Kontrola operacyjna środowisk akademickich przez SB – przykład śląski


Myśl na uwięzi.

Kontrola operacyjna środowisk akademickich województwa katowickiego przez Służbę Bezpieczeństwa w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku. Studia i szkice, red. Adam Dziuba i Mirosław Sikora, Wyd. Oddz.I PN w Katowicach, Uniwersytet Śląski . Katowice 2010, 430 s.

Spis treści

Adam Dziuba, Mirosław Sikora, Wstęp

Adam Dziuba, Mariusz Mrzyk, Wydział III-1 KW MO/WUSW Katowice i jego funkcjonariusze

Adam Dziuba, Mariusz Mrzyk, Skala i metody inwigilacji Uniwersytetu Śląskiego w latach osiemdziesiątych

Adam Dziuba, Uniwersytet Śląski jako teren operacji kontrwywiadu i wywiadu SB. Zarys zagadnienia

Adam Dziuba, Mariusz Mrzyk, Stan wojenny i „stan oblężenia”. Działania SB wobec Instytutu Fizyki Uniwersytetu Śląskiego w latach osiemdziesiątych

Tomasz Kurpierz, Niezależne Zrzeszenie Studentów na Uniwersytecie Śląskim w optyce i działaniach Służby Bezpieczeństwa (1980–1989). Zarys zagadnienia

Mirosław Sikora, Środowisko akademickie Politechniki Śląskiej jako „obiekt” zainteresowania SB. Wybrane wnioski i perspektywy badawcze. Ze szczególnym uwzględnieniem lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych

Krzysztof Łojan, Nie tylko „Medycyna”. Działania Służby Bezpieczeństwa wobec Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach w latach osiemdziesiątych

Adam Dziuba, Mirosław Sikora, SB wobec Wyższej Szkoły Ekonomicznej/Akademii Ekonomicznej w Katowicach w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Przyczynek badawczy

Ewelina Małachowska, Działania aparatu bezpieczeństwa wobec duszpasterstwa akademickiego diecezji katowickiej w latach siedemdziesiątych

 

Reklamy

Zbigniew Religa – wybitny kardiochirurg, prof. polityk, niszczony przez SB

Zbigniew Religa w Wikipedii

Zbigniew Eugeniusz Religa (ur. 16 grudnia 1938 wMiedniewicach, zm. 8 marca 2009Warszawie[1]) –polski kardiochirurgpolityk

W 1966 rozpoczął pracę w Szpitalu Wolskim w Warszawie, uzyskując w tym czasie specjalizację I i II stopnia zchirurgii. Pracował tam do 1980.

Po zdaniu egzaminów Educational Commission for Foreign Medical Graduates (ECFMG) uzyskał stypendium w Mercy Hospital w stanie Nowy Jork, po czym został oddelegowany na odbycie staży podyplomowych w USA: w 1973 z chirurgii naczyniowej oraz w 1975 z kardiochirurgii w Sinai Hospital w Detroit. W 1973 uzyskał stopień doktora nauk medycznych, a w 1981 doktora habilitowanego. W latach 1980–1984 zajmował stanowisko docenta w Klinice Kardiochirurgii Instytutu Kardiologii w Warszawie. Od 1984 kierował Katedrą i Kliniką Kardiochirurgii wZabrzu.

W latach 1989–1991 był kierownikiem Kliniki Kardiochirurgii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWWarszawie. W 1990 został profesorem Śląskiej Akademii Medycznej, a w 1995 prezydent Lech Wałęsa nadał mu tytuł naukowy profesora nauk medycznych. W 1991 powołał do życia i został prezesem zarządu FundacjiRozwoju Kardiochirurgii.. W 1993 został dyrektorem Instytutu Protez Serca Funduszu Rozwoju Kardiochirurgii. Od 1998 pełnił funkcję krajowego specjalisty ds. kardiochirurgii. W latach 1996–1999 był rektorem Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach. W 1998 objął stanowisko kierownika II Kliniki Kardiochirurgii, a w 2001 dyrektora Instytutu Kardiologii w Warszawie.

