Polityczna weryfikacja kadr na Uniwersytecie w Poznaniu po wprowadzeniu stanu wojennego – rok 1982

baner weryfikacja

Polityczna weryfikacja kadr na Uniwersytecie w Poznaniu [UAM]

po wprowadzeniu stanu wojennego – rok 1982

w:

Dzieje Uniwersytetu w Poznaniu w latach 1945‒2019 pod redakcją
Stanisława Jankowiaka i Tomasza Schramma. POZNAŃ 2019

https://press.amu.edu.pl/pl/dzieje-uniwersytetu-w-poznaniu-w-latach-19452019-5252.html

Weryfikacja kadr  (s.117-121) [ wyróżnienia – jw]
„Prace nad nowelizacją ustawy nie były jedynym obszarem aktywności władz
partyjnych zmierzających do podporządkowania sobie uczelni. Już w maju 1982 r.
minister zarządził dokonanie przeglądu kadr i oceny nauczycieli akademickich,
co w środowisku uważano za polityczną weryfikację. Do władz uczelni dotarło
pismo ministra zawierające zasady, kryteria i tryb przeglądu i oceniania kadr
akademickich. Były one wzorowane na wprowadzonych w 1979 r. okresowych
ocenach nauczycieli akademickich. Wszyscy pracownicy uczelni, z wyjątkiem
profesorów, byli zobowiązani do wypełnienia stosownej ankiety, dotyczącej ich
aktywności naukowej i dydaktycznej w ostatnich dwóch latach. Ankiety miały
być opiniowane przez bezpośredniego przełożonego, a następnie analizowane
i oceniane przez komisję instytutową lub wydziałową. W jej skład wchodzili:
dyrektor instytutu (lub dziekan), 2–3 samodzielnych pracowników nauki i przedstawiciele działających na uczelni partii politycznych.

Pracami weryfikacyjnymi kierowała komisja uczelniana, na której czele stał rektor. W jej skład wchodzili ponadto prorektorzy: prof. H. Orłowski jako zastępca przewodniczącego, prof. A. Kwilecki, prof. S. Paszyc, doc. J. Trojanek, a także prof. Andrzej Malinowski,
prof. Jadwiga Krzyżaniak, dr Jerzy Parysek, dr M. Karoński, prof. A. Szwarc,
przedstawiciel Wojewódzkiego Komitetu Obrony wicewojewoda poznański mgr
Stanisław Piotrowicz, oraz przedstawiciel ministerstwa mgr Jan Mariański.

Komisja ta zatwierdzała decyzje komisji wydziałowych. Fakt prowadzenia weryfikacji
budził ogromne emocje i sprzeciwy. Powszechnie wyrażano też niezadowolenie
z obowiązku wypełniania ankiet. Obawy dotyczyły przede wszystkim zaangażowanych w działalność Solidarności adiunktów, którym kończył się okres dziewięciu lat zatrudnienia, a nie zdążyli w tym czasie obronić habilitacji.

Zarządzona ocena oczywiście była motywowana politycznie, bowiem, według zarządzenia ministerstwa, ocena dorobku miała dotyczyć ostatnich dwóch lat. Nie było to więc przypadkowe rozporządzenie, gdyż, w powszechnym przekonaniu, w okresie karnawału Solidarności większość pracowników była pochłonięta dokonującymi
się przemianami, co w zasadniczy sposób odbiło się na ich aktywności naukowej.
Skoncentrowanie się na tym okresie przy ocenie było więc wyraźną „karą za Solidarność”. Inna sprawa, że część objętych akcją osób rzeczywiście nie wykazywała
się znaczącym dorobkiem naukowym. Ocenianych adiunktów próbowali bronić
niektórzy członkowie senatu postulując, by ocena dotyczyła dorobku z całego
okresu zatrudnienia. Krytycznie do pomysłu oceny pracowników ustosunkowały
się niektóre wydziały. Wskazywano, że odbywa się ona na podstawie pisma ministra (bez daty i podpisu), nie jest więc zgodna z podstawowymi aktami prawnymi.
Wskazywano, że jest ona sprzeczna nawet z właśnie uchwaloną ustawą o szkolnictwie wyższym.

Jak to określono w raporcie SB, weryfikacja została potraktowana przez większość pracowników UAM jako „wypowiedzenie wojny” przez władze.  Co ciekawe, organizacja partyjna na UAM też miała pewne wątpliwości
co do zasadności weryfikacji, oczywiście z innych powodów. Podkreślano, że
wyrzucenie ok. 100 osób musi spowodować kłopoty w dalszej działalności partii,
w powszechnej opinii obwinianej za te działania. Po drugie wskazywano, że może
to spowodować stworzenie grupy męczenników politycznych, która będzie chodziła w aureolach „ofiar czystki”. Przebywający w Poznaniu wicepremier Rakowski
zadeklarował publicznie, że weryfikacja nie spowoduje wyrzucania ludzi z pracy
za poglądy polityczne. Deklaracji tej nie traktowano jednak poważnie.

Opór środowiska przed polityczną weryfikacją pracowników spowodował, że rektor
Radwański nosił się z zamiarem złożenia rezygnacji z funkcji. Decyzję swą przedstawił podczas posiedzenia Kolegium Rektorskiego 28 maja. Obecni na zebraniu
dziekani nie zabrali głosu w tej sprawie, co miało swoją wymowę. Rektora, by nie
składał rezygnacji, przekonywali tylko prorektorzy. Milczenie dziekanów rektor
uznał za gest przeciwko sobie i zadeklarował, że podczas najbliższego posiedzenia
senatu złoży rezygnację.
Przeciwko weryfikacji zaprotestował nawet Senat UAM w specjalnej uchwale przyjętej 31 V 1982 r., którą poprzedziła burzliwa dyskusja na temat zasad
oceniania pracowników. Trudno było odmawiać władzom prawa oceny pracy
osób zatrudnionych na uczelni. Generalnie opowiadano się więc za przeprowadzaniem okresowej oceny pracowników i to zgodnie z ustawą z 1982 r. Senat
wyraził jednak zastrzeżenia co do zasad oceniania i sposobu przeprowadzenia
weryfikacji.
Jesteśmy zdania, że zawarte w analizie elementy oceny politycznej kadry naukowo-
-dydaktycznej Uczelni, budzący w obecnej sytuacji zrozumiałe niepokoje i wątpliwości,
musi być przeprowadzony w sposób szczególnie wyważony, a oceny formułowane kolegialnie winny być zgodne z duchem Ustawy i deklarowanym przez władze dążeniem
do porozumienia narodowego.
Podkreślano, że ocena musi mieć wnikliwy charakter i nie sprowadzać się
do pospiesznego, mechanicznego stosowania ustalonych kryteriów, a naczelnym kryterium powinna być przydatność do pracy naukowej i dydaktycznej.
W trakcie dyskusji prof. Fedorowski wskazał kilka mankamentów prowadzonej
oceny. Za niewłaściwy uznał pośpiech prowadzenia oceny, podkreślając, że przecież dotyczy ona ludzi. Komisje nie zostały na wydziałach formalnie powołane,
a miały skończyć pracę do 5 czerwca, co wykluczało rzetelną analizę ankiet,
i musiało prowadzić do krzywdzenia ludzi. Skrytykował też zasadę, że ocena
dotyczy ostatnich dwóch lat, w których burzliwe przemiany spowodowały, że
praca naukowa rzeczywiście zeszła na dalszy plan. Zasugerował więc, by ocena
dotyczyła całego okresu zatrudnienia. Wskazał też na fakt, że zaproponowane
w piśmie ministerstwa kryteria są bardzo płynne i dają możliwość dowolnej
interpretacji. Wreszcie prof. Fedorowski stwierdził, że wyniki ankiet nie mogą
być podstawą do zwalniania pracowników, bo ten proces powinien odbywać
się zgodnie z przepisami Karty Nauczyciela. W konkluzji zaproponował, by
ocenę pracowników przesunąć na wrzesień, a więc uwzględnić już działanie
nowej ustawy.

