Stefan Rozmaryn – prof.prawa, główny autor konstytucji PRL

Stefan Rozmaryn w Wikipedii

Stefan Rozmaryn ( ur. 23 października 1908 r. we Lwowie – zm. 4 czerwca 1969 r. ) – profesor prawa, wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego, członek PAN, Międzynarodowej Akademii Prawa Porównawczego w Hadze. Specjalista z dziedziny prawa konstytucyjnego i administracyjnego. Główny autor konstytucji lipcowej z 1952 r.

Lata młodości spędził we Lwowie tam też studiował na Wydziale Prawa i Umiejętności Politycznych Uniwersytetu Jana Kazimierza. W 1930 r. uzyskał stopień doktora praw na Wydziale Prawa UJK. Do wybuchu II wojny światowej był adwokatem we Lwowie.

Zatrudniony na Wydziale Prawa Uniwersytetu im. Iwana Franki we Lwowie, gdzie w latach 1940 – 1941 był prodziekanem Wydziału Prawa.

Po wyjeździe ze Lwowa, co nastapiło w 1941 r. pełnił m.in. funkcje dziekana i wykładowcy prawa w Instytucie Prawniczym w Swierdłowsku i Kazaniu.

Członek Związku Patriotów Polskich.

Od 1946 r. członek i działacz PPR jednocześnie naczelnik departamentu ustawodawczego Ministerstwa Sprawiedliwości PRL. W 1947 r. uzyskuje tytuł profesora nadzwyczajnego Uniwersytetu Warszawskiego ze specjalnością prawo skarbowe i posadę kierownika Katedry Prawa Państwowego. Od 1950 r. dyrektor generalny Prezydium Urzędu Rady Ministrów. Od 1952 r. członek korespondent zaś od 1961 r. członek rzeczywisty PAN. Doktor honoris causa UAM w Poznaniu.

———–

„Państwo i Prawo” 1969, z. 8–9

STEFAN ROZMARYN

(1908–1969)

W dniu 4 czerwca 1969 r. zmarł Stefan Rozmaryn, profesor zwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk. Niespodziewana i przedwczesna śmierć przerwała życie Uczonego w pełnym rozkwicie Jego sił twórczych, w momencie największej aktywności naukowo-badawczej i bardzo intensywnych prac państwowo-administracyjnych. Nauka prawa poniosła stratę dotkliwą i niepowetowaną. Odszedł Uczony wielkiej miary, jeden z tych, których życiorys naukowy stanowi ważny element historii odpowiedniej gałęzi wiedzy….

Za najcenniejszy wszakże dorobek naukowy uznać należy niewątpliwie dwie podstawowe monografie: Konstytucja jako ustawa zasadnicza Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej oraz Ustawa w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej

. […] „To świetna książka – pisał o monografii dotyczącej konstytucji Konstanty Grzybowski. – Chyba mało kto, jeśli ktokolwiek potrafi dać tak cienki, precyzyjny wywód czysto prawniczy i w jego świetle pokazać sens polityczny normy konstytucyjnej. Jakże rzadko spotyka się takie połączenie subtelnego wywodu pozornie czysto teoretycznego z kończącymi go bardzo praktycznymi wnioskami”.Obie stanowią w tej chwili fundament naszej wiedzy o najważniejszych źródłach prawa Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej…..Olbrzymi autorytet w środowisku naukowym w kraju był podstawą wybitnej pozycji, jaką zajmował Profesor Rozmaryn w nauce światowej. Wszechstronna erudycja, świetna znajomość współczesnych systemów ustrojowych, zainteresowania i prace prawnoporównawcze, oto walory, które umożliwiały Mu i ułatwiały reprezentowanie nauki polskiej za granicą i odgrywanie w tym zakresie szczególnie eksponowanej roli. Ponad 60 publikacji obcojęzycznych w ciągu ostatnich 20 lat, to miara roli, jaką w tym zakresie spełniał. Był prawdziwym ambasadorem polskiej nauki prawa za granicą.

