszkowskiego to znajdujący się w dyspozycji Urzędu do Spraw Kombatantów list słowackiego generała Antona Rasli. Generał pisze w nim, że Wroński, ubrany w radziecki mundur, uczestniczył w aresztowaniu oficerów: Słowaka ppłk. Frantiska Urbana i Jugosłowianina mjr. Vlasicia.

Podejrzenia wobec niejasnej przeszłości Wrońskiego wynikają nie tylko z fragmentów „Najnowszej historii Polski…”. Miał je chyba również Mieczysław F. Rakowski, skoro w publikowanych przez „Iskry” dziennikach napisał w 1971 r., po informacji o desygnowaniu Wrońskiego na ministra kultury: „Stary partyzant radziecki i zapewne też taki stary agent. Być może w tej nominacji jest ukryty jakiś głębszy sens. Postawienie takiego człowieka na tym stanowisku może uspokoić Rosjan i utwierdzić w przekonaniu, iż nie ma obawy, że Polacy pójdą drogą Dubczeka”…

———-

Historia poczęta w podziemiu- ANDRZEJ KACZYŃSKI

Rzeczpospolita, 12.11.05 Nr 264 –

W 2002 roku Wojciechowi Roszkowskiemu wytoczył proces Stanisław Wroński, były peerelowski dygnitarz, minister kultury i członek KC PZPR, prezes ZBoWiD i Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, za stwierdzenie we wspominanej tu książce, że był on „związany z KGB”. W czasie wojny Wroński był zastępcą dowódcy sowieckiego zgrupowania partyzantów. Procesowa ekspertyza Wojskowego Biura Historycznego nie pozostawiała wątpliwości: był to oddział założony przez NKWD. Zgłosił się też do polskiego Urzędu ds. Kombatantów słowacki generał, w czasie wojny członek ruchu oporu, który zaświadczył, że Wroński w sowieckim mundurze aresztował w 1945 roku dwóch wysokich dowódców słowackiej partyzantki. Proces został umorzony z przyczyny śmierci powoda. (Podobny proces kilka lat wcześniej wytoczył historykowi wojskowości Jerzemu Poksińskiemu były funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa Mikołaj Kulik za to, że ten wymienił go wśród stalinowskich oprawców. Także ten proces został umorzony, w tym przypadku z powodu śmierci historyka, ale Kulik, którego nikt wcześniej nie ścigał, gdyż nikt nie wiedział nawet o jego istnieniu, został oskarżony i skazany za zbrodnię stalinowską).


Reklamy

Witold Kieżun – profesor światowy, mimo gułagu i inicjatyw PZPR, zarejestrowany jako TW „Tamiza”

baner człowiek nauki

Baza Nauka Polska – Ludzie nauki

prof. dr hab.  Witold  Kieżun  

Id osoby:   29644

Dyscypliny KBN: organizacja i zarządzanie

Specjalności: teoria organizacji

Miejsca pracy: Aktualne:Akademia Leona Koźmińskiego; Katedra Zarządzania

Nieaktualne:  Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego; Katedra Zarządzania,  Wyższa Szkoła Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku; Wydział Administracji

————–

Witold Kieżun ::ze  strony osobistej

Witold J. Kieżun urodził się w Wilnie dnia 6 lutego 1922. W roku 1942 ukończył studia w Szkole Budowy Maszyn i Elektrotechniki (dawniejszej Wawelberga i Rotwanda) uzyskując dyplom technika – inżyniera budowy maszyn. Począwszy od 1942 roku studiował na Wydziale Prawa tajnego Uniwersytecie Warszawskiego.

Od października 1939 roku brał udział w wojskowej działalności podziemnej, w Powstaniu Warszawskim, udekorowany osobiście przez dowódcę AK generała Bora-Komorowskiego wojennym orderem Virtuti Militari . Po kapitulacji uciekł z niewoli niemieckiej pod Ożarowem.

W marcu 1945 roku aresztowany w Krakowie przez NKWD. Po ciężkim śledztwie (z pozorowanym rozstrzelaniem ) w więzieniu na Montelupich, wywieziony do Gułagu . Wydany polskim władzom bezpieczeństwa został osadzony w Obozie Pracy Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego w Złotowie. W lipcu 1946 zwolniony z obozu. [Zobacz: wspomnienia]. W 1948 roku prewencyjnie aresztowany na 48 godzin.