Z argumentami tymi w zasadzie zgodził się rektor Z. Radwański,
podkreślając, że podobne sugestie zgłaszał ministrowi i prezentował na zebraniu
rektorów. „Cel przeprowadzonej oceny wydaje się jasny, chodzi o to, ażeby uprzedzić wejście w życie nowej ustawy o szkolnictwie wyższym i już teraz zwolnić
niektórych pracowników”. Rektor poprosił jednocześnie komisje oceniające, by
w swych pracach kierowały się dobrem uczelni. Krytycznie o akcji oceniającej
wypowiadali się dziekani: Alicja Karłowska-Kamzowa (Wydział Historyczny),
Alojzy Sajkowski (Wydział Filologiczny) i Julian Musielak (Wydział Matematyki
i Fizyki). Dziekan Musielak dodał, że jego zdaniem akcja oceniająca ma charakter
represyjny, szczególnie wobec adiunktów, bowiem nakazuje w terminie 2–3 lat
przeprowadzić habilitację, co jest nierealne. Co ciekawe podobnego zdania był
przedstawiciel KZ PZPR UAM, dr Karoński, uznając że ocena ma charakter
akcji weryfikacyjnej i gdyby ściśle ją przeprowadzić, to trzeba byłoby zwolnić
40% adiunktów. Przekonywał jednak, że nie ma to charakteru akcji politycznej
i żadne listy proskrypcyjne w komitetach partii nie są sporządzane. Zaapelował
równocześnie, by nie być dwulicowymi i akceptować fałszywe opinie oraz tolerować miernotę naukową. Padające głosy rektor uznał za wzywanie do podjęcia
przez niego działań przeciwko ocenie. Profesor Radwański wyjaśnił jednak, że
zadaniem rektora nie jest dyskutowanie z ministrem, ale wykonanie poleconego
mu zadania albo złożenie rezygnacji z funkcji. Kwestią podstawową, dodał, jest więc zaufanie senatu do rektora i przekonanie, że przeprowadzi ocenę w sposób
uczciwy. W związku z tym rektor Radwański poprosił o wyrażenie mu votum
zaufania deklarując, że w przypadku negatywnego wyniku natychmiast złoży
rezygnację. Zabierający głos w dyskusji na ten temat podkreślali jednak, że mają
zaufanie do rektora, który w ciągu tych trudnych miesięcy starał się pracować dla
dobra uczelni. Swe wątpliwości wyraził natomiast dr P. Łączkowski, stwierdzając,
że sprawozdanie rektora miało szereg braków, a nastroje wobec obecnej ekipy
rektorskiej są różne, nie weźmie więc udziału w głosowaniu. Senat większością
głosów (przy pięciu przeciwnych i siedmiu wstrzymujących) poparł jednak rektora. Nie oznaczało to, że wśród pracowników UAM władze rektorskie uznawano za swoje. Wyrazem tego były koncepcje przeprowadzenia absolutoriów
bez udziału aktualnych władz, za to w obecności rektora Ziółkowskiego. Byłoby
to manifestacyjnym nieuznawaniem aktualnych władz uczelni. Plany takie miały
Wydziały: Biologii i Filologii Polskiej. Byłaby to oczywiście manifestacja oporu.
Podczas absolutorium Filologii Polskiej i Klasycznej, za zgodą władz uczelni,
wręczanie kart odbywało się przy akompaniamencie pieśni „Żeby Polska była
Polską”. Nie doszło jednak do innych form manifestacji.
W przyjętej uchwale senat wyraził dezaprobatę z powodu pospiesznego
prowadzenia oceny pracowników. Równocześnie zaapelowano do członków
komisji, by w swym działaniu kierowali się dobrem uczelni i pracowników,
a także dobrymi obyczajami akademickimi, a do wszystkich zatrudnionych,
by zastosowali się do zarządzeń władz uczelni w związku z oceną. Jednak,
mimo iż władze uniwersyteckie starały się wybrać najlepszą dla pracowników
drogę postępowania, nie uchroniło ich to przed krytyką części środowiska.
Na uczelni kolportowano ulotki niesłusznie oskarżające rektora o chęć przekształcenia akcji oceniającej w rozprawę z członkami Solidarności. Poważne
obawy co do przyszłości pojawiły się w momencie, gdy z funkcji I sekretarza KW
PZPR w Poznaniu odwołano Edwarda Skrzypczaka, wybranego na tę funkcję
w sposób demokratyczny i nie z grona aktywistów KW, co nie odpowiadało
grupie „twardogłowych”. Zaniepokoiło to nawet uczelnianą organizację partyjną.
Pierwszy sekretarz KZ PZPR zwołał zebranie sekretarzy POP, podczas którego
dyskutowano o odwołaniu Skrzypczaka. W wypowiedziach podkreślano, że
zdymisjonowano osobę cieszącą się autentycznym autorytetem i popularnością,
co przyniesie szkodę partii, I sekretarz uznał nawet, że odbyło się to niezgodnie
ze statutem partii i namawiał do protestu. Projekt takiego pisma sformułowany
był w ostrym tonie. Służba Bezpieczeństwa obawiała się nawet, że Michał Karoński będzie nawoływał do składania legitymacji partyjnych. Obawy okazały się
nieuzasadnione, ale podczas tego spotkania Karoński złożył rezygnację z funkcji. Na miejsce odwołanego Skrzypczaka na I sekretarza KW PZPR mianowano
gen. Łukasika. Gest ten odczytano jako zapowiedź zaostrzenia kursu, co mogło
się odbić na sposobie przeprowadzenia weryfikacji pracowników UAM. Obawy
co do represyjności oceny okazały się na szczęście przesadzone, a sama akcja
nie była aż tak drastyczna, bowiem generalnie przełożeni starali się wystawiać
ocenianym pracownikom pozytywne opinie. W kręgach partyjnych uznano więc,
że jeśli ma to być prawdziwa weryfikacja to trzeba zmienić władze rektorskie
i powołać nową komisję oceniającą. Komisja uczelniana zakończyła prace 18 VI
1982 r. po przeanalizowaniu decyzji komisji wydziałowych. Na 1700 objętych
nią pracowników ankiety nie złożyło tylko pięć osób. Trzeba podkreślić, że cześć
asystentów, którym mijał ustawowy termin zatrudnienia już wcześniej otrzymała
wypowiedzenia. Dotyczyło to 23 osób. Uwaga Komisji skoncentrowana była na
adiunktach, którzy w okresie minionych dziewięciu lat nie przygotowali rozprawy
habilitacyjnej oraz tych, którzy otrzymali od komisji wydziałowych negatywne
oceny. Decyzją komisji 44 adiunktom przedłużono zatrudnienie, zobowiązując
ich jednocześnie do przygotowania rozprawy habilitacyjnej w ciągu dwóch lat,
13 adiunktów przeniesiono na inne stanowiska, dwie osoby przeniesiono do innych instytutów. Siedem osób otrzymało wypowiedzenia umów o pracę. Komisja
zmieniała też niektóre decyzje komisji wydziałowych, np. na filologii angielskiej
komisja oceniła negatywnie czterech pracowników. Po weryfikacji trzy osoby
przesunięto na inne stanowiska a utrzymano decyzję co do jednej. We wrześniu
dokonano także podsumowania akcji oceniającej pracowników UAM.
Zawieszenie z dniem 31 XII 1982 r. a następnie zniesienie 22 VII 1983 r.
stanu wojennego nie uspokoiło sytuacji na UAM. Z pewnego letargu budzili
się studenci. Wzrost ich aktywności znalazł swe odzwierciedlenie w udziale
w manifestacjach politycznych.

Lektury na rocznicę stanu wojennego

Weryfikacja kadr akademickich w stanie wojennym na wystawach IPN

Weryfikacja kadr akademickich w stanie wojennym

na wystawach IPN

(zdjęcia – Józef Wieczorek) 

Kontrola operacyjna środowisk akademickich przez SB – przykład śląski


Myśl na uwięzi.

