Ślubowanie studentów PRLu

 

Ślubowanie studentów PRLu

ślubowanie studentów w PRL

z:Karol Estreicher jr – Dziennik wypadków T. VII , 1981 – 1984. Wyd. Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, 2013

Święto 3 maja – niebezpieczne święto

baner-historia-prl1

Niebezpieczne święto

wg Historia.polskieradio.pl 

W maju 1946 roku przez Polskę przetoczyła się niespotykana fala strajków i demonstracji. W kilkunastu miejscowościach przeciwko manifestantom użyto broni. Do dziś nie ustalono liczby zabitych, według różnych źródeł zginęło od czterech do dwudziestu osób, kilkadziesiąt zostało rannych, a tysiące aresztowanych.

Protestowała głównie młodzież, strajki objęły ponad sto szkół i ponad dwadzieścia wyższych uczelni. Wszystko z powodu 3 majowego święta, bo choć oficjalnie rocznica uchwalenia Konstytucji pozostawała jeszcze świętem, to komuniści zakazali publicznego świętowania.

Zaczęło się w Krakowie

Najbardziej burzliwy przebieg przybrały demonstracje w Krakowie. 3 maja 1946 roku mieszkańcy Krakowa, wśród których przeważały grupy młodzieży szkolnej, studentów i harcerzy przybyły na mszę świętą do Kościoła Mariackiego. Już podczas przemarszu w stronę kościoła doszło do pierwszych starć z ubecją. Po mszy świętej mieszkańcy Krakowa, z pieśniami patriotycznymi na ustach ruszyli w kierunku ulicy Grodzkiej. Doszło do kolejnych starć. W godzinach popołudniowych ubecy wtargnęli do akademika przy ulicy ( nomen omen) 3 maja. Zaczęły się aresztowania wszystkich przebywających tam studentów i systematyczne rewizje pokojów. Według niepewnych danych aresztowano około 800 osób.

 Następnego dnia w odpowiedzi na brutalne represje i kłamstwa zamieszczone w prasie, zastrajkowały wszystkie krakowskie wyższe uczelnie i blisko czterdzieści szkół średnich. Ponieważ wydarzenia krakowskie odbiły się szerokim echem w kraju i zagranicą, już wkrótce fala strajków i demonstracji objęła cały kraj. Demonstranci domagali się zwolnienia zatrzymanych i zaprzestania represji przez komunistyczną bezpiekę.

Przykład Poznania

13 maja doszło do potężnego  strajku solidarnościowego, który ogłosili studenci Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza i Akademii Handlowej w Poznaniu. W tym samym dniu zorganizowali oni marsz protestacyjny pod budynek Urzędu Wojewódzkiego. Domagali się przede wszystkim zwolnienia  swoich kolegów z Krakowa. Manifestanci zostali otoczeni przez siły porządkowe, a następnie aresztowani. Według różnych danych zatrzymano od sześciuset do tysiąca manifestantów. W kolejnych dniach trwała nagonka na studentów. Straszono ich relegacją z uczelni, zarzucano nieodpowiedzialność i uleganie propagandzie imperialistycznej. Wojewoda poznański Feliks Widy-Wirski posunął się do ordynarnych gróźb pod adresem studentów sugerując, że w razie ponownych zajść odpowiednie służby nie zawahają się użyć siły.

 Represje

Najczęstszą formą represji wobec protestujących uczniów i studentów były relegacje ze szkół. Zdarzały się przypadki, że przywódców strajkowych powoływano do wojska. Specyficzną karą było pozbawienie zatrzymanych prawa głosu w sfałszowanych przez komunistów wyborach, które odbyły się w styczniu 1947 roku. Przynajmniej kilkudziesięciu uczestników demonstracji stanęło przed Wojskowymi Sądami. Zapewne majowe protesty ułatwiły władzy ograniczenie, a następnie zniesienie autonomii szkół wyższych. Komuniści wyciągnęli wnioski z fali majowych demonstracji. Urzędnicy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego opracowali między innymi odpowiedni plan rozbijania masowych protestów i demonstracji.