Prof. Stefan Rozmaryn położył olbrzymie zasługi w kształceniu i promowaniu młodych kadr naukowych. Pod Jego kierownictwem napisali i obronili swe prace doktorskie, kandydackie, habilitacyjne liczni przedstawiciele młodego, a także średniego już dziś pokolenia pracowników nauki…..

Odegrał wybitną rolę przy przygotowywaniu podstawowej ustawy naszego państwa – Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej; jako sekretarz Podkomisji Redakcyjnej i Zagadnień Ogólnych Komisji Konstytucyjnej uczestniczył w całokształcie prac konstytucyjnych. Brał także udział w opracowywaniu wszystkich ważniejszych aktów prawnych z dziedziny ustroju politycznego państwa, jak ordynacje wyborcze, ustawa o Najwyższej Izbie Kontroli, o radach narodowych, o Sądzie Najwyższym, o Prokuraturze itd. Położył osobiście olbrzymie zasługi w kodyfikacji prawa administracyjnego, zwłaszcza jako przewodniczący komisji rządowej dla opracowania projektu kodeksu postępowania administracyjnego. Brał zresztą czynny udział w opracowaniu wszystkich większych kodyfikacji ostatniego okresu, w podstawowych dziedzinach prawa sądowego: cywilnego i karnego….

————-

55 lat temu Sejm uchwalił Konstytucję PRL poprawioną przez Stalina

serwis money.pl 2007-07-21

22 lipca 1952 r. Sejm uchwalił Konstytucję. Głosiła ona, że „Polska Rzeczpospolita Ludowa jest krajem demokracji ludowej”, w którym „władza należy do ludu pracującego miast i wsi”. Projekt konstytucji opracowany został w oparciu o wzorce sowieckie i był osobiście poprawiany przez Józefa Stalina.

Prace nad nową ustawą zasadniczą w Sejmie Ustawodawczym, wyłonionym w wyniku sfałszowanych wyborów w 1947 r., przez długi czas nie przynosiły żadnych konkretnych rezultatów. Ograniczono się jedynie do przyjęcia w lutym 1947 r. ustawy konstytucyjnej o ustroju i zakresie działania najwyższych organów Rzeczpospolitej Polskiej, tzw. Małej Konstytucji.

Dopiero w lutym 1949 r. Sekretariat KC PZPR powołał komisje mające przygotować projekt konstytucji. Przewodniczył im minister sprawiedliwości i członek Biura Politycznego KC PZPR Henryk Świątkowski.

W efekcie prac trwających do marca 1951 r. przygotowano projekt konstytucyjny, którego autorem był prof. Stefan Rozmaryn, kierownik Katedry Prawa Państwowego na Uniwersytecie Warszawskim.

W maju 1951 r. Sejm przyjął ustawę o trybie przygotowania i uchwalenia konstytucji Polski Ludowej. W połowie września tego roku odbyło się pierwsze posiedzenie Komisji Konstytucyjnej. Nie w niej jednak decydowano o kształcie przygotowywanej ustawy zasadniczej, ale w małej grupie zaufanych prawników pod kierownictwem prof. Rozmaryna, która realizowała wytyczne otrzymywane od Biura Politycznego…..23 stycznia 1952 r. „Projekt Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej” został opublikowany i poddany „ogólnonarodowej dyskusji”. Tekst ogłoszonego projektu został wcześniej przekazany do zatwierdzenia Stalinowi, który osobiście wprowadził do niego ok. 50 różnych poprawek.

Reklamy

20 lat temu nastąpił formalny koniec PRL

20 lat temu nastąpił formalny koniec PRL

PAP

28.12.2009 Warszawa (PAP) – 29 grudnia 1989 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie Konstytucji Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, przywracając historyczną nazwę państwa – Rzeczpospolita Polska oraz dawne godło – orła w koronie. Za nowelizacją głosowało 374 posłów, 11 wstrzymało się odgłosu, a tylko jeden był przeciwny – poseł z PZPR.

