Kazimierz Wajda, rezydent UB na UMK – w wolnej już Polsce wykreowany na ofiarę tamtego systemu.

mobbing lektura

Kazimierz Wajda, „człowiek odnowy”

Paweł Piotr Warot – Debata 64,2012
Jak pamiętamy, Kazimierz Wajda, w księdze pamiątkowej poświeconej swojej osobie
przedstawiony został jako ofiara komunizmu, gdyż nie dane mu było dostąpić
tytułu profesora aż do końca trwania systemu komunistycznego. Powodem „prześladowań”
miała być rzekomo przynależność do „Solidarności”.

Jednakże już pobieżna lektura zachowanych ubeckich i esbeckich akt Wajdy, wskazuje nam, że sprawa profesora jest znacznie bardziej złożona. Ideowy komunista, badacz dziejów ruchu
robotniczego, a ponadto agent i rezydent UB na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika
w Toruniu, następnie członek partii z poczuciem zepchnięcia na boczny tor, który
„rezolucję Solidarności” wykorzystać chciał do powrotu, by znowu stać w centrum
wydarzeń politycznych, jak to było chociażby w latach pięćdziesiątych. Przez pryzmat
związków profesora z komunistycznym aparatem represji dostrzegamy też coś
więcej, mianowicie złożoność środowiska, na które składał się największy Związek
Zawodowy obozu sowieckiego, z jednej strony i przykład na występowanie licznych
antagonizmów w partii, z drugiej…..

….A zatem, jak to było…
Tak samo jak nie został Kazimierz Wajda  usunięty z partii za przynależność do „Solidarności”, tak samo też przeciągająca się decyzja o przyznaniu jemu profesury nie wynikały z działalności w NSZZ, ale z faktu znajdowania się w nieodpowiedniej  frakcji partii komunistycznej. Dla Wajdy w
1981 r. Polska Zjednoczona Partia Robotnicza była już za mało „robotnicza”.

Sam w swoich doniesieniach zwracał uwagę, iż problemy gospodarcze kraju wynikają z zaniedbań
na froncie ideologicznym. Jest to zrozumiałe, że dla kogoś kto pamiętał okres stalinowski i wówczas intensywnie włączał się w budownictwo socjalizmu nad Wisłą, tzw. czerwona burżuazja, „westernizujące” się elity partii, życie w sytuacji schizofrenicznej, kiedy publicznie podkreślało się rolę Związku Sowieckiego w „umacnianiu pokoju na świecie”, a prywatnie robiło się wszystko, by własne dzieci wysyłać na studia do Europy Zachodniej, kiedy wychwalało się nowoczesność sowieckiej myśli technicznej, gdy samemu jeździło się fiatem mirafiori, to wszystko mogło wydawać się Wajdzie nie do przyjęcia. Dlatego działał w „strukturach poziomych”, sprzeciwiał
się oligarchizacji partii.

Był być może marginalizowany przez ówczesnych partyjnych decydentów, od których zależało to, czy profesura przyjdzie wcześniej, czy też  będzie trzeba na nią jeszcze poczekać. Okazało się, że trzeba było poczekać. W wolnej już Polsce został przy okazji wykreowany  na ofiarę tamtego sytemu.

Kazimierz Wajda, związany z UB i SB, długo czekał na tytuł profesora

Kazimierz Wajda, ubecki rezydent na uniwersytecie

 Paweł Warot – Debata 62 październik 2012 

….

jeszcze w okresie stalinowskim w latach  1949-1954 wykorzystywany był przez toruński Urząd Bezpieczeństwa jako tajny współpracownik, a następnie jako rezydent UB na UMK. Zachował się w aktach Kazimierza Wajdy, pochodzący z lat pięćdziesiątych tzw. Kwestionariusz agenta informatora. Jak  wynikało z zachowanych materiałów „Za okres ten opiniowany był pozytywnie”. Wyeliminowany został z sieci dopiero wówczas, kiedy wybrany został do władz partyjnych. Wiedziano również, że jest wieloletnim członkiem partii, że jeszcze w 1968 r. pełnił funkcję sekretarza uczelnianego PZPR.

