Wiktor Herer – ekonomista, wykładowca, ubek, oprawca „Anody”. doradca „Solidarności”

baner

Wiktor Herer w katalogu IPN

Funkcjonariusz/pracownik/żołnierz aparatu bezpieczeństwa…..

….Inne informacje o funkcjonariuszu i służbie
W okresie od lipca do września 1945 starszy instruktor propagandy Zarządu Polityczno-Wychowawczego KBW. Z dniem 10.01.1952 przekazany do pracy w Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego.

„Anoda” i jego oprawca

Piotr Bączek – Nasz Dziennik, 21.08.2014

….Herer urodził się 19 stycznia 1920 r. w Czerniowcach pod Lwowem.  ….Wiktor Herer związał się z komunistycznymi organizacjami w gimnazjum we Lwowie. Po latach w jednej z opinii stwierdzono, że „od najwcześniejszej młodości aktywny w ruchu rewolucyjnym”. W ankiecie podał, że jest „bezwyznaniowcem” i wskazał, że jest narodowości polskiej. Tymczasem w spisie kadry bezpieki sporządzonym w 1978 r. przez archiwum MSW podano „narodowość żydowska”.

Już w 1933 r. wstąpił do czerwonego harcerstwa, „Pionier”. Był też członkiem Komunistycznego Związku Młodzieży Zachodniej Ukrainy. W 1934 r. został zatrzymany za kolportaż nielegalnych ulotek propagujących komunizm. W związku z tym przeniósł się do Warszawy, gdzie w 1938 r. ukończył prywatne gimnazjum. W 1936 r. ponownie policja zatrzymała Herera, ale tym razem w więzieniu przebywał sześć tygodni.

W latach 1935-1938 działał w szkolnych przybudówkach nielegalnego Komunistycznego Związku Młodzieży. Przyjął pseudonim „Adaś”. W 1938 r. został sekretarzem Rewolucyjnego Związku Niezamożnej Młodzieży Polskiej, w tym też roku przeniósł się do Lwowa. Po wkroczeniu armii sowieckiej aktywnie działał w organizacjach komunistycznych. Przyjął obywatelstwo radzieckie, zajmował kierownicze stanowiska w komunistycznej organizacji młodzieżowej Komsomole, był też kierownikiem klubu „młodzieży robotniczej dzielnicy Łyczaków”.

Wstąpił na wydział rolny Politechniki Lwowskiej, potem przeniósł się na wydział ekonomiczny Instytutu Handlu Radzieckiego we Lwowie…..

Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej uciekł w głąb Związku Sowieckiego. W październiku 1941 r. rozpoczął studia w Tbilisi na wydziale ekonomicznym.

W 1943 r. przerwał studia i wstąpił do dywizji kościuszkowskiej. Herer ukończył szkołę oficerów polityczno-wychowawczych, znalazł się w korpusie oficerów oświatowych. Był kolejno zastępcą dowódcy plutonu gospodarczego, potem zastępcą dowódcy baterii w artyleryjskiej szkole w Tambowie, a następnie oficerem polityczno-oświatowym, instruktorem propagandy i lektorem pułku. W 1944 r. wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej.

Początkowo Herer – jak napisał w życiorysie, który zachował się w IPN – służył w 1. Dywizji Piechoty armii gen. Berlinga. W 1944 r. trafił do 3. Dywizji Piechoty, w której był lektorem w 3. pułku artylerii lekkiej. W sierpniu 1944 r. jednostka prowadziła walki na przyczółku warecko-magnuszewskim. W dniach 16-22 września oddziały te próbowały forsować Wisłę w rejonie Czerniakowa……

W 1945 r. po przekształceniu jego jednostki w Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego został starszym instruktorem polityczno-wychowawczym. …….

Z zachowanych w IPN dokumentów wynika, że we wrześniu 1945 r. został skierowany do służby w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego i od razu został zastępcą kierownika Wydziału IV Departamentu V. Na to stanowisko osobiście rekomendowała go właśnie Brystygierowa, szefowa tego departamentu.

Herer bardzo szybko awansował w MBP. Po roku był już pełniącym obowiązki naczelnikiem wydziału. W 1945 r. miał stopień porucznika, cztery lata później już podpułkownika. Był jedną z ważniejszych osób w Departamencie V. Pamięć o nim przetrwała przez lata PRL, nawet w wydanej w 1981 r. podziemnej broszurze „Więźniowie polityczni w Polsce” napisano: „Jednym z wybitniejszych naczelników wydziałów był mjr Wiktor Herer […]. Prowadził on często śledztwa osobiście. […] W tym okresie prawie wszyscy aresztowani przechodzili przez ręce mjr. Herera”.

