Profesor śpiewający przed SB jako „Caruso” uznany za kłamcę lustracyjnego

Krakowski sąd uznał, że profesor Politechniki Krakowskiej to jest lustracyjny kłamca

dziennikpolski24

Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że prof. Zygmunt K. z Politechniki Krakowskiej jest kłamcą lustracyjnym i w nieprawomocnym wyroku na trzy lata zakazał mu pełnienia funkcji publicznych. Lustrowanego nie było na ogłoszeniu orzeczenia. To już drugi proces w tej sprawie……

Kontakt „Caruso” Został zarejestrowany jako kontakt operacyjny Caruso. Kontaktowali się z nim oficerowie wywiadu, którzy oficjalnie mówili mu jednak, że są szefami Departamentu Współpracy z Zagranicą Ministerstwa Przemysłu Lekkiego. W czerwcu 1982 r. Zygmunt K. podpisał dokument o współpracy z wywiadem PRL i ten fakt „zobowiązał się do zachowania w bezwzględnej tajemnicy”. Profesor nie brał żadnych prezentów i pieniędzy. Oficerowie wywiadu prosili go o konsultacje dokumentacji z dziedziny chemii. Mężczyzna nie wiedział, że został zarejestrowany jako Kontakt Operacyjny „Caruso”. Wywiad gospodarczy zrezygnował z jego usług w 1987 r.

Czytaj więcej: https://dziennikpolski24.pl/krakowski-sad-uznal-ze-profesor-politechniki-krakowskiej-to-jest-lustracyjny-klamca/ar/13776502

Zygmunt Kowalski – prof. chemicznie związany z bezpieką, ‚śpiewał’ przed SB jako Caruso

https://lustronauki.wordpress.com/2016/09/16/zygmunt-kowalski/

 

Zygmunt Kowalski – prof. chemicznie związany z bezpieką, ‚śpiewał’ przed SB jako Caruso

baner człowiek nauki

Zygmunt Kowalski

Nasza Politechnika, 2004

http://riad.usk.pk.edu.pl/~naszapol/np48/str10_12.shtml

Urodził się 3 września 1946 r. w Fordonie koło Bydgoszczy. Studiował w latach 1964 – 1969 na Wydziale Matematyki, Fizyki, Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, stopień naukowy doktora nauk technicznych nadała mu w 1978 r. Rada Wydziału Chemii i Fizyki Technicznej Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie, a stopień naukowy doktora habilitowanego nauk technicznych – w roku 1992 – Rada Wydziału Chemicznego Politechniki Warszawskiej. Tytuł profesora nauk technicznych uzyskał w 2001 r.

Po studiach podjął pracę w Zakładach Chemicznych „Alwernia” koło Krakowa, z których profilem produkcyjnym wiąże się dalszy rozwój jego zainteresowań naukowych. Poważniejsze próby działalności naukowej podjął w 1972 r., kiedy zaczął pełnić funkcję kierownika Działu Badawczo-Rozwojowego, był głównym specjalistą ds. rozwoju i postępu techniki (1978 – 1986). W latach 1986 – 1989, wygrawszy konkurs, pełnił funkcje zastępcy dyrektora Instytutu Szkła i Ceramiki, dyrektora filii w Krakowie. Następnie pracował jako zastępca dyrektora ds. produkcji i rozwoju w Krakowskich Zakładach Przemysłu Nieorganicznego „Bonarka” (1989 – 1994) i równolegle na stanowiskach adiunkta i docenta w Instytucie Chemii Nieorganicznej w Gliwicach (1992 – 1995). W 1995 r. został powołany na stanowisko profesora nadzwyczajnego Politechniki Krakowskiej i kierownika Zakładu Chemicznej Technologii Nieorganicznej na Wydziale Inżynierii i Technologii Chemicznej PK, którą to funkcję pełni do dziś. Od 2002 r. jest dyrektorem Instytutu Chemii i Technologii Nieorganicznej na tym wydziale. Profesor Zygmunt Kowalski łączył pracę naukową na Politechnice Krakowskiej z pracą w przemyśle – w latach 1997 – 1999 był członkiem Zarządu, dyrektorem inwestycji i rozwoju w Zakładach Chemicznych „Alwernia”…..

.. Profesor jest promotorem 7 prac doktorskich. Jego dorobek naukowy liczy 320 pozycji: 3 monografie, 151 publikacji w czasopismach naukowych, 55 patentów i zgłoszeń patentowych oraz 111 referatów i komunikatów na konferencjach naukowych. Jest autorem i współautorem 162 prac nie opublikowanych (głównie projektowych). Za osiągnięcia naukowo-techniczne otrzymał 6 nagród.

