Józef Kossecki – cybernetyk z SB

 

Ludzie nauki

dr  Józef  Kossecki

——- 

Józef Kossecki

Wikipedia – Współpraca z SB

„W zasobie archiwalnym IPN zachowało się 14 tomów teczki pracy TW ps. „X”, „Rybak” (od maja 1969) i konsultanta ps. „Rybak”, oznaczonych numerem rejestracyjnym 4863 i zawierających doniesienia z lat 1963-1978. Pod numerem 4863 został zarejestrowany w dzienniku rejestracyjnym MSW przez Wydział IV Departamentu III MSW Józef Stefan (Stefan Józef) Kossecki s. Stefana, ur. 18 stycznia 1936 r, jako TW o ps. „X” (7 stycznia 1963), następnie „Rybak” (od maja 1969), zmieniono kategorię współpracy na konsultanta. Zmiana kategorii współpracy była zapewne związana ze wstąpieniem Kosseckiego do PZPR (1974). Konsultant ps. „Rybak” pozostawał na kontakcie Wydziału V Departamentu III MSW (od 1980), Zespołu Operacyjnego Departamentu III MSW (od 1987), Wydziału VIII Departamentu III MSW (od 1989); ze współpracy zrezygnowano (styczeń 1990). Kossecki Józef Maria Stefan Ferdynand (ur. 1936). Politolog dr. Absolwent PŚ (1958), asystent PŚ (1958-1960), działacz LN-D, aresztowany (9 maja 1960), skazany przez Sąd Wojewódzki w Warszawie z art. 36 MKK za działalność w LN-D na 2 lata więzienia (29 maja 1961)”

pod koniec 1974 r. Kossecki wstąpił do PZPR, w WSP w Kielcach. Był członkiem tej partii do jej końca w 1990 roku..Wchodził w pierwotny skład redakcji tygodnika Rzeczywistość. W 1983 został sekretarzem ds. propagandy ZP „Grunwald”, był również I sekretarzem POP PZPR w stowarzyszeniu.

Podczas zawieszenia w dotychczasowym miejscu pracy w 1982 roku starał się o pracę w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR, jednak po donosie na niego i rozmowie wyjaśniającej z jej rektorem, generałem Michtą, otrzymał jedynie wykłady zlecone nt. wojny informacyjnej

W 1985 roku Kossecki został członkiem organizacji ORMO. Po roku został szefem szkolenia w dzielnicy Warszawa – Śródmieście. Był majorem tej formacji. Stworzył i zrealizował w latach 1986-1988 program szkolenia członków ORMO w prawie wszystkich ministerstwach…

Jesienią 1989 roku Kossecki zaproponował prowadzenie wykładów z okrojonej wersji cybernetyki społecznej w Akademi Spraw Wewnętrznych dla przyszłych policjantów. Kierownictwo zamiejscowego Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego tej uczelni w Legionowie zatrudniło go w roku akademickim 1989/1990 na umowę zlecenie jako wykładowcę cybernetyki społecznej i statystyki. Wiosną 1990 opracował program specjalnego kursu dla wybranych oficerów policji, który zrealizował w Legionowie w okresie od lipca do września 1990.

Od 1991 był członkiem Reprezentacji Krajowej Partii X, a od 16 grudnia 1991 był zastępcą Stanisława Tymińskiego. Od 1995 do momentu rozwiązania „Partii X” w 1999 Kossecki był jej przewodniczącym.

W 1973 roku, mieszkając w Warszawie, jako docent został pracownikiem naukowym w Międzywydziałowym Instytucie Nauk Społeczno-Politycznych WSP w Kielcach, w późniejszym czasie przekształconym w Instytut Nauk Politycznych, Wydziału Zarządzania i Administracji Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Kielcach, później Akademii Świętokrzyskiej, a obecnie Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego.