Przesłuchiwał m.in. Wiesława Chrzanowskiego,…….

W kwietniu 1946 r. Brystygierowa tak scharakteryzowała Herera: „Samodzielny, bardzo zdolny, posiada dobrą orientację, spryt i łatwość werbowania agentury. Myśli kategoriami kierownika swoim odcinkiem pracy w skali krajowej. Reaguje natychmiast na wszelkie fakty i zachodzące zjawiska w terenie. Daje WUBP jasne, konkretne wskazówki we wszystkich bieżących sprawach. W stosunku do swych pracowników jest wymagający, ale wskazuje dostateczną cierpliwość, by uczyć ich pracy i podciągać. Moralnie stoi na wysokim poziomie. Za dobrą pracę otrzymał premię pieniężną”.

W kolejnej charakterystyce służbowej stwierdzono: „Dobrze pracuje z agenturą, umie werbować, umie kierować agentem. Bardzo samodzielny, przejawia dużo wartościowej inicjatywy, orientuje się szybko. Decyzje podejmuje szybko, czasem jednakże niedostatecznie przemyślane”..…….

Na odcinku planowania i nauki

W październiku 1951 r. zastępca przewodniczącego Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego skierował do szefa MBP wniosek o skierowanie Herera do pracy planowo-ekonomicznej w zespole wojskowym tej Komisji. PKPG powstała w 1949 r., była kształtowana na sowieckich wzorach i formą „superministerstwa”, które centralnie nadzorowało komunistyczną gospodarkę.”….W styczniu 1952 r. kierownictwo bezpieki przychyliło się do tego wniosku i Herer został przekazany do PKPG. Od tego czasu Herer uaktywnił się także na polu nauki, zajął się planowaniem ekonomicznym, wydał kilka prac, został wykładowcą uczelni…..

…. Leszek Żebrowski przytoczył wspomnienie W. Chrzanowskiego, który opowiadał, że Herera na zebranie kierownictwa „Solidarności” przyprowadził Jacek Kuroń: „W 1981 roku na posiedzeniu Komisji Krajowej ”Solidarności„ w Gdańsku Jacek Kuroń przyprowadził nową grupę doradców. Opowiadał to prof. Wiesław Chrzanowski, współtwórca statutu związku. Usiadł koło niego starszy pan, który wydał się Chrzanowskiemu znajomy, jednak skojarzenia wydawały się niemożliwe. Gdy Jacek Kuroń przedstawił ekspertów, okazało się, że to Wiktor Herer… nowy specjalista od rolnictwa. Tu profesor Chrzanowski nie wytrzymał. Wstał i powiedział, że ’przecież ten człowiek to jest ubek, który nas przesłuchiwał’.

Kuroń na to odpowiedział: ’jak wam się nie podoba, to możecie wyjść’. Podczas przesłuchania Herer powiedział Chrzanowskiemu, że jego i jego kolegów chce nie tylko unicestwić fizycznie, ale i pohańbić w oczach społeczeństwa, zohydzić moralnie”.

Nie bez racji Leszek Żebrowski podsumował: „Jego kwalifikacją na doradcę od rolnictwa było chyba to, że jego ofiary leżą w ziemi”.

Mimo to Herer został działaczem „Solidarności”. Opublikował w „Tygodniku Solidarność”, razem z Władysławem Sadowskim, kilka artykułów ekonomicznych….W połowie lat 80. był współautorem książki „U źródeł polskiego kryzysu”. W 1989 r., wspólnie z Władysławem Sadowskim i Tadeuszem Kowalikiem, krytykował z pozycji lewicowych plan Balcerowicza.