…. jako  uczeń Liceum im. Kopernika oraz działacz PPS i OMTUR miał Wajda w znacznym stopniu pomagać miejscowej UB w rozpracowywaniu wrogich elementów” występujących w łonie tychże środowisk. Jako student kontynuował swoją działalność, będąc w stałym kontakcie z kierownikiem Sekcji V. Marianem Wojtalem. „Zajmuje się szkoleniem marksistowskim i sam stara się dobrze opanować marksizm, który studiuje. Wszelkie  posunięcia na terenie OMTUR uzgadnia z tutejszym urzędem i był pomocny przy jego rozpracowaniu” , a także „Ze współpracy swej wywiązuje się dobrze i chętnie do niej przystępował” – tak brzmiała ocena jego oficerów zwierzchnich z tamtego czasu. Jak zanotowano, zwerbowany miał być z powodów patriotycznych”. Dostrzegano, że „na współpracę poszedł bardzo chętnie i wyraził z tego powodu zadowolenie”. 

….

W 1950 r. toruńska bezpieka postanowiła wzmocnić współpracę ze swoim KP. Ponieważ był on członkiem partii, a nie chciano rezygnować z kontaktu z tak cennym źródłem informacji, by obejść oficjalny zakaz werbowania partyjnych, postanowiono uczynić Wajdę „rezydentem” UB na UMK o pseudonimie „Włodzimierz”………..do obsługi” pewnej części sieci agenturalnej UB na UMK, nadawać  miał się idealnie, dodatkowo miał w ten sposób odciążyć w znacznym stopniu kilku pracowników operacyjnych starających się wówczas usilnie dotrzeć do studentów uniwersytetu

„Wymieniony z racji tej, że pracuje jako działacz naukowy, może z każdym  bez zwrócenia uwagi kontaktować się i spotykać”……

 

Związki profesora  Kazimierza Wajdy z SB

Paweł Warot – Debata 63 listopad 2012 

…..

profesorowi Kazimierzowi Wajdzie dedykowano księgą pamiątkową wydaną w 2000 r. w 70-lecie jego urodzin. Tam napisano: „Tytuł i stanowisko profesora nadzwyczajnego Kazimierz Wajda uzyskał dopiero w 1988 roku. Przyczyną wieloletniego oczekiwania na tytuł profesora był sprzeciw władz partyjnych podtrzymywany przez cały okres stanu wojennego”2. Stan wojenny nie trwał do końca komunizmu w Polsce, został zniesiony 22 lipca 1983 r. Zatem z jakiego to powodu tak późno przyznano tytuł profesorski? Prześladowany, jak mi się początkowo zdawał ,Kazimierz Wajda urastał w do roli bohatera narodowego. Niestety, już pobieżna lista tytułów publikacji „znawcy dziejów klasy robotniczej”, sprowadza na ziemię. Starając się odpowiedzieć na pytanie, co sprawiło, że były I sekretarz Komitetu Uczelnianego PZPR na UMK nie mógł w okresie schyłkowego PRL-u awansować, sięgnąłem do materiałów IPN…….

Henryk Elzenberg – filozof, nauczyciel Herberta, okresowo – przez władze komunistyczne – zawieszony w prawach wykładowcy

 
 serwis internetowy poświecony Henrykowi Elzenbergowi  http://www.elzenberg.info/
1939-1945 – W okresie wojennym doświadcza kolejno następujących po sobie okupacji Wileńszczyzny – bolszewickiej, litewskiej , ponownie bolszewickiej, niemieckiej i znów bolszewickiej. Bierze udział w tajnym nauczaniu i życiu naukowym. Podejmuje się dorywczych prac pozwalających na przeżycie.
1945 – Opuszcza Wilno i udaje się do Lublina, zabierając ze sobą rękopisy swoich prac.
1945-1946 – Wykłada na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w charakterze zastępcy profesora. W roku 1945 ma zajęcia również na Uniwersytecie Marii Curie – Skłodowskiej w Lublinie.
1945 – Nominacja na profesora zwyczajnego na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.
1946-1950 – Wykłady na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.
1948 – Uczestniczy w X Międzynarodowym Kongresie Filozofów w Amsterdamie.
1948-1954 – Pełni funkcję Prezesa Pomorskiego Towarzystwa Muzycznego w Toruniu.
1950-1956 – Zawieszenie z przyczyn politycznych w prawach wykładowcy (płatne urlopowanie).
1951 – Uczestniczy w I Kongresie Kultury Polskiej.
1953 – Uczestniczy w XI Międzynarodowym Kongresie Filozofów w Brukseli.
1956-1961 – Wznowienie pracy dydaktycznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.
1957 – Bierze udział w Międzynarodowym Kongresie Filozofów w Warszawie.
1961 – Przechodzi na emeryturę.
1963 – Ukazuje się dziennik filozoficzny Kłopot z istnieniem. Aforyzmy w porządku czasu.
1966 – Opublikowane zostają dwa zbiory prac: Wartość i człowiek. Rozprawy z humanistyki i filozofii oraz Próby kontaktu. Eseje i studia krytyczne.
1967 – Henryk Elzenberg umiera w Warszawie po ciężkiej chorobie.