W 1982 roku prowadził wykłady zlecone nt. wojny informacyjnej w Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR. Później miał również prelekcje w Wojskowej Akademii Politycznej i Akademii Sztabu Generalnego.

——-

Działalność TW „X”,” Rybak ” w świetle własnych doniesień

Niezależna Gazeta Polska nr.10, 3 października 2008

Uparcie i konse­kwentnie zaprzecza jakoby kiedyko1wiek na kogokolwiek donosił.

———–

Pan minister i pan X

Rzeczpospolita 1.03.2008

– TW „X” był głównym agentem, który rozpracowywał środowisko marcowych „komandosów”, napisał mnóstwo raportów o Adamie Michniku. Spotykał się z nim zawsze na polecenie oficera prowadzącego, który wyznaczał mu konkretne zadanie. Cieszył się zaufaniem środowiska; profesor Ludwik Hass, zawsze ostrożny, dał mu na przechowanie list otwarty Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego – mówi prof. Friszke…

Z punktu widzenia historyków, którzy przejrzeli dziesiątki podobnych akt, w życiorysie Kosseckiego wszystko doskonale wpisuje się w klasyczny schemat. W tej układance, w której prawie wszystko pasuje do siebie jak w ułożonych puzzlach, jest jeden element intrygujący: wątek dotyczący powiązań Kosseckiego z KGB.

———–

Waldemar Kuczyński – Jak tropiła mnie bezpieka PRL -Sprawa Operacyjnego Rozpracowania ”Rosomak”.

Bardzo gorliwy i wyjątkowo parszywy był agent “X”. Byli też inni, sporadyczni. Znam ich nazwiska, ale nie będę ich ujawniał, bo być może są już innymi ludźmi, albo nie żyją. Wyjątek robię dla szpicla “X”, którym był Józef Stefan Kossecki, jeszcze do niedawna drapujący się między innymi w Wikipedii w szaty patrioty i bojownika walki z komuną, a był zwykłym, choć bardzo cennym dla bezpieki donosicielem.

About these ads

Odpowiedzi: 13

  1. SPROSTOWANIE
    Artykuł Pawła Tomasika pt. „Działalność TW „X”, „Rybak” w świetle własnych doniesień” (NGP 3.10.08) zawiera nieprawdziwą informację jakobym był zarejestrowany pod numerem 4863 jako TW ps. „X”. Informacja ta jest fałszywa, a wpis został sfałszowany, co już zostało udowodnione – patrz odsyłacz „dyskusja” w moim biogramie w wikipedii.
    14 teczek moich rzekomych donosów to w rzeczywistości materiały z inwigilacji mojej osoby, prowadzonej przez organy MSW, przy użyciu zarówno osobowych jak i technicznych środków. Potwierdzają to daty podane w artykule P. Tomasika – 7.I.1963 inwigilację mojej osoby przejęła warszawska centrala MSW, gdyż w listopadzie 1962 roku rozpocząłem studia doktoranckie w IPPT PAN, zaś placówki PAN były w zainteresowaniu centrali MSW. Inwigilację mojej osoby zakończono w styczniu 1990 r. gdyż wtedy rozpoczęły się przygotowania do likwidacji SB.
    Nie wiem kto dokonał fałszerstwa wpisu w dzienniku rejestracyjnym, którym posługuje się P. Tomasik – czy jeszcze SB, czy UOP w okresie jego działalności skierowanej przeciw Stanisławowi Tymińskiemu i Partii „X”, czy wreszcie zostało ono dokonane w okresie gdy dokumenty te znajdowały się w IPN.
    P.Tomasik nie zwrócił się do mnie celem weryfikacji posiadanych na mój temat informacji – co jest elementarnym wymogiem uczciwości badacza, który rozpracowuje osobę żyjącą. Gdyby zwrócił się do mnie, to być może udałoby się nam wspólnie ustalić prawdę obiektywną. Uniknąłby też podawania w swym artykule takich nonsensów, że np. rzekomo informowałem MSW i poglądach takich osób jak red. Ochalski, który – podobnie jak ja – był członkiem PZPR o przekonaniach patriotycznych i swoje poglądy otwarcie wyrażał w swych publikowanych oficjalnie artykułach.
    J. Kossecki