Art. 1 znowelizowanej konstytucji głosił: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”.

Z konstytucji usunięto m.in. ideologiczny wstęp, zdania o socjalizmie i gospodarce planowej oraz regulacje dotyczące przewodniej roli PZPR. Suwerenem stawał się Naród, rozumiany jako wspólnota równoprawnych obywateli, który „sprawuje władzę przez swych przedstawicieli wybieranych do Sejmu, Senatu i do rad narodowych; sprawowanie władzy następuje także poprzez wyrażanie woli w drodze referendum”.

Odnosząc się do partii politycznych, konstytucja stwierdzała, że zrzeszają one „na zasadach dobrowolności i równości obywateli Rzeczypospolitej Polskiej w celu wpływania metodami demokratycznymi na kształtowanie polityki państwa”.

Polska Rzeczpospolita Ludowa

Tadeusz Iwiński – prof. politolog, poliglota, zdobywca tytułu Komucha Roku 2009

Nauka Polska – Baza Ludzi Nauki

prof. dr hab. Tadeusz Iwiński

Dyscypliny KBN: nauki o polityce

Specjalności: doktryny polityczne, polityka międzynarodowa

Miejsca pracy: Aktualne: Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie; Wydział Nauk Społecznych; Instytut Nauk Politycznych

Nieaktualne: Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie; Wydział Nauk Społecznych i Sztuki; Instytut Nauk Politycznych

Członkostwo: Nieaktualne: Członek Polska Akademia Nauk; Wydziały PAN; Wydział I – Nauk Społecznych; Komitet Nauk Politycznych

————

Tadeusz Iwiński w Wikipedii

(ur. 28 października 1944 w Piastowie) – polski polityk, od 1991 poseł na Sejm I, II, III, IV, V i VI kadencji, wykładowca akademicki, poliglota.

W 1968 został magistrem inżynierem chemii, kończąc studia na Wydziale Chemii Politechniki Warszawskiej. W 1973 uzyskał stopień doktora nauk politycznych na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. W 1981 Wyższa Szkoła Nauk Społecznych przy KC PZPR przyznała mu stopień doktora habilitowanego w zakresie nauk politycznych. Posiada tytuł naukowy profesora nauk humanistycznych. Pracuje w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Stypendysta Fulbrighta na Uniwersytecie Harvarda (1977–1978) i IREX-u na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley (1988).

Od 1967 do 1990 należał do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Następnie działał w SdRP (był jednym z założycieli tej partii), od 1999 zasiada we władzach Sojuszu Lewicy Demokratycznej…

Deklaruje znajomość ponad 10 języków obcych, m.in. portugalskiego, hiszpańskiego, włoskiego, niemieckiego, angielskiego, francuskiego, rumuńskiego, arabskiego, japońskiego, rosyjskiego i łaciny

———

Życiorys

Strona prywatna

————-

 

TADEUSZ IWIŃSKI – KOMUCHEM ROKU 2009

wg, Niezalezna.pl, 19-12-2009

Po emocjonującym finiszu (kilkaset decydujących głosów na zwycięzcę padło ostatniego dnia konkursu!) tytuł Komucha Roku 2009 otrzymał Tadeusz Iwiński, poseł SLD….

 W 1973 r. tow. Tadeusz uzyskał stopień doktora nauk politycznych na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od tego czasu zaczyna się błyskotliwa kariera naukowa Iwińskiego. Do najważniejszych dzieł wczesnego, młodzieńczego okresu należą następujące książki:
Antyimperialistyczna strategia umacniania niezależności politycznej Indii (Wyższa Szkoła Nauk Społecznych przy KC PZPR. Instytut Nauki o Partii. Zakład Politycznych Systemów i Doktryn Współczesnego Kapitalizmu, 1974)
Kompradorskie reżimy polityczne Ameryki Łacińskiej na przykładzie Paragwaju (Wyższa Szkoła Nauk Społecznych przy KC PZPR. Instytut Nauki o Partii. Zakład Politycznych Systemów i Doktryn Współczesnego Kapitalizmu, 1974)
Portugalia na zakręcie historii (Wydaw. Ministerstwa Obrony Narodowej, 1975)
Współczesny neokolonializm (Wydaw. Min. Obrony Narodowej, 1979)
System władzy politycznej w imperium kolonialnym na przykładzie dominium brytyjskiego (Wyższa Szkoła Nauk Społecznych przy KC PZPR. Instytut Nauki o Partii. Zakład Politycznych Systemów i Doktryn Kapitalizmu, 1974)