Chemiczny związek z bezpieką

niezalezna.pl 08.11.2015

Znany chemik Zygmunt Kowalski, szczycący się tytułem profesora zwyczajnego, stanie przed sądem z oskarżenia IPN‑u o zatajenie faktu tajnej współpracy z komunistycznym wywiadem. W III RP pełnił wiele funkcji kierowniczych w instytutach naukowych. Do dzisiaj jest dziekanem Politechniki Krakowskiej.

Na długą karierę profesorską w naukach chemicznych i w szkolnictwie wyższym Zygmunta Kowalskiego nie miała dotąd wpływu tocząca się w kraju lustracja obejmująca m.in. środowiska naukowe. Ale to może się zmienić, bo IPN zakwestionował jego oświadczenie lustracyjne. Prokurator zarzucił naukowcowi zatajenie współpracy w charakterze kontaktu operacyjnego z wywiadem MSW. Tajna współpraca lustrowanego, zgodnie z aktami IPN‑u, rozpoczęła się w stanie wojennym w 1982 r. Kowalski obejmował wówczas kierownicze stanowisko w Zakładach Chemicznych „Alwernia”. Od tego czasu do zakończenia współpracy w 1988 r. dla Departamentu I MSW był KO działającym pod ps. Caruso.

Bezpieka uzyskała dzięki niemu informacje o osobach, które wyjechały za żelazną kurtynę do RFN-u. „Caruso” wspierał też SB jako konsultant przekazujący oceny materiałów dotyczących nowych technologi….Zygmunt Kowalski od 2002 r. jest dyrektorem Instytutu Chemii i Technologii Nieorganicznej na Politechnice Krakowskiej. Oprócz pracy na uczelni w latach 90. był też członkiem zarządu oraz dyrektorem w Zakładach Chemicznych „Alwernia”.

prof. dr hab. inż.  Zygmunt  Kowalski 
……
Miejsca pracy: Aktualne:

Nieaktualne:

Pełnione funkcje: Aktualne:

Nieaktualne:

Uzupełnienie 30 maja 2019 r.

Prawomocne orzeczenie o niezgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego Zygmunta Kowalskiego

https://katowice.ipn.gov.pl/pl3/dla-mediow/komunikaty/72025,Prawomocne-orzeczenie-o-niezgodnosci-z-prawda-oswiadczenia-lustracyjnego-Zygmunt.html

Sąd Apelacyjny w Krakowie orzeczeniem z dnia 28 maja 2019 r. utrzymał w mocy orzeczenie Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 27 grudnia 2018 r. o niezgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego złożonego przez Zygmunta Kowalskiego – nie uwzględniając apelacji obrońcy.

Lustrowany w latach 1982-1983 współpracował z oficerami Departamentu I MSW – wywiadu PRL.

Zygmunt Kowalski składał oświadczenie lustracyjne w związku z pełnieniem funkcji publicznej dyrektora Instytutu Chemii i Technologii Nieorganicznej na Wydziale Inżynierii i Technologii Chemicznej Politechniki Krakowskiej.

W prawomocnym już orzeczeniu Sąd Okręgowy w Krakowie orzekł wobec wymienionego utratę prawa wybieralności w wyborach do Sejmu, Senatu i Parlamentu Europejskiego oraz w wyborach powszechnych organu i członka organu jednostki samorządu terytorialnego oraz organu jednostki pomocniczej jednostki samorządu terytorialnego, której obowiązek utworzenia wynika z ustawy, a także orzekł zakaz pełnienia funkcji publicznych, o których mowa w art. 4 pkt 2-57 i 61 ustawy tzw. lustracyjnej – na okres 3 lat.

Sprawa była prowadzona przez OBL w Katowicach, ale zgodnie z właściwością wynikającą z miejsca zamieszkania lustrowanego aktualnego dla chwili kierowania jej do sądu okręgowego – rozpoznawały ją sądy w Krakowie.

Obecne, prawomocne już orzeczenie, jest wynikiem drugiego procesu w tej sprawie. W pierwszym postępowaniu Sąd Okręgowy w Krakowie uznał oświadczenie lustrowanego za zgodne z prawdą, natomiast w wyniku apelacji prokuratora Sąd Apelacyjny w Krakowie uchylił tamto orzeczenie i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

prokurator Andrzej Majcher,

Naczelnik OBL w Katowicach

Katowice, 29 maja 2019 r.

Andrzej Wyżykowski – prof.,architekt, TW „Alfa”, kłamca lustracyjny

baner człowiek naukiprof. zw. dr hab. inż. arch. Andrzej Wyżykowski

serwis Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego 

Architekt, urbanista, profesor, dr habilitowany, ostatnio kierownik Katedry Odnowy i Rozwoju Zespołów Urbanistycznych w Instytucie Projektowania Urbanistycznego, którego w latach 1999 – 2002 był dyrektorem, na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej.