Henryk Elzenberg (filozof) w Wikipedii 

Okres okupacji spędził w Wilnie, nauczając w ramach tajnych kompletów i biorąc udział w tajnych posiedzeniach Wileńskiego Towarzystwa Filozoficznego. Utrzymywał się z prac dorywczych, był np. stróżem nocnym w zakładzie stolarskim.

10 stycznia 1945 wystawiono Elzenbergowi kartę ewakuacyjną, 20 marca uzyskał od władz radzieckich zezwolenie na wywóz biblioteki naukowej. Opuścił Wilno wraz z ową biblioteką dnia 25 marca 1945 roku. Pół roku spędził w Lublinie, wykładając literaturę francuską na KUL, po czym jesienią tegoż roku przeniósł się na stałe do Torunia.

W październiku 1945 uzyskał tymczasową, a w kwietniu 1946 stałą nominację na profesora zwyczajnego w II Katedrze Filozofii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Prowadził wykłady i seminaria z aksjologii i historii filozofii aż do roku 1950, w którym został przez komunistyczne władze odsunięty od zajęć dydaktycznych za „niepoprawny idealizm”.

Na Uniwersytet wrócił w październiku roku 1957 jako kierownik Katedry Filozofii. W roku 1960, w wieku 74 lat, przeszedł na emeryturę. Dalej aktywnie pracował naukowo, aż do zachorowania na raka szpiku kostnego w roku 1965. Zmarł 6 kwietnia 1967 roku, pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie

Konteksty – Henryk Elzenberg

ZBIGNIEW HERBERT – PRÓBA PORTRETU 

strona http://www.zbigniew-herbert.com/

Jednym z ludzi, którzy na Zbigniewa Herberta mieli przemożny wpływ, był jego nauczyciel Henryk Elzenberg. Żyjący w latach 1887-1967 filozof zajmował się głównie etyką i estetyką, w tym szczególnie aksjologią, czyli teorią wartości. Zamieszczone poniżej zapiski z dnia 10.07.1960 pochodzą z Kłopotów z istnieniem Elzenberga. W tekście Czytanie Tukidydesa. Wokół wiersza „Dlaczego klasycy” (Dlaczego Herbert – wiersze i komentarze – Łódź 1992) Jacek Brzozowski uznał ten właśnie fragment jako swego rodzaju bazę demitologizacyjnej postawy Herbertowskiego Napisu.

Wiele o osobistym stosunku poety do Henryka Elzenberga mówi następujący wiersz Herberta pochodzący z tomiku Rovigo:

Do Henryka Elzenberga w stulecie Jego urodzin

Kim stałbym się gdybym Cię nie spotkał – mój Mistrzu Henryku
Do którego po raz pierwszy zwracam się po imieniu
Z pietyzmem czcią jaka należy się – Wysokim Cieniom

Byłbym do końca życia śmiesznym chłopcem
Który szuka
Zdyszanym małomównym zawstydzonym własnym istnieniem
Chłopcem który nie wie

Żyliśmy w czasach które zaiste były opowieścią idioty
Pełną hałasu i zbrodni
Twoja surowa łagodność delikatna siła
Uczyły jak mam trwać w świecie niby myślący kamień
Cierpliwy obojętny i czuły zarazem

Krążyli wokół Ciebie sofiści i ci którzy myślą młotem
Dialektyczni szalbierze wynawcy nicości – patrzyłeś na nich
Przez lekko załzawione okulary
Wzrokiem który wybacza i nie powinien wybaczyć

Przez całe życie nie mogłem wydobyć z siebie słowa dziękczynienia
Jeszcze na łożu śmierci – tak mi mówiono – czekałeś na głos ucznia
Którego w mieście sztucznych świateł nad Sekwaną
Dobijały okrutne niańki