Epilog

W kwietniu 1947 roku Biuro Polityczne Polskiej Partii Robotniczej zadecydowało o zniesieniu święta 3 maja. Przez ponad 40  kolejnych lat świętowanie uchwalenia Konstytucji 3 maja było nielegalne. Flaga może wisieć pierwszego, a nawet drugiego, ale nie trzeciego, przestrzegał milicjant w jednym z filmów Stanisława Barei.

————–

3 Maja 1946 w Krakowie. Przebieg wydarzeń i dokumenty

Brzoza Czesław

Księgarnia Akademicka, 1996, 
243 s. (
Wydawnictwa Księgarni Akademickiej ) 
ISBN: 83-86575-81-6 

————–

3 MAJA 1946 W KRAKOWIE

Jerzy Sędzimir, Forum Akademickie 12,2008

Akcja poparcia dla prof. Andrzeja Kusa

baner11

W związku z artykułami, które dnia 13.11.2008  ukazały się w prasie, dotyczacymi ujawnienia przez prof. Andrzeja Kusa (UMK) informacji o swojej „współpracy” z cywilnym kontrwywiadem PRL, rozpoczęta została ZAINICJOWANA PRZEZ STUDENTÓW UMK,  akcja zbierania podpisów poparcia dla Profesora.
Studenci astronomii UMK oraz pracownicy naukowi wystosowali oświadczenia, które publikujemy. Niniejsza strona będzie uaktualniana w miarę napływania kolejnych oświadczeń  indywidualnych i zbiorowych wychodzących z naszego środowiska akademickiego.

ZAPRASZAMY WSZYSTKICH do wyrażenia poparcia  dla Profesora dzieki złożeniu podpisu.
W razie problemów ze składaniem podpisów, jak również w przypadku chęci przekazania uwag i komentarzy dotyczących działania serwisu, prosimy o wiadomość na adresakcja.poparcia@gmail.com.

Lista podpisów poparcia dla prof. Andrzeja Kusa

Oświadczenie studentów astronomii UMK

Oświadczenie studentów, doktorantów oraz młodych pracowników naukowych Centrum Astronomii UMK w Toruniu

Oświadczenie pracowników Centrum Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu

Oświadczenie prof. Andrzeja Kusa

Oświadczenie  astronomów: Zygmunt Turło, Eugeniusz Pazderski, Jan Hanasz

Odpowiedź E. Pazderskiego na oświadczenie J. Wieczorka w sprawie akcji poparcia

Uwagi do artykułu „Niechciane kontakty”

Oświadczenie indywidualne – lustracja naukowców

Najlepsze uzasadnienie dla budowy strony ‚Lustracja i weryfikacja naukowców PRL’

baner10

Oświadczenie studentów, doktorantów oraz młodych pracowników naukowych Centrum Astronomii UMK w Toruniu

Chcielibyśmy wyrazić nasze ogromne ubolewanie z powodu ataków medialnych, których celem stali się najwybitniejsi profesorowie naszego Centrum. W wyniku szeregu artykułów prasowych, które nie były poparte rzetelną informacją historyczną i środowiskową, w sposób nieuczciwy i haniebny podejmowane są działania mające na celu publiczny lincz osób prywatnych. Są to osoby, które na przestrzeni kilku dekad w sposób konsekwentny i systematyczny wprowadziły polską astronomię do XXI wieku jednocześnie piastując najważniejsze funkcje organizacyjne w naszym ośrodku badawczym. Nasi Profesorowie, mentorzy wielu prac licencjackich, magisterskich i doktorskich, wielokrotnie wspierali wszelkie inicjatywy młodych ludzi służące ich rozwojowi naukowemu. Byli i pozostaną naszymi autorytetami naukowymi i moralnymi bez względu na to, jakie informacje zostały zgromadzone w Instytucie Pamięci Narodowej przez niekompetentnych, aczkolwiek posłusznych systemowi aparatczyków.