Okres 1981-1990 to czas tytanicznej pracy umysłowej tow. Tadeusza. Powstają wówczas takie dzieła jak:
Geneza, źródła i rola antykomunistycznej krucjaty w strategii i taktyce amerykańskiego imperializmu („Książka i Wiedza”, 1983)
Lewica iberyjska (Wydaw. Min. Obrony Narodowej, 1982)
Podstawowe problemy współczesnego świata („Książka i Wiedza”, 1986)
Ruch rewolucyjny w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej (Państ. Wydaw. Naukowe, 1982)
Współczesny antykomunizm (Wyższa Szkoła Nauk Społecznych przy KC PZPR, 1984)

Tow. Tadeusz współredagował także następujące pozycje:
Burżuazyjne i emigracyjne próby deprecjacji roli i polityki PZPR (ANS, 1986)
Materiały do studiowania nauki o partiach i systemach partyjnych współczesnego świata (ANS, 1985)

Warto podkreślić, że w 1986 r. tow. Tadeusz napisał przedmowę do dzieła samego Fidela Castro – wodza mas pracujących na bratniej Kubie….

Przypomnijmy, że Tadeusza Iwińskiego nominowaliśmy do nagrody Komuch Roku 2009 za złożenie w Biurze Analiz Sejmowych wniosku o zbadanie konstytucyjności zakazu stosowania symboli komunistycznych. – Zakaz rozpowszechniania koszulek z sierpem i młotem czy wizerunkiem Che Guevary „czyni z Polski ciemnogród” i może godzić w konstytucyjne prawa obywatelskie – uzasadniał swoje stanowisko Iwiński. Jak widać, biografia laureata nie pozostawia żadnych wątpliwości, że wybór naszych Czytelników był słuszny.

Czeska ‚lista Wildsteina’

Czesi mają swoją listę Wildsteina

sfora.pl

Do sieci wyciekły tysiące nazwisk byłych agentów czechosłowackiej służby bezpieczeństwa  Nazwiska współpracowników StB ujawnił Stanislav Penc, były działacz antykomunistyczny. Znajduje się na niej 13,5 tys. nazwisk.  Co najmniej 700 osób nadal pracuje w policji i Ministerstwie Spraw Wewnętrznych – powiedział Penc.

——–

http://www.svazky.cz/

——

Lists of 13,500 StB employees posted online

Prague Daily Monitor

Former Czech dissident Stanislav Penc Thursday posted the lists of some 13,500 people who worked for the former Czechoslovak secret police StB in late 1989 on the www.svazky.cz website, Penc told CTK.

„We have been discussing it 20 years but the names of those who organised the spying have not been known so far,” Penc said…..

It is estimated that some 85,000 people worked for the StB under the Czechoslovak communist regime.

From July, Penc made available the databases containing the names of about 770,000 people who had anything to do with the StB.

In the autumn, Penc initiated a petition demanding the dismissal of USTR director Pavel Zacek. The petition was signed by former president Vaclav Havel, among others.

————-

Stanislav Penc w Wikipedii

W jakiej Polsce żyjemy?

