Plany ‚ochrony’ środowiska akademickiego przez SB pod koniec PRL

Plany ‚ochrony’ środowiska akademickiego przez SB pod koniec PRL ( przykład krakowski)

 

Na drodze do lustracji Polskiej Akademii Umiejętności

Na drodze do lustracji

Polskiej Akademii Umiejętności

Najwyższy czas aby zlustrować pożądnie polskie instytucje akademickie i napisać na nowo ich historie. Nie chodzi tu tylko o poznanie TW, ale o poznanie symbiozy SB-PZPR i decydentów akademickich w PRL, jak i kontynuację tej symbiozy w III RP.

Polskie instytucje akademickie nie mają właściwie historii , szczególnie tej po roku 1968 (proszę sprawdzić), jak i polscy uczeni swoje biogramy mają nader niekompletne.

Wielu twierdzi, że bez współpracy z SB nie mogliby osiągnąć tego co osiągnęli, ale w biogramach pomiają tą współpracę. Podobnie jest z przynaleznością do PZPR – tyle się natrudzili, aby dzięki tej przynależności podnieść poziom nauki w Polsce, a teraz o tym ani śladu nie zostało (z małymi wyjątkami) w biogramach. Czyżby się wstydzili swoich życiorysów ? a mimo to te życiorysy im nie przeszkadzają w obejmowaniu wysokich stanowisk, funkcji czy nawet w osiąganiu statusu autorytetu naukowego i moralnego.

Będę wdzięczny za informacje dotyczące historii środowiska akademickiego, a w szczególności PAU, której bardzo wstępną i bardzo niekompletną lustrację przeprowadzam poniżej.

Wykaz członków PAU i członków komisji PAU jest pod adresem: http://pau.krakow.pl/index.php/2007022352/Czonkowie-PAU.html

Kontakt: jozef.wieczorek@interia.pl

Polska Akademia Umiejętności to instytucja stanowiąca dobro narodowe, prześladowana, a w końcu zlikwidowana w PRL. Reaktywowała swą działalność na początku III RP.

Niestety, podobnie jak i inne instytucje akademickie, ma poważne trudności z własną tożsamością . Nic w tym dziwnego – w skład PAU wchodzą przedstawiciele polskiego życia akademickiego, które do tej pory nie oczyściło się z okresu komunistycznego i co więcej wcale oczyścić się nie zamierza. Nie sposób zapoznać się z pełnymi biogramami wielu obecnych członków PAU.

Niestety, jak do tej pory teczki IPN nie do końca są poznane, podobnie teczki PZPR, a teczki akademickie – archiwa uczelniane – tym bardziej.

Moja próba zainteresowania PAU opracowaniem Czarnej Księgi Komunizmu w Nauce i Edukacji nie została uwieńczona sukcesem, natomiast członkowie PAU uczestniczą w opracowaniach nader zakłamujących najnowszą historię, a nawet szykanują innych za próby mierzenia się z drażliwymi tematami.

Taka postawa środowiska winna być przedmiotem osobnych badań i opracowań, co miejmy nadzieje kiedyś nastąpi.

Niżej zamieszczam nieco danych i uwag o kilku członkach PAU i członkach Komisji PAU, co może zwróci uwagę na potrzebę podjęcia szerszych i wszechstronnych badań nad Biogramami Ludzi Nauki i historią PAU.

Zwykle profesorowie takich instytucji jak PAU, traktowani są jako autorytety moralne i intelektualne, więc ich dokonania w życiu publicznym winny być jawne.

Zadaniem instytucji akademickich jest poszukiwanie i przekazywanie prawdy i na tym polu tak zasłużona dla nauki Polska Akademia Umiejętności winna świecić przykładem. Niestety tak nie jest.

Wśród członków PAU można znależć tajnych współpracowników SB, prominentnych funkcjonariuszy PZPR, przeciwników lustracji, zaanagażowanych w czystki kadr akademickich w PRL i ich utajnianie w latach III RP, autorów, czy propagatorów . zakłamania najnowszej historii.

