Alfred Jahn – wybitny geomorfolog, jako rektor w 1968 r. stanął po stronie studentów Uniwersytetu Wrocławskiego

baner krzywdzeni

Alfred Jahn w Wikipedii  

Alfred Jahn (ur. 22 kwietnia 1915 w Kleparowie pod Lwowem, zm. 1 kwietnia 1999 we Wrocławiu) – polski geografgeomorfolog i polarnik, autor ponad 350 prac naukowych…

Wojnę spędził w rodzinnym Lwowie, podczas okupacji niemieckiej (19411944) Lwowa karmiąc wszy w Instytucie Badań nad Tyfusem Plamistym i Wirusami prof. Rudolfa Weigla. Praca ta była przez dwa lata źródłem utrzymania całej rodziny.

Po ponownym wkroczeniu Sowietów do Lwowa (lipiec 1944) i po odmowie zatrudnienia na uniwersytecie, znalazł pracę w Urzędzie Geologicznym miasta Lwowa.

W maju 1945 zmuszony był opuścić Lwów.

W latach 1945-1949 był pracownikiem Uniwersytetu Lubelskiego (UMCS). Od roku 1950 do śmierci pracował jako kierownik zakładu geografii fizycznej, a później geomorfologii na Uniwersytecie we Wrocławiu. W latach 1962-1968 był rektorem Uniwersytetu Wrocławskiego. 1968roku stanął po stronie strajkujących studentów, sprzeciwiając się przy tym komunistycznym władzom i narażając się na represje z ich strony. W latach 1971-1975 prezes Polskiego Towarzystwa Geograficznegodoktor honoris causa uniwersytetów: Wrocławskiego(1985), Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie (1985), Adama Mickiewicza w Poznaniu (1990) i Iwana Franki we Lwowie (1999). Inicjator akcji sprowadzenia i wyeksponowania we Wrocławiu Panoramy Racławickiej. Pierwszy powojenny honorowy obywatel Wrocławia (1993).

————-

Alfred Jahn (1915-1999) 

Strona PAN (Lublin)

W latach 1952-54 był prodziekanem Wydziału Nauk Przyrodniczych, następnie zostaje prorektorem (1959-62), a w 1962 roku rektorem Uniwersytetu Wrocławskiego, pełniąc równocześnie w latach 1960-68 stanowisko dyrektora Instytutu Geografii. Jako rektor był bezpośrednio zaangażowany w wydarzeniach Marca 1968 roku. Stanął po stronie strajku okupacyjnego studentów uniwersytetu, chroniąc ich przed prześladowaniami i nie godząc się na relegowanie z uczelni liderów i uczestników strajku. Postawa ta, wymagająca dużej odwagi, była postawą godną rektora, profesora uniwersytetu i wychowawcy młodzieży studenckiej. Znamienne i dramatyczne to wydarzenie mówi nam właściwie wszystko o człowieku, jego osobowości, postawie ideowej. Profesor Alfred Jahn był wielkim autorytetem moralnym nie tylko w środowisku geograficznym, ale w całym polskim życiu naukowym okresu powojennego.