Warto rozmawiać

Zbrodnie, których nie było?, 17.12.2009

Zwykle w okolicach 13 grudnia toczy się kolejny odcinek debaty o odpowiedzialności generała Jaruzelskiego za stan wojenny. Ale czy wiemy na pewno kim był i co robił towarzysz Jaruzelski w całym PRL-u? Oprawcę Grzegorza Przemyka nie spotkała kara. Towarzysz Jaruzelski do dziś nie odpowiedział za zbrodnie stanu wojennego. Rodziny ofiar komunistycznych służb od lat domagają się elementarnej sprawiedliwości, której wolna Polska nie jest w stanie im dać. Czy potrafimy oddać należyty hołd prawdziwym bohaterom, którzy zwalczali system totalitarny w naszym państwie, skoro nie jesteśmy w stanie oddać im sprawiedliwości i prawdy? W jakiej więc Polsce żyjemy? O tym warto rozmawiać!

Warto obejrzeć

TVP Historia “Towarzysz Generał”

Henryk Muszyński – profesor teologii, arcybiskup, Prymas Polski, zarejestrowany jako TW ‚Henryk’

Henryk Muszyński w Wikipedii

(ur. 20 marca 1933Kościerzynie) – arcybiskup metropolita gnieźnieński, nominowany do tytułu Prymasa Polski.

1951 wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Pelplinie. Święcenia kapłańskie otrzymał 28 kwietnia 1957Bazylice katedralnej w Pelplinie z rąk biskupa chełmińskiego Kazimierza Kowalskiego. W 1963 obronił licencjatteologii na KULuLublinie, a następnie w1964 licencjat z biblistyki na PUGRzymie. W 1967 obronił doktorat z teologii na FSB wJerozolimie, a w 1973 z biblistyki w Rzymie. W 1986 otrzymał profesuręWarszawie. W latach1989 – 1994 pełnił funkcję Przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski do spraw dialogu z Judaizmem. 25 kwietnia 2008 otrzymał doktorat honoris causa UKWBydgoszczy….

Badania Kościelnej Komisji Historycznej potwierdziły, że Służba Bezpieczeństwa zarejestrowała go w 1975 roku najpierw jako kandydata na współpracownika, a w 1984 roku jako tajnego współpracownika o pseudonimie Henryk. Wykreślenie z ewidencji tajnych współpracowników nastąpiło w 1989 roku. Według arcybiskupa Muszyńskiego, bezpieka zarejestrowała go bez jego wiedzy i zgody, z esbekami spotykał się za wiedzą przełożonych, a spotkania nimi miały charakter konieczny lub wymuszony [9]

—————————–

Arcybiskup Metropolita

serwis Archidiecezji Gnieźnieńskiej

Profesor

Po zakończeniu studiów wrócił do swojej rodzinnej diecezji chełmińskiej i rozpoczął w 1968 roku pracę w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie. Pełnił funkcję prefekta studiów i był jednocześnie wykładowcą Pisma Świętego. Pełnił także funkcję diecezjalnego referenta do spraw laikatu. Od 1973 roku był związany również z Akademią Teologii Katolickiej w Warszawie, gdzie został adiunktem przy katedrze biblistyki. Prowadził seminarium naukowe na teologii ogólnej stacjonarnej i zaocznej, a także na Studium Pastoralno-Biblijnym i specjalizacji biblistyki. W tym czasie przygotowywał pracę habilitacyjną na temat „Chrystus – fundament i kamień węgielny Kościoła w świetle tekstów qumrańskich” (1979 r.). W roku 1981 otrzymał nominację na stanowisko docenta, a w roku 1986 Rada Państwa nadała mu tytuł profesora nadzwyczajnego. W Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, z którą związany był bardzo blisko aż do 1991 roku, pełnił funkcję prodziekana (1981-1983) a następnie dziekana (1985-1986) Wydziału Teologicznego. Był także kierownikiem Katedry Starego Testamentu przy Wydziale Teologii ATK oraz kuratorem archeologii chrześcijańskiej i równocześnie kierownikiem Katedry Archeologii Starożytnego Bliskiego Wschodu.