Ale Prawo Tablice Zakon – trwa

Niech pochwaleni będą Twoi przodkowie
I ci nieliczni którzy Ciebie kochali

Niech pochwalone będą Twoje księgi
Szczupłe
Promieniste
Trwalsze od spiżu

Niech pochwalona będzie Twoja kołyska

♣ Cytaty – http://www.cytaty.info/autor/henrykelzenberg/1 

Wartość walki nie tkwi w szansach zwycięstwa sprawy, w imię której się ją podjęło, ale w wartościach tej sprawy.— Henryk Elzenberg

Sławomir Kalembka – prof.historii, usunięty z funkcji prorektora UMK w stanie wojennym

Sławomir Kalembka w Wikipedii

Sławomir Robert Kalembka (ur. 7 czerwca 1936 w Wilnie, zm. 12 października2009 w Toruniu[1]) – profesor nauk historycznych, specjalizujący się w historii Polski i historii powszechnej XIX i XX wieku…

Studia ukończył na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w 1958. Stopień doktora uzyskał w 1964, a doktora habilitowanego 1976. W 1988 otrzymał tytuł profesora nauk historycznych.

Związany przez dużą część pracy z Instytutem Historii i Archiwistyki UMK. Pełnił funkcję kierownika zakładu Bibliologii i Informacji Naukowej. Był także pierwszym kierownikiem Instytutu Stosunków Międzynarodowych UMK, członkiem Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego oraz członkiem Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Naukowych….

W 1981 został dyrektorem Instytutu Historii oraz prorektorem UMK, z którego to stanowiska usunięty został w 1982 przez władze. W latach 1990–1993 pełnił funkcję rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.Był członkiem Polskiej Akademii Umiejętności.

 Sześćdziesięciopięciolecie urodzin- Sławomir Kalembka
uczony, organizator nauki, człowiek
Głos Uczelni 2001,11

Bardzo czynny w życiu naukowym, niestroniący od dydaktyki, nie odmawiał jednak, gdy środowisko sygnalizowało chęć powierzenia mu ważnych funkcji organizacyjnych. Warto przy tym zauważyć, że następowało to z reguły w trudnych okresach przejściowych, w czasach, by tak rzec, „podwyższonego politycznego ryzyka”. I tak dyrektorem Instytutu Historii i Archiwistyki był od stycznia do sierpnia 1981 r., prorektorem Uczelni od września 1981 r. do sierpnia roku następnego. Z tej drugiej funkcji usunięty został z przyczyn politycznych w czas ciężki dla całego kraju. Swoje prorektorowanie wspominał zawsze będzie z mieszaniną dumy i goryczy, świadom rozmiaru niewykorzystanych wówczas możliwości. Krytyczny wobec politycznej rzeczywistości lat 80., dobrych parę lat nie mógł i nie chciał ubiegać się o kierownicze stanowiska na Uczelni. Profesurę nadzwyczajną uzyskał dopiero we wrześniu 1988 r. Nie miną nawet trzy lata i nastąpi „uzwyczajnienie” tej profesury (1 VI 1991 r.). Pozostał jednak tak samo „nadzwyczajny”, jak był i przedtem…

 Urywek ze wspomnień. Usunięcie rektorów UMK w sierpniu 1982 r.

Głos Uczelni,2002,7

…Nadszedł martwy miesiąc w życiu uniwersytetu – sierpień, kiedy nie ma studentów i bardzo wielu pracowników. Ja miałem w tym czasie być jedynym urzędującym rektorem…Chyba 3 VIII zadzwoniono z Warszawy, że następnego dnia z Ministerstwa Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki przyjedzie do nas specjalna komisja. Celu jej przybycia nietrudno było się domyślić. Czas był dobry, uniwersytet pusty…Wracając do 4 VIII 1982 r., warto przytoczyć in extenso dokument odwołania mojej osoby. Oto jego treść: „Warszawa, dnia 4 [ręcznie wpisane] sierpnia 1982 r. Obywatel doc. dr hab. Sławomir Kalembka, Prorektor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Na podstawie art. 13, ust. 4, ustawy z dnia 5 listopada 1958 r. o szkolnictwie wyższym [w maju 1982 r. uchwalono nową ustawę!] Dz. U. z 1973 r. nr 32, poz. 191 – odwołuję Obywatela Docenta ze stanowiska prorektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu z dniem 4 sierpnia 1982 roku. Jednocześnie wyrażam obywatelowi Docentowi podziękowanie za całokształt jego pracy dla Uczelni. W/z Ministra, Podsekretarz Stanu – mgr Jerzy Sablik”. [Pieczęć okrągła ministerstwa]. To prawdziwa logika PRL-u: praca godna „podziękowania, za całokształt”, jest podstawą do zwolnienia!