Kontrola operacyjna środowisk akademickich województwa katowickiego przez Służbę Bezpieczeństwa w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku. Studia i szkice, red. Adam Dziuba i Mirosław Sikora, Wyd. Oddz.I PN w Katowicach, Uniwersytet Śląski . Katowice 2010, 430 s.

Spis treści

Adam Dziuba, Mirosław Sikora, Wstęp

Adam Dziuba, Mariusz Mrzyk, Wydział III-1 KW MO/WUSW Katowice i jego funkcjonariusze

Adam Dziuba, Mariusz Mrzyk, Skala i metody inwigilacji Uniwersytetu Śląskiego w latach osiemdziesiątych

Adam Dziuba, Uniwersytet Śląski jako teren operacji kontrwywiadu i wywiadu SB. Zarys zagadnienia

Adam Dziuba, Mariusz Mrzyk, Stan wojenny i „stan oblężenia”. Działania SB wobec Instytutu Fizyki Uniwersytetu Śląskiego w latach osiemdziesiątych

Tomasz Kurpierz, Niezależne Zrzeszenie Studentów na Uniwersytecie Śląskim w optyce i działaniach Służby Bezpieczeństwa (1980–1989). Zarys zagadnienia

Mirosław Sikora, Środowisko akademickie Politechniki Śląskiej jako „obiekt” zainteresowania SB. Wybrane wnioski i perspektywy badawcze. Ze szczególnym uwzględnieniem lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych

Krzysztof Łojan, Nie tylko „Medycyna”. Działania Służby Bezpieczeństwa wobec Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach w latach osiemdziesiątych

Adam Dziuba, Mirosław Sikora, SB wobec Wyższej Szkoły Ekonomicznej/Akademii Ekonomicznej w Katowicach w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Przyczynek badawczy

Ewelina Małachowska, Działania aparatu bezpieczeństwa wobec duszpasterstwa akademickiego diecezji katowickiej w latach siedemdziesiątych

 

Tropienie naukowców negatywnie oddziaływających na studentów

Tropienie naukowców negatywnie oddziaływających na studentów

(przykład Uniwersytetu Śląskiego  w okresie stanu wojennego)

Na podstawie nominacji ministerialnej z 29 maja 1982 r. z dniem l czerwca stanowisko rektora objął prof. Sędzimir Maciej Klimaszewski9*. Sekretariat KW PZPR w Katowicach udzielił mu rekomendacji na to sta­nowisko 31 maja 1982 r., a jednocześnie zaaprobował „propozycję w spra­wie przeprowadzania weryfikacji kadry kierowniczej uczelni województwa katowickiego” i wyznaczył sekretarzy KW do kierownictw komisji we­ryfikacyjnych w uczelniach województwa katowickiego. Ponadto polecił dokonać spisu naukowców od stopnia doktora wzwyż, którzy ukończyli studia w ZSRR, i „rozpatrzyć możliwość podjęcia przez nich pracy dydak­tyczno-naukowej na wyższych uczelniach oraz w instytutach naukowo-badawczych”59.

Kolejnym zadaniem nowego rektora miał się stać powszech­ny przegląd i ocena nauczycieli akademickich, którego przeprowadzenie w dniach 14 maja-30 czerwca 1982 r. nakazywało zarządzenie ministra nauki, szkolnictwa wyższego i techniki. Powszechny sprzeciw środowiska naukowego w całym kraju wzbudziło to, że przeglądu miały dokonywać specjalne komisje, nie zaś ciała kolegialne uczelni100.

Komisje weryfikacyjne na szczeblu wydziałów rozpoczęły prace na US w czerwcu 1982 r. Ich gorliwość w tropieniu naukowców negatywnie od­działywających na studentów była różna. Na przykład na WFil do zwol­nienia z pracy zakwalifikowano takich 20, na WPiA zaś żadnego, mimo że wielu jego pracowników czynnie zaangażowało się po stronie „Solidarno­ści”, a kilku zostało internowanych. Te swoiste „listy proskrypcyjne” komi­sji wydziałowych weryfikowała później komisja uczelniana101.

Weryfikacja kadr okazała się smutną kartą w historii uczelni. Prace nad nią ukończono w czerwcu, nowy I sekretarz KU PZPR doc, Kazi­mierz Szymiczek102 mógł więc przedstawić wyniki plenum KU PZPR UŚ 7 lipca 1982 r.

Komisję uczelnianą rozpatrującą wnioski komisji wy­działowych tworzyli: rektor prof. Klimaszewski, prof. Aleksander Jachowicz, prof. Maksymilian Pazdan, doc. Jerzy Szydłowski, płk Werszler, doc. Szymiczek (reprezentant KU PZPR UŚ) i przedstawiciele Woje­wódzkiego Komitetu Obrony: sekretarz KW PZPR w Katowicach Jan Zieliński oraz Zygmunt Lebda-Wyborny z Wydziału Nauki i Oświaty KW (a także Werszler, będący jednocześnie reprezentantem Senatu uczelni).

Okresowo pojawiał się przedstawiciel ministerstwa, ale „jego udział był bierny i nie do końca”. Posiedzenie komisji odbyło się 16 czerwca. Zaaprobowano wówczas ok. 80 decyzji o zwolnieniu z pracy, nie wliczając 25 spraw o charakterze „rotacyjnym”, których komisja nie rozpatrywała. Jak stwierdził Szymiczek: „Motywacja wypowiedzeń z pracy jest dwojaka. W znacznej większości tych wypowiedzeń motywacją jest słaby rozwój naukowy (ok. 60 zwolnień), jednak w ok. 20 przypadkach jest motywacją negatywny wpływ wychowawczy na studentów”.

Dalej wyjaśniał: „Spośród tych osób, które są zaliczane do opozycji politycznej, wnioski o zwolnienie zostały sformułowane wszędzie tam, gdzie komisja stwierdzała rzeczywiste oddziaływanie tych osób na środowisko studenckie. Natomiast powstrzymała się od tego tam, gdzie działalność tych osób ograniczała się do grup pracowniczych”.

Komisja zaakceptowała wszystkie wnioski komisji wydziałowych dotyczące zwolnienia z powodu słabego rozwoju naukowego. Ponadto samodzielnie podjęła decyzję dotyczącą zwolnienia 10 adiunktów (rzekomo z tego samego powodu). W przypadku części osób wywierających zły wpływ na studentów zastosowano rozmowę ostrzegawczą z rektorem, który miał im przekazać negatywną ocenę i odebrać deklarację „właściwego wypełniania obowiązków nauczyciela akademickiego”.

Jak stwierdził doc. Szymiczek, wnioski o zwolnienia rozłożyły się nierównomiernie. Najwięcej, bo aż 30, sformułowano ich na WFil, na WNS – 17, na WMFCh – 10, na pozostałych wydziałach liczba ta nie przekraczała 4. Szymiczek przekazał plenum, że egzekutywa KU PZPR UŚ oceniła prace komisji wysoko, podobnie jak polityczną odpowiedzialność rektora, i powierzyła organizacji PZPR Katowice – KU PZPR US, Komitet Uczelniany PZPR UŚ 15, Pismo Leszka Ogiegły do Plenum KU PZPR UŚ, Katowice, 29 V 1982 r., k- 180; ibidem. Protokół nadzwyczajnego ple­narnego posiedzenia KU PZPR UŚ 31 V i 2 VI 1982 r., k. 186-S92; A- Drogoń, Życie społeczne i polityczne Uczelni…, s. 252). partyjnej obowiązek „czynnego wsparcia tych decyzji poprzez akcję wy­aśniającą na terenie uczelni”103.

