Prof. Z. Bauman – W III RP stalinowski informator, politruk, propagator marksizmu i wychowawca kadr PZPR stał się autorytetem i wzorcem godnym naśladowania

baner

Wychowawca kadr PZPR

Nasz Dziennik, 4.07.2013

Zygmunt Bauman nie dokonał krytycznej oceny PRL. Tłumaczył raczej, że po 1945 roku „najlepsze rozwiązania proponowali komuniści”. W III RP stalinowski informator, politruk, propagator marksizmu i wychowawca kadr PZPR stał się autorytetem i wzorcem godnym naśladowania.

…..

Jednak trudno zgodzić się z opinią, że do 1968 r. Bauman był osobą represjonowaną przez aparat komunistyczny. Wręcz przeciwnie, to on ten system aktywnie tworzył – najpierw zbrojnie, a potem umysłowo, w sferze naukowo-ideologicznej.

Również w latach 60., kiedy był nie tylko wykładowcą Uniwersytetu Warszawskiego, ale i Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy Komitecie Centralnym PZPR. Była to szkoła dla kadry komunistycznej. Jej twórcą był wymieniony już prof. Schaff.

Jako cel stawiano sobie wykształcenie elity partyjnej oraz stworzenie nowego środowiska „naukowego”, wyznającego naukowy marksizm, całkowicie podporządkowanego centrali PZPR. Szkoła była ściśle powiązana z centralą partii, realizowała wytyczne dotyczące kształcenia, przedstawiała KC sprawozdania, przyjmowała osoby polecane przez partie.

Bauman kierował w tej partyjnej uczelni pracownią socjologiczną przy Katedrze Filozofii i Socjologii WSNS. Jego zespół zajmował się socjologią partii komunistycznej, badaniem działalności, struktury i wewnętrznym życiem PZPR. Prowadził również seminarium dyplomowe i magisterskie z zakresu stosunków politycznych.

W latach 60. WSNS stała się przechowalnią dla osób, które aktywnie budowały komunizm w okresie stalinizmu. Kierownikiem Zakładu Badań Społecznych Klasy Robotniczej był np. docent Stanisław Widerszpil, który w 1944 r. ukończył kurs NKWD w Kujbyszewie…..

Zygmunt Bauman, Włodzimierz Brus pod lupą Tadeusza Płużańskiego

baner

Bauman, Brus – sowieckie „elity” w Polsce

T. Płużanski – niezalezna pl. 2.07.2013

Ostatnio polskie władze, w tym premier, broniły prof. Zygmunta Baumana przed polskimi „faszystami”, którzy „zakłócili” jego wykład na Uniwersytecie Wrocławskim. To jeden z symboli tego, czym są i skąd się wywodzą elity III RP.

Broniono bowiem nie tylko „wybitnego, światowej sławy socjologa”, ale wcześniej stalinowskiego milicjanta, politruka w LWP i Korpusie Bezpieczeństwa Publicznego, który za walkę z „bandami” dostał Krzyż Walecznych, a także agenta zbrodniczej Informacji Wojskowej, ps. Semjon. Ale Bauman to niejedyny reprezentant sowieckich „elit”, które zabijały Polaków fizycznie i duchowo, utrwalając komunistyczną naukę na trupach elit przedwojennej Rzeczypospolitej. Taki sam czerwony rodowód ma jego kolega – inny profesor: Włodzimierz Brus……..

„Faszystowska dyktatura”
Przez partię politruk Brus został skierowany na odcinek nauki – podjął pracę w Instytucie Nauk Społecznych przy KC PZPR, SGPiS i na Wydziale Ekonomii Politycznej UW. Miał „umacniać pion ideologiczny i wziąć udział w obalaniu nauki burżuazyjnej”. Robił to z powodzeniem. Wtedy z uczelni musiały odejść takie tuzy przedwojennej profesury, jak Kotarbiński, Tatarkiewicz, Ossowscy……. komunistyczny politruk Brus przybył razem z nimi z ZSRS, żeby instalować w Polsce nową władzę, a rewizjoniście Brusowi jakoś nigdy nie przeszkadzało, że prywatnie związał się ze stalinowską inkwizytorką.

Brus został wyrzucony z UW. To najlepiej znany fakt z jego biografii, utrwalany przez czerwone i różowe media. Ta sama decyzja, którą podpisał minister oświaty i szkolnictwa wyższego Henryk Jabłoński dotyczyła również m.in. Baczki, Kołakowskiego i Baumana. Wszyscy wyjechali z PRL i zostali wielce szanowanymi na świecie autorytetami.

Brus wspominał, że wobec niemożności znalezienia akademickiej pracy w Polsce, przyjął zaproszenie University of Glasgow, a po roku „nadarzyła się sposobność kontynuowania pracy w mojej dziedzinie na długoterminowych zasadach w Oksfordzie”…….