Strona prof. Mirosława Dakowskiego

ZDERZENIA Z BARIERAMI ROZWOJU – A TORTUROWANIE RODOWICZA-ANODY Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski
15.01.2009.
ZDERZENIA Z BARIERAMI ROZWOJU

Przygotowując się na Sąd Boży palę zbędne książki (na pohybel GAZOWATYM). Natknąłem się dziś w piwnicy na książkę :

Wiktor Herer Władysław Sadowski

ZDERZENIA Z BARIERAMI ROZWOJU

Państwowe Wydawnictwo Ekonomiczne Warszawa 1989

Prof. Wiktor Herer był w 1980-tym ekonomistą – reformatorem partyjnym. Przyjeżdżał, m.inn. do Inst. Badań Jądrowych w Świerku z wykładami na temat „reform”. Jak na „komucha” pięknie mówił. Mój przyjaciel Andrzej nawet się z nim zbliżył. Później się okazało, że uprzednio był on (WH) w jakichś „strukturach siłowych”, co ostudziło zapał reformatorów świerkowych. Ale „nikomu nie szkodził”…., wg. słów „profesora”.

Ubecy a ideolodzy

Jerzy Robert Nowak „Zbrodnie UB” Warszawa 2001 http://www.jerzyrobertnowak.com/

…..Prawdziwie szokującym okazało się dla mnie odkrycie, znany przeze mnie od lat ekonomista – profesor Wiktor Herer w swoim czasie przez kilka lat pracował jako naczelnik w Departamencie V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego pod kierownictwem osławionej Julii Brystygierowej.
W wydanej w 1981 r. w Gdańsku przez podziemne wydawnictwo Młodej Polski książce „Więźniowie polityczni w Polsce” C. Leopolda i K. Lechickiego (właściwe nazwiska A. Rybickiego i A.J. Wręgi) pisano na s. 11: Jednym z wybitniejszych naczelników wydziałów mjr Wiktor Herer, absolwent ekonomii w Tbilisi, późniejszy profesor i wicedyrektor Instytutu Planowania przy Radzie Ministrów.
Prowadził on często śledztwa osobiście. Jesienią 1945 r. prawie wszyscy aresztowani w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego przechodzili przez ręce mjr. Herera…….

Reklamy

Kazimierz Wajda, związany z UB i SB, długo czekał na tytuł profesora

Kazimierz Wajda, ubecki rezydent na uniwersytecie

 Paweł Warot – Debata 62 październik 2012 

….

jeszcze w okresie stalinowskim w latach  1949-1954 wykorzystywany był przez toruński Urząd Bezpieczeństwa jako tajny współpracownik, a następnie jako rezydent UB na UMK. Zachował się w aktach Kazimierza Wajdy, pochodzący z lat pięćdziesiątych tzw. Kwestionariusz agenta informatora. Jak  wynikało z zachowanych materiałów „Za okres ten opiniowany był pozytywnie”. Wyeliminowany został z sieci dopiero wówczas, kiedy wybrany został do władz partyjnych. Wiedziano również, że jest wieloletnim członkiem partii, że jeszcze w 1968 r. pełnił funkcję sekretarza uczelnianego PZPR.

…. jako  uczeń Liceum im. Kopernika oraz działacz PPS i OMTUR miał Wajda w znacznym stopniu pomagać miejscowej UB w rozpracowywaniu wrogich elementów” występujących w łonie tychże środowisk. Jako student kontynuował swoją działalność, będąc w stałym kontakcie z kierownikiem Sekcji V. Marianem Wojtalem. „Zajmuje się szkoleniem marksistowskim i sam stara się dobrze opanować marksizm, który studiuje. Wszelkie  posunięcia na terenie OMTUR uzgadnia z tutejszym urzędem i był pomocny przy jego rozpracowaniu” , a także „Ze współpracy swej wywiązuje się dobrze i chętnie do niej przystępował” – tak brzmiała ocena jego oficerów zwierzchnich z tamtego czasu. Jak zanotowano, zwerbowany miał być z powodów patriotycznych”. Dostrzegano, że „na współpracę poszedł bardzo chętnie i wyraził z tego powodu zadowolenie”. 

….