  2. Szanowni Oskarżyciele
    Dla czego, jakim prawem i na jakiej podstawie wysuwacie takie stanowcze twierdzenia bez zweryfikowania swoich donosów przecież ludzie kochani ,”naukowcy!” zanim coś stwierdzimy trzeba to zbadać, a ja się dowiaduję że wy nie macie prawdziwych informacji źródłowych tylko jakieś mrzonki wydumane pod wpływem emocji jakiegoś oficera SB, który sam pewnie nie wiedział o czym piszę. Przecież każda szanująca się instytucja najpierw sprawdza swoje informacje, a później je publikuję ten artykuł w NGP (z dn. 3.10.2008r.) to przecież jakieś studenckie wypociny!, a to jest pod szyldem pracownika Naukowego IPN (Paweł Tomasik), przecież to jest poniżej jakichkolwiek standardów ( dziennikarskich czy tym bardziej naukowych). Nikt z pracowników IPN- u nie raczył skontaktować się z panem doc. Józefem Kosseckim który cały czas jest pod telefonem, aby zweryfikować je z materiałami archiwum IPN-owskim. Przecież wy swoją partacką robotą bezcześcicie dobre imię naukowca Polskiego za granicami kraju, a na uczelniach pracownikom naukowym brakuje słów na to co dzieję się z Tą instytucją państwową . Przecież wy stosujecie metody Hitlerowskie bo w tym czasie naziści Niemieccy stosowali takie same metody klasyfikujące, czy ktoś jest Żydem, czy nie!!!- wystarczy porównać!!! W jakim kraju my żyjemy jeszcze gorzej jak w PRL- ponieważ tam człowiek wiedział z Kim ma do czynienia, a tu nie da rady… ? wszystko różnonarodowe wybryki!

  3. Dr Józef Kossecki
    ul. Burgaska 3 m. 24, 02-758 Warszawa
    Tel. 0-22 842-71-60
    Email: jkossecki@poczta.onet.pl
    jkossecki@aster.pl