POKiN – zapraszanie prof. Z. Baumana na uczelnię to skandal

 

baner

List otwarty do Senatu Uniwersytetu Wrocławskiego

 

 

W imieniu Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie skupiającego wiele osób represjonowanych przez komunistyczny aparat represji, do którego należał profesor Zygmunt Bauman, zwracam się do Senatu Uniwersytetu Wrocławskiego z prośbą o ustosunkowanie się do skandalu, jakim było zaproszenie tego człowieka na Waszą uczelnię.

 

Jako ludziom nauki nie muszę Państwu przypominać ani sylwetki, ani poglądów wieloletniego oficera Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz tajnego współpracownika Informacji Wojskowej, jak również tego, że nigdy nie uznał on za stosowne przeprosić za błędy z czasów swej młodości, co oznacza iż nie uważa swego czynnego zaangażowania w ludobójczy system za nic nagannego.

 

Zapraszanie kogoś takiego w szacowne mury wyższej uczelni jest niebywałym skandalem, z którego winny się wytłumaczyć odpowiedzialne zań osoby. Chciałbym wiedzieć, czy ta sprawa była konsultowana z Senatem i jakie konsekwencje zamierzacie Państwo wyciągnąć wobec osób, które splamiły dobre imię Waszego Uniwersytetu postępując tak, jak gdyby nadal nosił on imię Bolesława Bieruta.

 

Reakcja środowisk narodowych na występ prof. Baumana była w tej sytuacji prostą egzemplifikacją starego powiedzenia: „kto sieje wiatr, zbiera burzę”. Jako wykładowca akademicki nie pochwalam takich form wyrażania protestu w uniwersyteckiej auli, ale nie mogę też nie wyrazić smutnej refleksji, że właśnie te środowiska zareagowały na obecność byłego enkawudzisty lepiej niż władze Uniwersytetu Wrocławskiego.

 

Z poważaniem

 

dr Jerzy Bukowski

 

rzecznik POKiN

 

 

Zygmunt Bauman, socjolog z KBW jako agent „Semjon”, emigrant ‚marcowy’

Baza OPI –  Ludzie nauki

prof. dr hab.  Zygmunt  Bauman 
Id osoby: 10693
Dyscypliny KBN: socjologia
Specjalności: teoria kultury
Miejsca pracy: Nieaktualne:

———

Zygmunt Bauman w Wikipedii

Zygmunt Bauman (ur. 19 listopada 1925 w Poznaniu) – socjolog, filozof, eseista, jeden z najważniejszych twórców koncepcji postmodernizmu (ponowoczesności, płynnej nowoczesności, późnej nowoczesności). Znawca i interpretator Holocaustu. Wielokrotnie nagradzany prestiżowymi nagrodami, w tym nagrodą im. Theodora W. Adorno. wyniku wydarzeń marcowychzostał w 1968 usunięty z Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie był doktorem habilitowanym socjologii i kierownikiem Katedry Socjologii Ogólnej. W atmosferze antysemickiej nagonki opuścił Polskę.

Wykładał na uniwersytetach w Tel Awiwie i Hajfie (1969-1971). W 1971 roku wyjechał do Anglii, gdzie związał się z uniwersytetem w Leeds, kierując Katedrą Socjologii aż do odejścia na emeryturę w roku 1990.

W latach 1945–1953 był oficerem Wojska Polskiego  w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego, do którego został wcielony w czerwcu1945 wraz z całą 4 Dywizją Piechoty, a z którego został usunięty w 1953 pod zarzutami politycznymi. Pełnił też m.in. funkcję instruktora w zarządzie polityczno-wychowawczym KBW. W wieku dziewiętnastu lat podpisał zobowiązanie do współpracy jako agent-informator Informacji Wojskowej o pseudonimie „Semjon”. Część zachowanych raportów określa „Semjona” jako bezwartościowe i niechętne do współpracy źródło informacji, z kolei według innych był dobrze wyszkolonym i cennym analitykiem.

————

Biletyn IPN N R 6 ( 6 5 ) c z e r w i e c 2 0 0 6

Piotr Gontarczyk – Towarzysz „Semjon”.

Nieznany życiorys Zygmunta Baumana ……………………………….. 74

„Zygmunt Bauman, urodzony w 1925 r. w Poznaniu, socjolog; do 1968 r. na Uniwersytecie Warszawskim, usunięty z powodów politycznych” – można wyczytać na temat znanego filozofa w Nowej encyklopedii powszechnej PWN.