W 1950 r. toruńska bezpieka postanowiła wzmocnić współpracę ze swoim KP. Ponieważ był on członkiem partii, a nie chciano rezygnować z kontaktu z tak cennym źródłem informacji, by obejść oficjalny zakaz werbowania partyjnych, postanowiono uczynić Wajdę „rezydentem” UB na UMK o pseudonimie „Włodzimierz”………..do obsługi” pewnej części sieci agenturalnej UB na UMK, nadawać  miał się idealnie, dodatkowo miał w ten sposób odciążyć w znacznym stopniu kilku pracowników operacyjnych starających się wówczas usilnie dotrzeć do studentów uniwersytetu

„Wymieniony z racji tej, że pracuje jako działacz naukowy, może z każdym  bez zwrócenia uwagi kontaktować się i spotykać”……

 

Związki profesora  Kazimierza Wajdy z SB

Paweł Warot – Debata 63 listopad 2012 

…..

profesorowi Kazimierzowi Wajdzie dedykowano księgą pamiątkową wydaną w 2000 r. w 70-lecie jego urodzin. Tam napisano: „Tytuł i stanowisko profesora nadzwyczajnego Kazimierz Wajda uzyskał dopiero w 1988 roku. Przyczyną wieloletniego oczekiwania na tytuł profesora był sprzeciw władz partyjnych podtrzymywany przez cały okres stanu wojennego”2. Stan wojenny nie trwał do końca komunizmu w Polsce, został zniesiony 22 lipca 1983 r. Zatem z jakiego to powodu tak późno przyznano tytuł profesorski? Prześladowany, jak mi się początkowo zdawał ,Kazimierz Wajda urastał w do roli bohatera narodowego. Niestety, już pobieżna lista tytułów publikacji „znawcy dziejów klasy robotniczej”, sprowadza na ziemię. Starając się odpowiedzieć na pytanie, co sprawiło, że były I sekretarz Komitetu Uczelnianego PZPR na UMK nie mógł w okresie schyłkowego PRL-u awansować, sięgnąłem do materiałów IPN…….

Ryszard Nazarewicz – ubek, profesor habilitowany PAN i ANS

Ryszard  Nazarewicz w Bazie Ludzie Nauki

prof. dr hab.  Ryszard  Nazarewicz  (nie żyje)
Dyscypliny KBN:    nauki historyczne
Specjalności:    historia najnowsza
Członkostwo:    Nieaktualne:

Członek  Towarzystwo Naukowe im. Adama Próchnika
Promotor prac doktorskich:
Droga do powojennej stabilizacji w regionie częstochowskim w latach 1945-1948  01/01/1990,
autor rozprawy doktorskiej  Marian Kotarski ,
Recenzent prac doktorskich i habilitacyjnych:
Polski ruch oporu w walce z komunikacją okupanta w latach 1939 – 1945 na ziemiach polskich,  22/05/1987 ,
autor rozprawy doktorskiej  Aleksander Wojtczak

Ryszard Nazarewicz w Wikipedii

Ryszard Nazarewicz vel Ryszard Raps ps. Stefan (ur. 11 października 1921 we Lwowie, zm. 22 grudnia 2008 w Warszawie) – profesor zwyczajny historii, były podpułkownik MO, zastępca szefa Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego PRL dla miasta stołecznego Warszawy.

Był żołnierzem Gwardii Ludowej. W 1944 był oficerem do spraw informacji w III Brygadzie im. Józefa Bema Armii Ludowej, szef informacji i wywiadu Okręgu Częstochowa AL.

Od 1 lutego 1945 do 31 grudnia 1947 brał udział w walkach przeciwko oddziałom podziemia niepodległościowego.

W latach 1951-1956 pełnił funkcję naczelnika Wydziału V Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego PRL w Łodzi, a w okresie 1946-1951 zastępcy kierownika Miejskiego UBP w Łodzi w 1945.

Miał tytuł profesora zwyczajnego Polskiej Akademii Nauk. Był autorem kilku książek, m.in. Dylematy i dramaty Armii Ludowej. Był pracownikiem naukowym Instytutu Historii Ruchu Robotniczego Akademii Nauk Społecznych przy KC PZPR. Wieloletni członek Rady Naczelnej ZBoWiD.