15 sierpnia 1985 przeprowadził pierwszą operację na sercu, a 5 listopada tego samego roku zespół lekarzy pod jego kierownictwem przeprowadził pierwszy udany zabieg przeszczepienia serca w Polsce..

Tak SB niszczyło Religę

Wprost24 2010-03-07

Profesor Zbigniew Religa był na Śląsku przez niemal cztery lata inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa. Do samego końca PRL kontrolowano jego korespondencję, a donosiło na niego co najmniej dwóch agentów. Świadczą o tym dokumenty z teczki zmarłego równo rok temu kardiochirurga, do której dotarł „Wprost”.
SB doceniała talent i osobowość Zbigniewa Religi. Świadczy o tym kryptonim kwestionariusza ewidencyjnego, w którym rozpracowywano kardiochirurga – Unikat. Założenie takiego kwestionariusza oznaczało, że SB interesowała się daną osobą. Wniosek o inwigilację Religi złożył 12 grudnia 1986 r. kapitan Jerzy Obtułowicz z SB w Zabrzu.
Obtułowicz był doświadczonym esbekiem. Oprócz tego, że inwigilował środowisko naukowców i studentów medycyny w Zabrzu, rozpracowywał również „Solidarność Walczącą”.

Powrót do przeszłości – o tajnym współpracowniku Służby Bezpieczeństwa, lekarzu z Zabrza

Blog  prof. W.Pluskiewicza  18 PAŹDZIERNIKA 2009

Donos Anatoma na profesora Religę (kryptonim UNIKAT)

O tajnym współpracowniku Służby Bezpieczeństwa, lekarzu z Zabrza

baner

Powrót do przeszłości –

o tajnym współpracowniku Służby Bezpieczeństwa,

lekarzu z Zabrza

Blog profesora Wojciecha Pluskiewicza

Uważam, że moim obowiązkiem jest ujawnienie posiadanej informacji. Każdy sam oceni postawę Anatoma, notabene byłego studenta z mojej grupy dziekańskiej z czasów studenckich. Obok dokumentów otrzymanych z IPN przedstawiam także jeden z licznych donosów jakie na mnie złożył Anatom.

Anatom donosił nie tylko na mnie, załączam także kserokopie donosów na Profesora Zbigniewa Religę, byłego Rektora naszej uczelni oraz dr med. Zenona Halabę, pierwszego przewodniczącego Niezależnego Zrzeszenia Studentów Śląskiej Akademii Medycznej z 1980 roku.

(Dla poznania sprawy wejdź na blog)

Tadeusz Wilczok – TW „Andrzej”, rektor medyczny, doktor honorowy, ale czy z honorem ?

baner-czlowiek-nauki8

Baza OPI

Ludzie nauki
identyfikator rekordu:  o46768
prof. zw. dr hab. Tadeusz Marian Wilczok
Dyscypliny KBN: biologia medyczna
Specjalności: biochemia, biofizyka molekularna, biologia molekularna
Miejsca pracy, zajmowane stanowiska, pełnione funkcje: – Katedra Biologii Molekularnej i Genetyki Medycznej ŚlAM

Tu biogram

—————-

abcnet

Tadeusz Wilczok TW „Andrzej”

Były rektor Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach oraz doktor honoris causa tej uczelni prof. dr hab. Tadeusz Wilczok przez 24 lata był Tajnym Współpracownikiem SB o pseudonimie „Andrzej” (nr ewid. 39221).

Do werbunku Tadeusza Wilczoka jako agenta SB doszło 7 grudnia 1959 r.

Wilczok został zwerbowany przez oficera kontrwywiadu kapitana Jana Kaczmarczyka do rozpoznania sprawy agenturalnego sprawdzenia krypt. „Fimila”. Figurantem w tej sprawie, czyli osobą rozpracowywaną na która donosił m.in. Wilczok, był Jan Boronowski, ówczesny szef Amatorskiego Klubu Filmowego „Śląsk” w Katowicach. Boronowskiego SB podejrzewała o działalność szpiegowską.

W archiwum IPN w Katowicach zachowało się na mikrofilmie zobowiązanie do współpracy z SB. Własnoręcznie napisane przez Wilczoka, który przyjął pseudonim „Andrzej”, nosi datę 6.11.1959 r.

