Franciszek Ziejka, rektor, który ma dowód (?) na niewinność w swoim rękopisie znalezionym w garażu, KO ‚Zebu’

Ludzie nauki
identyfikator rekordu: o59551

prof. dr hab. Franciszek Ziejka

Dyscypliny KBN:

Katedra Historii Literatury Pozytywizmu i Młodej Polski UJ – Kierownik
Komitet „Polska w Zjednoczonej Europie” PAN – Członek
Wydział I Filologiczny PAU – Członek krajowy czynny

———

Franciszek Ziejka w Wikipedii

W latach 19581963 studiował filologię polską na UJ pod kierunkiem Wacława Kubackiego, a po ukończeniu studiów rozpoczął pracę w Instytucie Filologii Polskiej UJ. W 1971 uzyskał doktorat, broniąc rozprawy poświęconej symbolice Wesela Stanisława Wyspiańskiego, a w 1982 habilitował się pracą pt. Złota legenda chłopów polskich. W 1991 otrzymał tytuł profesora nadzwyczajnego, a w 1998 został profesorem zwyczajnym.

w latach 19901993 pełnił przez jedną kadencję funkcję dziekana Wydziału Filologicznego UJ, a następnie przez dwie kadencje był prorektorem UJ do spraw ogólnych.

W roku 1999 wybrany został na rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, którą to funkcję sprawował przez dwie kadencje do 2005, kiedy to zastąpił go Karol Musioł. Podczas jej pełnienia był m.in. przewodniczącym Kolegium Rektorów Szkół Wyższych Krakowa, wiceprzewodniczącym a następnie przewodniczącym (20022005) Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich

W czerwcu 1978 r. – gdy naukowiec miał jechać do Portugalii – SB uznaje go za kontakt operacyjny i nadaje mu kryptonim „Zebu”. Już w 1969 r. esbek tak pisał o rozmowie z Franciszkiem Ziejką, który miał jechać do Francji: „Przyjął zadanie do obserwacji, ale miał wątpliwości co do zakresu tej pracy (…). Z informacji uzyskanych od tow. Knapika – (kpt. Wydziału III SB z Krakowa – „opiekun” UJ – przyp. red.) – był już związany z naszą służbą” – napisano. I dalej: „ustaliliśmy, że interesują nas tylko jego obserwacje na temat słuchaczów (tak! – przyp. red.) lektoratu”. http://www.wprost.pl/ar/123302/SB-o-prof-Ziejce-kontakt-operacyjny/. Prof. Ziejka sam zadbał o publikacje materiałów z archiwów z IPN, które zostały umieszczone w UJ-towskim „Alma Mater” z omówieniem historycznym prof. Piotra Franaszka.

————-

——

Gazeta Wyborcza .8.02.2008

Jak SB próbowała zwerbować byłego rektora UJ

To, jak SB usiłowała wciągnąć do współpracy prof. Franciszka Ziejkę, znanego literaturoznawcę i byłego rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, opisało w najnowszym numerze uczelniane pismo „Alma Mater”. Z opublikowanych materiałów wynika, że w latach 70. i 80. SB wielokrotnie podejmowała próby zwerbowania Ziejki, przede wszystkim przy okazji jego naukowych wyjazdów do Portugalii i Francji. Przyszły rektor spotykał się wprawdzie z oficerami SB z ich inicjatywy, ale do niczego poza luźnymi rozmowami nie doszło. Wypowiadał się ogólnikowo, nie przyjął oferty pomocy materialnej, a ostatecznie odmówił dalszych kontaktów. „Ani fakt spotkania, ani rozmowy z pracownikami SB, ani nawet rejestracja w kartotece SB nie mogą świadczyć i nie świadczą o rzeczywistej współpracy” – podsumowuje prof. Franaszek.

———-

Dziennik Polski, 9 lutego 2008

Nie donosiłem Służbie Bezpieczeństwa Rozmowa z profesorem FRANCISZKIEM ZIEJKĄ, byłym rektorem UJ

„..mam dowody, że dokumenty, jakie znalazły się w archiwum IPN na mój temat, były przez SB preparowane. Jestem zresztą gotów przysiąść na Sądzie Ostatecznym. Tylko że moja przysięga nic nie znaczy dla historyków, którzy powiedzą: gdzie są dokumenty?