Z perspektywy docierających do nas w ostatnich latach informacji o niejednoznacznej przeszłości wielu powszechnie poważanych osób publicznych wyłania się obraz PRLu, w którym wszystkie wyróżniające się osoby były inwigilowane przez służby bezpieczeństwa. Jednostki te zmuszone były do podejmowania moralnie nieoczywistych wyborów, które patrząc na obecny dorobek naukowy tychże osób i ich ośrodków badawczych okazały się być niepozbawione racji. Przykre jest, że oskarżenia wysuwane są najczęściej przez ludzi relatywnie młodych, którzy sami nie musieli nigdy dokonać tak ważkiego wyboru. Łatwo jest oceniać starszych kolegów będąc pewnym, że z powodu wieku ma się czystą historię.

Nikt z nas nie jest w stanie określić, jaki był stopień szkodliwości podjętych pod wpływem szantażu decyzji naszych Profesorów. Jesteśmy jednak przekonani, że umiejętność przyznania się do popełnionego (?) błędu czyni ich w naszych oczach bohaterami na miarę XXI wieku.

Oświadczenie studentów astronomii UMK

Jako studenci astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, na wieść o przyznaniu się profesora Kusa do współpracy z SB, wiedząc z wydarzeń ostatnich miesięcy jak takie przyznanie może zostać wykorzystane do napiętnowania osoby przez media i opinię publiczną, czujemy się zobowiązani do zajęcia głosu w tej sprawie i wyrażenia naszego całkowitego poparcia dla profesora Kusa. Profesora znamy jako świetnego naukowca i bardzo dobrego pedagoga, człowieka oddanego do końca polskiej astronomii. Jako osobę niezwykle zasłużoną dla Polskiej Nauki, bez której nie byłoby toruńskiego radioteleskopu RT-4, wieloletniego dyrektora Katedry Astronomii. Jako młodzi naukowcy jesteśmy w stanie zrozumieć dramat decyzji profesora. Rozumiemy jak dramatyczna jest sytuacja młodego naukowca chcącego prowadzić badania naukowe i rozwijać się, a któremu przyszło żyć w systemie, który mu to uniemożliwia. Mamy całkowite zaufanie do profesora Kusa i podziwiamy jego odważną decyzję przyznania się do współpracy. Wyrażamy również nadzieje, że profesor Kus będzie dalej mógł bezproblemowo pełnić swoje funkcje na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika

Jacek Wódz – wieloetatowy socjolog o słabej pamięci

baner-czlowiek-nauki5

Baza OPI

Ludzie nauki
identyfikator rekordu:  o19847
prof. dr hab. Jacek Wódz
Dyscypliny KBN: socjologia
Specjalności: historia myśli społecznej, patologia społeczna, socjologia planowania, socjologia polityki, socjologia regionu, studia europejskie
Miejsca pracy, zajmowane stanowiska, pełnione funkcje: – Instytut Socjologii UŚ
– Katedra Socjologii WSB w Dąbrowie Górniczej
– Międzynarodowa Szkoła Nauk Politycznych Uniwersytetu Śląskiego UŚ – Dyrektor
– Wyższa Szkoła Zarządzania i Nauk Społecznych w Tychach