Krzysztof Pomian – historyk na drodze: łagier-PZPR-paryska Kultura-Muzeum Europy, obronił habilitację po wyrzuceniu z UW

Krzysztof Pomian Pomian Pomian Pomian Pomian Polska – Baza ludzi nauki
prof. dr hab.  Krzysztof  Andrzej  Pomian
Dyscypliny KBN:nauki historyczne
Specjalności: historia kultury europejskiej
Miejsca pracy: Aktualne:Uniwersytet Mikołaja Kopernika; Wydział Nauk Historycznych; Katedra Historii Sztuki i Kultury
Uzyskany tytuł profesora:1998/12/29,   nauki Nauka Polska – Baza ludzi nauki
prof. dr hab.  Krzysztof  Andrzej  Pomian
Dyscypliny KBN:nauki historyczne
Specjalności: historia kultury europejskiej
Miejsca pracy: Aktualne:Uniwersytet Mikołaja Kopernika; Wydział Nauk Historycznych; Katedra Historii Sztuki i Kultury
Uzyskany tytuł profesora:1998/12/29,   nauki humanistyczne
baner krzywdzeni

prof. dr hab. Krzysztof Andrzej Pomian

Dyscypliny KBN:nauki historyczne

Specjalności: historia kultury europejskiej

Miejsca pracy: Aktualne:Uniwersytet Mikołaja Kopernika; Wydział Nauk Historycznych; Katedra Historii Sztuki i Kultury

Uzyskany tytuł profesora:1998/12/29, nauki humanistyczne

————–

Krzysztof Pomian w Wikipedii

(ur. 1934), polski filozof, historyk, eseista.

W latach 19521957 studiował na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Warszawskiego; na tym samym wydziale obronił pracę doktorską (1965) i habilitacyjną (1968) oraz pracował jako adiunkt w Katedrze Historii Filozofii Narodowej. W 1968 stracił pracę na uczelni za publiczną krytykę polityki władz państwowych i partyjnych; z tego samego względu został usunięty w 1966PZPR. Do 1972 pracował w dziale rękopisów Biblioteki Narodowej, następnie wyjechał do Francji.

We Francji został w 1984 profesorem w Krajowym Ośrodku Badań Naukowych (Centre national de la recherche scientifique, CNRS). Od 1999jest także profesorem Uniwersytetu Mikołaja KopernikaToruniu, a od stycznia 2001 jest dyrektorem tworzonego w Brukseli Muzeum Europy.

Autor prac o filozofii współczesnej oraz związkach filozofii z polityką, m.in. zbioru esejów Filozofowie w kręgu polityki.

———————–

Nagroda dla prof. Krzysztofa Pomiana

Głos UMK

Prof. Krzysztof Pomian, historyk i filozof, wykładowca w Katedrze Historii Sztuki i Kultury UMK oraz Krajowym Ośrodku Badań Naukowych (CNRS) we Francji, został 28.05. br. laureatem  nagrody im. Ksawerego i Mieczysława Pruszyńskich, przyznawanej przez polski PEN Club za twórczość eseistyczną. Uroczystość odbyła się w warszawskim Domu Literatury.

Prof. Krzysztof Pomian jest wybitnym historykiem kultury, filozofem, historykiem i eseistą publikującym w języku polskim i francuskim. Urodził się w Warszawie w 1934 r. Po wybuchu wojny został wywieziony razem z rodziną do Kazachstanu. W 1946 r. wrócił do Polski.

W 1952 r. Krzysztof Pomian rozpoczął studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Warszawskiego i wstąpił do PZPR. Należał do radykalnej lewicowej młodzieży studenckiej zwalczającej stalinizm. W październiku 1956 r. organizował wiece studenckie na Politechnice Warszawskiej. W latach sześćdziesiątych wykładał na Wydziale Filozofii UW. Po wygłoszeniu w 1966 r. krytycznego referatu o PZPR został wykluczony z partii, a kiedy dwa lata później, w marcu 1968, poparł wystąpienia młodzieży studenckiej, został usunięty z uniwersytetu wraz z 20 innymi pracownikami tej uczelni, m.in. Leszkiem Kołakowskim.