Członkowie PAU

Prof. dr Marek Zembala Członek krajowy czynny to jednocześnie b. TW ”Marek” https://lustronauki.wordpress.com/2008/10/07/prof-marek-zembala-byly-prorektor-uj-z-teczka-tw-marek/

Profesor jest odznaczony Medalem Komisji Edukacji Narodowej, więc chyba uznano, że wpływał pozytywnie na młodzież akademicką .

Prof. dr Aleksander Szulc, TW „OLGIERD”, b dyrektor Instytutu Filologii Germańskiej UJ – https://lustronauki.wordpress.com/2009/11/23/aleksander-szulc/

prof. dr Jerzy Rusek – slawista, były dziekan i działacz PZPR. Według dokumentów IPN był on konsultantem SB o pseudonimie Czech.Komisja Środkowoeuropejska PAU – Zastępca przewodniczącego https://lustronauki.wordpress.com/2009/01/24/jerzy-rusek/

http://pau.krakow.pl/index.php/2007022346/Wydzia-II-Historyczno-Filozoficzny-PAU.html#środkowoeuropejska

Prof. dr Krzysztof Skubiszewskiprofesor prawa międzynarodowego , polityk, identyfikowany jako TW „Kosk”http://niezalezna.pl/article/show/id/27533 https://lustronauki.wordpress.com/2009/08/20/krzysztof-skubiszewski/

Prof. dr Franciszek Ziejka – uznawany przez SB za kontakt operacyjny ‚Zebu’, apelował do historyków IPN i dziennikarzy, „by nie wierzyli w ewangeliczną prawdę materiałów SB”, był jako rektor UJ strażnikiem teczek akademickich – teczek weryfikacji kadr w PRL dokonywanych przez anonimowe do tej pory komisje. (Porówanie teczek akademickich i esbeckich jasno wskazuje, że teczki esbeckie są, a przynajmniej bywają, bardziej wiarygodne od teczek akademickich ! )

https://lustronauki.wordpress.com/2008/10/08/franciszek-ziejka-rektor-ktory-ma-dowod-na-niewinnosc-w-swoim-rekopisie-znalezionym-w-garazu/

prof. dr hab.  Jerzy  Hołowiecki

Członek krajowy korespondent  Polska Akademia Umiejętności; Wydział V Lekarski

Kontakt Operacyjny nr ew. 27543 w MSW

https://lustronauki.wordpress.com/2010/08/24/jerzy-holowiecki/

Prof. dr Jerzy Wyrozumski – sekretarz generalny PAU, https://lustronauki.wordpress.com/2009/02/22/jerzy-wyrozumski/ Przewodniczący komisji Senatu UJ, której zadaniem było zbadanie i zarejestrowanie działań represyjnych w stosunku do pracowników i studentów UJ w PRL–u. Materiał został przedstawiony po kilkunastu latach – Jerzy Wyrozumski – POWRACAJĄCA FALA ROZRACHUNKU Z PRZESZŁOŚCIĄ w: Alma Mater, Nr 69/2005 http://www3.uj.edu.pl/alma/alma/69/01/22.html ale niestety nie został przekazany do Archiwum UJ ! mimo zapewnień przewodniczącego („Ten ubogi materiał, częściowo bezużyteczny, mieści się w jednej szczupłej teczce, która znajdzie się oczywiście w Archiwum UJ.”) a z zawartością tekstu z Alma Mater, nie można na tych (ani innych) łamach polemizować ! Pozostaje internet – POWRACAJĄCA FALA ZAKŁAMYWANIA HISTORII http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=141

Redaktor naukowy ‘Dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiego’ – dzieła, w którym nie zidentyfikowano nawet stanu wojennego w Polsce ! http://blogjw.wordpress.com/2009/08/05/list-do-polskiej-akademii-umiejetnosci/

Prof. dr Roman Ney b. Członek Biura Politycznego KC PZPR, https://lustronauki.wordpress.com/2009/11/23/roman-ney/

Prof. dr Tadeusz Popiela – b. PZPR

Prof. dr Henryk Markiewicz – b. PZPR

Prof. dr Andrzej Ślączka – b. PZPR, działał na rzecz oczyszczenia instytutu ING UJ z elementu o niewłaściwej postawie obywatelskiej i etycznej w latach 80-tych