Ryszard Nazarewicz w katalogu IPN

RYSZARD NAZAREWICZ – PARTYZANT, UBEK, „PROFESOR” – TADEUSZ M. PŁUŻAŃSKI

…..Po kilkunastoletnim „epizodzie” w bezpiece „ludowa” władza rzuciła byłego partyzanta na inny front walki z „reakcją” – walki piórem. Wtedy narodził się Nazarewicz – „profesor historii”. Jako pracownik m.in. Wyższej Szkoły Nauk Społecznych przy KC PZPR przez kolejne dekady dbał o „właściwy” obraz najnowszych dziejów Polski. Nie zapomniał oczywiście o swojej bojowej i wywiadowczej karcie – wychwalał dzieje Częstochowskiego Okręgu GL-AL. W ramach twórczości „naukowej” wydał wiele książek, nawet w III RP.
W numerze z lutego 2003 r. wspomnianego już „Głosu Kombatanta Armii Ludowej”, którego jest stałym autorem, Ryszard Nazarewicz napisał: „Prawda jest dlatego po naszej stronie, że od kilkunastu lat dominuje w radio, telewizji i prasie prawicowa wersja historii. Mało tego, że jest naświetlana pod kątem działania obecnej prawicy, ale jest również naświetlana w sposób obraźliwy, obelżywy dla nas, dla lewicowego ruchu oporu. Dla tych, którzy walczyli wtedy, kiedy inni zajmowali się wyszukiwaniem i mordowaniem ludzi, których uznawali za komunistów, za agentów itd. Ale i nadal to pojęcie »agenci« tkwi. Mamy ciągle w prasie prawicowej w kraju tego rodzaju czkawkę”…..

Ryszard Nazarewicz -wywiad Niezależnej Wytwórni Lewicowych Filmów

Czerwone dynastie: Ryszard Nazarewicz i jego córka Katarzyna – Jerzy Robert Nowak

2009-08-13 4:32 am

Dużą karierę w mediach po 1989 r. zrobiła Katarzyna Nazarewicz-Sosińska, m.in. pełniąc funkcje redaktora naczelnego “Expressu Wieczornego”, dyrektora wydawniczego magazynów “Playboy” i “Voyage”, swego czasu była kandydatką na rzecznika rządu AWS – UW. Jest córką byłego szefa wywiadu GL-AL w okręgu Częstochowa, późniejszego pułkownika UB Ryszarda Nazarewicza, który wsławił się nie tylko nadzorem UB zza biurka, lecz także osobistymi przesłuchaniami polskich patriotów…..

 

Jan Rapacz – światowej sławy polski genetyk, omyłkowo oskarżony o współpracę z UB

Baza ludzi nauki - Nauka Polska 
prof. dr Jan Rapacz 
prof. dr  Jan  Rapacz 

uzyskane tytuły i stopnie
mgr inż. (fizjologia zwierząt) 1955 - Uniwersytet Jagielloński, Kraków, Polska
dr (immunogenetyka) 1959 - Akademia Rolnicza w Krakowie, Kraków, Polska
doktorat honoris causa 1991 - Akademia Rolnicza w Krakowie, Kraków, Polska
przebieg pracy zawodowej	Akademia Rolnicza w Krakowie, Kraków,
 Polska - asystent, adiunkt 1958-61, 
kierownik Laboratorium Immunogenetyki 1963-65
Instytut Zootechniki, Laboratorium Immunogenetyki, Kraków,
 Polska - kierownik 1963-65, 1968-69
Swiss Red Cross, Central Blood Group Laboratory, 
Berno, Szwajcaria - pracownik naukowo-badawczy 1969-70
University of Wisconsin-Madison, Department of Animal Sciences, Madison, WI, USA
 - stypendium podoktoranckie 1961-63, Visiting Professor 1965-68, 1970-71,
 Associate Professor 1971-78, Professor 1978-98, Professor Emeritus 1998-
♠

Jan Rapacz w Wikipedii

Jan Rapacz (ur. 1928[1]) – polski profesor immunogenetyki. Specjalista genetyk, biolog molekularny. Absolwent Wydziału Rolnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie otrzymał także tytuł doktora w dziedzinie immunogenetyki. Wykładowca Uniwersytetu Wisconsin–Madison.

Jan Rapacz kierował programem hodowli unikatowej rasy świń z genetyczną predyspozycją do chorób miażdżycowych, przeznaczonych do eksperymentalnych badań miażdżycy, arteriosklerozy i choroby wieńcowej serca. Badania na nich umożliwiły opracowanie nowych leków antycholesterolowych i technik angioplastycznych[2].

Jest członkiem Narodowej Rady do Badań Miażdżycy oraz Amerykańskiego Związku Genetycznego. W1991 roku otrzymał tytuł doktora honoris causa Akademii Rolniczej w Krakowie. Autor ponad 90 artykułów w czasopismach naukowych oraz ponad 100 referatów na konferencjach i kongresach naukowych.