Przyjaciele bezpieki na uniwersytecie

Gazeta Polska – Onet Kiosk29.11.2006

Broniący dziś demokracji Wódz ma niechlubną przeszłość z czasów stanu wojennego
Dzięki zdecydowanej postawie prorektora Uniwersytetu Śląskiego docenta Jacka Wodza w samorządzie studenckim znalazły się takie formacje, jak PZPR, ZSMP, ZSP, ZMW – czytamy w odtajnionej przez IPN notatce służbowej katowickiej SB. Dziś Jacek Wódz jest profesorem, jednym ze sztandarowych „autorytetów” III RP.
Jacek Wódz, profesor socjologii, w mediach występuje z reguły jako niezależny autorytet naukowy. Ostatnio wypowiada się jako obrońca demokracji, zagrożonej przez rządy PiS.
Tymczasem, jak wynika z dokumentów, do których dotarła „Gazeta Polska”, broniący dziś demokracji Wódz ma niechlubną przeszłość z czasów stanu wojennego.
O jego roli czytamy w notatce służbowej sporządzonej przez Kontakt Operacyjny WJ 17.02.1983 r.: W dniu 16.02.83 odbyło się zebranie elektorów przedstawicieli studentów, którzy wybrali spośród siebie pięć osób. Osoby te będą przedstawicielami studentów w Senacie z prawem głosu. Są to następujące osoby: Wojciech Szarama WPiA, Jan Jurkiewicz WNS, Marian Machura Mat. Fiz. CHem., Czesław Ciupiński WT, Henryk Wilkowski Wydz. Filologiczny. Wyżej wymienione osoby to działacze zdelegalizowanego NZS. (…) Na uwagę zasługuje fakt, że spośród 40 delegatów tylko jeden reprezentował ZSP. (…) w trakcie przeprowadzonych wyborów członków Senatu miało miejsce wrogie wystąpienie jednego z delegatów Marka Dmitriewa. (…) Wystąpienie Dmitriewa znamionowały wyjątkowy tupet i bezczelność. Natomiast inny działacz NZS J. Jurkiewicz (…) starał się wymusić na prorektorze ds studenckich czuwającym nad prawidłowym przebiegiem wyborów docencie J. Wodzu (…) aby zatwierdzić delegatów z poszczególnych wydziałów jako samorząd uczelniany dla tych wydziałów. Dzięki zdecydowanej postawie doc. J. Wodza do tej sytuacji nie doszło. W innym przypadku takie organizacje studenckie, jak PZPR, ZSP, ZSMP, ZMW odcięte by zostały w ogóle od samorządu studenckiego, który praktycznie, w całości opanowaliby przedstawiciele byłego NZS.

Prof. Jacek Wódz powiedział „GP”, że nie pamięta tamtych wydarzeń: – To było 23 lata temu, nie mogę sobie przypomnieć tej sytuacji.

Nagrodzony film, także o naukowcach PRLu

Nagroda dla „Trzech kumpli”

Dziennik Polski

Ewa Stankiewicz i Anna Ferens, autorki filmu „Trzech kumpli”, zdobyły Nagrodę im. Andrzeja Woyciechowskiego. Fabularyzowany dokument, wyprodukowany w TVN, uznano za materiał dziennikarski, który najmocniej wpłynął na życie Polaków w 2008 r.

Film, który powstawał aż trzy lata, przedstawia historię przyjaźni, śmierci i zdrady. Tak sportretowały autorki trzech byłych studentów – opozycjonistów: Stanisława Pyjasa, Bronisława Wildsteina oraz Lesława Maleszkę, który okazał się tajnym współpracownikiem SB.

Przypomnijmy, iż na potrzeby filmu autorki dokonały około 200 godzin nagrań. Dotarły do wielu osób, które znały zabitego na polecenie SB Stanisława Pyjasa. Rozmawiały także z esbekami, którzy zwerbowali Lesława Maleszkę i prześladowali opozycjonistów.

Te nagrania na pewno się nie zmarnują. Nie tylko dlatego, że zainteresowani są nimi prokuratorzy IPN z krakowskiego pionu śledczego IPN, którzy podjęli próbę wyjaśnienia śmierci Pyjasa. Z materiałów, jakie zostały autorkom „Trzech kumpli”, powstanie siedmioodcinkowy serial poświęcony m.in. najważniejszym wydarzeniom i postaciom, które z tragedią Stanisława Pyjasa miały związek. W przyszłym roku ma się rozpocząć ich montaż dla Discovery Historia TVN.

———–

„Trzech kumpli” będzie miało kontynuację

Autorki głośnego dokumentu dostały prestiżową nagrodę. Ich film będzie pokazywany w Lipsku i Chicago.

Film „Trzech kumpli” Ewy Stankiewicz i Anny Ferens został laureatem konkursu dziennikarskiego o Nagrodę im. Andrzeja Woyciechowskiego. Dokument pokazany przez TVN uznano za najlepszy materiał dziennikarski, który w istotny sposób wpłynął na postrzeganie przez Polaków trudnej rzeczywistości PRL.

Film odbił się szerokim echem już parę dni przed ekranowym debiutem. Redakcja „Gazety Wyborczej” postanowiła zakończyć współpracę z Lesławem Maleszką, chociaż ten już kilka lat wcześniej przyznał się, że był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Ketman. Maleszka był jednym z głównych bohaterów dokumentu „Trzech kumpli”.