Stypendysta greckiego i norweskiego rządu, uczestnik wielu międzynarodowych konferencji naukowych. Wizytujący profesor Uniwersytetów w Tennessee, Kansas i szeregu innych.
Autor licznych opracowań naukowych, w tym monografii pt. „Podstawy działań przestrzennych i programowych w procesie rewaloryzacji ośrodków miast zabytkowych” oraz „Przestrzeń bezpieczna”.
Autor ponad 100 urbanistycznych i architektonicznych projektów, laureat 25 konkursów. 4-letnia praktyka zagraniczna, w biurach Londynu i Kuwejtu.
Członek Stowarzyszenia Architektów Polskich, którego w latach 1976 – 1984 był prezesem w krakowskim oddziale, członek Towarzystwa Urbanistów Polskich, Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa, Salzburg Congress on Urban Planning & Development.
Od 2002 roku Główny Architekt Miasta Krakowa. Od 1 października 2011 r. zatrudniony, na stanowisku profesora zwyczajnego, w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego.

Komisja Urbanistyki i Architektury

serwis PAN, Oddział w Krakowie – http://krakow.pan.pl/komisja/szczegoly/56/

Członkowie …..

prof. dr hab. inż. arch. Andrzej Wyżykowski

Profesor Wyżykowski kłamcą lustracyjnym

Dziennik Polski

Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/malopolska/a/profesor-wyzykowski-klamca-lustracyjnym,10396338/

Prawo/Kraków. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że prof. Andrzej Wyżykowski złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. W wyroku zakazał mu na pięć lat pełnienia funkcji publicznych i startu w wyborach powszechnych i samorządowych. Orzeczenie nie jest prawomocne….

Kraków. Prof. Wyżykowski z SB miał nie tylko kontakty. Była współpraca

Gazeta Krakowska

…..Z relacji Wyżykowskiego wynikało, że SB zainteresowało się nim od 1958 r., gdy był jeszcze studentem. Potem jesienią 1967 r. przed pierwszym wyjazdem za granicę podpisał pod presją zobowiązanie do współpracy, którego treści, jak zeznał, nie pamięta. Potem dwa, trzy razy do roku spotykał się z oficerami SB wyłącznie na ich prośbę. 78-letni lustrowany potwierdzał, że kilkanaście lat miał kontakty z SB, ale zaprzeczał, by to była tajna współpraca…….

Z dokumentów IPN wynikało, że Wyżykowski w 1964 r. został zarejestrowany przez wydział II SB, kontrwywiad, jako tzw OZ, czyli osoba zaufana. W 1967 r. zmieniono mu rejestrację na Tajnego Współpracownika o kryptonimie Alfa i pod takim figurował do 13 grudnia 1989 r. Wyżykowski zaprzeczał, by wiedział jaki ma pseudonim. Bronił się, że nikt go nigdy o tym nie poinformował, jak i o fakcie rejestracji jako TW. Zdaniem IPN Wyżykowski miał siedmiu oficerów prowadzących i wcale jego kontakty z SB nie były nieznaczące, jak on sam próbował je przedstawić po latach……. krakowski sąd i dlatego uznał oświadczenie lustracyjne Wyżykowskiego, za kłamliwe. Przyjął, że doszło do realizacji pięciu znamion współpracy Wyżykowskiego z SB. Uznał, że lustrowany miał kontakt z organem bezpieczeństwa i przekazywał mu informacje. Współpraca była tajna, świadoma, wiązała się z operacyjnym zdobywaniem informacji i materializowała się w konkretnych działaniach lustrowanego.

Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/aktualnosci/a/krakow-prof-wyzykowski-z-sb-mial-nie-tylko-kontakty-byla-wspolpraca,10380915/

Jerzy Węgierski – żołnierz ZWZ, AK, łagiernik znany z Archipelagu Gułag, historyk, profesor kilku politechnik

prof. dr hab. inż.  Jerzy  Węgierski        w bazie Nauka Polska – Ludzie nauki 

Dyscypliny KBN: transport
Specjalności: budowa i eksploatacja kolei, transport kolejowy
Uzyskany tytuł profesora:1976, nauki techniczne

Jerzy Julian Węgierski ( w Wikipedii) 

Jerzy Julian Węgierski (ur. 13 lutego 1915 we Lwowie) – polski uczony, pisarz i wojskowy, emerytowany profesor Wydziału Budownictwa Lądowego Politechniki Krakowskiej, wykładowca Politechniki Śląskiej i Politechniki Warszawskiej. Żołnierz ZWZ i AK, uczestnik powstania lwowskiego w ramach Akcji Burza. Wieloletni więzień syberyjskich łagrów. Autor dziewięciu książek i wielu artykułów naukowych oraz wspomnień z dziejów Lwowa w II wojnie światowej i historii ZWZ-AK-NIE Obszaru Nr 3 (Lwów).