Prof. dr Witold Zuchiewicz – redaktor dzieła niezgodnego z prawdą : – Nauki geologiczne w Uniwersytecie Jagiellońskim w latach 1975-2000. Instytut Nauk Geologiczny, Kraków 1999, 152 str którego recenzji poza internetem nie można opublikować http://www.jwieczorek.ans.pl/geologia%20na%20UJ.htm

Prof. dr Jerzy Znosko – zwolennik poświęcania dobra jednostki dla dobra ogółu (w latach 80-tych PRL) czyli wyrzucenia niewygodnego dla towarzysza – dyrektora działacza Solidarności . Wspomnienia byłego wykładowcy Uniwersytetu Jagiellońskiego pisane na marginesie wspomnień studenta UJ:(Jerzy Znosko – Kraków – Moja Miłość – „Alma Mater” nr. 23 , lato 2000) http://www.jwieczorek.ans.pl/jubileusz.htm ttp://www.naukowcy.republika.pl/jubileusz.html – tekst ten nie mógł się ukazać w Alma Mater jako polemika, uzupełnienie tekstu J.Znoski

Prof. dr Aleksander Koj weryfikator kadr akademickch UJ w r. 1986 , do tej pory nie ujawnił składu anonimowych komisji wyrzucających z UJ osoby o niewłaściwej postawie obywtelskiej i etycznej, oskarżane o negatywne odziaływanie na młodzież akademicką https://lustronauki.wordpress.com/2009/09/30/aleksander-koj/

Prof. dr Czesław Jura – walczył na początku III RP o nieprzywracanie do pracy na UJ usuniętych, niewygodnych pracowników w PRL

Prof.dr Ewa Łętowska – pierwszy Rzecznik Praw Obywatelskich ( rekomendowana przez PRON), nie widziała potrzeby udzielania pomocy naukowcom oskarżanym przez anonimowe komisje o niewłaścią postawę obywatelską i etyczną, o negatywne odziaływanie na młodzież akademicką, negatywnie nastawiona do lustracji, żona Janusza Łętowskiego, identyfikowanego jako TW “Krytyk”,

http://www.blogmedia24.pl/node/21419

Prof. dr Jan Woleński – b. PZPR, znany antylustrator, wiceprezydent loży B’nai B’rith Polin. http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Woleński

Prof. dr Jan M. Kaczmarek – b. członek KC PZPR. https://lustronauki.wordpress.com/2009/11/21/jan-kaczmarek/

Członkowie Komisji PAU:

Komisja Astrofizyki PAU

Prof. dr Aleksander Wolszczan – astronom, TW “LANGE” https://lustronauki.wordpress.com/2008/10/05/aleksander-wolszczan-astronom-od-sb-do-planet/

Prof. dr Stanisław Gorgolewski – astronom , TW „Profesor” https://lustronauki.wordpress.com/2008/11/21/stanislaw-gorgolewski-ojciec-astronomii-donosicielskiej/

Prof. dr Andrzej Kus – astronom, TW “Orion”

https://lustronauki.wordpress.com/2008/11/13/andrzej-kus-astronom-z-grupy-donosicieli-tw-orion/

Komisja Wschodnioeuropejska PAU

Prof. dr hab. Włodzimierz Bonusiak -historyk, b. I sekretarz KZ Politechnika Rzeszowska kierownik Wydział Nauki, Oświaty i Kultury KW Rzeszów

https://lustronauki.wordpress.com/2008/10/24/wlodzimierz-bonusiak-rektor-poszukiwany-sekretarz-kw/

Komisja Historii Wojen i Wojskowości PAU

Mgr Andrzej Kozanecki (? ) – b. I sekretarz Komitetu Uczelnianego PZPR Uniwersytetu Jagiellońskiego

Komisja PAU Fides et Ratio

Abp. prof. dr hab. Józef Życiński – filozof, zarejestrowany jako TW „Filozof „

https://lustronauki.wordpress.com/2008/11/14/jozef-zycinski-filozof-kul-i-zarejestrowany-tw-filozof/

Komisja PAU do Oceny Podręczników Szkolnych

Prof. dr Władysław Serczyk, b. II sekretarz Komitetu Uczelnianego PZPR UJ

Komisja Historii Nauki PAU

Prof. dr Julian Dybiec – wspóautor dzieła ‚ Dzieje Uniwersytetu Jagiellońskiego’ w którym nie zidentyfikowano stanu wojennego !