Weryfikacja kadr na Politechnice Śląskiej po wprowadzeniu stanu wojennego

Politechnika Śląska w czasie stanu wojennego

Z Życia Politechniki Śląskiej , Nr 3. Grudzień 2006

W związku z 25. rocznicą wprowadzenia stanu wojennego zamieszczamy opracowany skrót raportu Zespołu ds. Ustalenia Skutków Stanu Wojennego w Politechnice Śląskiej. Zespołowi przewodniczył mgr inż. Jan T. Żeliński.
Na podstawie zachowanych dokumentów udało się odtworzyć przebieg represji mających miejsce w Politechnice Śląskiej od 13 grudnia 1981 roku do momentu zawieszenia stanu wojennego 31 grudnia 1982 roku, a potem jego ostatecznego odwołania 22 lipca 1983 roku.
Rekonstrukcja wydarzeń została oparta na źródłach historycznych znajdujących się w posiadaniu Uczelni oraz takich organizacji jak: Komitet Helsiński, Biskupi Komitet Pomocy Uwięzionym
i Internowanym Diecezji Katowickiej, KZ NSZZ „S” Politechniki Śląskiej oraz Niezależnego Zrzeszenia Studentów Politechniki Śląskiej.

Represje wobec kadry nauczycielskiej

Represje stanu wojennego przede wszystkim dotknęły nauczycieli akademickich. Odwołano z funkcji, wybranego po raz pierwszy w pełni demokratycznych wolnych wyborach, JM Rektora prof. dr hab. inż. Ryszarda Petelę – członka NSZZ „S” Politechniki Śląskiej.

Z funkcji, z przyczyn pozamerytorycznych, odwołano wybranych Dziekanów następujących Wydziałów: Elektrycznego – doc. dr inż. Władysława Mizię, członka NSZZ „S”, Górniczego – prof. dr inż. Włodzimierza Sikorę, członka NSZZ „S”, Matematyczno-Fizycznego – prof. dr hab. Szczepana Borkowskiego, członka NSZZ „S”, Mechanicznego Energetycznego – prof. dr hab. inż. Józefa Folwarcznego, członka NSZZ „S”, Mechaniczno Technologicznego – prof. dr hab. Andrzeja Klimpa, członka NSZZ „S”, Metalurgicznego – prof. dr hab. Stanisława Pawłowskiego, członka NSZZ „S” oraz Organizacji Produkcji – doc. dr inż. Bolesława Karłaszewskiego, członka NSZZ „S”.

Nauczyciele akademiccy zostali poddani weryfikacji na polecenie mianowanego w stanie wojennym Rektorem prof. dr hab. inż. Mariana Starczewskiego.

W tym celu zostały utworzone trzy specjalne komisje: Uczelniana (opatrzona klauzulą „ściśle tajne” w składzie – Rektor, I sekretarz KW PZPR, czł. KW PZPR z Uczelni oraz przedstawiciele Ministra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki, Wojewódzkiego Komitetu Obrony, Wojewody i Komendy Woj. MO i Wojewódzkiego Komitetu PZPR), „zespół opiniodawczy” (w składzie – 2 Prorektorów, 3 działaczy PZPR, 1 przedstawiciel KW PZPR) oraz Komisje Wydziałowe (w składzie: Dziekan, 3-5 przedstawicieli Rad Wydziału, przedstawiciel OOP PZPR). Do 15 czerwca 1982 komisje te miały za zadanie wydać opinię o wykładowcach. W wyniku ich działania (z głosem decydującym Uczelnianej Komisji „ściśle tajnej”) negatywną ocenę otrzymało aż 272 nauczycieli akademickich (w tym 54 adiunktów, 74 wykładowców i 144 starszych asystentów i asystentów). Byli to w większości członkowie NSZZ „Solidarność” Politechniki Śląskiej. W oparciu o te negatywne oceny, w dużej mierze niezgodne z wnioskami ocen Komisji Wydziałowych (bezpośrednio oceniających), ze wszystkimi tymi osobami rozwiązano stosunek pracy.