Z powodu „negatywnego oddziaływania wychowawczego na studentów” lub podobnych przesłanek zwolniono mgr Mirosławę Błaszczak, dr Wandę Poniatowską-Grochalską, dr. Jana Danielskiego, dr. Wojciecha Stasińskiego, dr. Jerzego Świecę, dr. Bogdana Kopańskiego, mgr. Wiesława Szmigiela, dr. Edwarda Sołtysa (zmieniono mu wprawdzie warunki wypowiedzenia, ale w ankiecie kwalifikacyjnej pozostał zapis o „dezintegrowaniu” środowiska) – pracowników WNS, mgr. Wojciecha Ligęzę, dr. Stanisława Gawlińskiego (w ankiecie kwalifikacyjnej figuruje zapis o „negatywnej postawie”), mgr. Jerzego Ilga (podobny zapis w ankiecie), dr. Leonarda Neugera (zapis w ankiecie: „ekstremalny działacz »Solidarności«”) z WFil, dr. Sławomira Bugajskiego (rektor w notatce stwierdził, że chodziło o „negatywne oddzia­ływanie na studentów”) z WMFiCh, dr. Łukasza Plesnara z WRTV (w ankie­cie znajduje się zapis o „negatywnym oddziaływaniu”).

Wobec niektórych aktywistów „Solidarności” posłużono się formułą o zwolnieniu „na skutek braku dalszego postępu w rozwoju naukowym” lub podobną, mimo że przyczyna była ewidentnie polityczna. Do nich należeli dr Ewa Sowa i mgr Piotr Kalinowski z WNS, mgr Michał Jaworski z WMFCh oraz mgr Krzysztof Wrześniewski i mgr Piotr Rajski z WRTVI<M.

Wprawdzie większości prac nad typowaniem naukowców „negatywnie oddziaływających wychowawczo” dokonała uczelnia we własnym zakresie, jednak co najmniej w kilku przypadkach posłużyła się opiniami sfor­mułowanymi przez SB i przekazanymi przez tę instytucję rektorowi105.

Najwięcej wniosków zalecających zwolnienie z pracy z powodu „ne­gatywnego oddziaływania na studentów” powstało na WNS. Należy jed­nak podkreślić, że jego dziekan – prof. Jan Kantyka – znalazł się wówczas pod silną presją KW PZPR. Na posiedzeniu egzekutywy katowickiego KW 13 maja 1982 r. zalecono m.in., by Wojewódzka Komisja Kontroli Partyjnej ostrzegła go „w związku z niewłaściwą postawą, jaką zajmuje”. Ponadto sekretarz KW, pracownik UŚ prof. Witold Nawrocki, miał „przeprowa­dzić rozmowy ostrzegawcze ze studentami oraz dokonać rozeznania wśród kadry naukowej, zwłaszcza na Wydziale Nauk Politycznych [właśc. Spo­łecznych]”106.

Nie bacząc na naciski władzy partyjnej, Komisja ds. oceny nauczycieli akademickich na WNS 3 czerwca zdecydowała, że wnioski o rozwiązanie umowy o pracę sformułuje wobec 13 naukowców, z których pięciu spełniało kryteria osób prezentujących „negatywną postawę społeczno-polityczną” (przy czym postulowano, by dwie z nich „przenieść do innej placówki badawczej” – zapewne SIN)107. Komisja uczelniana uzupełniła listę wydziałową o kolejnych pięciu pracowników, znanych z antysystemowego zaangażowania10*. W ten sposób spełniła oczekiwania zwierzchniej instancji partyjnej.

Mimo to egzekutywa KW zgłosiła 24 czerwca poważne pretensje pod adresem kierownictwa, naukowców i studentów WNS. Postanowiła doko­nać oceny postaw kierownictwa i członków PZPR na WNS w czasie we­ryfikacji kadr i ukarać za naruszenie uchwał VII Plenum KC w sprawie struktur poziomych. Ponadto miała zostać przeprowadzona „rzetelna” we­ryfikacja kadry i ocena postaw studentów, Wydział Nauki i Oświaty KW zaś zobowiązano do przedstawienia wniosków „w sprawie poprawy sytua­cji politycznej lub zasadności funkcjonowania Wydziału”109.

Pozornie sprawę weryfikacji zamknięto, gdy 30 września skończył się zwolnionym okres wypowiedzenia (ale niektórzy spośród nich zaskarżyli de­cyzję rektora, co skończyło się przewlekłym postępowaniem sądowym)110.

5 października 1982 r. doc. Szymiczek podzielił się z egzekutywą wnioska­mi z narady pierwszych sekretarzy komitetów uczelnianych PZPR, która odbyła się w KC PZPR 24 września. Rozpatrywano na niej także zagad­nienie weryfikacji kadr. Omówił je prof. Eugeniusz Duraczyński.

Z przed­stawionych przez niego danych wynikało, że na 87 uczelniach wyższych w Polsce przeglądowi poddano ok. 55 tyś. nauczycieli akademickich. Na podstawie decyzji kadrowych 1400 osób zwolniono, w tym 90 proc. w ra­mach rotacji; tylko 140 decyzji miało inny charakter, mimo że „założenia były przede wszystkim takie, by oceniać równolegle osiągnięcia zawodowe i postawy obywatelskie nauczycieli akademickich”,..

——–

fragmenty tekstu : Adam Dziuba, Mariusz Mrzyk
Represje stanu wojennego wobec naukowców Uniwersytetu Śląskiego

z:

Stłamszona nauka?

Inwigilacja środowisk akademickich i naukowych przez aparat bezpieczeństwa

w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku,

pod red. Piotra Franaszka, Warszawa 2010,

Bądźmy solidarni w prawdzie, byśmy nie byli osamotnieni, kiedy zapanuje zakłamanie (weryfikacja 1982 r. Na UW)

BĄDŹMY SOLIDARNI W PRAWDZIE,

BYŚMY NIE BYLI OSAMOTNIENI, KIEDY ZAPANUJE ZAKŁAMANIE

(weryfikacja 1982 r. Na UW)

Do społeczności akademickiej Uniwersytetu Warszawskiego

Po tzw. weryfikacjach, przeprowadzonych przez władze w środowisku dziennikarskim i wśród pracowników instytucji centralnych, przyszła kolej na środowisko akademickie. W naszym przypadku akcja nosi nazwę „przeglądu i oceny nauczycieli akademickich” i wg pisma MNSzWiT „powinna służyć zarówno ocenianym pracownikom akademickim, motywując ich do lepszej pracy, jak i doskonaleniu polityki kadrowej”.

Na czym polega owo doskonalenie polityki kadrowej, wiemy choćby na podstawie przebiegu i wyników „weryfikacji” środowiska dziennikarskiego. Mowa o tym zresztą w cytowanym piśmie.

Doskonalenie polityki kadrowej powinno się m.in. wyrażać w „kształtowaniu pozytywnych postaw i zachowań nauczycieli’ akademickich”. Władze wiedzą, jakie postawy i zachowania są pozytywne, i na uczelni mogą zostać tylko ci, którzy owe postawy i zachowania akceptują.

Równocześnie jednak, w celu zachowania pozorów, trzeba stworzyć wrażenie, że władze działają praworządnie, w trosce o państwo, obywatela i dobro nauki polskiej. W tym celu należy zadbać o pozory legalizmu, wmówić ludziom, że oceny mają charakter merytoryczny, a decyzje podejmują godni zaufania członkowie ich społeczności. Potem legalnie, bo korzystając z prerogatyw nadanych prawem kaduka komisji wyższego szczebla, usunie się z pracy tych, którzy są niepokorni, i tych, którzy się czymś narazili, oraz dla zaćmienia obrazu pewną liczbę osób przypadkowych.

A wszystko po to, by spacyfikować, rozbić i zastraszyć środowisko.

Na Uniwersytecie ma być ład i porządek. I to właśnie ten lad i ten porządek. Czy nasza ocena jest słuszna?