IPN broni polskiego kandydata do Nobla

Rzeczpospolita, Cezary Gmyz 08-11-2011

Pion lustracyjny Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie chce, by sąd uznał, że prof. Jan Rapacz nie był agentem Urzędu Bezpieczeństwa

Światowej sławy polski immunogenetyk, wymieniany wśród kandydatów do Nagrody Nobla, został oskarżony o to, że był agentem komunistycznej bezpieki. IPN ustalił jednak, że w jego miejscowości był jeszcze jeden człowiek o tym samym nazwisku i to on donosił….Prof. Rapacz nigdy nie piastował żadnego stanowiska podlegającego lustracji. Kiedy jednak trzy lata temu historyk dr Grzegorz Baziur oskarżył go na łamach „Krakowskiego Rocznika Historii Harcerstwa”, że współpracował z komunistyczną bezpieką, profesor zwrócił się do sądu o autolustrację…Baziur zarzucił Rapaczowi, że „był najbardziej tajemniczą osobą w całej działalności i likwidacji konspiracyjnej myślenickich organizacji harcerskich z lat 1948 – 1949″ i że „29 stycznia 1954 r. został zwerbowany w charakterze agenta (przez PUBP w Myślenicach) pod ps. Żurek”, a „nagrodą za podpis na zobowiązaniu była pomoc przy uzyskaniu rocznego stypendium naukowego w USA w 1961 r. w zamian za realizację zadań wywiadowczych”….Prokurator IPN ustalił ostatecznie, że w Lubniu (Małopolska), gdzie urodził się profesor, w tym samym czasie mieszkała jeszcze jedna osoba nosząca to samo imię i nazwisko. Personalia drugiego Jana Rapacza idealnie pasowały do danych agenta „Żurka”. A funkcjonariusz rejestrujący informatora przez pomyłkę przypisał mu datę urodzin naukowca…

O odebraniu przywilejów emerytalnych byłym oficerom SB i UB

Bronisław Wildstein przedstawia

o odebraniu przywilejów emerytalnych byłym oficerom SB i UB

Strażnicy sowieckiego imperium

Instytut Pamięci Narodowej, Śródmiejski Ośrodek Kultury zapraszają:

2 lutego godz. 18.00

ul.Mikołajska 2

31-027 Kraków

Strażnicy sowieckiego imperium.

Urząd Bezpieczeństwa i Służba Bezpieczeństwa

w Małopolsce 1945-1990″.


Spotkanie z dr Filipem Musiałem i dr Michałem Wenklarem poprowadzi Marek Górka


Filip Musiał: doktor, politolog, historyk, pracuje w IPN o/Krakowie oraz w Wyższej Szkole Filozoficzno-Pedagogicznej „Ignatianum” w Krakowie, sekretarz redakcji „Zeszytów Historycznych WiN-u”, redaktor popularno-naukowej serii „Z archiwów bezpieki – nieznane karty PRL”, autor licznych książek, m.in.: „Skazani na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie 1946-1955”.
Michał Wenklar: doktor, politolog, historyk, pracuje w IPN o/Kraków, członek redakcji „Zeszytów Historycznych WiN-u”, współautor i redaktor pracy „Koniec jałtańskich złudzeń. Sfałszowane wybory 19 I 1947”.


Tajne służby PRL przez 45 lat stanowiły zbrojne ramię partii komunistycznej, zabezpieczając w Polsce utrzymanie władzy i realizację interesów sowieckiego imperium. Książka powyższa jest pierwszym tak obszernie opracowanym materiałem dotyczącym dziejów krakowskiej bezpieki. Znajdziemy w niej strukturę organizacyjną UB, SB, ich najwyższą kadrę kierowniczą, system działań operacyjnych i pomocniczych, przykłady działań podejmowanych wobec małopolskich środowisk i instytucji, m.in.: krakowskich uczelni, robotników Nowej Huty, bernardynów z Kalwarii Zebrzydowskiej, a także zbrojnych oddziałów niepodległościowych. Cała prawda o skrywanych przez długie lata kulisach tajnych operacji bezpieki została wreszcie ujawniona przez krakowskich badaczy.

Strażnicy sowieckiego imperium. Urząd Bezpieczeństwa i Służba Bezpieczeństwa w Małopolsce 1945–1990, pod red. Filipa Musiała i Michała Wenklara, Wydawnictwo „Dante”, Kraków 2009, 664 s.