    REPLIKA

    Artykuł P. Tomasika pt. „Działalność TW „X”, „Rybak” w świetle własnych doniesień” („NGP” 3.10.08) zawiera wiele istotnych błędów profesjonalnych – zarówno metodologicznych jak i merytorycznych. Oto najważniejsze z nich.
    Brak jest w omawianym artykule, wymaganej przez metodologię nauk historycznych, obiektywnej weryfikacji źródłowej podawanych informacji. Autor ogranicza się do bezkrytycznego podania informacji zaczerpniętych wyłącznie ze źródeł policyjnych, nie próbując nawet zweryfikować ich w innych źródłach – w szczególności nie skontaktował się z żyjącym obiektem swoich badań, ani też nie próbował zapoznać się z oryginalnymi historycznymi materiałami archiwalnymi zawartymi w Archiwum Ligi Narodowo Demokratycznej, w którym znajdują się materiały źródłowe przeczące pewnym jego twierdzeniom. Gdyby zwrócił się do mnie mógłby do nich dotrzeć z moją pomocą.
    Powyższy błąd metodologiczny, który dyskwalifikowałby adepta nauki już na poziomie licencjackim, pociągnął za sobą szereg błędnych ustaleń.
    Pierwsze podstawowe ustalenie P. Tomasika świadczy o nieumiejętności krytycznej analizy wpisu w dzienniku rejestracyjnym MSW, na podstawie którego identyfikuje on mnie jako rzekomego TW „X”, „Rybak”. Otóż w tym wpisie zostały nieprawidłowo podane moje imiona jako „Józef Stefan”, podczas gdy moje pierwsze dwa imiona to Józef Maria. W książce „Marzec 1968 w dokumentach MSW”. Tom 1, której współredaktorem był P. Tomasik, jest nawet podane „Józef Stefan (Stefan Józef?)” i data rejestracji 7.I.1963. Otóż jest wykluczone, by oficer SB wpisując do dziennika rejestracyjnego personalia osoby, która była w jego zainteresowaniu, nie znał jej imion, tym bardziej, że moją osobą MSW zajmowała się już od kilku lat i wszystkie moje dane personalne dokładnie ustaliła już na potrzeby naszego procesu, który odbył się w 1961 roku. Świadczy to, że wpis w dzienniku rejestracyjnym MSW, który stał się dla P. Tomasika podstawą skojarzenia mojej osoby z TW „X”, został sfałszowany i to przez ignoranta. Warto by badacze z IPN postarali się ustalić kto dokonał tego fałszerstwa. Na marginesie dodam, że więcej błędów popełnianych przez różnych pracowników IPN, odkryłem w trakcie moich badań i przygotowuję na ten temat publikację.
    Z powyższego kluczowego błędu wynikają już dalsze, polegające na potraktowaniu materiałów pochodzących z inwigilacji mojej osoby, prowadzonej w ciągu 27 lat, jako moich rzekomych donosów, z których niektóre były ewidentnie pisane przez osoby niezbyt dokładnie zorientowane w wielu sprawach i środowiskach, z którymi miałem do czynienia. A oto przykłady.
    P. Tomasik twierdzi, że w okresie 1963-1964 donosiłem na działaczy LND, otóż w tym okresie, po naszym procesie i wyjściu z więzienia, wyższe kierownictwo LND zakazało nam na kilka lat wszelkiej działalności organizacyjnej, jako osobom spalonym, licząc się z ich stałą inwigilacją. Naprawdę więc nie było co na nas donosić, ale ten kto nas rozpracowywał i pisał na nas donosy o tym nie wiedział.
    Potem P. Tomasik wymienia następnych moich znajomych – takich jak Adam Michnik, Ludwik Hass, Jerzy Robert Nowak i inni, z którymi spotykałem się w legalnie i oficjalnie działającym na UW Klubie Myśli Politycznej, a także prywatnie i w żadnych nielegalnych działaniach z nimi nie uczestniczyłem (nie ukrywałem przed nimi, że jestem narodowcem, który niedawno wyszedł z więzienia i jest spalony, a więc może być stale inwigilowany).
    Następna dezinformacja dotyczy rzekomej grupy dyskusyjnej, do której P. Tomasik zaliczył w swym tekście osoby, które ze sobą nie miały nic wspólnego jak np. Janusz Krzyżewski i Waldemar Kuczyński (którzy się chyba w ogóle nie znali) czy Bolesław Tejkowski (tu znowu P. Tomasik popełnia błąd, gdyż w tym okresie Tejkowski miał na imię Bernard i mówiło się o nim Benek – chyba więc znowu czyjeś późniejsze fałszerstwo) i Antoni Zambrowski – którzy byli do siebie wręcz wrogo nastawieni. Takich tekstów nie mógł pisać ktoś, kto tak jak ja, znał osobiście tych ludzi, lecz musiał to pisać ktoś, kto miał o nich wiedzę bardzo pobieżną i nieścisłą.