Uczeń IV Gimnazjum im. Jana Długosza (matura w 1932 roku), absolwent Wydziału Inżynierii Lądowej i Wodnej Politechniki Lwowskiej z 1938 roku, asystent tej uczelni w latach 1937-38.

Ewakuowany do Lwowa z Zakopanego, gdzie pracował tuż przed wojną, był we wrześniu 1939 roku podczas obrony Lwowa w Obywatelskiej Straży Bezpieczeństwa. Podczas pierwszej okupacji sowieckiej krótki czas pracował jako asystent w Lwowskim Instytucie Politechnicznym, skąd został usunięty. Następnie pracował jako majster, a później geodeta przy budowie drogi Przemyśl-Lwów-Złoczów. Podczas okupacji hitlerowskiej pracował na budowie tej drogi jako inspektor nadzoru, później zaś jako inżynier w Urzędzie Budowy Dróg. Od sierpnia 1942 roku członek AK, organizował i dowodził rejonem wiejskim IV (Winniki) Dzielnicy Wschodniej Inspektoratu Lwów-miasto. Od kwietnia 1944 roku organizował 2 pluton oddziału leśnego 14 Pułku Ułanów Armii Krajowej na terenie podlwowskiego przysiółka Druga Wólka. Na czele tego oddziału, rozbudowanego do szwadronu, brał udział w akcji Burza w dniach 22 – 27 lipca 1944 r., osłaniając walczące we Lwowie oddziały sowieckie i AK przed znajdującymi się na przedpolu Lwowa oddziałami niemieckimi.

Podczas drugiej okupacji sowieckiej, od sierpnia 1944 roku pracował jako inżynier we Lwowie przy odbudowie lotniska i mostów. Po zejściu do podziemia był w organizacji „NIE” oficerem informacyjnym dzielnicy wschodniej. Zdradzony, został aresztowany przez NKWD 14 lutego 1945. Po ciężkim śledztwie w więzieniu przy ul. Łąckiego (był torturowany – od tamtego czasu nie słyszy na jedno ucho), został we wrześniu 1945 skazany na 10 lat łagrów.

Od 1949 roku na terenie ZSRR powstały specjalne łagry przeznaczone dla więźniów politycznych, tzw. Specłagry. Regulamin w nich był mniej surowy, niż w obozach katorżniczych, ale ostrzejszy niż w zwykłych. Węgierski przebywał w obozach koncentracyjnych na środkowym Uralu. Trafił do miejscowości Spassk. Z obozu wywożono codziennie dwa samochody trupów. Jemu udało się przeżyć. We wrześniu 1949 roku przeniesiono go do łagru w Jekybastuzie. Tam Jerzy Węgierski poznał Aleksandra Sołżenicyna. Po latach Sołżenicyn uwiecznił postać Węgierskiego w Archipelagu GUŁag.  Węgierski mieszkał w łagrze z przyszłym noblistą w jednym baraku. Pracowali w tej samej brygadzie. . Po buncie w obozie w Jekybastuzie – Węgierski znalazł się w więzieniu i w karnym obozie w Żezkazganie w Kazachstanie – do 1954 roku. Administracyjnie skazany na dożywotne zesłanie, w ramach repatriacji powrócił do PRL w końcu 1955 roku, wraz ze zwolnioną tymczasem matką.

Po powrocie z zesłania do Polski pracował w latach 1956-1967 jako generalny projektant w Biurze Projektów Przemysłu Węglowego w Gliwicach, później w Instytucie Urbanistyki i Architektury w Katowicach, oraz w latach 1968-1982 w PKP w Katowicach. Uzyskał stopień doktora nauk technicznych (1964), w 1973 roku habilitował się na Politechnice Krakowskiej, w 1976 roku otrzymał nominację na profesora nadzwyczajnego. Wykładał na Politechnice Śląskiej i Warszawskiej oraz – po przejściu na emeryturę – na Politechnice Krakowskiej

IZABELLA WRÓBLEWSKA – WSPÓŁ-ZEK SASZY 

Zwoje  4(8)1998

…….

Po śmierci Stalina i Berii zlikwidowano Spec-obozy i więźniom zaczęto nawet płacić za pracę. Z wypłaty potrącano oczywiście koszty utrzymania, zresztą podobno sprawiedliwie. Dawano też nieco lepsze jedzenie. Dziś Węgierski uważa, że miał szczęście. Obozy, w których przebywał znacznie różniły się warunkami od tych opisywanych przez Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.

