Jerzy Bafia -prawnik, prof. wydawał wyroki śmierci wobec przeciwników władzy komunistycznej

baner człowiek nauki

Jerzy Mieczysław Bafia  w Wikipedii

(ur. 5 maja 1926 w Płocicznie, zm. 4 lipca 1991) – prawnik, polityk, profesor nauk prawnych, członek PZPR, szef Kancelarii Sejmu PRL (1969-1972), dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego (1971-1972), Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego (1972-1976), minister sprawiedliwości (1976-1981).

W 1950 ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Po 1950 został sędzią Sądu Powiatowego w Krakowie, później awansował do tamtejszego Sądu Wojewódzkiego, następnie został prezesem Sądu Wojewódzkiego w Warszawie. Oficjalnie w 1954 delegowany do Sądu Najwyższego, w rzeczywistości już rok wcześniej orzekał w tajnej sekcji Sądu Najwyższego wydającej m.in. wyroki śmierci wobec przeciwników politycznych władzy komunistycznej. W 1955 skierowany do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie do 1969 pełnił m.in. funkcję dyrektora departamentu prawno-organizacyjnego. Od 1970 profesor prawa na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1969–1972 szef Kancelarii Sejmu, a następnie poseł VI i VII kadencji w latach 1972–1980. W latach 1971-1972 dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego. W latach 1972–1976 Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego. Od marca 1976 do czerwca 1981 minister sprawiedliwości w rządach Piotra Jaroszewicza, Edwarda Babiucha, Józefa Pińkowskiego i Wojciecha Jaruzelskiego……

 

Stalinowscy mentorzy NPW

Nasz Dziennik, 22 stycznia 2013  – Zenon Baranowski

….Jerzy Bafia jako zaufany człowiek władz komunistycznych w 1955 r. został dyrektorem departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości. O takich ludziach sędzia w stanie spoczynku dr Zbigniew Szczurek, więziony za działalność w młodzieżowej grupie antykomunistycznej „Orlęta” z Gdyni, mówił niedawno w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. „Dzieje tworzenia wojskowego prawa karnego okresu stalinowskiego to przekształcanie prawa karnego z narzędzia wymiaru sprawiedliwości w narzędzie terroru. Prawo wtedy stało się atrapą bezprawia. Prawu karnemu wyznaczono nowe zadania: wspieranie władzy i wojnę z osobami, które walczyły o niepodległość Polski” – przypominał sędzia. I dalej o orzekaniu w sekcji tajnej w Sądzie Najwyższym (casus Bafii): „Tego tworu nawet nie sposób nazwać sądem. Ale wydawał wyroki, i to na ogół najcięższe, w pierwszej i drugiej instancji. Uzyskał miano sądu kapturowego”….

Instytut Nauk Prawnych Państwowej Akademii Nauk obchodzi w tym roku 50-lecie swojej działalności.

lex.pl

….Poważną rolę w wyznaczaniu kierunków działalności Instytutu odgrywa Rada Naukowa. Funkcje jej przewodniczących w ciągu 50-letniego istnienia Instytutu pełnili wybitni prawnicy, profesorowie Jan Wasilkowski, Jan Gwiazdomorski, Manfred Lachs, Maurycy Jaroszyński, Witold Czachórski, Jerzy Bafia, Jerzy Jodłowski, Leszek Kubicki, Andrzej Szajkowski, a od 2004 r. Ewa Łętowska.

Reklamy

Jan Wasilkowski – rektor UW w czasach stalinowskich, prawnik- prezes SN

baner człowiek nauki

Jan Wasilkowski

serwis UW

. W czasie II wojny światowej był jeńcem oflagu. W 1947 r. został profesorem zwyczajnym prawa cywilnego UW, a pod koniec roku dziekanem Wydziału Prawa. W tym samym czasie awansował na Sędziego Sądu Najwyższego.