Szykanowany przez władze, w 1973 r. wyemigrował do Francji. Podjął pracę w Centre National de la Recherche Scientifique w Paryżu. Współpracował także z pismem „La Débat” oraz ze środowiskiem paryskiej „Kultury”, gdzie był jednym z najbliższych współpracowników Jerzego Giedroycia. Wspierał działalność emigracyjnej opozycji. Od stycznia 2001 r. jest dyrektorem Muzeum Europy w Brukseli.

————-

Prywatne porachunki z dwudziestym wiekiem

Rzeczpospolita, 118.06.05 Nr 146

Wywiad z Krzysztofem Pomianem.

Po zamknięciu na polecenie Gomułki „Po Prostu” (jesień 1957 r.), na znak protestu zrezygnowałem z zajmowanego stanowiska w prezydium Zarządu Głównego ZMS. List z politycznym uzasadnieniem tej decyzji ktoś powiesił w gablocie na uniwersytecie. Liczyłem się z tym, że za takie rzeczy trzeba płacić, ale widać uznano to za wyskok emocjonalny i nic mi nie zrobiono, a jeden z towarzyszy powiedział: „Zajmij ty się wreszcie pracą naukową i daj nam wszystkim spokój”. Tak też postąpiłem. Magisterium – o Sartrze – zrobiłem jeszcze przed tym wydarzeniem, a w roku 1965 obroniłem doktorat…..

Następowała radykalizacja naszych poglądów, aż doszło w roku 1966 do zebrania na Wydziale Historii, w dziesiątą rocznicę Października, gdzie Leszek Kołakowski i ja wygłosiliśmy przemówienia, po których wyrzucono nas z partii.

Z naszej strony to było zupełnie świadome. Rozmawialiśmy wcześniej o tym, jak rozstać się z partią. Nie wyobrażałem sobie, żebym ja z moim nazwiskiem mógł to zrobić, np. przez niepłacenie składek albo jakieś dyskretne wycofanie się. Nasza przynależność miała charakter polityczny i nasze wyjście miało charakter polityczny. Władze partyjne chciały, żeby nas wyrzucono z uniwersytetu, ale uczelnia odmówiła, a partia przyjęła to spokojnie, wiedząc zapewne, że co się odwlecze, to nie uciecze. Dla mnie to było ważne, bo w ciągu półtora roku, jakie dostałem w prezencie, skończyłem pracę habilitacyjną, a PWN zdążyło ją wydać. Kolokwium habilitacyjne odbyło się, gdy już byłem wyrzucony, ale się odbyło. Książka wyszła w lutym 1968 roku! Trzeba było mieć wielkie szczęście.

—————–

Krzysztof Pomian. Jeśli chodzi o fałszerstwa to byli oni zupełnie dobrzy

tvp.pl

Henryk Świątkowski – profesor prawa na UW, członek KC PZPR, minister sprawiedliwości w latach największego terroru stalinowskiego

baner człowiek nauki

Henryk Świątkowski

na stronach IPN

Prawnik, adwokat. Przed wojną działacz socjalistyczny, od 1945 roku – stalinowiec i działacz komunistyczny, wysoki funkcjonariusz partii i państwa (minister sprawiedliwości) w okresie budowy i dojrzałości systemu totalitarnego w Polsce.