Na wolność wyszedł w sierpniu 1954 roku i osiedlił się w Kazachstanie. Tam się ożenił i postawił domek. Domek stawiało się w jeden dzień, prosto z ziemi. Rok później zaczęła się repatriacja Polaków z terenów Związku Sowieckiego. Do Lwowa nie miał po co wracać, przyjechał pociągiem na Śląsk. Tam przebywali jego koledzy z Politechniki Lwowskiej. Pomogli mu znaleźć zajęcie. Pracował w biurach projektów górniczych, kierował zakładem naukowo-badawczym instytutu resortowego Polskich Kolei Państwowych w Katowicach. Doktoryzował się na Wydziale Górniczym Politechniki Śląskiej, habilitował na Wydziale Budownictwa Lądowego Politechniki Krakowskiej. Działał w „Solidarności.” Na początku stanu wojennego przeszedł na emeryturę.  ….

…….Listy od Aleksandra Sołżenicyna trzyma w domowym archiwum. Większość z lat 1963 i 1964, ostatni z lat siedemdziesiątych. Mówi:

     „Wspominam go jako bardzo sympatycznego człowieka. Cały czas prowadził notatki, coś tam sobie zapisywał. W obozie obowiązywała zasada, że nikt się nikogo nie wypytywał, co robi, czym się zajmuje. Myślałem, że może jest rusycystą i spisuje sobie więzienny żargon.     Sam nie pamiętałem go z nazwiska. Kiedy na początku lat 60-tych przeczytałem w jednym z tygodników kilka odcinków Jednego dnia Iwana Denisowicza, opisywana rzeczywistość obozowa wydała mi się bardzo bliska. Wreszcie uświadomiłem sobie: przecież to jest obóz w Ekibastuzie! Nazwisko Sołżenicyn nic mi jednak nie mówiło. Dopiero jak zobaczyłem fotografię autora – poznałem. To był Sasza.”

Napisał od razu do Sołżenicyna list. Jakiś czas potem ten przysłał mu egzemplarz Jednego dnia, drukowany w Roman Gazietaw 1963 roku z dedykacją i pozdrowieniami w środku.

Kilka lat później Węgierski wyjechał służbowo do Moskwy i spotkał się z rodziną rosyjskiego pisarza. Już wtedy dowiedział się, że Sasza zamierzał o nim napisać w swojej kolejnej książce, ale obawiał się, że może mu tym zaszkodzić. W końcu i tak napisał.

Profesor Węgierski czyta książki rosyjskich twórców w oryginale. Uważa, że język rosyjski jest w zasadzie nieprzekładalny, w szczególności jeśli chodzi o specyficzny obozowy żargon i piętrowe metafory.

Kiedy za prezydentury Lecha Wałęsy pojechał do Katynia, miał się tam spotkać z Sołżenicynem. Autor Archipelagu Gułag zaproszenie przyjął, kiedy dowiedział się, że przyjedzie Węgierski. W ostatniej chwili jednak zrezygnował. Jerzy Węgierski uważa dziś, że Sołżenicyn jest wielkim człowiekiem, ale w ostatnich latach stał się narodowym prorokiem Rosji i być może już teraz nie napisałby tak ciepłych słów o nim samym.

Zmarł profesor Jerzy Węgierski – historyk lwowskiej AK

salon24, 4.06.2012

W dniu dzisiejszym odszedł w wieku 97 lat profesor Jerzy Julian Węgierski – polski uczony, pisarz i wojskowy, emerytowany profesor Wydziału Budownictwa Lądowego Politechniki Krakowskiej, wykładowca Politechniki Śląskiej i Politechniki Warszawskiej….

Grzegorz Mazur, Jerzy Skwara, Jerzy Węgierski

Kronika. 2350 dni wojny i okupacji Lwowa, 1 IX 1939 – 5 II 1946 

serwis – lwow.com

Lwów pod okupacją sowiecką 1939-1941 – Jerzy Węgierski 

http://www.lwow.home.pl/wegierski.html

Jerzy Węgierski- Rocznik 1915

Opowieść o uratowaniu dwóch polskich żołnierzy od niechybnej śmierci. 

Świadkowie historii

Ród Węgierskich

http://www.wegierscy.com.pl/bibliografia.html

Jan Kaczmarek – prof. technolog, polityk, członek PAN i PAU, b. członek KC PZPR

Baza Ludzi nauki – Nauka Polska

prof. zw. dr hab. inż. czł. rzecz. PAN Jan Kaczmarek

Dyscypliny KBN: budowa i eksploatacja maszyn

Specjalności: fizykalne podstawy konstytuowania warstwy wierzchniej, technologia maszyn, teoria i technologia implantacji jonowej i laserowej, teoria obróbki wiórowej, ściernej i erozyjnej

 Miejsca pracy: Nieaktualne:Instytut Podstawowych Problemów Techniki PAN

Członkostwo: Aktualne:

Członek krajowy czynny Polska Akademia Umiejętności; Wydział III Matematyczno-Fizyczno-Chemiczny

Członek krajowy rzeczywisty Polska Akademia Nauk; Wydziały PAN; Wydział IV – Nauk Technicznych