Śródmiejski Ośrodek Kultury

ul.Mikołajska2

31-027Kraków

http://www.lamelli.com.pl/

Profesorowie UJ w aktach UB i SB

Warto przeczytać !

terlecki-prof-uj

Ryszard Terlecki, Profesorowie UJ w aktach UB i SB, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2002.

Jak inwigilowano profesorów

Forum Akademickie , 3,2003

Ukazała się interesująca książka o inwigilowaniu profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego po drugiej wojnie światowej. Pojawiły się tu nazwiska ośmiu znanych profesorów, luminarzy polskiej humanistyki. Są nimi m.in.: wybitny historyk literatury Stanisław Pigoń, znany filozof Roman Ingarden, historycy: Adam Vetulani i Konstanty Grzybowski, historycy oświaty i wychowania: Henryk Barycz i Jan Hulewicz. Wszyscy mieli założone teczki przez oficerów Urzędu Bezpieczeństwa i później Służby Bezpieczeństwa. Z tymi materiałami, które zachowały się w Archiwum Urzędu Ochrony Państwa (dziś Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego) i innych archiwach, m.in. Instytutu Pamięci Narodowej, autor książki gruntownie się zapoznał. Dlatego w kontekście źródłowym i metodologicznym książce nie można nic zarzucić.

Teczki prowadzone były pod różnymi kryptonimami, np. „Senat” czy „Wenecja”. Zawsze starano się uzasadnić wrogość w stosunku do Polski Ludowej, jej ustroju i władzy. A nie było to łatwe, gdyż nie istniały faktyczne podstawy do podejrzeń. Wiele spraw celowo przedstawiano jako wrogą działalność. Profesorowie UJ nie byli wrogami Polski Ludowej, nie spiskowali przeciwko władzy, nie zakładali żadnych organizacji zbrojnych czy politycznych. Rzecz jasna, wychowani w XIX-wiecznej tradycji myślenia politycznego, nie myśleli kategoriami marksizmu–leninizmu, nie kochali nowego ustroju i często dawali to do zrozumienia. Stąd doniesienia, śledztwa, inwigilacja, czasami bardzo kosztowna, jak chociażby zakładanie podsłuchów telefonicznych w mieszkaniach.

Działania tego typu, często niesłychanie drobiazgowe, mogły być prowadzone tylko dzięki donosom. Uczelnia była pełna szpiclów. Z dogłębnej analizy tekstów wynika, że oficerowie UB i SB, nie mogli zamknąć sprawy, gdyż wciąż wpływały nowe doniesienia o rzekomej wrogiej działalności. Tworzyło to przysłowiowe błędne koło. Wystarczyło, że Henryk Wereszycki poczęstował swego rozmówcę koniakiem, a już pojawiały się zarzuty, że prowadzi burżuazyjny styl życia, gdy naród buduje socjalizm. Jeszcze gorzej było, gdy któryś z profesorów oblał na egzaminie niedouczonego aktywistę organizacji młodzieżowej. Sytuacja ta utrudniała profesorom życie, stawała się trudna do zniesienia. Donosiciele byli wszędzie, wywodzili się spośród studentów, pracowników dziekanatów, młodszych pracowników naukowych, zdarzali się też profesorowie.

Zainteresowania tajnych służb były wszechstronne. Zarzucano wielu profesorom, że w pierwszych latach powojennych utrzymywali stosunki z premierem polskiego rządu na emigracji Stanisławem Mikołajczykiem, a później już w kraju, gdy był wicepremierem i prezesem PSL, że wspierali go w działalności politycznej. Wiele spraw było wyraźnie naciąganych i celowo wyolbrzymianych, aby zgodnie z wówczas obowiązującą doktryną, stworzyć nastrój zagrożenia ludowego państwa.

Zgodzić się trzeba z podstawową tezą książki Terleckiego, że w tym czasie UJ miał dwa oblicza. Jedno oficjalne, które toczyło się według określonych zasad, nawet z manierami akademickimi. Na pierwszy rzut oka wyglądało, że wszystko jest w porządku. Drugie życie było niejawne, pełne intryg, podstępów tajniaków i ich współpracowników, politycznych intrygantów i zwykłych karierowiczów, których nie brakuje w każdej epoce. Wpływało to na życie profesorów i ich dorobek naukowy. Nie pozwalano im na publikowanie niektórych książek, zabraniano wznowień, cenzurowano, niektórym uniemożliwiano też zdobycie tytułów naukowych.

Ludwik Malinowski