—————

DOLNOŚLĄSKI MARZEC ’6 -ANATOMIA PROTESTU

WŁ O D Z I M I E R Z  S U L E J A

IPN, 2006

139 A. Jahn, Z Kleparowa…, s. 203–204; AIPN Wr, 053/1634, t. 2, k. 92, 106. Warto raz jeszcze
podkreślić, iż postawa rektora zjednała mu powszechną sympatię studentów. „Na czele ruchu
– pisała w liście do swej olsztyńskiej koleżanki niezidentyfi kowana na szczęście przez SB studentka
uniwersytetu, Irka – którym trzęsą wszyscy »niezetemesowcy«, stoi nasz rektor. Człowiek
o niezwykłej odwadze. Wyobraź sobie, nie boi się niczego, śmiało głosi swój pogląd, który jest
zgodny z naszym. Nie uląkł się ani tych z Warszawy, ani tych z ulicy z pałkami w ręku” (053/1484,
k. 44). W innym z listów znalazł się zapis: „Rektor U[niwersytetu] W[rocławskiego] prof. dr Jahn
oświadczył, że jest przeciwny demonstracji studenckiej, gdyż na pewno dojdzie do bitwy z milicją,
ale powiedział, że gdy jego studenci wyjdą na ulice – to on pójdzie razem z nimi” (053/567, k. 221).
O osobistym żegnaniu się z uczestnikami wiecu zob. AIPN Wr, 053/567, k. 142.
139 A. Jahn, Z Kleparowa…, s. 203–204; AIPN Wr, 053/1634, t. 2, k. 92, 106. Warto raz jeszcze podkreślić, iż postawa rektora zjednała mu powszechną sympatię studentów. „Na czele ruchu – pisała w liście do swej olsztyńskiej koleżanki niezidentyfi kowana na szczęście przez SB studentka uniwersytetu, Irka – którym trzęsą wszyscy »niezetemesowcy«, stoi nasz rektor. Człowiek
o niezwykłej odwadze. Wyobraź sobie, nie boi się niczego, śmiało głosi swój pogląd, który jest zgodny z naszym. Nie uląkł się ani tych z Warszawy, ani tych z ulicy z pałkami w ręku” (053/1484, k. 44). W innym z listów znalazł się zapis: „Rektor U[niwersytetu] W[rocławskiego] prof. dr Jahn oświadczył, że jest przeciwny demonstracji studenckiej, gdyż na pewno dojdzie do bitwy z milicją, ale powiedział, że gdy jego studenci wyjdą na ulice – to on pójdzie razem z nimi” (053/567, k. 221). O osobistym żegnaniu się z uczestnikami wiecu zob. AIPN Wr, 053/567, k. 142…..
Od nowego roku akademickiego we wszystkich wrocławskich uczelniach
nastąpiła wymiana rektorów i dziekanów. Zmiany kadrowe na uczelniach
wymagały aprobaty KW PZPR, toteż w październiku i listopadzie
kierownik Wydziału Nauki i Oświaty Jan Bogdanowicz przygotował stosowne
decyzje. Formalnie zapadły one na posiedzeniu egzekutywy 27 listopada,
ale nominanci objęli swe stanowiska z początkiem roku akademickiego.
Najgruntowniejszej zmiany dokonano na uniwersytecie. Odwołano
tu całą ekipę, a odejście rektora prof. Alfreda Jahna uzasadniano tym, iż
„nie gwarantuje realizacji wzrastających zadań dydaktyczno-wychowawczych Uniwersytetu”.

Franciszek Longchamps de Bérier – autor pierwszej rozprawy habilitacyjnej w polskim Uniwersytecie Wrocławskim, zniszczonej, bo niezgodnej z ‚duchem ustroju państwa’

baner-krzywdzeni4

Franciszek Longchamps de Bérier w Wikipedii

Franciszek Longchamps de Bérier [znany jako Franciszek Longchamps] (ur. 9 września 1912 we Lwowie, zm. 19 maja 1969 we Wrocławiu) – polski prawnik, specjalista w dziedzinie prawa administracyjnego.

W okresie od grudnia 1936 do września 1939pracował jako asystent przy Katedrze Nauki Administracji i Polskiego Prawa Administracyjnego na Wydziale Prawa UJK kierowanej przez prof.Zbigniewa Pazdro. W 1938 obronił pracę doktorską („Ograniczenia własności w polskim prawie administracyjnym”), napisaną na seminarium prof. Pazdry.

1 kwietnia 1939 r. został mianowany na miejsce prof. Mariana Zimmermanna, starszym asystentem przy Katedrze Prawa Procesowego Cywilnego z przydziałem do Zakładu Prawa Administracyjnego na okres od 1.04.1939 do 31.08.1940 r. W okresie październik 1938 – kwiecień 1939 r. przebywał na studiach w Instytucie Prawa Porównawczego Uniwersytetu w Lyonie u prof. Jaques’a Lambert’a, a następnie w Instytucie Prawa Lotniczego w Rzymie u prof. Ambrosiniego.