Oto fakty:

„przegląd” ma być przeprowadzony niezależnie od tego, że w bieżącym roku akademickim dokonano już merytorycznych ocen okresowych zgodnie z odpowiednimi uchwałami Senatu i rad wydziałowych, a wyniki tych ocen zostały zakomunikowane zainteresowanym;

w skład uczelnianej komisji oceniającej wchodzą „przedstawiciele WKO (Wojewódzkiego Komitetu Obrony), Komitetu Uczelnianego PZPR oraz komitetów ZSL i SD, jak również przedstawiciele Senatu szkoły”. W pracach komisji uczelnianych uczestniczy także przedstawiciel MNSzWiT;

decyzje komisji wydziałowych nie są wiążące dla uczelnianej komisji oceniającej, która „powinna … przyjąć bądź skorygować oceny dokonane przez komisje oceniające niższego szczebla oraz formułować odpowiednie wnioski osobowe do realizacji przez właściwe organa szkoły” (komisje niższych szczebli wniosków takich nie formułują);

nie przewiduje się żadnego trybu odwoławczego ani dla zainteresowanych, ani dla komisji niższego szczebla (tak więc nie ma co liczyć, że obronią nas „dobre” komisje wydziałowe);

przy narzuconych przez MNSzWiT terminach (koniec przeglądu na 20 czerwca) nie jest możliwe zapoznanie się poszczególnych komisji z dorobkiem naukowym i dydaktycznym zainteresowanego;

  • przedmiotem oceny (wyznaczonym w pierwszej kolejności) jest „postawa moralno-etyczna i społeczno-polityczna, wyrażająca się w szczególności w akceptacji zasad ustrojowych ujętych w Konstytucji PRL, a także wymagań sformułowanych w przepisach prawnych dotyczących szkolnictwa wyższego”. Otóż ankieta, która każdemu z nas zostanie przedstawiona do wypełnienia i która stanowi jedyną jawną dla zainteresowanego podstawą oceny, nie zawiera żadnych pytań umożliwiających zajęcie stanowiska w powyższej kwestii. A zatem ocena w tej sprawie musi być arbitralnie sformułowana przez komisje.

Nie ulega wiec wątpliwości, że cala akcja przeprowadzona jest po to, aby usunąć z uczelni z przyczyn politycznych cześć naszej akademickiej społeczności. Po stronie władz jest siła. Po naszej — poczucie własnej godności i międzyludzka solidarność. Oni walczą o władzę, my o ideały, bez*których uniwersytet przestanie istnieć.

Wzywamy wszystkich członków społeczności akademickiej Uniwersytetu Warszawskiego do poparcia działań władz akademickich mających na celu niedopuszczenie do akcji weryfikacyjnej.

Wzywamy do niewypełniania ankiet oraz nieudzielania informacji związanych z weryfikacją.

Wzywamy do nieuczestniczenia w pracach komisji oceniających.

Wzywamy do odmowy w przypadku weryfikacyjnych rozmów indywidualnych.

Wzywamy do podejmowania wszystkich działań mogących zakłócić i opóźnić akcję weryfikacyjną.

BĄDŹMY SOLIDARNI W PRAWDZIE, BYŚMY NIE BYLI OSAMOTNIENI, KIEDY ZAPANUJE ZAKŁAMANIE.

Warszawa, dn. 26.Y.1982

NSZZ”Solidarność” Uniw. Warszawskiego

z: joanna mantel- niecko, przy współpracy Marii Stanowskiej, Haliny Suwały, Beaty Chmiel

Ewy Pankiewicz

Próba sił. Źródła do dziejów Uniwersytetu Warszawskiego po 13 grudnia 1981

Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 1991

ZASADY, KRYTERIA I TRYB PRZEGLĄDU l OCENY NA UCZYCIELI AKADEMICKICH

Zasady, kryteria i tryb przeglądu i oceny nauczycieli akademickich ( r.1982)

Załącznik do pisma DKZ-III-610-10/B2

MINISTERSTWO NAUKI, SZKOLNICTWA WYŻSZEGO I TECHNIKI

ZASADY, KRYTERIA I TRYB PRZEGLĄDU l OCENY NAUCZYCIELI AKADEMICKICH

Biorąc pod uwagę doświadczenia uzyskane w toku zainicjowanych w 1979 r. okresowych ocen nauczycieli akademickich ustala się następujące zasady i kryteria a także tryb przeglądu i oceny nauczycieli akademickich, który winien być przeprowadzony i zakończony do 20 czerwca 1982 r.

1. Przegląd i ocena nauczycieli akademickich powinna służyć zarówno ocenianym pracownikom, motywując ich do lepszej pracy, jak i doskonaleniu polityki kadrowej.

2. Przeglądem i oceną kadr należy objąć nauczycieli akademickich zatrudnionych w szkołach wyższych za wyjątkiem tych, którzy zostali zatrudnieni w okresie ostatnich trzech miesięcy oraz rozwiązujących do końca roku akad. 1981/82 stosunek pracy (zwolnienia, emerytury). Nauczyciele akademiccy winni być oceniani za okres ostatnich dwóch lat.

3. Ocena rektorów i prorektorów dokonana zostanie w innym trybie.

4. Przegląd ma charakter dwustopniowy. Oceny nauczycieli akademickich powinny dokonać komisje oceniające, działające na wydziałach lub w instytutach, a w razie potrzeby także w innych jednostkach organizacyjnych szkoły.

Oceny dziekanów i prodziekanów a także przewodniczących i członków komisji oceniających powinna dokonać uczelniana komisja oceniająca, która jednocześnie powinna sprawować ogólny nadzór nad przeglądem, przyjąć bądź skorygować oceny dokonane przez komisje oceniające niższego szczebla oraz formułować odpowiednie wnioski osobowe do realizacji przez właściwe organy szkoły. Komisje oceniające powołuje rektor szkoły wyższej.

W skład uczelnianej komisji oceniającej wchodzą przedstawiciele WKO, Komitetu Uczelnianego PZPR oraz Komitetów ZSL i SD — jeżeli działają one na uczelni jak również przedstawiciele senatu szkoły. W jej pracach będzie uczestniczył przedstawiciel Ministerstwa Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki.

Na przewodniczących komisji niższego szczebla należy powołać dziekanów lub prodziekanów, a w przypadku gdy zostaną one powołane w instytutach — dyrektorów lub wicedyrektorów instytutu.

Komisjom powołanym w innych jednostkach organizacyjnych szkoły np. w bibliotekach, etc. winni przewodniczyć dyrektorzy i kierownicy tych jednostek względnie ich zastępcy.

W skład tych komisji wchodzą przedstawiciele właściwych organizacji PZPR, organizacji politycznych a także przedstawiciele rad wydziałowych.

Podstawę oceny winny stanowić pisemne informacje przedstawione przez nauczyciela akademickiego zajmującego stanowisko do docenta włącznie na odpowiedniej ankiecie kwalifikacyjnej, stanowiącej załącznik do niniejszych „Zasad…”.

Tryb postępowania w odniesieniu do nauczycieli akademickich zajmujących stanowiska profesorów przedstawiony jest w pkt 7. Indywidualne osiągnięcia nauczyciela akademickiego należy oceniać na tle zadań i wyników pracy wydziału, instytutu czy też zespołu, w ramach którego pracuje.

Ocena nauczyciela akademickiego po jej akceptacji przez komisję uczelnianą winna mu zostać zakomunikowana oraz dołączona do jego akt osobowych.

5. W wyniku przeglądu i oceny nauczycieli akademickich należy doskonalić politykę kadrową szkoły wyższej. Powinno się to wyrażać w:

wykorzystaniu informacji uzyskanych w ramach przeglądu i oceny kadr dla podjęcia decyzji i działań na rzecz zapewnienia prawidłowego rozwoju najbardziej uzdolnionych i twórczych pracowników naukowych;

podjęciu decyzji o zwolnieniu z pracy nauczycieli akademickich nie wywiązujących się ze swych obowiązków, którzy w związku z tym w toku przeglądu uzyskali negatywną ocenę swej pracy oraz postawy;

krytycznej analizie obciążeń dydaktycznych nauczycieli akademickich na tle aktualnych rozmiarów kształcenia oraz w podejmowaniu w związku z tym decyzji o przemieszczeniach lub zwolnieniach nauczycieli akademickich nie posiadających wystarczającego obciążenia dydaktycznego;

kształtowaniu pozytywnych postaw i zachowań nauczycieli akademickich;

określeniu kierunków doskonalenia kwalifikacji nauczycieli akademickich oraz usprawnieniu organizacji i metod pracy zespołów naukowych oraz dydaktycznych, w tym również poprzez proporcjonalny rozdział obowiązków dydaktycznych w ramach szkoły wyższej oraz jednostki dydaktycznej.