———-

Prymasostwo za wszelką cenę

Rzeczpospolita,17.12.2009, P.Semka

Abp Muszyński i inni biskupi uznali, że niegdysiejszy status TW nie jest przeszkodą do objęcia godności prymasa. Czy aby na pewno? – zastanawia się publicysta „Rz”

TW prymasem

Dziś obdarzenie kapłana, który był TW, godnością prymasa Polski de facto tę okoliczność unieważnia.

Krytycy powyższego zdania – które nie przychodzi mi łatwo – zapewne zwracać będą uwagę, że sytuacja abp. Muszyńskiego jest zupełnie inna niż ta, w której znajdował się bp Wielgus. Że wtedy, gdy zapadała decyzja o jego nominacji, nie działała jeszcze kościelna komisja lustracyjna. Obrońcy przyszłego prymasa wskazywać będą zapewne, że abp Muszyński przeszedł wyznaczoną przez episkopat procedurę lustracyjną, której wyniki bez zastrzeżeń przyjęła do wiadomości Stolica Apostolska.

A jednak precedens pozostaje precedensem. Były TW otrzymuje dziś tytuł, który wielu Polaków wiąże z najwyższymi standardami moralnymi.

Komisja kościelna wydała werdykt w sprawie ok. 30 przypadków TW w episkopacie, uznając, że żaden z ich nie był świadomym ani szkodliwym współpracownikiem bezpieki. Uważam, że był to kompromis, noszący znamiona ucieczki od oceny moralnej tego skomplikowanego, ale i niezwykle deprawującego sumienia zjawiska, jakim były kontakty z SB.Ale skoro tekst ten dotyczy abp. Muszyńskiego, to przypomnijmy, że Kościelna Komisja Historyczna, potwierdziła, iż SB zarejestrowała duchownego w 1975 r. najpierw jako kandydata na współpracownika, a w 1984 r. jako tajnego współpracownika o pseudonimie Henryk. Z listy TW został on wykreślony w 1989 r. Sam zainteresowany o istnieniu kwestii TW poinformował dopiero wtedy, gdy realna stała się sprawa jego ewentualnego prymasostwa.

Czy niegdysiejszy status TW nie jest przeszkodą dla objęcia godności prymasa?

Po prostu pytam

Abp Muszyński i inni biskupi uznali, że nie. Stwierdzono, że trzymiesięczna posługa prymasowska nie kłóci się z żadnym faktem z przeszłości hierarchy

———

Czy każdy biskup może być prymasem?

fronda.pl, 18 grudnia 2009

Urząd prymasa wraca do Gniezna. Na 3 miesiące obejmie go abp Henryk Muszyński, przez kilkanaście lat zarejestrowany przez SB. Czy to dobrze dla Kościoła, aby objął swój urząd?

O nauce w roku 1966 na przykładzie Krakowa

 

O nauce w roku 1966 na przykładzie Krakowa

wg Karol Estreicher – Dziennik wypadków t. III, 1961-1966

( Może się przydać do rozmyślań nad stanem obecnym)

 

17 marca 66

Dziś w Komitecie Wojewódzkim Partii odbyło się zebranie rektorów i niektórych, partyjnych prorektorów (!) (wykrzyknik autora przyp. Af) krakowskich Szkot Wyż­szych, na którym sekretarz Domagała wygłosił przemówienie w tonie besztającym.

Mania władzy, zarozumialstwo, znanie się na wszystkim, nieżyczliwość i podejrzli­wość. Równocześnie lęk przed wystąpieniem z udokumentowanymi zarzutami. Same ogólniki w rodzaju; „Niesprawność nauczania, zaniedbywanie prac dydaktycznych na rzecz naukowych, czytane wykłady, zajęcia asystentów na rzecz profesorów, stosunki feudalne (!) (wykrzyknik autora przyp. Af), zakazywanie asystentom pracy społecznej (czytaj partyjnej), brak doktoratów, brak habilitacji.”

Same gołosłowne zarzuty nie poparte faktami. Pan I Sekretarz Partii, niczym inspek­tor w szkole, beształ profesorów, źle płatnych, w źle wyposażonych zakładach. Starał się wbić klin (jak zawsze) miedzy młodych asystentów a starych profesorów.