W grudniu 1963 roku zapada postanowienie przekazanie TW „Andrzej” do grupy VI Wydziału II celem kontynuowania dalszej współpracy. Powód? „TW nie ma obecnie możliwości pracy po zagadnieniu wywiadu NRF”.

Tadeusz Wilczok robi karierę. Wyjeżdża na stypendia i kongresy, pisze artykuły naukowe publikowane w czasopismach krajowych i zagranicznych. Szczegóły wyjazdów i kontaktów naukowych można przeczytać m.in. tutaj: http://dokument.sum.edu.pl/monogram.asp?idm=2772

Naukowiec wciąż jest związany z SB. W czasie rocznego pobytu Wilczoka na stypendium w USA w lipcu 1965 roku Wilczok współpracuje wtedy z wywiadem PRL. Był „wykorzystywany po zagadnieniu stypendystów”. Innymi słowy – składał doniesienia na temat kolegów, z którymi przebywał i kontaktował się w USA.
Zachowała się też charakterystyka TW Andrzej z 1966 roku –
Wilczok był wtedy docentem chemii organicznej zatrudnionym w Instytucie Onkologii w Gliwicach.

„W lipcu 1965 roku wrócił z rocznego stypendium w USA. Przekazał SB charakterystyki polskich stypendystów będących w USA w tym samym czasie (m.in. Wojnarowskiego z Warszawy i Hierowskiego z Poznania)”.
Jak wynika z informacji TW Andrzej „Obaj zachowywali się niewłaściwie prosząc o pomoc materialną rożne instytucje opowiadając o sobie jako o biednych naukowcach. Jednocześnie negatywnie wyrażali się o PRL i panującym ustroju. Ponadto przekazał informacje o stypendystach którzy odmówili powrotu do kraj -jak np. Gross i Borowska”.

TW Andrzej opracowywał dla potrzeb Grupy VI Wydziału II SB w Katowicach ob. Boronowską, która pozostawała w ich operacyjnym zainteresowaniu. Na początku listopada 1965 roku „Andrzej” poznał się z Karwackim, figurantem sprawy „Matador”, prowadzonej przez Grupę I Wydziału II.

Agent był oceniany przez SB wysoko. wiadczy o tym ton, w jakim pisał o dalszej współpracy Wilczoka z SB kpt. Ireneusz Werner z katowickiej SB:

„Wartościowa jednostka wykorzystująca w dużym stopniu własną inicjatywę, sprawdzony i zdyscyplinowany, prawdomówny. W styczniu 1968 roku został przejęty na kontakt przez tut. Grupę (VIII Wydz. II) z zamiarem wykorzystania po zagadnieniu atomistyki. Do chwili obecnej Wydział VIII Departamentu II nie przysłał wytycznych odnośnie tego zagadnienia. W konsekwencji TW Andrzej jest wykorzystywany minimalnie. Proponuję zawiesić współpracę z TW do czasu wypowiedzenia się przez Wydział VIII Departamentu II MSW odnośnie prowadzenia przez nas zagadnienia atomistyka”. Dlatego 1 marca 1969 roku Werner napisał raport o „zezwolenie na czasowe zawieszenie współpracy z TW Andrzej”
Kontakty Wilczoka z SB ustały tylko na kilkanaście miesięcy.

Następny zachowany raport ze spotkania z TW „Andrzej” nosi datę 6 maja 1970 r. Oficer SB zapytał Wilczoka o jego możliwości lub plany wyjazdów do krajów kapitalistycznych.
„Wilczok żalił się, że w ubiegłym roku tyle wyjeżdżał, że nie ma teraz pieniędzy na dalsze wyjazdy. Dlatego nie może np. skorzystać z zaproszenia na >>Międzynarodową Szkołę i Sympozjum<< zorganizowane przez NATO w Brukseli w sierpniu br. TW Andrzej przypuszcza, że organizatorom chodzi o zebranie odpowiedniego materiału naukowego do opracowania skutecznej broni bakteriologicznej, czyli znalezienie takiej komórki bakterii, która nie reaguje na bodźce zewnętrzne.