W niedzielę 27 sierpnia 1939 r. wyjechał ze Lwowa wskutek powołania do służby wojskowej. W czasie kampanii wrześniowej był ppor. 9. Pułku Ułanów Małopolskich. Ranny w bitwie w okolicach Puszczy Kampinoskiej dostał się do niewoli niemieckiej. Wojnę spędził w oflagu w Hadamara następnie w Murnau w Niemczech, gdzie nauczał prawa na kursach prawniczych. Za walkę w kampanii wrześniowej odznaczony zostałKrzyżem Walecznych i srebrnym Krzyżem Virtuti Militari. Do Polski wrócił w 1945, a w 1946 rozpoczął pracę jako adiunkt na Wydziale PrawaUniwersytetu Wrocławskiego. Wykładał założenia nauki administracji i prawo agrarne (rolne).

Habilitował się w 1948 na podstawie monumentalnej pracy „Założenia nauki administracji”, która została uznana za niezgodną z „duchem ustroju państwa” i wycofana ze sprzedaży.  1956 został mianowany profesorem nadzwyczajnym, a w 1963 profesorem zwyczajnym prawa administracyjnego. Od 1964 kierował Katedrą Prawa Administracyjnego Uniwersytetu Wrocławskiego. Współpracował z Instytutem Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Był członkiem Wrocławskiego Towarzystwa Naukowego

———

Rody uczone, Forum Akademickie, 2000, nr.7-8

Pierwszą habilitacją w polskim Uniwersytecie Wrocławskim była praca Franciszka Longchampsa. Skazano ją jednak na przemiał, gdyż powojenne władze zakazały nauki administracji, dopuszczając jedynie „prawo pozytywne”, w tym administracyjne. Trzy lata później, w roku 1950, podobny los spotkał filozofię prawa. Wróciły na uniwersytety w III Rzeczypospolitej. W 1990 r. wydano Założenia nauki administracji nieżyjącego już wtedy profesora Franciszka Longchampsa.

—————–

Skąd takie nazwisko?

Strona osobista wnuka  

W 1949 roku nakazano zniszczenie całego nakładu rozprawy habilitacyjnej Profesora Franciszka (1912-1969) pt. Założenia nauki administracji. Wydaje się, że ograniczenie prawa do woli ustawodawcy oraz obawa przed podważeniem jej niepodzielnego panowania, stały u podstaw zakazu uprawiania nauki administracji, a wkrótce również filozofii prawa – w zasadzie aż do 1989 roku. Jednak Założenia wydano ponownie w 1991 roku, a potem znów w 1994 roku – po przeszło dwudziestu latach od śmierci Autora.»

(z artykułu Po sześćdziesięciu latach, [wstępu do:]
R. Longchamps de Bérier, Zobowiązania, Lwów 1939 – wyd. anastatyczne Poznań 1999)
————-
Wybitnie polskie nazwisko
Rzeczpospolita, 11.04.2009
 Franciszek, syn Bogusława od pamiętników, podejmuje pracę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Żeni się wkrótce po wojnie. Jego praca habilitacyjna, pierwsza na wydziale prawa Uniwersytetu Wrocławskiego, trafia na przemiał. Zakazano nauki administracji. W latach 50. zostaje wyrzucony z uczelni. Na trójkę dzieci zarabia tłumaczeniami, pracuje w domu. Pod koniec życia napisał książkę filozoficzną. Mówił przyjaciołom: ja się w tej książce wypisałem. – Zmarł w wieku 57 lat, nigdy go nie poznałem, a jednak gdy myślę o jego życiu, mam wrażenie, że ono się domknęło – opowiada jego wnuk ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier.  

Pracę habilitacyjną wydano ponownie dopiero 1990 r., ogromnym nakładem pracy córki, Małgorzaty, która pracowała wtedy na Uniwersytecie Wrocławskim. – Nie straciła na aktualności, nadal jest czytana. A uczniowie jeszcze w 30. rocznicę śmierci zamawiali za niego mszę – mówi wnuk.

Zbigniew Wiktor – prof. UWr, żywa skamieniałość polskiego komunizmu, pod ścisłą ochroną

baner-czlowiek-nauki14

Nauka Polska – Bazy danych > Ludzie nauki >

dr hab.  Zbigniew  Bolesław  Wiktor 

Id osoby:   33022

Dyscypliny KBN: nauki o polityce

Specjalności: politologia, systemy polityczne, teoria państwa i prawa

Miejsca pracy: Aktualne: profesor nadzwyczajny  Uniwersytet Wrocławski; Wydział Nauk Społecznych; Instytut Politologii

Nieaktualne:profesor nadzwyczajny  Wyższa Szkoła Zarządzania „Edukacja”; Wydział Zarządzania; Katedra Stosunków Międzynarodowych i Politologii

————–

Maccartyzm po polsku

Trybuna

Poseł Ligi Polskich Rodzin Janusz Dobrosz domaga się wyrzucenia z Uniwersytetu Wrocławskiego wysoko ocenianego politologa, prof. Zbigniewa Wiktora. Powód? Profesor jest komunistą. Studenci i pracownicy Wydziału Nauk Społecznych UWr zaczęli zbierać podpisy w jego obronie.

Sprawdźcie prof. Zbigniewa Wiktora, członka Komunistycznej Partii Polskiej, który na swoich wykładach i w swej działalności propaguje, gloryfikuje i głosi ideologię komunistyczną” – napisał w liście do władz Uniwersytetu Wrocławskiego Dobrosz. Oburza się, że „osoba głosząca pochwałę dla zbrodniczego systemu, który kosztował miliony ofiar, może dziś nadal swobodnie i bez żenady próbować wpajać swe chore poglądy studentom ex cathedra”. 

Dzisiejszy zaciekły antykomunista Dobrosz był w latach 1978 – 1989 działaczem sojuszniczego wobec PZPR Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, zaś na przełomie lat 70. i 80. także Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej. – Atak posła Dobrosza odbieram jako brutalne pomówienie, wyraz nagonki personalnej, ponieważ jego zarzuty są bezpodstawne – powiedział nam prof. Wiktor, który jest członkiem legalnej Komunistycznej Partii Polski

Solidarni z Wiktorem

„Atak posła Dobrosza na prof. dr. hab. Zbigniewa Wiktora stanowi przejaw ingerencji politycznej w autonomię wyższych uczelni. Ponadto poseł J. Dobrosz, prawnik z wykształcenia, wykazał się brakiem kompetencji i nieznajomością obowiązującego prawa. Prof. dr hab. Zbigniew Wiktor od wielu lat jest cenionym przez współpracowników i szanowanym przez studentów pracownikiem naukowym. Przynależność do legalnie działającej Komunistycznej Partii Polski nie może stać się przyczyną dyskryminacji pana profesora” – czytamy w liście pracowników i doktorantów Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego w obronie prof. Wiktora.

———

O jedność międzynarodowego ruchu komunistycznego!

strona KPP

Pod takim hasłem odbyła się 15-16 listopada 2008 r. w Pradze Międzynarodowa Konferencja Partii Komunistycznych i Robotniczych. Konferencja organizacyjnie zabezpieczona była przez Praski Komitet Komunistycznej Partii Czech i Moraw na czele z tow. Martą Semelovą, Viktorem Pazlerem i Pawlem Degt’iarem, który Konferencję przygotowywał i prowadził. W Konferencji udział wzięli przedstawiciele 15 partii głównie z Europy, ale także z Wenezueli, Kuby, byli także obecni przedstawiciele dyplomatyczni ambasad państw socjalistycznych z Chińskiej Republiki Ludowej, Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej i Socjalistycznej Republiki Wietnamu. Na sali było obecnych ponad 100 czołowych działaczy i teoretyków KPCziM….

W Konferencji udział wzięła delegacja Komunistycznej Partii Polski w składzie tow. Marcin Adam – wiceprzewodniczący KPP i tow. Zbigniew Wiktor, który przedstawił referat w imieniu naszej Partii. Tow. Z.Wiktor przekazał pozdrowienia od KPP i osobiści od tow. Przewodniczącego Józefa Łachuta, poinformował o sytuacji w Polsce, o II Kongresie Lewicy, a także o nowych formach walki klasowej, wielkich strajkach, o narastających sprzecznościach oraz o roli KPP w kierowaniu oporem mas pracujących w Polsce. Wskazał także na przyczyny osłabiające jedność międzynarodowego ruchu komunistycznego. W końcowej części wystąpienia wskazał na rosnącą rolę we froncie światowych sił postępu Chińskiej Republiki Ludowej. Międzynarodowa Konferencja w Pradze przyczyniła się do wyjaśnienia wielu kwestii jedności międzynarodowego ruchu komunistycznego.

Praga, Wrocław, listopad 2008 r.
Zbigniew Wiktor

———

Antykomuniści precz z uczelni

Rzeczpospolita, 24.02.2009

Uniwersytet Wrocławski odwołał konferencję naukową z udziałem osób o przekonaniach antykomunistycznych. ..Władzom UWr nie przeszkadza jednak głoszenie w jej murach zakazanej przez konstytucję propagandy komunistycznej. 

W najbliższy czwartek na Uniwersytecie Wrocławskim odbędzie się promocja książki „Chiny na drodze socjalistycznej modernizacji” profesora Zbigniewa Wiktora. Ten wykładowca UWr od lat nie ukrywa, że jest członkiem Komunistycznej Partii Polski, choć działalność organizacji odwołujących się do ideologii komunistycznej w Polsce jest zakazana.

Ulubionym celem jego podróży są państwa, gdzie panuje komunistyczna dyktatura – Korea Północna oraz Chińska Republika Ludowa. Ustrój tej ostatniej prof. Wiktor zachwala w swojej najnowszej książce. „ChRL jest państwem dyktatury ludu (proletariatu), w którym rozwija się socjalistyczna demokracja.

Promocja komunistów, represje wobec antykomunistów na uczelniach

baner11

Antykomuniści precz z uczelni

Rzeczpospolita, 24.02.2009

Uniwersytet Wrocławski odwołał konferencję naukową z udziałem osób o przekonaniach antykomunistycznych. Uniwersytet Szczeciński odwołał spotkanie z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim. Władzom UWr nie przeszkadza jednak głoszenie w jej murach zakazanej przez konstytucję propagandy komunistycznej. Uniwersytet Szczeciński zaś nie protestował przeciw promocji książki gejowskiego działacza.

W najbliższy czwartek na Uniwersytecie Wrocławskim odbędzie się promocja książki „Chiny na drodze socjalistycznej modernizacji” profesora Zbigniewa Wiktora. Ten wykładowca UWr od lat nie ukrywa, że jest członkiem Komunistycznej Partii Polski, choć działalność organizacji odwołujących się do ideologii komunistycznej w Polsce jest zakazana.

Ulubionym celem jego podróży są państwa, gdzie panuje komunistyczna dyktatura – Korea Północna oraz Chińska Republika Ludowa. Ustrój tej ostatniej prof. Wiktor zachwala w swojej najnowszej książce. „ChRL jest państwem dyktatury ludu (proletariatu), w którym rozwija się socjalistyczna demokracja.

Ta sama uczelnia odwołała w ostatniej chwili konferencję naukową poświęconą polityce historycznej. Formalnym pretekstem był udział w konferencji prof. Jerzego Roberta Nowaka, związanego z Radiem Maryja. Nowak miał mówić o roli Polaków w polityce historycznej naszych wschodnich sąsiadów. Jednak po tym, jak dziennikarze lokalnego dodatku wysunęli oskarżenia wobec Nowaka o antysemityzm, władze uczelni się wystraszyły.

Kontrowersje miała wzbudzać też obecność publicysty „Rzeczpospolitej” Piotra Semki, który miał mówić o polityce historycznej Niemiec.

Do podobnej sytuacji doszło na Uniwersytecie Szczecińskim. Pisze o tym portal niezalezna.pl. 4 marca ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski miał promować na uczelni swoją najnowszą książkę „Przemilczane ludobójstwo na Kresach”. Promocję jednak  odwołano. W rezultacie musiano szukać nowej sali. Spotkanie dojdzie do skutku jednak poza uniwersytetem. Zorganizuje je stowarzyszenie „Czas, przestrzeń, tożsamość”.

Ta sama uczelnia nie protestowała, gdy w grudniu 2007 na US swoją książkę poświęconą homoseksualizmowi promował Robert Biedroń.

Nie są to jedyne przypadki represji wobec osób głoszących poglądy antykomunistyczne i prolustracyjne na polskich uczelniach. Niedawno „Rzeczpospolita” opisała sprawę dr. Marka Migalskiego, który nie może otworzyć przewodu habilitacyjnego na macierzystej uczelni oraz na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Jan T. Łopuszański – wybitny fizyk, dla jednych pozytywny wzorzec dla młodszego pokolenia, dla innych ‚ Piaget’ z teczek SB

baner-czlowiek-nauki22

Jan T. Łopuszański w Wikipedii

(ur. 21 października 1923 r. we Lwowie, zm. 30 kwietnia 2008 we Wrocławiu) – polski fizyk teoretyk

Tytuł doktora nauk fizycznych uzyskał w 1955 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim, od r. 1959 był profesorem fizyki teoretycznej Uniwersytetu Wrocławkiego.

W r. 1957 został wybrany Prodziekanem, a w latach 19621968 pełnił funkcę Dziekana Wydziału Matematyki, Fizyki i Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego. W latach 19541968 pracował także we Wrocławskim Oddziale Polskiej Akademii Nauk. W latach 19701984 był Dyrektorem Instytutu Fizyki Teoretycznej Uniwersytetu Wrocławskiego. Według opinii wielu kolegów fizyków, w kraju i zagranicą, był to złoty okres w historii Instytutu, kiedy to nastąpił burzliwy rozwój nowych kierunków badań i owocnych kontaktów zagranicznych. Od roku 1986-go członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk.

Uznany wybitnym specjalista w dziedzinie kwantowej teorii pola, uznawany jest za jeden z filarów polskiej fizyki teoretycznej. W szczególności znane twierdzenie Haaga-Łopuszańskiego- Sohniusa ukierunkowało dalsze badania w dzedzinie supersymetrycznych teorii pola. Jan Łopuszański współpracował z wieloma wybitnymi fizykami zagranicznymi, w tym: z L.Van Howe i T. Ruijgrokiem (Utrecht), K.O. Friedriechsem i B. Zumino (New York), H. Reeh (Princeton, potem Getynga), R. Haagiem i M. Sohniusem (Hamburg). Jest autorem 75 publikacji naukowych, 26 prac przeglądowych.

Jego postawa (naukowa i etyczna) i działalność w dziedzinie organizacji nauki stały się pozytywnym wzorcem dla młodszego pokolenia. Był jednym z głównych inicjatorów Międzynarodowej Zimowej Szkoły Fizyki Teoretycznej w Karpaczu. Promował 11 doktorów, był promotorem doktoratów honoris causa nadanych przez Uniwersytet Wrocławski dwóm Lauretaom Nagrody Nobla, profesorom C. N. Yangowi i A. Salamowi.

———–

Pseudonim Paget

Polska – Gazeta Wrocławska, 15.09.2007

Według Instytutu Pamięci Narodowej wieloletni dyrektor Instytutu Fizyki Uniwersytetu Wrocławskiego współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa
Profesor Jan Łopuszański, wybitny fizyk, w archiwach wrocławskiego IPN jest zarejestrowany jako tajny współpracownik. – Nie podpisałem żadnego zobowiązania – broni się 84-letni naukowiec

Notatka służbowa oficera SB. „W dniu 27 maja 1964 przeprowadziłem po uprzednim uzgodnieniu z tow. Góreckim rozmowę operacyjną z dziekanem wydziału matematyczno-fizyczno-chemicznego Uniwersytetu Wrocławskiego „Ł”. (…) Charakterystyka rozmówcy podana przez kpt. „Z” potwierdziła się, jest on rzeczywiście bardzo bojaźliwy i przeżywa każde zetknięcie z nami. W rozmowie np. często zapominał się, tracił wątek i w ogóle czuł się bardzo skrępowanym, był nienaturalny, co przy jego erudycji i elokwencji jest wprost nienaturalne”.

Informacje o Oppenheimerze
W archiwum wrocławskiego IPN zachowała się cienka teczka i dwa mikrofilmy dotyczące tajnego współpracownika o pseudonimie Paget. Wyjeżdżającym często na zagraniczne uczelnie fizykiem od 1962 do 1970 roku interesował się kontrwywiad. Oficerowie chcieli wiedzieć, kto tam wykłada, jakie ma poglądy polityczne, czy realizowane są tam programy badawcze zlecane przez wojsko lub koncerny przemysłowe. Z jednej z notatek służbowych wynika, że brali pod uwagę możliwość wykorzystania pozycji dziekana do rozpoznania studentów wydziału. A przed półrocznym stypendium w Institute for Advance Study w Princeton w 1964 roku wyjaśniono mu, że departamentowi I szczególnie zależy na informacjach o Robercie Oppenheimerze, ojcu bomby atomowej i wyznaczono listę zadań do realizacji.
W 1968 roku w marcu zbuntowali się studenci polskich uczelni, a w efekcie wybuchła antysemicka i antyinteligencka nagonka. Rada wydziału matematyczno-fizyczno-chemicznego uniwersytetu przyjęła uchwałę potępiającą politykę rządu. Jedną z osób, która ją podpisała, był prof. Łopuszański.
W archiwach IPN-u zachowała się sporządzona przez oficera SB notatka z listopada 1968, w której Paget relacjonuje spotkanie w mieszkaniu wybitnego matematyka, prof. Stanisława Hartmana. Hartman miesiąc wcześniej dowiedział się, że wraz z grupą innych naukowców będzie usunięty z uczelni. Bez jego zgody przeniesiono go do Polskiej Akademii Nauk. Oficer zanotował: „Zdaniem Pageta spotkanie nie miało zabarwienia konspiracyjnej schadzki (…)”. SB podejrzewała Hartmana, że zmobilizuje studentów do strajku w obronie wyrzuconych wykładowców.
W 1970 r. kontrwywiad zawiesił kontakty z Pagetem, który po oświadczeniu rady wydziału o wydarzeniach marcowych, na jakiś czas przestał wyjeżdżać za granicę…..

———-

Zbigniew Oziewicz 23 września 2007

Universidad Nacional Autonoma de Mexico

List otwarty do Redaktora Naczelnego gazety Słowo Polskie Gazeta Wrocławska, w związku z publikacją, w dniu 15 wrzesnia 2007, artykułu Katarzyny Kaczorowskiej pt. „Pseudonim Paget”, oraz w związku z listem profesora Jana Sobczyka opublikowanym w dniu 20 września 2007 roku.

Wielkim rozczarowaniem jest dla mnie fakt, że zamiast potępiać oprawców, wrocławski oddział IPN potępia ofiary esbecji. Kiedy jeszcze owo potępianie jest tak poszlakowe jak w przypadku profesora Łopuszańskiego, czuję się podwójnie zażenowany. Oskarżeniem profesora Łopuszańskiego o TW pan Włodzimierz Suleja ośmieszył i siebie i reprezentowaną przez siebie instytucję. Zamiast piętnować SB i wnioskować o sądzenie esbeków za werbowanie studentów, księży, naukowców i innych, za każdy wymuszony podpis, za szantaże, za aresztowania, za straszenie, groźby, rewizje i cały esbecki terroryzm, IPN piętnuje ofiary, obrzucając je błotem z bagna, którym nie chce się zająć.

Profesor Jan Łopuszański, w przeciwieństwie do swoich oprawcow, to patriota ktory nigdy nie zdradził Ojczyzny i nie robił kariery na gnębieniu innych. W 1941 roku, jako maturzysta, został aresztowany przez NKWD i skazany na 10 lat łagrów – wyrok, który oznaczał dożywocie. Po inwazji Niemiec na Rosję udało mu się uciec z więzienia na Brygitkach we Lwowie, a po wojnie dotrzeć do Wrocławia, gdzie współtworzył fizykę na Uniwersytecie Wrocławskim. Żyje tu od 62 lat, z wciąż nie anulowanym i nie odsiedzianym wyrokiem NKWD. Nie współpracował z esbecją, i nigdy nikomu nie zaszkodził. Wręcz przeciwnie, wielokrotnie bronił atakowane przez SB osoby. Interweniowal w sprawie internowanych. Jako dyrektor Instytutu Fizyki Teoretycznej, po moim aresztowaniu w 1984 roku, zignorował esbeckie polecenie wyrzucenia mnie z Instytutu. W szóstym miesiącu mojego uwięzienia (jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy, w której prokurator domagał się dla mnie pięciu lat więzienia), profesor Łopuszański wraz z śp. profesorem Rzewuskim wszczął mój przewód habilitacyjny. Takich historii było wiele. Wszystkie one świadczą, że profesor Łopuszański jest gorącym patriotą, i powinien byc dumny z własnego życiorysu.