Znikające teczki agentów

baner

Znikające teczki agentówTomasz Szymborski

Blog – Tomasz Szymborski , salon24

Mimo, że w 1990 roku w SB na wielką skalę niszczono teczki TW i inne ważne dokumenty, wszystkich nie zdążono wywieźć do papierni w Kluczach na przemiał. Przygotowane do wywiezienia dokumenty od 1989 roku przez prawie dziesięć lat leżały na półkach archiwum UOP w wielkich, płóciennych worach ewakuacyjnych. I czekały.
– Od zastępcy szefa delegatury dostałem polecenie znalezienia i przekazania mu teczek wybranych Tajnych Współpracowników SB. Polecenie wykonałem i materiały z archiwum przekazałem Sz. Ten je wziął, tak po prostu. Ani on, ani ja nie kwitowaliśmy odbioru tych akt z naszego archiwum. Z tego, co wiem, teczki które mu dałem nie wróciły tam nigdy– twierdzi T.
Wśród teczek TW, których zażądał Sz. miały być także te, dotyczące sędziów, prokuratorów i adwokatów. – Przekazałem mu także z archiwum teczkę mecenasa X. Też nie wiem, co się z nią stało – dodaje T. Prosi jednak o zachowanie jego danych w tajemnicy. Na dowód swojej wiarygodności decyduje się na złożenie pisemnegooświadczenia. Zobowiązuje się w nim, że opowiedzianą historię powtórzy przed sądem.

– Ta relacja jest wiarygodna o tyle, że wciąż w tych worach znajdujemy bardzo ciekawe materiały, w tym również niezniszczone akta byłych TW bezpieki. Funkcjonariusze SB wrzucali dokumenty do worków jak leciały, według półek. Kiedy przekazywano nam z UOP worki z dokumentami, to na nich nie było żadnego spisu zawartości –potwierdza pracownik archiwum katowickiego IPN.
– Nigdy nie interesowały mnie żadne teczki. Jeśli się z niektórymi zapoznawałem, to wyłącznie z uwagi na taką konieczność wynikającą z prowadzonej konkretnej sprawy. Natomiast nigdy nie było takiej sytuacji, żebym widział, a tym bardziej polecił przedstawić, teczki według jakichś nazwisk czy profesji – zaprzecza Mariusz Sz……

Teczka była, ale się zbyła

Przykład ‚zadaniowania’ TW z UJ

dokumenty IPN

Zadania dla TW „Las”  – IPN KR 009/9063 t.2

 

skanuj0017

Kluby Anonimowych Współpracowników

baner5

Ostatnio, w związku z refleksją o epidemicznym charakterze amnezji historycznej, proponowałem przemianowanie IPN na Klinikę Pamięci Narodowej ze statusem szpitala psychiatrycznego i wydawanie teczek na receptę. Oczywiście z czerwonym paskiem.

Współczucie dla byłych konfidentów zaszczuwanych przez IPN podsunęło mi pomysł powołania w całej Polsce klubów ATW – Anonimowych Tajnych Współpracowników, na wzór klubów Anonimowych Alkoholików. Byłaby tam możliwość spotykania się pod kierunkiem byłych oficerów prowadzących, wymiany doświadczeń i uzyskania wsparcia duchowego.

 

Jubileusz pamięci narodowej

Maciej Rybiński 
Rzeczpospolita ,20-04-2009

Kim jest TW w twojej uczelni/instytucie ?

Chichot dziejów – lustracja UMK

baner-osrodki-lustro
Chichot dziejów
Głos UMK 12, 2008

Z prof. WOJCIECHEM POLAKIEM, przewodniczącym Komisji do Badania Ograniczania Autonomii UMK w latach 1968-1990, rozmawiają Winicjusz Schulz i Wojciech Streich

– Gorgolewski, Kus, Wolszczan, Kryszak (by odwołać się do niektórych przykładów z ostatniego czasu) – znani profesorowie z UMK okazali się TW, czyli tajnymi współpracownikami PRL-owskich specsłużb. Mówi się, że to dopiero początek listy. Czy w najbliższym czasie należy się spodziewać równie spektakularnych ujawnień?