Urodził się w 1896 roku. Od 1923 roku był adwokatem w Zamościu i w Warszawie. W tym samym roku wstąpił do PPS. W latach 1931–1934 był członkiem Rady Naczelnej tej partii a w okresie 1928–1935 – socjalistycznym posłem na Sejm RP.
W latach 1940–1941 był więźniem Pawiaka i obozu koncentracyjnego Auschwitz. W konspiracji związał się z lewicą socjalistów. Od maja 1944 do stycznia 1945 roku był członkiem Rady Naczelnej Robotniczej Polskiej Partii Socjalistycznej (RPPS) – rozłamowców z PPS.
Po znalezieniu się w 1945 roku na obszarach zajętych przez Armię Czerwoną zaangażował się w działalność partii stworzonej przez prokomunistyczną grupę Edwarda Osóbki-Morawskiego pod bezprawnie przywłaszczonym szyldem PPS (mimo że prawdziwa niepodległościowa PPS wciąż istniała w podziemiu). Świątkowski od lutego 1945 roku aż do wchłonięcia owej „odrodzonej” PPS przez PPR w grudniu 1948 roku był członkiem najwyższych władz tej partii (CKW PPS). Przydzielono mu „mandat poselski” w Krajowej Radzie Narodowej.
Szybko zaczął robić karierę w komunistycznej administracji. Był wojewodą pomorskim, a od kwietnia 1945 roku został ministrem sprawiedliwości w marionetkowym komunistycznym Rządzie Tymczasowym. Od grudnia 1948 do marca 1954 był członkiem Komitetu Centralnego PZPR, a w latach 1948–1950 nawet członkiem Biura Politycznego KC PZPR. Po sfałszowanych wyborach do Sejmu w 1947 roku przydzielono mu mandat poselski. Był także posłem na Sejm PRL w latach 1952–1956.
Funkcję ministra sprawiedliwości sprawował nieprzerwanie w latach największego terroru stalinowskiego, kiedy Bierut i bezpieka faktycznie decydowali o całości najważniejszych działań podejmowanych przez sądy i prokuraturę. Został usunięty dopiero na fali odwilży w kwietniu 1956 roku.
Współtworzył kłamliwą propagandę „przyjaźni polsko-radzieckiej” – w latach 1945–1950 był przewodniczącym Zarządu Głównego Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Był także współzałożycielem m.in. Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli. Mimo że był jednym z sumiennych wykonawców woli Stalina i Bieruta, w dalszym ciągu miał wpływ na wychowanie młodzieży. W latach 1957–1961 był dziekanem Wydziału Prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Zmarł 22 marca 1970 roku.
——
(ur. 2 kwietnia 1896, zm. 22 marca 1970) – prawnik, działacz społeczno-polityczny; specjalista w dziedzinie prawa wyznaniowego i rolnego, minister sprawiedliwości w rządzie KRN.

Od 1923 członek PPS, dwukrotnie poseł na Sejm; obrońca w procesach politycznych.

W 1940 aresztowany przez Niemców, więziony na Pawiaku i w Oświęcimiu; poseł do KRN i na Sejm do 1956 (na Sejm Ustawodawczy oraz na Sejm PRL I kadencji).

Wiosną 1945 z polecenia Świątkowskiego podjęto śledztwo dotyczące zbrodni na polskich oficerach w Katyniu, a jego prowadzenie powierzył prokuratorowi Jerzemu Sawickiemu. Celem śledztwa było wówczas zafałszowanie i zatajenie zbrodni.

W latach 1945–1956 minister sprawiedliwości.

W latach 1948–1954 członek KC PZPR; od 1947 profesor na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, twórca Katedry Prawa Wyznaniowego UW.

Współzałożyciel Zrzeszenia Prawników PolskichStowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli.

—————

Świątkowski Henryk w portalu wiedzy

(1896-1970), polski prawnik, działacz polityczny. Od 1923 członek Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS). Więzień obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. W lutym 1945 stanął na czele prokomunistycznej PPS. Nie dopuścił do połączenia z PPS – Wolność-Równość-Niepodległość i usunął z kierownictwa partii działaczy nie uznających kierowniczej roli Polskiej Partii Robotniczej. 1948 członekKomitetu Centralnego PZPR.

1945-1956 minister sprawiedliwości. Od 1947 profesor Uniwersytetu Warszawskiego, przewodniczący Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. Współodpowiedzialny za represjonowanie żołnierzy i działaczy Polski Podziemnej.

—————-

Powstanie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika

Serwis UMK

Inicjatywa powołania uniwersytetu w Toruniu wyszła już w lutym 1945 r., zaledwie w kilka dni po wyzwoleniu miasta spod okupacji niemieckiej, od dr. Henryka Świątkowskiego, delegata rządu, a następnie wojewody pomorskiego, i szybko uzyskała szerokie wsparcie społeczne….W grodzie Kopernika od kwietnia 1945 r. całością prac przygotowawczych do utworzenia uniwersytetu kierował specjalnie wyłoniony komitet organizacyjny pod przewodnictwem H. Świątkowskiego.