————-

Dziennik Polski, 9 lutego 2008

Czy nawet drobna informacja przekazana w trakcie rozmowy albo czyjaś charakterystyka miała dla SB znaczenie? Prof. Piotr Franaszek przyznaje, że w zasadzie nie byo informacji nieszkodliwych

kapitan Stanislaw Knapik z Wydziału III krakowskiej SB, czyli stały „opiekun” UJ, pisze notatkę o Franciszku Ziejce: „Był działaczem ZMW, jest czlonkiem ZSL (..). Wvdzial III nie posiada materiałów kompromitujacych go politycznie”.6 czerwca 1969 r. mjr Stanisław Świętach prosi naczelnika Wydziału III Departamentu II MSW o zgodę na – rozmowę „wstępno-sondażową” z Franciszkiem Ziejką, który „został wytypowany przez Biuro Spraw Kadrowych KC PZPR na wyjazd do Francji w charakterze lektora języka polskiego”. Celem rozmowy miało być „ustalenie możliwości operacyjnego wykorzystania go”.

Prof. Franaszek znalazł też relacje z jednego spotkania Franciszka Ziejki z agentem wywiadu PRL w Lizbonie w 1979 r. Rezydent SB w Portugal – „Grzegorz” zaprosił naukowca na obiad, „a po wymianie haseł rozpoczął z nim rozmowę” – czytamy Wtedy Franciszek Ziejka wspominał o poznanym w Lizbonie księdzu werbiście oraz pracownicy Uniwersytetu Wrocławskiego. Na podstawie tych informacji naczelnik Wydzialu III Departamentu I MSW zdecydował o „podjęciu działań w celu sprawdzenia tych osób” – czytamy. Ale z innych materiałów wynika, że rozpracowania nie przeprowadzono…W 1985 r. SB przypomina sobie o Ziejce z racji jego trzyletniego kontraktu z paryską Sorboną.Z naukowcem rozmawiano na Okęciu, a z relacji esbeka wynika, to „Zebu” wyraził zgodę na charakteryzowanie interesujących SB osób oraz przekazywanie „antypolskich” działaniach Komitetu Koordynacyjnego ‚ Solidarnosci” w Paryżu, paryskiej „Kultury’ oraz Biblioteki Polskiej

————–

Dziennik Polski, 9 lutego 2008

Teczka kontra dziennik

Z raportów SB, jakie przytacza prof. Franaszek, dowiemy się natomiast, że z młodym naukowcem rozmawiano wiele lat (aż do 1988 r.). SB szczególnie interesowały jego wyjazdy zagraniczne. Już w 1969 r. esbek tak pisał o rozmowie z Franciszkiem Ziejka, który miał jechać do Francji: „Przyjął zadanie do obserwacji, ale miał wątpliwości, co do zakresu tej pracy (. ..). Z informacji uzyskanych od tow Knapika – (kpt. Wydziatu II1 SB z Krakowa – „opiekun” UJ przyp. red.) – był już związany z naszą służbą”- napisano. I dalej: „ustaliliśmy, interesują nas tylko jego obserwacje na temat stuchaczów (tak! przyp. red.) lektoratu”.- Mogę patrzeć ludziom prosto w oczy. Publikacja w „Alma Mater” to także apel do historyków IPN i dziennikarzy, by nie wierzyli w ewangeliczną prawdę materiałów SB – mówi ,prof. Ziejka.

————-

Dziennik Polski 28.02.2008

Sprawa prof. Ziejki

Sam fakt, że prof. Ziejka odbywał wiele spotkań z oficerami S1-3 i wywiadu, świadczy dobitnie, ze współprace taka, niestety, podjął. Tłumaczenia profesora, że nie zrobił nikomu szkody, bo nie miał czasu szpiegować swoich rodaków, kolegów i studentów, gdyż cały pobyt zajmowała mu praca w bibliotekach naukowych, są po prostu niepoważne…Równie niepoważne jest powoływanie sie przez prof. Ziejke na „koronny” dowód swojej niewinności czyli, „rękopis znaleziony w garażu”. Oczywiście, ze w tym dzienniku nie może być mowy o jakiejś współpracy, chociażby dlatego, ze jak sam podaje prof. Ziejka, podpisał on wcześniej pisemne zobowiązanie, że ten rodzaj swojej działalności zatrzyma w tajemnicy. Jan Wrocta, (List tylko na papierze)

————

SB o prof. Ziejce: kontakt operacyjny

Wprost 2008-02-09

———

DWUGŁOS O JEDNEJ TECZCE

Alma Mater 100 (2008)

Piotr Franaszek – FRANCISZEK ZIEJKA W MATERIAŁACH SŁUŻBY BEZPIECZEŃSTWA

Franciszek Ziejka – DOKUMENTY IPN W ŚWIETLE MOICH „DZIENNIKÓW”

[uzup.28.11.2013] – Gazeta Polska Codziennie  28.11.2013

GPC 28.11.2013

Reklamy