Ogólny upadek uniwersytetów w świecie i w Polsce. Niedobry ustrój. Główną wadą jest wytwarzanie się klik wokół rektora, którego urząd trwa 3 lata. Biurokratyczna rola urzędów uniwersyteckich. W Krakowie dyrektorem administracyjnym jest Włodek. niezły człowiek, ale prymitywny umysł. Rządzi zakładami, budżetem, sprawami perso­nalnymi.

Rektorzy przywiązują się do stanowiska. Przewrócone w głowie i nieprzystępność Klimaszewskiego, Turskiego, Rzepińskiego.

Są i zalety 3-letniej kadencji. Rektorzy nabierają wprawy w zarządzaniu szkołą. Zale­ty jednak nie równoważą szkód płynących z tłumaczenia się przez nich z samodzielności myślenia i działania. Rektorzy chcą mieć spokój. Rola Partii. Zamęt. Sekretarze tzw. Podstawowych Organizacji Partyjnych w Szkołach Wyższych sieją zamęt wśród asysten­tów, podniecając ich przeciw profesorom. Ostatnio (17 III) w Krakowie na UJ odbyło się posiedzenie w sprawie tzw. młodych kadr naukowych, na którym mówił stalinowiec Czesław Domagała. Celem posiedzenia było podniecanie ambicji i obietnice.

Podsumowanie roku 1966

Nauka krakowska stoi w miejscu. Upadek nauk humanistycznych jest widoczny. Hi­storia bez znaczenia, historia literatury pod rządami Wyki i Markiewicza wyczynia roz­maite łamańce, ale niewiele z tego wychodzi.

Co warte są krakowskie nauki przyrodnicze niepodobna zarejestrować. Wśród przy­rodników, także wśród lekarzy kwitnie samochwalstwo. Każdy z nich rzekomo jest kan­dydatem do nagrody Nobla — tylko nagród tych nie widać. Od chwili objęcia rządów w Akademii Nauk, mało działają, a gadania dużo. Zdaje się, że Akademia Górnicza stoi wyżej od Politechniki, ale mnie ocenić jest to trudno. Uniwersytetowi w roku 1966 poświecę osobny rozdział. Bolesny….

Donosem Polska stoi! Ale nie trzeba zaraz uważać ich za płatnych szpicelków. Humanistyka, historia sztuki, zabytki Krakowa, świat w którym żyje powoli przegry­wa. W grudniu stało się jasne, że prezesem Stowarzyszenia Historyków Sztuki ma zo­stać Jerzy Banach. Partia działa przez Konserwatora Wojewódzkiego Hannę Pieńkowską. Towarzystwo Miłośników Krakowa ledwo dyszy — żyje dzięki nędznym subwencjom PAN z Warszawy. Komitet Kopca Kościuszki odsunięty został przez Braneckiego i Czesława Ochaba od wpływu na rozplanowanie i urządzenie Sikornika… Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych trzyma się ostatkiem moich sił. Już niedługo. Rok 1966 pokazuje mi ostateczną przegraną w tych sprawach. Może przyszłe pokole­nia… Sesja Tysiąclecia na Wawelu pokazała jak z niczego można snuć gadulstwo bez końca i skutku.

Jaśniejszym momentem był na początku grudnia 1966 przyjazd Antoniego Słonimskiego i owe literackie spotkania z tego powodu.

Przystępuję teraz do opisu stosunków na Uniwersytecie Jagiellońskim, choć z góry wiem, że obraz roku 1966 będzie tu niepełny. Można życie spędzić na Uniwersytecie i ani nie znać innych kolegów — profesorów, ani nie wiedzieć, co dzieje się w Uniwer­sytecie.