Przedmiotem okresowej oceny nauczycieli akademickich jest:

a. postawa moralno-etyczna i społeczno-polityczna wyrażająca się w szczególności w akceptacji zasad ustrojowych ujętych w Konstytucji PRL, a także wymagań sformułowanych w przepisach prawnych dotyczących szkolnictwa wyższego;

b. działalność dydaktyczno-wychowawcza rozpatrywana z punktu widzenia poziomu i zdyscyplinowanego jej prowadzenia oraz aktywnego udziału w procesie wychowawczym, realizowanym zgodnie z zasadami socjalistycznej szkoły wyższej. Należy także ocenić stosowanie nowoczesnych metod dydaktycznych, jak również autorstwo wyróżniających się pomocy dydaktycznych;

c. działalność naukowo-badawcza i rozwojowa oraz udział we wdrożeniach. W głównej mierze należy poddać ocenie poziom wykonanych i ogłoszonych prac badawczych, poziom prac realizowanych w ramach współpracy z gospodarką narodową i ich znaczenie dla rozwoju gospodarki, a także aktywny udział w kongresach i konferencjach naukowych;

d. kształcenie kadr naukowych i podnoszenie ich kwalifikacji oraz doskonalenie kadr z wyższym wykształceniem;

e. działalność organizacyjna prowadzona na terenie szkoły wyższej lub danej jednostki dydaktycznej;

f. podnoszenie własnych kwalifikacji naukowych i zawodowych;

g. analiza celowości wyjazdów zagranicznych oraz ocena korzyści naukowych wynikających z tych wyjazdów.

Biorąc pod uwagę zróżnicowane zadania realizowane przez nauczycieli akademickich w zależności od kwalifikacji i zajmowanych stanowisk celowe jest odpowiednie zróżnicowanie kryterium ocen. W odniesieniu do profesorów (którzy przeszli uprzednio cały system postępowania kwalifikacyjnego do uzyskania tytułu naukowego, dokumentując swój dorobek naukowy i dydaktyczny) przegląd i ocena winna zostać dokonana bez wymogu przedstawiania przez nich arkusza kwalifikacyjnego.

W związku z tym rekomenduje się pisemne zwrócenie się do profesorów z prośbą o wskazanie, które ze swych osiągnięć w okresie ostatnich 2 lat uważają za najwartościowsze. Ocena powinna koncentrować się na: udziale profesorów w rozwoju nauki i tworzeniu szkół naukowych, wynikach uzyskanych przez podległe zespoły naukowe czy dydaktyczne oraz na ich osobistym zaangażowaniu zarówno w działalność dydaktyczno-wychowawcza, jak i w rozwijanie socjalistycznych postaw obywatelskich wśród studentów i pracowników,

W odniesieniu do docentów na podstawie analizy i oceny ich postawy moralno-politycznej, twórczego wkładu w rozwój reprezentowanej dyscypliny naukowej, wdrożeniach, wynalazkach, kształceniu młodej kadry naukowej, działalności dydaktyczno-wychowawczej (z uwzględnieniem autorstwa podręczników, skryptów, itp.) oraz organizacyjnej, należy również ocenić możliwość uzyskania przez nich w ciągu najbliższych lat tytułu naukowego a także zasadność dalszej ich pracy w jednostce dydaktycznej na dotychczasowym stanowisku.

W odniesienia do pozostałych nauczycieli’ akademickich analiza i ocena ich. postawy moralno-politycznej, zaangażowania i osiągnięć w realizacji procesu dydaktyczno-wychowawczego, a także poziomu prac naukowych i wdrożeniowych winny stanowić podstawę decyzji co do ich

dalszej pracy na zajmowanym stanowisku.

W szczególności należy określić w stosunku do:

adiunktów — możliwości uzyskania w najbliższym czasie (2 do 3 lat) stopnia naukowego doktora habilitowanego.

W przypadku braku takich możliwości należy adiunkta zwolnić z pracy lub wyjątkowo przesunąć go na inne stanowisko — gdy będzie to korzystne dla szkoły.

Adiunkci, którzy pomimo dotychczasowego 9-letniego zatrudnienia na tym stanowisku nie przedstawili rozprawy habilitacyjnej, powinni być zwolnieni z pracy;

s t. asystentów — możliwości terminowego zakończenia pracy doktorskiej, a gdy okaże się to niemożliwe, należy zwolnić z pracy;

asystentów j asystentów stażystów — przydatność do pracy dydaktyczno-wychowawczej, predyspozycje do pracy naukowej oraz wyniki uzyskane w podwyższaniu kwalifikacji. Asystentów i asystentów stażystów, którzy nie sprawdzili się w pracy, należy zwolnić;

st. wykładowców i wykładowców — celowość dalszego zatrudnienia na tych stanowiskach uzasadnioną odpowiednimi kwalifikacjami i osiągnięciami dydaktycznymi, dążąc przy tym do ograniczenia liczebności tej grupy pracowników;

lektorów, nauczycieli przedmiotów, zawodów i umiejętności praktycznych oraz dyplomowanych bibliotekarzy i pracowników dokumentacji naukowej — efektywność pracy zawodowej uzasadniająca dalsze zatrudnienie na zajmowanych stanowiskach oraz udział w doskonaleniu zawodowym.

Pracowników nie posiadających wystarczających osiągnięć zawodowych należy zwolnić.

8. W przypadku, gdy w wyniku przeglądu t oceny okaże się koniecznym rozwiązanie stosunku pracy lub zmiana warunków pracy nauczycieli akademickich, należy decyzję w tej sprawie doręczyć zainteresowanemu przed dniem 30 czerwca 1982 r.

9. Sprawozdania z przeprowadzonych ocen rektorzy szkól wyższych powinni przekazywać Ministerstwu Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki do dnia 30 czerwca 1982 r. W sprawozdaniach tych należy podać, jakie decyzje kadrowe zostały podjęte bądź są przewidywane do podjęcia w wyniku przeglądu i oceny kadr.

    1. W szkołach wyższych, w których zgodnie z pismem ministra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki DKZ-111-610-8/79 z dnia 30 listopada 1979 r. dokonano w 1982 r. przeglądu i oceny nauczycieli akademickich, nie należy go powtarzać, jeżeli przy jego przeprowadzeniu stosowano zasady i kryteria nie odbiegające od przedstawionych w niniejszych „Zasadach…”. Rektorzy tych szkół winni natomiast nadesłać w pilnym trybie do MNSzWiT sprawozdania uwzględniając dane i informacje o których mowa w pkt. 9.


      wg Joanna Mantel- Niećko

      przy współpracy Marii Stanowskiej,Haliny Suwały, Beaty Chmiel,Ewy Pankiewicz

      Próba sił. Źródła do dziejów Uniwersytetu Warszawskiego po 13 grudnia 1981

      Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 1991


Jak uniemożliwiono władzom przeprowadzenie weryfikacji politycznej na UW (r. 1982- stan wojenny)

Jak uniemożliwiono władzom przeprowadzenie weryfikacji politycznej na UW

(r. 1982- stan wojenny)

Weryfikacja. Pierwsza próba

w: Joanna Mantel- Niećko, przy współpracy Marii Stanowskiej, Haliny Suwały, Beaty Chmiel, Ewy Pankiewicz

Próba sił – Źródła do dziejów Uniwersytetu Warszawskiego po 13 grudnia 1981

Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego 1991

Maj i czerwiec były dla UW miesiącami pełnymi wielkiego napięcia. Mniej więcej w połowie maja Ministerstwo przysłało do uczelni wytyczne w sprawie przeprowadzenia weryfikacji pracowników (dokument 15).