Po uzyskaniu stopnia magistra prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim przenosi się do Warszawy, pracując w Narodowym Banku Polskim.W roku akademickim 1951-1952 pracuje jako asystent w SGPiS. Od roku 1961 uczestniczy w seminarium doktoranckim profesora Jana Zieleniewskiego w Zakładzie Prakseologii PAN. Uzyskuje w roku 1964 w SGPiS (obecnie SGH) stopień doktora nauk ekonomicznych ze specjalizacją organizacja i zarządzanie za pracę „Zarządzanie Oddziałem Narodowego Banku Polskiego”, a w roku 1969 stopień doktora habilitowanego za pracę: „Autonomizacja jednostek organizacyjnych. Z Patologii Organizacji.”
Po przejściu prof. Jana Zieleniewskiego na emeryturę obejmuje po nim w roku 1971 kierownictwo Zakładu Prakseologii PAN i nawiązuje kontakt z USA Information Agency opracowując program polsko–amerykańskich badań organizacyjnych. W roku 1973 został usunięty ze stanowiska kierownika Zakładu Prakseologii z inicjatywy organizacji partyjnej. Tytuł naukowy profesora uzyskał w 1975 roku. Wypromował 12 doktorów i 72 magistrów. W roku 1980 wyjechał z kraju na kontrakt w School of Business and Administration Temple University w Filadelfii.

Od 1980 był kolejno profesorem School of Bussines Administration Temple University w Filadelfii, Duquesne University w Pittsburgu,profesorem EHC Universite de Montreal i Universite du Quebec a Montreal, Kierownikiem Rady Programowej Polish Institute of Arts and Sciences McGill University w Montrealu, Profesorem Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie.

W latach 1980 – 1981 wygłosił serię publicznych odczytów na temat: ”Spirit of Solidarity” w 14 uniwersytetach amerykańskich i kanadyjskich. utrzymując kontakt z Centrum Spraw Polskich przy Michigan State University w Ann Arbor, kierowanym przez prof. Andrzeja Ehrenkreutza.

Profesor Kieżun jest autorem ponad 70 zwartych pozycji wydawniczych (książek i skryptów naukowych) i około 300 artykułów, referatów i rozdziałów w zbiorowych monografiach w języku polskim, angielskim, francuskim, hiszpańskim, rosyjskim i czeskim, oraz dwóch pozycji literackich i szeregu utworów muzyki fortepianowej. Zobacz: Publikacje.

————-

Witold Kieżun w Wikipedii—————-

Rozmowa

W wielu środowiskach – szczególnie naukowych i kombatanckich – nikomu nie trzeba przybliżać osoby Pana Profesora. Wydaje się jednak, że młodzi czytelnicy mogą nie być zorientowani, a wiem, że bardzo szukają autorytetów nie wykreowanych sztucznie przez dzisiejsze media.

Profesor Kieżun:  Z dużym niepokojem obserwuję obywatelską pasywność polskiego społeczeństwa.. Ta obywatelska obojętność jest niepokojąca, świadczy ona o pewnej degradacji kulturowej. W badaniach socjologicznych jedynie 3% Polaków oświadczyło, że bardzo się interesuje polityką kraju, w wyborach samorządowych uczestniczy zaledwie jedna czwarta, czy jedna trzecia obywateli. W niedawnych wyborach na wakujące stanowisko senatora głosowało 5,6% uprawnionych. Truizmem jest stwierdzenie, że im człowiek reprezentuje wyższy poziom rozwoju, tym większą wagę przypisuje wartościom wyższego rzędu, tym w większym stopniu potrafi myśleć kategoriami interesu społecznego, tym więcej interesuje się sprawami idei, rozwoju ludzkości i problemami obywatelskiego ładu. Taka postawa kształtuje konstytucyjny postulat społeczeństwa obywatelskiego. Obecna daleko idąca aberacja, brak utożsamiania się z własnym państwem, z jego tradycją, z jego rytuałem, to co wiąże ludzi w USA, w Quebecu, we Francji jest bardzo smutnym zjawiskiem.