Archiwa Instytutu Pamięci Narodowej zawierają interesujące dokumenty dotyczące działalności Zygmunta Baumana w tym okresie. Pozwalają one uzupełnić i skorygować dane podawane w biogramach znanego filozofa. Wynika z nich, że w latach 1945–1953 Bauman był oficerem Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Struktura, choć ubrana w mundury wojskowe, to z wojskiem miała niewiele wspólnego. Była bowiem zbrojnym ramieniem partii komunistycznej utworzonym na wzór wojsk NKWD i służącym ujarzmieniu polskiego społeczeństwa był on w latach 1945–1948 agentem (kategorie: informator i rezydent) Informacji Wojskowej pseudonim „Semjon”6. Działalność „Semjona” nie jest bliżej znana – jego teczka była brakowana jeszcze w latach czterdziestych. Dziś znajduje się w niej kilkanaście dokumentów dość ogólnie opisujących jego współpracę z Informacją Wojskową w 1948 r. był już majorem i członkiem kierownictwa Zarządu Politycznego KBW Od 1947 r. pracuje na kolejnych szczeblach aparatu propagandy Zarządu Politycznego KBW. W ciągu tego czasu ukończył bez przerwy Akademię Nauk Politycznych jako jeden z przodujących absolwentów i obecnie studiuje jako wolny słuchacz na Szkole Partyjnej przy KC. Do PPR przyjęty w styczniu 1946 r.17, PZPR od dnia zjednoczenia. Wyróżnia się nieprzeciętnymi zdolnościami zarówno w przyswajaniu sobie wiedzy, jak i w umiejętnościach propagandowych i agitacyjnych.

———-

Nasz Dziennik, Środa, 30 maja 2007, Nr 125 (2838)

Stalinowiec na salonach

Profesor Zygmunt Bauman, oficer polityczny komunistycznych organów bezpieczeństwa i agent Informacji Wojskowej, zaproszony do Instytutu Polskiego w Berlinie.

Bauman zrobił zawrotną karierę w aparacie propagandy KBW. – W roku 1953 przeszedł na front nauki, pracował jako socjolog na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie stalinizował polską socjologię. Był klasycznym budowniczym i utrwalaczem systemu stalinowsko-komunistycznego w Polsce – zauważa dr Musiał. Doktor Piotr Gontarczyk sądzi, że wybór Baumana na uczestnika dyskusji był poważnym błędem dyrekcji Instytutu Polskiego w Berlinie. – Jeśli państwo polskie cokolwiek organizuje za granicą, powinno sięgać po osoby bardziej wiarygodne intelektualnie.

Zarówno przeszłość pana prof. Zygmunta Baumana, jak i brutalne i ordynarne wypowiedzi w stosunku do Polski po ujawnieniu jego nieciekawej przeszłości taką osobą go nie czynią – stwierdził. Intelektualną wiarygodność Baumana dyskwalifikują choćby jego wypowiedzi w wywiadzie dla „The Guardian”. „Jeżeli się przyjrzeć politycznemu spektrum w owym czasie [lata 1944-1945 – przyp. red], to najlepsze rozwiązania proponowali komuniści. Polityczny program Polskiej Partii Robotniczej najbardziej odpowiadał kwestiom, w obliczu których stał kraj” – w ten sposób z nieskrywaną dumą Bauman opisywał swą komunistyczną przeszłość . W tym samym wywiadzie porównał on walkę prowadzoną przez KBW z polskim podziemiem niepodległościowym do tej prowadzonej współcześnie z terroryzmem.
Bauman nigdy nie wyraził skruchy za popełnione zbrodnie i umacnianie w Polsce systemu stalinowskiego.

————–

Niepodległość, 1985, Numer 39

Bauman wie lepiej

Kim jest (był?) Zygmunt Bauman? Dla mojego pokolenia, którego edukacja polityczna rozpoczęła się w okolicach Marca 1968, jest on jedną z grupy osób szkalowanych wówczas przez partyjną prasę. Wraz z nimi oskarżono wtedy Baumana o rewizjonizm, tzw. „syjonizm” oraz o podżeganie studentów do wystąpień ulicznych,

Kilka miesięcy później Zygmunt Bauman, tak jak wielu innych, został z PZPR usunięty i wyjechał na Zachód. Jest tam sowietologiem – dużo pisze i publikuje, Od Marca minęło już 17 lat i nie słyszałem, aby Bauman opublikował książkę lub pamiętniki, by rozliczyć się z przeszłością.

Niestety, polscy „rewizjoniści” (w tym Bauman), których usunięto z partii w 1956 lub po 1968 roku, lub którzy (jak Kołakowski) sami partię opuścili, nie napisali rzetelnych wspomnień. Najczęściej roztkliwiają się nad sobą, opisując swoje ostatnie chwile w PZPR, gdy to „twardogłowi” niesłusznie (sic!) wyrzucali z PZPR rewizjonistę „liberała”. Opis poniesionych krzywd być może wzrusza sympatyków „prawdziwego” (leninowskiego?) komunizmu, lecz przecież większość ludzi w Polsce nie należąca do PZPR braku czerwonej legitymacji nie odczuwa zbyt boleśnie. Jeśli mamy w „gronie bezpartyjnych” powitać kogoś stamtąd, to spodziewamy się raczej szczerego, rozliczenia się z przeszłością a nie żalów na kolegów z PZPR. Zgodnie z zasadami moralności chrześcijańskiej przyjmujemy do naszego grona każdego nawróconego o ile szczerze wyzna swoje grzechy chociażby ku przestrodze przyszłych kandydatów na grzeszników. Wielu byłych stalinowców nie może jakoś tego zrozumieć i pisze głownie dla innych normalnych członków PZPR.