Nadeszła więc oczekiwana przez wszystkich od chwili ogłoszenia stanu wojennego czystka polityczna pracowników, której do tej pory udało się uniknąć.

NSZZ „Solidarność” UW wraz z Akademickim Ruchem Samoobrony ARS rozpropagowały na terenie UW teksty wyjaśniające cel władzy i nawołujące środowisko do oporu i nieuczestniczenia w żadnych komisjach powołanych przez władzę do przeprowadzenia weryfikacji (dokument 16 i 17).

Dla wyjaśnienia — przed 13 grudnia Senat powołał pochodzącą z wyboru Senacką Komisję d/s Młodej Kadry pod przewodnictwem prorektora H. Kupiszewskiego, która przy współpracy z takimiż komisjami na szczeblu wydziałowym miała opracować zasady wymiany kadry uniwersyteckiej. Sprawa była szczególnie ważna i pilna zważywszy, że przedsierpniowe sposoby przeprowadzania dorocznej oceny kadry powszechnie i od dawna uznawano za bardzo złe z punktu widzenia rzetelnego doboru pracowników uniwersyteckich.

W styczniu 1982, a więc jeszcze za kadencji rektora Samsonowicza, pod naciskiem władz usunięto z Komisji tych przedstawicieli wydziałów, którzy wybrani zostali uprzednio przez rady. Na ich miejsce wprowadzono, a dokładniej — mianowano innych.

Teraz, w maju, Senacka Komisja d/s Młodej Kadry przestała istnieć w ogóle, a na jej miejsce powołano rektorską komisję weryfikacji pracowników. W skład tej komisji z ramienia władz weszli: rektor i prorektorzy Grucza i Kałużyński, sekretarz KU PZPR — prof. Andrzej Jezierski; n.b. po zdjęciu Samsonowicza przeprowadzono wybory do KU, w których udział wzięli wyłonieni w okresie „sierpniowym” delegaci.

Teraz partia mogła spokojnie oprzeć się na tych delegatach, gdyż ci spośród nich, których głosy przeważyły w wyborze prof. Jana Malanowskiego, członka DiP-u — konwersatorium „Doświadczenie i Przyszłość” — na delegata na IX Zjazd PZPR oraz w wyborze dr Andrzeja Kołakowskiego na sekretarza KU, ci delegaci przeważnie oddali legitymacje partyjne w okresie październik-grudzień 1981.

W okresie od 25 lutego 1982, gdzieś do drugiej połowy kwietnia, KU był zawieszony, funkcje I sekretarza uczelni pełnił komisarycznie funkcjonariusz Komitetu Warszawskiego — Andrzej Kożuchowski.

W kwietniu I sekretarzem został prof. Andrzej Jezierski, który tę samą funkcję pełnił w UW w 1968 r. nie zapisując się dobrze w pamięci środowiska. Oprócz powyższych do wspomnianej Komisji z ramienia władz weszli także: przedstawiciel WKO (Wojskowy albo Warszawski Komitet Obrony czy Ocalenia) płk Grabowski, przedstawiciel SD — Dubisz, ZSL — prof. Hemmerling z WDiNP, kierownik działu kadr z UW, uważany za powiązanego z MSW – – Kaśka, dyrektor z MNSzWiT -Stemperski.

Na posiedzeniu Senatu w początkach czerwca (bodajże 2 czerwca) zakomunikowano o powstaniu tej Komisji i jej składzie, proponując by senatorowie, którzy wchodzili do Senackiej Komisji d/s Młodej Kadry weszli teraz do komisji weryfikacyjnej.

W pierwszym odruchu, a także w myśl wspomnianych wyżej zaleceń ARS i „Solidarności” większość senatorów odmówiła udziału w tej komisji. Pozostały jedynie trzy osoby: doc. J. Axer (polonistyka), doc. P. Węgleński (biologia) oraz prof. Rubel (chemia).

Na błyskawicznie zwołanym w tej sprawie nieformalnym spotkaniu dziekanów, które odbyło się w niedzielę, 6 czerwca, ostro zarysował się dylemat, czy przedstawiciele środowiska powinni, czy nie powinni wchodzić do tej Komisji. Po dość ostrej wymianie poglądów, w czasie której po raz kolejny odżyły wątpliwości co do momentu, w którym należy odejść ze stanowisk i w imię zachowania własnej godności odmówić współpracy z władzą, przeważył wreszcie pogląd, że przedstawiciele środowiska powinni wejść do Komisji, i to w liczbie, która będzie mogła przeważyć w głosowaniach. Odbyło się już bowiem pierwsze posiedzenie Komisji poświęcone sprawom proceduralnym. Na posiedzeniu tym przedstawiciele władzy widząc korzystny dla siebie układ liczbowy (3 przedstawicieli środowiska wobec 9 przedstawicieli władzy) postanowili podejmować decyzje personalne w głosowaniach tajnych. Wykorzystując tę decyzję proceduralną i wprowadzając do Komisji odpowiednią liczbę przedstawicieli środowiska można było pokusić się o przegłosowanie w wypadkach prób politycznego usuwania z pracy.

Postanowiono dodatkowo, że przedstawiciele środowiska wycofają się z Komisji jednomyślnie w chwili gdy, mimo decyzji Komisji, ktoś zostanie usunięty.

Nie znam pełnego składu wyłonionych przedstawicieli środowiska do tej Komisji. Weszli do niej m.in. doc. Jerzy Ginter (fizyka), doc. Michał Szulczewski (geologia), dr Stefan Jackowski (matematyka), wyżej wymieniona trójka senatorów i jeszcze parę osób. Namówienie ludzi, by brali udział w tej Komisji, było ogromnie trudne. Nikt bowiem nie chciał uczestniczyć w Komisji, która zgodnie z wytycznymi Ministerstwa miała przeprowadzić czystkę na UW.

Rezultat działalności tej Komisji był przecież w tym momencie całkowicie niewiadomy, szansę obrony środowiska wydawały się znikome, a „plama” na własnym nazwisku za współudział w usunięciu pracowników — niewątpliwa. Co więcej, w środowisku uniwersyteckim, niezbyt powszechnie, ale na pewno w kręgach sterujących sprawami uniwersyteckimi znany był tekst wewnętrznopartyjny z 12 maja 1982, dotyczący kierunku działań w UW (dokument 18). Tekst ten nie pozostawiał złudzeń co do zamierzeń władzy wobec uczelni. Nie pozostawiały ich także wytyczne ministra co do sposobu przeprowadzenia weryfikacji.

Wszystko to stawiało tych, którym proponowano wejście do Komisji weryfikacyjnej, w niebywale trudnej moralnie sytuacji. Skomplikowało ją ogromnie — i to właśnie w wymiarze moralnym — stanowisko zajęte przez „Solidarność” UW w ulotce, którą zaczęto rozpowszechniać w środowisku. Ulotka ta głosiła, że każdy, kto weźmie udział w komisji powołanej przez partyjno-wojskowe władze, staje się kolaborantem, że nazwiska takich osób zostaną napiętnowane w prasie podziemnej i podane do wiadomości zachodnich radiostacji oraz zachodnich środowisk naukowych z sugestią, by nie zapraszać ich na żadne międzynarodowe konferencje, sympozja itp.

Była to presja, której bardzo trudno było przeciwstawiać się dziekanom reprezentującym pogląd zupełnie odmienny: że ci, którzy do tej komisji wejdą, biorą na swoje barki odpowiedzialność za los politycznie zagrożonych i że robią to własnym kosztem, gdyż obrona publiczna ludzi zaangażowanych społecznie w okresie sierpniowym — i to przeważnie przy zaniedbaniu własnej pracy naukowej — może grozić ich własnemu bezpieczeństwu. Niemałym wysiłkiem udało się skompletować przedstawicieli środowiska w komisji, jak i zapobiec rozpowszechnianiu ulotki i opublikowaniu jej w zapowiedzianych środkach przekazu. W efekcie działalności komisji — a może wskutek powołania takiego właśnie jej składu — nikt z pracowników naukowo-dydaktycznych nie został z uczelni usunięty.