Członek Polska Akademia Nauk; Prezydium Polskiej Akademii Nauk; Komitet Ergonomii

Członek Polska Akademia Nauk; Wydziały PAN; Wydział I – Nauk Społecznych; Komitet Naukoznawstwa

Członek Polska Akademia Nauk; Wydziały PAN; Wydział IV – Nauk Technicznych; Komitet Budowy Maszyn

Członek korespondent Towarzystwo Naukowe Warszawskie; Wydział VI Nauk Technicznych

Członek Polska Akademia Nauk; Wydziały PAN; Wydział IV – Nauk Technicznych; Komitet Metrologii i Aparatury Naukowej

————

Jan M. Kaczmarek w Wikipedii

(ur. 2 lutego 1920 w Pabianicach) – inżynier technolog, polityk, poseł na Sejm PRL VI i IX kadencji, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk. Był specjalistą w zakresie technologii maszyn, głównie teorii skrawania. Od 1962 był profesorem Politechniki Krakowskiej, w której pełnił szereg funkcji, m.in. prorektora (19661968) i rektora (1968). Profesor Kaczmarek został członkiem wielu instytucji naukowych – krajowych i zagranicznych; w 1965 został członkiem korespondencyjnym, a w 1971 został członkiem rzeczywistym PAN (w latach 19721980 był sekretarzem naukowym PAN). Od 22 grudnia 1968 do 1971 był przewodniczącym Komitetu Nauki i Techniki w rządach Józefa Cyrankiewicza i Piotra Jaroszewicza. Od marca 1972 do grudnia 1974 był ministrem nauki, szkolnictwa wyższego i techniki w rządzie Piotra Jaroszewicza. Należał do PZPR, a w latach 19711975 był członkiem KC PZPR. W latach 19721976 i 19851989 był posłem na Sejm.

———————-

Profesor Jan Kaczmarek Twórca naukowej i dydaktycznej szkoły obróbki materiałów

serwis PK

Prof. zw. dr inż. dr h.c. Jan Kaczmarek był zawsze – i nadal pozostaje niezmiennie wierny swemu credo życiowemu, które zawiera się w stwierdzeniu: „każdy, komu zależy na rozwoju cywilizacji, powinien w jak największym stopniu – według swoich zdolności i możliwości – działać twórczo i nie powinien pomijać nadarzających się okazji, aby pozytywnie oddziaływać na aktywizację przedsiębiorczości i doskonalenie warunków, sprzyjających najefektywniejszemu korzystaniu z wyników twórczości”.

——

Pierwszy rząd Piotra Jaroszewicza

(Wikipedia)

29 marca 1972 r. sejm powołał rząd. Powołanie gabinetu połączone było z reorganizacją centralnych organów państwowych – utworzono Ministerstwo Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki;

prof.Jan Kaczmarek (PZPR) – minister nauki, szkolnictwa wyższego i techniki

17 grudnia 1974 r.:

  • za odwołanego Jana Kaczmarka ministrem nauki, szkolnictwa wyższego i techniki został gen. dyw. prof. Sylwester Kaliski (PZPR).

Blokada awansów przez PZPR – Lista Hausnera


baner-historia-prl

Lista Hausnera

Jak PZPR blokowała awanse profesorskie

Lista nosiła adnotacje „poufne”. Znajdują się na niej nazwiska 77 naukowców, w tym wiele uznanych autorytetów. Wszystkim tym osobom w latach 1977-1987 szefowie PZPR na szczeblu uczelnianym, wojewódzkim czy Komitetu Centralnego zablokowali awanse profesorskie.

Na liście jest kilkunastu naukowców, których awans został wstrzymany, bo tak chciał Komitet Krakowski PZPR. W Krakowie w latach 1986-1989 sekretarzem KK PZPR był obecny wicepremier, szef resortu gospodarki prof. Jerzy Hausner. Podlegał mu Wydział Nauki i Oświaty.

Lista po raz pierwszy została opublikowana w 1998 r. w dwumiesięczniku „Arcana”, ale nawet sami profesorowie, którzy się na niej znaleźli, o jej istnieniu dowiadywali się z reguły od nas. To jedynie wierzchołek góry lodowej. Uczonych, których partyjni aparatczycy skrzywdzili w taki lub inny sposób, było w okresie PRL – według naszych rozmówców – tysiące.

Podległy mi Wydział Nauki i Oświaty Komitetu Krakowskiego PZPR przygotowywał opinie dotyczące wniosków uczelni o powołanie na stanowiska samodzielnych pracowników nauki – przyznaje wicepremier Hausner w pisemnym wyjaśnieniu dla „Dziennika Polskiego”. – „Opinie te, przekazywane do Wydziału Nauki i Oświaty KC PZPR, były formułowane na podstawie pisemnego stanowiska komitetu uczelnianego. Nie potrafię w żaden sposób ocenić, w ilu przypadkach taka opinia zawierała zastrzeżenia. Osobiście przekonywałem przedstawicieli komitetów uczelnianych do nie używania tego instrumentu do wstrzymywania awansów” – cytujemy dosłownie przesłane nam wyjaśnienie wicepremiera.