– Moja komisja nie jest od ujawniania. Nie odpowiadam dziennikarzom na pytania o nazwiska, bo w ten sposób stworzyłbym atmosferę sensacji, która by uniemożliwiła jakiekolwiek działania. Więc ja nie mówię, czy są jeszcze jakieś przypadki współpracowników, chociaż oczywiście … są. Dziennikarze mają pełny dostęp do akt IPN-u i mogą te przypadki ujawniać.

Dotychczasowi TW z UMK najczęściej tłumaczyli uległość wobec specsłużb obawami o swą karierę naukową. Krótko rzecz ujmując: nie zgodzę się donosić, to nie dadzą mi paszportu, nie pozwolą wyjechać na stypendium, zablokują awans itd. Czy takie obawy były słuszne, czy raczej to tylko spekulacje samych TW, ale bez pokrycia?

– Jeśli chodzi o paszporty, to znam takie przypadki, że w wyniku odmowy podjęcia współpracy naukowiec nie dostawał zgody na wyjazd. To rzeczywiście była realna groźba. Z blokowaniem awansów sytuacja była bardziej złożona, bo tego służby nie mogły robić bezpośrednio. Są jednak przypadki blokowania awansów na UMK, ale to się działo na wyższym szczeblu, np. na szczeblu Komitetu Centralnego partii i dotyczyło awansów profesorskich. Czy istniało bezpośrednie przełożenie działań SB na te sprawy? Na pewno tak.

Przypuszczam, że uległość wobec esbeckich sugestii miała znaczenie przy zatrudnianiu.

– Pewnie tak, ale i tu też bezpośrednie działania podejmowały instancje partyjne. Pisałem o poczynaniach SB wobec duszpasterstw akademickich, gdzie była mowa o sekretarzu PZPR na UMK. Była taka notatka, w której sekretarz ten sugerował SB, że danego studenta należy pognębić na egzaminach, a następnie wyrzucić z dziekanatu jego ciotkę, bo student angażuje się w duszpasterstwo. Były więc pewne wspólne poczynania ubecko-partyjne, chociaż to się odbywało w sposób mniej widoczny.

Czy specsłużby przez długie lata utrzymywałyby agentów, z których nie było specjalnego pożytku, bo dostarczali informacji, jakie można było przeczytać na wydziałowej tablicy ogłoszeń?

– Aż tak nieistotnych informacji nie było. Jak już powiedziałem, każdy agent utajniał część informacji o osobach, które bardziej lubił. Na przykład prof. Kryszak zapiera się, że nie donosił na prof. Hutnikiewicza, i trudno udowodnić mu, że donosił, ponieważ w jego teczce osobowej wśród kilkudziesięciu donosów nie ma jakichś brzydkich donosów na prof. Hutnikiewicza, a są takie, że Profesor na przykład pisze nową książkę. W przypadku astronomów dotyczą one środowiska, plotek środowiskowych, spraw osobowych. W znacznej mierze są to charakterystyki kolegów, niekiedy nawet pozytywne. Tam polityki właściwie nie ma i nie ma raczej jakichś groźnych informacji. Ale z drugiej strony intensywność tej współpracy jest niesamowita – prof. Wolszczan w ciągu niecałych 10 lat złożył ponad 40 donosów, prof. Kus – dwa razy tyle. Zatem SB miała w tym środowisku znakomite rozeznanie. Tajni współpracownicy byli zazwyczaj leniwi. SB prosiła ich o własnoręczne pisanie donosów i rzeczywiście zazwyczaj pierwsze donosy były pisane własnoręcznie, ale z czasem współpracownikom przestawało się chcieć pisać, więc funkcjonariusze musieli sporządzać notatki. Dlatego w teczkach znajdują się w większości notatki urzędowe. Choć akurat prof. Wolszczan do końca pisał własnoręcznie sprawozdania na 3-4 kartki papieru podaniowego, więc jego pracowitość była wyjątkowa....