„TW Andrzej” współpracuje z SB od 1959 roku. Do współpracy jest chętny, nie ma dowodów na jego dekonspirację lub dwulicowość. Ze względu na swe kwalifikacje zawodowe (zajmuje kierownicze stanowisko w Akademii Medycznej w Rokitnicy, należy się spodziewać, że otrzyma tytuł profesora) biorąc udział w powyższym spotkaniu i utrzymując bezpośredni kontakt z Ledoux może oddać nam poważne usługi”.

Z datą 18.10.1975 r. zachowała się kolejna notatka dotycząca wyjazdu TW „Andrzej:
„Pozyskany w 1959 roku na zasadzie dobrowolności. Początkowo był wykorzystywany przez Wydział II do rozpracowania środowiska filmowców, a następnie kontroli operacyjnej cudzoziemców z KK przyjeżdżających do miejsca pracy „Andrzeja. W międzyczasie wielokrotnie przebywał zagranicą m.in. na stypendiach, sympozjach i wyjazdach prywatnych, wykonując parokrotnie zlecone mu zadania. Jest wartościowym TW i przekazuje istotne informacje z terenu Akademii Medycznej. W czasie wyjazdu do Austrii przez RFN otrzyma zadanie odnośnie uciekiniera Zbigniewa DYLI oraz ewentualne zdania uzgodnione z ppłk Niklem.”

10 grudnia 1976 roku powstał „Kierunkowy Plan Pracy dla TW Andrzej” sporządzony przez kierownika sekcji V Wydziału III „A” SB w Katowicach por. Marka Musiała.

Kierunki wykorzystania TW: Do Polski w ostatnim okresie czasu przyjeżdżają z USA przedstawiciele U.S. EPA (Environmental Protection Agency), którzy w ramach tzw. funduszu zbożowego zawierają umowy z polskimi naukowcami i placówkami naukowymi na wykonanie pewnych prac i zadań naukowych….Ponieważ te zadani wykonywane są na terenie Polski na naszej aparaturze i wykorzystywane nasze materiały, istnieje niebezpieczeństwo potencjalnego powstawania zagrożeń w postaci przecieku tajemnicy. Ponadto każdy z podjętych przez stronę polską tematów wiąże się z wyjazdami naukowców do USA oraz przyjazdami amerykańskich do Polski.

W 1982 roku powstała następująca charakterystyka TW „Andrzej:

„W okresie dotychczasowej współpracy z TW Andrzej odbyto 79 spotkań, w czasie których opracował 10 informacji napisanych oraz na podstawie informacji ustnych opracowano 69 notatek służbowych. Przekazane informacje dotyczyły środowiska filmowego, lekarskiego i naukowego ŚL. AM. Zadania Wilczokowi w czasie pobytów zagranicą zlecały także Departamenty: I, II, III MSW. […] Opanowany i obiektywny, jest jednostką sprawdzoną.

Współpracę z Tadeuszem Wilczokiem TW „Andrzej” Służba Bezpieczeństwa zakończyła w 1983 roku. Materiały złożono w archiwum Biura „C” w Katowicach.

Niedawno Prokuratura Okręgowa w Katowicach postawiła T. Wilczokowi zarzut doprowadzenia do niegospodarności w wysokości 45 mln zł.
Prokuratura uznała, że zaciągnięcie pożyczki na wznowienie budowy Akademickiego Centrum Medycznego w Zabrzu (ACM) przy uwzględnieniu, na jakim znajdowała się etapie, było niecelowe i niegospodarne. Natomiast przed nabyciem budynku pod rektorat należało zamówić operat szacunkowy, a nie płacić cenę określoną przez sprzedającego.

Były rektor Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, prof. dr hab. Tadeusz Wilczok w rozmowie ze mną zaprzeczył, że kiedykolwiek współpracował ze Służba Bezpieczeństwa. Zaprzeczył też, że był szantażowany przez osoby znające jego agenturalną przeszłość.