– W Polsce Ludowej było nobilitowanych wielu pseudonaukowców, którym w III RP powinno się odebrać tytuły, a prześladowano wielu świetnych uczonych – mówi prof. Franciszek Adamski, socjolog, któremu w latach 80. na Uniwersytecie Jagiellońskim komuniści dali porządnie w kość.

Komisja UJ

Aby wyjaśnić tę patologię z czasów PRL, w połowie lat 90. Senat UJ powołał specjalną komisję. – Powstała ona po to, żeby wyjaśnić sprawy ludzi, którzy z powodów pozanaukowych doznali krzywd – mówi prof. Jerzy Wyrozumski, przewodniczący tej komisji, wówczas prorektor UJ.

Dalsza część wypowiedzi profesora Wyrozumskiego, dzisiaj sekretarza generalnego Polskiej Akademii Umiejętności, wydaje się niemalże nieprawdopodobna. – Jako szef komisji zwróciłem się pisemnie do instytutów i jednostek organizacyjnych uniwersytetu, ale wiem, że w niektórych miejscach nawet nie odczytano mojego apelu. Uzyskane natomiast odpowiedzi były w zasadzie bezwartościowe. Członkowie partii… pierwsi się odezwali, skarżąc się na szykany w okresie PRL – opowiada prof. Jerzy Wyrozumski. Nie jest w stanie określić, kto personalnie odpowiadał za wstrzymywanie awansów profesorskich. Stwierdza jedynie: – To robili ludzie, którzy stali na czele partii.

Prof. Wyrozumski przypomina, że wszelkie wnioski o nadanie profesury były kierowane do Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Tam zapadały pierwsze decyzje. Od 1985 r. w Krakowie zamiast KW PZPR, był Komitet Krakowski PZPR. Komitet przesyłał wnioski o nadanie tytułu profesora do resortu szkolnictwa wyższego. Jeżeli jednak wniosek został zaopiniowany negatywnie, to albo nie był on dalej kierowany do Centralnej Komisji Kwalifikacyjnej, albo jej członkowie z reguły nie sprzeciwiali się woli „przewodniej siły narodu”.

Na 77-osobowej liście, zamieszczonej w „Arcanach” – którą krakowski dwumiesięcznik otrzymał od prof. Zdzisława Żaka, biochemika z Uniwersytetu Jagiellońskiego – widnieją nazwiska naukowców z całej Polski.

Prof. Żak dotarł do archiwalnych poufnych dokumentów PZPR. Rozmawiając z profesorem, potwierdziliśmy, że z krakowskich uczelni na liście są m.in. następujące osoby:

* Prof. Barbara Hołyńska z AGH. Wniosek o nadanie jej tytułu profesora wpłynął do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w lutym 1981 r. Rada Państwa wstrzymała jego zatwierdzenie. Urząd Rady Ministrów zwrócił natomiast wniosek do ponownego rozpatrzenia Komitetowi Krakowskiemu PZPR w październiku 1986 r. W marcu 1997 r. KK PZPR, którego sekretarzem był tow. Jerzy Hausner, nie udzielił wnioskowi poparcia.

* Prof. Henryk Wereszycki (1898-1990), nazywany księciem polskich historyków. W 1981 r. był już emerytowanym profesorem UJ. Partyjni działacze odmowę przyznania profesury Wereszyckimu tłumaczyły tym, że „publikuje wiele opracowań we wrogich nam czasopismach na Zachodzie”.

* Prof. Wiesław Paweł Szymański, historyk literatury z UJ. Przyznanie mu tytułu profesora wstrzymał Wydział Nauki, Oświaty i Postępu Naukowo-Technicznego KC PZPR. – Profesorem zostałem dopiero w 1989 roku – mówi Wiesław Paweł Szymański, który od lat 70. jest uważany za jednego z najlepszych znawców literatury dwudziestolecia międzywojennego. O tytuł profesora dla niego wystąpiono w 1982 r.

* Prof. Urszula Dąmbska-Prokop, romanista z UJ. Jej wniosek zablokował Komitet Centralny PZPR w 1983 r. – Mam podejrzenia, kto stał za blokadą mojej profesury, ale nie dochodziłam tego – mówi nasza rozmówczyni, która na profesorską nominację czekała około 14 lat. W okresie PRL nie kryła swoich poglądów na temat reżimu.

* Prof. Wiesława Miszke z Akademii Rolniczej w Krakowie. Od 1983 r. Komitet Krakowski partii wydawał jej negatywne opinie. „Nie” powiedziano pani profesor również w 1987 r., czyli za czasów tow. Hausnera.