Udało się nawet utrzymać w pracy dr Annę Jędrzejkiewicz, aktywną działaczkę „Solidarności”, o której zwolnienie zabiegał intensywnie dziekan Wydziału Rusycystyki, wysoko ustosunkowany członek partii, prof. A. Bartoszewicz. Należała ona bez wątpienia do najbardziej zagrożonych usunięciem pracowników UW.

Działalność przedstawicieli środowiska w Komisji została wsparta stanowiskiem zajętym przez dziekanów i wydziały. Stanowisku swemu dziekani i rady wydziałów zaczęły dawać wyraz pod koniec maja, a więc jeszcze zanim powstała kwestia uczestnictwa w Komisji. Ministerstwo bowiem — oprócz wytycznych — przysłało ankiety personalne, które mieli wypełniać pracownicy. Ankiety zawierały ok. 10 punktów dotyczących przebiegu pracy zawodowej (liczba publikacji, wypromowanych magistrów czy doktorów, udział w sympozjach, konferencjach itp. w okresie ostatnich dwu lat).

Polityka dziekanów i rad wydziałowych w sprawie wypełniania tych ankiet nie była jednolita. Na ogół protestowano przeciwko ich wypełnianiu, motywując faktem, iż jak co roku przegląd kadry został dokonany w lutym i wszystkie dane zostały już złożone, nie ma więc najmniejszego powodu, by przeprowadzać ponownie ten przegląd. Faktem jest, że — jak co roku przegląd lutowy dotyczył nie wszystkich pracowników, lecz tych, którzy podlegają rotacji co jakiś czas zgodnie z ustaleniami ustawy (np, asystenci co 2 lata, adiunkci co 3 itp.). Tym niemniej środowisko broniło się argumentem, że zgodna z literą ustawy rotacja została przeprowadzona w lutym i nie ma podstaw prawnych, by minister zalecał jej powtórzenie. Stanowisku takiemu dali wyraz m.in, dziekani Wydziału Psychologii oraz IPSiR-u (dokument 20). Rada Wydziału Neofilologii zajęła stanowisko merytoryczne wobec próby przeprowadzenia ponownego przeglądu kadry (dokument 21).

Sprawa wypełniania ankiet stała się przedmiotem poważnego sporu, a nawet rozłamu w środowisku. Niektórzy pracownicy odmawiali wypełniania ankiet uważając ten wymóg za bezpodstawny prawnie.

Stali oni na stanowisku, że zgoda na złożenie ankiety jest krokiem w kierunku podporządkowania się arbitralnym wymogom władz, wyrazem psychicznego ulegania zastraszeniu. Inni, całkowicie zgodni z powyższym poglądem, uważali dodatkowo, że władzy zbierającej ankiety przyświeca konkretny cel.

Ankieta, z pozoru zupełnie niewinna, bo dotycząca spraw zawodowych, po wypełnieniu stawała się zbiorem informacji o przebiegu pracy danego człowieka, zbiorem, który jest dla administracji zupełnie nieosiągalny, jeśli nie poda się go samemu. Choć wydawać się to może zgoła nieprawdopodobne, faktem jest, że w uczelniach nie ma możliwości dokładnego prześledzenia szczegółów pracy zawodowej (chyba żeby się szukało w kilkunastu miejscach, co jest bardzo pracochłonne), jeżeli tych szczegółów nie poda sam zainteresowany.

Tak więc złożenie ankiety było w opinii niektórych pracowników złożeniem czegoś w rodzaju „autodonosu” co do przebiegu pracy zawodowej w ciągu ostatnich dwu lat.

Zwolennicy takiego poglądu uważali, że nie należy władzy ułatwiać życia i dostarczać jej informacji, których — jeśli koniecznie chce — może sobie poszukać sama w rozmaitych biurach, np. w Biurze Współpracy z Zagranicą — wyjazdy, w Biurze Spraw Studenckich — liczba prowadzonych zajęć, w dziekanatach — liczba wypromowanych magistrów, itp. Przy bałaganie panującym w aktach uniwersyteckiej administracji nie jest to wcale łatwe. Jednocześnie uważali oni, że celowe jest żądanie władz, by opisać w ankietach działalność naukowo-dydaktyczną za ostatnie dwa lata, kiedy to najbardziej zaangażowani społecznie — a więc dziś najbardziej zagrożeni — bardzo mało, jeśli w ogóle pracowali naukowo.

Wedle zwolenników tej interpretacji intencją władz było wyłowienie przez informacje zawarte w ankietach tych, którzy mało zdziaławszy zawodowo w ciągu ostatnich dwu lat, mogą zostać usunięci z pracy za brak postępów naukowych.

Tym samym władze zyskiwały trudny do obalenia argument, iż usunięcie pracowników z UW powodowane jest troską o poziom kadry i nie ma nic wspólnego z politycznymi poglądami usuwanych. Inni pracownicy uważali przytoczone wyżej argumenty za przesadzone, a nawet wręcz głupie. Twierdzili oni, że ankiety jako politycznie nieszkodliwe należy wypełniać, by nie drażnić władzy odmową, a przez wspomnianą wyżej komisję weryfikacyjną uniemożliwić wyrzucenie z pracy zagrożonych politycznie,

Te rozbieżne postawy doprowadziły do skonfliktowania środowiska.

Jedni ankiety wypełniali, inni — nie. Wypełniający uważali nie wypełniających za ekstremistów, niepotrzebnie i bezcelowo drażniących władze. Nie wypełniający mieli żal do wypełniających za brak postawy, niepotrzebną uległość wobec władz i rozbijanie środowiska.

Na niektórych wydziałach dziekani brali na siebie odpowiedzialność za nieprzekazanie ankiet pracownikom, na innych — dziekani rozdawali ankiety, nie naciskając na ich wypełnienie, ale przez fakt ich rozdania wprowadzając zamęt wśród pracowników, którzy — zwłaszcza ci mniej wprowadzeni w bieg wydarzeń — uważali, że skoro pochodzący z ich wyboru dziekan rozdaje ankietę, to należy ją wypełnić.

Był to na pewno w całym okresie stanu wojennego okres największego rozbicia środowiska.

W efekcie osiem wydziałów zdecydowanie, choć rozmaitymi sposobami, oparło się składaniu ankiet. Były to: matematyka, fizyka, historia, psychologia, IPSiR, neofilologia, biologia oraz filozofia albo chemia.

Postawa tych ośmiu wydziałów okazała się wystarczająca, by uniemożliwić władzom przeprowadzenie weryfikacji politycznej w UW.

Do tego ustępstwa ze strony władz przyczyniło się w dużej mierze i stanowisko komisji sejmowych, zajmujących się ustawą o szkolnictwie wyższym. Komisje sejmowe zaalarmowane przez środowisko faktem mającej nastąpić weryfikacji politycznej, sprzeciwiły się jej mocno jako sprzecznej z nową, dopiero co uchwaloną przez sejm ustawą. Myśl jednak, że gdyby nie opór środowiska uniwersyteckiego, wyrażony lak niewypełnianiem ankiet, jak i wprowadzeniem do komisji własnych rzeczników, weryfikacja taka miałaby miejsce, tak jak je miała na innych polskich uczelniach mimo sprzeciwu komisji sejmowych.

W gruncie rzeczy uniknięto w UW weryfikacji politycznej kosztem utrzymania w pracy wszystkich, nawet tych, których zgodnie z normalnym trybem dorocznej rotacji należało zwolnić z pracy w UW ze względu na nieprzydatność do pracy naukowo-dydaktycznej.

Jedyny wyjątek stanowiła pracowniczka administracyjna Wydziału Psychologii, członkini PZPR, Lewicka, która została usunięta z pracy w UW wskutek nieprzejednanego stanowiska dziekana tego wydziału, doc. J. Grzelaka.