209 osób skorzystało z danej im możliwości odwołania się do Ministerstwa. Symptomatyczne jest jednak to iż rozpatrzono zaledwie 43 podania w tym jedynie 8 pozytywnie.

Ostatecznie, z niepełnych danych wynika, że Uczelnię opuściło 147 nauczycieli akademickich, część w ustawowym terminie uzyskała doktoraty, część przeniesiono na stanowiska techniczne i administracyjne.

Pozostałych pracowników Uczelni poddawano innym formom represji: wstrzymywano habilitacje lub odmówiono awansowania po habilitacji, przenoszono na mniej znaczące stanowiska lub do innych jednostek organizacyjnych oraz pozbawiano kierowniczych stanowisk tych naukowców, którzy związani byli z NSZZ „Solidarność” lub tych, którzy zwrócili po ogłoszeniu stanu wojennego legitymację partyjną PZPR, internowano 13 pracowników Politechniki Śląskiej, głównie nauczycieli akademickich w tym wielu działaczy NSZZ „Solidarność” oraz aresztowano 4 pracowników Uczelni.

Represje wobec studentów

W związku z wprowadzeniem stanu wojennego zajęcia dydaktyczne na Uczelni zostały wstrzymane. Wznowiono je ponownie dopiero 21 stycznia 1982 roku.

Podczas stanu wojennego poddano różnym formom represji wielu studentów. Relegowano ich z Uczelni, z domów studenckich, zawieszano w prawach studenta czy wzywano na Komisję Dyscyplinarną Uczelni.

Internowano 21 oraz aresztowano 11 studentów (głównie członków Kierownictw NZS Politechniki Śląskiej).
W wyniku represji stanu wojennego w Uczelni i poza nią wielu nauczycieli akademickich, innych pracowników i studentów było zmuszonych do przeniesienia się na inne Uczelnie, szukania pracy poza Politechniką lub nawet do opuszczenia kraju.

Politechnika Śląska poniosła olbrzymie straty kadrowe i zyskała miano najbardziej represjonowanej Uczelni w Kraju.

Pomimo próby zatarcia śladów i zniszczenia części dokumentów, dzięki pracy Zespołu ds. Ustalenia Skutków Stanu Wojennego w Politechnice Śląskiej udało się w bardzo dużym stopniu zrekonstruować wydarzenia sprzed 25 lat.

———

Represje stanu wojennego w Politechnice Śląskiej 

Część pracowników i studentów Politechniki Śląskiej w Gliwicach, podobnie jak innych krajowych uczelni i zakładów pracy – po wprowadzeniu stanu wojennego – została represjonowana. W porównaniu do wielu innych uczelni w kraju, były to działania na szczególnie dużą skalę.

Dla udokumentowania postępowania władz względem pracowników i studentów Politechniki Śląskiej, zaangażowanych w odnowę swojej uczelni, szkolnictwa wyższego i kraju z inicjatywy Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”, w 1993 roku prof. Wilibald Winkler – Rektor Politechniki Śląskiej powołał Zespół do spraw ustalenia skutków stanu wojennego w macierzystej uczelni. Trudności spowodowały, że prace Zespołu trwały 10 lat. Pomimo ich zakończenia, jak dotąd nie upubliczniono treści raportu Zespołu. W 25–tą rocznice wprowadzenia stanu wojennego, Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność” Politechniki Śląskiej postanowiła raport opublikować. Należy to uczynić dla świadczenia o prawdzie oraz pamięci wszystkich zaangażowanych w proces przemian, w tym autorów raportu.

Istnieją dwa opracowania podpisane przez Przewodniczącego Zespołu:

         wersja skrócona raportu  ( pdf, rozmiar pliku 1,48 MB )  

         wersja pełna raportu  ( pdf, rozmiar pliku 7,1 MB )  

Publikujemy obie wersje raportu o skutkach stanu wojennego w Politechnice Śląskiej. 

 

 

Gliwice, 3 stycznia 2007 r.

Komisja Zakładowa NSZZ „Solidarność”

Politechniki Śląskiej