* Prof. Jan Koteja z Akademii Rolniczej miał dostać tytuł profesora nadzwyczajnego w 1982 r. Nominacja została wstrzymana, bo sprzeciwił się jej KK PZPR. Powód? Doc. Koteja przyjął „niewłaściwą postawę”. W 1987 r. jego sprawą zajmował się zespół, którym w KK kierował Jerzy Hausner.

* Prof. Andrzej Zoll, obecny rzecznik praw obywatelskich, wybitny karnista. Wniosek o przyznanie mu tytułu profesora wpłynął w 1982 r. KK PZPR w 1985 r. pozytywnie go zaopiniował, ale rok później, czyli wtedy, gdy tow. Jerzy Hausner rządził Wydziałem Nauki i Oświaty, do resortu szkolnictwa wyższego poszedł wniosek, w którym kandydatura doc. Zolla została źle oceniona.

* Dzieje zmagań prof. Franciszka Adamskiego z krakowskimi aparatczykami partyjnymi o profesurę na UJ w latach 1981-1989 to osobny rozdział, miejsce na odrębny tekst. Przyznaje to również prof. Jerzy Wyrozumski.

* Prof. Andrzej Gościński z AGH. W kwietniu 1987 r., po 4-letnich zabiegach uczelni, KK PZPR „nie udzielił wnioskowi poparcia”.

* Prof. Jan Harasymowicz z Politechniki Krakowskiej na tytuł profesora czekał 15 lat. – Domyślam się, kto stał za wstrzymaniem mojego awansu. Ale dzisiaj, gdy mam 84 lata, nie mam ochoty dochodzić tego – mówi prof. Harasymowicz. – Tytuł profesora otrzymałem dopiero w 1991 r. Pięciokrotnie partia nie zgadzała się na przyznanie mi tytułu.

* Również prof. Karolowi Greniowi z AGH partyjni aparatczycy, w tym z okresu sekretarzowania Jerzego Hausnera, nie chcieli wydać pozytywnej opinii.

* Prof. Zygmunt Kolenda z AGH, aktywny działacz opozycyjny, też nie mógł liczyć na pozytywną opinię ze strony KK PZPR zarówno w 1984, jak i w 1987 r.

* Prof. Krzysztofowi Bienarzowi z Akademii Rolniczej w Krakowie wniosek o profesurę został wstrzymamy w Ministerstwie Edukacji i Szkolnictwa Wyższego w związku z negatywną opinią KK PZPR po raz pierwszy w 1985, a po raz drugi – dwa lata później.

* Prof. Lucjanowi Suchankowi, znanemu slawiście z UJ, wnioskowi o profesurę powiedział „nie” Komitet Krakowski PZPR, gdy jego sekretarzem odpowiedzialnym za naukę był tow. Jerzy Hausner.

* Trudności z uzyskaniem tytułów profesorskich w związku z fatalnymi opiniami z KK PZPR w drugiej połowie lat 80. mieli również: prof. Klementyna Żurowska, historyk sztuki z UJ, prof. Zdzisław Żak, biochemik z UJ, prof. Nikodem Nowakowski z Akademii Rolniczej w Krakowie oraz prof. Stanisław Koczwański, też z krakowskiej AR.

* Prof. Andrzej Gaberle, świetny znawca prawa karnego z UJ, opowiada: – Nie wiedziałem, kto konkretnie miał największy udział w tym, że nie uzyskałem zgody na tytuł profesora. Zwróciłem się w tej sprawie prywatnie do kolegów po fachu, prof. Tadeusza Hanauska i prof. Kazimierza Buchały. Hanausek powiedział mi, że mam fatalną opinię w Komitecie Centralnym PZPR. Po latach, gdy uzyskałem w IPN status pokrzywdzonego, dowiedziałem się ze swojej „teczki”, że paskudnie donosił na mnie tajny współpracownik o kryptonimie „Antoni”. Na marginesie powiem, że złożyłem wniosek o odtajnienie nazwiska człowieka, który ukrywał się jako „Antoni”. Profesorski tytuł uzyskałem dopiero w drugiej połowie 1989 r., gdy nieboszczka partia dogorywała – mówi prof. Andrzej Gaberle.

Do tematu wrócimy w szerszej publikacji.

http://www.dziennik.krakow.pl
11 luty 2005

Włodzimierz Knap

Plany krakowskiej SB rozbudowy sieci TW w 1986 r.

dokumenty-ipn2

Plany krakowskiej SB rozbudowy sieci TW w 1986 r. w uczelniach – obiektach ‚ochranianych’ przez Wydział III

skanuj0008skanuj0009skanuj0010skanuj0011

skanuj0012

skanuj00141skanuj0015