    Kolejna sprawa to sugestie P. Tomasika, że miałem donosić na Mariana Barańskiego i Polski Komitet Obrony Życia i Rodziny. Tu znowu widać ignorancję twórcy tekstów, na których oparł swe wywody P. Tomasik. Przede wszystkim operuje on tylko pierwotną nazwą założonego przez M. Barańskiego Komitetu, który następnie przyjął nazwę Polski Komitet Obrony Życia Rodziny i Narodu, a potem nazywał się Komitet Samoobrony Polskiej. Otóż z Marianem Barańskim spotykałem się co pewien czas, przy czym przekazywał mi wszystkie kolejne numery Biuletynów Komitetu, który z czasem przyjął nazwę „Samoobrona Polska”. Gdybym był agentem wszystkie te numery musiałbym przekazywać oficerowi MSW i znajdowałyby się one we wspomnianych 14 teczkach w Archiwum IPN, tymczasem w rzeczywistości wszystkie te biuletyny przekazywałem do Archiwum Ligi Narodowo Demokratycznej, w którym do dzisiaj się znajdują, stanowiąc dowód rzeczowy obalający tezy P. Tomasika.
    Analogicznie wygląda sprawa z rzekomym moim donoszeniem na profesora Ludwika Hassa – które sugeruje P. Tomasik. Otóż z prof. Hassem łączyły mnie wspólne zainteresowania badaniami nad wolnomularstwem i trockizmem. Otrzymywałem też nieraz od Profesora egzemplarze „Walki Klas” organu trockistowskiej Rewolucyjnej Ligi Robotniczej Polski, którą bardzo interesowały się organy SB. Gdybym był agentem SB – jak to sugeruje P. Tomasik – wszystkie te numery musiałbym przekazywać natychmiast oficerowi MSW, a tymczasem w rzeczywistości przekazywałem je do Archiwum LND, gdzie do dzisiaj się znajdują, stanowiąc kolejne dowody rzeczowe obalające tezy P. Tomasika. Nie jest też prawdą twierdzenie P. Tomasika, że z prof. Hassem odnowiłem znajomość dopiero w połowie lat 70-tych, gdyż odnowiłem ją wkrótce po jego wyjściu z więzienia – pod koniec lat 60-tych – i mam to udokumentowane datami dedykacji jego prac, które mi ofiarowywał.
    Wreszcie twierdzenie P. Tomasika, że miałem informować „SB również o poczynaniach i poglądach Ryszarda Gontarza, Ryszarda Filipskiego i red. Andrzeja Ochalskiego z tygodnika „Ekran”. To już szczyt nonsensu. Wszyscy ci trzej ludzie – podobnie jak ja – byli członkami PZPR o przekonaniach patriotycznych i czołowymi przedstawicielami jej narodowego skrzydła, działali też całkowicie legalnie i swe poglądy wyrażali w swych licznych oficjalnie publikowanych utworach. Natomiast w tym gronie brakuje jeszcze jednego zasłużonego publicysty o podobnych do nas narodowych przekonaniach – mianowicie red. Szczepana Żaryna, który również sporo publikował w „Ekranie”, ale w odróżnieniu od nas czterech był bezpartyjny. Z tekstu P. Tomasika wynikałoby więc, że SB rozpracowywała tylko członków PZPR, a nie interesowała się bezpartyjnymi. W coś takiego uwierzyć może chyba tylko kompletny ignorant nie mający pojęcia o realiach tamtych czasów. Dodam też, że spośród pięciu osób, o których mowa wyżej, tylko moje nazwisko nie figuruje na słynnej Liście Wildsteina – czyżby była to lista figurantów, zaś agentami byli tylko ludzie, których nazwisk na niej nie ma.
    Na zakończenie dodam, że ze wspomnianymi osobami studiowaliśmy naukę porównawczą o cywilizacjach, demografię polityczną itp. dziedziny. Red. Ochalski nawet przepisywał na maszynie niektóre materiały (to była dla nas jedyna praktyczna możliwość ich publikacji) i sporządzał też własne opracowania. Te maszynopisy oczywiście od niego otrzymywałem i znowu gdybym rozpracowywał wspomniane osoby – jak to sugeruje P. Tomasik – to musiałbym je przekazywać oficerowi SB, która zawzięcie tropiła tego rodzaju wydawnictwa (nazywano je samizdaty), a tymczasem są one w mojej dyspozycji. Analogicznie zresztą wygląda sprawa mego rzekomego donoszenia na pana Walentego Majdańskiego, który dawał mi sporo materiałów potrzebnych do szkolenia – niektóre z nich sam opracowywał ręcznie lub na maszynie do pisania. Te materiały również są do dzisiaj w moim posiadaniu, stanowiąc dowód rzeczowy, że informacje P. Tomasika w tej sprawie są nieprawdziwe.
    Wreszcie ostatnia dezinformacja kończąca opracowanie P. Tomasika, który pisze o mnie: „Obecnie zatrudniony jest jako wykładowca akademicki”. Prawda jest taka, że już w 2001 roku przeszedłem na emeryturę, a od roku 2004 nie jestem zatrudniony na żadnej uczelni.
    Józef Kossecki