Oprócz niewątpliwej wiedzy, w karierze prawniczej pomagała mu przynależność do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W czasach stalinowskich był rektorem, zamieniając się w bezwolnego wykonawcę dyrektyw komunistycznej polityki. Na uczelni pracował do 1967 r., konsekwentnie stosując jako metodę badawczą materializm dialektyczny i historyczny. Po odejściu na emeryturę przewodniczył Komisji Kodyfikacyjnej przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Od 1961 r. do 1973 r. był posłem na sejm

 

ROBERT GAWKOWSKI – JAN WASILKOWSKI REKTOR CZASÓW STALINOWSKICH

Uniwersytet Warszawski – nr 4 (59) Październik 2012 PISMO UCZELNI

…..Po zakończeniu II wojny światowej wrócił do kraju i poparł odradzający się nurt współpracującej z komunistycznym porządkiem Polskiej Partii Socjalistycznej. W 1947 r. został profesorem zwyczajnym prawa cywilnego UW, a pod koniec roku dziekanem Wydziału Prawa. W tym samym czasie awansował na Sędziego Sądu Najwyższego. Oprócz niewątpliwej wiedzy, w karierze prawniczej pomagała mu przynależność do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, której profesor był członkiem od samego….początku. Jesienią 1949 r. Wasilkowski został wybrany rektorem UW i sprawował swą funkcję przez trzy lata. Za jego kadencji wydzielił się Wydział Lekarski, dając początek Akademii Medycznej. W 1951 r. weszła w życie „Ustawa o szkolnictwie wyższym i pracownikach nauki”. Ustawa wzmacniała centralne sterowanie uczelnią i wprowadzała nowe, radzieckie wzorce nadawania stopni naukowych. Od tej chwili najniższym stopniem naukowym był „kandydat nauk”, a rektor UW zamieniał się w bezwolnego wykonawcę dyrektyw stalinowskiej polityki. W tym czasie nasiliła się nagonka na „niepoprawnie myślących” naukowców. Na UW od prowadzenia zajęć odsunięto m.in. fi lozofa Władysława Tatarkiewicza. Od czasów rektora Wasilkowskiego rozpoczęto tworzenie galerii portretów w Pałacu Kazimierzowskim. Na obrazach widnieją ubrani w togi i gronostaje rektorzy UW. Ciekawe, bo w stalinowskim okresie właśnie zaprzestawano używania tóg, traktując uroczysty ubiór rektora jako burżuazyjny przeżytek.

 

Jan Wasilkowski w Wikipedii 

…..W latach 1947–1949 dziekan Wydziału Prawa i Administracji UW, zaś w latach 1949–1952 rektor Uniwersytetu Warszawskiego. Był wieloletnim kierownikiem Katedry Prawa Cywilnego i Prawa Cywilnego Porównawczego. Od 1952 członek Polskiej Akademii Nauk, w latach 1953–1956 kierownik Zakładu Nauk Prawnych PAN (obecnego Instytutu Nauk Prawnych). Był współtwórcą projektu kodeksu cywilnego PRL, przewodniczył pracom Komisji Kodyfikacyjnej przy Ministrze Sprawiedliwości PRL, uchwalonego w 1964 i obowiązującego do dziś.

W latach 1956–1967 pełnił funkcję pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. W latach 1961–1972 poseł na Sejm III, IV i V kadencji. Był członkiem PPS, następnie PZPR, od 1964 do 1969 członek KC PZPR.

Dwukrotnie odznaczony Orderem Sztandaru Pracy I klasy oraz Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą i Krzyżem Komandorskim (1954) Orderu Odrodzenia Polski. Doktor honoris causa Uniwersytetu Karola w Pradze i Uniwersytetu Wrocławskiego.

Janusz Łętowski – prof. prawa, meloman, TW „Krytyk”, wyznawał zasadę, że ‚prawo należy interpretować tak, by nie krzywdziło człowieka’

Łętowski Janusz w Encyklopedii ONET -Wiem

(1939-1999), profesor prawa administracyjnego, meloman, ceniony krytyk muzyczny. Przez lata był pracownikiem Instytutu Nauk Prawnych PAN, od 1989 orzekał w Izbie Administracyjnej Sądu Najwyższego. Orzekając, wyznawał zasadę, że prawo należy interpretować tak, by nie krzywdziło człowieka.

————

Instytut Nauk Prawnych PAN ma 50 lat

Polski Serwer Prawa-Adam Seweryn – 2006-11-07

Instytut Nauk Prawnych jest jedną z najpoważniejszych pod względem znaczenia i potencjału kadrowego placówek naukowo-badawczych Polskiej Akademii Nauk w jej dziale nauk społecznych. W okresie swojej 50-letniej działalności był kierowany przez czołowych przedstawicieli nauki prawa, profesorów Jana Wasilkowskiego, Stanisława Śliwińskiego, Cezarego Berezowskiego, Manfreda Lachsa, Adama Łopatkę, Janusza Łętowskiego, Andrzeja Wasilkowskiego, Andrzeja Szajkowskiego, Marię Kruk – Jarosz.

——

Teczka Łętowskiego

26.09.2007 11:02/Gazeta Polska, Przemysław Harczuk

Janusz Łętowski – prawnik, specjalista od praw człowieka, przez wiele lat współpracował z peerelowską Służbą Bezpieczeństwa

TW „Krytyk”

Tymczasem Janusz Łętowski, TW „Krytyk”, interesował bezpiekę także jako mąż Ewy Łętowskiej. W notatce operacyjnej Wydz. III Dep. I MSW z 24 listopada 1987 r. napisano: „Istotnym elementem w sprawie jest również fakt powołania przez Sejm żony «Krytyka» – Ewy na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, na ostatnim posiedzeniu 21 listopada 1987 roku. W kontekście powyższego po najbliższym spotkaniu z „K” (koniec listopada br.) przedstawiony zostanie kierunkowy plan wykorzystania źródła w realizacji zadań informacyjno-operacyjnych”.

Dokumenty, w których posiadanie weszła „Gazeta Polska”, wskazują, że pierwsze kontakty Łętowskiego z SB miały miejsce pod koniec lat 60. Wznowione zostały w roku 1979 – wówczas Łętowski został zwerbowany do współpracy z wywiadem. Prowadzący go funkcjonariusz wywiadu PRL napisał w raporcie, że nie było potrzeby sporządzania pisemnego zobowiązania do współpracy, ponieważ Łętowski przekonał go, że nie jest to konieczne, gdyż na podstawie dotychczasowych spotkań powinien mieć do niego zaufanie. Jak wynika z raportów, informacje TW „Krytyka” były niezwykle wartościowe, dotyczyły środowisk naukowych na Zachodzie, w tym pracowników PAN oraz polskiej emigracji. Dokumenty wskazują, że Łętowski był dla bezpieki niezwykle cennym agentem ze względu na doskonałe kontakty, wiedzę, a także częste wyjazdy za granicę. W raportach podkreśla się zaangażowanie Łętowskiego w zwalczanie sił wrogich Polsce Ludowej.
Współpraca trwała aż do roku 1989 i nie została zerwana, lecz zawieszona z możliwością kontynuowania w przyszłości.

—————-

Sędziowie obciążeni weterynarzem w rodzinie

Gazeta Wyborcza 2009-01-26,

Rzecznik złożył wniosek o wyłączenie trójki sędziów. Motywował to tym, że dwoje z nich (Ewa Łętowska i Marek Mazurkiewicz) wypowiadało w 1992 r. poglądy krytyczne wobec idei lustracji. Natomiast mężowie Ewy Łętowskiej i Teresy Liszcz byli tajnymi współpracownikami SB. W przypadku sędzi Łętowskiej dr Kochanowski powołał się na publikację „Gazety Polskiej”, w której napisano, że prof. Janusz Łętowski był wieloletnim współpracownikiem SB o pseudonimie „Krytyk”. .. Sędzia Łętowska tłumaczyła dziennikarzom, że nie widzi powodów do wyłączenia się, ponieważ fakt rozmów jej męża z pracownikami SB jest od lat powszechnie znany w środowisku naukowym, jako że robił to służbowo, jako wieloletni wicedyrektor, a potem dyrektor Instytutu Nauk Prawnych PAN.

————-

Kontrola administracji w państwach socjalistycznych

Opublikowano w 1983, Zakład Narodowy im. Ossolińskich (Wrocław)

wkład: Łętowski, Janusz, prof. nadzw. dr hab., Instytut Państwa i Prawa (Polska Akademia Nauk)

Miejsce i zadania kontroli administracji w państwie socjalistycznym / Janusz Łętowski

——————-

Jak rzecznik szukał haków

Gazeta Wyborcza 2008-12-28,

Tymczasem rzecznik Kochanowski dobrze wie, że prof. Janusz Łętowski złożył oświadczenie lustracyjne – nie pracował, nie pełnił służby ani nie był świadomym i tajnym współpracownikiem organów bezpieczeństwa. Wie też, że tego oświadczenia nie zakwestionował rzecznik interesu publicznego. I wie, że i naukowiec historyk, i dziennikarz mają otwartą drogę do akt, również prof. Łętowskiego. Wyrok Trybunału w żaden sposób im tego nie ograniczył. Przy czym w państwie prawa to sąd wydaje wyroki, a nie gazety, choćby tak poczytne jak „Prawda” czy „Gazeta Polska”.