W roku 1966, po euforii jubileuszowej sprzed dwóch lat, nastąpiło uspokojenie. Na Jubileuszu Uniwersytet dużo zyskał, przede wszystkim dwa gmachy Fizyki i Filologii oraz rozbudowę Biblioteki Jagiellońskiej i Ogrodu Botanicznego. Ale też i inne budo­wy (tak potrzebne) nie zarysowały się w roku 1966. Rząd i Partia odwróciły się od Uni­wersytetu, bo już im jest niepotrzebny propagandowo.

Na stosunki w instytucji składają się ludzie. Dlatego zacznijmy od opisu postaci rzą­dzących Uniwersytetem Jagiellońskim w roku 1966. Najpierw Rektor Mieczysław Klimaszewski został członkiem Rady Państwa, a potem jej wiceprzewodniczącym. Od spraw uniwersyteckich wyraźnie się odwrócił. Rządy Uniwersytetem oddał w ręce pro­rektorów (Karaś — partyjny, Siedlecki — prawnik, Adam Bielański).

Profesor Mieczysław Karaś zachowuje się jak typowy aparatczyk — straszy słabszych, boi się silniejszych, przypodchlebia się możnym, jest i posłuszny i władczy, zależnie od potrzeby. Jest indywidualny o średnim intelekcie. Podlega Taszyckiemu, którego „inspi­ruje” w „Województwie”. Siedlecki i Bielański zachowują się przyzwoicie, są dobrymi kolegami. Nie zastraszają. Prorektorem na Katowice jest profesor Popiołek, ale rów­nież nie ma wpływu na rządy Uniwersytetem.

Klimaszewskiemu ten stan rzeczy odpowiada. Jest bardzo zręczny, inteligentny, do­brze ułożony, nieskończenie ambitny, a nawet próżny, umiejący zachować godność i spokój, nieuczynny, ostrożny. Egoista — robi wszystko, by Uniwersytet służył mu do dalszej kariery politycznej. Jakiej? On jeden to wie lub wic co sobie marzy.

Tzw. Filia UJ w Katowicach to całkowita fikcja. Nie można prowadzić Uniwersytetu w dwóch miejscach. Wykłady prawa (dla milicji), fizyki i chemii (dla potrzeb przemy­słu) w Katowicach nie mają nic wspólnego z UJ. Są dla krakowskiego środowiska ogromnym obciążeniem. Odbierają nam środki i siły, są „rozpuszczaniem” energii kra­kowskiego środowiska. Jest charakterystycznym, że na otwarcie humanistyki w Katowi­cach rząd nie chce się zgodzić, bo humanistyka jest potępiana, jako budująca świadomość narodową.

Na to wszystko rzadcy UJ z Klimaszewskim na czele idą, przynajmniej w roku 1966 szli. Klimaszewski dba ogromnie o reprezentację, przyjmuje w Modlnicy gości, zaba­wia, wydaje przyjęcia. Dwór w Modlnicy jako reprezentacyjny pałacyk kosztuje rekto­ra rocznie około 300 tysięcy złotych. Kwoty te są ukryte w różnych pozycjach budżetu UJ. Nie ma na katedry, zakłady, na wydatki osobowe, ale na reprezentację w Modlnicy pieniądze są! Na całe Muzeum UJ i Collegiura Maius dostaje zaledwo 10 tysięcy zło­tych rocznie!

Obok rektorów rządzą Uniwersytetem dyrektorzy administracyjni Włodek i Hajec. Pierwszy był dyrektorem AGH, niezły człowiek, którego można pozyskać dla małych spraw, drugi to były ubowiec — takim pozostał do dziś •— leń, nieużyty, rzekomo ener­giczny, w gruncie rzeczy donosiciel. Obaj mają duży wpływ na zarząd administracyjny.

Senat i profesorowie, zakłady, wydziały, procedury naukowe nie Uczą się zupełnie. Dziekani ustępują rektorom. Z tyłu rządzi (po cichu) Podstawowa Organizacja Partyj­na z sekretarzem Hanouskiem, docentem prawa, na czele. To co tam się dzieje otoczo­ne jest absolutną tajemnicą. „Oni” nic mówią, my nie chcemy wiedzieć.