Konrad Górski – wybitny polonista, okresowo pozbawiony praw do nauczania

baner krzywdzeni

Życiorys prof. Konrada Górskiego

w:Serwis KUL

Konrad Górski urodził się 22 kwietnia 1895 r. w Wągrach pod Brzezinami (obecnie woj. łódzkie). Studiował polonistykę w Warszawie i slawistykę w Pradze. W 1929 r. habilitował się na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1934 – 1939 wykładał na Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. Po wojnie przez pięć lat pracował na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. W 1950 r. został pozbawiony praw do nauczania. Przez kolejne lata pracował w Instytucie Badań Literackich PAN. W 1956 r. powrócił na UMK, gdzie wykładał do roku 1965.
W swoich badaniach koncentrował się przede wszystkim na warstwie ideologii oraz tekstologii w twórczości Mickiewicza…

Był członkiem Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Wilnie, Polskiej Akademii Umiejętności, Polskiej Akademii Nauk, Towarzystwa Naukowego Toruńskiego, Towarzystwa Naukowego Warszawskiego oraz przewodniczącym Komisji Tekstologicznej Międzynarodowego Komitetu Slawistów. Jego wybitne osiągnięcia zostały uhonorowane nagrodą Episkopatu Polski za twórczość naukową oraz nagrodą polskiego PEN Clubu za pracę edytorską.
Profesor Konrad Górski zmarł 7 kwietnia 1990 r.

Doktor Honoris Causa KUL prof. Konrad Górski

Wciąg z protokołu nr 374 posiedzenia Senatu Akademickiego KUL z dnia 14 kwietnia 1980 r. w sprawie nadania tytułu doktora honoris causa KUL prof. Konradowi Górskiemu

Na wniosek dziekana Wydziału Nauk Humanistycznych, Senat Akademicki KUL postanowił w powołaniu się na przepis § 42 Statutu KUL – jednogłośnie zatwierdzić uchwałę Rady Wydziału Nauk Humanistycznych z dnia 19 marca 1980 r. o nadaniu prof. drowi Konradowi Górskiemu tytułu doktora honoris causa za wybitne osiągnięcia naukowe w zakresie nauki o literaturze oraz za całokształt pracy twórczej dla dobra kultury polskiej.

——————

Konrad Górski w Wikipedii

Konrad Górski (ur. 22 kwietnia 1895, zm. 7 kwietnia 1990) – polski historykteoretyk literaturyprofesor Uniwersytetu Stefana Batorego wWilnie (w latach 19341939), Uniwersytetu Mikołaja KopernikaToruniu (w latach 1945195019561965) oraz Instytutu Badań LiterackichPAN (w latach 1950-1956); od 1947 członek Polskiej Akademii Umiejętności, a od 1969 – PAN. Badacz literatury staropolskiej (zwłaszcza piśmiennictwa arian) oraz romantycznej.

————-

Służba Bezpieczeństwa przeciw KIK

Strona główna / Czas Na Skok / Historia / Służba Bezpieczeństwa przeciw KIK

Służba Bezpieczeństwa zainteresowanie działalnością Klubu Inteligencji Katolickiej w Toruniu wykazywała praktycznie od pierwszych dni jego istnienia. Najprawdopodobniej już w lutym 1957 r. podjęto rozpracowanie operacyjne figurantów: ps. „Humanista” – Karola Górskiego (założyciela i pierwszego prezesa Klubu), ps. „Rdza” – Konrada Górskiego (I wiceprezesa Klubu) i ps. „Żubr” – Józefa Mielcarka (II wiceprezesa Klubu)….

Michał Białkowski

——————

UNIWERSALNE ZNACZENIE

Forum Akademickie, numer 5/2005Piotr Kieraciński

Na rogu ulicy Wysokiej znajduje się oryginalnej urody budynek – siedziba Towarzystwa Naukowego w Toruniu. Jego dzieje są równie interesujące, jak samej instytucji.

W 1948 prezesem TNT został przybyły z Wilna wybitny historyk literatury profesor Konrad Górski. Wkrótce, wskutek nacisku władz komunistycznych, utracił to stanowisko na kilka lat – wtedy zarządzał towarzystwem astronom, profesor Władysław Dziewulski – by od 1957 aż do 1983 ponownie pełnić funkcję prezesa TNT.