  4. Dr Józef Kossecki
    ul. Burgaska 3 m. 24, 02-758 Warszawa, tel. 0-22 842-71-60
    email: jkossecki@aster.pl jkossecki@poczta.onet.pl

    LIST OTWARTY
    Do
    Ministra Sprawiedliwości RP

    Szanowny Panie Ministrze!
    W dniu wczorajszym (25 bm.), podczas zorganizowanej przez Instytut Pamięci Narodowej w Warszawie w Galerii Porczyńskich, konferencji naukowej Nurt Narodowy Opozycji Demokratycznej w PRL (1955-1990), prowadzonej przez dr hab. Jana Żaryna, Paweł Tomasik wygłosił referat zatytułowany Działalność tajnego współpracownika SB ps. „X” (konsultanta ps. „Rybak”) w świetle własnych doniesień, w którym bez przedstawienia dowodów i bez zwrócenia się do mnie w celu weryfikacji swych informacji, skategoryzował mnie jako t.w. Prowadzący Konferencję uniemożliwili mi wygłoszenie mojej repliki i sprostowania dezinformacji zawartych w referacie P. Tomasika. Najpierw oczekiwałem bardzo długo na udzielenie mi głosu, a potem, nie mogąc się tego doczekać, zacząłem się tego głośno domagać, piętnując tego rodzaju metody, polegające na kategoryzowaniu ludzi bez ich wysłuchania, jako charakterystyczne dla reżimów totalitarnych – w III Rzeszy kategoryzowano w ten sposób ludzi jako Żydów, bez ich wysłuchania, a w stalinowskim państwie dokonywano w analogiczny sposób kategoryzacji ludzi jako wrogów ludu. Reakcją na to była najpierw próba usunięcia mnie z sali przy pomocy pracownika ochrony, a po moim proteście przeciw stosowaniu tego rodzaju metod, natychmiastowe zamknięcie Konferencji przez osobę prowadzącą i wezwanie publiczności do opuszczenia sali. Pod salą podszedł do mnie Paweł Tomasik i zaczął się tłumaczyć, a gdy powiedziałem, że jestem dziennikarzem i chciałbym nagrać to co powie, natychmiast oświadczył, że pracownikom IPN zabroniono kontaktów z dziennikarzami i zaraz się oddalił.
    Tego rodzaju metody nie mają nic wspólnego z metodami analiz naukowych i w ogóle z uczciwymi sposobami ustalania prawdy. Zostały pogwałcone moje prawa do sprostowania nieprawdziwych informacji, rozpowszechnianych na mój temat przez utrzymywanych z moich podatków pracowników państwowej instytucji, jaką jest IPN. Nadmieniam, że w trakcie moich badań zdobyłem więcej dowodów upowszechniania dezinformacji i pseudoinformacji przez badaczy z IPN. Proszę w związku z tym Pana Ministra o interwencję, celem przywrócenia poszanowania prawa przez pracowników IPN.
    Z poważaniem
    Józef Kossecki
    Załączniki:
    Teksty Repliki i Sprostowania, które chciałem odczytać na Konferencji IPN.

  5. Proszę przeczytać sprostowanie opublikowane w najnowszym numerze „Niezależnej Gazety Polskiej” z 7.11.2008 – Dodatek IPN-owski.

