Przypadek współpracy z SB Zoi Jaroszewicz-Pieresławcew

TW SB „bez tremy”

Debata, 04 Marzec 2011 08:31 Paweł Piotr Warot

Przypadek współpracy z SB Zoi Jaroszewicz-Pieresławcew, do niedawna dyrektor Instytutu Historii i Stosunków Międzynarodowych Wydziału Humanistycznego UWM w Olsztynie, jest charakterystyczny dla osób, których związki z bezpieką, po okresie intensywnej współpracy, musiały zmienić charakter z powodu wstąpienia do PZPR.

Zoja Jaroszewicz–Pieresławcew, absolwentka LO im. B. Taraszkiewicza w Bielsku Podlaskim[1], była aktywistka Socjalistycznego Związku Studentów Polskich (SZSP)[2], do współpracy z SB została zwerbowana podczas studiów w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Olsztynie[3]. Współpracowała stosunkowo krótko, bo od 22 kwietnia 1978 do lipca 1979 r. Jej oficerem prowadzącym był ppor. Grzegorz Okoński, z którym stykała się już od 1975 r., będąc przewodniczącą Grupy Działania SZSP na macierzystej uczelni. Wiedząc kim był Okoński, nie uważała, by sformalizowane już kontakty z tym funkcjonariuszem SB były dla niej czymś niestosownym[4]…..

…Zoja Jaroszewicz pozyskana została do współpracy z SB w celu zapewnienie dopływu informacji na temat własnej uczelni, którą bezpieka inwigilowała w ramach sprawy obiektowej krypt. „Uczelnia N”. Jako TW „Ewa” miała informować o „wrogich faktach” i „nastrojach”[13]. Po przeprowadzeniu wszechstronnego rozpoznania jej osoby[14], 22 kwietnia 1978 r. Jaroszewicz „bez tremy”[15] uczestnicząc w rozmowie w kawiarni „Kasztelanka”, wyraziła zgodę na współpracę z SB[16]: „dobrowolnie i bez sprzeciwu napisała zobowiązanie o współpracy”[17]…..

…..W 1979 r. Zoja Jaroszewicz ukończyła studia, tracąc jak sądzono naturalny kontakt ze środowiskiem WSP. Jednak decydującym powodem rozwiązania współpracy z „Ewą” było jej wstąpienie do PZPR. Grzegorz Okoński swojemu przełożonemu Spychale zapowiedział, iż w przypadku zatrudnienia „Ewy” w WSP, planuje się utrzymywanie z nią dalszej łączności, tym razem na zasadzie kontaktu operacyjnego[26].

Reklamy

Stefan Tarczyński – prof. od zoohigieny, ale też KO „Turysta” kształtujący postawę moralną otoczenia

Współpraca naukowca z kontrwywiadem SB- przypadek profesora Tarczyńskiego- KO „Turysta”

wg. Debata, Sobota, 30 Styczeń 2010, Paweł Warot

prof. dr. hab. Stefan Szymon Tarczyński – w latach 1969–1975 prorektor Akademii Rolniczo-Technicznej ds. dydaktyczno-wychowawczych, a w okresie 1967–1975 również kontakt operacyjny (KO)[1] kontrwywiadu SB o ps. „Turysta”.

Kontakt operacyjny Tarczyńskiego z Wydziałem II olsztyńskiej SB wynikał z częstych wyjazdów zagranicznych oraz licznych kontaktów naukowych profesora[2]. Tarczyński był też jednym ze źródeł informacji, które zwłaszcza po Marcu `68[3] miało zapewniać pełne rozeznanie o tym, co dzieje się na terenie Wyższej Szkoły Rolniczej[4]. Kontakt z nim z ramienia SB utrzymywał kpt. Mieczysław Bartos[5].

KO zwyczajowo nie był zmuszany do podpisania zobowiązania, w omawianym przypadku był jednak rejestrowany. Dostarczane SB relacje, zwłaszcza z pobytów za granicą, Tarczyński podpisywał nazwiskiem oraz pseudonimem agenturalnym „Turysta”. Jest to dowód na to, iż musiał mieć pełną świadomość współpracy z organami komunistycznego aparatu represji[6] i że wyrażał na nią zgodę[7].

W jednej z charakterystyk Tarczyńskiego, sporządzonych przez jego oficera prowadzącego, przeczytać można, że z pracy zawodowej wywiązywał się dobrze. Przez kolegów-naukowców i studentów oceniany był jako dobry współpracownik i wychowawca. Do SB docierały też sygnały, że przez niektórych wykładowców uważany był za karierowicza.

 Nie należący do partii Tarczyński miał jednak, ku zadowoleniu władz z pewnością, brać aktywny udział w życiu społeczno-politycznym kraju. Jednocześnie, jak zauważała bezpieka, „właściwie” interpretował wszelkie przemiany społeczno-polityczne zachodzące w tym czasie w PRL-u, „wykazując przy tym – jak napisano w dokumencie SB – zrozumienie i lojalność wobec przemian i wydarzeń politycznych ze strony obozu socjalistycznego”[8].

Taka ocena wyczerpywała zatem wymagania stawiane KO, który powinien był, prezentując odpowiednią postawę ideowo-polityczną, gwarantować zachowanie w tajemnicy spotkań z oficerem SB i ich treści[9].

Dla bezpieki nie było też bez znaczenia, że Tarczyński miał duży wpływ na kształtowanie postawy moralno-politycznej studentów i swojego otoczenia, szczególnie wśród kadry naukowej WSR. Często też wyjeżdżał za granicę, co wykorzystywała olsztyńska SB, przeprowadzając z nim przed każdym wyjazdem i po powrocie rozmowy operacyjne[10]…..

————-

Katedra Higieny Zwierząt i Środowiska

serwis UWM

Zakład Zoohigieny powstał w 1953 r. przy Zespołowej Katedrze Fizjologii Zwierząt i Higieny Weterynaryjnej, kierowanej przez zastępcę profesora lek. wet. Kazimierza Rzeszowskiego. W 1955 r. zakład stał się jednozakładową katedrą, której kierownictwo objął zastępca profesora lek. wet. Jerzy Żebrowski. Oprócz prowadzenia zajęć dydaktycznych, bierze on udział w popularyzacji wiedzy rolniczej w woj. olsztyńskim.

W 1961 r. z Warszawy do WSR w Olsztynie przenosi się dr Stefan Tarczyński i przejmuje obowiązki kierownika katedry. W 1962 r. Stefan Tarczyński uzyskuje stopień doktora habilitowanego i 1.04.1963 r. – stanowisko docenta etatowego, a 1.05. tegoż roku – nominację na kierownika katedry. W styczniu 1967 r. doc. dr hab. Stefan Tarczyński otrzymuje nominację na kierownika Katedry Parazytologii i Chorób Inwazyjnych Wydziału Weterynaryjnego WSR w Olsztynie.