Źródło: 
———-
Zgromadzenie Fundatorów
Prof. Tadeusz Wilczok 
——
Gazeta Wyborcza,2008-06-23

Zdaniem Prokuratury Okręgowej w Katowicach prof. Tadeusz W., były rektor Śląskiej Akademii Medycznej, spowodował, że uczelnia straciła prawie 45 mln zł. Profesor nie przyznaje się do winy.

Zarzut niegospodarności dla Tadeusza W. to pierwszy efekt toczącego się od trzech lat śledztwa. Wszczęto je po serii artykułów w „Gazecie Wyborczej”, w których ujawniono kontrowersyjne decyzje finansowe byłego kierownictwa uczelni w sprawie budowy zaprojektowanego z wielkim rozmachem Akademickiego Centrum Medycznego w Zabrzu.

Centrum miało się składać z ogromnego szpitala, kampusu dla studentów i centrum technologii medycznych. Na wybudowanie całości potrzeba było około miliarda złotych. Ponieważ w budżecie państwa brakowało na ten cel pieniędzy, rektor Tadeusz W. i Adam Sałaniewski, dyrektor uczelni, postanowili wziąć w ING Banku Śląskim 40 mln zł pożyczki na wznowienie budowy. Senat akademii zgodził się na to jednomyślnie.

————–

DOKTORZY HONORIS CAUSA ŚLĄSKIEGO UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO

Tadeusz Marian WILCZOK

———–

Był najpierw agentem, potem został rektorem 

———

Przemówienie inauguracyjne JM Rektora Akademii Medycznej we Wrocławiu dr hab. dr h.c. Leszka Paradowskiego profesora nadzwyczajnego wygłoszone podczas uroczystości otwarcia roku akademickiego 2003/2004 w dniu 2 października 2003 roku

Najwyższą godnością, jaką może obdarzyć i wyróżnić środowisko akademickie jest godność doktora honoris causa. W pięknej Auli Leopodyńskiej godność tę otrzymało wielu wielce zasłużonych dla życia duchowego, kulturalnego, naukowego i politycznego osób

Do grona doktorów honoris causa naszej uczelni dołączy dziś prof. dr hab. Tadeusz Wilczok, JM Rektor Śląskiej Akademii Medycznej, wybitny naukowiec i nauczyciel. Witam Pana Panie Rektorze, jak zwykle serdecznie we Wrocławiu. Serdecznie witam towarzyszącą Panu rodzinę, syna z rodziną oraz grupę ponad czterdziestu profesorów, którzy przybyli z Panem, chcąc oddać Panu szacunek i dzielić z Panem radość z okazji wyróżnienia tym zaszczytnym tytułem

——–

ZASADY ETYCZNE I ORGANIZACYJNE BADAŃ NAUKOWYCH PROWADZONYCH W ŚLĄSKIM UNIWERSYTECIE MEDYCZNYM (d.ŚLĄSKIEJ AKADEMII MEDYCZNEJ) W KATOWICACH

Powyższe postanowienia mają zastosowanie do prac rozpowszechnianych w postaci drukowanej i w sieci Internet oraz prezentowanych oficjalnie wformie ustnej.“Zasady etyczne i organizacyjne badań naukowych prowadzonych w Śląskim Uniwersytecie Medycznym (d.Śląskiej Akademii Medycznej) w Katowicach” zostały opracowane przez Komitet Redakcyjny (powołany uchwałą nr 85/98 Senatu Śląskiej Akademii Medycznej zdnia 25 lutego 1998 r.) w składzie:……………

prof.dr hab. Tadeusz Wilczok,

———–

Głos Uczelni, 123,2003

Doktor honoris causa Akademii Medycznej

Godność doktora honoris causa wrocławskiej Akademii Medycznej otrzymał rektor Śląskiej Akademii Medycznej prof. Tadeusz Wilczok w dniu 2 października. Dzień wcześniej honorowy doktorat otrzymał od macierzystej uczelni – Śląskiej Akademii Medycznej.

Prof. Tadeusz WILCZOK – absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego i WSP w Katowicach jest wybitnym specjalistą w zakresie biochemii i biologii molekularnej, a zwłaszcza w badaniach nad biopolimerami oraz w dziedzinie inżynierii genetycznej.