  6. Osoby bliżej zainteresowane moim życiorysem odsyłam do mojego biogramu na stronie twx.bloog.pl
    – jest on tam podany zarówno w wersji przed ocenzurowaniem go w wikipedii jak i po ocenzurowaniu. Warto porównać – najważniejsze jest to co usunięto.
    Osoby głębiej interesujące się tym tematem odsyłam do mojej książki „Wpływ totalnej wojny informacyjnej na dzieje PRL”, wydanej w 1999 roku (którą ofiarowałem wówczas Stanisławowi Tymińskiemu.
    Józef Kossecki

  7. Na blogu Polskiego Komitetu Narodowego ukazał się tekst zawierający dezinformacje nt. ORMO. Mojego wyjaśnienia w tej sprawie dotychczas tam nie zamieszczono. Dlatego tutaj wyjaśniam, że skrót ORMO oznaczał Ochotniczą Rezerwę Milicji Obywatelskiej (a nie SB, jak mylnie sugeruje redakcja PKN). Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, zarówno funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej jak i Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej, ani też ich osobowe źródła informacji, nie podlegają lustracji.
    Wyjaśniam też, że stronę twx.bloog.pl nie ja założyłem.
    Józef Kossecki

  8. Do tej chwili redakcje blogów „Polski Komitet Narodowy” i „Konserwatysta”, nie zamieściły moich wyjaśnień na temat relacji ORMO do MO i SB. Nie zamieściły też mojej informacji, że w Dodatku Specjalnym IPN do numeru „Niezależnej Gazety Polskiej” z 7 listopada 2008 r. ukazało się sprostowanie (Redakcji Dodatku Specjalnego IPN, a także takst mój i Pawła Tomasika) dotyczące zawartej w poprzednim numerze NGP dezinformacji, jakobym to ja był słynnym TW „X”.
    Czyżbyśmy mieli do czynienia z cenzurą mającą podtrzymywać dezinformację?
    Józef Kossecki

  9. Identyfikacja przez IPN szpicla SB Józefa Stefana Kosseckiego syna Stefana, ur. 18.01.1936

  10. Przytoczona identyfikacja została już sprostowana we wspomnianym wyżej Dodatku Specjalnym IPN do „Niezależnej Gazety Polskiej”. Natomiast cytowane pismo IPN na stronie „kuczyn.com/wp” ma inną datę niż marzec 17th.2009, zatem ktoś, kto podpisał się powyżej jako rzekomy IPN popełnił fałszerstwo dokumentu.
    Józef Kossecki

  11. Nowy dokument IPN opublikowany przez min. Kuczyńskiego na temat rzekomej identyfikacji TW”X”, w zestawieniu z wywiadem gen Kiszczaka opublikowanym w grudniu przez „Gazetę Wyborczą” i jego oświadczeniem oraz referatem P. Tomasika wygłoszonym na sesji IPN 25 października ub.r. zawiera nowe istotne parainformacje.

    Generał Kiszczak w swym oświadczeniu z dnia 17 grudnia 2008 r., a także w wywiadzie opublikowanym w „Gazecie Wyborczej” (tekst w wesji elektronicznej można znaleźć na blogu TWX strona 4, wpis dokonany 29 grudnia 2008 r. – „Kiszczak ujawnia metody SB”), ujawnił metodę rejestrowania informacji z podsłuchów, a także pochodzących od cennych źródel osobowych, polegającą na zapisywaniu informacji z powyższych źródeł jako pochodzących od innych osób, które o tym nie wiedziały i faktycznie nie były osobowymi źrodłami informacji. Metoda ta według relacji gen. Kiszczaka nazywała się przesuwaniem źródeł i stanowiła konspirację wewnętrzną SB, nakazaną przez jej kierownictwo (odpowiednie źródłowe dokumenty były przedstawione na procesie lustracyjnym byłej rzeczniczki rządu premiera Mazowieckiego – pani Niezabitowskiej, min. Kuczyński musi je znać gdyż był ministrem w tym rządzie). Dokument IPN, który opublikował min. Kuczyński jest datowany 17/XII/2008 r., a więc osoba redagująca go, raczej nie znała jeszcze oświadczenia gen. Kiszczaka, natomiast min. Kuczyński w marcu 2009 r. redagując wpis na mój temat, powinien go już znać.

    P. Tomasik w swym referacie wygłoszonym na konferencji IPN w dniu 25 października 2008 r. nie twierdził, że to ja jestem TW”X”, stwierdził tylko, że w archiwach IPN znajduje się wiele kart rejestracyjnych na TW”X”, „Rybak” przypisywanych Józefowi Stefanowi (Stefanowi Józefowi?, również daty urodzenia tegoż nie są we wszystkich kartach jednakowe). Każdy kto zna zasady rejestracji rzeczywistych osobowych źródeł informacji SB, a zwłaszcza tajnych współporacowników, którzy musieli być przedtem bardzo dokładnie rozpracowani, wie że w takich wypadkach pomylenie danych personalnych nie wchodziło w grę (w moim wypadku więc pomylenie moich imion – czy tem bardziej daty urodzenia – nie wchodziłoby w grę). Ponadto rzeczywistego tajnego współpracownika, z którego korzystano w sposób ciągły wystarczyło zarejestrować jeden raz, nie zaś kilka czy kilkanaście razy. Wielokrotna rejestracja TW”X” „Rybak” wraz z niechlujnym podawaniem personaliów jest dowodem na to, że mamy tu do czynienia właśnie z przesuwaniem źródeł ze źrodła rzeczywistego na figuranta, polegającym na zapisywaniu informacji pochodzących zarówno z technicznych środków operacyjnych jak i od rzeczywistych osobowych źródeł informacji, jako pochodzących od inwigilowanego figuranta. W takich wypadkach rzecz jasna dane personalne źródła zastępczego nie musiały być każdorazowo precyzyjnie sprawdzane.

    Na swoim blogu min. Kuczyński dla uwiarygodnienia swych oszczerstw kierowanych pod moim adresem posługuje się tekstem referatu P. Tomasika opublikowanym przez Dodatek Specjalny IPN do „Niezależnej Gazety Polskiej” nr 32, zaś przemilcza fakt, że już w następnym numerze 33 tegoż Dodatku Specjalnego IPN do „NGP” zostało opublikowane redakcyjne sprostowanie wraz z tekstami moim i P. Tomasika – w tym wypadku min. Kuczyński stosuje manipulację polegającą na dezinformacji dysymulacyjnej.

    Warto jeszcze dodać, że pracownik IPN Filip Musiał, specjalizujący się w badaniu metod działania UB/SB, opublikował w Krakowie w 2007 roku książkę pt. „Podręcznik bezpieki”, w którym odkrył istnienie kapturowych źródeł informacji – takim źródłem była „osoba od której funkcjonariusze UB/SB uzyskiwali informacje, które osoba ta nie była świadoma, że udziela ich bezpiece” – patrz Słowniczek Terminów.
    Józef Kossecki

  12. Józef Kossecki
    JAK MANIPULOWANO NAUKA POLSKA
    Czesc I
    Okres stalinowski

    http://www.autonom.edu.pl/publikacje/jk-manipulacja-nauka.pdf

    Wpływ totalnej wojny informacyjnej na dzieje PRL. Wyd. b.d., Kielce 1999, s.
    203-220. Dodane przez autora: tytuł, wyodrebnienie czesci I i pierwszy akapit.
    Czesci II-IV dodane i opisane przez Mirosława Ruska (Cz. II, s. 324-326, s.
    335-338; Cz. III, s. 367-369, s. 395; Cz. IV, s. 423).

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 42 obserwujących.

%d bloggers like this: